Cal Kestis

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych i uwag zawartych w dyskusji
Ten artykuł wymaga poszerzenia o: Jedi: Wojenne blizny.

Cal Kestis
Rasa: Człowiek
Wzrost: 180 cm
Kolor włosów: Rude
Kolor oczu: Zielone
Kolor skóry: Jasna
Przynależność:
Profesja:




Cal Kestis był wrażliwym na Moc mężczyzną z rasy ludzi, dzięki czemu w wieku dziecięcym trafił na szkolenie do Zakonu Jedi. Gdy był adeptem, szkolił go mistrz Yoda, a po przejściu w wiek padawana trafił pod opiekę Jaro Tapala, który szkolił go na pokładzie republikańskiego gwiezdnego niszczyciela, ponieważ był to okres, kiedy szalały wojny klonów. Cal pod okiem Jaro nauczył się wielu technik Mocy oraz zasad postępowania prawdziwego Jedi. W dniu, gdy wydany został rozkaz 66, Kestis wraz z mistrzem próbował uciec kapsułą ratunkową. On sam przeżył, ale Tapal zmarł w wyniku ran postrzałowych. Chłopak trafił na Braccę, nad którą stacjonował wtedy Albedo Brave, ich gwiezdny niszczyciel. Republika została przekształcona w Imperium, nad którym władzę objęli Sithowie, natomiast uznani za zdrajców Jedi zostali poddani eksterminacji. Cal, by się ukryć, podjął się na Bracce pracy złomiarza dla Gildii Złomiarzy, a jego najlepszym przyjacielem został Prauf. Podczas Czystki więź Kestisa z Mocą coraz bardziej się zakłócała, przez co stopniowo zapominał on kolejnych technik, których nauczył się w czasie wojen klonów. Upłynęło tak 5 lat, gdy któregoś dnia w 14 BBY nieszczęśliwy zbieg wydarzeń zmusił Cala do użycia Mocy, aby uratować Praufa. Imperialni dowiedzieli się o tym incydencie, więc na Braccę została przysłana Inkwizycja specjalizująca się w tropieniu ocalałych Jedi. Druga i dziewiąta siostra wykryły Kestisa i go ścigały, ale ocalałemu padawanowi przybył z pomocą jacht Stinger Mantis, którym młodzieniec uciekł z Bracci. Załogę statku tworzyli kapitan Greez Dritus i inna ocalała Jedi, Cere Junda, która odcięła się od Mocy. Polecieli na Bogano, gdzie kobieta miała do Cala sprawę – w tamtejszym Sanktuarium wymarłej już rasy Zeffo znajdował się klucz do odbudowy Zakonu Jedi. Przemierzając planetę, Kestis przypomniał sobie jak biegać po nierównych ścianach oraz spotkał droida BD-1, który pomógł mu dostać się do Sanktuarium. Tam młodzieniec dowiedział się, co było tajemniczym kluczem do odrodzenia Jedi – mistrz Eno Cordova ukrył tam holokron zawierający listę wrażliwych na Moc dzieci, z których można by było wyszkolić następne pokolenie strażników pokoju. Jednak dostęp do tego artefaktu mógł uzyskać tylko ktoś, kto podążył śladami Cordovy i tak jak on zbadał pozostałości po cywilizacji Zeffo.

Pierwszym przystankiem w podróży była planeta Zeffo, gdzie Cal odwiedził grobowiec Eilrama, w którym przypomniał sobie, jak się używa pchnięcia Mocą. Przy sarkofagu mędrca dowiedział się, że Eno odwiedził Kashyyyk, gdzie spotkał się z Tarffulem, więc Kestis również postanowił złożyć wizytę wodzowi Wookieech. Stinger Mantis poleciał na lesistą planetę, co zbiegło się w czasie z działaniami zbrojnymi Partyzantów na tym świecie. Cal zdecydował się dołączyć do bojowników Sawa Gerrery i pomógł im zdobyć imperialną rafinerię oraz uwolnić przetrzymywanych tam Wookieech. Jednak Tarfful ukrył się głęboko w lasach i nikt nie miał pojęcia, gdzie dokładnie. Na dodatek Cere dowiedziała się, iż Imperium na Zeffo wznowiło wykopaliska w ramach Projektu Świder, więc załoga Stinger Mantisa zdecydowała się tam wrócić, uprzednio jednak uzgadniając z Partyzantami, że ci ich powiadomią, gdy Tarfful zostanie odnaleziony. Kestis podczas drugiej wizyty na Zeffo zbadał grobowiec Miktrulla, gdzie przypomniał sobie jak Mocą przyciągać obiekty. Tam dowiedział się, iż Sanktuarium na Bogano odblokowuje specjalny artefakt rasy Zeffo zwany astrium. Przedtem jeszcze przyszło mu stoczyć drugi pojedynek z drugą siostrą, podczas którego dowiedział się, że inkwizytorka była Trillą Suduri, dawną uczennicą Jundy, którą ta wydała na imperialnych torturach. W drodze powrotnej Cal został schwytany przez łowcę nagród pracującego dla Pomiotów Haxionu, a powodem były długi, jakie Greez miał u tej organizacji kryminalnej. Jedi trafił na stację kosmiczną Ordo Eris, gdzie przewodzący gangiem Sorc Tormo zrobił z niego gladiatora walczącego na arenie z groźnymi zwierzętami ku uciesze gawiedzi. Jednak kompani namierzyli Kestisa i zgarnęli z Ordo Eris już po jego pierwszej walce. Ten pomimo niewoli nie zapomniał rewelacji, które usłyszał na Zeffo od drugiej siostry i próbował dowiedzieć się od Jundy czy to prawda, ale ta nie była skora do rozmowy, a na dodatek z Kashyyyka przyszła informacja o odnalezieniu Tarffula. To oraz rozmowa z Dritusem sprawiły, że młody Jedi zdecydował się odłożyć na bok pretensje do czarnoskórej kobiety. Stinger Mantis poleciał na ojczyznę Wookieech, a tam Cal spotkał się z ich wodzem. W trakcie rozmowy dowiedział się, iż Eno w ramach swoich badań cywilizacji Zeffo odwiedził szczyt Drzewa Początku, więc padawan również musiał się tam udać. Na wspomnianym szczycie znalazł pomnik pozostawiony przez Zeffo i dowiedział się, że Cordova znalazł tam astrium. Oznaczało to jednak, iż Kestis swoje będzie musiał zdobyć na Dathomirze. Tuż po tym nastąpiło jego ponowne spotkanie z dziewiątą siostrą, z którą stoczył zwycięski pojedynek.

Na Dathomirze Cal spotkał się z bardzo chłodnym powitaniem ze strony Siostry Nocy, Merrin i lojalnych wobec niej Braci Nocy, którzy obwiniali Jedi o masakrę dathomiriańskich wiedźm podczas wojen klonów. Kestis próbując dostać się do grobowca Kujeta wpadł w pułapkę zabrackich wojowników, przez co musiał wracać naokoło, po drodze mierząc się z ogromem Braci Nocy i zombie Sióstr Nocy. Zdołał również zabić największy postrach Dathomiry – bestię znaną jako Gorgara. Wróciwszy do grobowca Kujeta próbował się dostać do głównej komnaty, ale drzwi do niej nie chciały się otworzyć, więc Cal postanowił pomedytować. W trakcie medytacji doznał wizji, która ukazała Kestisowi jego lęki i słabości: wpierw raz jeszcze przeżył moment wydania rozkazu 66, a potem stoczył sparringową walkę z Tapalem, podczas której mistrz zarzucił mu nieudolność, zdradę i bycie niegodnym tytułu Jedi. W wyniku wizji zniszczeniu uległ miecz, który Cal otrzymał od Jaro. Po tym niepowodzeniu młodzieniec musiał opuścić grobowiec i spotkał się z poznanym wcześniej Taronem Malicosem, który okazał się być mrocznym Jedi przewodzącym Braciom Nocy. Proponował on Kestisowi dołączenie do niego, kusząc padawana nauczeniem kontroli nad siłą kryjącą się w grobowcu Kujeta. Na to zjawiła się Merrin i wyjaśniło się, czemu obwiniała Jedi o masakrę swojego klanu – to Taron jej to wmówił. Siostra Nocy była wściekła jak Malicos, który kiedyś obiecywał jej zemstę, teraz chciał się bratać z ocalałym Jedi, więc za karę zesłała na nich wszystkie dostępne zombie Sióstr Nocy i Cal musiał uciekać na Stinger Mantisa. Padawan był załamany, obwiniając siebie za śmierć mistrza, więc Cere postanowiła, by przeszedł on próbę, która pozwoliłaby mu określić się jako Jedi, a miała nią być budowa nowego miecza świetlnego przez Kestisa. Polecieli na Ilum, gdzie młodzieniec w tamtejszej świątyni Jedi znalazł kyber, który jednak pękł na pół. Do reszty załamało to Kestisa, który uznał, iż wszystko przepadło. Jednak BD-1 pokazał mu nagranie Cordovy, w którym ten pouczał, że porażka nie oznaczała końca i zawsze można było się po niej podnieść i ruszyć dalej. Cal wziął sobie te słowa do serca i zbudował swój drugi miecz świetlny łącząc bronie Jaro i Cere wykorzystując połówki znalezionego kybera. W drodze powrotnej musiał się zmagać z imperialnymi, którzy zajęli Ilum celem wydobycia złoży tamtejszych kryształów.

Kestis wrócił na Dathomirę czując się gotowy zmierzyć się z własną przeszłością. Przed wejściem go grobowca Kujeta raz jeszcze doznał wizji z udziałem Tapala, w której oświadczył zmarłemu mistrzowi, że to nie miecz świetlny czynił Jedi i nie zamierzał uciekać przed bólem straty mentora. Tym samym pomyślnie przeszedł tę próbę i dostał się do grobowca. W środku ponownie spotkał się z Merrin, którą przekonał, iż nie miał wobec niej wrogich intencji i oboje poznali wzajemnie swoje przeszłości. Następnie Cal spotkał się z Taronem, który raz jeszcze chciał go przeciągnąć na swoją stronę. Kestis jednak ani myślał przechodzić na ciemną stronę, więc Malicos postanowił go zgładzić. Był to trudny przeciwnik, ale z pomocą padawanowi przyszła Siostra Nocy i wspólnymi siłami pokonali oni mrocznego Jedi. Po tej walce, Cal znalazł astrium w sarkofagu Kujeta, a Merrin postanowiła dołączyć do załogi Stinger Mantisa, która wróciła na Bogano. Tam Kestis użył astrium do odblokowania Sanktuarium i doznał wizji ukazującej mu jak podejmuje się szkolenia nowego pokolenia Jedi, które zostaje znalezione przez Imperium i uczniowie Cala albo giną, albo zostają uwięzieni i torturowani, zaś on sam poddaje się drugiej siostrze i zostaje inkwizytorem (ta wizja była potwierdzeniem wątpliwości, które podczas drogi na Bogano zgłaszała mu Merrin). Kiedy wizja się skończyła, do Sanktuarium wkradła się druga siostra, z którą Kestis musiał stoczyć trzeci już pojedynek. Tym razem to on był lepszy i odebrał przeciwniczce miecz świetlny. Popełnił przez to poważny błąd, ponieważ kiedy wziął do ręki broń inkwizytorki, jego dar psychometrii zwrócił się przeciwko niemu – poznał tragiczną przeszłość Trilli i Cere. Kryjący się w tej historii mrok sparaliżował Cala, a druga siostra korzystając z okazji ukradła holokron. Kestis uznał, iż był arogancki i głupi mając wcześniej pretensje do Jundy i po powrocie na Stinger Mantisa przeprosił ją za to. Kiedy przypomniał kobiecie, jak go uczyła, że błędy przeszłości należało zostawić za sobą i skupić się na przyszłości, ta pasowała młodzieńca na rycerza Jedi. Załoga jachtu poleciała na Nur i Cal oraz Cere, która wróciła do Mocy, przeniknęli do twierdzy inkwizytorów, by odzyskać skradziony holokron. Kestis dostał się do pokoju przesłuchań, gdzie przyszło mu stoczyć ostateczny pojedynek z Suduri. Jedi pokonał inkwizytorkę, na co zjawiła się Junda, która odbyła z byłą padawanką rozmowę. Lecz po chwili zjawił się Darth Vader, który zabił drugą siostrę za porażkę. Mroczny Lord Sithów był zbyt potężny i Cal ze zdobytym holokronem musiał uciekać. Zdołał zbiec z pokoju przesłuchań, ale w dolnych rejonach placówki Sith dopadł go raz jeszcze i omal nie odebrał holokronu. Z pomocą przyszła mu Cere, która próbując powstrzymać Vadera raz jeszcze znalazła się na granicy ciemnej strony, ale dzięki Calowi się opamiętała. Kestis zniszczył znajdującą się w korytarzu szybę, by woda pochłonęła Sitha. Kiedy Mroczny Lord bronił się przed naporem żywiołu, młody Jedi wziął Jundę, dał jej aparat tlenowy i uciekł w wody Nur. Gdy skończyło mu się powietrze, zjawiła się Merrin, która teleportowała Cala i Cere na Stinger Mantisa. Tam Kestis otworzył odzyskany holokron i postanowił zniszczyć artefakt nie zamierzając narażać dzieci z listy na niebezpieczeństwo i pozostawić ich los woli Mocy.

Biografia

Wojny klonów

Szkolenie

Kestis szkolący się pod okiem Tapala.

Cal Kestis urodził się jako wrażliwy na Moc, więc już we wczesnym wieku został przyjęty w szeregi Zakonu Jedi. Wpierw uczył się jako adept Jedi pod okiem mistrza Yody, a po przejściu w wiek padawański otrzymał własnego mentora, którym został Lasat, Jaro Tapal. Oboje byli obecni w świątyni na Coruscant w 22 BBY niedługo po bitwie o Geonosis, tuż po ceremonii pasowania Anakina Skywalkera na rycerza Jedi, który to odbył rozmowę z Tapalem. W trakcie tej konwersacji, Wybraniec Jedi zwrócił uwagę na Cala.[1] Kiedy w galaktyce w najlepsze szalały wojny klonów, Kestis był zmuszony żyć na Albedo Brave, jednym z republikańskich gwiezdnych niszczycieli typu Venator, skąd Tapal musiał dzielić szkolenie Cala z obowiązkami generała Wielkiej Armii Republiki. Młody człowiek miał na Albedo Brave własny pokój oraz salę treningową, gdzie Jaro uczył go posługiwania się Mocą oraz ścieżki Jedi. Kestis podczas swoich lekcji nauczył się wykorzystywać Moc na kilka sposobów: do biegania po nierównych ścianach, odpychania i przyciągania różnych rzeczy oraz spowalniania ich ruchów, a także do wykonywania salta podczas skoku celem zwiększenia pokonywanego dystansu. Tapal wpoił mu wtedy, że dzięki uporowi i wsparciu Mocy dało się pokonać każdą przeszkodę, do czego konieczne było podnoszenie się po każdym upadku i nie można było w takich przypadkach ograniczać się ego czy wymówkami oraz odrzucić strach przed porażką.[2]

Rozkaz 66

Cal walczący z klonami.

W 19 BBY Albedo Brave stacjonował nad Braccą. Pewnego dnia chłopak jak zwykle udał się na szkolenie, po drodze zamieniając słowa z napotkanymi klonami – z jednym umówił się na rewanż w jakiejś rywalizacji, od dwóch innych usłyszał, że podobno mają opuścić Braccę, a kolejny dodał mu otuchy przed szkoleniem. Kiedy Kestis wszedł do sali ćwiczeń, Tapal w ramach treningu kazał mu pokonać tor przeszkód i dotrzeć do niego. Cal wykonał zadanie i Jaro kazał mu do niego przyjść. Kiedy to uczynił, Lasat go poinformował, iż zaczną od szkolenia fizycznego, ale najpierw zamierzał jeszcze przekazać nowe rozkazy – plotki o opuszczeniu Bracci okazały się prawdziwe, gdyż mieli się przenieść na Mygeeto. Ucieszyło to Kestisa. Nagle Tapal zaczął się zachowywać jakby poczuł się źle, a towarzyszący im klon odebrał od kanclerza wieść o wydaniu rozkazu 66. Wyczuwający zagrożenie Jaro zabił próbującego go zastrzelić żołnierza. Kompletnie zaskoczony Cal zaczął wypytywać, co się dzieje. Mistrz mu wyjawił, co wyczuł – klony zdradziły Jedi. Lasat podjął decyzję o natychmiastowej ucieczce. Kazał padawanowi udać się do kapsuł ratunkowych poprzez korytarz techniczny, a samemu zamierzał stworzyć dywersję i dołączyć do niego na miejscu. Gdyby jednak Tapalowi się to nie udało, Kestis miał lecieć bez niego, a spotkać się mieli na powierzchni Bracci. Kiedy dało się słyszeć nadchodzące klony, Cal na polecenie mistrza zaczął uciekać. Zaczął przemierzać korytarz techniczny zabijając napotkanych po drodze żołnierzy. Dotarł do wąskiego przesmyku, którym się przecisnął do pomieszczenia z wentylatorem, przez który przeszedł używając spowolnienia. Przemierzając korytarze Albedo Brave zastanawiał się, co się stało, że klony zwróciły się przeciwko swoim dowódcom. Kestis dotarł do turbowindy. Tam zauważył go przypadkowy klon, którego padawan zabił, ale ten przed śmiercią zdążył powiedzieć innym żołnierzom o położeniu Cala, przez co po chwili zjawiły się dwa kolejne klony. Otworzyły one ogień i chłopak musiał odpalić miecz świetlny, ale nie miał czasu na przyjęcie pozycji obronnej, przez co strzał wytrącił mu broń z ręki. Kestis chciał ją przyciągnąć z powrotem do siebie, ale przez ostrzał nie mógł się skupić i jego miecz świetlny przepadł w odmętach niszczyciela. Nagle zjawił się Tapal, który zabił zagrażających uczniowi żołnierzy. Cal przeprosił Jaro za stracenie broni, a ten kazał mu wspinać się dalej. Chłopak wydostał się z pomieszczenia turbowindy i trafił do szybów wentylacyjnych. Przez kraty widział jak pod spodem jego mistrz eliminuje klony. Lasat nakazał uczniowi dotrzeć do sterowania ręcznego i uruchomienie go, aby mogli uciec. Chłopak wykonał polecenie widząc przez szybę jak Tapal masakruje żołnierzy. Kestis na jego polecenie poszedł prosto do kapsuł. Zastał dwójkę klonów, które zabił Jaro. Cal na jego polecenie zablokował drzwi, ale zza innych wyskoczyła cała chmara republikańskich żołnierzy. Lasat początkowo się przed nimi bronił, ale w końcu częstotliwość strzałów przełamała jego obronę i Tapal parę razy oberwał oraz padł na kolana. Podniósł się jednak i obezwładnił Mocą jeszcze trójkę klonów, ale po chwili trafiły go następne. Jaro wpadł prosto do kapsuły, a Cal w desperacji użył spowolnienia na wszystkich pobliskich żołnierzach, dzięki czemu zdołał bezpiecznie wbiec do kapsuły ratunkowej. Kiedy wystartowali na Braccę, Kestis podbiegł do rannego mistrza, który powiedział mu, że przeciążył reaktory Albedo Brave, by spowodować wybuch okrętu i osłonić ich ucieczkę. Tapal poinstruował padawana, iż wojna wciąż trwa i ma on czekać na sygnał Rady Jedi. Następnie Jaro przekazał Calowi swój miecz świetlny i w ostatnich słowach przekazał chłopakowi, by ufał tylko Mocy. Po chwili Lasat zmarł, a Kestis zaczął wrzeszczeć w rozpaczy.[2]

Pobyt na Bracce

Życie złomiarza

Kestis ratuje Praufa.

Republika została przekształcona w Imperium Galaktyczne, nad którym władzę objęli Sithowie, zaś Jedi zostali zdyskredytowani jako winni próby zamachu stanu, przez co uznano ich za zdrajców i poddano eksterminacji. Przez to oczekiwana przez Cala odsiecz nie nadeszła, więc by przetrwać, musiał on ukryć swoją tożsamość jako Jedi. Podjął się pracy dla Gildii Złomiarzy i zajmował rozbieraniem na części okrętów wojennych z wojen klonów, by Imperium mogło je wykorzystywać w swoim przemyśle zbrojeniowym. Najbliższym przyjacielem Kestisa został Abednedoanin, Prauf, z którym zawsze współpracował. Pod wpływem traumy z rozkazu 66 i upływu czasu w ukryciu, więź młodzieńca z Mocą coraz bardziej zanikała, przez co zapominał on kolejnych technik, których nauczył się w okresie padawańskim – w 14 BBY pamiętał już tylko spowolnienie. W tymże roku, któregoś dnia, przełożony Cala i Praufa nakazał im ręcznie zaczepić kable na linii 10-A, ponieważ zacięły się klamry. Kestis stwierdził, że to nie będzie łatwe zadanie, na co droid brygadzista poinformował ich, iż zostaną im podwojone wypłaty i Prauf namówił młodzieńca na wykonanie zadania. Gdy szli na miejsce, na niebie ujrzeli jak do demontażu jest przysyłany krążownik typu Lucrehulk. Potem ruszyli dalej. Gdy Prauf wszedł na jedną z drabin, nagle ktoś w pobliżu dopuścił do stoczenia się trzech ciężkich beczek, które zniszczyły drabinę. Przez to Cal musiał udać się na linię 10-A inną drogą. W końcu ponownie spotkał się z Praufem, a ten polecił mu udać się do klamer. Kestis do nich dotarł i ręcznie uruchomił trzy klamry za pomocą dźwigni przeskakując z jednej na drugą. Gdy już się uporał ze wszystkimi, dołączył do Praufa, który właśnie podziwiał wrak myśliwca typu Eta-2 Actis. Kiedy Abednedoanin stwierdził, że wrak myśliwca Jedi musiał tam leżeć ze 4 lata, młody człowiek go poprawił, iż od zakończenia wojen klonów minęło 5 lat. Prauf wyraził współczucie wobec losu jaki spotkał Zakon Jedi, a Cal w tym czasie ze smutkiem spoglądał na symbol organizacji. Kiedy Abednedoanin stwierdził, że za Republiki żyło się lepiej, Kestis upomniał go, by zważał na słowa. Prauf na to uświadomił go, iż honorarium za ten wrak pozwoli młodzieńcowi wyrwać się z Bracci. Cal na to spytał skąd stwierdzenie, że chciał opuścić tę planetę, na co przyjaciel powiedział mu, aby nie marnował swojego życia na bycie złomiarzem i poznał swoje przeznaczenie. Oboje chcieli iść dalej, gdy nagle liny trzymające wrak Venatora się zerwały, przez co gwiezdny niszczyciel się przechylił i oboje zaczęli sunąć po równi pochyłej w dół. Kiedy dotarli do krawędzi, Kestis zawisł na kablach, a Prauf się chwycił, lecz nie mógł się wspiąć i pod wpływem kolejnych wstrząsów zaczął spadać. Cal, nie mając wyjścia, musiał użyć spowolnienia, by jego przyjaciel wylądował na przelatującej pod nim platformie. Kestis po chwili również tam zeskoczył, zrzucił nieaktywnego droida siedzącego za sterami i sam za nie chwycił, by wydostać ich spod macek mieszkającego w ziemi wielkiego potwora – złomożera, który zdołał trafić kończyną ich pojazd i Cal z trudem zabrał ich w bezpieczne miejsce. Po wylądowaniu oswobodził Praufa spod metalowej belki. Kiedy odchodzili, Abednedoanin nagle się domyślił, że Kestis użył Mocy, by go uratować. Młodzieniec uprosił przyjaciela, aby nikomu o tym nie wspominał.[2]

Ucieczka z planety

Cal atakuje drugą siostrę po tym, jak zabiła Praufa.

Udali się do pociągu transportującego pracowników. Tam Prauf wyraził mu wdzięczność za ratunek i poradził Calowi, by uciekał z Bracci. Na to Kestis przedstawił mu swoje zamiary – zamierzał zabrać swoje rzeczy i udać się do Tabbersa, który wisiał mu przysługę. Prauf go poinformował, iż ten osobnik był na Nar Shaddaa, na co Kestis stwierdził, że przez jakiś czas się nie zobaczą. Młodzieniec po chwili usnął. We śnie miał wizję Mocy – zaczęła się w pociągu, gdzie ujrzał odchodzącego Praufa. Cal poszedł w ślad za nim, jednak w jednym z przejść pomiędzy wagonami drzwi nie chciały się otworzyć. Gdy Kestis się odwrócił, znalazł się na pokładzie gwiezdnego niszczyciela typu Venator. Ruszył przed siebie, gdy nagle jedno z wrót się oddaliło wydłużając korytarz, a po chwili znajdujące się w nim drzwi się zamknęły. Cal dotknął najbliższego z nich i podziałał na nie Mocą, a wtedy wyłonił się zza nich Tapal, który uniósł padawana i przypomniał Kestisowi, by ufał wyłącznie Mocy. Wtedy młodzieniec się obudził. Na jawie okazało się, że pociąg się zatrzymał. Po chwili do przedziału weszli szturmowcy, którzy nakazali robotnikom przyszykować dokumenty i stanąć w szeregu. Prauf myślał, iż miała to być kolejna kontrola kontrabandy, ale się mylił. Otóż, całe zdarzenie z użyciem Mocy przez byłego padawana zostało nagrane przez znajdującą się w pobliżu sondę imperialną i Imperium w ten sposób się dowiedziało, że wśród pracowników Gildii Złomiarzy ukrywał się Jedi. Następnie robotnicy zostali wyprowadzeni na zewnątrz. Tam Cal ujrzał szturmowców Czystki oraz nadlatujące TIE Interceptora i TIE Reapera, z których wysiadły dwie inkwizytorki. Druga siostra powiedziała zgromadzonym, że wśród nich ukrywał się Jedi i zażądała, aby ten zbieg się ujawnił grożąc, iż inaczej wszyscy obecni robotnicy zostaną zabici. Kiedy szturmowcy Czystki unieśli broń, Prauf zdecydował się zabrać głos. Nie wydał jednak Cala, lecz odważył się otwarcie skrytykować rządy Imperium, za co druga siostra go zabiła. Zszokowany śmiercią przyjaciela, Kestis odpalił miecz świetlny i natarł na inkwizytorkę, ale ta sparowała jego atak, a następnie pchnęła go wprost w ręce dziewiątej siostry.[2]

Kestis uciekający przez pociąg przed imperialnymi.

Wyrażając się o nim z pogardą, Dowutinka zrzuciła Cala w przepaść, ale ten szczęśliwie spadł do przejeżdżającego właśnie pociągu na linii 213. W wagonie znajdowało się dwóch szturmowców, którzy zaczęli go wypytywać skąd się wziął. Młodzieniec przez chwilę uspokajał żołnierzy, a następnie zabił ich mieczem świetlnym. Ruszył do następnych wagonów po drodze likwidując kolejnych imperialnych. W pewnej chwili wskoczył na dach, gdzie musiał likwidować kolejnych szturmowców i zwiadowców. Nagle zjawiła się kanonierka LAAT/le i Cal musiał się kryć za elementami pociągu przebiegając z jednego do drugiego między seriami pojazdu. Był bezpieczny jedynie we wnętrzach wagonów. W jednym z przejść kanonierka imperialna ponownie nad nim zawisła, ale na szczęście z pomocą przyleciał mu jacht Stinger Mantis, który zestrzelił wrogi pojazd. Po chwili z jachtu wyłoniła się Cere Junda, która poinformowała Kestisa, iż przybyli mu z odsieczą. Kobieta nakazała młodzieńcowi iść dalej i powiadomiła, że zgarną go gdy nadarzy się okazja. Cal kontynuował drogę przez pociąg likwidując kolejnych napotykanych żołnierzy Imperium. Nagle ścigający go TIE Reaper zrzucił bomby na pociąg i Kestis ponownie zaczął sunąć po równi pochyłej. Na jego szczęście, na końcu zjawił się Stinger Mantis i Jedi skacząc schwycił się krawędzi jachtu. Nagle przypadkowy strzał trafił w statek i pod wpływem wstrząsu Cal zaczął spadać. W locie odbił się od przelatującej platformy i chwycił się przypadkowego droida, dzięki czemu bezpiecznie wylądował na najbliższej platformie, przy której po chwili zjawił się TIE Interceptor, z którego wyłoniła się druga siostra. Zaczęła go ona wypytywać kto uczył młodzieńca, ale ten nie odpowiedział, więc Jedi i inkwizytorka stanęli do pojedynku. Jednak to druga siostra miała przewagę.[2]

Pierwszy pojedynek Cala z drugą siostrą.

W pewnym momencie doszło między nimi do zwarcia i wtedy ponownie zjawił się Stinger Mantis, który otworzył ogień do inkwizytorki. Wybuch odrzucił Cala na kilka metrów i ten na sygnał Cere wskoczył na pokład. Druga siostra zdołała jeszcze wskoczyć na kadłub i używając Mocy przejęła kontrolę nad sterami z rąk pilotującego jacht Laterona, ale Junda mocnym szarpnięciem steru odzyskała kontrolę, co zrzuciło drugą siostrę ze Stinger Mantisa. Statek odleciał na orbitę i wskoczył w nadprzestrzeń. Wtedy Cal wyraził wdzięczność za pomoc i zapytał kim byli jego wybawcy. Wtedy Cere przedstawiła siebie i Greeza Dritusa, który był kapitanem jachtu. Na to Kestis sam się przedstawił i zapytał kim była ścigająca go kobieta. W wyjaśnieniu usłyszał, że to imperialna inkwizytorka – użytkowniczka ciemnej strony zajmująca się polowaniem na ocalałych Jedi. Wtedy Cal spytał Cere skąd to wszystko wiedziała i czemu mu pomogła. Junda odpowiedziała, iż podsłuchiwali częstotliwości Imperium i dowiedziawszy się o ich zamiarach na Bracce, postanowili działać. Następnie Cere wyraziła zrozumienie wobec jego braku zaufania i wyjawiła, że w ich działaniu chodziło nie tylko o przetrwanie, ale o coś więcej, a konkretnie o odbudowę Zakonu Jedi. Wtedy Kestis zaczął wypytywać czy byli w to wtajemniczeni jeszcze jacyś inni Jedi – kiedy padło pytanie o Radę Jedi, dowiedział się, że jej członkowie przepadli. Po zakończeniu rozmowy, Junda poleciła młodzieńcowi odpocząć i nakazała Dritusowi obrać kurs na Bogano. W drodze na tę planetę zauważył leżący przy kanapie hallikset. Wziął go do ręki i dzięki swojej umiejętności psychometrii rozpoznał jaka była ostatnia grana na instrumencie piosenka i samemu zaczął ją grać. Okazało się, że to Cere napisała tą melodię i ją rozpoznała. Junda tym samym domyśliła się, że to psychometria, którą byli obdarzeni nieliczni Jedi. Kestis zapytał ją skąd o tym wiedziała, a kobieta wyjaśniła, iż także była kiedyś Jedi i znała Tapala. Następnie Cal wyjaśnił jej, że w trakcie Czystki jego więź z Mocą została uszkodzona, co przejawiało się tym, iż kiedy w trakcie medytacji przestawał uważać, to wówczas tracił kontrolę zupełnie jakby wracał do momentu rozkazu 66. Cere na to mu powiedziała, że mimo wszystko przetrwał i nie był już sam. Wtem rozległ się głos Greeza z informacją, iż zbliżali się do celu.[2]

Poszukiwania astrium

Sanktuarium Zeffo

Kestis spotyka BD-1.

Stinger Mantis wylądował na Bogano nieopodal pewnej świątyni. Cal i Cere opuścili pokład. Kobieta wyjaśniła młodzieńcowi, że pewien Jedi odkrył tę planetę przed Czystką i jej istnienie było nieznane dla Imperium. Następnie Junda wskazując na budowlę stwierdziła, iż według niej znajdował się tam klucz do odbudowy Zakonu Jedi, ale tylko ktoś silny Mocą mógł się tam dostać. Wtedy Kestis się domyślił, że ona go potrzebowała, ponieważ sama nie była już Jedi. Cere na odchodnym rzekła, iż szczegóły planu zamierzała zdradzić, gdy młodzieńcowi udałoby się dotrzeć do Sanktuarium, a tymczasem Cal powinien kogoś poznać. Kiedy wróciła na statek, Kestis ruszył w stronę budowli. Po przebyciu kilkudziesięciu metrów natrafił na panel wysuwający most, ale nie miał jak go uruchomić i przez to nie mógł iść dalej. Oddał się więc medytacji obok urządzenia, a ją zakończył, jego oczom ukazał się droid BD, który przedstawił się jako BD-1. Cal mu wyjaśnił, że szukał kogoś, zapewne jakiegoś Jedi. Słysząc to, droid się ożywił i zhakował panel mostu, przez co młodzieniec mógł kontynuować wędrówkę. Posiłkując się holomapą zainstalowaną w BD-1, Kestis szedł w stronę Sanktuarium. Po drodze musiał się mierzyć z lokalną fauną: sploxami, szczurami bagiennymi i największymi z nich, oggdo. Największym wyzwaniem okazał się być niezwykle agresywny i zaciekły, Oggdo Bogdo. Poznawał także sztucznie wybudowane zakamarki Bogano i dzięki echom Mocy poznawał historię owego miejsca – w jednym z miejsc odkrył, że poprzedni Jedi prowadził tam badania, a w innym odkrył kompleks mieszkalny. W tymże kompleksie mieszkalnym naprawił uszkodzoną kończynę BD-1. Próbując stamtąd wyjść, chciał uciąć blokujące mu drogę kable, ale te niespodziewanie eksplodowały odrzucając i raniąc niegroźnie Cala, którego droid uleczył stymem. Kiedy chciał odejść, BD-1 uczepił się jego nogi, więc Kestis wziął go na plecy, którego odtąd cały czas tak nosił. Był już niedaleko świątyni, gdy napotkał fragment złożony z nierównych, pionowych ścian. Nie mógł tamtędy przejść, więc musiał znaleźć inną drogę. Dotarł w dolne i podziemne rejony. Tam przy kolejnej pionowej ścianie napotkał kolejne echo Mocy, poprzez które dowiedział się, iż miejscowe zwierzęta chodziły po tych ścianach. Pozwoliło mu to przypomnieć sobie jedną z lekcji u mistrza Tapala – konkretnie, jak dzięki Mocy można było biegać po nierównych powierzchniach. Dzięki przypomnianej sobie umiejętności mógł wrócić do trefnego przejścia i stanąć przed wejściem do Sanktuarium. Podziałał na nie Mocą i wrota się przed nim otworzyły. Przecisnął się przez wąski przesmyk i znalazł się w głównym holu świątyni.[2]

Cal przed wejściem do Sanktuarium.

Tam BD-1 wyświetlił mu hologram Eno Cordovy. Był to Jedi, który odkrył i badał Bogano. Okazało się, iż Sanktuarium wzniosła wymarła już, starożytna cywilizacja Zeffo, która w czasach swojej świetności była bardzo prężna i potężna. Medytując w owym miejscu, Cordova doznał wizji ukazującej zagładę Zakonu Jedi, więc ukrył w tejże świątyni holokron zawierający listę wrażliwych na Moc dzieci. Eno postanowił, by holokron mogła zdobyć tylko osoba, która podążyła jego ścieżką i tak samo poznała tajemnice Zeffo i ich sposób postrzegania Mocy. Cordova nakazał, by jego następca odszukał grobowce trzech mędrców z tej rasy, a w BD-1 posiadał wszystko, co było konieczne do odbycia tej podróży. Według instrukcji mistrza Jedi, pierwszym przystankiem była planeta Zeffo, gdzie Cal miał znaleźć "spokój w oku cyklonu". Po zakończeniu nagrania, zdumiony Kestis stwierdził, że najwyraźniej to droida miał spotkać. Wyjawił kompanowi, iż przez jakiś czas był całkiem sam żyjąc w ukryciu i bez celu, ale tak się żyć nie dało. Przyznał Cere rację, że czas ukrywania się już przeminął. Po wszystkim Cal i BD-1 opuścili Sanktuarium wracając na Stinger Mantisa, po drodze ponownie rozprawiając się z lokalną fauną i odkrywając następne sekrety Bogano. Przed jednym z drzwi droid zeskanował znajdujący się obok malunek i ponownie wyświetlił obraz Cordovy, który rzekł, że Zeffo byli także zainteresowani Dathomirą. Kiedy dotarli do jachtu, okazało się, iż to Junda przyszykowała BD-1. Zaprosiła Kestisa na pokład, by udzielić wyjaśnień. Tam młodzieniec opowiedział załodze o Sanktuarium i holokronie. Okazało się również, że Eno był mentorem Cere. Podczas rozmowy Junda chcąc wyjaśnić Dritusowi czym był holokron, postanowiła pokazać swój. Cal otworzył artefakt. W środku było nagranie od Obi-Wana Kenobiego informujące o upadku Zakonu Jedi i Republiki Galaktycznej. Cere wyraziła nadzieję, iż lista z ukrytego przez Eno holokronu pozwoliłaby wyszkolić nowe pokolenie Jedi i pokonać Imperium, a Greez postanowił, by brali się do dzieła. Wtedy Kestis im wytłumaczył, że ukryty artefakt mógł zdobyć tylko ktoś, kto podążył ścieżką Cordovy oraz wymienił planety Zeffo i Dathomira. Przed wyprawą, Cal postanowił zapytać Cere dlaczego przestała być Jedi. W odpowiedzi usłyszał, iż kobieta doświadczyła czegoś, przez co odcięła się od Mocy. Kiedy ten stwierdził, że raczej nie miał wyboru i nie mógł już ukrywać się przed Imperium, Junda go pouczyła, iż dopóki będzie żył, zawsze będzie miał jakiś wybór. Na pytanie o ostateczną decyzję, Kestis zdecydował się zostać z nimi.[2]

Grobowiec Eilrama

Kestis po przybyciu na Zeffo.

Pierwszym przystankiem w podróży załogi Stinger Mantisa było Zeffo. Dotarłszy nad tę planetę, radary wykryły szalejącą burzę, na co Cal przypomniał sobie słowa Eno o "spokoju w oku cyklonu" i dostrzegł osadę położoną w centrum nawałnicy, więc wylądowali na tamtejszym lądowisku. Wyszedłszy na zewnątrz spostrzegł jak dwójka scazzów szarpała martwego szturmowca. Kiedy rozprawił się ze zwierzętami, skontaktowała się z nim Cere. Młodzieniec jej przekazał, że imperialni znaleźli Zeffo. Ponieważ nie zaatakowali Stinger Mantisa, znaczyło to, iż coś innego ich tam przywiodło. Kestis zasugerował, że Imperium poszukiwało grobowców mędrców Zeffo. Ruszywszy dalej napotkał kolejną trójkę scazzów, które pokonał. Tuż obok znalazł ukrytą pieczarę. Za pomocą psychometrii odkrył, że ukrywali się tam matka z dzieckiem oraz znalazł skrzynię ze stymem, dzięki czemu wzbogacił BD-1 o jeszcze jeden przybór leczniczy. Idąc dalej, napotkał szturmowców strzelających do scazza. Wybił imperialnych i szedł dalej. Okazało się, że trafił do porzuconej wioski, gdzie stacjonowało więcej żołnierzy Imperium, z którymi się rozprawił. Na jednym z drzwi zobaczył przyklejony nakaz eksmisji, co dało mu do zrozumienia, iż siły rządowe wydaliły mieszkańców z ich ziem, aby zagarnąć je dla siebie, a kolejne echa Mocy przekazały mu, że nieszczęśnicy zostali zabrani do obozów pracy i poznał, że wśród nich było małżeństwo Ostara i Mirienny. Z wioski dotarł do ośrodka turbin. Nie znalazł tam nic szczególnego, lecz włączył ponownie oświetlenie. Wyszedłszy na zewnątrz musiał wybić dwójkę scazzów. Tuż po nich przedostał się przez dwa wirniki dzięki spowolnieniu, które umożliwiło mu użycie wirujących platform jako podestów. Zaraz potem musiał zabić kolejnego przedstawiciela miejscowej fauny – fillaka. Tuż po nim była kolejna grupa szturmowców, wśród których po raz pierwszy miał do czynienia z rakietowym.[2]

Cal w opuszczonej wiosce.

Idąc dalej, wybijał kolejne zwierzęta i imperialnych, a następne echo Mocy pozwoliło mu poznać los małżeństwa z wioski – Ostar zginął, ale Mirienna i ich córka Sienna przeżyli. Potem miał okazję poznać ciężkich szturmowców. Kiedy dostrzegł jak z bazy Imperium odlatuje prom towarowy typu Zeta, poinformował o tym Cere, a ta mu przekazała, iż imperialni chcieli przenieść artefakty Zeffo na Coruscant i zapewne imperator interesował się tą rasą. Wszedłszy do bazy, pierwsze co zrobił to sprawdził komputer z pomieszczenia sterującego. Znalazł tam nagranie z pewnym szturmowcem, które przekazało informacje o działaniach Imperium na Zeffo – planeta została przejęta, a jej mieszkańcy wysiedleni na rozkaz Sheeva Palpatine'a w ramach tajemniczego Projektu Świder – imperialni nie zdołali znaleźć żadnych istotnych danych czy reliktów, ponieważ elektromagnetyczne wiatry uniemożliwiały wykorzystanie większości urządzeń wydobywczych. W połączeniu z faktem, iż coraz więcej żołnierzy padało ofiarą miejscowej fauny, sprawiło to, że imperialni postanowili zaniechać dalszych prac i zostawić jeden posterunek jako garnizon. Gdy zmierzał dalej, Junda przekazała Kestisowi, iż oddziały Imperium poznały jego pozycję. Widząc kolejne imperialne pismo zauważył, że ci najpewniej nic nie wiedzieli o Cordovie. Cal przekazał to Cere. Kolejne poszlaki dały mu do zrozumienia, iż był na właściwej drodze do poszukiwanego grobowca. Była to prawda, niedługo później znalazł się przed wejściem do grobowca Eilrama. Wszedł do niego, przedtem rozprawiając się jeszcze z przebywającymi przy wejściu fillakami.[2]

Kestis wchodzi do grobowca Eilrama.

