Nowa Republika

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Przeglądasz kanoniczną wersję tego artykułu.
Przejdź do legendarnej wersji tego artykułu.


Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych i uwag zawartych w dyskusji
Ten artykuł wymaga poszerzenia o: Ahsoka i Ruch Oporu (serial).

Nowa Republika
Typ rządu Republika federalna
Konstytucja Konstytucja Nowej Republiki[1]
Szef Państwa Kanclerz
Szef Rządu Kanclerz
Naczelny wódz Kanclerz
Organ wykonawczy Rada Bezpieczeństwa
Organ ustawodawczy Senat Galaktyczny
Organ sądowniczy Sąd Nowej Republiki[2]
Stolica
Oficjalny język Basic
Data założenia
Data fragmentacji 34 ABY[7]
Data rozwiązania 34 ABY[8]



Nowa Republika była galaktycznym państwem o ustroju demokratycznym powołanym w 4 ABY z przeobrażenia Sojuszu Rebeliantów w oficjalny rząd, a powodem, dla którego Mon Mothma zdecydowała się na to, było zwycięstwo rebeliantów w bitwie o Endor. Przez następny rok, Nowa Republika kontynuowała galaktyczną wojnę domową regularnie wypierając Imperium Galaktyczne z kolejnych układów, aż w końcu w 5 ABY ostatecznie pokonała wrogów na Jakku i zmusiła do podpisania Ugody Galaktycznej. Pierwszą stolicą odrodzonej demokracji była Chandrila, lecz po zamachu podczas Dnia Wyzwolenia siedzibę Senatu Galaktycznego przeniesiono na Nakadię. Na pierwszego w historii kanclerza Nowej Republiki wybrano Mon Mothmę, która wcześniej przewodziła Rebelii.

Po zakończeniu wojny z Imperium, priorytetem Nowej Republiki stało się ukształtowanie na nowo galaktycznej polityki w duchu demokracji. Chcąc uniknąć błędów poprzedniej Republiki i nie dopuścić do powtórki wojen klonów, przyjęto zasadę, że każda planeta ma prawo wypowiedzi w kwestii tworzenia rządu, a w jej myśl postanowiono, iż stolica Nowej Republiki będzie się zmieniać co jakiś czas. Pomogło to zjednać wiele zniechęconych do galaktycznego rządu systemów. Republikańskie siły zostały także poddane drastycznej demilitaryzacji, co Mothma postanowiła jeszcze w trakcie galaktycznej wojny domowej. Za jej rządów wszystko szło poprawnie, ale była to zasługa jej charyzmatycznej osoby. Po ustąpieniu Mon okazało się, że stanowisko kanclerza jest bardzo słabe, a każdy kolejny piastujący to stanowisko był uważany za bezużytecznego. W efekcie Senat stawał się coraz bardziej skłócony i podzielony, aż w końcu nastąpił rozłam na partie Populistów i Centrystów, które ciągle wykłócały się o błahe rzeczy, a to poważnie utrudniało funkcjonowanie Nowej Republiki i podejmowanie konkretnych decyzji.

Słabe republikańskie rządy były obiektami drwin ze strony obywateli galaktyki, a stagnacja rządu poważnie dała o sobie znać w 28 ABY, kiedy to incydent z jednym z karteli pokazał, że nastąpił wzrost bezprawia. Chcąc temu zaradzić, lady Carise Sindian zaproponowała zniesienie urzędu kanclerza i zastąpienie go silniejszym pierwszym senatorem, lecz wybory na nowy urząd głowy państwa w ogóle nie doszły do skutku przez zamordowanie Tai-Lin Garra. Wtedy wszystkie wydarzenia mające miejsce w 28 ABY pokazały Leii Organie, że dekadencja Nowej Republiki jest poważniejsza niż można przypuszczać, a rząd nie jest zdolny do radzenia sobie z zewnętrznymi zagrożeniami. W efekcie postanowiła ona opuścić Senat i założyć Ruch Oporu ― niezależną organizację militarną, która miała w przyszłości bronić galaktyki przed wichrzycielskimi frakcjami.

Niebawem przed galaktyką swoje istnienie ujawnił Najwyższy Porządek ― rząd wyrosły ze szczątków Imperium, którego propaganda obiecywała to, czego Nowa Republika nie była w stanie zapewnić ― skończenie z chaosem i korupcją oraz bezpieczeństwo. Z biegiem czasu napięcia między republikanami i post-imperialnymi stopniowo rosły. Część senatorów wspierała Najwyższy Porządek, a inni Ruch Oporu, który podjął się walki ze spadkobiercą Imperium, ale oficjalnie Nowa Republika pozostawała neutralna i lekceważyła doniesienia o możliwych przygotowaniach post-imperialnych do wojny. W efekcie Najwyższy Porządek coraz bardziej rósł w siłę, aż w 34 ABY użył Bazy Starkiller do zniszczenia republikańskiej stolicy ― Hosnian Prime wraz z flotą. Od tego momentu zaczęła się nowa wojna na skalę galaktyczną, która doprowadziła do upadku demokratycznego rządu.

Godło

Godłem Nowej Republiki stał się gwiezdny ptak, używany wcześniej przez Rebelię. Jednak w przeciwieństwie do symbolu Sojuszu, feniks Nowej Republiki został użyty w kolorze niebieskim, a nie jak dotychczas czerwonym, a jako tło wykorzystano promienie wschodzącego słońca. Miały one symbolizować przywróconą wolność.[3]

Historia

Galaktyczna wojna domowa

Założenie

Niedługo po zwycięstwie nad Endorem, przywódczyni Sojuszu Rebeliantów, Mon Mothma ogłosiła założenie Nowej Republiki. W tym samym czasie, wiele światów wyzwoliło się spod panowania Imperium i przyłączyło do świeżo utworzonego rządu. Z wielu planet zaczęły ściągać tłumy ochotników do walki po stronie Nowej Republiki. Dzięki rosnącej sile militarnej i chaosowi w szeregach wroga wywołanym śmiercią najważniejszych osobistości, w tym przywódcy oraz rozpadowi wrogiego rządu na frakcje, Nowa Republika regularnie wypierała Imperium z kolejnych układów. W pewnym momencie, na planecie Chandrila, która stała się pierwszą stolicą Nowej Republiki, odbyło się pierwsze posiedzenie odrodzonego Senatu Galaktycznego, a Mon Mothma stała się kanclerzem.[3] Podczas walk o Naboo do Rebelii dołączyli Iden Versio i Del Meeko, którzy zbiegli z Imperialnych Sił Specjalnych. Ci osobnicy utworzyli następnie republikańską wersję Oddziału Inferno.[9]

Pierwsze decyzje

Proces przejściowy nie był łatwy dla Nowej Republiki z powodu nadal szalejącej wojny. Dawni przywódcy Rebelii jak Mon Mothma, Leia Organa czy Sondiv Sella walczyli o ustabilizowanie galaktyki. Jednymi z pierwszych decyzji powołanych przez odrodzony demokratyczny rząd było zredukowanie budżetów na potrzeby zbrojeniowe i rozpoczęcie odbudowy środowisk na planetach, które zostały zrujnowane przez imperialną okupację, natomiast rasom zniewolonym przez Imperium wypłacono rekompensaty.[10]