Przebywszy pierwsze kilkadziesiąt metrów zauważył kulistą sferę (identyczne miał okazję widzieć już na Bogano) wewnątrz okrągłej budowli. Wokół niej wirował bardzo silny wiatr wraz z odłamkami skalnymi. By dostać się do środka, Cal musiał użyć spowolnienia na tychże głazach. Ta konstrukcja okazała się być windą, którą się uruchamiało stając na specjalnym przycisku, którego Kestisowi wskazał BD-1. Jadąc w dół, ponownie usłyszał głos Cordovy informujący o tym, iż to bodaj najstarsze odkryte miejsce ze śladami Zeffo i że Eno chciał zbadać jak wizje z tego grobowca ukształtowały cywilizację tejże rasy. Gdy dotarł już na dół, odbył krótką pogawędkę z Cere na temat jej mistrza i miał okazję poznać kolejne miejscowe organizmy – roślinopodobne skungusy. W toku dalszej drogi natknął się na śliski zjazd, na końcu którego było pomieszczenie z Wietrznymi Dzwonkami i grasującymi tam scazzami, które musiał zabić. Następnie musiał odpowiednio aktywować urządzenia z wietrznymi podmuchami, aby jedna z kul trafiła do położonego centralnie gniazda. Dzięki temu ukazało się znajdujące się pod spodem pomieszczenie, które kryło kolejne echo Mocy – wyjawiło ono Calowi, że szkolono tam użytkowników Mocy Zeffo. Przemierzając dalej grobowiec trafił do wielkiego holu, gdzie miał okazję zmierzyć się ze starożytnym droidem ochronnym i raz jeszcze musiał wietrznym podmuchem wpasować Wietrzny Dzwonek do gniazda, aby podniosły się podesty, dzięki którym mógł iść dalej, po drodze zmagając się z kolejnymi scazzami, skungusami i robotami Zeffo. Jedna ze ścian blokowała dalszą drogę, była popękana i zawierała echo Mocy. Kestis je sprawdził i dzięki temu przypomniał sobie lekcje z nauki pchnięcia Mocą, co pozwoliło mu odnowić znajomość tej techniki i otworzyć sobie przejście. Dwa pomieszczenia dalej znajdował się sarkofag samego Eilrama, gdzie czaił się jeszcze jeden Strażnik Grobowca. Kestis go pokonał, a wtedy BD-1 wyświetlił kolejny hologram Cordovy, aby pokazać, że tajemnicze żłobienia na bocznej ścianie były wzorowane na drzewie wroshyr z Kashyyyka. Znaczyło to, iż cywilizacja Zeffo sięgnęła również tamtej planety, a Eno w poszukiwaniu informacji skontaktował się z wodzem Wookieech, Tarffulem.[2]

Cal przypomina sobie używanie pchnięcia Mocą.

Za tymże pomieszczeniem znajdował się wielki hol, z którego Cal wcześniej ruszył do sarkofagu. Ponieważ znał już następny cel podróży, musiał znaleźć wyjście z grobowca. Gdy przesunął sferę do położonego nieco dalej gniazda, odblokowało to przejście do kolejnej kuli. Musiał ją wprowadzić do specjalnego wyżłobienia, aby podmuch wiatru wyniósł sferę na wyższą platformę z kolejnym gniazdem. Stamtąd aktywował przejście do przedsionka tego holu, gdzie znajdowała się kula zawieszona na linie (poprzez nią wcześniej się przedostał do głównego pomieszczenia wspomagając się podmuchem wiatru i spowolnieniem). Za pomocą pchnięcia zrzucił Wietrzny Dzwonek z liny i zniszczył nim pokruszoną ścianę. Ta kula następnie trafiła do wspomnianego wyżłobienia, ale tym razem przeznaczona dla niej droga biegła inaczej i prowadziła do ostatniego już gniazda. Cal musiał przy nim stanąć, aby posiłkując się spowolnieniem i pchnięciem umieścić tam sferę. Uruchomiło to platformę, która podniosła się wystarczająco, by Kestis mógł wrócić do windy. Tam musiał zrzucić umieszczoną centralnie kulę, aby spadła do położonego obok gniazda. Dzięki temu mógł raz jeszcze aktywować przycisk i winda pojechała w górę, do wyjścia z grobowca. Zmierzając tam, Cal ponownie skontaktował się z Cere informując ją, czego się dowiedział. Zapadła decyzja o wyprawie na Kashyyyk. Kiedy już znalazł się u wyjścia, okazało się, że imperialni odkryli drogę do grobowca Eilrama, ponieważ przy wejściu stacjonował oddział szturmowców, z którymi Jedi się rozprawił. Jednocześnie z ukrytych podziemnych szybów wystrzeliły wietrzne podmuchy, dzięki którym mógł dostać się do wyjścia. Prowadziło ono do Lodowych Jaskiń. Tam Kestis miał okazję poznać kolejną z miejscowych bestii – jotaza. Za pomocą skanów BD-1 oraz ech Mocy poznał więcej szczegółów Projektu Świder – Imperium używało rozdrabniaczy MK-270 do przebijania się przez lody tychże jaskiń, ale nie bez strat dla samych imperialnych, gdyż przez swoją chciwość zginęła oficer Krane.[2]

Kestis walczący z AT-ST.

W Lodowych Jaskiniach znalazł windę prowadzącą do lądowiska. Tam poinformował Jundę, iż Imperium z wykopaliskami dotarło dalej niż się spodziewali. Ta na to odparła, że imperialni zidentyfikowali go jako Jedi z Bracci i szukali Stinger Mantisa. Młodzieniec zasugerował przeniesienie jachtu w inne miejsce, ale kobieta się z nim nie zgodziła tłumacząc mu, iż uruchomienie silników natychmiast zdradziłoby położenie statku. Kiedy dotarł w pobliże lądowiska ze Stinger Mantisem, który został zaatakowany przez AT-ST. Uzbrojenie jachtu nie działało, więc to Cal musiał zniszczyć maszynę kroczącą podcinając jej nogi mieczem świetlnym. Po wszystkim wrócił na pokład statku. Tam przekazał kompanom, czego się dowiedział w grobowcu Eilrama – że Zeffo potrafili posługiwać się Mocą, a przed swoim zniknięciem udali się na Kashyyyk. Zasugerował, aby się tam udali, by zobaczyć się z Tarffulem. Dritus był przeciwny wyprawie, ponieważ Imperium prowadziło tam działania wojenne. Kestis na to odparł jedynie, aby w takim razie przygotowali się do walki. Po rozmowie poszedł do aneksu kuchennego się napić, a Junda zauważyła, że po akcji z AT-ST stał się on pewniejszy i wyraziła przypuszczenie, iż odpowiadało mu życie Jedi. Młodzieniec jednak nie chciał rozmawiać o swojej więzi z Mocą i zamiast tego spytał Cere czemu ta przestała być Jedi. W wyjaśnieniu usłyszał, iż Junda tuż po wydaniu rozkazu 66 ukryła się ze swoją padawanką Trillą Suduri i kilkoma adeptami, ale imperialni i tak ich znaleźli, więc postanowiła odciągnąć ich uwagę od podopiecznych, przez co została złapana i poddana torturom. Cere zdołała uciec wykorzystując bunt w więzieniu. Jednak imperialni prawie ją złamali i Junda nie była już taka jak przedtem. Kestis wtedy zapytał czy Suduri zdołała przeżyć. Usłyszał odpowiedź przeczącą i przez to kobieta podkreśliła, że nie mogli zawieść.[2]

Wizyta na Kashyyyku

Załoga Stinger Mantisa poznaje Sawa Gerrerę.

Stinger Mantis poleciał na Kashyyyk. Nad planetą stacjonowało kilka gwiezdnych niszczycieli typu Imperial. Cere ustawiła transponder na imperialne sygnały, a Cal czuwał przy skanerze. Niczego nie wykrył, co znaczyło, że uwaga Imperium była skupiona na powierzchni, więc jacht bez problemu wleciał w atmosferę. Lecąc nad lasami Kashyyyka, Kestis zauważył, że stan planety kiepsko wyglądał, a Junda mu powiedziała, iż imperialni niszczyli glob dla jego zasobów naturalnych, a Wookiee zostali zniewoleni lub przesiedleni. Stinger Mantis leciał sobie spokojnie, gdy nagle tuż przed jego iluminatorem pojawiły się walczące TIE/in i kanonierka LAAT. Cal przez to usłyszał reprymendy od Greeza za nieupilnowanie skanera. Jedi zerknął na monitor i poinformował kompanów, iż Partyzanci wespół z Wookieemi atakowali imperialny konwój. Po chwili Junda wykryła zbliżające się do buntowników maszyny kroczące. Dritus absolutnie nie zamierzał wdawać się w walkę, lecz młodzieniec nie zamierzał zostawić powstańców i postanowił przechwycić jednego z AT-AT. Stinger Mantis podleciał w pobliże pola walki i Cal z BD-1 na plecach zeskoczył do położonego poniżej jeziora, przez które maszerowały dwie AT-AT. Kestis podpłynął do bliższego z nich. Maszyna krocząca cała była w roślinności z jeziora, po której Jedi wdrapał się na kadłub i wkradł do środka. W głównym przedziale tuż przed kabiną była trójka szturmowców zwiadowców, z którymi się rozprawił, a następnie cichcem podkradł do foteli operatorów, których z zaskoczenia zderzył głowami i ci stracili przytomność. Cal przejął stery i zaatakował drugą AT-AT, niszcząc ją. Następnie ruszył w stronę walczących atakując oddziały Imperium. Wtedy na iluminator zeskoczył przywódca Partyzantów, Saw Gerrera, pytając młodzieńca kim był. Ten się przedstawił jako ktoś, kto załatwił buntownikom AT-AT i zapytał rozmówcę o to samo. Ten się przedstawił jako anty-imperialny bojownik i poinformował Kestisa, że Partyzanci nacierali na imperialne lądowisko. Cal za sterami maszyny kroczącej wybił siły Imperium chroniące lądowisko i zaczął niszczyć oddziały stacjonujące bezpośrednio na nim, wliczając w to również stojące tam TIE/ln. Najtrudniejszym wyzwaniem okazał się jednak startujący prom towarowy typu Zeta, który po wymianie ognia zaczął spadać. Pech chciał, że prosto na AT-AT, przez co uderzona maszyna runęła na ziemię. Kestis trochę się poturbował, ale nawet nie stracił przytomności i opuścił zniszczony pojazd. Dzięki jego wsparciu, potyczka o lądowisko zakończyła się zwycięstwem buntowników.[2]

Cal i Saw uzgadniają plan ataku na imperialną rafinerię.

Gdy podszedł do niego Saw, obaj mężczyźni przedstawili swoje imiona i nazwiska. Na pytanie o cel pobytu na Kashyyyku, Cal wyjaśnił, iż szukał kogoś i zapytał Gerrerę o to samo, który wyjaśnił, że Partyzanci chcieli przeszkodzić w dostawach dla Imperium. Po chwili zjawił się również Stinger Mantis. Na pytanie kogo dokładnie szukał, Kestis wyjawił, iż Tarffula. Dowódca buntowników wyjaśnił, że wódz Wookieech był nie do znalezienia. Gdy wysiedli Cere i Greez, Cal przedstawił im Sawa, który zapytał czego chcieli oni od Tarffula. Kestis odparł, iż to sprawy Jedi, na co Gerrera stwierdził, że strażnicy pokoju już wyginęli, czemu Junda zaprzeczyła i młodzieniec pokazał mu miecz świetlny wyjaśniając, iż dostał go od mistrza. Okazało się, że to lądowisko imperialnej rafinerii, gdzie pracowali zniewoleni Wookiee — według wywiadu Partyzantów byli wśród nich również wojownicy. Cal postanowił pomóc jeńcom licząc, iż wśród nich znajdzie się ktoś posiadający informacje o Tarffulu. Saw postanowił ruszyć z podwładnymi na zwiad przed atakiem, a Kestis miał dołączyć później. Zamienił z Jundą i Dritusem jeszcze kilka słów i ruszył w głąb rafinerii. Wpierw trafił do położonego na uboczu warsztatu, gdzie zainstalował w BD-1 kolejne ulepszenie — transformator przeciążający obwody. Dzięki temu droid zyskał możliwość hakowania terminali. Z usprawnionym robotem poszedł do pobliskiego terminala uruchamiającego obrotowy element o nierównej powierzchni, po którym Cal mógł przejść dalej. Po parunastu metrach miał okazję zapoznać się z nieprzyjaznymi przedstawicielami tamtejszej fauny — żukami ogniowymi. Uporawszy się z nimi dotarł na zebranie Partyzantów przed planowanym atakiem. Celem ich ataku była rafineria żywicy. Kiedy Gerrera pokazał mu czip z mapą, Kestis włożył go do BD-1, a ten ją wyświetlił. Plan był następujący: Saw i jego bojownicy mieli wycinaczami odwrócić uwagę imperialnych, a Cal dostać się do cel jenieckich i uwolnić Wookieech.[2]

Kestis przemierzający Kashyyyk.

Dotarłszy do wejścia rafinerii, Cal natknął się na pilnujący wrót oddział szturmowców, z którym się rozprawił, a w środku była jeszcze piątka zwiadowców, których też pokonał. Za kolejnym przejściem ujrzał szturmowca Czystki z piką energetyczną zabijającego Partyzantów. Rozprawił się z nim, a to wszystko z powyższego pomieszczenia widział Saw, który otworzył mu szyb i nakazał ruszać uwolnić Wookieech. Kestis przecisnął się wąskim przesmykiem do pomieszczenia z wycinaczem, gdzie grupa szturmowców zmagała się z żukami ogniowymi. Imperialni wybili zwierzęta miotaczami ognia, a Cal rozprawił się z nimi. Miał również okazję poznać szturmowców ogniowych. Następnie na prośbę BD-1 wspiął się do pobliskiego włącznika, a droid uruchomił wycinacz. Urządzenie zaczęło pracować i ujawniło ukryte przejście, lecz był to przypadek, co BD-1 przyznał w rozmowie z młodzieńcem. Cal użył spowolnienia, aby przejść przez kręcące się śmigło i ujrzał kolejną grupę szturmowców, złożoną z żołnierzy strzelających i ogniowych. Nagle imperialni zostali zaatakowani przez dwójkę wyyyschokków. Jedi rozprawił się i ze szturmowcami, i ze zwierzętami. Po walce przeszedł do bocznego zakamarka zawierającego echo Mocy, które poinformowało Kestisa o kłopotach imperialnych z pająkami. Okazało się, że to była kryjówka wyyyschokka albinosa — mądrzejszego i agresywniejszego podgatunku wyyyschokków. Zwierzę rzuciło się na Cala i przycisnęło do ziemi, ale ten kopniakiem w paszczę odtrącił intruza, uwolnił się i mógł stanąć do walki. Pokonawszy bestię, ruszył dalej wgłąb rafinerii. W pobliżu było pomieszczenie kontrolne, skąd dwójka zwiadowców chciała opanować szalejący wycinacz. Kestis wziął ich z zaskoczenia i zabił, tak samo jak dwóch towarzyszących im strzelców. Zbliżając się do cel został poinformowany przez Jundę, iż Imperium wysłało wezwania o pomoc na cały Kashyyyk. Po chwili natknął się na kolejną piątkę imperialnych: dwóch strzelców, dwóch zwiadowców i szturmowca Czystki. Kiedy ich wybił, otworzył wrota prowadzące do cel. Stanął przy panelu kontrolnym, by otworzyć klatki, gdy nagle droid serii KX zaszedł go od tyłu i odrzucił na kilka metrów. Cal pokonał maszynę i w końcu uwolnił Wookieech. Jeden z nich imieniem Choyyssyk, uścisnął go w ramach podziękowania. Za wyjściem z cel czekała partyzantka Mari Kosan, która z łatwością zachęciła tubylców do walki z Imperium. Kestis wspinając się po zwisających kratach i belkach przeszedł dalej. Natknął się na czwórkę szturmowców. Wybił ich, a BD-1 uruchomił obracający się moduł. Wspomagając się spowolnieniem, Cal przeszedł na boczną platformę, a stamtąd po kratach wspiął się do położonego u góry wejścia.[2]

Cal w rozmowie z Mari Kosan i Choyyssykiem.

W bocznym korytarzu trwała właśnie potyczka między imperialnymi i Partyzantami o kolejne klatki z Wookieemi. Drzwi, przez które buntownicy mogli się wydostać zacięły się, więc Jedi musiał znaleźć sposób na uwolnienie sprzymierzeńców. W bocznym pomieszczeniu było trzech szturmowców i droid strażniczy. Pokonawszy ich, stanął przy panelu kontrolnym i otworzył wszystkie cele. Oddziały Imperium zostały pokonane i Gerrera wydał rozkaz przejścia na dach. Tam ujrzał jak Wookiee byli zabijani przez droida strażniczego i dwóch szturmowców ogniowych. Kiedy Jedi wybił wrogów, nad dachem zawisły dwie kanonierki imperialne, z których zeskoczyło dwóch zwiadowców i czterech strzelców, których Kestis także pokonał. Po nich nastąpił desant AT-ST, ale Cal maszynę kroczącą także powalił. Cała potyczka zakończyła się zwycięstwem buntowników i ci wiwatując zebrali się na dachu. Saw wygłosił płomienne przemówienie o wciąż tlącym się ogniu oporu i o tym, iż Jedi, bojownicy o wolność i Kashyyyk wciąż nie przepadli. Następnie Gerrera podszedł do Kestisa i oznajmił mu, że Jedi byłby mile widziany w szeregach Partyzantów. Padawan jednak odrzucił propozycję tłumacząc się misją, którą wykonywał w imię przyszłości Zakonu Jedi. Potem Cal podszedł do Mari i Choyyssyka. Wookiee poinformował, iż zamierzał zrobić wszystko celem odnalezienia Tarffula, a kobieta zapewniła go, że cały czas będzie z nim w kontakcie. Następnie młody człowiek spytał Choyyssyka czy znał Tarffula. Dowiedział się, iż ten Wookiee był w oddziale wodza i mógł pomóc go znaleźć. Następnie postanowił zamienić jeszcze ostatnie słowa z Gerrerą. Na wstępie zapytał bojownika czego się nauczył przez wszystkie lata ciągłych walk. W odpowiedzi usłyszał, że nieszczęście najmocniej zbliżało ludzi i bojownicy zyskiwali siły z każdą rzeczą, jaką Imperium im odbierało. Następnie udał się do windy łączącej dach bezpośrednio z lądowiskiem. Tam Junda go powiadomiła, iż imperialni reaktywowali Projekt Świder, co groziło znalezieniem przez nich kolejnego grobowca Zeffo. Kiedy dotarł na lądowisko, okazało się, że wśród Partyzantów była kobieta, którą Cal poznał z ech Mocy na Zeffo — Mirienna. Podszedł z nią porozmawiać. Dowiedział się, iż Sienna została bezpiecznie dostarczona na Chandrilę. Potem podszedł do Cere i Greeza, którzy już wiedzieli od Mari o niepowodzeniu w poszukiwaniach Tarffula. Kestis ich zapewnił, że Kosan i Choyyssyk dadzą radę.[2]

Grobowiec Miktrulla

Kestis we wraku Venatora.

Załoga Stinger Mantisa poleciała z powrotem na Zeffo. Tym razem celem był grobowiec innego mędrca Zeffo — Miktrulla, wokół którego imperialni zaczęli wykopaliska. Przed wyruszeniem na miejsce, Cal zamienił jeszcze kilka słów z Cere — ta go uświadomiła, że uciemiężeni przez Imperium liczyli na niego, a młodzieniec wyraził kompanom swoją wdzięczność za wsparcie. Kestis udał się do Lodowych Jaskiń, a tam do windy prowadzącej do wraku gwiezdnego niszczyciela typu Venator, który leżał tam rozbity po bitwie, która podczas wojen klonów rozegrała się nad Zeffo. Przeszedł przez szczątki likwidując napotkane sondy imperialne. Znajdowało się tam przejście prowadzące do imperialnych wykopalisk. BD-1 podprowadził mu linę i Cal wraz z droidem przejechali po niej dostając się do wrót. Kiedy jechał na miejsce windą, odczuł znajome mu uczucie, które pogarszało się wraz ze zbliżaniem do celu wędrówki. Kiedy tam dotarli, Kestis i BD-1 wpierw zjechali linami na dół. W jednym z pomieszczeń zastali ciężkiego szturmowca i dwójkę droidów strażniczych. Cal rozprawił się z nimi i przy tamtejszym stole zainstalował BD-1 kolejne ulepszenie — silnik do linki. Odtąd robot był w stanie wjeżdżać po linach również pod górę. Z tą umiejętnością dostali się w inny rejon wykopalisk, gdzie natknęli się na grupę szturmowców. Jedi ich pokonał i mógł ruszyć dalej przez korytarze. Dotarł do pomieszczenia, przez które dalsze przejście blokowała energetyczna bariera. Był tam szturmowiec Czystki posługujący się dwoma elektropałkami. Kestis pokonał imperialnego, a BD-1 wyłączył barierę. Za nią znajdowało się echo Mocy, które poinformowało młodzieńca, że ktoś ukrył tam relikty Zeffo nie dbając o pogrzebaną w grobowcu historię, a nieco dalej kolejne pokazujące wysiłki imperialnych w Projekcie Świder. Potem zaś Cal trafił na windę prowadzącą prosto do grobowca Miktrulla. Zjechał nią, a kiedy drzwi się rozstąpiły, ujrzał czekającą na niego drugą siostrę.[2]

Drugi pojedynek Cala i drugiej siostry.

Inkwizytorka okazała się znać imię i przeszłość Kestisa, a na domiar złego wiedziała również o Cordovie i ukrytym przez niego holokronie. Słysząc to, Jedi odpalił miecz świetlny i stanął z inkwizytorką do drugiego pojedynku. Cal był już zdecydowanie potężniejszy niż na Bracce, ale to druga siostra nadal była silniejsza. Kobieta walczyła zacieklej i z wykorzystaniem bardziej zaawansowanych technik Mocy. Walczący wymienili między sobą wiele ciosów, aż w końcu inkwizytorka uniosła Kestisa i pchnęła go do sąsiedniego pomieszczenia — lecący Jedi zniszczył odgradzające belki, co go nieco poturbowało. Z pomocą przyszedł BD-1, który podniósł laserową barierę w chwili, gdy druga siostra chciała zadać decydujący cios. Inkwizytorka przyznała młodzieńcowi, że potrafił się uczyć, choć wolniej niż ostatnia uczennica Cere. Cal przyznał jej, iż sporo wiedziała o wspomnianych padawanach. Druga siostra była zdumiona twierdząc, że Junda nie potrafiła dochować tajemnicy i wyjawiła Kestisowi, iż jego nowa mentorka pękła na torturach Imperium i wydała imperialnym swoją uczennicę. Następnie druga siostra zdjęła hełm wyjawiając, że była Trillą Suduri i dalej kontynuowała wywód o tym jak Cere ją zdradziła. Cal odparł, iż nie zamierzał dać się jej zmanipulować i chciał odejść, ale inkwizytorka oznajmiła Kestisowi, że Junda wyda również jego. Ten ironicznie oświadczył, iż poradzi sobie sam, a druga siostra poinformowała go, że Cere nosiła w sobie wielki mrok, ponieważ ukazała swoją ciemną stronę po tym jak ujrzała Trillę jako inkwizytorkę. Kestis odparł informując oponentkę, iż Junda odcięła się od Mocy, a Suduri przestrzegła go, że to tylko kwestia czasu nim jej dawna mistrzyni znów się złamie i go zdradzi oraz spytała czy chciałby mieć on kogoś takiego u boku w momencie znalezienia holokronu i co by na to powiedział Tapal. Zdenerwowany Jedi oznajmił inkwizytorce, iż ta nie miała prawa wspominać jego mistrza , dlatego nie pozwolić jej, aby dotknęła dzieci z listy. Wtedy druga siostra odeszła mówiąc, że kiedyś myślała tak samo jak Cal, który z kolei ruszył w swoją stronę — w głąb grobowca Miktrulla.[2]

Kestis przed grobowcem Miktrulla.

Młodzieniec dotarł w końcu do wąskiego przesmyku, przez który się przecisnął i znalazł się przed budynkiem samego grobowca. Widząc go, stwierdził, że różni się od grobowca Eilrama. Przechodząc po zwisających krawędziach zadał pytanie czemu Cere mu nie powiedziała, iż druga siostra to jej była padawanka. Wtedy w jego komunikatorze odezwała się Suduri mówiąc Kestisowi, że Junda była kłamcą. Jedi był zdumiony jak imperialnej się to udało, a inkwizytorka mu wyjaśniła, iż przekierowała łączność, gdy ten próbował się skontaktować z Cere. Cal natrafił na kolejny wąski przesmyk, za którym spotkał szturmowca walczącego ze Strażnikiem Grobowca. Pokonał ich obu i pchnięciem rozkruszył ścianę prowadzącą do wnętrza grobowca, a stamtąd w ten sam sposób przedostał się do kolejnego pomieszczenia, gdzie BD-1 zrobił skan starożytnego urządzenia i rozległ się z niego głos Cordovy informujący, że generowały one pole magnetyczne symulujące przyciąganie grawitacyjne planety. Kestis uruchomił je na starożytnym panelu, co przyciągnęło do ściany znicze, a te spaliły zarośla blokujące dalszą drogę. Gdy szedł dalej, raz jeszcze skontaktowała się z nim druga siostra mówiąc mu, że jej zwiadowcy znaleźli w grobowcu ciekawy artefakt, który ona właśnie badała i wyraziła przypuszczenie, iż Eno z zachwytu nad rasą Zeffo mógł ukryć holokron wśród ich szczątków. Po zakończeniu rozmowy napotkał kolejną grupę szturmowców. Rozprawił się z nimi i użył kolejnego magnetycznego urządzenia, by po sześciennym podeście przejść dalej. Natknął się na scazza i starożytnego droida, a po nich na dwójkę szturmowców — ze wszystkimi się rozprawił. Gdy szedł dalej w głąb grobowca, druga siostra raz jeszcze się odezwała informując go, iż z każdą minutą przybywali tam kolejni imperialni. Cal ją zapytał czy ta bała się bezpośrednio stawić mu czoła. Trilla odparła, że łatwo by go zabiła gdyby nie wtrącił się BD-1, na co młodzieniec polecił swojemu droidowi zignorować inkwizytorkę.[2]

Cal przemierzający grobowiec.

Znalazł się w ogromnym pomieszczeniu pełnym elementów przesuwanych za pomocą starożytnych urządzeń magnetycznych, a w oddali imperialni walczyli za scazzami. Kestis uruchomił panel i ruszył na spotkanie przeciwnikom. Wybijał niebezpieczne zwierzęta i szturmowców, gdy nagle odezwał się szturmowiec Czystki, który przyleciał kanonierką imperialną. Cal wyszedł mu na spotkanie i pokonał go. Dotarł do kolejnego starożytnego panelu, który z kolei oddzielał przesuwane magnetycznie ściany od centralnego rdzenia. Jedi go uruchomił i mógł przejść dalej, gdzie zabił kolejnego zwiadowcę. Po nim był kolejny panel przyciągający magnetycznie ściany. Aby przejść dalej, musiał najpierw włączyć przełącznik, a po przybyciu ścian ponownie wyłączyć, użyć spowolnienia na tejże ścianie i poczekać, aż działanie techniki minie, aby oddalający się element zaniósł go do następnego przejścia. Zaraz potem spotkał scazza, którego zabił rzucając w niego skungusem. Nieco dalej był szturmowiec ogniowy walczący z dwoma scazzami. Uporał się z nimi i doszedł do mostu, gdzie stał fillak. Gdy uporał się ze zwierzęciem, raz jeszcze skontaktowała się z nim druga siostra mówiąc, że to dzięki niemu Imperium mogło zdobyć tamtejsze artefakty. Kestis odparł, iż miało to niemałą cenę, a inkwizytorka stwierdziła, że życie szturmowców i robotników nie było zbyt cenne, ponieważ łatwo ich zastąpić. Cal za te słowa nazwał Trillę potworem, na co ta zripostowała się mówiąc, iż to Cere ją taką uczyniła. Jedi aktywował kolejne magnetyczne urządzenie, aby przyciągnęło ono znicze, którymi wypalił pnącza blokujące przejście. Dostał się na najwyższy poziom grobowca. Rozkruszył pchnięciem ścianę, za którą ujrzał szturmowca Czystki z elektropałkami. Pokonał go, choć wtrąciły się wyskakujące z ziemi scazzy. Stamtąd ześlizgnął się niżej, gdzie na moście była kolejna grupa szturmowców. Pokonał ich, ale przejście przez most było zamknięte, więc musiał przejść bocznym obejściem. Wtedy ponownie skontaktowała się z nim druga siostra mówiąc mu, że zabrała wspomniany wcześniej artefakt na statek do analizy. Cal jej powiedział, iż nieważne było co ona ukradła, gdyż i tak miała nie być w stanie tego zrozumieć, w przeciwieństwie do niego samego, o czym będzie miała okazję niedługo się przekonać. Kestis dostał się do przejścia, gdzie były wysuwające się blokady, którymi sterowały starożytne urządzenia magnetyczne — musiał przechodzić w momentach, gdy blokady były wsunięte do wnętrza ściany. Po drugiej stronie był wyłącznik, z którego Jedi nie omieszkał skorzystać.[2]

Kestis przy sarkofagu Miktrulla.

Przeszedł przez wąski przesmyk, za którym ujrzał zawieszony na linach sarkofag Miktrulla, na którym stało czterech szturmowców. Podkradł się tam boczną drogą. Gdy to robił, znów połączyła się z nim druga siostra mówiąc mu, iż odkryła, że sarkofag to dobre miejsce do pozbywania się problemów. Cal domyślił się, iż planowała go tam zwabić i zapytał ją czy planowała to od początku. Kestis dostał się na sarkofag i zaczął zabijać imperialnych, których w międzyczasie wspomógł szturmowiec Czystki z piką energetyczną, który desantował się z kanonierki. Kiedy Jedi zabił żołnierzy, imperialny pojazd otworzył do niego ogień, a gdy młodzieniec odbił strzały, LAAT/le strzeliło do lin mocujących sarkofag. Cal zaczął spadać upuszczając w locie miecz świetlny, jednak wtedy przypomniał sobie lekcje jak przy użyciu telekinezy przyciągać do siebie przedmioty, dzięki czemu odzyskał broń, a zaraz potem wylądował z saltem na poniższej platformie. Wstając zacytował sobie słowa mistrza Tapala o tym, że Moc była wokół ludzi i ich łączyła. Tym samym Kestis odzyskał możliwość przyciągania do siebie różnych rzeczy, wliczając w to inne osoby. Dzięki temu mógł odtąd schwytać przeciwników i przyciągać sobie pod miecz. Młodzieniec przywołał do siebie linę, na której przeskoczył na przeciwległą ścianę, po której wspiął się na pnącza. Następnie zaś z bocznych skrytek przyciągnął znicza i rzucił nim w kolczaste rośliny blokujące dalsze przejście. Dzięki temu Kestis mógł zacząć drogę powrotną. Raz jeszcze połączyła się z nim druga siostra stwierdzając, iż udało mu się przeżyć. Ten ją zapytał czy była zdziwiona, a ta odparła, że zawsze miała plan awaryjny i zakończyła rozmowę. Wróciwszy do korytarza, gdzie były wysuwające się blokady napotkał grupę zwiadowców wspieraną przez dwie sondy. Pokonawszy oponentów natknął się na starożytnego droida. Uporał się z nim i przedostał na drugi koniec przepaści przyciągając do siebie linę. Tam było zablokowane przejście, przez które wcześniej musiał iść naokoło. Jednak tym razem znał już technikę przyciągania Mocą, więc mógł podnieść zapadnię i umieścić linę w mocowaniu, by przejście pozostało otwarte. Na moście był kolejny oddział imperialnych, których Cal również wybił. Za mostem skręcił w boczną dróżkę, gdzie była konieczna do przyciągnięcia lina, a za nią nierówna ściana, więc Kestis mógł zrobić użytek ze swoich umiejętności w Mocy. Następnie była podnoszona liną zapadnia prowadząca do pomieszczenia, z którego młodzieniec rozpoczął swoją wędrówkę po grobowcu Miktrulla. Jednak tym razem byli tam szturmowcy walczący z jotazem. Tuż przed przejściem znajdowało się echo Mocy, dzięki któremu Jedi się dowiedział, że kiedyś złożono tam cenną ofiarę dla Miktrulla. Pokonawszy imperialnych i bestię, Cal wrócił na górę, aby podnieść iglicę grobowca, gdyż tylko tak mógł się stamtąd wydostać. Pokonał kolejnych szturmowców i walczącego z nimi Strażnika Grobowca oraz przypadkowego fillaka. Natknął się na dwa kolejne echa Mocy, które pokazały mu, iż znicze zapalano na cześć Miktrulla i jak jakiś żołnierz Zeffo próbował ukraść ofiarę na cześć mędrca, za co został zabity.[2]

Cal wewnątrz iglicy.

Aby podnieść iglicę, musiał działać następująco: najpierw uruchomił magnetyczne urządzenie, aby przytwierdzić do ściany znicza, które były składowane w bocznej ścianie, a nie mógł rzucać nimi tak po prostu, ponieważ wszędzie wokoło była woda, która gasiła znicze. Z magnetycznej ściany chwycił ponownie znicza i spalił nim pnącze obrastające kolumnę, dzięki czemu spadł z sufitu wielki szklany pojemnik skrywający Wietrzny Dzwonek. Kestis zszedł z powrotem na dół i umieścił przedmiot w gnieździe, a ukryta w podłodze iglica grobowca wyłoniła się. Cal do niej wszedł, a tam BD-1 wyświetlił kolejne nagranie Eno. Mistrz Jedi wyjaśniał w nim rycinę znajdującą się na ścianie. Według niego, rysunek przedstawiał Miktrulla znajdującego się w Sanktuarium na Bogano i trzymającego przedmiot zwany astrium — klucz, który dawał użytkownikowi Mocy dostęp do tajemnic tamtejszej świątyni. Kiedy nagranie się skończyło, Kestis spytał droida czy słyszał kiedykolwiek o astrium. BD-1 zaprzeczył i Cal odpowiedział to samo. Przez ten czas iglica zaprowadziła Jedi do wyjścia z grobowca. Wtedy młodzieniec ruszył w drogę powrotną na Stinger Mantisa. Po chwili raz jeszcze skontaktowała się z nim druga siostra, która sarkastycznie podziękowała mu za oczyszczenie drogi. Padawan spytał o co dokładnie jej chodziło, a Trilla wyjaśniła, że jej zadaniem było odkryć grobowiec Miktrulla, zaś Cal zrobił za nią czarną robotę. Kestis mając dość ciągłych rozmów z Suduri poprosił BD-1, by ten zmienił szyfrowanie komunikatora, co odcięło na dobre inkwizytor. Jedi dostał się po linach na platformę, gdzie stał szturmowiec. Zabił imperialnego i podszedł do znajdującego się tam stołu, przy którym zainstalował w BD-1 procesor sondy imperialnej, co dało jego droidowi możliwość hakowania Viperów. Ruszając dalej, postanowił skontaktować się z kompanami, aby ostrzec ich przed drugą siostrą, ale Stinger Mantis nie odpowiadał, więc zaniepokojony Cal postanowił się pospieszyć. Udał się do wnętrza imperialnego kompleksu, a stamtąd dostał się do Lodowych Jaskiń, gdzie spotkał łowcę nagród Atticusa Rexa, który pracował dla Pomiotów Haxionu. Była to organizacja przestępcza, u której Greez był zadłużony przez swoje zamiłowanie do hazardu. Przez to ta organizacja wzięła na cel nie tylko Dritusa, lecz także jego kompanów. Kestis stanął do walki ze zbirem. Jedi wygrywał z łowcą nagród, gdy nagle ten potraktował młodzieńca impulsem elektrycznym, który pozbawił Cala przytomności.[2]

Niewola na Ordo Eris

Kestis uciekający z cel.

Kestis został zabrany na stację kosmiczną Ordo Eris, gdzie mieściła się główna kwatera Pomiotów Haxionu. Został zamknięty w jednej z tamtejszych cel. Dopiero tam odzyskał przytomność. Ocknąwszy się, zorientował się, że nie było z nim BD-1, brakowało mu miecza świetlnego i był uwięziony. Na jego szczęście w celi znajdowały się kabel i gniazdko ukryte za ściennymi panelami. Cal pościągał telekinezą te osłony i podłączył kabel do gniazdka, co otworzyło drzwi od celi. Przemierzając poziom więzienny poczuł przenikliwe zimno i stwierdził, iż musiał się znajdować głęboko pod ziemią. Na końcu korytarza było pomieszczenie z kolejnymi kablami i gniazdkami. Podłączając właściwe wtyczki otworzył sobie boczne przejście. Jak się okazało prowadziło ono do innego korytarza z celami, gdzie trzymany był BD-1. Cal musiał po zwisającym kablu przedostać się na platformę nad celą i umieścić wtyczkę w gniazdku, co otworzyło przejście do celi BD-1 przez sufit. Spotkawszy swojego droida, Kestis zdjął mu ogranicznik, a następnie zdjął Mocą panel osłaniający terminal, zaś robot zhakował wyjście z celi. Wrócili do wcześniejszego pomieszczenia z kilkoma kablami i gniazdkami. Tam Jedi zmienił wtyczki na zasilanie windy, a BD-1 uruchomił jej zasilanie, dzięki czemu mogli ruszyć dalej, w górę. Zaprowadziło ich to na wielką arenę. Zmierzając tam, Cal usłyszał znaną z Bracci piosenkę Sugaan Essena. Kiedy wyszedł na arenę, pokazał się wielki hologram przedstawiający Umbaranina, Sorca Tormo – przywódcę Pomiotów Haxionu. Postanowił on zorganizować dla widzów pokazową walkę z udziałem Cala jako gladiatora. Na jego rozkaz młodzieniec odzyskał miecz świetlny. Kestis zgodził się na udział w jego walce, nie mając innego wyboru. Przyszło mu walczyć ze zwierzętami, z którymi miał do czynienia na wcześniej odwiedzonych planetach. Na początek były żuki ogniowe oraz oggdo. Gdy rozprawił się z pierwszą grupą, Sorc pochwalił go za szybką naukę, a Cal zaproponował gangsterowi, by ten sam do niego zszedł. Tormo skwitował to stwierdzeniem, że był zajęty liczeniem kredytów i wypuścił kolejne zwierzęta – grzbietnika morowca i szczura bagiennego, a chwilę później także scazzy i sploxy. Kiedy się z nimi uporał, Sorc postanowił podnieść poprzeczkę i wypuścił kolejnego oggdo, wyyyschokka i jotaza. Kiedy pokonał te bestie, Tormo postanowił wysłać do walki wynajętego łowcę nagród. Tym samym Kestis zyskał możliwość rewanżu z Atticusem Rexem. Jedi tym razem go pokonał, kończąc życie najemnika.[2]

Cal w rozmowie z Greezem.

Wtem na Ordo Eris zjawił się Stinger Mantis, który wylądował bezpośrednio na arenie. Cal od razu wbiegł na pokład. Gdy to robił, Sorc odgrażał się, że będzie go ścigał przez całą galaktykę jeśli będzie musiał. Statek odleciał z Ordo Eris. Kestis sarkastycznie oznajmił Dritusowi, iż ten musiał być tam sławny. Greez wyraził radość, że udało mu się zbiec, a Cere wyraziła pretensje kapitanowi jachtu. Cal pomimo niewoli nie zapomniał rewelacji, które druga siostra wyjawiła mu na Zeffo. Wpierw wyjawił kompanom, iż imperialni wiedzieli o holokronie ukrytym przez Eno, a następnie przeszedł do tematu prawdziwej tożsamości drugiej siostry. Na pytanie co mu powiedziała, wyjawił jak Suduri zdradziła, że Junda wydała padawankę Imperium. Zapytał kobietę czy była to prawda. Cere odparła, iż Trilla zrobiłaby wszystko, aby zaszkodzić ich misji, ale Cal ponowił pytanie bardziej stanowczym tonem. Junda rzekła, że Suduri przed Czystką była jej uczennicą, a Kestis odparł, iż miał prawo znać prawdę. Wtedy wtrącił się Dritus z informacją o szyfrowanej wiadomości z Kashyyyka. Młody Jedi postanowił jej wysłuchać. Nagranie było od Mari Kosan, która zdołała znaleźć Tarffula i wódz Wookieech chciał się z nim widzieć. Była również zła wiadomość – imperialni wyparli Partyzantów z rafinerii i Saw musiał się wycofać, ale część z jego bojowników została z Wookieemi. Po zakończeniu nagrania, Cal i Cere zgodnie postanowili, że sprawę drugiej siostry mieli omówić kiedy indziej. Kestis na czas podróży na Kashyyyk postanowił zdrzemnąć się w swojej kajucie. Po jakimś czasie obudził go Dritus, chcąc z nim porozmawiać. Młodzieniec ciężko się podnosząc, usiadł na swojej koi, a Lateron obok niego. Greez na wstępie oświadczył, że to, co się działo między Calem i Cere to zapewne obce mu sprawy Jedi. Kestis powiedział, iż to nie sprawa Dritusa, na co ten odparł, że jako członka załogi ta sprawa też go dotyczyła. Następnie Greez ze skruchą przeprosił Cala, iż ten przez jego długi omal nie zginął, a po chwili ze śmiechem rzekł, że wszyscy popełniali błędy. Młodzieniec jednak nic nie raczył powiedzieć i Lateron poradził mu, by trochę odpuścił Cere i stwierdził, iż spotkanie Jundy i Kestisa było najlepszym, co go w życiu spotkało, ponieważ wcześniej interesował się wyłącznie hazardem. Następnie Greez rzekł, że życie to nie gra i zanim poznał obecnych przyjaciół dbał tylko o siebie, ale teraz było inaczej.[2]

Drzewo Początku

Kestis po powrocie na Kashyyyk.

Stinger Mantis poleciał z powrotem na Kashyyyk. Tak jak wcześniej, wylądował na lądowisku przy rafinerii. Gdy Cal wysiadł, od razu zauważył leżący na ziemi hełm jakiejś partyzantki, więc sprawdził to echo Mocy. Powiedziało mu ono, że druga siostra skazała właścicielkę hełmu na cierpienie za współpracę z Kestisem. Kilka metrów dalej stała Mirienna, która powiedziała mu, że Mari i Choyyssyk narysowali mapę spotkania z Tarffulem i odbył z nią rozmowę na temat obecnej sytuacji powstańców na Kashyyyku. Następnie młodzieniec przeszedł do rozmowy ze stojącym obok Choyyssykiem. Zapewnił go, iż zamierzał zrobić wszystko, by pomóc uciemiężonym Wookieem. Według przesłanej przez Miriennę holomapy, Kosan i Tarfful czekali na Kestisa w Krainie Cieni, a droga do niej prowadziła przez Zarośniętą Przełęcz. Udał się windą na dach po drugiej stronie rafinerii, a stamtąd ruszył w drogę. Opuszczając budynek skontaktował się z Mari, której przekazał, że otrzymał współrzędne miejsca spotkania i właśnie zmierzał na nie najszybciej jak tylko mógł. Gdy zakończył połączenie, natknął się na grupę żuków ogniowych oraz slyyyga. Rozprawił się z nimi i natknął na zwisające liny blokujące dalszą drogę, które musiał przeciąć mieczem świetlnym. Za nimi znajdował się śliski zjazd, który zaprowadził Cala bezpośrednio do Zarośniętej Przełęczy. By przejść dalej musiał telekinezą opuścić metalową kładkę, lecz jednocześnie zaatakował go czający się tam mykal, którego był zmuszony zabić. Po kilku metrach znajdowała się podniesiona rura, którą Kestis musiał opuścić pchnięciem, a następnie przedostał się po dwóch linach do imperialnego budynku, gdzie musiał się rozprawić z grupą szturmowców. Tuż po nich był kolejny zjazd, a za nim następny ciężkozbrojny szturmowiec w towarzystwie szturmowca Czystki z ciężkim blasterem. Pokonawszy ich skontaktował się raz jeszcze z Mari mówiąc jej, iż zbliżał się do Krainy Cieni. W pobliżu byli następni szturmowcy walczący ze slyyygiem. Pokonał zarówno imperialnych jak i zwierzę i ruszył dalej. Po linie przedostał się na drugą stronę przepaści, gdzie czekał jeszcze jeden slyyyg atakowany przez trójkę szturmowców rakietowych. Cal zabił ślimaka i pod wspiął się wyżej, by dopaść imperialnych. Znalazł się na platformie, z której prowadziła długa, biegnąca w dół lina, na której Kestis zjechał po BD-1. Z niej zeskoczył do niewielkiego stawu. Na brzegu zastał kolejne echo Mocy, które nosiło znamię niedawnej potyczki — Partyzanci się tędy wycofywali do Krainy Cieni. Zaraz potem była jaskinia, w której czaiły się żuki ogniowe. Jedi zabił owady i przedostał się na drugi koniec korytarza.[2]

Cal na spotkaniu z Tarffulem.

Wychodząc z jaskini poczuł ładny zapach i poznał kolejne groźne okazy flory Kashyyyka — sidłowce i saavy. Jeden z nich zabił nieuważnego szturmowca, więc Calowi zostały na głowie tylko kolejne żuki ogniowe. Z boku było kolejne echo Mocy, które ukazało Kestisowi więcej szczegółów sporu między Gerrerą i Kosan odnośnie pozostania Partyzantów na Kashyyyku. Dotarł do liny, po której musiał wspiąć się wyżej. U celu zobaczył grupę imperialnych żołnierzy na czele ze szturmowcem Czystki, którzy walczyli z sidłowcami. Pokonawszy wrogów zeskoczył na poniższy podest. Jednak był on zrobiony ze spróchniałego drewna, więc Jedi spadł jeszcze niżej. Musiał podejść do pobliskich pnączy, by wspiąć się z powrotem, po drodze klucząc wśród saav. Natrafił na dwie nierówne, drewniane ściany. Przebiegł po nich i zeskoczył do położonego poniżej Jeziora Początku. Wokół niego roiło się od przedstawicieli wrogiej fauny Kashyyyka — Kestis musiał zabić po dwa wyyyschokki, slyyygi i żuki ogniowe. Tam spotkał również kolejny typ tamtejszej rośliny — płucnicę, która mogąc się kurczyć i puchnąć potrafiła wybijać człowieka na kilkanaście metrów w górę. Cal wykorzystał te właściwości, by dostać się na położoną u góry platformę, gdzie czekali Mari i Tarfful. Kestis od razu przeszedł do rzeczy — przekazał wodzowi Wookieech, iż przybywał w imieniu Cordovy i tak samo jak on szukał artefaktu Zeffo, który miał pomóc ocalić Zakon Jedi. Wtedy Kosan powiedziała mu, by szukał informacji na szczycie Drzewa Początku, ponieważ to tam udał się Eno. Cal nie wiedział, gdzie zacząć wędrówkę i Mari zasugerowała mu drogę przez system korzeni. Rzecz w tym, że większość tychże korzeni znajdowała się pod wodą, więc partyzantka dała mu aparat tlenowy. Potem zapytał Kosan co dokładnie stało się między nią i Gerrerą. Dowiedział się, iż dowódca Partyzantów uznał Kashyyyk za stracony, ale jego podwładna nie zamierzała zostawić Wookieech w potrzebie. Na to Kestis spytał co jeśli to Gerrera miał rację, a Kosan odparła, że Imperium zbudowano na strachu oraz bierności i działanie razem kwestionowało sens istnienia rządu. Na koniec poznał jeszcze przeszłość Mari i ruszył do Drzewa Początku.[2]

Kestis przepływający system korzeni.

Cal zeskoczył do Jeziora Początku i zanurkował. Pod wodą przedostał się na drugą stronę jeziora, która normalnie była odcięta. Była tam płucnica, która wybiła go na ścienne pnącza, po których Jedi się wspiął. Zastał grupę szturmowców walczących z dwoma slyyygami. Pokonał oponentów i wskoczył do oczka wodnego, pod którym przepłynął do ukrytej pieczary. Był tam błotny zjazd, z którego Kestis musiał skoczyć na ścienne pnącza, po których przeszedł dalej musząc uciekać przed saavami. Przeskoczył do dwóch sidłowców na kolejne pnącza, gdzie także musiał unikać saav. Przeszedł na poziom niżej, a kilka metrów dalej były jeszcze jedne pnącza prowadzące kilka metrów w górę i w bok. Tam również czaiły się saavy. Gdy się wspiął, ujrzał czwórkę szturmowców, których musiał zabić. W bocznej jaskini było jeszcze echo Mocy pilnowane przez jednego żuka ogniowego. Pokazywało ono jak imperialni ścigali Partyzantów i Wookieech. Potem Cal przyciągnął do siebie linę i przedostał się na pnącza, po których się wspiął. Następnie był mały staw, pod którym przepłynął w dalsze rejony systemu korzeni. Gdy wydostał się na brzeg, pobiegł do kolejnej liny, po której musiał się wspiąć. Robiąc to, zastanawiał się czy to aby nie przez niego imperialni rzucili aż takie siły na Kashyyyk — Kestis obwiniał siebie o sprowadzenie na tę planetę Inkwizycji i zamartwiał się czy aby nie zawiódł Kosan i Tarffula. Następnie po systemie płucnic i drewnianych ścian dostał się na drewnianą platformę, gdzie byli kolejni imperialni na czele ze szturmowcem Czystki. Zanim Cal zdążył go zabić, ten powiadomił inkwizytor o obecności Jedi. Kiedy młodzieniec zabił szturmowców, nad platformą zawisł TIE Reaper, z którego wyjrzała dziewiąta siostra. Zaśmiała się ona drwiąco i ucieszyła się z faktu, że pomyliła się sądząc, iż Cal po pokonaniu Partyzantów już się nie pojawi na Kashyyyku. Następnie imperialny lądownik otworzył ogień niszcząc podest, na którym stał Kestis i ten spadł na znajdujący się poniżej błotny zjazd, który tym razem był długi, a na dodatek młodzieniec znajdował się pod ostrzałem. Po sidłowcach i drewnianej ścianie przedostał się na pnącza, po których musiał przejść w bok, na kolejny błotny zjazd. Zaprowadził go on do trzech płucnic, które wyniosły Cala na następny zjazd, który kończył się następną płucnicą, która to wybiła Kestisa do wąskiego przesmyku drewnianych ścian, po których Jedi musiał przebiec, wprost na następny zjazd przerywany jeszcze jedną wybijającą rośliną. Po drugiej stronie zawisł TIE Reaper ostrzeliwując Cala, lecz nagle zjawił się wielki ptak shyyyo, który staranował i zniszczył lądownik. Kestis zaś bezpiecznie zjechał do stawu. Tam przepłynął podwodną jaskinią do kolejnych zakamarków korzeni Drzewa Początku.[2]

Cal pomagający ptakowi shyyyo.

Tam natknął się na największe jak dotąd skupisko nieprzyjaznych zwierząt — trzy wyyyschokki, dwa slyyygi i pięć żuków ogniowych. Zdołał jednak je pokonać. W bocznym zakamarku natknął się na dwa echa Mocy — jedno mu pokazało, jakie znaczenie w kulturze Wookieech miało Drzewo Początku, a drugie tragiczny los szturmowca zaciągniętego tam przez jakiegoś stwora. W przejściu znajdowała się jeszcze jedna grupa żuków ogniowych wraz ze slyyygiem. Tam po nierównych ścianach dostał się na płucnice, które wyniosły go na położoną wyżej ścieżkę. Przez szparę drzewa ujrzał raz jeszcze ptaka, który zniszczył pojazd dziewiątej siostry. Kazał BD-1 być cicho, gdyż nie wiedział, jakie zamiary miało to zwierzę. Ścieżka prowadziła prosto do shyyyo, który ujrzawszy Jedi odleciał. Tam Kestis wskoczył na kolejną grupę płucnic. Skacząc po nich doznał wizji Mocy, która przypomniała mu kolejną lekcję od mistrza Tapala — jak używać techniki skoku Mocy do wykonywania w powietrzu salta zwiększającego wysokość lotu i tym samym przeskakiwany dystans. Tym samym Cal przypomniał sobie wszystkie nauki, jakich udzielił mu Jaro. Po linie przedostał się na kolejny system nierównych ścian i płucnic, który powiódł go dalej. Kestis biegł na większą polanę, na której nagle wylądował shyyyo. Jedi widząc jego ranę chciał mu pomóc, lecz ten po chwili ponownie odleciał. Zamiast niego zjawiła się trójka mykali. Kiedy Cal je pokonał, sprawdził znajdujące się tam echo Mocy — ukazywało ono kulisy spotkania Eno i Tarffula — Cordova dowiedział się wtedy, że Drzewo Początku łączy jądro Kashyyyka z niebem. Następnie zaczął się wspinać po znajdującej się na polanie linie. Powiodła go ona na konary, gdzie Kestis natrafił na echo Mocy pokazujące, że Wookiee musieli się wspinać na Drzewo Początku w ramach rytuału przejścia. Spotkał również kolejnego przedstawiciela tamtejszej fauny — przyjaznego tacha. Po linie dostał się na bujającą się platformę. Za nią były dwa zwisające podesty, a z nich na kolejną bujającą się platformę. Wspinając się po pnączach przypomniał sobie, że w czasie wojen klonów na Kashyyyku również miała miejsce bitwa, która dla Wookieech wciąż trwała i zadał sobie pytanie czy działania Jedi podczas tamtego konfliktu miały sens. Po dwóch linach przebujał się na dalszą ścieżkę. Trafił na kolejne echo Mocy, które pokazało mu, że spotkany przez niego shyyyo mógł być ostatnim z gatunku. Dalej znajdował się ciąg nierównych ścian, po których Cal musiał przebiec wspomagając się saltami Mocy.[2]

Szczyt Drzewa Początku.

Dotarł do niewielkiej polanki, gdzie leżał wyczerpany shyyyo. Kestis chciał pomóc zwierzęciu, ale ostrożnie, by go nie wystraszyć. Dał ptakowi do zrozumienia, że był przyjaźnie do niego nastawiony, a BD-1 wziął się za skanowanie, dzięki czemu znalazł przyczynę słabego stanu shyyyo — w jednym ze skrzydeł utknął fragment TIE Reapera dziewiątej siostry. Cal wyciągnął Mocą trefny element, uprzednio uprzedzając wielkiego ptaka, iż miało to odrobinę zaboleć i kiedy ten krzyknął, BD-1 dał młodzieńcowi stym, z którego ten natychmiast zrobił użytek. Dzięki temu shyyyo był już zdrowy. Zwierzę wyraziło swoją wdzięczność i odleciało, zaś droid zrobił kolejny skan, w trakcie którego puścił nagranie głosowe Cordovy, w którym mistrz Jedi zachwycał się widokiem ze szczytu Drzewa Początku. Po tym Kestis ruszył dalej w drogę po wystającym konarze, na którego końcu czekał shyyyo zapraszający Jedi, by ten go dosiadł. Cal tak też zrobił i na grzbiecie wielkiego ptaka poleciał na szczyt Drzewa Początku. Kestis wysiadł przy niewielkim kamiennym stole, gdzie zmodyfikował nieco miecz świetlny mistrza. Udał się ścieżką do głównego celu podróży, gdzie znajdował się pomnik pozostawiony przez Zeffo. Tam BD-1 wyświetlił hologram Eno, który pokazał, że mistrz Jedi właśnie tam znalazł astrium podczas swojej podróży śladami Zeffo, dzięki czemu Cordova nie musiał udawać się na Dathomirę, gdzie tamtejszy mrok uniemożliwił Eno zdobycie astrium z grobowca Kujeta. Oznaczało to jednak, iż Cal swoje astrium musiał zdobyć właśnie tam. Spod pomnika udał się na leżącą kilkanaście metrów dalej polanę, gdzie czekał na niego shyyyo. Niespodziewanie trafił tam laserowy strzał, przez który zwierzę spadło. Sprawcą zamieszania okazał się być TIE Reaper. Kestis desperacko unikał ostrzału, gdy nagle na polanie zjawiła się dziewiąta siostra. Oznaczało to, że inkwizytorka przeżyła katastrofę swojego wcześniejszego lądownika. Oboje odpalili miecze świetlne i Jedi jej oznajmił, iż skończyło się niszczenie Kashyyyka. Dziewiąta siostra oświadczyła, że w przeciwieństwie do drugiej siostry nie była sentymentalna, więc zamierzała się szybko rozprawić z Calem. Wtedy zaczął się pojedynek.[2]

Pojedynek Kestisa z dziewiątą siostrą.

Inkwizytorka jako Dowutinka dysponowała potężną siłą fizyczną, co było największą bolączką Kestisa. Zaś z drugiej strony czyniło to dziewiątą siostrę powolną i ociężałą oraz podatną na kontrataki po wyprowadzaniu własnych ciosów. Cal nie omieszkał korzystać z atutu szybkości, dzięki czemu toczył równą walkę, gdyż jego potęga także znacznie wzrosła od czasu spotkania z drugą siostrą na Zeffo. Po pierwszej wymianie ciosów dziewiąta siostra oznajmiła mu, że jak na śmiecia nieźle walczył. Kestis sarkastycznie się zripostował pytając jak walczył jak na Jedi. Dowutinka postanowiła odtąd traktować walkę poważnie. Włączyła drugie ostrze swojego miecza świetlnego i kontynuowała pojedynek wyciągając wszystkie asy z rękawa — szarżowała wprost na Cala, skakała na niego, rzucała mieczem, czy też stosowała technikę odrzucenia. W połączeniu z Dowutińską siłą uczyniło to inkwizytorkę bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem, ale Kestis wykorzystując szybkość i zwinność dzielnie się trzymał. W pewnym momencie doszło między nimi do zwarcia. Kiedy Jedi się z niego uwolnił i zaszedł oponentkę od tyłu tnąc jej plecy mieczem świetlnym, ale ta za sprawą pancerza i Dowutińskiej siły ledwo to odczuła. Doszło do kolejne wymiany ciosów i następnego zwarcia, po którym Kestis prześliznął się pod dziewiątą siostrą. Ta w pewnej chwili nawet chwyciła go Mocą i przyciągnęła nieco do siebie, ale Cal zdołał się wyrwać i uniknąć jej miecza. Nastąpiła następna wymiana ciosów, w trakcie której Jedi stopniowo zyskiwał przewagę. Doszło do zwarcia, po którym Kestis uciął inkwizytorce dłoń robiąc poziomy piruet. Kiedy dziewiąta siostra padła na kolana, Cal jej oznajmił, że walka się skończyła. Ta odparła, iż w Inkwizycji nauczyła się przezwyciężać każdą trudność i po wyparciu się samego siebie utrata ręki była niczym. Mówiąc to, Dowutinka uniosła telekinezą swój miecz leżący za plecami Kestisa — chciała go podstępnie przebić, ale młodzieniec w ostatniej chwili zrobił unik. Dziewiąta siostra wyjawiła, że też kiedyś była Jedi i oświadczyła mu, iż chciałaby go pojmać i patrzeć jak będzie łamany na torturach jak inni, którzy stali się inkwizytorami. Kazała mu przygotować się na izolację, tortury i okaleczenie. Kiedy posunęła się do wspomnienia jego przyjaciół, Cal oznajmił, że nie zamierzał pozwolić ich tknąć. Ta odparła, iż nie uda mu się powstrzymać Imperium, na co Jedi stwierdził, że ją mógł powstrzymać. Kestis zakończył zwarcie, trafił mieczem świetlnym w drugą rękę oponentki, przeskoczył nad nią z piruetem i wykonał cięcie przez plecy, a kiedy ta chciała na niego zaszarżować. Cal wykonał pchnięcie Mocą, posyłając dziewiątą siostrę w czeluście Kashyyyka.[2]

Cal z kompanami przy posiłku.

Jedi był pewien, że udało mu się zabić inkwizytorkę. Po chwili wrócił shyyyo, który zabrał Kestisa z Drzewa Początku prosto do imperialnej rafinerii, przez którą młodzieniec zaczął wracać na Stinger Mantisa. Tam przyszło mu jeszcze stoczyć walkę z łowcami nagród wysłanymi przez Pomioty Haxionu — Deedotem Irepipem i pomagającym mu Flatakkiem. Jedi ich zabił i wrócił na lądowisko. Wsiadłszy na pokład Stinger Mantisa ujrzał jak Cere i Greez szykowali posiłek, więc Cal też usiadł przy stole. Poinformował kompanów, że według Eno klucz do Sanktuarium z Bogano znajdował się na Dathomirze. Na pytanie czy udało mu się spotkać Tarffula udzielił odpowiedzi twierdzącej, ale dodał przy tym, iż imperialni mocno przycisnęli buntowników. Na pytanie Jundy o inkwizytorów odpowiedział, że druga siostra na razie zniknęła, ale wciąż ich szukała, a następnie pochwalił się zwycięstwem nad dziewiątą siostrą. Gdy Kestis przystępował do konsumpcji, Junda zdradziła mu więcej szczegółów ze swojego przesłuchania przez Imperium — zapewniła go, iż opierała się i wolała zginąć niż kogoś wydać, ale przyszedł mroczny cień gorszy niż najstraszliwszy koszmar, pod którym w końcu uległa. Cere stwierdziła, że nie zdoła cofnąć zdradzenia Trilli, ale wciąż istniała szansa ocalenia dzieci z holokronu. Wtedy Cal opowiedział jak dziewiąta siostra mówiła mu o stawaniu się inkwizytorem — jakby przejście na ciemną stronę było nieuniknione, ale Junda jednak zdołała się temu oprzeć. Zapewnił ją, iż nie miał już pretensji o wydanie Suduri i postanowił, by wzięli się za znalezienie holokronu. Podjął decyzję o niezwłocznym wyruszeniu na Dathomirę.[2]

Wizyta na Dathomirze

Kestis po dotarciu na Dathomirę.

Gdy dotarli do celu, Cal przed wyruszeniem w głąb Dathomiry odbył jeszcze rozmowę z Cere, która go pouczyła, że choć wiele się wydarzyło od akcji na Bracce, to przed nimi wciąż była daleka droga. Młodzieniec ją zapewnił, iż sobie poradzi, gdyż wiedział, co miał robić. Zapewnił Jundę, że będzie dobrze, a ta poprosiła go, by uważał na siebie na ów mrocznej planecie. Potem Kestis się jej zwierzył, iż chociaż odzyskał pełnię swojej więzi z Mocą i przypomniał sobie dawne nauki, to czuł się zablokowany. Konkretnie chodziło o to, że kiedy otwierał się na Moc, zawsze widywał mistrza Tapala. Cere na to oświadczyła, iż mimo tego nie poprzestawał pogłębiania swojej więzi z Mocą i zapytała Cala czy wiedział co to oznaczało. Ten uznał, że świadczyło to o tym, iż sam nie wiedział, co dla niego dobre, na co kobieta go pouczyła, że miał on dość siły, aby zmierzyć się ze swoimi emocjami. Wtedy rozmowa się zakończyła i Kestis ruszył na poszukiwania astrium. Doszedł do ściany porośniętej pnączami, po której wspiął się na platformę, gdzie czyhał pomniejszy nydak, z którym Jedi musiał się rozprawić. Niedługo po tej bestii miał okazję zapoznać się jeszcze z grzbietnikiem morowcem, z którym miał do czynienia już na Ordo Eris. Idąc dalej pokonał kamienne schody, za którymi BD-1 znalazł tablicę z pismem Zeffo. Cal przyglądał się znalezisku, gdy nagle poczuł czyjąś obecność, a po chwili kilka metrów od Kestisa zmaterializowała się sprawczyni jego dziwnego odczucia – Merrin. Padawan mógł się tym samym przekonać, że wbrew temu, co Junda opowiadała podczas lotu na Dathomirę, Siostry Nocy wcale nie wyginęły (Merrin była jednak ostatnią przedstawicielką klanu). Kazała mu ona opuścić Dathomirę, na co Jedi zrozumiał, iż miał do czynienia z Siostrą Nocy i oznajmił jej, że według posiadanych przez niego informacji te wiedźmy już wyginęły. Merrin na to zaprzeczyła jego stwierdzeniu i za pomocą swoich czarów sprowadziła do pomieszczenia dwóch wojowników z plemienia Braci Nocy i ponowiła żądanie opuszczenia planety przez Jedi. Ten odmówił, lecz przy tym zaproponował, aby sobie pomogli. Kiedy Zabrakowie przyjęli pozycję bojową, Cal zapewnił, że nie miał wrogich zamiarów, na co Merrin odparła, iż czyny Jedi temu przeczyły. Następnie wzmocniła swoją magią Braci Nocy i znikając nakazała wojownikom zaatakować Kestisa.[2]

Cal spotyka Tarona Malicosa.

Zabrakowie okazali się być silniejszymi przeciwnikami niż przeciętni szturmowcy, ale Jedi dał im radę. Potem na dwóch linach przebujał się na drugą stronę przepaści, gdzie czekała kolejna trójka Braci Nocy, w tym łucznik, których oczywiście pokonał. Główne przejście było niedostępne – można je było otworzyć tylko z drugiej strony – dlatego Cal musiał iść naokoło. Zza jednego z rogów wyskoczył na niego kolejny Zabrak, a kilka metrów dalej jeszcze jeden. Pokonał ich i dotarł na drewnianą platformę, gdzie czaili się dwaj kolejni Bracia Nocy, a w przejściu kolejna dwójka łuczników. Pokonał ich wszystkich i doszedł do pomieszczenia, do którego musiał zeskoczyć. Był tam następny Brat Nocy oraz grzbietnik morowiec. Za nimi znajdowało się przejście, którego nie mógł wcześniej otworzyć. Tym razem jednak stał po dobrej stronie wrót, więc mógł otworzyć sobie skrót. Znajdowała się tam ścieżka złożona z kilku wystających segmentów, a prowadziła prosto do grobowca Kujeta. Na jednym z występów stał tajemniczy, brodaty człowiek. Był to Taron Malicos, były Jedi. Kestis jednak o tym nie wiedział, tak samo jak o tym, że tajemniczy jegomość stał się mrocznym Jedi przewodzącym Braciom Nocy. Wędrowiec go zagadnął mówiąc, iż młodzieniec przeżył spotkanie z Siostrą Nocy, a kiedy ten zauważył miecz Cala, padawan próbował schować broń, ale Taron poprosił go, by tego nie robił. Kestis zapytał rozmówcę kim był, na co Malicos odpowiedział, że zwykłym podróżnikiem badającym naturę wymarłych kultur i martwych filozofów. Młodzieniec zapytał czy chodziło o Siostry Nocy, na co wędrowiec wyjawił odrobinę na temat przeszłości Merrin – była ona ledwie dzieckiem, gdy klan Sióstr Nocy został zgładzony podczas wojen klonów (dlatego Merrin ocalała – była za mała na udział w walkach). Następnie Cal zapytał o grobowiec Kujeta. Taron mu wyjaśnił, że Merrin i Bracia Nocy ulegli czającej się w nim potędze i przestrzegł młodzieńca, by unikał tamtego miejsca, bo inaczej skończyłby tak samo. Kestis go nie posłuchał i ruszył w kierunku grobowca. Przy końcu ścieżki czekała trójka zabrackich łuczników. Jedi ich zabił i podszedł do ściany, po której jednak nie mógł się wspiąć, a na skok było za wysoko. Nagle stojący na górze Brat Nocy dźwignął wielki głaz i zrzucił na Cala. Padawan nie został trafiony, ale kamień zniszczył drewniany podest, na którym stał, przez co spadł on na znajdujący się poniżej śliski zjazd. Oznaczało to długi powrót okrężną drogą.[2]

Kestis walczy z Braćmi Nocy.

Idąc nią, wpierw natknął się na dwójkę grzbietników morowców, a potem wąskim przesmykiem ruszył dalej. Gdy go przeszedł, ponownie zjawiła się Merrin, która kazała mu się zatrzymać. Cal odpalając miecz świetlny nakazał, by zeszła mu z drogi, na co Siostra Nocy powiedziała, że miał rację ten, który mówił, iż Jedi to złodzieje i kłamcy przynoszący śmierć. Ketis na to ją uprzedził, że jeśli znowu go zaatakuje, będzie musiał ją zabić. Merrin odparła, iż zrobią to jej zabite siostry. Wtedy Dathomirianka użyła magii na zwisających przy nich kokonach, z których wyłoniły się zombie zmarłych już Sióstr Nocy. Cal uporał się z nieumarłymi wiedźmami, a potem uniósł drewnianą barykadę blokującą mu dalszą trasę. Za nią zastał kolejną grupę ożywionych trupów, ale je pokonał. Wspiął się po ścianie i zniszczył kolejną zmumifikowaną wiedźmę oraz towarzyszącego jej grzbietnika morowca. Przeszedł po wystającym cienkim konarze i zastał kolejną unoszoną barykadę, za którą się czaiły kolejne zombie oraz jeszcze jeden pająk. Kestis zniszczył wszystkich przeciwników. Wspinając się po ściennych pnączach zastanawiał się jak Merrin za nim podążała (głos Siostry Nocy co jakiś czas się rozlegał mówiąc o zemście i ponawiając żądania o opuszczeniu Dathomiry). Jedi przypomniał sobie słowa Cere mówiące, iż te wiedźmy posługiwały się Mocą i stwierdził, że nigdy nie widział takiego sposobu jej wykorzystywania. Nakazał BD-1 zachować czujność. Gdy się wspiął, w oddali ujrzał lecącą Gorgarę. Zapytał droida czy znał to stworzenie i wyraził nadzieję, iż nie będą mieli okazji bliżej się z nim zapoznać. Przeszedł przepaść po wąskich konarach, a po drugiej stronie zastał trzech Braci Nocy z toporami siedzących przy ognisku. Pokonał ich i wszedł do bocznego korytarza, gdzie musiał się zmierzyć z kolejnymi zombie i dwójką łuczników. Sprawdził również echo Mocy, które mu pokazało, że zabraccy wojownicy prowadzili za kimś pościg. Cal ruszył dalej i natknął się na następną grupę łuczników, którym pomagały grzbietniki morowce. Kiedy ich pokonał, w korytarzu na chwilę pojawiła się Merrin raz jeszcze żądając od Kestisa, aby zawrócił, ale ten nic sobie z tego nie zrobił. Dotarł do jakiejś areny, która okazała się być siedliskiem pomniejszego nydaka. Jedi zabił bestię i z bocznej jamy przyciągnął drewnianą klatkę, po której wspiął się na pnącza, po których trafił do wyjścia. Przedtem sprawdził jeszcze echo Mocy, które mu pokazało, że wielu Braci Nocy zginęło walcząc z bestią.[2]

Cal przemierzający Dathomirę.

Korytarzami trafił w okolice wioski Braci Nocy. Zeskoczywszy z wąskiej drewnianej kładki musiał się zmierzyć z następnym Zabrakiem. Następnie dotarł do kolejnego zeskoku. Znajdująca się tam brama była zamknięta, więc Cal musiał iść w drugą stronę, po moście, który opuścił Mocą. Jednak przez to zauważyli go kolejni Bracia Nocy. Przejście po drugiej stronie mostu się zamknęło i Kestis uciekając przed ostrzałem łuczników musiał skręcić w lewo, wprost na śliski zjazd, który zaprowadził młodzieńca na Bagno Przeznaczenia. Tam musiał się zmierzyć z kilkoma grzbietnikami morowcami. Kiedy zabił pająki, wszedł do umieszczonej centralnie budowli, po której przeszedł do sąsiedniego zakamarka bagna. Tam na polanie znajdował się pomniejszy nydak. Kiedy pokonał stwora, sprawdził tamtejsze echo Mocy, dzięki któremu się dowiedział, że kiedyś była to arena Braci Nocy. Był tam jeszcze kolejny nydak, a do tego grupa nieumarłych Sióstr Nocy oraz kolejne grzbietniki. Kolejne echo Mocy pokazało Kestisowi, iż na bagnie kiedyś rozbił się statek, a jego załoga przed czymś uciekała. Cal po pnączach wspiął się na wyższy poziom, skąd mógł iść dalej. Była tam jeszcze dwójka zombie. Kiedy się z nimi uporał, wąski konar zaprowadził go do następnego zakamarka bagna. Tam było kolejne echo Mocy, które zdradziło mu nieco szczegółów na temat Talzin – przywódczyni Sióstr Nocy podczas wojen klonów. Padawan użył kombinacji pchnięcia i spowolnienia, aby po ruchomym fragmencie ściany dostać się na pnącza, które zaprowadziły go na górę. Była tam grupa Braci Nocy, z których jeden został porwany przez Gorgarę, zaś łucznicy chcieli mu pomóc, ale gdy ujrzeli Cala, to jego wzięli na cel. Po chwili zeskoczyło jeszcze dwóch wojowników z toporami, ale Kestis zabił całą czwórkę. BD-1 przeskanował porastający ścianę ognisty porost, po którym można było się wspinać, ale z odpowiednim sprzętem. Młodzieniec go nie posiadał, więc musiał ruszyć przeciwną ścieżką. Tam zastał kolejne ożywione trupy. Pokonał je i trafił do ciemnej pieczary. Zeskakując po wystających skałach trafił na arenę, która okazała się być siedliskiem Gorgary.[2]

Pierwsza faza walki z Gorgarą.

Na arenie BD-1 od razu ruszył w stronę ciała martwego Zabraka leżącego przy ognistym poroście. Cal pochylił się, by sprawdzić, co stało się z Bratem Nocy. Próbował go podnieść, gdy nagle po przeciwnej stronie ujrzał Gorgarę, która obrała sobie Kestisa na ofiarę. Tym samym Jedi musiał zmierzyć się z bestią. W początkowej fazie walki używał na nim różnych technik i ranił parę razy stwora mieczem świetlnym. Podrażniona Gorgara zmieniła sposób atakowania – zaczęła się wznosić na kilkanaście metrów, by potem z gwałtownym impetem lądować, aby fala uderzeniowa przewróciła Kestisa. Jedi jednak tego unikał podskakując w odpowiedniej chwili. Stosując błyskawiczne kontrataki po unikach nadal wygrywał z Gorgarą, choć ta wytoczyła kolejny atak – szarżowanie na padawana. W końcu Cal zmusił bestię do ucieczki z areny poprzez szczelinę prowadzącą na zewnątrz. Kiedy stwór go zostawił, Jedi wrócił do zwłok Brata Nocy, od którego wziął pazury wspinaczkowe, dzięki którym zyskał możliwość wspinania się po ognistych porostach, po których natychmiast ruszył w dalszą drogę. Wspinając się po skalnej ścianie trafił do pewnego korytarza, gdzie przeszedł wąski przesmyk, za którym zastał echo Mocy, które mu pokazało, że najsilniejsi Bracia Nocy schodzili do legowiska Gorgary w ramach rytuału przejścia. Potem po wystających, wąskich konarach przeszedł na drugą stronę przepaści. Dotarł do kolejnej ściany pokrytej ognistym porostem. Podczas wspinaczki wróciła Gorgara, która zaczęła się wspinać za nim próbując dopaść Jedi. Wywoływane przez bestię wstrząsy powodowały zarywanie się i spadanie odłamków skalnych. W ten sposób resztę wspinaczki Cal spędził będąc zagrożonym z dwóch stron. Już prawie dotarł na górę, gdy Gorgara złapała go w swoje szpony. Stwór wzleciał w górę ze zdobyczą. Kestis odpalił miecz świetlny i zaczął nim dźgać agresora w łapę. W końcu udało mu się przebić kończynę na wylot. Gorgara z bólu zwolniła uścisk, a Cal korzystając z okazji wspiął jej się na tors. Wtedy stwór skrzydłem strącił go z siebie. Jedi jednak odpowiednio pokierował sobą w locie, dzięki czemu wylądował na plecach bestii pomagając sobie telekinezą. Gorgara wciąż chciała go zrzucić i w tym celu zderzyła się z wystającą rośliną, przez co Kestis raz jeszcze wyleciał w powietrze, ale ponownie zdołał wrócić na plecy Gorgary, która to wierzgała i naleciała na kurs kolizyjny ze skałą. Cal tym razem przewidział jej zamiary i zeskoczył na tę górę na moment przed tym jak stwór w nią uderzył. Choć skała trochę się pokruszyła, młodzieniec utrzymał się na niej, stając na wystającej platformie.[2]

Druga faza walki z Gorgarą.

Jednakże stamtąd nie dało się zejść w normalny sposób, więc za radą BD-1 zdecydował się na jeszcze jeden skok, który znów się udał. Gorgara w desperacji zaczęła uderzać w każdą napotkaną przeszkodę, gdy nagle gwałtownie wzbił się w górę, po czym równie gwałtownie zaczął opadać w korkociągu. Spadając, stwór jeszcze kilka razy się poobijał – na tyle poważnie, by odnieść śmiertelne rany i umrzeć. Gorgara zderzyła się z ziemią na Bagnie Poświęcenia – dokładnie w miejscu, gdzie wcześniej Kestis nie mógł się wspiąć po ścianie porośniętej ognistym porostem. Zastał również echo Mocy, które mu pokazało, iż Merrin próbowała negocjować z Malicosem. Padawan wspiął się na powyższy poziom, skąd mógł kontynuować powrót do grobowca Kujeta. Trafił na niewielką arenę, gdzie ujrzał grupę Braci Nocy walczących z pomniejszym nydakiem. Rozprawił się i z Zabrakami, i ze zwierzęciem. Następnie telekinezą opuścił dwa ruchome segmenty, po których przebiegł dalej. Znalazł się w okolicach mostu prowadzącego do wioski Braci Nocy. Idąc dalej znalazł się dokładnie pod tym mostem. Przeszedł na drugą stronę zwisając z przytwierdzonego do spodu budowli konaru. Znalazł się w systemie podziemnych korytarzy, które zaprowadziły go prosto do wioski. Cal do niej zeskoczył i wybił przebywających tam Zabraków oraz pomagającego im grzbietnika morowca. Kiedy chciał iść dalej, brama w przejściu zamknęła się tuż przed nim, więc musiał przedostać się na drugą stronę przejściem powyżej. Przeniósł Mocą znajdującą się w wiosce drewnianą klatkę, po której wspiął się na powyższe przejście. Zeskoczywszy natknął się na jeszcze jednego Brata Nocy z toporem, a w dalszych zakamarkach korytarzy jeszcze jednego oraz tego z łukiem. Pokonał ich i dotarł do wąskiej drewnianej kładki, z której dostał się na linę, po której wspiął się na górę. W tamtejszym korytarzu zastał jeszcze jednego łucznika, za którym była spiralna kładka biegnąca w górę, nad wioską Braci Nocy. Na szczycie była kolejna lina, po której raz jeszcze musiał się wspiąć. Kiedy dotarł na górę, odezwała się Cere z pytaniem czy znalazł już grobowiec Kujeta. Cal wyjaśnił, że zboczył z kursu, ale był już blisko i wychodził właśnie z wioski Braci Nocy. Korytarzem dotarł do wrót, za którymi było miejsce, w którym Kestis rozpoczynał swoją wędrówkę i po raz pierwszy spotkał Merrin. Znaczyło to, że wrócił w pobliże grobowca Kujeta.[2]

Kestis w szoku po doznaniu wizji z Tapalem.

Cal ruszył prosto do budowli likwidując po drodze napotkanych Braci Nocy. Zmierzając zauważył, że tajemniczy brodacz z wcześniej zniknął – wysnuł przypuszczenie, iż mogli go dopaść zabraccy wojownicy. Dzięki pazurom wspinaczkowym wspiął się po ścianie, po której uprzednio nie mógł. Tuż przed grobowcem skręcił jeszcze w boczny zaułek, gdzie zabił nydaka alfa oraz kilku Braci Nocy i towarzyszących im grzbietników morowców, a także wzbogacił BD-1 o kolejny stym. Wtedy wszedł do grobowca. Najpierw był w przedsionku, a kiedy stanął przed wejściem do głównej komnaty, nawiązał interakcję z zawartym we wrotach echem Mocy. Jednak przejście nie chciało się otworzyć, a Kestis wyczuł, że jeśli cokolwiek tam było, to przepadło. Cal postanowił pomedytować tuż przed wrotami. Podczas medytacji doznał wizji, która raz jeszcze pokazała mu wydarzenia z momentu wydania rozkazu 66, zaś potem Kestis przeniósł się w niej do jakiegoś ciemnego pomieszczenia. Rozglądał się po nim, gdy nagle pojawił się przed nim Tapal, który oznajmił uczniowi, że czas na szkolenie. Młodzieniec musiał odbyć sparringowy pojedynek ze swoim mistrzem. Ataki Cala co rusz były odpierane, a techniki Mocy w ogóle nie działały na Jaro, który zarzucał padawanowi, iż kierował nim strach, który zakłócał jego więź z Mocą, jego wola była słaba i brak mu dyscypliny. W końcu Kestis przebił mieczem Tapala, który oświadczył uczniowi, że ten miał jego krew na rękach, a następnie nazwał go nieudacznikiem i zdrajcą niegodnym bycia Jedi. Wtedy wizja się skończyła, a Cal krzyknął "nie". Następnie spojrzał na miecz świetlny otrzymany od Jaro. Jak się okazało, broń w trakcie wizji uległa uszkodzeniu, na tyle poważnemu, by nie można było jej odpalić. Po nieudanej próbie dostania się do astrium, Kestis postanowił opuścić grobowiec Kujeta. Przy wyjściu czekał na niego Malicos, który zobaczywszy, że młodzieńcowi się nie udało, przypomniał mu jak go ostrzegał, by nie wchodził do grobowca. Cal chciał, by ten dał mu spokój, ale Taron nie chciał tak łatwo odpuścić. Wtedy Kestis uznał, iż wystarczy tych gierek i spytał rozmówcę, kim ten tak właściwie jest. Wtedy Malicos się przedstawił i wyjawił, że jest byłym Jedi. Kiedy powiedział, iż mieli wiele wspólnego, Cal wyraził co do tego wątpliwość, na co Taron wyjawił mu swoją historię – udało mu się przeżyć rozkaz 66, po którym uciekł na Dathomirę. Mrok panujący na planecie niemal pochłonął Malicosa, ale ten zdołał go okiełznać przechodząc na ciemną stronę. Kestis się domyślił, że jego rozmówca przewodził Braciom Nocy i zarzucił Taronowi, iż postępował wbrew wartościom Jedi, na co ten mu objaśnił, że żyli w mrocznych czasach, które miały ich pochłonąć jeśli nie stanęliby ramię w ramię. Cal odparł, że go nie potrzebował i chciał odejść, ale mroczny Jedi domyślił się, iż padawan w grobowcu Kujeta ujrzał coś strasznego.[2]

Cere postanawia poddać Cala decydującej próbie.