Kiedy Sojusz Rebeliantów zaczynał przemianę w Nową Republikę, miał do czynienia z dwoma falami dezerterów z Imperium - pierwsza miała miejsce po bitwie o Endor i była związana z tą spektakularną klęską imperialnych (jedni uwierzyli w rebeliancką sprawę, a inni bali się być po przegranej stronie), zaś druga fala była konsekwencją Operacji Popiół, która pokazała wielu imperialnym, że Imperium doszczętnie się zdegenerowało i nie chcieli oni uczestniczyć w rzeziach, które były bezsensowne i nie wynikały z nich żadne korzyści strategiczne. Nowa Republika dezerterów umieściła w placówce zwanej Skruchą Zdrajcy, gdzie prowadzono ich lustrację - osobnicy o wysokich umiejętnościach i niestanowiący zagrożenia szybko otrzymywali nowy, republikański przydział, zaś ci, którzy brali udział w zbrodniczych działaniach i nie grzeszyli możliwą przydatnością, musieli tam siedzieć tygodniami. W tym czasie Nowa Republika mierzyła się z innym, poważnym problemem - słabym, praktycznie nieistniejącym wywiadem. Było to związane z tym, że rząd i jego struktury dopiero się rodziły. Sytuacji nie poprawiał fakt, iż republikańscy przywódcy ignorowali kwestię wywiadu. Skutkiem było to, że Nowa Republika nie byłaby w stanie zapewnić bezpieczeństwa wewnętrznego, co pokazały cztery zamachy terrorystyczne w Skrusze Zdrajcy. Chaos mógłby się pogłębić do stanu zagrażającego samemu istnieniu świeżo powołanego rządu. Z tego stanu rzeczy zdawał sobie sprawę Caern Adan - balosariański agent. Miał on ambicję osiągnąć spektakularny sukces, który zwróciłby uwagę republikańskich przywódców na kwestię wywiadu i zapewnił tej frakcji solidne środki na działalność. Celem Adana było rozpracowanie 204 Pułku Imperialnych Myśliwców, który zaczął się szczególnie dawać we znaki rebeliantom, a później republikanom po rozpoczęciu Operacji Popiół.[11]

Wydarzenia na Akivie

Imperium jednak kontynuowało walkę. Stłumiło rewolty na kilku planetach, próbując ponownie zaprowadzić terror. Republikański pilot Wedge Antilles stwierdził, że Imperium przegrupowało się gdzieś na Zewnętrznych Rubieżach i postanowił odnaleźć punkt koncentracji sił imperialnych. Sprawdził Florrum, Ryloth, Hinari, Abafar i Raydonię, aż dotarł na Akivę. Tam został wzięty do niewoli przez imperialną admirał Rae Sloane. Na Akivie miało odbyć się spotkanie ocalałych moffów i najwyższych oficerów Imperium, którzy mieli wybrać nowe dowództwo, by uporządkować chaos w szeregach i pokonać Nową Republikę. Dzięki wysiłkom republikańskiej pilotki, Norry Wexley ― towarzyszki broni Wedge'a, która go uratowała, syna Norry Temmina, łowczyni nagród Jas Emari i byłego imperialnego agenta Sinjira Ratha Velusa plany Imperium zostały udaremnione, a Akiva dołączyła do demokratycznego rządu. Mniej więcej w tym samym okresie, Nowej Republice udało się wyzwolić Naalol, odbić Sevarcos, zaatakować Uyter oraz przepuścić atak na Mordal, który zakończył się porażką obu stron.[3]

Osłabnięcie impetu

W 5 ABY impet wyzwalania galaktyki przez Nową Republikę zdecydowanie osłabł, gdyż nowy rząd nie był w stanie nadążać za upadkiem Imperium i systematycznie przejmować planet, które monarchia traciła, a Mon Mothma od początku była przeciwna militaryzacji i niechętnie godziła się na budowę nowych okrętów wojennych i uważała, że proces upadku Imperium należy zostawić samemu sobie czekając aż pragnąca wolności ludność galaktyki sama obali totalitarne rządy. Pani kanclerz uważała także, że Nowa Republika powinna interweniować tylko w ostatecznej konieczności i ograniczyć wsparcie do planet, które rokowały największe szanse poparcia dla odrodzonej demokracji. Doradca Mothmy, Hostis Ij miał inne zdanie i sugerował zwiększenie republikańskiej armii celem zabezpieczenia dawnych imperialnych linii zaopatrzeniowych. Przez taką postawę rządu mnóstwo światów zostało pozostawionych samym sobie i stało się łatwym łupem dla wichrzycielskich frakcji. Bierna postawa Nowej Republiki spowodowała, iż Han Solo i Leia Organa byli rozczarowani nowym rządem. Próbowali oni wywalczyć pomoc dla Kashyyyka, który najmocniej ze wszystkich planet cierpiał pod okupacją Imperium. Pierwszy z nich z tego powodu porzucił stopień generała i próbował samodzielnie uwolnić ojczyznę Wookieech, co zakończyło się niepowodzeniem, a księżniczka natychmiast zaczęła go szukać. Twierdziła ona, że twórcy Nowej Republiki zapomnieli o swoich ideałach z czasów Sojuszu i stali się zwykłymi politykami oraz wojskowymi. Wiedziała, iż jeśli nowy rząd nie odnajdzie swojej drogi w tych trudnych czasach to galaktyka pogrąży się w nieładzie i chaosie. Przez ten okres Nowa Republika zdołała zniszczyć placówkę IBB na hyboreańskim księżycu, pozbawić Imperium najlepszej akademii na Arkanis i zaatakować Nag Ubdur. Pomimo niechęci Mon Mothmy do militaryzacji, udało się przekonać Senat do zatwierdzenia uchwały o złomowaniu zniszczonych imperialnych okrętów i budowaniu z tego nowych republikańskich statków o nazwie Starhawk Jeden, które były w stanie walczyć z gwiezdnymi niszczycielami. Pierwszy z nich otrzymał nazwę Concord i miał chrzest bojowy podczas potyczki w okolicy stacji Warrin.[12] Podczas samodzielnych starań o wyzwolenie Kashyyyka Han Solo otrzymał przydatne informacje od zbiegłego imperialnego imieniem Ralsius Paldora. Wynikła z tego potyczka na Takodanie podczas której obaj mężczyźni otrzymali wsparcie Oddziału Inferno, który pokonał siły Imperium. Dzięki temu Solo uzyskał informacje mogące mu pomóc w uwolnieniu Kashyyyka, a członkowie republikańskich Sił Specjalnych uzyskali wieści o obecnym stanie Imperium.[9]