Malicos zaproponował Kestisowi, aby do niego dołączył kusząc go możliwością nauczenia kontroli nad siłą kryjącą się w grobowcu. Na to zjawiła się Merrin przypominając Taronowi, jak ten kiedyś mówił jej to samo, a następnie zarzuciła mu jak opowiadał, że to Jedi stali za masakrą jej klanu, a teraz Malicos chciał się bratać z jednym z nich. Ten jej oznajmił, iż musiała się z tym pogodzić, ponieważ była zbyt słaba. Siostra Nocy zarzuciła mrocznemu Jedi, że oszalał, Dathomira go zmieniła i wykorzystał jej lojalność do zawładnięcia Braćmi Nocy i oświadczyła, iż dathomirańskie wiedźmy nie zdradzały swoich. Następnie Merrin ożywiła trupy z licznych kokonów otaczających grobowiec Kujeta. Otoczony przez zombie Cal musiał uciekać na Stinger Mantisa po drodze informując kompanów, co się działo. Wbiegłszy na pokład kazał Greezowi startować. Ten miał do niego pretensje, że przyprowadził ze sobą ożywione trupy wiedźm, na co Jedi odparł, by Lateron po prostu leciał. Załamany Kestis usiadł na podłodze. Pod wpływem wizji doznanej w grobowcu obwiniał siebie o śmierć Tapala. Podzielił się tymi zarzutami z Jundą. Ta chciała mu wyjaśnić, że był wtedy dzieckiem, na co Cal stwierdził, iż mógł ocalić Jaro gdyby był wtedy silniejszy, odważniejszy i posłuszny. Na to Cere postanowiła mu wyjawić, co z nią się działo, gdy uciekła z imperialnej niewoli – kiedy przyprowadzili przed jej oblicze przekabaconą Trillę, coś w niej umarło, przez co sięgnęła ku ciemnej stronie i zabiła wszystkich obecnych w pomieszczeniu. Junda przez lata nie mogła sobie wybaczyć, co uczyniła i była na siebie wściekła oraz pragnęła wyłącznie umrzeć, ale podbudowała ją wieść o holokronie i świadomość, że wciąż była nadzieja na przywrócenie Zakonu Jedi. Następnie kazała Kestisowi wstać, co ten uczynił. Oznajmiła mu, iż nie zmieni ona swoich czynów, a on nie ocali już mistrza, ale to już była przeszłość, którą należało zostawić za sobą i iść dalej. Cal ją zapytał jak to zrobić, na co Cere postanowiła, że zacznie on od budowy nowego miecza świetlnego.[2]

Nowy miecz świetlny

Kestis na Ilumie.

Stinger Mantis poleciał na Ilum — odwieczną planetę Jedi, gdzie w tamtejszej świątyni adepci znajdywali swoje kybery. Cal był tam już kiedyś z mistrzem Yodą, ale w ramach obecnej próby miał jeszcze raz przejść rytuał kongregacji. Po wylądowaniu na śnieżnej planecie Cere oświadczyła mu, że czekała go próba, na co młodzieniec odparł, iż był tego świadomy, na co Junda wyjaśniła mu, że to wyzwanie nie miało być związane wyłącznie ze świątynią, lecz również z pokusami ciemnej strony — mówiąc to, dała Kestisowi swój miecz świetlny. Kestis na to stwierdził, iż kobieta zmagała się z mrokiem nawet po tym, jak odcięła się od Mocy. Cere na to powiedziała, że taka walka dla Jedi nigdy się nie kończyła i na tym miała polegać próba Cala. Młodzieniec wziął jej miecz i porównał wzrokowo z tym Tapala, a następnie stwierdził, iż pora, aby się dowiedział, kim sam naprawdę był. Następnie Kestis wyszedł na zewnątrz i przez strzaskane jezioro udał się w pobliże wejścia do świątyni Jedi. Zauważywszy wąski przesmyk stwierdził, że to tamtędy biegło przejście, więc przecisnął się przez nie. Zaraz za nim ujrzał śnieżycę krążącą wokół świątyni — stwierdził, iż zjawisko pogodowe i budowla były ze sobą powiązane. Dostał się na ścianę pokrytą nierównym lodem, po którym mógł się wspinać za pomocą pazurów wspinaczkowych. W ten sposób odnalazł wejście do świątyni, uprzednio jeszcze znalazłszy pomnik poświęcony Mar Ti Kam'Ronowi wraz z leżącym przy nim kapeluszem. Sprawdził otaczające go echo Mocy, dzięki któremu dowiedział się, że mistrz Jedi medytował w tym miejscu celem kontemplacji swoich przygód i osiągnięć. Kiedy Cal wszedł do świątyni, wpierw znalazł się w Sali Kongregacji. Następnie użył telekinezy, aby podłączyć do gniazda wysuwaną linę i otworzyć okno powiększające, aby wpuścić do środka skupione z zewnątrz naturalne światło i wpuścić nieco ciepła.[2]

Cal topi przejście do Kryształowych Jaskiń.

Znalazł się w pomieszczeniu będącym przedsionkiem Kryształowych Jaskiń. Pamiętał jak Yoda ustawił zwisający z sufitu kryształ wzmacniający światło tak, aby pokierował i stopił lód blokujący przejście. Tym razem jednak Kestis musiał sam to rozgryźć. W końcu rozpracował łamigłówkę odpowiednio podłączając i przełączając znajdujące się w przedsionku wtyczki do przesuwanego panelu z gniazdkiem. Wtedy Cal wszedł do Kryształowych Jaskiń. Zaczął przemierzać korytarze i przepływać system wód podziemnych, by dostać się do pomieszczenia z kyberem. Dostawszy się do pewnego holu ujrzał po raz pierwszy blask tego kryształu i poczuł, jak ten go wzywał, a następnie wyjaśnił BD-1, że to nie Jedi wybierał kyber, lecz na odwrót. Kestis dotarł do lodowego zjazdu i po nierównym lodzie wspiął się na górę. Wszedł do następnego systemu korytarzy i zaskoczony ujrzał sondę imperialną. Ponieważ nie mógł użyć miecza świetlnego, musiał zniszczyć Vipera Mocą. Dostał się do kolejnego holu, gdzie znalazł echo Mocy pokazujące losy grupy adeptów, którą kiedyś prowadził mistrz Ooba-Neba Nocci — dowiedział się, iż jeden z młodzików zgubił się w korytarzach świątyni. Ruszył dalej i natknął się na dwie kolejne sondy. Uporawszy się z Viperami poszedł w dalszą drogę. Wrócił do holu, w którym był przed chwilą i natrafił na wielki stalagmit, który skruszył pchnięciem, który spadając ulokował się jako most otwierający poprzednio niedostępne przejście. Cal ruszył w tamtym kierunku i raz jeszcze ujrzał blask upragnionego kybera, tym razem wyraźniej. Kestis znowu musiał przepłynąć pod ziemią i znalazł się w innym zakamarku Kryształowych Jaskiń. Zaczął iść tamtejszymi korytarzami. Kiedy przeciskał się przez wąski przesmyk, niepodziewanie zarwał się pod nim lód. Cal chwytając się krawędzi powiedział BD-1, by nie podchodził, a następnie spadł do wody. Zaczął płynąć tym korytarzem, lecz kiedy był u wyjścia, zabrakło mu powietrza. Nie utonął jednak, ponieważ nad taflą wody ujrzał młodszą wersję siebie, która wyciągnęła do niego dłoń. Starszy Kestis przyjął pomoc młodszego i został wyciągnięty. Wydostawszy się całkowicie z wody ujrzał jak wizja Cala sprzed pięciu lat oddala się, by po chwili zniknąć i odsłonić kyber. Prawdziwy Kestis zaczął człapać do niego resztkami sił.[2]

Kestis znajduje kyber.

Doszedł do upragnionego kryształu i wziął do ręki. Zachwycał się jego widokiem uradowany, iż jego próba zakończyła się sukcesem, gdy niespodziewanie kyber pękł na pół. Cal się całkowicie załamał i zaczął krzyczeć w bezsilnej złości i rozpaczy jednocześnie. Stwierdził do samego siebie, że to koniec i zawiódł. Wtedy rozległ się głos Cordovy mówiący, iż porażka nie oznaczała końca. Emitował go BD-1, którego Kestis ujrzał. Cal ucieszył się widząc go, a wtedy droid wyświetlił kolejne nagranie Eno, w którym ten wyjaśniał jak wyczuł nadchodzącą zagładę Zakonu Jedi, ale porażka to nie był koniec, lecz nieodłączny element ścieżki i nadzieja nie ginęła w tych, którzy wciąż walczyli. Następnie Cordova z nagrania wyraził nadzieję, że BD-1 znajdzie kogoś równie dzielnego i wytrwałego jak sam droid. Po chwili zapytał robota czy na pewno chciał się poświęcić i stracić pamięć. BD-1 z nagrania wyraził aprobatę i Eno zaczął szyfrowanie pamięci instruując droida, że jego wspomnienia wrócą tylko, jak ten nawiąże więź zaufania. Potem Cordova wyraził wiarę w robota i osobę, która zostanie jego nowym właścicielem. Mistrz Jedi pożegnał BD-1 i nagranie się zakończyło. Wtedy Cal zapytał mechanicznego kompana czy ten ryzykował dla niego. Usłyszawszy potwierdzenie i wyrazy wiary odparł ze wzruszeniem w głosie, że też wierzył w BD-1. Następnie Kestis spojrzał na połówki kybera i przyznał robotowi, iż szansa zawsze istniała. Wziąwszy sobie do serca to, co Cordova przekazał w nagraniu, podszedł do stojącego w pobliżu lodowego stołu, na którym położył miecze Tapala i Jundy. Umieścił w rękojeściach połówki znalezionego kybera i połączył je ze sobą tworząc swój drugi miecz świetlny — broń była podwójna z możliwością rozłączania na dwa, aby Cal miał pełne możliwości walki tego typu orężem — jednym ostrzem, podwójnym i dwoma pojedynczymi naraz. Kiedy miecz był ukończony, Kestis ruszył do wyjścia ucinając blokujące przejście sople. U wyjścia niespodziewanie zastał grupę szturmowców zwiadowców. Podczas walki zjawiły się jeszcze kolejne drużyny, ale Jedi rozprawił się ze wszystkimi imperialnymi. BD-1 zhakował przejście do pomieszczenia, gdzie znajdowało się aż siedem droidów serii KX, ale z nimi Cal też się uporał.[2]

Cal buduje nowy miecz świetlny.

Po walce robot Kestisa przeprowadził skan znajdującego się w pomieszczeniu imperialnego sprzętu, który pokazał, że Imperium zajęło Ilum celem przeprowadzenia prac wydobywczych złoży kyberu. Cal poinformował o tym Cere i ruszył w drogę powrotną. Przemierzał zakamarki świątyni, w których był wcześniej, lecz tym razem stacjonowali tam imperialni na czele ze szturmowcami Czystki. Jedi jednak wybijał ich wszystkich. Nagle Junda powiadomiła go, iż siły Imperium mówiły tylko o obecności Kestisa i wysyłały na niego wszystkie dostępne środki. Kiedy dotarł do przedsionka Kryształowych Jaskiń, jedna ze ścian została wysadzona, przez co przez wyłom dostali się imperialni złożeni z droida ochroniarza, sierżanta zwiadowców, szturmowca śnieżnego i dwóch sond. Cal rozprawił się z nimi i wszedł do przejścia utworzonego przez wrogów, gdzie zastał jeszcze dwóch zwiadowców. Pokonał ich i opuścił świątynię. Wtedy ponownie odezwała się Cere z informacją, że Imperium wezwało na Ilum wszystkie gwiezdne niszczyciele z sektora. Cal zapewnił ją, iż zdąży przed wrogami. Po chwili zastał dwójkę AT-ST. Nakazał Jundzie, aby zamknąć wejście na Stinger Mantisa. Dritus był bardzo zdziwiony tą decyzją, na co Kestis poprosił go, by po prostu mu zaufał. Jedi zniszczył maszyny kroczące i wrócił na swój statek. Ujrzawszy kompanów powiedział im, iż bez nich by go tu nie było i wyjawił jak podczas pobytu na Bracce marzył o szturmie na Coruscant u boku ocalałych członków Rady Jedi, a teraz los Zakonu był w rękach zwykłych partaczy, czyli hazardzisty, upadłej Jedi i słabego padawana. Kiedy Greez się z nim zgodził, Cal powiedział, że można było polegać tylko na BD-1 i ujawnił jak droid dał sobie wymazać pamięć, aby móc ich teraz prowadzić. Następnie rzekł, iż Cere i Greez chcieli poświęcić wszystko i parli naprzód, chociaż szanse były niemal zerowe. Junda na to odparła, że porażki były częścią życia, na co Kestis zapewnił ją, iż teraz sam to rozumiał i wyraził kompanom wdzięczność, za wszystko, co dla niego robili. Zakończywszy rozmowę, Cal czując się gotowy, postanowił wrócić na Dathomirę, by raz jeszcze podjąć się próby dostania do grobowca Kujeta.[2]

Odnalezienie astrium

Kestis sprzymierza się z Merrin.

Po dotarciu na Dathomirę Kestis ruszył prosto do grobowca, po drodze niszcząc ożywione trupy Sióstr Nocy. Jednak przed wejściem czekała na niego kolejna dwójka łowców nagród wysłana przez Pomioty Haxionu: droid Brzęk i pomagający mu Wściekły Mieszko. Rozprawił się z nimi i wszedł do grobowca. Przed wrotami od głównej komnaty raz jeszcze spróbował je otworzyć działając na nie Mocą. Tym samym doznał kolejnej wizji z Tapalem. Mistrz na wstępie mu oznajmił, że błędem było przychodzenie bez broni, na co Cal pokazał mu swój nowy miecz świetlny. Wtedy Jaro go zapytał czy uważał, iż miecz świetlny czynił z niego Jedi. Młodzieniec zaprzeczył i oświadczył Lasatowi, że nie zamierzał uciekać od wspomnień, które dręczyły go od momentu wydania rozkazu 66. Na to Tapal postanowił odbyć z nim kolejny sparringowy pojedynek. Kestis tym razem radził sobie lepiej niż podczas poprzedniej wizji. Kiedy Jaro zapytał czy siła to odpowiedź, Cal odparł przecząco i wyłączył miecz. Wtedy Lasat na niego natarł, ale zatrzymał swoją broń tuż przed głową ucznia, który oświadczył mu, że nigdy nie zapomni tej straty, ponieważ była ona częścią niego samego. Powiedział też, iż zamierzał uszanować nauki oraz poświęcenie Tapala. Wtedy jego mistrz zaczął odchodzić, na koniec przypominając Kestisowi, że wytrwałość ujawniała ścieżkę. Po chwili wizja się zakończyła, a wrota do głównej komnaty grobowca otworzyły się. Tam czekało trzech Braci Nocy — dwóch z toporami i jeden łucznik. Pokonał ich i poszedł sprawdzić dwa boczne korytarze — w każdym z nich znajdowało się echo Mocy, które ukazały Calowi kulisy dawnego paktu między Merrin i Taronem. Potem Kestis przecisnął się przez wąski przesmyk, za którym znajdowało się kolejne pomieszczenie. Ledwo się w nim znalazł, gdy wyczuł czyjąś obecność, co zmusiło go do odpalenia miecza świetlnego. Po chwili zmaterializowała się przed nim Merrin. Cal wyłączył broń chcąc z nią porozmawiać. Na wstępie przedstawił się, a następnie powiedział jej, że to, co słyszała o Jedi, to kłamstwo. Dathomirianka odparła, iż Malicos też wiele mówił, na co Kestis uświadomił ją, że Taron był kiedyś Jedi, ale sam nie wiedział, kim ten osobnik się dokładnie stał. Potem oświadczył jej, iż to nie miecz świetlny czynił Jedi i dał Merrin do potrzymania swoją broń. Ta spytała, co więc czyniło i Cal jej wyjaśnił, że kiedyś Zakon Jedi stał na straży pokoju, ale został zdradzony przez tych, których strzegł. Kestis rzekł, iż był ścigany przez Imperium Galaktyczne i mógł być jednym z ostatnich Jedi. Merrin na to odpalając miecz objaśniła Calowi swoją historię: była dzieckiem, gdy wojownik uzbrojony w miecze świetlne zaatakował i zabił jej klan, przez co została ona sama, do czasu aż nie przybył Malicos obiecując jej zemstę w zamian za zdradzenie sekretów Sióstr Nocy. Kestis odparł, że wiedział jakie to uczucie stracić wszystko i Taron niesłusznie to wykorzystał.[2]

Cal w walce z Taronem.

Cal oświadczył Merrin, iż nie musieli być wrogami. Na to Dathomirianka oddała mu broń i zniknęła, zapewniając przy tym, że będzie czuwać nad rozwojem wydarzeń. Odtąd Kestis kontynuował rozmowę wyłącznie z jej głosem. Kiedy Siostra Nocy oznajmiła mu, iż mógł jeszcze zawrócić od spotkania z Malicosem, padawan odparł, że na szali wisiało życie niewinnych dzieci, które przez narodziny z wrażliwością na Moc byłyby mordowane. Cal poszedł na znajdującą się nieopodal arenę, gdzie czekał Taron, po drodze jeszcze sprawdzając boczny korytarz z echem Mocy, które mu pokazało, że Kujet zmusił swoich zwolenników do zabicia własnych pobratymców obiecując im potęgę i władzę. Ujrzawszy padawana, mroczny Jedi na wstępie zapytał, co tak kusiło młodzieńca w ruinach. Kestis wtedy spytał o to samo, na co Malicos wyjawił, iż w grobowcu tkwiła potęga będąca poza wiedzą Jedi, którą miał pod kontrolą i chciał nauczyć Cala tego samego. Padawan na to wyjaśnił mu, że nie szukał potęgi, lecz chciał odbudować Zakon Jedi. Wtedy Taron nazwał go głupcem nieświadomym tego, iż Jedi upadli zanim zaczęły się wojny klonów, ponieważ byli spętani tradycją, ogłuszeni dawną chwałą i zaślepieni wieczną walką. Kestis wtedy mu oznajmił, że mógł mieć on rację, ale to jeszcze nie był koniec, gdyż z tej porażki można było wyciągnąć cenne nauki. Malicos na to stwierdził, iż dla Jedi nie było przyszłości i zaproponował młodzieńcowi, że razem mogli stworzyć coś innego i lepszego. Cal odmówił i Taron odpalając swoje miecze świetlne oświadczył mu, iż miał zostać pogrzebany na Dathomirze. Padawan też włączył swoją broń i obaj stanęli do pojedynku. Choć Malicos był potężny i odpierał ataki Mocą Kestisa, to Jedi nadrabiał to w mieczu świetlnym. Po pierwszej dłuższej wymianie ciosów doszło między nimi do zwarcia, potem jeszcze parę razy skrzyżowali ze sobą miecze, gdy nagle Taron chwycił Cala telekinezą unosząc go poziomo w powietrzu. Następnie mroczny Jedi cisnął padawanem o ziemię, oderwał kawałek pobliskiej kolumny i naprowadził nad Kestisa chcąc go zmiażdżyć, który to nie mógł się ruszyć sparaliżowany Mocą przez Malicosa. Jednak młodzieńcowi z pomocą przyszła Merrin niszcząc skalny odłamek. Siostra Nocy oświadczyła Taronowi, iż ten nie miał praw do Dathomiry i jej magii, a następnie zaczęła w niego ciskać energetycznymi kulami. Mroczny Jedi wszystkie odbił i rzucił mieczem w kolumnę, na której stała Dathomirianka, a następnie przewrócił Mocą tę kolumnę. Merrin lądując na arenie powiedziała Calowi, by wstał i kontynuował walkę. Padawan tak też zrobił i wznowił pojedynek. Po kolejnej wymianie ciosów doszło do następnego zwarcia. Tym razem to Kestis okazał się być silniejszy zmuszając Malicosa do odchylenia się, a następnie go odepchnął, przez co przeciwnik opuścił zasłonę i Cal wykorzystał tę okazję kopiąc Tarona w nogę, a dokończyła Merrin ciskając w mrocznego Jedi kulą energii. Po kolejnej wymianie ciosów sytuacja powtórzyła się.[2]

Kestis znajduje astrium.

Z pomocą Siostry Nocy, młody Jedi przejął inicjatywę i stopniowo zyskiwał przewagę nad oponentem, aż w końcu go powalił. Kiedy Malicos chciał się podnieść, Dathomirianka spętała go swoją magią i wciągnęła pod arenę, aby tam Taron sczezł w mroku. Wdzięczny za jej pomoc Kestis postanowił raz jeszcze z nią porozmawiać. Na pytanie o prawdziwy cel wizyty opowiedział jej o astrium i o liście wrażliwych na Moc dzieci, której szukało także Imperium, które chciało zniszczyć wszystkich wrażliwych na Moc, by nikt nie sprzeciwiał się rządowi. Wtedy Merrin stwierdziła, że w takim wypadku imperialni mieli zawitać też na Dathomirę i postanowiła pomóc Calowi znaleźć astrium. Następnie Jedi podziękował za pomoc w walce z Malicosem. Po zakończeniu rozmowy Kestis opuścił pomieszczenie z areną i przeszedł do sąsiedniego, gdzie znajdował się sarkofag Kujeta. Kiedy ukazało się w nim astrium, Cal natychmiast do niego podszedł i wziął artefakt. Uradowany Cal oświadczył Merrin, że to mógł być klucz do następnego pokolenia Jedi, która na to odparła, iż cieszyła się razem z nim, ale i tak nic miało nie przywrócić jej klanu. Wtedy Kestis jej opowiedział jak po wydaniu rozkazu 66 przez długi czas był samotny kryjąc się i obawiając, że jego tożsamość zostanie wykryta. Kiedy Siostra Nocy spytała co od tamtego czasu się zmieniło, Jedi jej wyjawił, iż Prauf kazał mu znaleźć swoje miejsce w galaktyce i wyjaśnił, że życie zmuszało ludzi do działania, czasem nawet wbrew ich własnej woli i właśnie dlatego ostatecznie trafił do grobowca Kujeta. Wtedy Merrin postanowiła dołączyć do załogi Stinger Mantisa. Cal wyraził zgodę, ale zaznaczył jednocześnie, iż trzeba będzie przekonać także Cere i Greeza. Po zakończeniu rozmowy Kestis ruszył do wyjścia, a Dathomirianka podążała za nim, co jakiś dystans pojawiając się przed człowiekiem. Tuż za areną zjawiły się dwa pomniejsze nydaki, z którymi Cal się rozprawił. Kiedy wracał przez grobowiec, Merrin zapytała go o Jundę i ten udzielił jej ogólnego wyjaśnienia, że to była Jedi. Opuszczając grobowiec, padawan i Siostra Nocy ustalili, iż spotkają się przy statku. Kestis poszedł prosto na Stinger Mantisa po drodze rozprawiając się z napotkanymi zombie. Wchodząc na pokład pokazał kompanom astrium i przedstawił im Merrin. Greez był zszokowany jej obecnością, a Cal mu wyjaśnił, że to dzięki jej pomocy zdobył astrium i dlatego ufał Siostrze Nocy. Junda wyraziła aprobatę, więc i Dritus ustąpił.[2]

Zdobycie holokronu

Odblokowanie Sanktuarium

Cal umieszcza astrium w Sanktuarium.

Stinger Mantis obrał kurs na Bogano. Podczas podróży przez nadprzestrzeń Cal, Cere i Merrin dyskutowali o tym, czy uda się otworzyć tamtejsze Sanktuarium. Nagle zjawił się Greez proponując steki ze scazza. Kestis i Junda docenili jego wkład w tę misję, na co Dritus wyraził nadzieję, że uda się znaleźć holokron. Wtedy odezwała się Siostra Nocy pytając, czy aby na pewno powinni byli znaleźć ukryty przez Cordovę artefakt. Padawan zapytał, o co jej chodziło, na co ta wyraziła niepokój czy jeśli Cal miał odnaleźć dzieci z listy i zrobić z nich Jedi, to czy one również miały być ścigane przez Imperium. Ten odparł, iż nie mógł pozwolić, aby holokron wpadł w ręce wroga. Po chwili rozległ się sygnał, że jacht docierał do celu podróży. Stinger Mantis dotarł na Bogano i wylądował nieopodal Sanktuarium. Opuściwszy pokład, Kestis zamienił słowo z każdym z kompanów. Merrin powiedziała mu, że czuła się na planecie inaczej niż na Dathomirze, którą spowijały cienie, podczas gdy Bogano wydawało się banalne. Cal jej wyjaśnił, iż to wyjątkowy świat, na którym Zeffo wznieśli Sanktuarium. Dathomirianka powołując się na fakt, że Bogano przez stulecia było nietknięte, zapytała go, czy życiu dzieci, które Kestis chciał chronić, coś zagrażało nim zaczął szukać holokronu. Padawan jej wyjaśnił, iż wytrenowanie tych dzieci na Jedi pozwoliłoby zbudować galaktykę szanującą takie miejsca jak Bogano. Siostra Nocy zapytała czy w takim wypadku miało to być zgodne z wolą tychże dzieci, a młody człowiek odparł, że potrzebowali siebie nawzajem i bez odbudowanego Zakonu Jedi mogli nie przetrwać. Następnie zapytał ją jak jej się podobała reszta galaktyki. Merrin wyjaśniła, iż teraz rozumiała jak życie na Dathomirze było ograniczone, na co Cal wyjawił, że tak samo czuł się tuż po opuszczeniu Bracci. Podczas rozmowy z Greezem wpierw została poruszona kwestia postrzegania przyrody przez Laterona, następnie Dritus przypomniał ich pierwszą wizytę na Bogano i wyjawił, iż wtedy nie sądził, że Kestisowi się uda, ale od tego czasu zmienił zdanie. Następnie Jedi zapytał przyjaciela jak się dogadywał z Merrin. Kiedy ten wyjaśnił, że wciąż się jej bał przez umiejętność ożywiania trupów, Cal go zapewnił, iż Siostra Nocy nie chciała jego śmierci. Podczas rozmowy z Cere, kiedy ta rzekła, że Sanktuarium było niewiadomą, Kestis odparł, iż liczyło się tylko zdobycie holokronu za wszelką cenę, na co Junda powiedziała, że Cordova chciał ochronić artefakt. Padawan zrozumiał, iż ta martwiła się o niego i zapewnił ją, iż nic mu nie będzie i że miał ze sobą BD-1. Następnie zapytał ją czy była gotowa na ostateczne wyzwanie. Cal usłyszał odpowiedź twierdzącą oraz komplementy na temat swojego wyszkolenia i gotowość do próby Eno. Następnie przypomniał Cere swoją pierwszą wizytę na Bogano, na co ta wyraziła zdumienie jak bardzo młodzieniec stał się potężniejszy w tak krótkim czasie. Kestis wtedy zasugerował, by szkolili swoich adeptów według jego pomysłów, które nie przewidywały ryzyka, na co Junda go uświadomiła, że obie strony musiały być chętne do nauki.[2]

Kestis jako inkwizytor w wizji.

Po zakończeniu rozmowy z kompanami, Kestis ruszył do Sanktuarium. Zbliżając się do niego, Jedi poczuł coś dziwnego i wyjaśnił BD-1, że to zapewne przez astrium. Cal przez wąski przesmyk przecisnął się do głównego holu i umieścił astrium w przeznaczonym dla niego miejscu. Wtedy gniazdko zaczęło się obracać, tak samo jak ruchome elementy sklepienia, a koło na jednej ze ścian również się obróciło odsłaniając zwierciadło. Zdumiony Kestis stwierdził, iż całe Sanktuarium było jak holokron. Jedi podszedł do zwierciadła i dotknął go lewą ręką. Doznał wtedy kolejnej wizji — znalazł się na ścieżce w ciemnym pomieszczeniu, a w oddali znajdował się Zeffo. Kiedy Cal zaczął po niej iść, mędrzec opowiadał historię cywilizacji jego rasy — wyjawił, że Zeffo upadli, ponieważ pomimo osiągnięć, przez swoje dogmaty zeszli ze ścieżki równowagi i pozwolili, by zdeprawowała ich duma. Kiedy mędrzec zniknął, ukazał się holokron. Kiedy Kestis go dotknął, ujrzał siebie szkolącego własnych padawanów. Idąc dalej ujrzał kolejne sceny możliwej przyszłości — Imperium odnalazło jego uczniów i zaatakowało, zaś Cal chcąc ocalić życie podopiecznych, musiał poddać się drugiej siostrze. Potem wizja przeniosła się do imperialnej placówki, gdzie Kestis ujrzał jak jego przerażeni padawani byli więzieni i torturowani. Nagle zapadła ciemność, a kiedy Cal oświetlił sobie drogę mieczem świetlnym, klinga była czerwona, zaś on miał na sobie czarne ubranie inkwizytora. Pobiegł do samego końca korytarza, gdzie znajdowało się zwierciadło. Dotknął go i pokrywająca je powłoka zniknęła ukazując, co było po drugiej stronie — prawdziwy Kestis znajdujący się aktualnie w Sanktuarium. Wtedy Cal w bezsilnej złości uderzył prawą ręką w zwierciadło krusząc je, zaś wizja się skończyła. Jedi podszedł na środek holu, gdzie lewitował holokron. Kiedy chciał go chwycić, ujrzał drugą siostrę, która włączyła swój miecz. Kestis oznajmił jej, że przeczuwał, iż ją tu zobaczy. Kiedy ta pochwaliła jego przenikliwość i stwierdziła, że największą zaletą Cala był upór w ponoszeniu ciągłych porażek, ten jej oświadczył, iż popełniła błąd oszczędzając go na Bracce, na co Trilla stwierdziła, że w zamian miała zdobyć artefakt, który miał zapewnić jej przychylność imperatora. Kestis odparł, iż nie zamierzał pozwolić jej odejść z holokronem. Suduri na to rzekła, że oboje byli na to zbyt dumni, lecz jego duma kosztowała go życie wszystkich dzieci z listy i jego samego.[2]

Trzeci pojedynek Cala z drugą siostrą.

Cal wtedy również odpalił miecz świetlny i oświadczył drugiej siostrze, iż zgodnie z jej słowami, był uparty. Wtedy oboje zaczęli swój trzeci już pojedynek. Kestis zrobił użytek z potęgi, jaką nabył podczas wszystkich przygód od momentu opuszczenia Bracci i tym razem to on miał przewagę. Kiedy pierwsza wymiana ciosów zakończyła się zwarciem, Cal nagle wyłączył miecz, by Trilla się zachwiała i wykorzystał ten moment, używając na niej pchnięcia Mocy, a następnie przywołał do drugiej ręki jej miecz świetlny. Okazało się to być poważnym błędem, gdyż wtedy dar psychometrii zwrócił się przeciwko Kestisowi przez mrok, jakim emanowała broń drugiej siostry. Suduri wykorzystała tę okazję uciekając z holokronem, zaś Jedi ujrzał przeszłość inkwizytorki — kulisy tego, jak przeszła na ciemną stronę. To pozwoliło jednak Calowi zrozumieć, jak bardzo się mylił mając wcześniej pretensje do Cere, kiedy dowiedział się, że druga siostra to Trilla Suduri. Młodzieniec opuścił Sanktuarium. Na zewnątrz musiał zmierzyć się ze szturmowcami, którzy przybyli tam w towarzystwie inkwizytorki. Rozprawił się z nimi oraz z oggdo i wrócił na Stinger Mantisa. Tam oznajmił Jundzie, iż znał już przeszłość jej oraz Suduri i stwierdził, że był arogancki i głupi i nie był w stanie pojąć, przez co Cere przeszła, a następnie wyjawił, iż druga siostra ukradła holokron nie wiedząc nawet, dokąd ta zamierzała zabrać artefakt. Junda na to rzekła, że była odpowiedzialna za los byłej uczennicy i postępki Trilli były ceną błędów Cere. Cal wtedy jej powiedział, iż ich błędy były już przeszłością, a odpowiedzialność mogli okazać podejmując kolejny krok i że to ona go tego nauczyła. Wtedy Junda wyjawiła, że holokron został zabrany do kwatery głównej Inkwizycji i używając miecza drugiej siostry odprawiła na Kestisie scenę ceremonii pasowania Zakonu. Uczyniła go tym samym rycerzem Jedi.[2]

Misja na Nur

Kestis zakrada się do twierdzy Inkwizycji.

Stinger Mantis obrał kurs na układ Mustafar, gdzie na wodnym księżycu, Nur, mieściła się twierdza inkwizytorów. Na orbicie znajdowało się kilka gwiezdnych niszczycieli typu Imperial i była to zbyt silna obrona, by dało się ją sforsować zmyślnymi sztuczkami pilota. Z pomocą przyszła Merrin, która uczyniła jacht niewidzialnym. Kiedy Stinger Mantis znalazł się nad Nur, Cal i Cere, która wróciła do Mocy, ruszyli w kapsułach na powierzchnię — Junda miała odwrócić uwagę imperialnych, natomiast Kestis znaleźć holokron i po odzyskaniu artefaktu natychmiast uciekać, nie bacząc na los kompanki. Przed wylotem młodzieniec zasugerował, by trzymali się razem, ale na nic się to nie zdało. Wylądowawszy w wodach Nur, Cal założył aparat tlenowy, opuścił kapsułę i zaczął płynąć w stronę fortecy, do której dostał się przez obwód obronny. Wyszedłszy z wody, spotkał kilku szturmowców, z którymi natychmiast się rozprawił. Wtedy odezwała się Cere z pytaniem czy już trafił do środka. Kiedy młodzieniec to potwierdził, kobieta przysłała na holomapę BD-1 lokalizację holokronu — był w sali przesłuchań. Kiedy jego droid zhakował drzwi, oczom Kestisa ukazała się imperialny droid strażniczy oraz następni szturmowcy. Idąc wgłąb korytarza napotykał kolejnych żołnierzy Imperium na czele ze szturmowcami Czystki. Jedi miał już dopaść dwójkę ciężkich szturmowców oraz towarzyszącego im zwiadowcę, został od nich oddzielony drzwiami, które się zamknęły. Wtedy Cal udał się w boczny korytarz, który prowadził do sterowni. Tam zastał droida z serii KX, zwiadowcę i ciężkozbrojnego. Pokonał imperialnych, a następnie podpiął kabel z przesuwanego po suficie zasilacza do gniazdka. Wywołało to eksplozję w innej części fortecy, a uszkodzenia dotarły aż do jego pozycji. Kiedy ruszył dalej, skontaktowała się z nim Cere informując go, że unieruchomiła zewnętrzne pole siłowe i kazała mu zalać bazę oraz płynąć do głównej warowni. Kestis przecisnął się przez drzwi, które wcześniej się przed nim zamknęły. Tam zastał wielką szybę, którą zniszczył pchnięciem Mocy, by zgodnie z instrukcją Jundy zalać sekcję. Kiedy znalazł się pod wodą, zaczął płynąć w dalsze rejony imperialnej placówki. Dotarł do wewnętrznej fortecy i wyszedł z wody. W jednym z pomieszczeń zastał kolejną grupę szturmowców. Kiedy się z nimi rozprawił, wszedł po schodach na wyższą platformę, skąd przez szybę ujrzał, co się znajdowało dalej — dojo, w którym akurat ćwiczyło dwóch szturmowców Czystki.[2]

Ostateczny pojedynek Cala z drugą siostrą.

Jedi wyszedł im na spotkanie i pokonał. Wtedy do pomieszczenia zaczęły schodzić kolejne oddziały imperialne: wpierw trzech zwiadowców, szturmowiec ogniowy i droid strażniczy, następnie pięciu zwykłych szturmowców, czterech zwiadowców i dwa astromechy, a po nich strzelający szturmowiec Czystki w towarzystwie kolejnego KX, potem jeszcze po dwóch szturmowców Czystki i rakietowych. Cal rozprawił się ze wszystkimi, a wtedy BD-1 zhakował przejście do kolejnego pomieszczenia, gdzie znajdowały się cele. W bloku więziennym ulokowani byli strzelający szturmowcy stojący na dwóch platformach oraz jeszcze jeden szturmowiec Czystki. Kiedy pokonał żołnierzy Imperium, odezwała się Junda informując go, iż jest blisko niego, ale utknęła za grodziami. Wtedy Kestis podszedł do konsoli sterowniczej i otworzył przejście dla kompanki. Przez szybę ujrzał jak ta zabijała szturmowców Czystki. Następnie Jedi zamienili parę słów — Cal zapytał ją czy wszystko w porządku, stwierdził, że przykro mu, iż musieli tam wrócić, zapytał Cerę czy widziała już drugą siostrę usłyszawszy odpowiedź przeczącą dowiedział się, że holokron znajdował się w sali przesłuchań. Cere otworzyła mu drogę do tamtego pomieszczenia, a sama zamierzała zająć się imperialnymi posiłkami. Idąc tam przeszedł przez turbowindę uznając, iż najpewniej przez nią będzie szła jego droga powrotna. Kestis po dwóch wysuwanych mostach dotarł pod wrota do sali przesłuchań. Kiedy BD-1 przeskanował systemy bezpieczeństwa, młodzieniec stwierdził, że nawet jak na Imperium były one złożone. BD-1 zhakował wejście i Cal wszedł do środka. Stanął przed konsolą szukając holokronu, gdy nagle zaatakowała go druga siostra nadlatując z góry. Jedi zrobił unik i również odpalił miecz świetlny. Kilka razy skrzyżowali swoje bronie, gdy nagle Trilla go odepchnęła Mocą. Kestis wstał i zaczął swój ostateczny pojedynek z Suduri. Toczyli wyrównaną walkę wykorzystując całą swoją potęgę. Jednak podczas pierwszej wymiany ciosów to inkwizytorka zdawała się mieć przewagę, w pewnej chwili dopadając Jedi i faszerując go jakąś trucizną, ale ten się uleczył stymem.[2]

Kestis w starciu z Darthem Vaderem.

Po chwili doszło do pierwszego zwarcia. Cal wtedy oświadczył Trilli, że widział, przez co ona przeszła, ale nie było za późno, aby się zmieniła. Druga siostra odparła, iż ból uczynił ją silniejszą, odskoczyła i wyjęła na chwilę spod pazuchy holokron. Następnie Jedi i inkwizytorka wznowili pojedynek. Suduri zaczęła się posuwać do tanich sztuczek w postaci granatów oślepiających, ale Kestis to neutralizował wykorzystując widzenie przy użyciu Mocy. Doszło do kolejnego zwarcia, podczas którego Cal zdołał trafić drugą siostrę w ramię. W trakcie następnej wymiany ciosów szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Jedi, który w końcu odniósł zwycięstwo wykonując cios mieczem, którym wytrącił inkwizytorce z ręki jej broń. Kiedy druga siostra padła na kolana, Kestis przyciągnął do siebie holokron i wyłączył własny miecz. Na to zjawiła się Junda, która postanowiła porozmawiać z byłą padawanką. Przeprosiła ona Suduri. Po chwili zjawił się Darth Vader, który za porażkę ukarał Trillę, zabijając ją. Cal na wstępie wyczuł od Sitha wyjątkową grozę. Kiedy nowo przybyły zamierzał wziąć się za Jedi, Cere nakazała młodzieńcowi uciekać, a sama rzuciła się na Mrocznego Lorda, ale ten bez problemu zrzucił ją Mocą w przepaść. Kiedy Vader oświadczył Kestisowi, że rozsądniej byłoby się poddać, ten sarkastycznie uznał, iż przeciwnik mógł mieć rację. Młody Jedi zaatakował Sitha, ale był zbyt potężnym przeciwnikiem, aby Cal mógł mu cokolwiek zrobić. W końcu został schwytany w duszenie Mocą. Rycerz próbował zaskoczyć Mrocznego Lorda zrzucając na niego spory fragment z konstrukcji na suficie, ale oponent bez problemu zatrzymał to drugą ręką, a następnie rzucił Kestisem aż pod drzwi i ten musiał uciekać, co wcale nie było łatwe — Vader ciskał w niego fragmentami podłogi i nawet unosił je tuż pod nogami młodzieńca, ale ten mimo wszystko zdołał dotrzeć do turbowindy. Gdy stanął przy panelu, okazało się, że Mroczny Lord Sithów był kilka metrów od niego. Na szczęście dla Jedi, drzwi w porę się zamknęły i turbowinda zaczęła jechać w dół, choć przeciwnik chciał sobie wyciąć wejście mieczem świetlnym.[2]

Cal otwiera holokron.

Cal dotarł do przejścia tranzytowego wieży pewny, że zgubił Vadera i obiecał sobie, że ofiara Cere nie pójdzie na marne. W pewnej chwili wywołał go Greez. Młody Jedi mu odpowiedział, by Lateron był w pogotowiu oraz powiedział mu o rzekomej śmierci Jundy. Dritus i Siostra Nocy kazali mu uciekać. Kiedy dotarł do pewnych drzwi, zza nich niespodziewanie wyłonił się Vader, który powalił Kestisa zaledwie dwoma ciosami miecza świetlnego. Kiedy młodzieniec klęczał, doszło do zwarcia. BD-1 wykorzystując okazję wszedł na Sitha i poraził go impulsem elektrycznym, co posiadający sporo mechanicznych części oponent poważnie odczuł. Cal nie zmarnował szansy i wbił w Mrocznego Lorda miecz świetlny, ale było to niegroźnie trafienie w bok. Vader w zasadzie tego nie odczuł i w odpowiedzi odepchnął młodego Jedi na kilka metrów. Kestis próbował przyciągnąć do siebie miecz świetlny, ale przeciwnik także użył Mocy i oboje zaczęli siłować się Mocą o broń. Sith zażądał oddania holokronu, czego Jedi zdecydowanie odmówił. Jednakże to Vader był potężniejszy i zaczął wygrywać siłowanie — obrócił miecz Cala o 180 stopni i włączając na odległość ostrze pchnął nim w Jedi, który także został trafiony w bok, ale on to odczuł zdecydowanie poważniej. Jednak wtedy nadeszła nieoczekiwana pomoc — okazało się, że Cere wcale nie zginęła. Zaatakowała ona Vadera, lecz ją również powalił po kilku ciosach. Junda czuła złość do Mrocznego Lorda bojąc się o los dzieci z holokronu. Ten to wyczuł i próbował podsycać w niej ciemność. Cere na moment raz jeszcze sięgnęła ku ciemnej stronie Mocy, dzięki której chwilowo unieruchomiła Vadera. Opamiętała się dopiero po interwencji Cala. Odrzucając mrok, Junda zablokowała cios Vadera barierą Mocy. Kestis, aby uciec, podjął ryzykowną decyzję — zniszczył iluminator chroniący korytarz i wypłynął w wody Nur, biorąc ze sobą kompankę, której dał aparat tlenowy — Mroczny Lord Sithów ich nie ścigał, ponieważ sam musiał się bronić przed naporem żywiołu. Jednak młodemu Jedi wkrótce skończyło się powietrze i nie mógł dalej płynąć. Jednak Cal i Cere nie utonęli, ponieważ z pomocą przyszła Merrin, która teleportowała ich na Stinger Mantisa. Kiedy Kestis się obudził na swoim łóżku, ujrzał czuwającego nad nim Dritusa. Zaczął wypytywać o Jundę i dowiedział się, że z nią też wszystko w porządku. Cal ledwo człapiąc poszedł do głównego przedziału jachtu, gdzie uścisnęła go Merrin. Domyślił się, iż to Siostra Nocy uratowała go z wody i podziękował jej. Następnie usiadł obok Cere. Kiedy rozmowa zeszła na temat holokronu, Kestis go otworzył. Postanowił, że to nie im było decydować o losie tych dzieci, lecz samej Mocy i zniszczył artefakt mieczem świetlnym, a następnie zapytał, dokąd mieli się udać dalej.[2]

Misja na Coruscant

Cal udający jeńca.

Przez kolejne 5 lat Cal kontynuował walkę z Imperium, starając się mu jak najbardziej utrudnić rozrost i przejmowanie kolejnych planet. Szło mu to tak skutecznie, że w końcu dorobił się reputacji imperialnego wroga numer 1. Początkowo w tych przygodach pomagali mu przyjaciele poznani podczas poszukiwań astrium, ale z czasem załoga Stinger Mantisa się rozeszła – każdy poszedł we własnym kierunku. Zmusiło to Kestisa do sformowania sobie nowej ekipy, w skład której weszli weteran Bravo, hakerka Gabs oraz klatooiniańscy bliźniacy Koob i Lizz. Cal w ramach swojej walki z Imperium kontynuował współpracę z Sawem Gerrerą, dla którego wykonywał zlecone misje. W 9 BBY otrzymał kolejne takie zlecenie, a miało ono mieć miejsce na samym Coruscant. Konkretnie, celem był senator Daho Sejan, który na swoim jachcie trzymał ściśle tajne dane wojskowe. By się do nich dostać, Kestis postanowił sfingować własne schwytanie przez tamtejsze służby bezpieczeństwa – wiedział, iż Sejan próbuje się wkupić w łaski imperatora poprzez ściganie Jedi i tym samym rozumiał, że pau'ański senator nie oprze się takiej zdobyczy i możliwości zdyskredytowania Vadera i inkwizytorów. Ta misja miała być pierwszą dla nowego nabytku ekipy Cala – najemnika Bode'a Akuny. Gdy nadszedł czas wyprawy, udający schwytanego Kestis leciał nad miastem na pokładzie kanonierki imperialnej razem ze swoją załogą, przebraną w mundury służb porządkowych Coruscant. Lot przebiegał między innymi przy Pałacu Imperialnym, który kiedyś był świątynią Jedi – na jego widok Cal podniósł się na chwilę, by się przyjrzeć, ale po chwili z powrotem usiadł. Kanonierka poleciała na poziom 2046, skąd "schwytany" Kestis miał zostać zaprowadzony przed oblicze Sejana. Po wylądowaniu, Cal został pokazany pilnującym lądowiska szturmowcom, aby ci pozwolili zaprowadzić "jeńca" przed oblicze Daho. Dla większej wiarygodności, Jedi chwilowo nawet stawił opór, na co Klatooinianin uderzył go w brzuch. Przebrani za funkcjonariuszy Coruscant kompani Kestisa zaczęli go prowadzić do doków, gdzie miało się odbyć przekazanie. Po drodze byli świadkami, jak szturmowcy brutalną siłą zmuszają mieszkańców do przestrzegania wprowadzonej przez Sejana godziny policyjnej. Kiedy doszli do windy, która miała pojechać do doku z jachtem Daho, Cala przejął droid KX, który oświadczył, że "funkcjonariusze" Sił Bezpieczeństwa Coruscant zostaną na miejscu, ale ich "kapitan" wymógł na imperialnych swoją obecność. Kiedy winda ruszyła, jeden ze szturmowców nazwał Kestisa terrorystą, na co ten sarkastycznie obrócił tę wypowiedź, jakby była skierowana do droida strażniczego, za co robot uderzył go w brzuch. Po dotarciu na miejsce, Jedi został zaprowadzony do senatora, a KX po drodze jeszcze naprowadził go na zderzenie z wystającym elementem ściany.[3]

Kestis spotyka senatora Sejana.

Po otrzymaniu miecza świetlnego i wypłaceniu nagrody "kapitanowi" służb bezpieczeństwa, Daho zaczął wymieniać anty-imperialne akcje Cala, na co ten ironicznie spytał czy ma się przyznać. Senator chciał posłużyć się "jeńcem" do znalezienia pozostałych Jedi, na co Kestis stwierdził, że został tylko on sam. Sejan w dalszym toku rozmowy zaczął kpić z Zakonu Jedi stwierdzając, iż do zguby instytucji doprowadziła jej arogancja – jednocześnie BD-1 założył ładunek jonowy na jachcie i wtedy Cal postanowił skończyć udawanie pojmanego i ujawnić prawdziwe zamiary. Odparł senatorowi, że wielu ludzi wpada w pułapkę arogancji, na co ten przystawił mu do twarzy odpalone ostrze i rzekł, iż równie dobrze może Palpatine'owi dostarczyć Kestisa w kawałkach. Wtedy miecz się wyłączył, a Cal wstał na nogi, spytał czy Daho naprawdę sądził, że dałby się schwytać i wyjawił, iż jego celem są dane wojskowe przechowywane na pokładzie jachtu. Jednocześnie BD-1 wskoczył na jego plecy i rozkuł go, po czym Jedi telekinetycznie odzyskał swój miecz z ręki senatora i zabił dwóch strzegących polityka szturmowców. Sejan uciekł na pokład swojego Ramsidiana, a z kadłuba zaczęli zeskakiwać kolejni żołnierze Imperium, ale Kestis bez trudu się z nimi uporał. Jacht zaczął odlatywać, na co Jedi nakazał swojego droidowi zdetonować podłożony ładunek jonowy, ale ostatecznie ta decyzja obróciła się przeciw niemu – statek spadł zbyt gwałtownie i uszkodził platformę, która tak się uniosła, że Cal zaczął zjeżdżać. Przed upadkiem w przepaść uratował się, chwytając się wystającej belki. Ta sytuacja zmusiła go do dostania się na jacht okrężną drogą. Kiedy tak szedł, trzymając się belek, zauważyło go dwóch szturmowców, którzy otworzyli ogień – jeden ze strzałów trafił w pobliżu jego rąk, przez co Kestis spadł na poniższą platformę, a to jeszcze bardziej wydłużyło jego drogę powrotną. Przemierzał więc połacie Dolnego Miasta, likwidując napotkanych imperialnych. Gdy wspinał się na jeden z poziomów, zaskoczył go szturmowiec, który już czekał na górze. Żołnierz był już pewny schwytania Cala, ale za jego plecami zjawił się Bode Akuna (wciąż przebrany za funkcjonariusza służb bezpieczeństwa), który zastrzelił oponenta i pomógł Jedi się wdrapać. We dwóch kontynuowali drogę powrotną na jacht senatora Sejana. Kompan mu przekazał, że reszta załogi również zmierza na statek i to przy nim się spotkają, a do tego czasu Bravo zakazał używania komunikatorów. Na jednej z platform zobaczyli jacht wbity w jakąś fabrykę. Brak kanonierek uświadomił Calowi, iż załoga musi coś kombinować. Nieco dalej znajdował się imperialny patrol, którego nie dało się ominąć, więc rebelianci rozprawili się z wrogami, tak samo, jak z grupą, która nadjechała z windą oraz ze szturmowcami stacjonującymi w restauracji Kluski u Desi. Dalsza droga prowadziła nad większym patrolem i Kestis oraz Akuna chcieli uniknąć tej konfrontacji. Jednak podczas przechodzenia przez przepaść, Cal musiał przeskoczyć z jednej rury nad drugą. Po przeskoku, rura się pod nim ugięła i Jedi spadł wprost między rzeczony patrol. Z pomocą Bode'a udało mu się pokonać wrogów, tak samo jak kolejną grupę, która szła z odsieczą.[3]

Cal przemierza połacie Coruscant.

Kestis i Akuna szli dalej i likwidowali kolejnych oponentów. W pewnej chwili Cal musiał przecisnąć się przez wąski przesmyk, a po drugiej stronie czekał już K-405, który go złapał i cisnął nim na platformę poniżej. Z pomocą Bode'a rozprawił się z ulepszonym KX, a po walce musieli znaleźć wyjście z tej platformy. Rozwiązanie znalazł BD-1, który znalazł linkę wspinaczkową. Była wystrzępiona, więc Jedi musiał ją naprawić. Gdy to robił, Akuna zapytał Kestisa o akcję na Kashyyyku sprzed 5 lat. Następnie to Cal spytał Bode'a o jego powody walki z Imperium. Dowiedział się, że jego kompan jest najemnikiem głównie dla zapewnienia lepszej przyszłości Kacie, swojej córce, którą wychowuje samotnie (to imperialni odpowiadali za śmierć żony Bode'a). Dzięki lince, Jedi mógł się wydostać z platformy i kontynuować powrót na jacht Sejana. Po drodze Kestis opowiedział Akunie o reszcie ekipy – czym się wcześniej zajmowali i jak ich poznał. W końcu dotarli do Bravo, który przekazał im, że senator się zabarykadował na swoim jachcie, ale Gabs zhakowała statek, więc Daho nie zdoła wezwać wsparcia. Niebawem przybiegli do reszty drużyny, gdzie zaczęli omawiać, jak włamią się na jacht Sejana – Cal, Bode, Koob i Lizz mieli znaleźć drogę na sam jacht, a wtedy Gabs i BD-1 mieli zhakować wejście, zaś Bravo postanowił zająć się transportem do ucieczki po wykonaniu zadania. Wpierw Klatooinianie przewrócili jedną ze ścian, dzięki czemu Jedi mógł przejść dalej i wspiąć się na wyższe platformy. Jego zadaniem były dwa wsporniki trzymające jacht. Gdy przesunął pierwszy z nich przy użyciu pchnięcia Mocy, poinformował Gabs, by Koob i Lizz ściągnęli jacht i ci odpalili liny, którymi nieco opuścili statek. Jedi zaczekał, aż hakerka wyłączy położony naprzeciw szyb fabryczny, z którego buchał ogień, po czym chwycił się znajdującej się na podwoziu kraty, po której przeszedł na platformy położone po drugiej stronie, gdzie czekał już Bode, który przez ten czas poluzował nieco drugi wspornik i Cal dokończył dzieła, przesuwając wspornik Mocą, a następnie wskoczył na kadłub jachtu, który Klatooinianie ściągnęli na platformę. Gdy ekipa rebeliantów znalazła się u wejścia do Ramsidiana, które zhakowali Gabs oraz BD-1. Po wejściu do środka, Kestis i Akuna szybko znaleźli Sejana. Bode zażądał kodu do terminala. Daho początkowo nie chciał go zdradzić, ale to się zmieniło, gdy Cal użył na nim manipulacji umysłu. Następnie nakazał kompanowi pilnować Pau'anina, a samemu zaczął przeglądać dane wojskowe – był zdumiony, jak Imperium Galaktyczne się rozrosło i że jego dotychczasowe wysiłki nawet tego procesu nie spowolniły. Wtedy znowu odezwał się Sejan, któremu Kestis i Akuna w odpowiedzi wypomnieli skorumpowanie i wystawienie Utapau na pastwę Imperium. Senator bronił się, że przynajmniej zapewnił rodakom przeżycie i zaproponował rebeliantom układ. Cal się nie zgodził i pokazując Daho swoją rękojeść oznajmił, że przyszłe pokolenia będą wiedzieć, iż Jedi wciąż walczą.[3]

Kestis dostaje się na jacht Sejana.

Wtem zjawiła się Gabs mówiąc, że Koob i Lizz znowu zgłodnieli i powinni się zbierać, jeśli nie chcą powtórki incydentu z Caridy. Kestis postanowił zabrać ze sobą Sejana jako jeńca. Wyszedłszy na zewnątrz, zaczęli iść do stojącej na kadłubie jachtu kanonierki, którą nagle niespodziewanie zniszczyły rakiety. Atak był sprawką trzech kolejnych kanonierek z oddziałami imperialnymi, które Cal po chwili ujrzał. Jak się okazało, dowodziła nimi dziewiąta siostra, która zabiła senatora. Inkwizytorka była żądna odwetu na Kestisie za porażkę na Kashyyyku sprzed 5 lat. Nakazała swoim kanonierkom otworzyć ogień, na co Jedi nakazał swoim kompanom schować się. Cal z włączonym mieczem odpierał atak jednego z LAAT/le, a po chwili wsparli go Bode i Bravo, otwierając ogień do pojazdu. Koob i Lizz rzucili się na dziewiątą siostrę, która ich zabiła. Kestis tak się na to wszystko zapatrzył, że nie zauważył, jak druga kanonierka otwiera do niego ogień. Uratowała go Gabs, która go osłoniła i rzuciła na ziemię, lecz sama przypłaciła to postrzeleniem, co ją zabiło. Rozwścieczony śmiercią kompanów Cal odpalił miecz świetlny i zaczął zmierzać na spotkanie z inkwizytorką, ignorując nawoływania Bode'a i Bravo, że muszą uciekać. Nagle z boku zaczęła spadać zniszczona kanonierka, która leciała prosto na Kestisa i ten, by uciec, musiał zeskoczyć z jachtu. Wleciał do jednego z szybów, którym zsunął się na taśmociąg z surowym mięsem, a z niego dostał się do rzeźni, którą przeszedł, likwidując kolejno droida strażniczego, imperialną sondę, szturmowca Czystki i dwóch zwiadowców. Wkrótce natknął się na kolejny oddział żołnierzy Imperium, ale i z nimi się uporał. Idąc dalej, dotarł do lądowiska, gdzie stały dwie imperialne kanonierki i oddział szturmowców. Kiedy myślał, że nie został zauważony, nagle dostrzegł przed sobą sondę zwiadowczą. Jedi bezzwłocznie ukrył się za skrzynią, a poinformowani przez sondę żołnierze Imperium otworzyli ogień. Cal odpalił miecz świetlny i wyszedł wrogom na spotkanie. Nagle wrócił Ramsidian, który twardym lądowaniem zmiażdżył imperialnych. Do Kestisa przyleciał Akuna, który już chciał go zabrać, ale nadleciały cztery kolejne LAAT/le. Cal postanowił zająć się dziewiątą siostrą, a Bode i Bravo mieli trzymać kanonierki z daleka. Jedi wskoczył na kadłub jachtu, który jedna z kanonierek już zaczęła ostrzeliwać, więc Kestis na nią wskoczył i telekinetycznie przejął kontrolę nad sterem. Pilotujący pojazd szturmowiec Czystki chwycił za blaster i chciał go zastrzelić, więc Cal ostatecznie musiał zeskoczyć.[3]

Wielki rewanż z dziewiątą siostrą.

Wylądował na poniższej platformie, na której po chwili rozbiła się kanonierka, a wrak tak się ułożył, że odciął go od jachtu i kompanów. Z pojazdu po chwili wyskoczyła dziewiąta siostra. Jedi i inkwizytorka odpalili miecze świetlne i zaczęli się pojedynkować. Pierwsza wymiana ciosów zakończyła się, gdy Dowutinka odepchnęła Kestisa Mocą. Dziewiąta siostra wyczuła, jak Cal czuje się odpowiedzialny za śmierć kompanów i próbowała go sprowokować, mówiąc to, po czym walczący zaczęli drugą wymianę ciosów. W jej trakcie, inkwizytorka używała telepatii do czytania w umyśle Kestisa, co pozwalało jej unikać jego ataków. Lecz Jedi swoją zawziętością ciągle przerywał jej ten stan. Wymiana ciosów zakończyła się, gdy doszło do chwilowego zwarcia, po którym walczący wymienili jeszcze kilka ciosów, w trakcie których Cal rozłączył swój miecz, przechodząc do postawy podwójnej (z dwoma pojedynczymi ostrzami). Nastąpiła trzecia wymiana ciosów, w trakcie której Jedi wykorzystywał swoją zwinność i szybkość przeciwko brutalnej sile i coraz większej zawziętości inkwizytorki. W pewnym momencie Kestis zdołał użyć głównej broni dziewiątej siostry przeciwko niej samej – on również użył telepatii do wzmocnienia percepcji i instynktownie odbił jeden z jej ciosów, po czym zdołał ciąć oponentkę w tors. Cal następnie powiedział przeciwniczce, że kiedyś była Jedi o imieniu Masana Tide, zanim zdradziła Zakon i została inkwizytorką, na co ta chodząc coraz mocniej stękała ze złości. Kestis po dłuższej chwili rzekł oponentce, iż czas ją wyzwolić. Na to dziewiątą siostrę poniosła furia i rzuciła się ona na Cala, który odbił jej ostrze i robiąc unik w prawo wykonał cięcie prawą ręką, którym uciął inkwizytorce głowę, kończąc tym samym jej życie. Po zakończeniu pojedynku, BD-1 zatrzymał tryskający ze ściany ogień i Jedi wąskim przesmykiem przeszedł na drugą stronę platformy i zaczął iść na lądowisko, na którym stał Stinger Mantis. Gdy był już blisko hangaru, w jednym z korytarzy spotkał Bode'a i Bravo, którym przekazał, że dziewiąta siostra nie żyje. Kiedy zaczął się obwiniać o śmierć Gabs, Kooba i Lizza, Bravo mu powiedział, iż ci wiedzieli na co się piszą i uczczą ich pamięć, jeśli pomyślnie zdołają przekazać zdobyte informacje Gerrerze. Po chwili przez okno ujrzeli, jak na lądowisko z ich statkami przybywają imperialni. Kestis i Akuna zaatakowali oddziały Imperium, ściągając na siebie uwagę wrogów, natomiast Bravo pomagał im z oddali jako snajper. Kiedy szturmowcy zostali wybici, a Stinger Mantis bezpieczny, Bravo sprowadził na lądowisko platformę, na której były dwa Z-95, do których wsiedli Bode i Bravo, natomiast Cal zasiadł za sterami swojego S-161, przedtem jeszcze dając Akunie lokalizator, aby ten po zakończeniu akcji mógł znaleźć Kestisa, aby mężczyźni się mogli rozliczyć.[3]

Ucieczka z Coruscant.

Rycerz Jedi i jego kompani wlecieli do tunelu prowadzącego na górne poziomy. Wkrótce na ogonie siadły im trzy TIE Fightery, które otworzyły ogień. Bode i Bravo gwałtownie przyhamowali i znaleźli się za imperialnymi, których natychmiast zestrzelili. Jednak po chwili nadleciała kolejna szóstka myśliwców Imperium. Akuna postanowił wyjść z szyku, chcąc odciągnąć kilku wrogów. Jego pomysł odniósł skutek i połowa wrogów poleciała w boczny korytarz za Bode'em. Bravo nie mógł zgubić swoich prześladowców, więc Cal mu pomógł, Stinger Mantisem taranując jednego z TIE-ów, którego odłamki doprowadziły do zniszczenia pozostałych dwóch. Kiedy zbliżali się do końca tunelu, nadleciały kolejne imperialne myśliwce, których ogień pozbawił tarcz Z-95 Bravo i ten po chwili zginął zestrzelony. Jako, że leciał tuż przed Kestisem, to szczątki myśliwca poleciały na Stinger Mantisa, doprowadzając do wyraźnych uszkodzeń w kadłubie S-161. Po chwili statek Cala wyleciał z tunelu i Jedi natychmiast skoczył w nadprzestrzeń. W nadświetlnej nakazał swojemu droidowi przeprowadzić diagnostykę statku, a samemu wysłał Gerrerze zdobyte dane, po czym wziął zdjęcie swoich dopiero co poległych towarzyszy, którym oświadczył, że misja się udała. Podczas przeprowadzania diagnostyki przy holostole, BD-1 nagle odpalił jakieś holonagranie z czasów, gdy Cal podróżował jeszcze z Cere, Greezem i Merrin – pierwsza scena pokazywała, jak Junda przekazuje Kestisowi zdobytą księgę z archiwów Jedi, kolejna pokazywała Merrin marzącą, że kiedyś powróci na Dathomirę, a ostatnia ukazała wspólne jedzenie obiadu. Po tym nagraniu ukazał się hologram Stinger Mantisa pokazujący, iż szwankuje żyroskop. Jedi wpierw spytał czy w pobliżu jest jakiś port, gdzie nie zostaną od razu wydani, a po usłyszeniu odpowiedzi przeczącej polecił droidowi pokazać układ Koboh, gdzie osiedlił się Greez – Cal wiedział, że jeśli ktoś miałby naprawić Stinger Mantisa, to tylko Dritus, a samo Koboh było wystarczająco oddalone, by móc się zaszyć na jakiś czas. Obrał więc kurs na tamtą planetę, po drodze robiąc jeszcze porządki na statku, by Lateron nie narzekał.[3]

Poszukiwania Tanalorru

Przybycie na Koboh

Cal staje naprzeciw trontożółwia.

Po przylocie na Koboh, uwagę Cala w pierwszej kolejności zwróciła leżąca przy planecie anomalia kosmiczna, którą nazywano tamtejszą otchłanią, po czym ruszył na powierzchnię. Gdy zbliżał się do lądowania, wszystkie systemy jego jachtu zaczęły padać, na co BD-1 polecił mu zrestartować silniki, co poskutkowało gwałtownym lotem nurkowym i Kestis wyrównał dopiero tuż nad ziemią. Klucząc między wysokimi formacjami skalnymi zrozumiał, że Stinger Mantis jest zbyt uszkodzony, by dolecieć do hangaru, więc zdecydował się na natychmiastowe lądowanie, które okazało się bardzo twarde – zatrzymał się tuż nad przepaścią. W wyniku lądowania, S-161 stał się niezdolny do dalszego lotu, więc Cal resztę drogi musiał przebyć na pieszo. Udał się do placówki Azyl Wędrowca, gdzie Greez prowadził swoją kantynę o nazwie Saloon Pyloony. Stojąc nad przepaścią i patrząc przez wizjer BD-1, ujrzał wielkiego trontożółwia, którego obrał za punkt orientacyjny. Ruszając dalej, został zaatakowany przez drgawce i musiał je pokonać, a niedługo po nich natknął się na wciąż działające droidy B1, które go zaatakowały, więc je także musiał pokonać. Wchodząc do środka jaskini, widział jak jakiś humanoid wydaje rozkazy kolejnej parze B1 – ów osobnik twierdził przy tym, że ten teren należy do Jeźdźców Chaosu (tutejszej organizacji przestępczej, siejącej postrach na całym globie). Rozkazy dotyczyły pochwycenia Stinger Mantisa i zabicia jego załogi, ale nie zdołali ich wykonać, ponieważ Kestis od razu zlikwidował oponentów. Po walce stwierdził, iż przeciwnicy nie wyglądali na Separatystów, których pamiętał i się zastanawiał, czy aby Dritus nie zadarł z tymi całymi Jeźdźcami Chaosu. Przeszedłszy jaskinię, ponownie ujrzał w oddali trontożółwia i zachwycił się zastanym widokiem, po czym kontynuował wędrówkę. Dalej wyeliminował kolejnego Szeregowego Jeźdźca w towarzystwie droida B2. W toku dalszej drogi, ułamała się pod nim rura, przez co wpadł do jamy ze smołą, ale przyspieszając kroku, po chwili wdrapał się na położoną tam platformę. Na powierzchni smoły ujrzał droidminy, które okazały się detonować po kilku sekundach. Jedi telekinetycznie cisnął jedną z nich w położoną przed nim zaporę, dzięki czemu zalał jamę większą ilością smoły, przez co platforma podniosła się na tyle, by mógł iść dalej. Kilka metrów dalej spotkał pit droida, od którego nie dowiedział się jednak nic konkretnego.[3]

Kestis staje do pojedynku z Zeikiem.

Cal dalej przemierzał miejsce katastrofy Lucrehulka, likwidując napotkanych po drodze Jeźdźców Chaosu, a z ech Mocy przy ciałach martwych poszukiwaczy dowiedział się, że Jeźdźcy to zwykli bandyci, bezlitośnie zabijający każdego, kogo uznają za intruza. Musiał się mierzyć również z innymi agresywnymi przedstawicielami fauny Koboh, między innymi z goroko. Znalazłszy się w kolejnej jaskini i wyeliminowawszy czyhających tam Szeregowego Jeźdźca oraz komando droida, uruchomił maszynę wypuszczającą droidminy, które pozwoliły mu zniszczyć następną tamę i dostać się do samego trontożółwia. BD-1 chciał zeskanować stwora i w tym celu wszedł na drzewo, które wielkie zwierzę jadło. Nagle bestia zaczęła podnosić głowę razem z gałęzią, na której stał droid. Kestis przez moment zamartwił się o kompana, ale robot zeskoczył i wylądował używając modułu odrzutowego, a Jedi pouczył BD-1, żeby uważał, kogo skanuje. Cal i jego droid przeszli Przekop, eliminując napotkanych Jeźdźców Chaosu i agresywne zwierzęta. Przy okazji spotkali również znane z Bogano bagniaki, których widok zdumiał rycerza Jedi, a wkrótce po nich znalazł się nad zejściem do doliny Azylu Wędrowca. Gdy się tak rozglądał, nagle zagadała do niego miejscowa o imieniu Mosey Cimmaron, która spytała czy to jego statek rozbił się w Przekopie. Cal potwierdził mówiąc, iż miał problemy techniczne, jak również fakt konfrontacji z Jeźdźcami Chaosu. Następnie kobieta spytała Kestisa o cel jego wizyty na Koboh, a ten odpowiedział, że szuka Greeza Dritusa. Okazało się, iż Mosey zna Laterona, po czym się przedstawiła i wyjawiła, że prowadzi okoliczną stajnię. Cal na to również przedstawił siebie oraz BD-1. Po zakończeniu rozmowy, Jedi zszedł w dół, do miasteczka, gdzie łatwo znalazł Saloon Pyloony. Gdy podchodził do drzwi kantyny, nagle ze środka wyleciał Turgle, a gnębiącymi go okazali się Jeźdźcy Chaosu – Zeik w towarzystwie dwóch B1, a powodem sporu było domniemane oszustwo Turgle'a. Kestis postanowił stanąć w jego obronie, a po chwili z knajpy wyszedł Rayvis, przywódca Jeźdźców Chaosu. Gen'Dai zaczął wyjaśniać, czym Turgle mu podpadł – sprzedał Jeźcom relikt, który miał być kluczem do obiektu ich poszukiwań, lecz ów przedmiot okazał się fałszywy. Rayvis nakazał Zeikowi zabić Turgle'a, na co wtrącił się Cal, używając pchnięcia do unieszkodliwienia droidów bojowych i powstrzymania Zeika, z którym przyszło mu się zmierzyć. Jedi bez większego trudu pokonał bandytę, zadając śmiertelny cios po kilkusekundowym krzyżowaniu ich broni. Zrobił wrażenie również na Rayvisie, któremu Cal oświadczył, że gdyby Jeźdźcy Chaosu chcieli jeszcze powalczyć, to zaprasza do siebie. Gdy Gen'Dai odszedł, ponownie zjawił się Turgle, który przyprowadzając Domę Dendrę (o której już wcześniej wspominała Mosey) zaczął przedstawiać Kestisa jako wielkiego bohatera, który odważnie postawił się Jeźdźcom Chaosu. Po przedstawieniu się, Cal poprosił Domę, by zachowała w tajemnicy tę konfrontację z Rayvisem i Zeikiem.[3]

Cal wchodzi do swojego pokoju w Saloonie Pyloony.

Następnie Kestis wszedł do Saloonu Pyloony, gdzie zastał droida Monka, który był barmanem. Spytał go o Dritusa, który po chwili sam się zjawił. Greez był bardzo szczęśliwy, widząc ponownie Cala. Po uścisku na powitanie, Lateron spytał o swój jacht i wtedy Jedi wyjawił, że żyroskop Stinger Mantisa na ostatniej misji uległ uszkodzeniom. Dritus zgodził się, po czym nakazał Monkowi, by dał Kestisowi specjalnego drinka, a następnie Lateron wyjawił, jak stał się właścicielem lokalu – przejął go od poprzedniego właściciela, gdy ten został zabity przez Jeźdźców Chaosu, po czym to Cal opowiedział, co stało się na Coruscant. Następnie wyraził wątpliwości odnośnie swojej walki z Imperium, gdyż pomimo jego wysiłków, rząd wciąż rośnie w siłę. Gdy rozmowa zeszła na dawne przygody pierwszej załogi Stinger Mantisa, Greez spytał Cala, kiedy ostatnio widział się z Cere i Merrin. Kestis odparł, że Siostra Nocy podróżuje i poznaje nowe miejsca oraz ludzi, natomiast z Jundą nie widział się już od dłuższego czasu. Po chwili Dritus wyjawił, iż to kredyty od Cere pomogły rozkręcić Saloon Pyloony, po czym zaproponował Calowi chwilę relaksu przed powrotem do działania. Jedi odparł, że powinien ruszać od razu, jak tylko Stinger Mantis zostanie naprawiony, na co Lateron wyjawił, iż w piwnicy lokalu urządził pokój, specjalnie dla Kestisa. Rycerz Jedi tam więc zszedł, gdzie po szybkich oględzinach uciął sobie drzemkę. Po jakimś czasie obudził go Greez. Wpierw oboje żartobliwie posprzeczali się na temat mówienia Cala przez sen, po czym Dritus rzekł, że urządził ten pokój licząc, iż Kestis kiedyś zrobi sobie przerwę i wpadnie do niego. Ten odparł, że nie jest typem, który potrafi ustać w miejscu i spytał o zapasowy żyroskop do Stinger Mantisa, na co Lateron rzekł, iż chciał porozmawiać o Calu, który oświadczył, że musi jak najszybciej wracać do akcji. Greez go spytał czy nadal chce się narażać pracując z Sawem Gerrerą. Jedi odpowiedział, iż ktoś musi walczyć z Imperium. Gdy Dritus przypomniał, że Kestis mówił to samo podczas ich rozstania, ten się lekko zirytował, ale szybko ochłonął i siadając na łóżku powiedział przyjacielowi, iż rozumie, czemu ich ekipa się rozeszła, ale on sam nie potrafi po prostu odpuścić. Greez na to go uświadomił, że z tej walki ma jedynie stratę kolejnych kompanów i może nadszedł czas, by zaprzestał tej walki i ustatkował się, znajdując sobie dom. Cal odparł, iż nie ma domu, gdyż jego domem był Zakon Jedi i jeśli się podda, okaże brak szacunku wobec śmierci tych wszystkich Jedi. Dritus wtedy go pouczył, że rozumie, iż Kestisa spotkał ciężki los, ale już czas, by ten posłuchał argumentów Laterona, gdyż powinno się wiedzieć, kiedy należy odpuścić, gdy wiadomo, że wysiłki idą na marne, bo inaczej można stracić coś, czego nie da się zastąpić. Następnie Greez pokazał Calowi ukryty za półką tunel przemytniczy, w którym trzymał różne części. Na zakończenie rozmowy Kestis rzekł, iż przemyśli słowa Dritusa.[3]

Komnata medytacyjna

Kestis spotyka ZN-A4.

Cal wszedł do tunelu, zamierzając znaleźć nowy żyroskop do Stinger Mantisa. W jednej z dziur musiał wybić kilka agresywnych zwierząt – dwa drgawce i trzy pożeraki. Kilkadziesiąt metrów dalej dotarł do wielkiej jamy, w której była woda. Zaczął schodzić niżej po występach skalnych i na jednym z nich ujrzał urządzenie, które wyglądało mu na żyroskop. Schylił się, by się mu przyjrzeć i wyciągnął z niego poszukiwaną część. BD-1 natomiast zaczął się rozglądać po innych rupieciach zebranych przez Greeza i nagle pod droidem zapadła się ziemia. Kestis rzucił się w jego stronę i po chwili on również spadł, gdy grunt się pod nim załamał. Spadek był bardzo wysoki, ale Calowi nic się nie stało, gdyż spowolnił upadek co rusz obijając się o ścianę, jedynie mocno się poobijał. Gdy się dźwignął na nogi, ujrzał konstrukcje, które ewidentnie były sztucznie zbudowane. Bardzo mu przypominały tereny szkoleniowe Jedi, ale wydawały się starsze od tych, które znał. Postanowił je zbadać. Przemierzał budowlę, aż znalazł się w jakiejś sali. By przejść dalej, musiał telekinetycznie wyciągnąć ze ściany kulę i umieścić ją w znajdującym się przed nim zasilaczu mostu, po którym przeszedł na przeciwległą platformę. Tam zastał zaplątaną w kablach droidkę. Dotknął ręką urządzenia, które robot trzymał i dzięki psychometrii ujrzał scenę z przeszłości, a konkretnie z czasów Wielkiej Republiki – rozgrywały się one z perspektywy droidki. Ujrzał dawną mistrzynię Jedi imieniem Santari Khri, a sama scena ukazywała, jak ta usuwa z pamięci ZN-A4 informację, jak przebyć Otchłań Koboh, po czym przekazuje droidce klucz kalibracyjny, który Kestis właśnie dotykał. Nagle na nieboskłonie Koboh nastąpiła potężna eksplozja, a Khri przekazała, iż klucz otwiera jakiś węzeł w lesie i kazała Zee tam się udać. Następnie padło, do czego dokładnie służy urządzenie – wskazywało drogę na Tanalorr. Po chwili wizja się skończyła, a Cal stwierdził, że ta droidka musi tu leżeć od setek lat. Po chwili zdołał ją przypadkowo uruchomić. Podczas orientowania się w sytuacji, Zee odkryła, iż jest uwięziona, po czym spytała, ile minęło czasu, odkąd została wyłączona. Kestis na to przedstawił siebie oraz BD-1, po czym zapewnił ZN-A4, że jej pomogą. By uwolnić droidkę, należało podnieść wiszącą rzecz, która ją trzymała. Cal w tym celu przeszedł do sąsiedniego pomieszczenia, by wyciągnąć stamtąd drugą kulę (do aktywacji mostu prowadzącego do wyjścia potrzebne były dwie kule). Przeszedłszy most, poszedł w boczną drogę, która prowadziła do panelu sterowania dźwigu. Jedi telekinetycznie przyciągnął do siebie linę i umieścił ją w panelu, dzięki czemu uwolnił Zee. Kestis do niej wrócił i odsunął przygniatający jej nogę głaz. Gdy ZN-A4 wstała, okazało się, że ma problemy z chodzeniem. Cal postanowił się tym zająć – wziął swoją spawarkę i naprawił prawą nogę robota. W trakcie naprawy spytał, czym jest Tanalorr. Zee wyjaśniła, iż jest to planeta ukryta po drugiej stronie Otchłani Koboh, gdzie znajduje się świątynia Jedi. Po naprawieniu ZN-A4, ta postanowiła zaprowadzić Kestisa do wyjścia i przy okazji powiedziała, że znajdują się w komnacie medytacyjnej Jedi. Poszli do windy prowadzącej na zewnątrz. Tam Cal jeszcze zapytał, jak wygląda Tanalorr i jak się tam dostać. Dowiedziawszy się, że w tym celu trzeba przebyć Otchłań Koboh, stwierdził, iż Khri właśnie tę wiedzę usunęła z banku pamięci Zee.[3]

Węzeł w lesie

Cal przybywa do Leśnego Węzła.

Gdy wyszli na zewnątrz, ZN-A4 się zdumiała jak Azyl Wędrowca się rozwinął odkąd ostatni raz widziała dolinę. Kestis ją zapewnił, że pomoże jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wrócił do Saloony Pyloony, gdzie jak się okazało, był Bode Akuna, który wypytywał Greeza o Cala zapewniając, iż nie jest szpiegiem Jeźdźców Chaosu. Kestis wręczył Dritusowi znaleziony żyroskop, po czym przywitał się z Akuną i przedstawił go Lateronowi. Greez po chwili zobaczył również Zee i wypomniał Calowi zwyczaj przygarniania przybłęd. Po kilku komentarzach jego kompanów na temat starej droidki, ta poprosiła Kestisa, by dokończył za nią zadanie otworzenia węzła w lesie, aby nie stracili klucza do Tanalorru. Jak się okazało, Dritus również kojarzył tę planetę, a znał ją od poszukiwaczy jakoby było to miejsce pełne skarbów. Greez postanowił zabrać się bezzwłocznie za naprawę Stinger Mantisa, zaś Bode postanowił go przez ten czas chronić przed Jeźdźcami Chaosu. Cal natomiast postanowił zająć się węzłem w lesie. Udał się więc do wrót prowadzących do docelowego zakamarka Koboh i otworzył je dzięki kluczowi kalibracyjnemu otrzymanemu od Zee. Następnie ruszył przez las bazaltowy, po drodze mierząc się początkowo z tutejszą fauną, między innymi z rałkami. Ujrzał także przelatującą kanonierkę imperialną, ale zbytnio się nią nie przejął i kontynuował wędrówkę. Dopiero nieco dalej spotkał oddziały Jeźdźców Chaosu i Imperium, które walczyły między sobą. Przebił się przez nich, a dalej musiał wybijać wyłącznie szturmowców, aż nie dotarł do jamy kwasowca, którego musiał zabić razem z imperialnymi żołnierzami, którzy rozjuszyli zwierzę. Droga do węzła pełna była wspinania po roślinach porastających ściany i sufity oraz biegania po nierównych ścianach, przez Cal stwierdził, że ZN-A4 tak czy owak nie zdołałaby dostać się do węzła w lesie (przez moment nawet zapragnął żyć w czasach Wielkiej Republiki). W końcu napotkał Twi'lekankę o imieniu Toa, która siedziała przy ognisku. Kiedy ją zapewnił o przyjaznych zamiarach, ta opowiedziała, że jest poszukiwaczką, która chciała obejrzeć budowlę z czasów Wielkiej Republiki, ale tutejsza fauna jej w tym przeszkodziła. Następnie obaj się sobie przedstawili, po czym Kestis powiedział Twi'lekance, że tutaj jest zbyt niebezpiecznie i polecił jej wrócić do Azylu Wędrowca. Po spotkaniu z Toą szedł dalej, likwidując kolejny oddział szturmowców i kwasowca. Idąc dalej, natknął się na miejsca, gdzie był uniemożliwiający oddychanie pył Koboh – musiał go omijać. W końcu dotarł do postawionej przez Santari Khri budowli.[3]

Kestis spotyka Gerę.

Musiał się dostać do centralnej wieży, ale by to zrobić, musiał się trochę nakombinować, ponieważ wiele przejść było zablokowanych występującą wyłącznie na tej planecie materią Koboh. Idąc naokoło musiał mierzyć się z rałkami i jednym mogu. Rozwiązanie problemu nadeszło dopiero, gdy trafił na widziany już w komorze medytacyjnej wzmacniacz kul, który po aktywacji wystrzelił specjalny promień potrafiący likwidować materię Koboh i rozpraszać pył. By móc znaleźć drogę do wieży, musiał na moment znowu zejść w las, gdzie wybił kilku szturmowców i kwasowca. W pewnej chwili dotarli do reltera, który wyraźnie nie ufał Calowi i BD-1. Kestis wtedy przypomniał sobie dawną rozmowę z Jundą, w której ta pouczała go, że walka nie zawsze jest rozwiązaniem. Dzięki temu zdołał użyć telepatii do oswojenia reltera, dzięki czemu zyskał możliwość szybowania, trzymając się tych zwierząt. W ten sposób wrócił z powrotem do Leśnego Węzła, w którym musiał pozabijać również imperialnych. Dotarł do centralnego mechanizmu obrotowego, z którego również był emitowany promień niszczący materię Koboh. Obracając go, zdołał między innymi uwolnić piasę i w ten sposób mógł pójść ścieżką, którą dotąd ten gigantyczny ptak blokował. Tam wybił następny oddział szturmowców i kolejnego kwasowca, ale w ten sposób odblokował sobie drogę prosto do wieży. Musiał na chwilę wrócić się do centralnego mechanizmu obrotowego, by zabrać stamtąd kulę, którą następnie umieścił we wzmacniaczu generującym most do wieży. Wchodząc do niej, ponownie zauważył sondy szpiegowskie Jeźdźców Chaosu, które widywał odkąd wszedł do lasu. Pojechał windą na samą górę i poszedł do głównej sali, gdzie na środku stał jakiś wielki pojemnik, który Cal otworzył kluczem otrzymanym od Zee. Kestis ujrzał zbiornik z bactą, w którym hibernował przedstawiciel arkaniańskiego podgatunku pozbawiony prawej ręki. Rycerz Jedi położył rękę na zbiorniku i ujrzał przeszłość uwięzionego osobnika. Ów jegomość nazywał się Dagan Gera i był Jedi pochodzącym z tych samych czasów, co Santari Khri, dla której był bliskim przyjacielem. Ujrzana scena pokazywała, że to Gera był odkrywcą Tanalorru i właśnie pokazywał planetę Khri. W dalszym toku wizji Dagan postanowił na odkrytym świecie wybudować świątynię Jedi, by stworzyć bastion, z którego Zakon mógłby nieść sprawiedliwość na pograniczu galaktyki. Kolejna scena pokazywała, jak Gera irytuje się opieszałością przedstawicieli Rady Jedi (i przy okazji wyszło, że Arkanianin pokonał w pojedynku Rayvisa). Nagle na niebie Tanalorru zjawiły się statki Nihilów i Dagan zaczął szykować obronę świątyni, gdy nagle zaczął się zachowywać, jakby na własne oczy ujrzał Cala. Po chwili ich dłonie się zetknęły, a wizja się skończyła.[3]

Pierwszy pojedynek Cala z Daganem.