Atak na Kuat

Po zwycięstwie na Akivie, Nowa Republika postanowiła zdobyć Kuat Drive Yards, by odciąć Imperium od głównego źródła uzbrojenia. W tym celu Dowództwo Republiki wysłało nad Kuat potężną flotę pod dowództwem admirała floty Giala Ackbara i komodor Kyrsty Agate po uprzednim otrzymaniu zgody od Senatu. Jednak Imperium nie zamierzało tak łatwo oddać serca przemysłu zbrojeniowego i samo przeznaczyło do obrony stoczni ogromne siły stawiając republikanom zaciekły opór. Ponieważ frontalne ataki nie przyniosły efektu, Planowanie Operacji Bojowych opracowało nową taktykę polegającą na bombardowaniu czułych punktów stoczni. Początkowo taktyka ta nie przynosiła znaczących skutków, lecz ostatecznie Republice udało się zniszczyć imperialne centrum dowodzenia. W czasie trwającej kilka tygodni bitwie obie strony poniosły znaczne straty. W końcu Imperium podjęło ostatnią próbę przełamania ofensywy Nowej Republiki, jednak zakończyła się ona niepowodzeniem i imperialny moff Pollus Maksim poddał stocznie komodor Agate. W ten sposób republikanie przejęli Kuat Drive Yards.[13] Po bitwie z dowódcami Nowej Republiki niespodziewanie połączył się agent o kryptonimie Operator. Był to tajemniczy człowiek w imperialnych szeregach, który co jakiś czas przekazywał republikanom informacje o słabych punktach wroga. Nie odzywał się od czasu bitwy o Akivę i zaczęto podejrzewać, że został schwytany lub zabity. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich transmisja pochodziła od wielkiej admirał Rae Sloane, która wtedy była uważana za oficjalną głowę państwa w Imperium. Zaproponowała ona rozmowy pokojowe, co wywołało różne reakcje ― Leia Organa uważała to za podstęp, a Mon Mothma postanowiła przedłożyć tę propozycję Senatowi, który ostatecznie wyraził zgodę.[12]

Tragedia podczas Dnia Wyzwolenia

Han Solo wraz z ekipą Norry Wexley udał się na Kashyyyk, by raz na zawsze uwolnić uwolnić ojczyznę Wookieech spod okupacji. Pierwszym etapem walk była infiltracja Aresztu Ashmeada ― starożytnego więzienia, które odnowił i przeprojektował Golas Aram. Wtedy to uwolnionych zostało wielu zasłużonych weteranów Sojuszu Rebeliantów, którzy następnie wraz z rodziną Wexleyów udali się na Chandrilę. Mon Mothma postanowiła oficjalnie uczcić tak radosne wydarzenie i zaplanowała wielkie powitanie ocalonych na ten sam dzień, w którym miały się odbyć rozmowy pokojowe z Rae Sloane. Całość tych wydarzeń została nazwana Dniem Wyzwolenia. Jednakże ani republikanie, ani imperialni nie zdawali sobie sprawy, że uwolnienie ludzi z Aresztu Ashmeada było jednym z kroków w realizacji podstępu Galliusa Raxa, który potajemnie planował przejęcie władzy nad Radą Cienia ― nowym rządem Imperium. Gdy na Chandrili trwały przygotowania do uroczystości, na Kashyyyku przez następny miesiąc oddział dowodzony przez Chewbaccę i Hana Solo toczył dalsze walki z imperialnymi o wyzwolenie ojczystego świata Wookieech. Z republikańskich przywódców jedynie Leia Organa próbowała wywalczyć pomoc dla Kashyyyka i przekonać Nową Republikę do interwencji. Wpierw próbowała przeforsować petycję w Senacie, która została odrzucona. Następną próbę mogła podjąć podczas kolejnej tury, jednak księżniczka nie zamierzała czekać tyle czasu i zwróciła się do Giala Ackbara, który zgodził się udzielić jej pomocy. Jednak Mon Mothma zablokowała ich starania. Po propozycji rozmów pokojowych z Imperium pani kanclerz obawiała się, że wzniecanie wojennej pożogi w czasie, gdy na froncie zapanował względny spokój zaprzepaściłoby tę kruchą szansę na pokój. Rozczarowana rządem, Leia wzięła sprawy w swoje ręce. Dowiedziawszy się, że podczas walk o Kashyyyk nastał kluczowy moment i imperialni nie mogąc pogodzić się z porażką postanowili rozpocząć bombardowanie orbitalne, Organa nie zamierzała dłużej czekać i natychmiast ruszyła Millennium Falconem na Kashyyyk w towarzystwie Evaan Verlaine. Księżniczka o swoich zamiarach poinformowała jedynie Antillesa i Ackbara, którzy postanowili udzielić jej wsparcia. Pierwszy z nich wyruszył z odsieczą 12 X-wingów tworzących Eskadrę Upiorów, a drugi ruszył na czele krążownika Home One. Bitwa kosmiczna zakończyła się zwycięstwem Nowej Republiki i całkowite wyzwolenie Kashyyyka było już tylko kwestią czasu.[12]

Gdy nad Kashyyykiem trwała bitwa kosmiczna, na Chandrili rozpoczęły się obchody Dnia Wyzwolenia. Wpierw Mon Mothma powitała Rae Sloane, a następnie zaczęły się uroczystości. Obchody zorganizowano z wielkim rozmachem ― odbyło się się wiele pokazów sztuk z różnych kultur, by podkreślić jak ważne były różnorodność i indywidualizm i jak czyniły galaktykę wspaniałym miejscem. Pani kanclerz wygłosiła do zgromadzonych przy Senacie Chandrilan przemowę, w której mówiła o kończących się rządach Imperium i że Nowa Republika odbuduje wszelkie uszkodzenia w galaktyce oraz wyraziła podziękowania dla ocalonych z Aresztu Ashmeada, którzy mocno przysłużyli się sprawie Rebelii. Wtedy niespodziewanie doszło do zamachu na republikańskich przywódców, podczas którego kilku z nich zginęło, a sama pani kanclerz została ranna. Ataku dokonali więźniowie uwolnieni z Kashyyyka, jednak działali wbrew własnej woli. Zmusiły ich do tego biochipy, które zostały im wszczepione jeszcze w Areszcie Ashmeada za sprawą Galliusa Raxa, a do ich aktywacji doprowadziła zdrada Windoma Traduciera, który pomimo bycia republikańskim strażnikiem potajemnie sympatyzował z imperialnymi. Tragiczne zakończenie Dnia Wyzwolenia miało wstrząsać posadami Nowej Republiki jeszcze przez wiele tygodni, a każdy dzień hospitalizacji Mon Mothmy był jednocześnie dniem słabości młodej demokracji i zagrożeniem dla jej przyszłości.[12]

Przeniesienie stolicy

Po tragicznych wydarzeniach na Chandrili zapadła decyzja, by przenieść stolicę Nowej Republiki na Nakadię, która otrzymała rangę A w klasyfikacji ochrony. Atak podczas Dnia Wyzwolenia sprawił, że obywatele galaktyki zaczęli wątpić czy Nowa Republika zdoła zapewnić im bezpieczeństwo, a na Mon Mothmę posypała się lawina oskarżeń, iż jest ona słabą przywódczynią i ma zbyt łagodne podejście do kwestii militarnej. Dodatkowo zbliżały się kolejne wybory na kanclerza, w których rywalem Mothmy został Orishen Tolwar Wartol mający dokładnie odmienne podejście do spraw wojskowych. Dzięki temu miał przewagę w sondażach nad Mon. Jedynie republikańskie zwycięstwo na Kashyyyku zdołało podtrzymać morale, co zatrzymało masowe opuszczanie Senatu przez senatorów. Leia Organa natomiast podjęła wysiłki w kwestii innych światów, które były zniewolone przez niedobitki Imperium czy też przez syndykaty przestępcze i gangi. Chciała sformalizować działania, które wcześniej wraz z Hanem Solo podjęła w sprawie Kashyyyka, licząc, że w ten sposób ocali całe układy lub nawet przekona do przyłączenia do Nowej Republiki. W tym okresie Nowa Republika powołała również Komitet do spraw Przydziałów Imperialnych, który miał nadzorować rozdzielanie środków przejętych od Imperium. Kiedy załoga Motha odkryła, że siły Imperium, które zniknęły po Dniu Wyzwolenia, zebrały się nad Jakku, Leia Organa wezwała Mon Mothmę na tajne spotkanie, które odbyło się w mieszkaniu księżniczki. Tam pani kanclerz dowiedziała się od Temmina Wexleya i Sinjira Ratha Velusa jak potężne wojska Imperium zgromadziło nad Jakku. Organa zasugerowała natychmiastowe podjęcie ataku argumentując, iż to mogła być okazja na zakończenie wojny, lecz Mothma wciąż nie miała pewności i zleciła Wexleyowi i Velusowi zdobycie twardych dowodów, gdyż nie zamierzała się opierać jedynie na podejrzeniach i przypuszczeniach obawiając się reakcji opinii publicznej. Natomiast sprawę samego ataku na Jakku postanowiła przedłożyć Senatowi przypuszczając, że po Dniu Wyzwolenia senatorowie będą spragnieni rozlewu imperialnej krwi.[4] Przez ten czas republikański Oddział Inferno zajmował się szukaniem imperialnego admirała Garricka Versio, który utrzymywał przemysł zbrojeniowy Imperium na chodzie. Wynikły z tego misje na Bespinie i na Sullust.[9]