Kestis spuścił bactę i uwolnił Gerę, przy okazji biorąc z panelu sterowania jego miecz świetlny. Kiedy Dagan doszedł do siebie, Cal mu się przedstawił i wyjawił, iż również jest Jedi, a następnie zaczął wyjaśniać Arkanianinowi, co się działo w galaktyce, gdy ten był zahibernowany – że lord Sithów przejął władzę nad Republiką i zmienił ją w Imperium, Zakon Jedi przestał istnieć, a nieliczni ocalali Jedi są ścigani. Następnie Kestis oświadczył Gerze, iż dzięki jego powrotowi mogą teraz razem podjąć walkę i oddał mu miecz świetlny. Kiedy Dagan oświadczył, że musi wrócić na Tanalorr, Cal spytał, co dokładnie się tam stało ponad 200 lat temu i czemu jego rozmówca skończył zahibernowany. W odpowiedzi usłyszał, iż Tanalorr został zaatakowany i napastnicy byli zbyt liczni, ale mimo to Gera dawał radę ich odpierać, lecz w końcu Rada Jedi rozkazała opuścić planetę i odmówiła przypuszczenia kontrataku. Dagan był rozgoryczony faktem, że kazano mu porzucić jego odkrycie i dom – mówiąc to, jednocześnie wyciągnął ze swojej rękojeści kyber, który pod wpływem rosnącej w Arkanianinie frustracji zaczął krwawić. Kestis próbował przywołać Gerę do opamiętania, co dało jedynie tyle, iż gdy krwawienie się dokończyło, emanacja wyzwolonej w tym procesie energii odrzuciła Cala na kilka metrów. Widząc, jak Dagan uległ ciemnej stronie, włączył swój miecz i spytał Arkanianina, co ten narobił. Po chwili obaj mężczyźni zaczęli się pojedynkować. W trakcie pierwszej, wyrównanej wymiany ciosów, Gera co chwila szydził z Kestisa, aż nastąpiło zwarcie, podczas którego Dagan oświadczył, że Zakon Jedi pożałuje porzucenia Tanalorru. Cal odtrącił na bok gardę oponenta i uderzył go rękojeścią w twarz. Arkaninański odprysk się odsunął i doszło do drugiej wymiany ciosów, w trakcie której Gera był bardziej zawzięty. Kiedy wśród walczących znów nastąpiło zwarcie, Dagan uderzył Cala głową i gdy człowiek upadł, Arkanianin oświadczył, że nie da znowu się uwięzić. Kestis szybko się podniósł i wymienił kilka kolejnych ciosów z Gerą, a kiedy ponownie zwarli klingi, Dagan spytał Cala, jak ten śmie stawiać mu opór. Kestis się wyrwał, uderzył Gerę łokciem w twarz i odepchnął go Mocą, po czym nawołującym do opamiętania tonem rzekł, że nie jest jego wrogiem i zostali tylko oni, po czym spytał przeciwnika, co mu się stało. Dagan na to telekinetycznie odepchnął Cala, a po chwili do sali ponownie wleciały sondy szpiegowskie, a za nimi podleciała kanonierka LAAT z Rayvisem na pokładzie, który jak się okazało, od ponad dwóch stuleci był lojalny wobec Gery, kiedy ten pokonał go w pojedynku (Gen'Dai właśnie dlatego szukał klucza do węzła w lesie – żeby uwolnić Dagana). Arkanianin wskoczył na pokład i odleciał razem z Jeźdźcami Chaosu, a po chwili z wieży w stronę księżyca Koboh wystrzelił niebieski promień.[3]

Kestis opuszcza Leśny Węzeł.

Kestis nie dowierzał, jak Khri mogła powierzyć Tanalorr komuś takiemu, jak Gera. Gdy wyszedł na zewnątrz, znalazł echo Mocy, które pokazało mu kontemplującą Santari, która mówiła, że Tanalorr miał zbliżyć ją i Dagana, ale ostatecznie podzielił Zakon Jedi, po czym kobieta oświadczyła, iż nadal wierzy w swojego przyjaciela, choć Rada Jedi już przestała. Gdy wizja się skończyła, Cal zjechał na dół po znajdującej się z boku lince. Kilka metrów dalej znajdował się relter, który wyprowadził Kestisa z Leśnego Węzła. Dotarł do polany, z której jedyne wyjście było pochyłe i spływała po nim woda – droga okazała się zbyt śliska, by Cal mógł po niej iść. Na szczęście dla niego, w jamie obok znajdował się nekko (tutejsze zwierzę, które miejscowi wykorzystywali w charakterze wierzchowców). Jedi telepatycznie go oswoił i zasiadł na jego grzbiecie, dzięki czemu wydostał się z tego miejsca, ponieważ śliskie podłoża nie stanowiły problemu dla nekko. Dojechał do Osady Bygone, gdzie ujrzał lecącego Stinger Mantisa i w ślad za swoim jachtem dotarł do Azylu Wędrowca. Udał się na lądowisko, gdzie przy jego S-161 stała Zee, którą Monk w pełni naprawił. Pod nieobecność Cala dowiedziała się również, co się stało w galaktyce, gdy była wyłączona. Po chwili trap się opuścił i Kestis wszedł do środka, gdzie czekali już Dritus i Akuna. Opowiedział kompanom, iż w Leśnym Węźle znalazł zahibernowanego Jedi z czasów Wielkiej Republiki, który czując się zdradzony przez Zakon przeszedł na ciemną stronę i go zaatakował i że to właśnie Gery szukali Jeźdźcy Chaosu. Następnie przekazał towarzyszom, iż Tanalorr naprawdę istnieje i jest ukryty po drugiej stronie Otchłani Koboh, a ponad 200 lat temu Republika zdołała odkryć drogę na ukrytą planetę i to właśnie w tym celu został zbudowany węzeł w lesie. Cała trójka wspólnie doszła do wniosku, że Tanalorr byłby idealnym azylem, w którym mogliby się ukryć i założyć dom. Po tej rozmowie Greez chciał wrócić do swojej kantyny, ale Cal zaczął go nakłaniać, by został z nim i Bode'em jako ich pilot. Jego namowy odniosły skutek, gdy powiedział, że bez Dritusa raczej nie da sobie rady. Postanowili udać się na Jedhę, gdzie osiadła Junda, która mogła wiedzieć coś więcej o Tanalorrze.[3]

Wizyta na Jedzie

Cal przemierzający Jedhę.

Gdy Stinger Mantis ruszył na Jedhę, Greez wysłał do Cere wiadomość, że wybierają się do niej, a ta szybko odpowiedziała. Cal odebrał transmisję na holostole. Ukazał się hologram pewnej Anachoretki (Junda stanęła na czele właśnie tego kultu). Rozmówczyni przekazała, że nad ich kryjówką rozpętała się burza piaskowa, która uniemożliwia lądowanie, więc Stinger Mantis będzie musiał wylądować dalej, a Kestisa do kryjówki Anachoretów zaprowadzi wysłana przez Jundę przewodniczka, po czym Dritusowi zostały przysłane współrzędne spotkania z rzeczoną przewodniczką. Na odchodnym Anachoretka ostrzegła jeszcze przed kręcącymi się po pustyniach Jedhy patrolami Imperium. Po wylądowaniu na Jedzie, Cal ruszył na spotkanie z przewodniczką. Po wspięciu się na pierwsze wzniesienie ujrzał równinę, na której były Mury Klasztorne. Tam zobaczył, jak oddział szturmowców został wybity przez grasującego pod ziemią potwora. By nie podzielić ich losu, postanowił unikać otwartego piasku i poruszać się wyłącznie po skałach. Po drodze przyszło mu mierzyć się z tutejszą fauną: łupiniakami czy sutabanami, a później również i ze szturmowcami. Uporawszy się z oponentami, telekinetycznie uchylił wielką bramę, za którą było wejście do ruin miasta Ranvella. Tam natknął się na kolejny oddział imperialnych walczący właśnie z sutabanem. Uporał się z nimi i szedł dalej, zauważając nawet przelatującego LAAT/le. Przeskakiwał po nierównych ścianach używając linki wspinaczkowej i gdy przebył przepaść, lądując po drugiej stronie, nagle podłoże się pod nim zarwało i zsunął się na dół po pochyłym zboczu. Musiał również przeskoczyć ustęp między skałami, ponieważ zaczaił się na niego grasujący pod ziemią stwór. Wspinając się po filarach, przedostał się na bezpieczną platformę, gdzie musiał się uporać z grupą łupiniaków. Dalej było dwóch szturmowców ogniowych, a po ich pokonaniu, Kestis kilkadziesiąt metrów dalej na poniższej platformie ujrzał większy oddział żołnierzy Imperium pilnujących śmigacza – z ich rozmów wynikało, iż pojazd należał do szukanej przewodniczki. Postanowił za wszelką cenę ją znaleźć, nim zrobią to jego wrogowie. Przeszedł nad nimi po wystającej belce, a dalej przechodził po wystających elementach ściany. Tam niespodziewanie zaskoczyły go strzały z blastera, po czym Kestis został porwany przez szturmowca skokowego. Szybko się wyswobodził z jego uścisku, po czym uderzył wroga w twarz z łokcia, obrócił się i uderzył pięścią, po czym przebił oponenta mieczem świetlnym. Spadł na pochyłe zbocze, po którym zsunął się do pobliskiej komnaty, gdzie czaiły się całe zastępy imperialnych. Kiedy z nimi walczył, niespodziewanie otrzymał pomoc od szukanej przewodniczki, którą okazała się Merrin.[3]

Kestis oswaja spamela.

Po zakończeniu starcia, Cal w pierwszych słowach powiedział, że jako kontaktu spodziewał się osoby nieznajomej, na co Merrin odparła, by nie wyciągał pochopnych wniosków, ponieważ sporo się zmieniło od ich ostatniego spotkania. Następnie Siostra Nocy postanowiła, by udali się do jej śmigacza. Kestis zrozumiał, że to ten sam pojazd, który ujrzał, jak był pilnowany przez spory oddział szturmowców – natychmiast poinformował o tym kompankę. Wtedy w komnacie zjawili się kolejni imperialni, więc buntownicy musieli jeszcze chwilę zostać, by rozprawić się z wrogami. Po walce powiedzieli sobie wzajemnie, że przez lata nauczyli się nowych trików i ruszyli do kwatery Anachoretów. Cal spytał Merrin, co ta porabia na Jedzie i w odpowiedzi usłyszał, iż pomaga ona Cere i sama się zgłosiła na przewodniczkę dla Kestisa. W trakcie tej rozmowy weszli na chwilę na górę, gdzie Jedi telekinetycznie zsunął na dół ogromny podest, po którym dostał się do wyjścia z komnaty. Udali się w stronę śmigacza i zaatakowali szturmowców, szybko ich pokonując. Jednak wśród wrogów był również żołnierz rakietowy, który w ferworze walki trafił ze swojej wyrzutni śmigacz, niszcząc go. Merrin stwierdziła, że podróż do bazy na piechotę zejdzie zdecydowanie za długo, zaś Cal wtedy ujrzał w pobliżu spamela – zwierzę, które na Jedzie służyło za wierzchowca. By się do niego dostać, musieli przejść na drugą stronę przepaści. Gdy dotarli do spękanych, kamiennych drzwi, Kestis postanowił odblokować przejście używając pchnięcia Mocy, ale razem z wrotami zniszczył całą ścianę, ponownie blokując przejście. Jednak Siostra Nocy przy użyciu swojej magii przywróciła kamienne bloczki na swoje miejsce i mogli ruszyć dalej. Przemierzali ruiny Ranvella, likwidując napotkanych żołnierzy Imperium, aż dotarli do leża skritona (tak się nazywał ryjący pod ziemią skorupiak, którego Cal ujrzał przy wejściu do miasta). Po chwili stwór się zjawił i z pomocą Siostry Nocy, Jedi zdołał go zabić, przebijając mu głowę mieczem świetlnym. Zaledwie kilkaset metrów za leżem znajdowała się oaza, w której mieszkało kilka spameli. Używając Mocy, Kestis telekinetycznie oswoił jednego z nich i razem z Merrin na jego grzbiecie ruszył w stronę kryjówki Anachoretów, zamierzając zdążyć przed nadciągającą burzą piaskową. Po drodze ucięli sobie pogawędkę o podróży Merrin po galaktyce i o tym, dlaczego Cal przybył na Jedhę.[3]

Cal i Merrin przy ognisku.

Jednakże burza piaskowa ich dogoniła nim zdążyli do bazy. Żywioł sprawił, że spamel się wystraszył i zrzucił z grzbietu Cala oraz Merrin. Smagany wiatrem i oślepiony wzburzonym piaskiem, Kestis zaczął nawoływać swoją kompankę. Dość szybko ją znalazł. Siostra Nocy odbudowała znajdujący się przed nimi most. Gdy przez niego szli, nagle tuż przed Calem runęła kolumna i ten zsunął się na dół. Jedi i Siostra Nocy szukali schronienia, aż znaleźli wgłębienie, w którym byliby osłonięci przed wiatrem. Problem w tym, że znajdował się tam już oddział szturmowców, więc Cal i Merrin musieli ich wybić, a tuż po żołnierzach zjawił się AT-ST, ale z maszyną kroczącą również dali sobie radę, gdy Kestis wskoczył na jej dach i telekinetycznie wyrzucił stamtąd operatora. Pozbawiony kierowcy pojazd ledwo słaniał się na nogach, więc Jedi przeskoczył na drugą stronę znajdującego się obok muru, który dodatkowo ochronił ich przed upadkiem AT-ST. Znaleźli się we wnęce, gdzie usłyszeli odgłos spamela, który ich wiózł – czyli zwierzę zdołało znaleźć bezpieczne schronienie. Postanowili przeczekać noc w tej jaskini. Po rozpaleniu ogniska, Merrin chciała usłyszeć, co Cal porabiał odkąd się rozstali. Ten odpowiedział, że kontynuował walkę i nigdzie na długo nie zagrzewał miejsca, po czym wyjawił, iż dowiedział się o planecie, na której mogliby się zaszyć i odciąć od Imperium oraz całej galaktyki. Po tych słowach Kestis rzekł, że wtedy musiałby również przestać walczyć, a nic innego nie potrafi. Merrin na to poleciła mu spojrzeć w ognisko i powiedziała, iż ogień może człowieka rozgrzać i pokrzepić, ale gdy wymknie się spod kontroli, zniszczy wszystko na swojej drodze. Cal następnie powiedział wprost, że tęsknił za Merrin i w odpowiedzi usłyszał to samo. Dalszy tok rozmowy zszedł na temat podróży Dathomirianki po galaktyce i tego, jak wtedy i teraz podchodził do tego Kestis – stwierdził on, iż Merrin dokonała słusznego wyboru, choć kiedyś nie mógł zrozumieć jej decyzji. Towarzyszka wtedy się w niego wtuliła, a on ją objął. Niebawem oboje zasnęli. Kiedy nastał poranek, burza piaskowa już minęła, więc bezzwłocznie wznowili wędrówkę do bazy Anachoretów. Po drodze Cal wyjawił kompance, że Greez na Koboh otworzył własną kantynę. W końcu dotarli do kryjówki. Kiedy drzwi się otworzyły, oczom Kestisa ukazał się Eno Cordova. Czuł się zaszczycony widokiem starego mistrza Jedi, gdyż nie spodziewał się kiedykolwiek go zobaczyć osobiście. Eno odparł, iż to on czuje się zaszczycony widokiem Cala i pochwalił jego odwagę i roztropność podczas przygód związanych z poszukiwaniem astrium. Kiedy weszli do środka, Kestis spytał Cordovę, czy temu udało się znaleźć Zeffo. W odpowiedzi usłyszał, że Eno natrafił tylko na wątłe ślady wędrówki tamtej rasy w Nieznane Regiony, a tamta porażka zainspirowała starego mistrza do odnalezienia innych ocalałych Jedi i w ten sposób ponownie spotkał się z byłą padawanką, czyli Cere.[3]

Kestis spotyka mistrza Cordovę.

Gdy doszli do hangaru, to w tym samym momencie zjawił się tam Stinger Mantis. Zjechali windą na dół i Cal poszedł do głównego pomieszczenia, gdzie czekała Cere. Gdy mentorka go przywitała, ten rozglądał się po pomieszczeniu. Widząc, że po obu stronach są regały z holoksięgami skomentował, iż na Jedzie próbują odbudować archiwa Jedi. Junda mu wyjaśniła, że robią to, by zapewnić przetrwanie dziedzictwu Zakonu, na co Kestis stwierdził, iż wydaje mu się, że w tym wszystkim chodzi o coś więcej. Cere odparła, iż Anachoreci Narkis należą do tajnej grupy zwanej Ukrytą Ścieżką, która pomaga uciec i ukryć się wszystkim prześladowanym przez Imperium. Dalej rozmowa zeszła na fakt, że Kestis przez ostatnie lata stał się największym wrogiem imperialnych. Ten wyjaśnił, iż chciał po prostu pokazać galaktyce, że Imperium nie jest nietykalne i dzięki walce da się coś zmienić, po czym stwierdził, iż pomimo jego wysiłków, ludzie wolą słuchać propagandy i udawać, że są wolni. Junda na to powiedziała, iż gdy imperialni skupiali swoją uwagę na Kestisie, ona w tym czasie mogła mocno rozbudować Ukrytą Ścieżkę. Cal na to stwierdził, że mylił się, gdy myślał, iż Cere po prostu już się poddała. Dalej rozmowa zeszła na to, kim Jedi byli przed wybuchem wojen klonów, ale nie potrwała za długo, gdyż wrócili Eno i Merrin wraz z Greezem i Bode'em. Po przywitaniach, Junda spytała, co sprowadza Kestisa na Jedhę, a ten wraz z Akuną wyjaśnili, że szukają planety ukrytej po drugiej stronie Mgławicy Koboh, mając przy tym przeciwnika, którym jest upadły Jedi. Cere stwierdziła, iż w świątyni na Tanalorrze mogą się znajdować informacje, których nie ma w jej archiwum, natomiast Eno znalazł nieco informacji o Daganie – że miał na Koboh swoją kryjówkę oraz odwiedzał laboratoria wybudowane na jej księżycu. Na odchodnym Kestis podziękował Jundzie i Cordovie za pomoc oraz pozdrowił ich prastarym powiedzeniem Jedi. Następnie wraz z Merrin poszedł do hangaru. Tam dogonił ich Bode, który postanowił wręczyć Calowi w prezencie jeden ze swoich blasterów – pistolet LW-896. Kiedy Kestis przypomniał, że Tapal krzywo patrzył na blastery, Merrin mu przypomniała jego własne słowa, iż to nie broń czyni Jedi, a Akuna dodał, że w walce z Imperium każda broń jest cenna. Wtedy Kestis zdecydował się przyjąć pistolet, a najemnik postanowił go przeszkolić w używaniu blastera. Rycerz Jedi na stojącym obok manekinie z pancerza szturmowca przećwiczył strzelanie z LW-896 oraz łączenie tego z używaniem miecza świetlnego. Następnie Cal, Bode i Greez wsiedli na pokład Stinger Mantisa, by wrócić do układu Koboh.[3]

Laboratorium na Zniszczonym Księżycu

Cal w placówce na Zniszczonym Księżycu.

Polecieli na Zniszczony Księżyc licząc, że w tamtejszych laboratoriach z czasów Wielkiej Republiki znajdą wskazówkę, jak przebyć Otchłań Koboh i dostać się na Tanalorr. Po wylądowaniu, Kestis wpierw ujrzał idący z Koboh promień przypominający ten z Leśnego Węzła, ale zdecydowanie większy. Następnie odkrył, że ten kompleks wcale nie jest opuszczony, gdyż zobaczył tutejszego droida serwisowego, od którego dowiedział się, iż tutejsze roboty dostały rozkaz ewakuacji, ponieważ stacja została zaatakowana. Następnie ruszył szukać laboratorium. Po drodze natknął się na Jeźdźców Chaosu - wpierw wyeliminował kilku Jeźdźców Szeregowych i Weteranów, następnie natknął się na pomieszczenie z kapsułami do ładowania B1, aż na drodze stanął mu przeprogramowany IG-100 MagnaGuard. Eliminował kolejnych napotykanych Jeźdźców Chaosu, choć w jednej z sal, gdy spadł łapiąc się kratownicy na ścianie, musiał zabić także stado drgawców. Po licznych perypetiach w końcu dotarł do laboratorium, ale na miejscu było już kilku Jeźdźców, który na widok Jedi natychmiast zabarykadowali wejście, które było za mocne, by dało się je ruszyć, więc Kestis musiał iść naokoło. Po linach dostał się na położoną po drugiej stronie platformę. Tam znalazł jakieś urządzenie z czasów Wielkiej Republiki i wziął je ze sobą, by Cordova mógł to przebadać. W tym samym momencie do pomieszczenia wszedł Drya Thornne, który dzierżył pomarańczowy miecz świetlny. Cal stoczył z nim pojedynek i zabił porucznika Jeźdźców Chaosu. Po walce z rękojeści wroga wymontował składane emitery jelca, które przeniósł na jeden z końców swojego miecza, tym samym kolejny raz poszerzając swój wachlarz opcji w walce mieczem świetlnym – z włączonym jelcem, siła ciosów Kestisa się zwiększała, kosztem szybkości. Gdy skończył, obok natknął się na echo Mocy, które ukazało mu rozmowę sprzed dwustu lat między Gerą i Khri – był to moment, gdy Dagan zdecydował się na lot przez Otchłań Koboh. Następnie wyeliminował ostatnich Jeźdźców Chaosu oraz droidy bojowe, po czym wrócił na Stinger Mantisa. Cal i jego kompani przenieśli się na Koboh z zamiarem zbadania dawnej kryjówki Dagana.[3]

Rezydencja Dagana

Kestis spotyka Caij Vandę.

Po przybyciu na Koboh, Kestis dzięki możliwości szybowania na relterze, przez Szczelinę Magmową dostał się do Zniszczonej Osady. Już prawie podchodził do lądowania, gdy nagle Korej Lim złapał go w locie. Cal wdał się w szarpaninę z łowcą nagród, dzięki czemu uwolnił się i dostał na ziemię. Tam odpalił miecz świetlny i domyślając się, że to zbir Pomiotów Haxionu, zaczął się z nim pojedynkować i dość szybko pokonał Koreja, odbierając mu życie. Okazało się, iż walkę obserwowała siedząca powyżej Nautolanka, która zeskoczyła do Kestisa i przedstawiła się jako Caij Vanda. Wyjawiła, że Korej złapał trop Cala już przy placówce. Caij złożyła mu pewną propozycję – Jedi miał likwidować kolejnych najemników Pomiotów Haxionu i zabierać ich krążki łowców, za pomocą których mógł później handlować z Vandą w Saloonie Pyloony. Po tej rozmowie, Kestis kontynuował wędrówkę do dawnej kryjówki Gery, gdzie kiedyś Jedi wespół z naukowcami Republiki badali tajemnice Koboh. W pewnej chwili zauważył, jak jakiś statek przybywa do willi położonej na najwyższym wzniesieniu Zniszczonej Osady – przypuścił, że to Dagan. W jednej z komnat medytacyjnych miał do czynienia z pewną łamigłówką, w ramach której musiał naprowadzić promień kalibracyjny do zniszczenia zalegającej tam materii Koboh, gdyż tylko tak mógł przenieść kulę energii do położonego na zewnątrz gniazdka, które następnie tak ukierował, by promień wypalił położoną nieopodal materię blokującą komin termiczny – tylko tak relter mógł go ponieść dalej. Kiedy dostał się na następną platformę, jednocześnie przybyły droidy bojowe, z którymi musiał się zmierzyć. Wszedł do kolejnej komnaty Jedi. Jedna z platform się pod nim ułamała, przez co musiał się zmierzyć z dwoma będącymi poniżej goroko. Gdy je zabił, otworzył wejście do następnego pomieszczenia, przemieszczając kulę energii. Z owego pomieszczenia generowany był promień kalibracyjny niszczący materię Koboh oraz jeszcze jakieś urządzenie z Wielkiej Republiki, w którym kryła się kruszarka strzelająca materią Koboh, którą Cal postanowił zamontować w BD-1, co dało mu możliwość odblokowywania przejść zarośniętych tą substancją – trzeba było wystrzelić ją w miejsce, gdzie promień kalibracyjny stykał się ze ścianą i stopniowo prowadzić materię aż do zablokowanego przejścia, aby wypalający płomień udrożnił przejście. Dzięki tej modyfikacji droida, wydostał się z komnaty i zabrał ze sobą następną kulę, która aktywowała promień kalibracyjny, który odblokował komin termiczny, który zaniósł reltera w wyższe partie Zniszczonej Osady. Tam wyeliminował kolejnych Jeźdźców Chaosu i odblokował ostatni komin termiczny, który zaprowadził reltera do willi w najwyższym punkcie. Po wejściu do rezydencji, Cal natknął się na Tague Louesha – Jeźdźca Chaosu dzierżącego podwójny miecz świetlny. Dość łatwo się z nim uporał i kontynuował zwiedzanie dawnego domu Dagana. Na jednym ze stołów znalazł kolejny kompas prowadzący na Tanalorr, który również okazał się zepsuty. Gdy go wziął, ujrzał echo Mocy, które ukazało mu, jak urządzenie zostało zniszczone – jeden z Jedi zrobił to z polecenia Khri tuż przed przybyciem Gery, który w odwecie zabił owego Jedi, telekinetycznie ciskając nim o ścianę. Opuszczając rezydencję, Kestis postanowił dać kompas do naprawy Cordovie. Na szczycie budynku było kolejne gniazdo reltera, który zaprowadził Cala do wyjścia ze Zniszczonej Osady. Udał się prosto do Stinger Mantisa i razem z Greezem oraz Bode'em ruszył z powrotem na Jedhę.[3]

Sanktuarium Pielgrzyma

Cal wręcza Eno repliki kompasów na Tanalorr.

Po przylocie na pustynny księżyc, Kestis udał się do mistrza Cordovy i wręczył mu znaleziony w domu Gery kompas. Eno postanowił spróbować naprawić oba duplikaty. Kiedy rozmawiali o tych urządzeniach, nagle do Jundy przyszła Anachoretka z informacją, że przy Sanktuarium Pielgrzyma zauważono oddział wykopaliskowy Imperium. Cal również się tym zainteresował – dowiedział się, iż Anachoreci Narkis rozpoczęli już ewakuację tamtej kryjówki. Jednak dowodzący nią brat Armias się nie odzywał. Ten osobnik miał kody dostępu, co oznaczało, że gdyby został złapany, całej Ukrytej Ścieżce by groziła dekonspiracja. Misji uratowania Armiasa podjęła się Merrin, a Kestis postanowił do niej dołączyć. Jedi i Siostra Nocy udali się do spamela i na nim ruszyli do Sanktuarium Pielgrzyma. Po drodze mierzyli się z lokalną fauną oraz imperialnymi. Cal spytał również Merrin, jak znalazła Ukrytą Ścieżkę – dowiedział się, że Dathomirianka w trakcie swojej podróży pomogła pewnej osobie ukryć się przed Imperium i to dzięki tej przygodzie trafiła do zakonspirowanej sieci. Po tym była jeszcze rozmowa o dzieciach z listy z holokronu z Bogano oraz innych dzieciach, które również będą potrzebowały ich pomocy. Na Wyżynach Narkis ujrzeli myśliwce TIE lecące w stronę Sanktuarium Pielgrzyma. Postanowili pójść do tamtej kryjówki boczną drogą, która w tamtej chwili była najszybszą opcją. Po chwili trafili na leże skritona. Gdy się z nim uporali, Merrin spytała o drogę na Tanalorr, a Cal jej wyjawił, że znalazł dwa urządzenia z czasów Wielkiej Republiki, które Eno właśnie bada. Dalej była wymiana zdań o tym, jak cennym nabytkiem dla Ścieżki byli Cordova i Junda, a potem Kestis spytał kompankę, czy podczas swojej podróży napotkała jeszcze innych Jedi – w odpowiedzi usłyszał, iż w takim przypadku Merrin by się z nim skontaktowała. Idąc dalej, zauważyli kolejne statki Imperium i postanowili się rozdzielić – Merrin zamierzała spowolnić wrogów i dołączyć do Cala w pobliżu Sanktuarium Pielgrzyma. Rycerz Jedi samodzielnie kontynuował wędrówkę przez Panteon na Szlaku i Gwiżdżącą Przepaść, w której głównym problemem był silny wiatr, w niektórych przypadkach uniemożliwiający mu przeskoczenie na drugą stronę – by się przed nim osłonić, musiał telekinetycznie wyciągnąć ze ściany wysuwany element. Gdy to zrobił, usłyszał nawet jakąś muzykę. Przeszedłszy dalej, zabił kilku imperialnych, którzy czekali na transport – znaczyło to, że jego wrogowie będą mieli posiłki. Szedł dalej, kombinując z ustawianiem kierunku wiatru na korzystny dla niego sposób. Likwidował kolejne napotkane oddziały imperialnych, z których jeden nawet właśnie walczył ze skritonem. Niebawem wrócił do zabudowań w Panteonie na Szlaku, w których musiał się mierzyć z następnymi żołnierzami i droidami Imperium, między innymi po raz pierwszy z wartownikiem serii DT.[3]

Kestis spotyka Pili Walde.

Cal zmierzał dalej do celu, po drodze zabijając napotkanych szturmowców i łupiniaki. W jednym ze skalnych korytarzy spotkał Pili Walde, botanistkę. Kiedy ta się żaliła, że na Jedzie rośliny niechętnie rosną, Kestis polecił jej udać się na Koboh, by zajęła się ogrodem na dachu Saloonu Pyloony. Niedaleko od niej dostrzegł most prowadzący prosto do Sanktuarium Pielgrzyma. Zmierzając do niego ponownie spotkał Merrin i razem z nią pokonał stojących przed mostem dwóch szturmowców skokowych i droida serii DT. Po ich pokonaniu spytał Siostrę Nocy czy imperialni już znaleźli drogę do świątyni, a ta odpowiedziała przecząco dodając, iż słyszała, że Imperium zamierza przysłać nową maszynę wydobywczą (Cal też o tym słyszał, gdy wcześniej przebijał się przez imperialnych). Następnie wiedźma naprawiła zawalone sklepienie i odblokowała przejście przez most. Tam Kestis zmienił kierunek wiatru i usłyszeli śpiew ruin, a Jedi odgadł, z której komnaty dochodzi dźwięk. Niesiony wiatrem, dostał się do niej. W środku trafił do okrągłej sali, która przypominała huragan – w środku było spokojnie, ale wokół ścian szalał porywisty wiatr, któremu towarzyszyły nawet wyładowania. Telekinetycznie wyrwał zawiasy, być mieć jak się wydostać. Kiedy jednak spróbował skoczyć do wyjścia, wiatr okazał się zbyt silny i go porwał. Kiedy Cal kręcił się tak w kółko, smagany wichrem, naszło go wspomnienie, jak razem z Cere planował atak na imperialny obóz pracy na Mazah – Kestis wówczas zamierzał ruszyć na zwiad, jak tylko Dritus i Merrin wrócą, aby dać im odpocząć, na co Junda uświadomiła go, iż jego kompani nie będą odpoczywać ze świadomością, że Calowi coś zagraża. Cere go pouczyła, iż inni za nim podążają, na co ten przypomniał moment, jak Greez stracił rękę i od tamtej pory ciągle się martwi, że jego towarzyszom coś się stanie. Mentorka wtedy udzieliła mu lekcji, iż dobrze być świadomym strachu, ale nie można pozwolić mu sobą kierować. Następnie poleciła mu skupić się na chwili obecnej i wybrać własny kierunek, dzięki czemu bez względu na okoliczności uda mu się osiągnąć cel. Kiedy wspomnienie się skończyło, a dzięki przypomnieniu sobie, że trzeba ufać sobie i Mocy, Kestis przypomniał sobie technikę doskoku, dzięki której zdołał wrócić do komnaty po wylądowaniu w skalnym korytarzu, którym szedł już wcześniej, ale tym razem dzięki doskokowi pokonywał odległości, których wcześniej nie mógł. Wrócił do sali z porywistym wiatrem i dzięki posiadaniu w zanadrzu nowej techniki zdołał się z niej wydostać, a po drugiej stronie już czekała Merrin.[3]

Cal przybywa po brata Armiasa.

Zmierzali do wejścia do świątyni. Po drodze w końcu ujrzeli urządzenie wydobywcze, o którym wcześniej wspominali imperialni – wiertło szturmowe typu Trident, które byłoby w stanie rozsadzić Sanktuarium Pielgrzyma. Maszyna na ich oczach przystąpiła do pracy. Postanowili się rozdzielić – Merrin postanowiła się zająć świdrem, a Cal w tym czasie miał znaleźć Armiasa. Udał się z powrotem na most, którym dostał się prostu do świątyni, zabijając napotkanych imperialnych. W środku natknął się na kolejnych wrogów, z ich rozmów dowiadując się, że zwyczajnie zamierzają złupić Sanktuarium Pielgrzyma. Przemierzając korytarze budowli i przepływając podziemne cieki wodne, był naocznym świadkiem pracy wiertła szturmowego. W końcu dotarł do sali ze specjalnymi wrotami, które można było otworzyć tylko poprzez złączenie obu połówek, a do tego potrzebna była właściwa kombinacja telekinezy i odblokowywania torów części składowych, a kiedy połowy drzwi były już złączone, Kestis musiał jeszcze za pomocą pchnięcia Mocy wcisnąć mechanizm torujący przejście, za którym kryło się echo Mocy ukazujące, jak Armias prowadził ewakuację świątyni (lecz sam musiał jeszcze chwilę zostać). Po ujrzeniu psychometrycznej wizji, Cal wszedł do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie znajdował się sam Armias, który odruchowo wyciągnął blaster i strzelił, na co Jedi telekinetycznie zabrał mu broń i wyjaśnił, że jest od Cere. Anachoreta domyślił się, z kim ma do czynienia, po czym przekazał Kestisowi swoje kody kontaktowe. Nagle strop zaczął się trząść i Cal ostrzegł kompana, ale za późno – jedno z odnóży Tridenta właśnie wbiło się do pomieszczenia i to tak niefortunnie, że zgniotło Armiasa. Gdy już zostało wyciągnięte, skalne odłamki z sufitu zaczęły spadać na rycerza Jedi, który próbował się bronić telekinezą. Niemal natychmiast otrzymał pomoc, gdy zjawiła się również Merrin, która swoją magią przejęła głazy. Kestis chciał jeszcze sprawdzić, co z Armiasem, ale Siostra Nocy uświadomiła go, iż Anachoreta nie żyje, a następnie przekazała mu specjalny amulet swojej magii, dzięki któremu Cal zyskał możliwość przenikania przez zielone zapory laserowe podczas używania techniki doskoku – dzięki tej możliwości mógł wydostać się na zewnątrz.[3]

Kestis niszczy wiertło typu Trident.

Cal i Merrin szli po półkach skalnych, a obok nich Trident szalał w najlepsze, oddając nawet strzały w ich stronę. Niebawem znaleźli schronienie, schodząc z powrotem do świątyni – była to sala, w której Kestis był już wcześniej, ale zniszczona. Siostra Nocy postanowiła, by nie wracali do kryjówki Anachoretów Szlakiem Pielgrzyma, lecz okrężną drogą. Dzięki możliwości przechodzenia przez bariery, Cal wydostał siebie i Merrin z Grobowej Przełęczy ścieżką, do której wcześniej nie miał dostępu – prowadziła do jaskini. Tam zastali całą chmarę imperialnych zwiadowców, po nich był oddział zwykłych szturmowców, a trzecia grupa wrogów była już mieszana. Jedi i Siostra Nocy przebyli jaskinię zabijając wszystkich żołnierzy Imperium. Wychodząc na zewnątrz, trafili na urwisko, z którego nie było innej drogi ucieczki, a na dodatek nad ich głowami szalało wiertło szturmowe. Postanowili podjąć walkę z imperialną maszyną. Merrin użyła swojej magii do otworzenia portalu i spytała Kestisa, czy jej ufa. Ten zapytał, co ona planuje, ale ta nie miała czasu wyjaśniać, więc ponowiła pytanie o zaufanie. Kiedy Cal udzielił odpowiedzi twierdzącej, kompanka ucałowała jego usta. Po skończeniu pocałunku spytał, czy był on na szczęście, a Merrin odparła, że zrobiła to dla siebie, a następnie kazała mu wskoczyć do portalu. Jak się okazało, pozwalał on Kestisowi przelatywać do innych, normalnie niedostępnych miejsc w okolicy. Przy użyciu portali przeskakiwał on na kolejne skalne i metalowe ściany, po drodze znajdując się nawet pod ostrzałem TIE-a, aż w końcu ostatni portal zabrał go na odnóże Tridenta, które uciął w słabym punkcie, po czym znowu zaczął skakać po portalach. W końcu Cal i Merrin znaleźli się na skalnej półce, z której już nie mogli uciec, więc postanowili otwarcie walczyć z wiertłem szturmowym. Siostra Nocy potężnym ładunkiem swojej magii zniszczyła odnóże, które próbowało ją zaatakować, po czym ułożyła odłamki tak, by Kestis silnym pchnięciem Mocy posłał je prosto w świder. Trafienie w słaby punkt maszyny doprowadziło do jej eksplozji. Po zakończeniu walki, Merrin wydostała Cal z walącej się okolicy serią ostatnich portali. Gdy już byli bezpieczni w jednej z jaskiń, Jedi spytał Siostrę Nocy, jak się nauczyła tworzyć portale. W odpowiedzi usłyszał, iż był to rytuał, który tamta poznała podczas powrotu na Dathomirę. Wrócili do Panteonu na Szlaku, skąd wrócili do bazy Anachoretów.[3]

Mistrz Cordova opowiada, co się stało z kompasami na Tanalorr.

Tam Cal oddał Cere kody kontaktowe i poinformował, że Armias zginął. Następnie Bode wezwał go do Eno, który jak się okazało, nie zdołał znaleźć drogi przez Otchłań Koboh, ale razem z Akuną zdołał znaleźć coś innego. Odpalając hologram, Cordova udzielił informacji, że około 200 lat temu Republika założyła na Koboh kolonię, by prowadzić badania nad otchłanią, które nadzorowała Santari Khri. Pierwsze próby przebycia kosmicznej anomalii zakończyły się fiaskiem i republikanie już chcieli porzucić ten projekt, gdy na ochotnika zgłosił się Dagan Gera, który zdołał przebyć Otchłań Koboh i odkryć po drugiej stronie Tanalorr. Dzięki zdobytym przez niego danym, mistrzyni Khri stworzyła kompas pozwalający bezpiecznie dostać się na Tanalorr, gdzie Zakon Jedi zbudował świątynię. Okres prosperity zakończył się, gdy na ukrytą planetę atak przypuścili Nihilowie, którzy najprawdopodobniej wykradli jeden z kompasów. Po tym ataku, Republika postanowiła porzucić Tanalorr, a Santari dostała rozkaz zniszczyć wszystkie kompasy. Ta decyzja spotkała się z twardym sprzeciwem Dagana, który zbuntował się przeciwko Radzie Jedi. Następny hologram pokazywał Gerę w towarzystwie Rayvisa, co oznaczało, że ten Gen'Dai służył zbuntowanemu Jedi już od czasów Wielkiej Republiki. Cal domyślił się, że Dagan pozabijał innych Jedi, którzy przybyli zabrać kompasy. Eno dalej mówił, iż dwa dotychczasowe kompasy nie nadawały się do naprawy, ale trzech pozostałych nigdy nie odnaleziono. Kestis, Cordova i Akuna wspólnie wywnioskowali, że któryś z drogowskazów na Tanalorr przetrwał, a Gera rozsyła teraz Jeźdźców Chaosu na ich poszukiwania. Gdy poruszony został temat kolejnej wyprawy do układu Koboh, Cere i Eno postanowili zostać na Jedzie, zaś Merrin postanowiła polecieć z Calem, Bode'em i Greezem, niesiona nadzieją, że Tanalorr mógłby stać się azylem dla prześladowanych przez Imperium.[3]

Misja ratowania Zee

Załoga Stinger Mantisa dowiaduje się, że Zee została porwana.

Stinger Mantis z Kestisem, Akuną, Dritusem i Merrin na pokładzie poleciał na Koboh. Kiedy wylądowali pod osłoną nocy i opuścili pokład, niemal natychmiast zjawili się Turgle i Mosey z informacją, że pod nieobecność Cala, na Saloon Pyloony napadli Jeźdźcy Chaosu i porwali Zee. Kestis domyślił się, iż stał za tym Dagan, pożądający informacji o Tanalorrze. Postanowili jak najszybciej uratować ZN-A4, gdyż wiedzieli, że Gera ją zniszczy, gdy tylko dostanie to, czego chce. Na misję ratowania droidki udali się tylko Cal i Bode, gdyż Merrin postanowiła pomóc Greezowi pilnować kantyny. Rycerz Jedi ruszył na pobliskie bagna, gdzie znajdował się wrak Primacy, który był główną bazą Jeźdźców Chaosu. Udał się ponownie do Zniszczonej Osady, która leżała tuż obok wspomnianych bagien – przejście było zablokowane zieloną tarczą energetyczną, więc Kestis dopiero teraz mógł tam przejść dzięki amuletowi Sióstr Nocy. Gdy stanął nad bagnami, jego sygnał namierzył Akuna i do niego dołączył. Zaczęli obserwować wrak Primacy – Cal stwierdził, że najkorzystniejsza droga do środka statku będzie prowadziła przez ujrzany dźwig serwisowy. Ponieważ nie miał plecaka rakietowego, w przeciwieństwie do Bode'a, musiał wpierw przebyć Grząskie Bagno. Na relterze przeszybował do opuszczonego domostwa, w którym spotkał Zygg Sozę (mechaniczkę znaną z Saloonu Pyloony) w towarzystwie Wini Eres. Z rozmowy dowiedział się, iż ludzka kobieta również przybyła na bagno odszukać Zee, ale aktualnie chciała pomóc Namarance znaleźć jej czytnik danych, który został porwany przez reltera. Po tej rozmowie, Kestis udał się do wejścia do wraku krążownika typu Lucrehulk, likwidując po drodze grupę droidów bojowych. Po dotarciu do suwnicy załadunkowej ponownie spotkał Akunę. Obaj mężczyźni przemierzali Primacy, likwidując napotykane droidy bojowe oraz Szeregowych Jeźdźców Chaosu, lecz w pewnym momencie Bode postanowił polecieć zdecydowanie naprzód celem zwiadu i upewnienia się, że nic ich nie zaskoczy. Cal kontynuował samotnie wędrówkę. Gdy dotarł do wielkiego hangaru, ujrzał startujące myśliwce typu Vulture – zastanowiło go, dokąd lecą. Zaś gdy miał czas dokładniej rozejrzeć się po hangarze stwierdził, iż wciąż zachowało się tyle sprzętu wojskowego, by Jeźdźcy Chaosu mogli podbić całe Koboh.[3]

Cal i Bode przemierzający wrak Primacy.

Idąc dalej, ponownie spotkał się z Bode'em, który właśnie walczył z MagnaGuardem – pomógł mu go pokonać. Po walce, Akuna postanowił poruszyć temat relacji łączących Kestisa z Merrin, ale rozmowę przerwało pojawienie się droideków, ale gdy się uporali z droidami bojowymi, Bode wznowił rozmowę mówiąc, że Cal musi być zadowolony z dołączenia Merrin. Ten stwierdził, iż cieszy go, że ta pomoże znaleźć Tanalorr, na co najemnik rzekł, iż Siostra Nocy nie tylko po to do nich dołączyła, a kiedy rycerz Jedi powiedział, że nie wie, o co jego kompanowi chodzi, tamten postanowił zakończyć rozmowę. Szli więc dalej, aż w końcu znaleźli się przy iluminatorze, z którego było widać turbowindę, a w niej jakieś sylwetki. Kestis przyjrzał się przez wizjer BD-1 i zyskał pewność, iż w windzie prowadzącej do wieży kontrolnej jest ZN-A4. Akuna postanowił, że zaatakuje droidy bojowe i ich AAT celem dywersji, żeby Cal mógł niezauważenie prześlizgnąć się i uratować Zee – mieli się przegrupować przy turbowindzie. Kestis uznał ten plan za ryzykowny, ale i tak postanowili go wdrożyć. Cal wkrótce dotarł do sali, gdzie znajdował się rdzeń Primacy. W oddali ujrzał potężny wybuch jonowy – od razu zrozumiał, że to umówiony sygnał Bode'a. Ruszył w stronę wieży kontrolnej. Dalsza droga pełna była zawieszonych na sufitach wieżyczek strzelniczych, przed którymi mógł jedynie uciekać, ponieważ były chronione polami siłowymi. W końcu na pewnej platformie przyszło mu stoczyć pojedynek z Miażdżycielem Chaosu – gdy go pokonał, jednocześnie wrócił Akuna. Ketis mu powiedział, że nie mógł znaleźć drogi do turbowindy, więc kompan postanowił mu w tym pomóc. Przemierzali więc wspólnie wrak krążownika typu Lucrehulk. Po drodze trafili do hali pełnej jurt mieszkalnych, które były kwaterami Jeźdźców Chaosu. Tam przyszło im się zmierzyć z całą chmarą wrogów. Gdy ich pokonali, trafili do sali z dwoma MTT, więc musieli się uporać z kolejnymi oddziałami droidów bojowych i dowodzącym nimi Miażdżycielem Chaosu. Przemierzając korytarze Primacy, musieli przechodzić przez przesuwne drzwi – Cal je uchylał przez panel kontrolny, a Bode siłą dokańczał otwieranie. Przy jednym z takich przejść zatrzymali się na dłużej, gdyż Akuna znowu chciał porozmawiać – spytał, co się będzie działo dalej, gdy już znajdą Tanalorr. Kestis odparł, że żyje z dnia na dzień, na co Bode zasugerował, by Cal wymyślił coś razem z Merrin, a on odpowiedział, iż ona podąża inną ścieżką niż on. Wtedy Akuna powiedział wprost, że słyszał, iż Jedi unikają związków, a Kestis jedynie potwierdził. Najemnik na to rzekł, by jego przyjaciel nie zapomniał, kim jest, Jedi spytał, o co temu chodzi, a Bode polecił mu, by zaufał sercu, gdyż w galaktyce robi się coraz gorzej, więc tym bardziej trzeba doceniać zdrowie i szczęście, aż w końcu powiedział wprost, że jeśli Cal widzi swoją przyszłość z Merrin, to powinien tak postąpić. Młody Jedi zaczął odpowiadać, iż sprawa nie jest taka prosta, gdy nagle mężczyzn oddzieliła biała tarcza energetyczna.[3]

Kestis uczy się używać uderzenia Mocą.

Kestis przekonał się, że przez białą osłonę nie da rady przejść i nakazał Akunie się schować za skrzyniami. Dzięki temu, gdy z boku nadeszła para B1, te zauważyły tylko Cala. Sprowokował je, by do niego podeszły, a wtedy Bode z zaskoczenia zniszczył roboty. Mężczyźni postanowili znowu się rozdzielić. Kestis samodzielnie kontynuował poszukiwania Zee. Przemierzając zapomniane korytarze Primacy, dostrzegł zwiadowcze droidy, które wcześniej widział w Leśnym Węźle. Chodził po ciemnych korytarzach, co chwilę musząc zmieniać kierunek, gdy zamykały się przed nim drzwi – zmuszało go to do przeciskania się przez wąskie przejścia. W jednym z nich z zaskoczenia został złapany przez Rayvisa, który się tam zasadził. Oponent trzymał Cala za lewe ramię, więc ten drugą ręką odpalił miecz świetlny i wbił go w pierś przeciwnika, ale okazało się, że coś takiego nie robi Gen'Dai krzywdy. Rayvis wyrwał Kestisowi rękojeść z ręki i przyszpilił go do pobliskiej rury, a następnie zabrał mu klucz otrzymany od ZN-A4. Oponent już chciał go uderzyć w twarz, ale Jedi przyciągnął do siebie miecz świetlny i uciął trzymającą go rękę Rayvisa. Cal spadł na platformę poziom niżej i trochę się poobijał. Gen'Dai przymocował sobie z powrotem odciętą rękę i zeskoczył do Kestisa. Już zaczął na niego nacierać, gdy nagle Rayvisa w ścianę wbiła nadlatująca skrzynia – stał za tym BD-1. Jednak po wpływem uderzenia, platforma uległa uszkodzeniu i po chwili ugięła się pod Calem, który zaczął spadać przez długi korytarz – uratował się, wbijając miecz w ścianę, co znacznie spowolniło spadanie. Jednak w korytarzu poniżej były dwie wieżyczki strzelnicze, które natychmiast otworzyły ogień. Młody Jedi ukrył się przed strzałami za stojącą tam maszyną. Wtedy naszło go kolejne wspomnienie z dawnej misji wykonywanej razem z Cere, w trakcie której musieli uciekać przed imperialnymi. Za jednymi z wrót natknęli się na całą drużynę szturmowców, z którymi uporała się Junda, potężną telekinetyczną techniką zrzucając platformę, na której stali żołnierze Imperium. Kiedy Kestis pochwalił jej spryt, mentorka pouczyła go, że czasami rozwiązanie problemu leży w samym problemie, a każdą sytuację należy analizować z różnych stron. To wspomnienie nauczyło Cala używać nowej techniki – uderzenia Mocą, która polegała na używaniu silnego i gwałtownego telekinetycznego szarpnięcia do unoszenia celu w powietrze lub ciskania nim o ziemię. Za pomocą tej zdolności zdołał zniszczyć dręczące go wieżyczki strzelnicze, a dalej używał jej do podnoszenia przesuwnych, metalowych bram, aż w końcu zabił z zaskoczenia pewnego Jeźdźca Chaosu, podnosząc go uderzeniem Mocą prosto w zwisające kable, a nieco dalej wyeliminował całą grupę wrogów, telekinetycznie zwalając platformę, na której ci stali.[3]

Cal podsłuchuje rozmowę Dagana i Rayvisa.

Cal przemierzał dalej Primacy w poszukiwaniu turbowindy. W pewnej chwili znalazł się nad korytarzem, który widział przez kratę w podłożu – poniżej zobaczył Dagana wraz z Rayvisem i jeszcze jednym Jeźdźcem Chaosu. Arkanianin miał ze sobą klucz kalibracyjny, który zabrał Zee. Gen'Dai mówił zaś, że według niego Kestis dorównuje umiejętnościami Gerze, co tamtemu niezbyt się podobało. Dalej okazało się, iż Jeźdźcom Chaosu udało się powielić częstotliwość urządzenia zostawionego przez Santari Khri, co oznaczało, że Rayvis i jego poddani będą już mogli wejść do wszystkich miejsc na Koboh powstałych w czasach Wielkiej Republiki. Dagan więc nakazał trzeciemu Jeźdźcowi uruchomić węzeł w lesie, natomiast Rayvisowi rozkazał udać się na Zniszczony Księżyc po ostatni kompas na Tanalorr. Na zakończenie rozmowy Gera postanowił przeprogramować ZN-A4, by służyła jemu. Kestis wkrótce zdołał dotrzeć do pomieszczenia, gdzie uwięziona była Zee. Uwolnił jej pierwszą rękę, ale gdy się brał za drugą, zjawił się Dagan mówiąc, że droidka należy do niego. Cal zaczął mu wytykać zabicie pobratymców Jedi. Mroczny Jedi zarzucił mu arogancję i zapytał, czy aby na pewno wie, co nim kieruje. Kestis odpowiedział, iż Gerę zaślepiła obsesja na punkcie Tanalorru, dalej rzekł, że przeszłości nie da się zmienić, a na koniec zapewnił Arkanianina, iż ten może mu zaufać. Dagan na to zaczął mówić, że przeszłość jest obciążeniem, od którego należy się odciąć – i wtedy z zapalonym mieczem chciał rzucić się na Zee, ale jego atak został zablokowany przez Cala. Mężczyźni kilka razy skrzyżowali ostrza, a gdy doszło do zwarcia, Kestis z łokcia uderzył Gerę w twarz, po czym znowu wymienili kilka ciosów mieczami, po czym Kestis został powalony kopniakiem z obrotu wspomaganym Mocą. Dagan kontynuował walkę stając w oddali i telekinetycznie prowadząc swój miecz do ataków na Cala – jednocześnie mówił, że ZN-A4, kalibrator i Tanalorr należą do niego. Rycerz Jedi odepchnął ostrze oponenta, po czym użył telekinezy, by przyciągnąć do siebie kalibrator – i wtedy walczący zaczęli się siłować w Mocy o urządzenie. Telekinetyczną przepychankę wygrał Kestis, zaś BD-1 uwolnił drugą rękę Zee. Nagle Gera użył potężnego pchnięcia Mocą, którym wyrzucił oponentów przez szybę. Cal i ZN-A4 zaplątali się w zwisających kablach, co uratowało ich przed upadkiem. Rycerz Jedi uwolnił się przy użyciu miecza świetlnego i wylądował na poniższej platformie, gdzie przyszło mu kontynuować pojedynek z mrocznym Jedi.[3]

Drugi pojedynek z Daganem Gerą.

Dagan stosował taktykę polegającą na użyciu telekinezy, by połowa jego miecza świetlnego wirowała dookoła niego, ale Cal zdołał znaleźć na to sposób. Wymiana ciosów skończyła się zwarciem, w trakcie którego Gera oświadczył, że zabije każdego, kto spróbuje mu przeszkodzić w dostaniu się na Tanalorr, na co Kestis odpowiedział ciosem z łokcia w twarz. Mężczyźni wdali się w kolejną wymianę ciosów, aż Cal nie powalił Dagana ciosem z barku, na co Arkanianin odpowiedział telekinetycznie rzucając mieczem, a następnie zwalając z sufitu duży metalowy element, który Kestis telekinetycznie zatrzymał tuż nad swoją głową. Następnie Gera rzucił drugą połową swojego miecza, co zmusiło człowieka do bronienia się jednocześnie przed zmiażdżeniem i przecięciem. Sytuacja mogła się wydawać dla Cala beznadziejna, ale na jego szczęście wrócił Bode, atakując Dagana, który następnie oświadczył, że przeciwnicy zmarnowali już wystarczająco jego czasu i zrzucił z sufitu drugi metalowy element, przez co platforma zaczęła się zapadać – Kestis by się zsunął przepaść, gdyby Akuna go nie uratował przy użyciu plecaka odrzutowego. Gera wykorzystał tę okazję, by uciec. Gdy pojedynek się skończył, Bode uwolnił Zee, po czym cała trójka udała się do położonych niedaleko kapsuł ratunkowych, którymi opuścili wrak Primacy. Cal znalazł się z powrotem na bagnach. Zanim zaczął powrót do Azylu Wędrowca, wykorzystał jeszcze niedawno nabytą zdolność uderzenia Mocą, by wypełnić prośbę Wini Eres i odnaleźć jej czytnik danych, który okazał się zepsuty i nie dało się go naprawić. Poszedł powiedzieć o tym Namarance, po czym wrócił prosto na Stinger Mantisa, gdzie czekali już Greez, Merrin i Bode, któremu Cal przed wejściem do kapsuły ratunkowej na Primacy powiedział, że ich następnym celem będzie Zniszczony Księżyc i powstrzymanie Rayvisa przed zdobyciem kompasu na Tanalorr.[3]

Powrót na Zniszczony Księżyc

Kestis chroni się przed wielkim węzłem kalibracyjnym z laboratorium.

Gdy dolatywali do Zniszczonego Księżyca, Cal zauważył startujące stamtąd myśliwce typu Vulture. Rozwiązanie problemu podsunęła Merrin, która za pomocą swoich czarów uczyniła Stinger Mantisa niewidzialnym. Wylądowali na tym samym lądowisku, co wcześniej. Kestis udał się pod bramę, która podczas jego pierwszej wizyty w tym miejscu została mu zatrzaśnięta przed nosem – tym razem mógł sobie otworzyć dalszą drogę dzięki technice uderzenia Mocą. Eliminując napotkanych Jeźdźców Chaosu, postanowił udać się do najwyższej wieży tutejszego laboratorium przypuszczając, iż to tam Khri ukryła kompas. Największą przeszkodą w przemierzaniu placówki był gigantyczny promień kalibracyjny, który połączył laboratorium z Leśnym Węzłem na Koboh – co chwila buchał mocniejszą siłą i wtedy był zdolny zabić człowieka, a droga do wieży wiodła przez komnatę zapłonową, przez którą ów promień szedł, więc Cal musiał cały czas kombinować z czekaniem na właściwy moment i szybkim przemierzaniem określonego fragmentu trasy. W pewnym momencie z głośników rozległ się głos Rayvisa, który pełen podziwu dla determinacji Kestisa rzekł, że ich wcześniejsza konfrontacja na Koboh zakończyła się za szybko. Gen'Dai wyzwał rycerza Jedi na pojedynek na śmierć i życie. Tuż po tym chwilowo wyszedł na zewnątrz, gdzie ujrzał Stinger Mantisa ściganego przez myśliwce typu Vulture. Eliminując napotkane droidy bojowe i wojowniczych Jeźdźców, Cal dotarł do sekcji z termoregulatorem. Tam Rayvis zawołał go na pojedynek w wieży kontrolnej. Kestis przemierzał stację, wykorzystując między innymi miotacz materii Koboh. Dotarł do pomieszczenia, gdzie przy stole doznał wizji ukazującej, jak Khri pracuje przy kompasie, gdy nagle przyszedł do niej Gera, który dopiero co zbuntował się przeciw Radzie Jedi. Santari wiedziała, że obsesja na punkcie Tanalorru zaślepiła Dagana i próbowała go przekonać do poddania się, obiecując mu wyjście z kłopotów, w jakie ten się wpakował. Arkanianin natomiast chciał nakłonić przyjaciółkę, by do niego dołączyła w próbie powrotu na Tanalorr. Spotkał się z odmową, więc postanowił siłą odebrać kompas, co skończyło się ucięciem jego ręki przez Santari. Gdy wizja się skończyła, BD-1 wskazał na leżący na stole sprzęt z czasów Wielkiej Republiki, który posłużył Calowi do usprawnienia linki wspinaczkowej – nowa modyfikacja umożliwiła zaczepianie się katapultujących balonów, których w tej sekcji stacji pełno lewitowało. Owe balony wyrzucały człowieka na odległość kilkunastu metrów, w górę lub w przód. Tylko w ten sposób mógł ruszyć w górę wieży, prosto do Rayvisa.[3]

Cal zabija Rayvisa.

Ujrzawszy Gen'Dai, Kestis zaczął go pytać, czemu aktywował węzeł kalibracyjny. W odpowiedzi spotkał się jedynie z historią lojalności Rayvisa wobec Gery i tym, iż przez Jedi musiał przez stulecia być uwięziony w klatce zamiast otrzymać śmierć godną wojownika i że to upadek Zakonu umożliwił mu ucieczkę. Po wysłuchaniu tej opowieści, Cal spytał, gdzie jest kompas, na co Gen'Dai odparł, iż jeśli Jedi chce to wiedzieć, musi go pokonać. Rayvis ze względu na potężne gabaryty swojej rasy wykazywał wielką odporność na techniki Mocy, a jego morgensztern miał opcję długodystansową dzięki zastosowaniu linki do walca z kolcami. Kestis musiał więc obrać taktykę polegającą na wykorzystaniu szybkości przeciw sile i błyskawicznych unikach. Walczyli w ten sposób przez jakiś czas, gdy w końcu Rayvis wyciągnął blaster i zaczął strzelać, a Cal odbijając strzały, wyciągnął własny blaster. Nagle między nich spadł spory fragment sufitu, który rycerzowi Jedi posłużył za osłonę. Kestis szybko schował pistolet, rozciął metalowy fragment i telekinetycznie posłał jego fragmenty na przeciwnika, po czym do niego doskoczył i wykonał cięcie przez pierś oponenta, ale dla Gen'Dai to wcale nie była rana. Cal wykonał dwa uniki przed machnięciami morgenszterna, ale to była tylko zmyłka, by Rayvis mógł go powalić ciosem głową, po czym zaszarżował na Kestisa, który wstając, zdołał jeszcze zadać mu trzy cięcia. Sprawiło to, że fragment zbroi chroniący prawe ramię Rayvisa spadł, uwalniając pełne możliwości ciała Gen'Dai (było to kilkanaście macek). Walczący wdali się w kolejną wymianę ciosów, podczas której Rayvis atakował o wiele zawzięciej i zaczął stosować rakiety. Cal to jednak wytrzymał, a nawet zaczął zyskiwać przewagę, aż w końcu wyczerpany Gen'Dai oznajmił, że się poddaje, gdyż w jego oczach Kestis dowiódł swoje wartości. Jedi na to zażądał informacji o kompasie. Dowiedział się, iż urządzenie jest w obserwatorium Santari Khri i Rayvis otworzył przejście, a Gera właśnie tam zmierza. Cal spróbował powołać się na kodeks honorowy przeciwnika i zaproponował, by odtąd Rayvis zaczął służyć jemu, by razem pokonali Dagana. Ten jednak odmówił, ponieważ ważniejsze dla niego było marzenie o ujrzeniu Tanalorru, a skoro nie będzie mu to dane, to woli umrzeć jak przystało na wojownika. Gen'Dai po chwili rzucił się na niego, na co rycerz Jedi uciął mu obie ręce. Rayvis padł przed nim na kolana, a Kestis na chwilę przystanął, lecz w końcu odciął przeciwnikowi głowę, kończąc jego życie.[3]

Po zakończeniu pojedynku, Cal wrócił na Stinger Mantisa. Przekazał kompanom, że Rayvis nie żyje, a teraz muszą wrócić na Koboh. Kiedy tam lecieli, Kestis siedział przy holostole, aż przyszła do niego Merrin, która zauważyła, iż jej towarzysza coś trapi, a ten potwierdził. Cal wyjawił, że miał wizję ukazującą starcie Dagana z Santari. Rzekł, iż Gerę całkowicie pochłonęła obsesja na punkcie Tanalorru i niepokojąco mu się to kojarzy z jego własną, długoletnią walką z Imperium i wzbudza w nim obawy, że może skończyć tak samo, jak Dagan. Cal przeniósł się na kanapę, a Merrin mu powiedziała, iż chociaż jest bardzo uparty, to nie kieruje nim ambicja. Kestis nie mógł zrozumieć, dlaczego Khri w porę nie dostrzegła negatywnej zmiany, jaka dokonała się w Gerze. Siostra Nocy zaczęła tłumaczyć, że Santari i Dagan wiele razem przeżyli i nie jest łatwo porzucić wspólne marzenie, aż w końcu wprost spytała Cala, czy ten obawia się, iż sam się zatraci. Młody Jedi udzielił odpowiedzi twierdzącej. Merrin wtedy powiedziała, że jeśli Calowi zdarzy się zboczyć z właściwej ścieżki, to kompani go z powrotem naprowadzą. Tak im zleciał cały lot na Koboh.[3]

Pojedynek w Obserwatorium

Cal zmierza do Obserwatorium.

Po wylądowaniu na Koboh, Cal udał się do gór po wschodniej stronie od Azylu Wędrowca, za którymi znajdowało się Górskie Obserwatorium, w którym Santari Khri ukryła ostatni kompas na Tanalorr. Szedł tam, eliminując po drodze imperialnych i agresywne zwierzęta. W Mglistym Przestworze natknął się na wrak promu typu Lambda, który jeszcze płonął, a żołnierze Imperium właśnie go zabezpieczali – z ich słów wynikało, że za katastrofę odpowiadali Jeźdźcy Chaosu. Oddział imperialnych był dość spory jak na zwykłe zabezpieczenie rozbitego promu, co znaczyło, iż na pokładzie Lambdy musiało być coś cennego. Po wyeliminowaniu wrogów, Kestis dostał się do wnętrza statku, który nagle się przechylił, przez co Jedi do kokpitu musiał się doczołgać. Zmuszony był również pomagać sobie telekinezą. Okazało się, że prom pilotował szturmowiec Czystki, a w kokpicie znajdowała się strzałka elektryczna – jej działanie polegało na strzelaniu ładunkami elektrycznymi celem wywoływania przeciążeń w źródłach energii. Cal zamontował urządzenie w BD-1, który natychmiast oddał próbny strzał. Przez to wrak promu zaczął się zapadać i niebawem runął w przepaść. Kestis uratował się, wyskakując przez rozbity iluminator i używając linki wspinaczkowej. Dalsza droga tak przebiegała, że przejście jej było możliwe tylko z pomocą strzałki elektrycznej. Niebawem dotarł do imperialnego posterunku 8L-055. Wszedł do placówki przez hangar z myśliwcami TIE. Gdy to robił, z głośników rozległ się głos oficera IBB, który ogłaszał podwyższoną gotowość posterunku, a potem z rozmów szturmowców wynikało jakoby szykowała się bitwa między Imperium i Jeźdźcami Chaosu. Zaraz potem rycerz Jedi użył strzałki elektrycznej do zwalenia podwieszonego TIE-a, czym wywołał zamieszanie w hangarze, które wykorzystał do wybycia obecnych tam wrogów. Uporał się również z posiłkami. Po tej potyczce wjechał windą w wyższe zakamarki. Tam zastał stojących za transparistalą szturmowca i droida serii KX. Cal użył sztuczki umysłowej, by żołnierz przepuścił go dalej. W ten sposób przeszedł cały posterunek 8L-055 i po drugiej stronie znalazł się na górskim grzbiecie. Tam zawiadomił Bode'a, że jest już blisko Obserwatorium i tamten też wyruszył w drogę. Gdy już placówka z czasów Wielkiej Republiki ukazała się jego oczom, wokół niej zobaczył regularną bitwę między siłami Imperium i Jeźdźców Chaosu. Polegając na katapultujących balonach i relterach, Kestis przedostał się do Obserwatorium.[3]

Kestis niszczy droidy bojowe Jeźdźców Chaosu.

Cal zmierzał w górne partie placówki, likwidując po drodze żołnierzy i droidy obu walczących stron. Gdy dostawał się na jedną z platform, już tam czekał komando-droid wraz z dwoma B2. Tą trójkę ze swojego Z-95 zlikwidował Akuna. Nieco dalej Kestis natknął się na echo Mocy, które pokazało mu niedawną wizytę Gery w tym miejscu – Dagan zmusił jednego ze szturmowców do wyciągnięcia komunikatora, przez który mroczny Jedi oznajmił imperialnym, że ich atak zakończył się klęską, po czym wypuścił szturmowca w przepaść. Cal szedł dalej przez Obserwatorium i w pewnej chwili musiał zmierzyć się z Urgostem, który był znany jako "pięść Rayvisa". Gdy już go pokonał, po katapultujących balonach dostał się na lądowisko, gdzie wylądował Bode. Zamienił z nim kilka słów, z których wynikało, iż Jeźdźcy Chaosu pokonali imperialnych. W ten sposób, przez resztę drogi Kestis i Akuna musieli się mierzyć już tylko z droidami bojowymi i wojownikami Jeźdźców Chaosu. Wkrótce dotarli do pokładu widokowego. Tam czekał spory oddział złożony z kilkunastu droidów bojowych. Strzegły one pomieszczenia, w którym był Dagan. Przed pojedynkiem, rycerz Jedi i najemnik ustalili jeszcze taktykę – postanowili wykorzystać arogancję Gery. Jeden z nich miał rozzłościć i skupić na sobie uwagę Arkanianina, a drugi zadać śmiertelny cios. Po rozmowie weszli do środka, gdzie zastali Dagana dzierżącego kompas oglądającego stare holonagranie Santari. Mroczny Jedi stwierdził, że z pomocą Khri mógłby przekonać Radę Jedi, by nie porzucali Tanalorru, a następnie rzekł, iż skoro nie ma już Santari ani Rayvisa, to jest już wolny. Cal na to odparł, że Dagan nie jest wolny, tylko samotny. Gera zapytał go czemu tu przyszedł, zamiast walczyć z prawdziwym wrogiem, czyli Imperium i jak mógł pozwolić, by galaktyka padła ofiarą tak mizernej armii. Następnie rzucając mu pod nogi hełm szturmowca rzekł, iż Kestis uważa się za zwycięzcę, ale tak naprawdę poniósł klęskę. Cal odparł, że imperialni jeszcze nie wygrali. Dagan następnie wyjawił swoje zamiary – na Tanalorrze chciał zrobić z Jeźdźców Chaosu wielką armię prowadzoną przez użytkowników Mocy, która w odpowiednim momencie przypuści atak na galaktykę. Bode na to odparł, iż jeden imperator wystarczy i zażądał oddania kompasu. Arkanianin rzecz jasna odmówił, po czym zaczął się pojedynek.[3]

Cal zabija Dagana.

Dzięki wsparciu Bode'a, Cal zyskał przewagę podczas pierwszej wymiany ciosów. Kiedy doszło do zwarcia, Dagan zarzucił mu trzymanie się przeszłości, które będzie jego zgubą, po czym Gera przeszedł z podwójnego miecza do postawy oburęcznej (jego druga ręka była niewidoczna, stworzona wyłącznie w Mocy), ale tylko na chwilę, po czym wznowili krzyżowanie mieczy. Dagan miał w zanadrzu groźne techniki Mocy – potrafił używać silnego odrzucenia, wirować ostrzem dookoła siebie, a nawet generować kule energetyczne, którymi ciskał w przeciwników. Cal jednak potrafił unikać sztuczek oponenta. Ta wymiana ciosów zakończyła się, gdy Gera znienacka powalił Kestisa kopniakiem w pierś. Akuna próbował mu pomóc, przez co mroczny Jedi przyciągnął do siebie najemnika i chwycił za gardło, czym pozbawił go przytomności. Osamotniony Cal ponownie odpalił miecz świetlny i chciał się rzucić na Dagana, lecz ten telekinetycznie przygwoździł go do ziemi, a następnie rzucił na sufit, gdzie przyszło im kontynuować pojedynek – działo się tak, gdyż Kestis został złapany w iluzję Mocy Gery. W tej ułudzie, Arkanianin dysponował jeszcze silniejszym odrzuceniem, a nawet mógł się duplikować. Wymiana ciosów zakończyła się zranieniem Cala w pierś, który leżał jak sparaliżowany, ledwo łapiąc nawet oddech, a Dagan się nad nim pastwił słownie. Nie zważając na pogardę oponenta, Kestis skupił się na wyzbyciu negatywnych emocji i oddaniu jasnej stronie, dzięki czemu zwrócił iluzję Gery przeciwko niemu – po chwili na polu walki ponownie zmaterializował się Bode, a Cal przyciągając do siebie miecz świetlny zmienił się w Santari, która powiedziała Daganowi, że pogubił się, zboczył ze ścieżki światła i tym samym przestał być Jedi. Rozzłościło to Gerę, który wykonał agresywny cios mieczem, sparowany przez Kestisa. Cal wykorzystał fakt, że Dagan pogrążył się w gniewie i stracił opanowanie – odtrącił na bok gardę oponenta, po czym wbił swoje ostrze w pierś Arkanianina. Gera ostatkiem sił próbował jeszcze telekinetycznie sparaliżować Kestisa, ale to spowolnienie szybko puściło i Cal odebrał mu kompas, po czym ciął przez pierś Dagana, ostatecznie go zabijając. Gdy pojedynek się skończył, wstający Bode spytał, co się stało. Kestis wyjaśnił, że to musiała być jakaś halucynacja Mocy, która karmiła się strachem i wykorzystał ją przeciwko oponentowi. Klęcząc nad pokonanym Daganem, Cal nagle stwierdził, iż być może ten w jednym miał rację – że powinni wykorzystać niedostępność Tanalorru, by uczynić z niego fortecę Ukrytej Ścieżki, w której zbiorą sojuszników i będą się szkolić do przyszłej wojny z Imperium. Akunie wydało się to ryzykowne, na co Kestis odparł, iż wszystko będzie zagrożone dopóki będzie istnieć Imperium i spytał kompana czy chce, by jego córka wiecznie się ukrywała. W odpowiedzi usłyszał, że może tak być, o ile tylko zapewni to Kacie bezpieczeństwo. Cal rzekł, iż rozumie punkt widzenia Bode'a, po czym powiedział mu, że kiedyś i tak ktoś będzie musiał stawić czoła Imperium i dlaczego to nie mieliby być oni. Następnie wziął kompas, który porozpadał się na części, zapewniając, iż Cordova naprawi urządzenie. Po zakończeniu rozmowy z Akuną, Kestis podziękował BD-1, że ten znowu go uratował. Po wszystkim wrócił na Stinger Mantisa.[3]

Zdrada Bode'a

Cal i Merrin wyznają sobie miłość.

Cal, Merrin, Greez i Bode polecieli na Jedhę, by przekazać Eno zdobyty od Dagana kompas. Okazało się, że Cordova zdoła naprawić urządzenie – czyli Tanalorr był już na wyciągnięcie ręki. Na wniosek Cere, reszta poszła poczekać na zewnątrz, by Eno mógł popracować w spokoju. Usiedli sobie na półce skalnej, z której był doskonały widok na pustynię rozciągającą się przed bazą Anachoretów. Rozmawiali tak sobie i pili herbatę, aż nastała noc. Kestis w pewnym momencie zaproponował Jundzie, by dołączyła do nich na Tanalorrze argumentując to tym, że to będzie najlepsza kryjówka dla Ukrytej Ścieżki i będą mogli razem stawić czoła przyszłości. Mentorka przyznała rację jego słowom, po czym rzekła, iż mistrz Tapal byłby z niego dumny. Młodzieniec odparł, że miał na kim się wzorować. Następnie wszyscy wznieśli toast za Tanalorr, po czym Cere poszła szykować Archiwum do przenosin, a Greez i Merrin postanowili jej pomóc. Cal, który został sam z Bode'em, zauważył, iż jego kompana coś trapi. Akuna zwierzył się, że cały czas myśli o córce i zawsze jest trudno, gdy do niej wraca. Najemnik powiedział, iż być może powinni wpierw sami udać się na Tanalorr i upewnić się, czy aby na pewno jest tam bezpiecznie. Cal odparł, że muszą jak najszybciej sprowadzić tam Ścieżkę, żeby nie dać się uprzedzić Imperium. Bode niechętnie przyznał mu rację, a Jedi na to rzekł, iż jutro będą mieć nowy dom i bez pomocy Akuny tak by się nie stało. Ten mu podziękował za słowa otuchy i oboje się objęli. Następnie Bode postanowił go zostawić, lecz jednocześnie wróciła Merrin. Podziwiali sobie widok pustyni, po czym Cal, który od momentu ponownego spotkania zaczynał czuć do niej coś więcej, postanowił poruszyć temat łączącej ich relacji (nie bez znaczenia były tu również wcześniejsze sugestie Bode'a w tym temacie). Kestis zaczął od poruszenia tematu Jedi. Gdy Siostra Nocy rzekła, że czasami mieli oni rację, młodzieniec odparł, że nie zawsze. Następnie ujął dłoń Merrin mówiąc, iż Zakonu Jedi już nie ma i trzeba o nim zapomnieć, a następnie stwierdził, że już wie, czego pragnie. Dathomirianka skwitowała to stwierdzeniem, iż stało się to w samą porę, po czym oboje zaczęli się całować. Po wszystkim Cal oddał się medytacji, na której spędził resztę nocy. Gdy nastał świt, poszedł do Cordovy sprawdzić, jak mu idzie. Okazało się, że Eno skończył już naprawę kompasu. Wszyscy się z tego cieszyli, gdy nagle w bazie rozległ się alarm. Cal i Cere podeszli sprawdzić, co się dzieje – okazało się, iż imperialni zmierzają na kryjówkę Anachoretów. Kestis postanowił, że będzie jak najdłużej powstrzymywał wrogów, by dać kompanom czas na ucieczkę. Gdy się odwrócił, zobaczył Akunę mierzącego z blastera do Cordovy i biorącego dla siebie kompas. Cal był tym wstrząśnięty, a Bode równie smutnym tonem odparł, że mu przykro. Eno z charakterystyczną dla siebie dobrocią próbował nakłonić najemnika do odpuszczenia zdrady. Akuna położył mu rękę na ramieniu, po czym dwa razy strzelił Cordovie w brzuch, zabijając go.[3]

Akuna ujawnia, że jest użytkownikiem Mocy.

Zszokowany niespodziewaną zdradą przyjaciela Cal zaczął biec za nim, lecz Bode rzucił granat, by zyskać sobie kilka metrów na ucieczkę. Gdy Kestis się skulił przed eksplozją, Junda barierą Mocy osłoniła go przed strzałami Akuny. Cal chciał sprawdzić stan Eno, lecz Cere kazała mu ścigać Bode'a. Rycerz Jedi biegł za najemnikiem do hangaru ze skuterami repulsorowymi. Akuna dosiadł jednego, a Kestis drugiego i kontynuowali pościg już na zewnątrz. Po drodze minęli nadciągające do bazy siły Imperium i Cal musiał nawet uporać się z kilkoma szturmowcami-zwiadowcami na skuterach. Udało mu się dwa razy zrównać z Bode'em – za pierwszym razem ten zdołał go odeprzeć, ale za drugim Kestis odbił jego strzał, po czym ciął mieczem świetlnym skuter Akuny i ten musiał zeskoczyć z uszkodzonej maszyny. Najemnik próbował kontynuować ucieczkę przy użyciu plecaka odrzutowego, ale rycerz Jedi wykorzystał ułożenie pobliskich skał do wykonania bardzo wysokiego skoku, po czym zeskoczył ze swojego pojazdu tak, że zdołał złapać Bode'a. Mężczyźni zaczęli się szarpać w powietrzu, co sprawiło, iż wrócili na ziemię. Stając kilka metrów przed towarzyszem, Cal spytał go, dlaczego ich zdradził. Akuna odparł, że dla kompasu. Kestis mu zarzucił, iż po tych wszystkich wspólnych wysiłkach on tak po prostu teraz odda urządzenie imperialnym, ale Bode zaprzeczył. Cal wtedy przystawił do niego ostrze i ze złością zarzucił mu zabicie Eno. Akuna na to zaczął mówić, że Kestis nie ma na tę konfrontację czasu, gdyż powinien wyczuwać, iż do Archiwum nadciąga coś strasznego. Cal spytał kompana, co ten narobił, a Bode odparł, że powinien zabrać jak najszybciej przyjaciół z bazy Anachoretów, jeśli chce ich ocalić. Wciąż rozgniewany jego zdradą, Kestis chciał się już zamachnąć mieczem na Akunę, lecz ten niespodziewanie odepchnął go przy użyciu Mocy. Bode następnie wyciągnął miecz Dagana i go odpalił, po czym powiedział Calowi, że nie jest jedynym ocalałym Jedi. Obaj mężczyźni wdali się w pojedynek z użyciem mieczy świetlnych. Stoczyli wyrównaną wymianę ciosów. Kiedy doszło do zwarcia, Bode znowu użył pchnięcia Mocy i to wystarczająco silnego, by Cal wyleciał poza krawędź płaskowyżu, a na dodatek w locie został trafiony w prawe ramię z blastera oponenta. Będąc w połowie spadania, Kestis się pozbierał i użył doskoku, by dolecieć do ściany. Zaczął się o nią zapierać, chcąc spowolnić upadek. Nie trwało to długo, gdy trafił na wystający fragment ściany, który go od niej odrzucił. Cal ostatecznie spadł na ziemię plecami. Ostatkiem sił próbował jeszcze sięgnąć po miecz świetlny, lecz po chwili stracił przytomność.[3]

Kestis opłakuje Jundę.

Przez utratę przytomności, Kestis nie mógł wziąć udziału w bitwie o Archiwum, w której siłami Ukrytej Ścieżki dowodziła Junda. Anachoreci dzielnie walczyli i wielu z nich zdołało się ewakuować, ale imperialni byli zbyt liczni i w końcu opanowali bazę. Cere natomiast stoczyła pojedynek z dowodzącym natarciem Imperium Darthem Vaderem. Choć okazała się równą przeciwniczką dla Sitha, to jednak przegrała i zginęła z jego ręki. W ferworze potyczki zniszczone zostały również holoksięgi Jedi, ale ofiara Jundy nie poszła zupełnie na marne, ponieważ zdołała ona ocalić kody kontaktowe Ukrytej Ścieżki. Cal odzyskał przytomność dopiero, gdy było już po wszystkim. Poszedł do Archiwum, gdzie zastał martwe ciało Cere. Biorąc ją na ręce, poprzez psychometrię dowiedział się, jakie były jej ostatnie chwile i zaczął opłakiwać mentorkę. Następnie zabrał owinięte ciała Jundy i Cordovy do hangaru, gdzie zaczekał na powrót Stinger Mantisa (jacht przetrwał bitwę w nienaruszonym stanie dzięki ofiarnej obronie hangaru). BD-1 rzucił mu się w objęcia, a następnie objęła go Merrin, po czym podeszli do Greeza klęczącego nad ciałem Cere. Wrócili na pokład Stinger Mantisa, by przetrawić ostatnie wydarzenia i omówić dalsze działania. Merrin przekazała, że ocalali Anachoreci się rozproszyli, a kody do Ukrytej Ścieżki bezpiecznie ocalały w BD-1, po czym pokazała trzy ręcznie pisane księgi jako jedyne ocalałe z Archiwum. Następnie rozmowa zeszła na temat zdrady Bode'a – nie mogli uwierzyć, iż Akuna zwiódł ich wszystkich, a Kestis obwinił się, że nie zdołał wyczuć, kim ten naprawdę jest. Na to Greez stanowczo mu oznajmił, iż cała ta tragedia jest wyłącznie winą Bode'a, a Cal nie ponosi tu żadnej odpowiedzialności. Merrin wyraziła żal, że za głowę Bode'a nie wyznaczono nagrody, gdyż wtedy można by go było wyśledzić przez Gildię Łowców Nagród. Kestis wtedy przypomniał sobie o lokalizatorze, który dał Akunie jeszcze podczas misji na Coruscant – miał nadzieję, że to urządzenie wciąż będzie aktywne. Początkowo nadzieja wydawała się daremna, lecz po chwili zaczęli odbierać sygnał Bode'a – dochodził z układu Nova Garon. Choć mogła to być pułapka, postanowili podjąć to ryzyko.[3]

Wizyta na Nova Garon

Kestis w konfrontacji z Denvikiem.