Nastąpiło spotkanie Mothmy, Korbin i Ackbara na którym ustalono milczenie do czasu uzyskania oficjalnych dowodów i wysłanie na Jakku sond zwiadowczych oraz krążownika Oculus jako zwiadu. Dowodzący nim chorąży Ardin Deltura oraz zdjęcia z sond dostarczyły Nowej Republice wystarczająco mocne dowody, że Imperium zgromadziło się na Jakku. Mniej więcej w tym samym czasie Temmin Wexley i Sinjir Rath Velus próbowali wymknąć się na tamta planetę Millennium Falconem, co nie udało im się, gdyż frachtowca pilnowali gwardziści senaccy, którzy twierdzili, że działali z rozkazu Mon Mothmy, co okazało się nieprawdą, a niedługo później wyszło również na jaw, iż o wszystkim wiedział również Tolwar Wartol, który wykorzystał te wieści do zdyskredytowania urzędującej kanclerz w mediach. Oskarżał ją, iż chciała zachować tę wiedzę dla siebie i w ten sposób uniemożliwić zakończenie korupcji, wywołać podziały poprzez trzymanie sekretów oraz sprawić, by Nowa Republika miała związane ręce. Mon szybko udzieliła w HoloNecie odpowiedzi wyjaśniając powody swojego postępowania, a następnie przedstawiła dowody z sond i Oculusa przed Senatem nawołując do zakończenia galaktycznej wojny domowej. Jednak rezolucja o ataku na Jakku nie została przegłosowana, lecz do jej zatwierdzenia zabrakło tylko pięciu głosów, co umożliwiało przeprowadzenie drugiego głosowania. Miało ono odbyć się tydzień później, już po przenosinach stolicy na Nakadię. Mon Mothma zestawiła 5 brakujących głosów z piątką senatorów, którzy popierali Tolwara Wartola: Ashminem Ekiem, Dorem Wieedo, Rethalowem, Nimem Tarem i Grelką Sorką. Dodatkowo wyjaśniło się skąd konkurent Chandrilanki znał szczegóły z rozmowy w mieszkaniu Leii i Hana: do T-2LC (protokolantki usługującej Organie i Solo) została przyczepiona pluskwa. Mothma zestawiła to wszystko łącznie z gwardzistami senackimi pilnującymi Falcona, przez co rzuciła podejrzenia na Wartola. Organa zaplanowała, by pani kanclerz udała się wraz ze swym konkurentem w wyborach w jego statku na Nakadię i przy pomocy zakazanego tam owocu pta zatrzymała ganoidiański jacht na orbicie planety, aby w tym czasie Solo, Wexley, Velus, Kyl i Barell zdobyli dowody na skorumpowanie wspomnianej piątki senatorów. Tak też się stało, jednak odkryli oni, że rzeczonych polityków do głosowania przeciw rezolucji o ataku na Jakku nie zmusił wcale Tolwar, lecz zbiry z Czarnego Słońca i Czerwonego Klucza. Te syndykaty połączyły siły i nie chciały dopuścić do zakończenia wojny, gdyż obawiały się, iż po ostatecznym zwycięstwie nietolerującej nielegalnej działalności Nowej Republiki i nastaniu pokoju ich organizacje znajdą się w niebezpieczeństwie. Han, Temmin, Sinjir, Conder i Jom rozprawili się z przestępcami i przekonali senatorów do głosowania za rezolucją. Dzięki temu została ona przegłosowana, co otworzyło Nowej Republice drzwi do ostatecznego rozprawienia się z Imperium.[4]

Rozprawa z Imperium

Nowa Republika zaatakowała Jakku chcąc ostatecznie zakończyć istnienie Imperium. Początkowo jej siłom nie szło najlepiej, gdyż pomimo przewagi liczebnej republikanie nie byli w stanie zdobyć przewagi. Odpowiedzialny był za to superniszczyciel Ravager, który swoją potężną siłą ognia zadawał dotkliwe straty republikańskim jednostkom, a otaczający go kordon gwiezdnych niszczycieli skutecznie uniemożliwiał przedarcie się do najpotężniejszego imperialnego okrętu. Sytuacja zmieniła się po bohaterskim czynie Kyrsty Agate, która użyła potężnych promieni ściągających Concorda do ściągnięcia Ravagera w atmosferę Jakku i superniszczyciel pomimo usiłowań załogi rozbił się o piaski planety. Ten moment zdecydowanie przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Nowej Republiki. Dowodzący siłami Imperium na Jakku Gallius Rax zaczął wdrażać Plan Awaryjny przygotowany zawczasu przez samego Palpatine'a, a polegał on na zniszczeniu wojsk zarówno Nowej Republiki jak i Imperium, aby uniemożliwić objęcie władzy w galaktyce przez nowy rząd i unicestwić imperialnych, którzy nie zdołali ocalić swojego władcy od śmierci. Rax po wykonaniu Planu Awaryjnego zamierzał udać się w Nieznane Regiony, gdzie oczekiwał superniszczyciel Eclipse złożony z osób uznanych za całkowicie lojalne przez samego imperatora. Stanowił on domenę z której miał powstać nowy rząd mający kontynuować imperialne tradycje. Jednak zamiary Galliusa zostały pokrzyżowane przez Rae Sloane oraz Brentina i Norrę Wexleyów. Nowa Republika zdołała z końcu zająć bazę Imperium na powierzchni i szturmowcy zaczęli się poddawać, ale Marynarka Imperialna na orbicie nie zamierzała poddać się tak łatwo. Kapitanowie gwiezdnych niszczycieli w akcie desperacji próbowali powtórzyć manewr poległej komodor Agate z promieniem ściągającym, co nie przynosiło większych skutków, a jedynie doprowadziło do powstania na Jakku ogromnego skupiska wraków. Natomiast część gwiezdnych niszczycieli skoczyła w kierunku Nieznanych Regionów, co republikanie uznawali za samobójstwo, choć tak naprawdę podążali oni w kierunku Eclipse'a po otrzymaniu współrzędnych z Imperialisa. W końcu nad Jakku nie została żadna imperialna jednostka, a bitwa zakończyła się całkowitym zwycięstwem Nowej Republiki. W tym samym czasie, gdy trwała batalia, Mas Amedda skontaktował się z Mon Mothmą chcąc zakończyć wojnę. Przedtem miała jeszcze miejsce próba zabójstwa pani kanclerz, gdyż Tolwar Wartol w swoim fanatycznym przekonaniu o zgubności rządów Mothmy dla Nowej Republiki zdecydował się posunąć do podłożenia bomby w jej biurze. Jednak Mon szczęśliwie przeżyła, ponieważ poszła kupić prezent dla nienarodzonego jeszcze Bena Solo. W zamachu zginęła jedynie doradczyni pani kanclerz, Auxi Kray Korbin. Mothma postawiła warunek, by Amedda podpisał kapitulację Imperium na Chandrili w Hanna City, co miało być symbolem sprawiedliwości za Dzień Wyzwolenia. Imperialny wielki wezyr na kryształowych klifach miasta pod starożytnym tintolivem podpisał Ugodę Galaktyczną stanowiącą akt bezwzględnej kapitulacji Imperium, które na mocy traktatu miało zaprzestać wszelkich walk i zbrojeń oraz rozwiązać swój rząd. Następnie Mon podpisała deklarację na mocy której ocalali imperialni oficjele zostali uznani za przestępców wojennych. Cywilni funkcjonariusze w imperialnym rządzie zostali warunkowo ułaskawieni pod warunkiem przestrzegania postanowień Ugody Galaktycznej, natomiast Amedda odzyskał wolność bez postawienia mu formalnych zarzutów, choć i tak został napiętnowany do końca życia. Ugoda Galaktyczna oficjalnie zakończyła galaktyczną wojnę domową, lecz nie oznaczało to jeszcze faktycznego końca walk, gdyż skrawki Imperium kontrolujące swoje terytoria w galaktyce wciąż istniały i nie chcąc pogodzić się z ostateczną klęską nadal oczekiwały na imperialnego wybawiciela. Nowej Republice zajęło kolejne miesiące dobicie tych odłamów, schwytanie jeńców i zliczenie ofiar. Po podpisaniu traktatu galaktyka przez cały następny tydzień obchodziła Festiwal Wyzwolenia świętując ostateczny koniec Imperium.[4]

Dalsze losy

Powojenne porządki

Po bitwie o Jakku imperialne niedobitki pod przywództwem wielkiej admirał Sloane wycofały się w Nieznane Regiony w kierunku Eclipse'a. Po jakimś czasie napotkały potężnego użytkownika ciemnej strony imieniem Snoke. Pod jego przywództwem zreorganizowali się i utworzyli nowy rząd działający na terenie Nieznanych Regionów, który kontynuował tradycje i ideały Imperium. Został nazwany Najwyższym Porządkiem. Szybko zaczął się zbroić łamiąc postanowienia Ugody Galaktycznej ― republikanie nie mieli o tym najmniejszego pojęcia.[14] Pomimo idealistycznych celów Nowa Republika nie zdołała sobie zapewnić poparcia porównywalnego z poprzednią Republiką.[15] Po zakończeniu galaktycznej wojny domowej, republikańscy politycy ustalili, że stolica rządu będzie zmienna. Powodem takiej decyzji była chęć odcięcia się od przeszłości i zapobiegnięcia błędom poprzedniej Republiki. Uznano, że każda planeta ma prawo wypowiedzi w kwestii tworzenia rządu. Dzięki takiemu postanowieniu, Nowej Republice udało się przekonać wiele niechętnych systemów, które przed wojnami klonów chciały opuścić Republikę Galaktyczną. Dokonano także demilitaryzacji, co było jednym z postanowień Mon Mothmy. W wyniku tego, flota Nowej Republiki pozostała największą siłą wojskową w galaktyce, ale jej liczebność była jedynie garstką stanu z czasów galaktycznej wojny domowej.[14]

Kryzys Amnestii Magernona

Do 7 ABY siedziba Senatu wróciła na Chandrilę. W tym okresie kanclerzem nadal była Mon Mothma, a Nowa Republika zajmowała się między innymi wydajnością upraw rolniczych na Yavinie 4 oraz miało się odbyć pierwsze posiedzenie republikańskiej Komisji Pilotów, które miał poprowadzić Han Solo. Do tego czasu ustalona jeszcze w trakcie galaktycznej wojny domowej demilitaryzacja została w znacznym stopniu przeprowadzona ― zmniejszono drastycznie liczbę okrętów floty Nowej Republiki, a także pozbawiono ich ciężkiego uzbrojenia. Ta demilitaryzacja była również tłem mającego w tym roku miejsce kryzysu tzw. Amnestii Magernona. Polegało to na tym, że zarządca więziennego księżyca o nazwie podstacja Grimdock ― sierżant Magernon ― zasłaniając się przeprowadzoną demilitaryzacją, zaczął masowo wypuszczać uwięzionych tam imperialnych zbrodniarzy i groźnych przestępców. Zrobił to, ponieważ sam sympatyzował z Imperium. Wypuszczanie przebywających w podstacji Grimdock więźniów przybrało w końcu takie rozmiary, że zwróciło to uwagę republikańskiej Rady Bezpieczeństwa, która podjęła decyzję o wysłaniu części okrętów ze swojej floty nad więzienny księżyc, by zatrzymały ucieczki uwięzionych tam zbrodniarzy. Jednak jeden z uwięzionych tam piratów wezwał służące mu okręty, by go odebrały. Niebawem nad podstacją Grimdock zjawiły się inne statki należące do piratów i syndykatów. Przez to nad więziennym księżycem między flotami Nowej Republiki i półświatka zapanował impas i napięcia, które w każdej chwili mogły doprowadzić do wybuchu walk. Ten kryzys był bardzo poważny, ponieważ miał skalę ogólnogalaktyczną. Ewentualna bitwa mogła mieć fatalne skutki dla galaktycznego rządu, ponieważ republikańskie jednostki były mniej liczne i na dodatek pozbawione ciężkiego uzbrojenia. Na ich szczęście, demilitaryzacja nie była w galaktyce powszechnie znana, dzięki czemu piraci nie byli świadomi, iż okręty Nowej Republiki zostały rozbrojone i dzięki temu oni również nie chcieli dopuścić do wybuchu walk. Kiedy republikańska flota gromadziła się nad podstacją Grimdock, jednocześnie Rada Bezpieczeństwa porozsyłała po galaktyce agentów, by przechwycili osoby, które do tego czasu zdołały uciec z więziennego księżyca. Natomiast Han Solo, Lando Calrissian i ich ekipa zdołali powstrzymać obłąkanego szaleńca, Fyzena Gora od wszczęcia rebelii droidów przeciw ludziom - Gor chciał użyć swojego urządzenia, by roboty skonstruowane przez Calrissian Enterprises zaczęły zabijać istoty żywe. Taka masakra mogła doprowadzić nawet do upadku Nowej Republiki, ale szalony Pau'anin został zabity i jego plan w ostatniej chwili został powstrzymany.[16]