Stinger Mantis poleciał do wskazanej przez lokalizator lokacji. Na miejscu okazało się, że Nova Garon to lodowa asteroida, w której mieści się baza Imperialnego Biura Bezpieczeństwa zbudowana w celach nasłuchowych i jako centrum operacyjne. Na lądowisku BD-1 użył strzałki elektrycznej, by Cal mógł przeniknąć do kanałów wentylacyjnych, którymi przedarł się w okolice hangaru, który jak się okazało, został zamknięty ze względu na zwiększone środki bezpieczeństwa, a wszystkie statki miały zostać przekierowane na lądowiska trzeciego stopnia celem wzmożonej inspekcji. W jednym z korytarzy musiał zabić napotkanego oficera IBB – wtedy właśnie się przekonał, iż ma do czynienia z tajną policją Imperium. Pomieszczenie dalej natknął się na echo Mocy, które pokazało mu, że Bode sztuczką umysłową zmusił pewnego funkcjonariusza do przyznania dostępu do tego terminala. Kestis przemierzał placówkę, likwidując napotkanych po drodze szturmowców, imperialne droidy oraz agentów IBB. Z jednego z terminali dowiedział się, iż Akuna mieszka w tej bazie i posiada kwaterę oficerską. Kilka metrów dalej było pomieszczenie centralnego dowództwa, w którym Jedi ujrzał wielki hologram komandora Lanka Denvika – dowódcy garnizonu na Nova Garon. Okazało się, że właśnie trwała wizyta Inkwizycji i Dartha Vadera (z wcześniejszych rozmów między imperialnymi wynikało, iż IBB rywalizowało z nimi o fundusze). Cal poszedł do terminala otwierającego przejście w stronę kwatery Bode'a, lecz przy próbie otwarcia drzwi wywołał alarm i zaatakowali go znajdujący się w centrum dowodzenia imperialni (byli wśród nich nawet szturmowcy Czystki), ale rycerz Jedi się z nimi uporał. Kestis stwierdził, że aby dostać się do Akuny, należy wpierw znaleźć Denvika. Przedzierając się kanałami wentylacyjnymi i eliminując napotkanych imperialnych, zdołał się dostać do gabinetu dowódcy placówki, który był bardzo zaskoczony pojawieniem się tuż przed nim poszukiwanego Jedi. Cal po początkowych słowach nakazał mu uruchomić łączność i odwołać alarm w bazie. Lank oczywiście odmówił i już wyciągał blaster, ale rycerz Jedi telekinetycznie wytrącił komandorowi broń z ręki, po czym wyciągnął własny blaster i ponowił żądanie. Denvik je wykonał, a Kestis rzekł, że przyszedł po Akunę. Na pytanie, jak udało mu się znaleźć Nova Garon, Cal powiedział o lokalizatorze na myśliwcu Bode'a. Kiedy Lank rzekł, iż obaj mężczyźni mocno się zżyli od czasu misji na Coruscant, Kestis zrozumiał, że to na rozkaz Denvika Akuna zinfiltrował jego ekipę. Okazało się, iż Bode już od dawna był tajnym agentem Lanka, który uważał swojego mrocznego Jedi za o wiele lepsze narzędzie od inkwizytorów. Świadomość, że Denvik odpowiada za śmierć Jundy, pogrążyła Kestisa w wielkim gniewie i Mocą przyszpilił on komandora do fotela, po czym wyrzucił on mu, iż imperialni pod wodzą Vadera spalili Archiwum. Wieść, że natarciem na Jedhę dowodził Vader, zaskoczyła Lanka i chciał on powstrzymać działania Sitha, na co Cal znowu go przyszpilił telekinetycznie do fotela. Denvik zaczął się tłumaczyć, że Akuna celowo ściągnął Kestisa na Nova Garon, by go zniszczyć. Kestis nie zwracał uwagi na słowa komandora, iż już po nim i telekinetycznie uderzył on głową Lanka o stół, czym odebrał mu przytomność.[3]

Bode wyjaśnia motywy swojej zdrady.

Widok nieprzytomnego Lanka podsunął Calowi pomysł, by przebrać się w jego mundur i tak dostać się do kwatery Bode'a. Wrócił do wrót, które prowadziły w tamtą stronę i dzięki przebraniu, tym razem przeszedł bez problemu (BD-1 natomiast postanowił przedostać się do celu wentylacją). Mijając zwykłych szturmowców i Czystki oraz agentów IBB, doszedł pod drzwi prowadzące prosto do kwater oficerskich. Tam przy użyciu manipulacji umysłu zmusił pilnującego przejścia oficera IBB do przepuszczenia go. Po drugiej stronie spotkał się ponownie z BD-1, który zhakował wejście do kwatery Bode'a. Cal nikogo tam nie zastał, więc postanowił się rozejrzeć. Gdy podszedł do holostołu, ujrzał nagranie z Santari, które Dagan oglądał przed ostatecznym pojedynkiem w Obserwatorium. Oglądając je, usłyszał, że ktoś wszedł do kwatery. Gdy się odwrócił, ujrzał córkę Bode'a. Gdy się zorientował, iż to Kata, przedstawił jej siebie oraz BD-1, czym wzbudził u dziewczynki wystarczająco zaufania. Następnie spytał ją o ojca, a ta mu powiedziała, że wybiera się na wycieczkę. Kata domyśliła się, że nie jest to funkcjonariusz tutejszego garnizonu, a Cal to potwierdził, tak samo jak pytanie o bycie Jedi. Okazało się, iż dziewczynka kończy się pakować i nie może jedynie znaleźć Mookiego. Po kilku sekundach, BD-1 znalazł pod holostołem ulubioną maskotkę Katy, a Kestis jej ją oddał, po czym spytał dziewczynkę, czy ojciec jej powiedział, gdzie zamierza ją zabrać. Wtedy zza pleców Cala odezwał się Bode mówiąc, że to miała być niespodzianka. W rozmowie z córką nie wykazywał żadnej wrogości wobec Kestisa, a nawet wierzył, iż sobie wyjaśnią ostatnie nieporozumienia. Cal spytał Bode'a czy ten faktycznie był Jedi, a po usłyszeniu odpowiedzi twierdzącej zapytał, jak Akunie udało się przeżyć Czystkę, a tej wyjawił, że podczas wojen klonów został oddelegowany do wywiadu i tam nauczył się skutecznie znikać. Bode mówił, iż przez lata ukrywał się całkowicie osamotniony do czasu, aż poznał kobietę, z którą później wziął ślub i doczekał się Katy. W końcu pewnego dnia, podczas pobytu poza domem dostał wiadomość, by nie wracał. Okazało się, że Bode'a znaleźli inkwizytorzy, a Tayala poświęciła życie, by zapewnić mężowi i córce czas na ucieczkę. Akuna nie chciał wiecznie uciekać, więc odnalazł Denvika, z którym się poznał jeszcze w republikańskim wywiadzie – Lank ukrywał Bode'a, a ten w zamian wykonywał dla niego zlecone zadania.[3]

Cal infiltruje Nova Garon.

Cal zarzucił Bode'owi, że ten okłamywał jego ekipę od samego początku. Akuna wtedy wyjawił, iż poróżnili się w momencie, gdy Kestis postanowił zmienić Tanalorr z azylu wyłącznie dla ich rodzin w twierdzę dla całej Ukrytej Ścieżki, dla obcych Bode'owi ludzi, a Cal odparł, iż ten chciał poświęcić tysiące ludzi dla ratowania samego siebie i nazwał go potworem. Akuna na to rzekł, że po prostu jest ojcem, dla którego własne dziecko jest wszystkim. Wstając, Kestis powiedział, iż rozumie czym jest zdrada, następnie wyjawił, że wie, iż Bode sprowadził go na Nova Garon, by zaatakował tutejszy garnizon. Akuna odparł, że walka z Imperium doskonale wychodzi Kestisowi, po czym niespodziewanie użył na nim pchnięcia Mocą, po czym Akunowie zaczęli uciekać. Wybiegając, Bode jeszcze zawiadomił wszystkich imperialnych, iż w jego kwaterze jest intruz i nakazał im zabić Cala. Gdy wyszedł z kwatery, na spotkanie wybiegło mu kilkunastu szturmowców-zwiadowców i funkcjonariuszy IBB. Śmierć bliskich, zdrada Bode'a i jego podstępny czyn przed chwilą sprawiły, że Kestis znalazł się jedną nogą po ciemnej stronie i tak jak kiedyś Cere podczas misji na Nur, poddał się swojemu mrokowi, by ten wzmocnił siłę jego technik – Cal zastosował spowolnienie, które stało się potężniejsze niż kiedykolwiek – nie tylko sparaliżowało wszystkich oponentów, ale nawet utrzymało się tak długo, aż Kestis nie zabił wszystkich przeciwników, a jego ciosy mieczem świetlnym również zyskały na sile. Po chwili stanął przed drzwiami, które były zaryglowane – świeżo rozbudzona w Calu ciemność wzmocniła również jego uderzenie Mocą i zwyczajnie rozerwał pieczęć blokującą drzwi (wcześniej nie był w stanie tego zrobić). Ścigał Bode'a, likwidując napotkanych po drodze imperialnych, zaś z głośników poszła wieść, że Vader uznał Denvika za zdrajcę i Inkwizycja ma przejąć Nova Garon od IBB. W pewnej chwili odezwał się Dritus, którego Kestis poinformował, iż nie mogą pozwolić Akunie uciec. Niebawem dobiegł do hangaru, z którego ujrzał startujący myśliwiec Bode'a. Cal zeskoczył do hangaru, w którym poszczególny platformy co jakiś czas pojawiały się i znikały. Po zabiciu pierwszej grupy imperialnych, ujrzał Merrin, która zjawiła się z pomocą. Kestis próbował się przebić do ukochanej, czekając aż platformy ustawią się korzystnie dla niego, a przez ten czas zabijał pojawiające się różne typy szturmowców oraz droidy serii KX i DT. W końcu udało mu się dotrzeć do Merrin, która postanowiła, by uciekali stąd. Wybili jeszcze grupę robotów typu DT, po czym Siostra Nocy spytała, co się dzieje. Rycerz Jedi jej wyjawił, że Akuna go wykorzystał, by uciec z córką i kompasem.[3]

Cal grozi Lankowi.

Nagle za Kestisem zjawił się Denvik, który otworzył do niego ogień, ale Cal sparował jego strzały, po czym przyciągnął Lanka do siebie i przystawił mu do gardła miecz świetlny. Komandor IBB nawet go podkuszał do zabójstwa, gdyż wolał zginąć z ręki Kestisa niż Vadera. Merrin spytała, kto to jest, a Cal zaczął mówić, że to Lank nasłał na nich Bode'a i odpowiada za śmierć Eno, Cere i wszystkich innych na Jedzie – mówiąc to, jednocześnie zaczął telekinetycznie dusić Denvika, czując do niego wciąż narastający gniew. Wtedy interweniowała Merrin, by zawrócić ukochanego ze ścieżki mroku – powiedziała mu, iż Bode właśnie tego by chciał, a Cal wcale taki nie jest, aż w końcu rzekła, że po utracie tylu bliskich przez imperialnych nie chciałaby stracić i Cala. Dopiero po tych słowach Kestis się opanował i powiedział Dathomiriance, iż jego ona nie straci. Wtedy oboje się rozdzielili i mieli spotkać ponownie na Stinger Mantisie. Na odchodnym powiedział Lankowi, by pozdrowił od niego inkwizytorów, po czym wrócił na lądowisko do swojego jachtu. Greez był już pogodzony z porażką i chciał usłyszeć tylko prawdę, ale Cal nie zważał na jego słowa, tylko od razu podszedł do holostołu. Wyświetliło się nagranie z Santari Khri, która wyjawiła, że kompasy to nie jedyny sposób, by dostać się na Tanalorr – okazało się, iż Otchłań Koboh można jeszcze przebyć, włączając węzły kalibracyjne na Koboh i ustawiając je na zakodowane w tej holotransmisji współrzędne. Następnie Kestis wyświetlił centrum sterowania z Koboh i powiedział kompanom, że jeśli nastawią promienie, to stworzą sobie tunel na Tanalorr. Po upewnieniu się, jak ta misja będzie wyglądać, Greez obrał kurs do układu Koboh.[3]

Pojedynek na Tanalorrze

Przelot na Tanalorr.

Po przybyciu na Koboh, Cal natychmiast udał się do centrum sterowania zestrojeniem. W przejściu ku swojemu zdziwieniu, zastał szturmowców Czystki. Było kilka fal imperialnych, wychodzących zza trzech wrót, ale Kestis ze wszystkimi sobie poradził. Po walce przypuścił, że może to Akuna ostrzegł żołnierzy Imperium o przybyciu Jedi. Kilka metrów dalej stanął przed wejściem do centrum, do którego można było się dostać jedynie mostem energetycznym i po otwarciu trzech zaryglowanych wrót. Cal użył wzmocnionego uderzenia Mocą do otworzenia przejścia, a wtedy most się przed nim wyłonił. Bezzwłocznie wszedł do centrum sterowania zestrojeniem i tam zainicjował proces dostrajania węzłów kalibracyjnych – wtedy wieża się wysunęła na zewnątrz. Promienie wychodzące z Leśnego Węzła i Obserwatorium zaczęły się obracać w stronę Otchłani Koboh. Nagle za Kestisem zjawiła się Zee, która przyjechała windą – Dritus ją powiadomił, co się dzieje. ZN-A4 miała uruchomić węzły kalibracyjne na znak Cala. Gdy już było to ustalone, rycerz Jedi wrócił na pokład Stinger Mantisa. Gdy wystartowali, młodzieniec przez holostół jachtu skontaktował się z Zee, której dał umówiony znak. Po dłuższej chwili, promienie wychodzące z Koboh i Zniszczonego Księżyca zaczęły wysyłać mocniejsze ładunki, co doprowadziło do rozstąpienia mgławicy wypełniającej Otchłań Koboh i stworzyło tunel, przez który można było przelecieć. Greez w niego wleciał. Tam pełno było materii Koboh, przez którą lawirowanie okazało się niezłym torem przeszkód – jeden odłamek nawet trafił Stinger Mantisa. Merrin zmotywowała Dritusa mówiąc, że jest szybszy od tych odłamków, a Kestis idąc w ślad za nią, postanowił przekierować zasilanie z osłon na silniki, co umotywował wiarą w Laterończyka. Lecieli dalej o wiele szybszym tempem, gdy nagle utworzony tunel zaczął się zamykać – Zee przekazała, że węzły kalibracyjne dłużej nie dadzą rady. Merrin powiedziała, iż muszą przyspieszyć, na co Greez odparł, że szybciej już się nie da. Cal wtedy postanowił użyć skoku nadprzestrzennego. Dritus początkowo go uświadomił, iż to zbyt ryzykowne, na co Kestis zapytał go, czy ten mu ufa. Po usłyszeniu odpowiedzi twierdzącej skupił się na Mocy i w odpowiedniej chwili pociągnął za dźwignię hipernapędu (zrobił to, gdy usłyszał głos Jundy). Ryzyko się opłaciło. Gdy wyszli nad Tanalorrem, szczęśliwi Cal i Merrin się pocałowali, jednocześnie dając znak Greezowi, by przestał wrzeszczeć.[3]

Kestis zabija Akunę.

Wylądowali niedaleko świątyni Jedi, do której Kestis poszedł wraz z Merrin. Idąc wśród formacji skalnych, dyskutowali jak ta cała sprawa się zakończy – Dathomirianka wiedziała, że Akuna jest gotowy na wszystko, nie cofnie się przed niczym i za nic nie odda kompasu. Cal natomiast zmartwił się o Katę mówiąc, iż jest niewiele młodsza niż oni sami w momencie utraty swoich rodzin – nie chciał, żeby dziewczynka również przez to przechodziła. Wtedy Merrin się zgodziła, by dali chociaż Bode'owi szansę się poddać. Idąc dalej, Kestis poruszył temat, że każdy Jedi musi mierzyć się z pokusami ciemnej strony – zwierzył się, że aktualnie czuje wielką nienawiść do Akuny. Siostra Nocy na to powiedziała, iż skoro Cere wygrała swoją bitwę z ciemnością, to Calowi też się uda. Przed wejściem do świątyni Jedi zastali myśliwiec Bode'a. Weszli do sanktuarium i w świątynnym przedsionku zastali śpiewającą Katę. Podchodząc do niej, Kestis przedstawił jej Merrin. Dziewczynce było przykro z powodu tego, czego jej ojciec dopuścił się względem Cala. Na pytanie, co tu robi, rycerz Jedi powiedział, że chce poprosić Bode'a o oddanie czegoś bardzo dla niego ważnego. Dziewczynka zgodziła się zaprowadzić Cala i Merrin do swojego ojca. Poszli do głównej sali świątyni. Akuna był zdumiony widokiem Kestisa. Wychodząc na spotkanie, od razu pokazywał konfrontacyjną postawę, motywowany obsesją zapewnienia córce bezpieczeństwa. Cal go zapewnił, że Kata będzie bezpieczna, a Tanalorr będzie azylem dla wszystkich prześladowanych przez Imperium, łącznie z Bode'em i jego córką, po czym nawołał byłego Jedi do poddania się. Akuna nakazał córce wyjść na zewnątrz, a gdy Kata poprosiła ojca, by posłuchał Cala i Merrin, zezłoszczony Bode Mocą zniszczył fragment podestu, oddzielając przerażoną córkę od reszty. Pochłonięty przez ciemną stronę Akuna rzekł, że sam zdecyduje, co jest najlepsze dla jego rodziny i odpalił miecz świetlny. Kestis i Merrin musieli więc stanąć do pojedynku. Bode okazał się równorzędnym przeciwnikiem i pierwsza wymiana ciosów była wyrównana, a zakończyła się, gdy Akuna sparaliżował Kestisa Mocą i cisnął poza arenę, ale Merrin portalem teleportacyjnym poprowadziła Cala tak, iż wyłonił się tuż przed Bode'em i obaj mężczyźni prowadzeni siłą rozpędu, spadli na platformę poniżej, gdzie wznowili krzyżowanie mieczy – Akuna wcześniej wspomagał się blasterem, a teraz dorzucił jeszcze granaty szokowe. W pewnej chwili Bode złapał go w duszenie, ale Cal się uratował, używając pchnięcia Mocy. Współpracując, Kestis i Merrin zepchnęli oponenta do całkowitej defensywy, aż w końcu rycerz Jedi przyszpilił mrocznego Jedi do ściany, lecz po chwili oberwał z łokcia. Merrin próbowała kamieniami uwięzić Bode'a, ale ten zdołał się wyrwać, przez co platforma powyżej, na której stała Kata, zaczęła się walić – Dathomirianka uratowała dziewczynkę.[3]

Pogrzeb Cere, Eno i Bode'a.

Cal i Bode zwarli miecze świetlne, po czym Kestis złapał rękojeść oponenta, na co Akuna odtrącił lewą rękę, przeciwnika, po czym uderzył go głową w czoło. Cal przez to został powalony na ziemię, a Bode zaczął go okładać po twarzy pięściami (BD-1 próbował pomóc właścicielowi, ale od razu został odtrącony). Postawiony w sytuacji bez wyjścia Kestis raz jeszcze stanął jedną nogą po ciemnej stronie i złapał Akunę w duszenie Mocą. Mroczny Jedi próbował sięgnąć po blaster, ale rudowłosy młodzieniec cisnął nim telekinetycznie o ziemię (wtedy też został uszkodzony pistolet jego przeciwnika). Mężczyźni wznowili krzyżowanie mieczy świetlnych. Podczas tej wymiany ciosów, Cal zdołał zyskać przewagę i ostatecznie wybił Bode'owi rękojeść z rąk. Jego oponent padł na kolana, a Kestis przystawił swoje ostrze do jego twarzy i powiedział Akunie, by oszczędził swojej córce dorastania w samotności. Po chwili zjawiły się Merrin z Katą, która znowu poprosiła ojca, by wysłuchał rycerza Jedi i Siostry Nocy. Bode wtedy spytał przeciwników czy zdołają ochronić jego córkę, jeśli Imperium znajdzie Tanalorr, a następnie zaczął przepraszać Katę, przez co Cal odwrócił wzrok na dziewczynkę. Akuna wykorzystał okazję, rzucając się na Kestisa, wyrzucając mu miecz z rąk i zaczynając ręcznie dusić. Kata chciała powstrzymać ojca, na co Bode Mocą odepchnął córkę. Wtedy do akcji wkroczyła Merrin, którą Akuna złapał w duszenie Mocą. Widząc cierpienie Dathomirianki, Kestis zaczął wierzgać, aż w końcu zdołał kolanem trafić oponenta w twarz. Uwolniło to Siostrę Nocy z duszenia i rzuciła ona sztylet w prawe ramię Bode'a. Kestis odbiegł kilka metrów w bok i wyciągnął blaster, a jednocześnie Akuna rzucił się po swój pistolet. Mroczny Jedi jako pierwszy nacisnął spust i przekonał się, że jego blaster przestał działać. Cal wtedy dwa razy strzelił Bode'owi w pierś, zabijając go. Po zakończeniu pojedynku, Merrin zabrała Katę na Stinger Mantisa, by się nią zaopiekować i opowiedzieć, jak poradziła sobie z bólem utraty rodziny. Kestis natomiast zajął się ciałem Akuny. Po zapadnięciu zmroku, na pewnej polanie zostały uszykowane trzy stosy pogrzebowe, na których zgodnie z tradycją Jedi, spłonęły ciała Cere Jundy, Eno Cordovy i Bode'a Akuny. Cal przez cały pogrzeb wpatrywał się w ciało Cere. Gdy nastał świt, zaczął wspominać, iż mentorka pozwalała mu swobodnie działać w razie konieczności i pokazała mu, co znaczy być prawdziwym Jedi. Padając na kolana przyrzekł, że podtrzymają dziedzictwo Jundy i zbudują coś, co przetrwa rządy Imperium. Następnie się zwierzył, iż boi się mroku, który się w nim ujawnił i nie wie, czy jest gotowy sobie z nim poradzić, jak również na przyszłe wydarzenia. Następnie Cal podszedł kilka kroków i po chwili w jego głowie pokazała się Cere, która poprosiła go, by poprowadził Katę przez mrok. Po zakończeniu ceremonii pogrzebowej, załoga Stinger Mantisa zaczęła planować dalsze ruchy – zamierzali odbudować na Tanalorrze Ukrytą Ścieżkę i przyjęli do siebie Katę.[3]

Umiejętności

Użytkownik Mocy

Cal Kestis był biegle wyszkolony w używaniu Mocy, co było zasługą Jaro Tapala, który podczas wojen klonów nauczył go wielu technik i sztuczek. Trauma związana ze śmiercią mistrza sprawiła, że młodzieniec doznał zakłócenia więzi z Mocą, co objawiało się zapominaniem przez niego technik podczas pobytu na Bracce. Kiedy jednak zaczął ponownie działać jako Jedi, stopniowo przypominał sobie nauki w używaniu Mocy. Kestis swoją potęgę zwiększał nabierając wprawy podczas walki z licznymi przeciwnikami oraz dzięki medytacji i ostatecznie Cal wyrósł na Jedi zdolnego do walki z przeciwnikami na poziomie mistrza Jedi oraz inkwizytorami. Jednak od najpotężniejszych użytkowników Mocy jego czasów dzieliła go przepaść, co dobitnie pokazało spotkanie z Darthem Vaderem.

Cal Kestis poznał wiele technik Mocy, które stawały się coraz potężniejsze, gdy ten rósł w siłę. Należały do nich:

  • Telekineza — była to najpowszechniejsza technika związana z używaniem Mocy, a polegała na przemieszczaniu różnych obiektów bez użycia siły fizycznej. Cal używał jej głównie do przyciągania do siebie różnych rzeczy, a nawet przeciwników, by bezbronni trafili pod jego miecz. Jednak taka sztuczka działała na słabszych oponentów pokroju zwyczajnych szturmowców, gdyż silniejsi typu szturmowcy Czystki wiedzieli jak stawiać opór, by nie trafić pod broń Kestisa, a inni użytkownicy Mocy byli za silni, by w ogóle dało się ich przyciągnąć – w ten sposób można było ich jedynie na chwilę wytrącać z równowagi. Oprócz tego, Cal używał telekinezy, aby rzucać mieczem świetlnym w stronę przeciwników, gdy na przykład nie chciał do nich podchodzić. Wraz z nabieraniem potęgi był w stanie przyciągać do siebie grupy wrogów, powalać ogromnych oponentów czy rzucać dalej mieczem świetlnym.
  • Telepatia — kolejna podstawowa technika, która polegała na nawiązywaniu łączności z innymi umysłami i przez to budowaniu więzi. To właśnie ta zdolność umożliwiała korzystanie ze sztuczki umysłowej czy oswajanie zwierząt.
  • Spowolnienie — technika, za pomocą której Kestis mógł zdecydowanie zmniejszyć tempo poruszania się obiektu, na który podziałał Mocą. Była to jedyna sztuczka Jedi, której nie zapomniał podczas pięcioletniego pobytu na Bracce. Wraz ze wzrostem potęgi Cal był w stanie wydłużyć czas działania spowolnienia i używać go na grupach wrogów, a nie tylko pojedynczych osobnikach.
  • Pchnięcie Mocą — umiejętność pozwalająca Kestisowi uderzyć przeciwnika Mocą czy nawet obezwładnić. Mógł ją posyłać tylko w jednym kierunku. Dzięki pchnięciu był w stanie odepchnąć od siebie dowolny obiekt, zrzucić oponenta w przepaść czy nawet posłać wystrzeloną w niego rakietę z powrotem w stronę strzelającego. Wraz z nabieraniem potęgi był w stanie wysyłać coraz silniejsze pchnięcia, które zaczęły działać na większych przeciwników czy też ich grupy.
  • Odrzucenie — potężniejsza wersja pchnięcia polegająca na wysłaniu fali uderzeniowej od użytkownika we wszystkich kierunkach. Cal używał jej do powalania grup wrogów, gdy zostawał otoczony. By jej użyć, musiał wpierw znaleźć się w powietrzu i lądując położyć dłoń za ziemi, a wtedy od niego ze wszystkich stron wystrzeliwała fala uderzeniowa Mocy.
  • Skok Mocy — technika pozwalająca wybić się na wysokość większą niż pozwalały na to fizyczne umiejętności. Kestis wykorzystywał ją do wykonywania w powietrzu salt, które zwiększały pokonywany przez niego w powietrzu dystans. Nauczył się tego od Tapala w czasie wojen klonów. Ukrywając się na Bracce zapomniał tej umiejętności, ale przypomniał ją sobie podczas drugiej wizyty na Kashyyyku.
  • Doskok — umiejętność, za pomocą której Cal mógł pokonać kilka metrów w bardzo szybkim tempie, ledwo dostrzegalnym dla niedoświadczonego oka i szybszym niż jakikolwiek bieg. Umożliwiało mu to dopadnięcie przeciwnika, zanim ten by zdążył zareagować. Nauczył się tego podczas swoich przygód w 14 BBY.
  • Sztuczka umysłowa — technika polegająca na używaniu Mocy do przejmowania kontroli nad osobami o słabych umysłach i zmuszaniu ich do działania zgodnie z wolą Kestisa. Opanował ją podczas pięcioletniego okresu nieustannej walki z Imperium i po nauczeniu się bardzo często z niej korzystał.
  • Uderzenie Mocą — umiejętność, która polegała na wykonaniu gwałtownego telekinetycznego szarpnięcia, które unosiło cel w powietrze, ciskało nim o ziemię, lub odrzucało na boki. Działała zarówno na przedmioty, jak i przeciwników, a Cal nauczył się jej w 9 BBY podczas misji ratowania Zee, gdy przypomniał sobie, jak kiedyś Cere mu ją pokazywała.
  • Psychometria — zdolność, która wyróżniała Kestisa jako wyjątkowego Jedi, ponieważ była bardzo rzadkim darem. Polegała ona na poznawaniu historii związanej z danym przedmiotem poprzez wyczuwanie i sprawdzanie echa Mocy, którym ów rzecz była naznaczona.
  • Bieg po ścianie — ponieważ Moc wzmacniała walory fizyczne użytkownika, Cal potrafił wykorzystywać te właściwości, by móc przebiec niewielki dystans po nierównej ścianie. Jednak odległość nie była zbyt wielka – wynosiła ledwie kilka metrów i jeśli biegł po pionowej powierzchni zbyt długo to wówczas spadał ze ściany. Nauczył się tej umiejętności podczas szkolenia u mistrza. Wprawdzie zapomniał jej podczas ukrywania się na Bracce, ale poprzez echo Mocy przypomniał ją sobie już podczas pierwszej wizyty na Bogano.
  • Widzenie dzięki Mocy — umiejętność, która pozwalała Kestisowi zrekompensować brak zmysłu wzroku za pomocą Mocy. Zrobił z niej użytek podczas walk z łowcami nagród oraz w trakcie finałowego pojedynku z drugą siostrą, którzy posuwali się do używania granatów oślepiających.
  • Wyczuwanie w Mocy — Cal był w stanie wyczuwać zakłócenia Mocy, co pozwalało mu domyślić się nieprzyjemnych z jego punktu widzenia zdarzeń przed dotarciem na miejsce. Doświadczył tego między innymi przemierzając imperialne wykopaliska przy grobowcu Miktrulla, czy też na Bogano, gdy wyczuwał coraz silniejsze oddziaływanie astrium wraz ze zbliżaniem się do Sanktuarium.
  • Więź ze zwierzętami — była to telepatyczna zdolność nawiązywania kontaktu i więzi ze zwierzętami. Cal nauczył się jej w 9 BBY podczas pierwszej wizyty na Koboh. Ta umiejętność pozwalała mu oswajać zwierzęta, które uchodziły za przyjazne. Zyskał w ten sposób możliwość podróżowania z nekko, relterami czy spamelami.
  • Medytacja — był to stan umysłu, podczas którego Kestis nawiązywał pełną więź z Mocą, kompletnie odcinając się od świata zewnętrznego. Poprzez medytację mógł on zwiększyć swoją potęgę oraz odpocząć po wyczerpującym wysiłku. W tym stanie mogły go nachodzić również wizje Mocy.

Cal Kestis biegle wyszkolony był także w mieczu świetlnym, za pomocą którego mógł odbijać laserowe strzały i walczyć wręcz. Stylu walki tradycyjnym orężem Jedi nauczył go Jaro Tapal. Przez 5 lat bezczynności podczas pobytu na Bracce jego umiejętności w mieczu świetlnym zdecydowanie odstawały od innych użytkowników Mocy, ale kiedy wrócił do działania jako Jedi, musiał odtąd ciągle stawiać czoła rozmaitym wrogom, dzięki czemu nabierał coraz większej wprawy i mógł stawiać czoła coraz silniejszym wrogom, aż w końcu przewyższył pod tym względem drugą siostrę, dzięki czemu ją pokonał. Umiejętności szermiercze Cala okazały się być istotne także podczas walki z Taronem Malicosem, który wprawdzie przewyższał go w Mocy, ale Kestis nadrabiał to właśnie w mieczu świetlnym, co w połączeniu z pomocą Merrin dało mu zwycięstwo nad byłym mistrzem Jedi. Jednakże zdolności fechtunku młodzieńca były zdecydowanie niewystarczające na najpotężniejszych użytkowników Mocy jego czasów, co pokazało spotkanie z Darthem Vaderem – młody Jedi nic nie był w stanie zrobić Sithowi, natomiast ten potrafił wytrącić go z równowagi jednym ciosem miecza świetlnego. Cal Kestis nabierając wprawy, nauczył się odbijać strzały nawet podczas sprintu – zarówno normalnego, jak i biegu po ścianie. Gdy po wydarzeniach na Nur kontynuował walkę z Imperium, jego umiejętności w mieczu świetlnym również się rozwijały i w 9 BBY był biegły we władaniu zarówno ostrzem pojedynczym, podwójnym, jak i dwoma naraz, a podczas przygód związanych z poszukiwaniami Tanalorru poszerzył swój repertuar o dwie kolejne opcje – walkę pojedynczym ostrzem z jelcem, która zwiększała siłę ciosów kosztem szybkości oraz łączenie miecza świetlnego z blasterem. Jego rozwój w sztuce pojedynków najlepiej pokazał rewanż z dziewiątą siostrą na Coruscant – pokonał ją zdecydowanie łatwiej niż na Kashyyyku, choć ta przez ten czas również stała się silniejsza. Wzrost siły i umiejętności Kestisa okazał się nieoceniony podczas poszukiwań Tanalorru, ponieważ Dagan Gera czy Bode Akuna byli zdecydowanie potężniejsi niż przeciwnicy, z którymi Cal musiał się mierzyć w 14 BBY. Wciąż jednak pozostawał zbyt słaby na walkę z Darthem Vaderem.

Mechanik

Podczas ukrywania się na Bracce, Cal pracował jako złomiarz, przez co chlebem powszednim była dla niego styczność z różnymi maszynami. Dzięki temu posiadł solidne zdolności jako mechanik i majsterkowicz. Podczas poszukiwań astrium również miał nieraz okazję zrobić użytek z tych umiejętności, ponieważ ciągle usprawniał BD-1, aby ten był w stanie mu lepiej pomagać. Potrafił mu również zdjąć ogranicznik.

Pilotaż

Gdy pierwotna załoga Stinger Mantisa się rozeszła, a Kestis samodzielnie kontynuował walkę z imperialnymi, to właśnie na niego przeszedł obowiązek siedzenia za sterami jachtu. Choć nigdy nie pokazał, by był jakimś szczególnie zdolnym pilotem, to miał w zanadrzu kilka sztuczek. Jednak po ponownym spotkaniu z Greezem, Cal bez słowa oddał stery Stinger Mantisa prawowitemu właścicielowi i wrócił do roli drugiego pilota.

Wygląd

Cal Kestis był wysokim na 180 centymetrów jasnoskórym człowiekiem o rudych włosach i zielonych oczach. Jako padawan ubierał się w typowy strój przeznaczony dla tego okresu w nauce na Jedi, a podczas ukrywania się na Bracce musiał nosić strój roboczy Gildii Złomiarzy. Kiedy trafił do załogi Stinger Mantisa, podczas swoich przygód wraz z BD-1 znajdował różnorakie stroje i poncza, dzięki czemu zyskał bogate możliwości zmiany odzienia.

Osobowość

Cal Kestis jak przystało na Jedi, pragnął chronić życia innych, szczególnie najbliższych mu osób – czuł się o nich zatroskany i był gotowy się za nich poświęcić. Na obelgi potrafił się sarkastycznie zripostować, ale na co dzień był on osobą poważną i do tego niezbyt charyzmatyczną. Cal był wytrwałym Jedi i z wielkim uporem dążył do osiągnięcia celu, czego zresztą nie wstydził się przyznawać przed oponentami. Kestisa najmocniejsza więź łączyła z jego mistrzem, a śmierć Tapala odcisnęła na nim wielkie piętno – trauma tak mocno utkwiła w jego głowie, że nawet jak po pięciu latach zaczął ponownie działać jako Jedi, to wspomnienie utraty mentora nadal mocno go męczyło, a sam Cal uświadomił sobie tę słabość podczas pierwszej, nieudanej próby dostania się do grobowca Kujeta. Przełom nastąpił podczas wyprawy na Ilum, gdzie Kestis się przekonał, iż porażka nie oznaczała końca i zawsze można było się po niej podnieść i iść dalej. Pozwoliło mu to nabrać pewności siebie, odnaleźć swoją ścieżkę Jedi oraz zaakceptować utratę Tapala jako część siebie. Ta przemiana pozwoliła mu zdobyć astrium. Po poznaniu przeszłości drugiej siostry chciał ją nawrócić z powrotem na jasną stronę, co było pokłosiem przekonania się, że ból przeszłości można było porzucić. Cal początkowo pragnął wyszkolić nowe pokolenie Jedi i wierzył, iż poradzi sobie jako mentor. Ziarno zwątpienia zasiały w nim obiekcje Merrin, a wizja doznana w Sanktuarium Zeffo pokazała Calowi, że biorąc swoich uczniów mógł doprowadzić do ich zguby ściągając na nich Imperium, a samemu skończyć jako inkwizytor. Przez to Kestis ostatecznie zdecydował, iż to wola Mocy powinna była decydować o losie dzieci z listy, a nie on sam i zniszczył holokron. Cal był również bardzo odporny na pokusy ciemnej strony, co pokazał podczas spotkań z Taronem Malicosem nie będąc ani odrobinę zainteresowany jego namowami. Jak prawdziwy Jedi, Kestis nie dążył do walki i nie szukał wrogów, woląc rozwiązywać spory po dobroci – dzięki takiemu podejściu zyskał Merrin jako sojuszniczkę. W 9 BBY jego osobowość po raz kolejny została wystawiona na ciężką próbę, gdy niemal w tym samym czasie doświadczył dwóch mocno wstrząsających wydarzeń – zdrady Bode'a i śmierci Cere. Właśnie wtedy ukazała się w nim mroczna strona, która posłużyła Calowi do wzmocnienia między innymi technik spowolnienia czy uderzenia Mocą. Choć stanął jedną nogą po ciemnej stronie, to ostatecznie nie dał się jej pochłonąć – tutaj nieocenione okazało się wsparcie Merrin i uczucie, którym ją obdarzył. W ten sposób pomimo odczuwania wielkiego gniewu do Denvika czy Akuny, nie uległ żądzy zemsty, a Bode'owi dał nawet szansę poddania się, a zabił go wyłącznie z konieczności. Po pogrzebie Jundy zamartwiał się, czy da radę uporać się z ciemnością, która w nim tkwiła, ale ostatecznie był zdecydowany nie poddawać się ciemnej stronie, tylko nadal z nią walczyć.

Ekwipunek

Miecz świetlny

Jak każdy typowy Jedi, Cal jako głównej broni używał miecza świetlnego. Tradycyjny oręż Jedi służył mu do odbijania laserowych strzałów na czele z działami laserowymi oraz do zabijania wrogów wszelkiej maści. Był to niezwykle skuteczny oręż, gdyż bardzo mało było rzeczy, które mogły wytrzymać cięcia mieczem świetlnym. Nawet po otrzymaniu blastera, to plazmowe ostrze pozostało głównym orężem Kestisa.

Blaster

Podczas pierwszego pobytu na Jedzie, Cal otrzymał od Bode'a blaster, a dokładnie pistolet LW-896. Początkowo był sceptyczny, ale ostatecznie kompani go przekonali słowami, że to nie broń czyni Jedi, a w walce z Imperium każdy oręż jest cenny. Odtąd Kestis nie krępował się korzystać z blastera, choć używał go jedynie jako wsparcia dla miecza świetlnego. Jak na ironię, ten pistolet posłużył do zabicia osoby, która go wręczyła rudowłosemu Jedi.

BD-1

Był to najcenniejszy kompan Cala, bez jego pomocy nie zdołałby w ogóle znaleźć holokronu. Kestis poznał tego droida podczas pierwszej wizyty na Bogano i odtąd BD-1 cały czas mu służył, siedząc na plecach młodzieńca. Jego pomoc podczas przygód była nieoceniona – wskazywał Calowi drogę za pomocą holomapy, potrafił uleczyć niegroźne rany Kestisa dzięki stymom leczniczym, których BD-1 był w stanie pomieścić do dziesięciu, czy też umożliwiał mu przejście dalszej drogi za pomocą hakowania odpowiednich urządzeń oraz możliwości jeżdżenia po linach. Droid nawet w walce potrafił być pożyteczny. Podczas wizyt na kolejnych planetach, Cal stopniowo ulepszał BD-1 instalując w nim nowe elementy znajdywane na przypadkowych stołach: zaczęło się na Zeffo, gdzie Kestis zainstalował nowe łącze komputerowe, dzięki czemu droid zyskał możliwość hakowania paneli, potem na Kashyyyku robot dostał urządzenie do przeciążania, aby móc dowolnie włączać i wyłączać urządzenia, następnie w czasie drugiej wizyty na Zeffo BD-1 dostał silnik do linki i mógł od tamtej chwili po nich wjeżdżać również pod górę oraz procesor sondy zwiadowczej Viper oraz droida serii KX otrzymując możliwość hakowania tychże maszyn, by służyły młodemu Jedi i atakowały imperialnych. Podczas przygód związanych z poszukiwaniami Tanalorru, BD-1 został przez Cala wzbogacony o kolejne wyposażenie – miotacz materii Koboh oraz strzałkę elektryczną służącą do przeciążania źródeł energii.

Aparat tlenowy

Przyrząd umożliwiający długie przebywanie pod wodą. Cal otrzymał go od Mari Kosan na Kashyyyku, dzięki czemu zyskał możliwość nurkowania (dotąd mógł wodzie jedynie przepływać z jednego brzegu na drugi). Aparat tlenowy był mu potrzebny do przepłynięcia systemu korzeni Drzewa Początku, aby stamtąd dostać się na jego szczyt. Następnie używał tego przyrządu na Ilumie, aby pod wodą dostawać się w kolejne zakamarki świątyni Jedi i w końcu na Nur, by sekretnie dostać się do twierdzy inkwizytorów, a następnie uciec przed Darthem Vaderem.

Pazury wspinaczkowe

Kestis znalazł je u martwego Brata Nocy podczas walki z Gorgarą, a pozwoliły mu one wspinać się odtąd po powierzchniach wcześniej dla niego niedostępnych – na Dathomirze mógł on wchodzić po ognistym poroście, natomiast na Ilumie po ścianach pokrytych nierównym lodem. Pazury wspinaczkowe przyspieszyły również jego tempo wspinania się.

Linka wspinaczkowa

Podczas misji na Coruscant w 9 BBY, Cal znalazł linkę wspinaczkową, które w owym czasie były bardzo popularne na budowach. Był to przyrząd wystrzeliwujący długą na kilkanaście metrów linę, która po zaczepieniu wciągała posiadacza. Dzięki linie wspinaczkowej, Kestis zyskał możliwość dostawania się w oddalone i leżące wysoko miejsca, do których normalnie nie dostałby się żadnym skokiem, nawet wspomaganym Mocą.

Amulet od Merrin

Podczas misji w Sanktuarium Pielgrzyma, Cal dostał od Merrin amulet związany z magią Sióstr Nocy – umożliwiał on Kestisowi chwilowe sięgnięcie po rzeczoną magię podczas używania techniki doskoku, co dało mu możliwość przenikania przez zielone zapory energetyczne. Ta zdolność okazała się być dla niego niebywałym ułatwieniem podczas późniejszych akcji.

Miecze świetlne

  • Pierwszy — gdy przechodził swój trening Jedi będąc padawanem, miał własny miecz świetlny o kolorze niebieskim, jednak podczas rozkazu 66 przez przypadek upuścił go, a nowy miecz dostał od swego mistrza.
  • Miecz mistrza — kiedy utracił własną broń, jego mentor podarował mu własną broń tuż przed swoją śmiercią. Ta broń posiadała dwa ostrza. Używał tego miecza do czasu wizji na Dathomirze, kiedy w jej wyniku zniszczył miecz.
  • Drugi — by odnaleźć swoją drogę Jedi, Cere postanowiła, by Cal zbudował sobie nowy miecz wraz z nowo zdobytym kyberem na Ilumie. Udał się tam i w komnacie, w której znalazł kryształ, złożył nowy miecz świetlny będący połączeniem mieczy Tapala i Jundy. Broń miała dwa ostrza, a rękojeść można było rozłączać, aby Kestis mógł walczyć dwoma mieczami naraz.

Poza światem Gwiezdnych wojen

Postać Cala Kestisa została stworzona na potrzeby gry Jedi: Upadły zakon, gdzie jest on głównym protagonistą. W jego rolę wciela się Cameron Monaghan, natomiast w polskiej wersji językowej głosu użycza mu Stefan Pawłowski. Ci osobnicy powrócili do jego roli również w Jedi: Ocalały.

Przypisy

Źródła

Zobacz kolekcję grafik dotyczących
Cala Kestisa.