Problem z Resztkami Imperium

Choć Imperium Galaktyczne oficjalnie przestało istnieć wraz z końcem galaktycznej wojny domowej, to w galaktyce wciąż istniały grupy będące jego pozostałościami - powstały one z terenów, które w momencie podpisania Ugody Galaktycznej nadal pozostawały pod kontrolą imperialnych sił, a Nowa Republika ich nie dobiła, gdyż nie łamały (oficjalnie) postanowień traktatu. W 9 ABY we znaki galaktyce dał się przywódca jednej z takich imperialnych grup - moff Gideon, który w końcowym okresie galaktycznej wojny domowej doprowadził do upadku Mandalory. Wszystko zaczęło się, gdy mandaloriański łowca nagród imieniem Din Djarin odebrał mu potrzebnego do eksperymentów Grogu, uprzednio samemu mu go dostarczywszy.[17] Wywołało to konflikt między Gideonem i Djarinem, którego kulminacją była potyczka o jedno z miast na planecie Nevarro, zakończona wyparciem stamtąd imperialnych.[18] Nieco wcześniej zaś Din był członkiem grupy, która napadła na republikański statek więzienny celem odbicia Qina, lecz już po fakcie, kompani zdradzili Mandalorianina, więc ten ich schwytał i zadbał, żeby grupa zbirów stanęła przed sądem Nowej Republiki, która skazała rzezimieszków odpowiedzialnych za atak na rządowy statek na pobyt w kolonii karnej.[19] Gdy Gideon dalej ścigał Djarina i Grogu, rządy nad miastem na Nevarro objął Greef Karga, który zaczął dbać o jego rozwój. Postanowił on do końca usunąć z planety niedobitki Imperium, więc raz jeszcze poprosił o pomoc Dina. Oni oraz Carasynthia Dune (była rebeliantka, a obecnie najemniczka) zaatakowali imperialną bazę i całkowicie zniszczyli, dzięki czemu na Nevarro zapanował całkowity spokój, zaś Karga odtąd nawiązał ścisłą współpracę z Nową Republiką (choć nie przyłączył planety do rządu), a jego prawą ręką została Dune, odtąd pełniąca obowiązki strażniczki porządku na Nevarro z republikańskiego ramienia. Podczas wspomnianych akcji, losy Djarina skrzyżowały się z republikańskim pilotem Carsonem Tevą, który w efekcie został niejako pośrednikiem między działaniami Mandalorianina i Nową Republiką.[20] Konflikt Dina i Gideona miał kolejną kulminację, gdy moffowi udało się uprowadzić Grogu. Djarinowi udało się zmontować drużynę ratunkową, z którą ruszył na misję odbicia podopiecznego. Zakończyła się ona schwytaniem Gideona, który został następnie przekazany Nowej Republice, która miała go osądzić za jego zbrodnie.[21] Jednak moff nigdy na proces nie dotarł, gdyż przewożący go prom typu Lambda został zaatakowany przez podlegających Gideonowi imperialnych super komandosów, którzy go uwolnili. Dopiero po jakimś czasie ten fakt odkrył Carson Teva, odnajdując wrak promu.[22]

Nowa Republika na Coruscant prowadziła Program Amnestii, który polegał na dawaniu drugiej szansy osobom, które wcześniej służyły dla Imperium (pokroju naukowców czy podrzędnych oficerów, którzy jedynie wykonywali rutynowe obowiązki). Osobnicy ci mogli kontynuować swoje prace dla Nowej Republiki w zamian za drugą szansę i puszczenie w niepamięć działalności dla poprzedniego reżimu. Pierwszym etapem w Programie Amnestii był Instytut Reintegracji polegający na lustracji osoby objętej amnestią: sprawdzeniu dawnej imperialnej działalności i ocenieniu stopnia przydatności oraz zagrożenia dla Nowej Republiki oraz wdrożeniu osobnika do nowej, republikańskiej rzeczywistości. Ci, którzy pozytywnie przeszli etap Instytutu Reintegracji, zostawali następnie umieszczeni w Izbie Abolicyjnej - była to wydzielona strefa na Coruscant, w której oni mieszkali, pracowali, a w wolnych chwilach zwiedzali planetę. Miał to być test potwierdzający czy przystosowali się do życia w Nowej Republice i nie wykazują oznak sympatii do Imperium - oceny pod tym kątem dokonywał specjalny droid przesłuchujący. Opuszczenie strefy Izby Abolicyjnej skutkowało odesłaniem z powrotem do Instytutu Reintegracji. Jedną z osób, która trafiła do Programu Amnestii, był doktor Penn Pershing, który wcześniej pracował dla moffa Gideona przy klonowaniu. Był on bardzo zadowolony z możliwości pracowania dla Nowej Republiki, która dała mu godne życie, o którym wcześniej mógł tylko pomarzyć. Gryzło go jedynie, że nie mógł kontynuować badań w swojej specjalizacji - republikanie zakazali klonowania i inżynierii genetycznej, uznając je za etycznie niewłaściwe. Pershing się z tym nie zgadzał, uważając, iż te aspekty nauki mogłyby pomóc ocalić niezliczone życia. Jego wątpliwości wykorzystała Elia Kane, którą Gideon umieścił jako swoją agentkę w Programie Amnestii. Przekonała ona Penna do wkradnięcia się na wrak gwiezdnego niszczyciela, by mógł stamtąd zabrać przyrządy i narzędzia konieczne do prowadzenia jego upragnionych badań w zakresie inżynierii genetycznej. Gdy jednak już byli u celu, okazało się, że Kane wystawiła Pershinga republikańskim służbom, które go aresztowały za opuszczenie wyznaczonej strefy i wtargnięcie na zakazany obszar. Uznano, że doktor ma kłopoty z asymilacją, gdyż imperialna indoktrynacja zostawiła ślad w jego psychice. Penna postanowiono poddać leczeniu za pomocą zmodyfikowanego łupieżcy umysłu - imperialni używali tego urządzenia do wymazywania pamięci, zaś republikanie złagodzili ich działanie tak, by jedynie pomagały ukoić dawne traumy. Kiedy Pershing już został poddany leczeniu, Kane w tajemnicy podkręciła urządzenie tak, by wymazało doktorowi pamięć - chodziło o to, by nie wyjawił republikanom posiadanej wiedzy i nie zagroził planom Gideona.[23]

Niebawem Nevarro zostało zaatakowane przez gang piratów pod wodzą Goriana Sharda. Karga wysłał prośbę o pomoc do republikańskiej bazy na Adelphi, która była odpowiedzialna za patrolowanie tamtych rejonów. Jednym z jej pilotów był kapitan Teva, który udał się do przełożonych na Coruscant, by uzyskać zgodę na interwencję i wsparcie. Jednak poległ na barierach biurokratycznych - jego przełożeni woleli wpierw zbadać sprawę z uwagi na fakt, że Nevarro jedynie znajdowało się pod protekcją Nowej Republiki, ale do niej nie należało. Carson wiedział, że nim padnie zgoda na interwencję, będzie za późno. Postanowił więc zwrócić się z problemem do Dina Djarina, a ten z kolei przekonał resztę Dzieci Straży (swojego plemienia) do pomocy i niebawem Mandalorianie uwolnili Nevarro od piratów, niszcząc całkowicie gang.[24] Po tych wydarzeniach miała miejsce wielka bitwa między Mandalorianami i grupą Resztek Imperium pod wodzą moffa Gideona. Dzieci Straży połączyły siły z Nocnymi Sowami i ruszyły odzyskać Mandalorę. Tam spotkali się z imperialnymi super komandosami, co doprowadziło do batalii zakończonej śmiercią Gideona i usunięciem stamtąd imperialnych, dzięki czemu Mandalorianie odzyskali swoją kolebkę.[25]

Podziały w rządzie

Po zakończeniu wojny z Imperium, Mothma jeszcze przez jakiś czas pozostawała głową państwa. Za jej rządów wszystko układało się poprawnie, lecz było to spowodowane charyzmą samej Mon. Dopiero jej odejście ukazało jak słabe jest stanowisko kanclerza. Żaden z następców Chandrilanki nie dorównywał jej umiejętnościom politycznym, przez co nie byli oni w stanie sprawować właściwych rządów i powszechnie byli uważani za bezużytecznych. W efekcie Senat pogrążał się w coraz większym chaosie, stagnacji i podziałach. Do 28 ABY w galaktycznym parlamencie wykrystalizowały się dwie frakcje: Populiści, którzy nade wszystko cenili sobie niezależność i domagali się zwiększenia autonomii planet członkowskich oraz Centryści mocno ceniący prawo i porządek i domagający się silnego rządu oraz wojska. Co prawda relacje między stronnictwami były uważane za poprawne, lecz napięcie rosło z każdym dniem, a w najgorszych przypuszczeniach Leia Organa (popierająca Populistów) obawiała się nawet rozłamu w rządzie. Obie partie ciągle wykłócały się o błahe rzeczy, co poważnie utrudniało podejmowanie decyzji koniecznych do normalnego funkcjonowania Nowej Republiki i radzenia sobie z zewnętrznymi zagrożeniami takimi jak przestępczy bossowie i imperialni lojaliści, którzy siali zamęt w galaktyce. Efektem tego marazmu był między innymi wzrost bezprawia, co pokazał incydent z kartelem Rinnrivina Di. Z kolei wśród zwykłych obywateli Senat stawał się obiektem coraz większych kpin i żartów.[1]

W związku z niemożnością Nowej Republiki do sprawowania silnych rządów i pogrążania się w biurokratycznej stagnacji, senator Carise Sindian popierająca Centrystów zaproponowała zniesienie słabego urzędu kanclerza i zastąpienie go silniejszym pierwszym senatorem, który miałby szerszy zakres władzy oraz decyzyjny głos w sprawach gospodarczych i wojskowych. W jej założeniu wtedy politycy i żołnierze znów mieliby przed kim odpowiadać, a Nowa Republika zostałaby w końcu wyprowadzona z marazmu. Jej wystąpienie spotkało się z oburzeniem ze strony Populistów, gdy głos zabrał Ransolm Casterfo również będący centrystą. Powołując się na frustrację z powodu bezsilności Senatu zdołał przekonać resztę senatorów do natychmiastowego głosowania nad pomysłem z pierwszym senatorem. Projekt został pomyślnie przegłosowany, gdyż poparły go planety neutralne w sporze między Populistami i Centrystami. Dla tych pierwszych była to wielka klęska polityczna, gdyż oni byli mocniej przywiązani do wartości przyświecających założeniu Nowej Republiki, natomiast dla tych drugich efekt był dokładnie odwrotny ― dla nich przegłosowanie projektu z nowym urzędem głowy państwa było ogromnym sukcesem. Jednakże paradoksalnie dla często niezgadzających się ze sobą Populistów wyłonienie swojego kandydata na pierwszego senatora było łatwiejsze niż dla Centrystów, którzy cenili kontrolę i co za tym idzie również samokontrolę. Spowodowane było to faktem, że ci pierwsi z łatwością dostrzegli osobę w swoich szeregach wystarczająco silną i charyzmatyczną, by doceniali ją nawet przeciwnicy polityczni. Była to Leia Organa, która zgodziła się kandydować, gdyż nie zamierzała pozwolić na zwycięstwo Centrystom, gdyż według Populistów miałoby to opłakane skutki dla galaktyki i danie jej nowego imperatora. Z kolei Centryści mieli trudności z wystawieniem swojego kandydata, gdyż w ich szeregach nie tylko było więcej silnych osobistości, lecz także ich liderzy byli bardzo spragnieni władzy i nie zamierzali przepuścić okazji do jej zwiększenia.[1]

Po pewnym czasie miał miejsce zamach serwetkowy. Polegał on na tym, że ktoś podłożył bombę w budynku konferencyjnym Senatu, gdy miało tam miejsce spotkanie ważnych reprezentantów Populistów. Jednak nikt nie zginął, gdyż Leii Organie zostawiono ostrzeżenie i księżniczka nie straciwszy przytomności umysłu wszczęła alarm i wyprowadziła wszystkich z budynku tuż przed eksplozją bomby. Dzięki temu obyło się bez ofiar śmiertelnych ― jedynie niektórzy odnieśli mniej lub bardziej poważne obrażenia. Ważniejsze były konsekwencje, które zamach serwetkowy wywołał w opinii publicznej ― obecny kryzys polityczny pogłębił się do stanu krytycznego. Populiści zaczęli oskarżać Centrystów, że zorganizowali atak, by usprawiedliwić dążenia do wprowadzenia władzy absolutnej, natomiast Centryści odgryzali się im mówiąc, iż Populiści sami podłożyli bombę w budynku konferencyjnym, by wykreować się na ofiary i męczenników. Rozłam w Senacie pogłębił się do tego stopnia, że nad Nową Republiką zawisła groźba kryzysu konstytucyjnego, a w konsekwencji upadku rządu i wojny na skalę galaktyczną. Sprawcami zamachu serwetkowego byli Amaxinowie i dowodząca nimi Arliz Hadrassian ― była imperialna pilot i oficer IBB, która szkoliła wojowników jako forpocztę przyszłego ataku Najwyższego Porządku na galaktykę. Ich akcja okazała się skuteczna, gdyż mieli wtykę w Senacie ― współpracowała z nimi skorumpowana przywódczyni Centrystów, Carise Sindian, która nie była lojalna wobec Nowej Republiki i potajemnie sympatyzowała z Najwyższym Porządkiem. Powodem zorganizowania zamachu było śledztwo jakie Leia Organa i Ransolm Casterfo podjęli w sprawie kartelu Rinnrivina Di ― zaczęli się oni domyślać, iż ktoś dużo potężniejszy pomógł niktoańskiemu kartelowi zdobyć jedną z najsilniejszych pozycji w półświatku galaktyki (stali za tym oczywiście Amaxinowie i Najwyższy Porządek). Obaj senatorowie ramię w ramię ― populistka i centrysta ― wzywali Senat do prowadzenia śledztwa, a zostanie pierwszym senatorem przez Organę mogłoby zdecydowanie popchnąć sprawę do przodu. W związku z tym, by oddalić ryzyko zdemaskowania, Sindian powiedziała Hadrassian, że potrzebny im będzie element rozproszenia. Senator z Arkanis miała na myśli skandal lub odległą katastrofę, lecz post-imperialna zdecydowała się posunąć aż do zamachu w Senacie.[1]

Początkowo kandydatem Populistów na stanowisko pierwszego senatora miała zostać Leia Organa, która ze swoją kadencją wiązała nadzieje na ukrócenie biurokracji i zaprowadzenie ładu w Nowej Republice. Gdy jednak miała oficjalnie zostać ogłoszona kandydatką, Ransolm Casterfo niespodziewanie ujawnił, że jest ona córką Dartha Vadera, a ta się przyznała, gdyż wolała otrzymać jeden niszczący karierę cios, niż być systematycznie i powoli wykańczana mentalnie przez resztę życia. W efekcie Organa stała się obiektem nagonki ze strony obywateli galaktyki i była zmuszona złożyć rezygnację. Jakiś czas później Populiści zdołali wyłonić nowego kandydata, którym został przewodzący partią Tai-Lin Garr ― Centryści do tego czasu nadal nie zdołali wybrać własnego kandydata. Natomiast Leia wraz z C-3PO, Jophem Seastrikerem i Greer Sonnel udała się z misją na Sibensko, by dokonać infiltracji głównej bazy Amaxinów i zdobyć dowody na ich przygotowania do ataku na Nową Republikę. Podczas operacji na odsiecz przybył jej Han Solo i walcząc z myśliwcami amaxińskich wojowników przypadkowo doprowadzili do zniszczenia podwodnego miasta, co oznaczało zagładę lwiej części sił Amaxinów i pozbycie się zagrożenia z ich strony. Gdy Organa miała przedstawiać dowody przed Senatem, Casterfo wpierw wsparł ją głosem w kworum senatorów, by w ogóle mogła przemówić, a kiedy już do tego doszło, Ransolm ponownie się za nią wstawił, poręczając za wysiłki Leii i pokazując własne dowody zdobyte na Daxamie IV. Był to jeden z nielicznych uczciwych polityków, który miał swoje zasady i za nic nie zamierzał dać się skorumpować, choć wcześniej zaprzepaścił na zawsze szanse zaprzyjaźnienia się z Organą. Sprzeniewierzył się tym samym woli przywódców Centrystów, którzy woleliby, żeby w takiej sytuacji nie ujawnił prawdy. Dziesięć dni później miał miejsce pierwszy wiec wyborczy Garra, podczas którego został on zamordowany przez Arliz Hadrassian, która zamierzała się odegrać zarówno na sprawcach fiaska jej planów jak i na Carise Sindian, która po zniszczeniu bazy na Sibensko odwróciła się od niej. Post-imperialna po dokonaniu zabójstwa popełniła samobójstwo, lecz dzięki dowodom zdobytym przez Leię udało się oskarżyć Arliz o zamach serwetkowy i o sponsorowanie kartelu Rinnrivina Di. Wtedy też Ransolm Casterfo został wrobiony we współpracę z Hadrassian, gdyż nagranie z Daxama IV, które publicznie udostępnił zostało tak przerobione, by sprawiał on wrażenie orędownika i sojusznika Amaxinów. Miał zostać osądzony na rodzinnej planecie, a ponieważ pomagał w przywróceniu kary śmierci na Riosie, oznaczało to, iż zostanie stracony. Stała za tym Sindian, gdyż jej plany odnośnie utworzenia fundamentów pod przyszłe rządy Najwyższego Porządku znalazły się niebezpiecznie blisko odkrycia i musiała oddalić to ryzyko, a nieskorumpowany człowiek jakim był Casterfo mógł stanowić dla niej w przyszłości zagrożenie. Po tej tragedii Senat jednomyślnie ogłosił żałobę i uznał, że sytuacja polityczna jest zbyt napięta, by w najbliższej przyszłości planować wybory pierwszego senatora. Chaos panujący w Senacie, bezczynność rządu w sprawie mogących czyhać na galaktykę zagrożeń i w końcu wrobienie niewinnego polityka, który jako jeden z nielicznych wykazywał się uczciwością uświadomiły Organie, że Nowa Republika jest do cna skorumpowana i zepsuta i nie ma dla niej szans na zmiany na lepsze. W związku z tym Leia zdecydowała się założyć Ruch Oporu ― niezależną organizację militarną, która miała w przyszłości bronić galaktyki przed podobnymi zagrożeniami jak Amaxinowie.[1]

Upadek rządu

Ostatecznie pomysł z pierwszym senatorem w ogóle nie wszedł w życie i to kanclerz pozostał głową państwa.[14] W 29 ABY swoje istnienie przed galaktyką oficjalnie ujawnił Najwyższy Porządek. Wtedy to część światów Nowej Republiki dokonała secesji i dołączyła do post-imperialnych.[6] Ruch Oporu zaczął walczyć ze spadkobiercami Imperium chcąc przekonać republikanów, że to zagrożenie dla galaktyki. Część senatorów potajemnie wspierała post-imperialnych, a część buntowników,[2] lecz oficjalnie Nowa Republika pozostawała neutralna wobec tego konfliktu, nie uważając spadkobiercy Imperium za zagrożenie. Jednak Najwyższy Porządek zdając sobie sprawę z potajemnego poparcia rządu dla Ruchu Oporu, zdecydował się w 34 ABY użyć Bazy Starkiller do zniszczenia układu Hosnian wliczając w to planetę Hosnian Prime ― ówczesną stolicę Nowej Republiki. W wyniku ataku został unicestwiony Senat i stacjonująca nad globem flota,[5] a ustrój polityczny galaktyki legł w gruzach i światy zastraszone demonstracją potęgi Najwyższego Porządku zaczęły kapitulować jeden po drugim, choć wiele z nich już wcześniej dało się skusić propagandzie post-imperialnych, która obiecywała bezpieczeństwo. Sama Nowa Republika po ataku na układ Hosnian co prawda wciąż istniała, ale znalazła się w rozsypce.[15] Gdy jednak post-imperialni zaczęli rosnąć w siłę, rząd oficjalnie się rozpadł, a galaktyka pogrążyła w wojnie.[26][6][7]

Siły zbrojne

Jako, że Nowa Republika powstała z Sojuszu Rebeliantów, odziedziczyła po nim wszelkie siły militarne.

Wojska planetarne

Zobacz główny artykuł: Armia Nowej Republiki.

Po zwycięstwie nad Endorem, do sił Nowej Republiki zaczęli masowo ściągać ochotnicy z wielu planet, których sukces nad lesistym księżycem i wynikający z tego paraliż Imperium zachęcił do walki o wolność galaktyki. Głównodowodzącym sił lądowych Nowej Republiki po bitwie o Endor został generał Carlist Rieekan.

Flota

Zobacz główny artykuł: Flota Obronna Nowej Republiki.

We flocie Nowej Republiki znalazły się okręty używane przez Rebelię. Jednak dzięki zwycięstwu nad Endorem i przejściu z partyzantki na wojnę pozycyjną, Nowa Republika mogła rozpocząć ich masową produkcję, co sprawiło, że Imperium już nie miało przewagi liczebnej. Głównodowodzącym floty Nowej Republiki po bitwie o Endor został admirał floty Gial Ackbar.

Siły myśliwskie

Nowa Republika również myśliwce odziedziczyła po Rebelii, jednak w przeciwieństwie do Sojuszu miała możliwość ich masowej produkcji, co zniwelowało przewagę liczebną imperialnych TIE-ów, a biorąc pod uwagę ich przewagę jakościową nad myśliwcami Imperium, Nowa Republika zyskała w tym obszarze technologii zbrojeniowej zdecydowaną wyższość. Myśliwce były zaprojektowane w zależności od zadań do jakich były przeznaczone.

Astrografia

Terytorium Nowej Republiki obejmowało dziesiątki tysięcy układów planetarnych od Światów Jądra aż po Zewnętrzne Rubieże, lecz mimo to nie kontrolowała aż tylu systemów, co Imperium czy nawet poprzednia Republika, gdyż pomimo idealistycznych celów nie zdołała przekonać do siebie wszystkich planet, które przed wojnami klonów chciały opuścić główny galaktyczny rząd. Nową Republikę wyróżniał przede wszystkim system stołecznych planet ― stolica tego rządu była rotacyjna zmieniając się co jakiś czas i nie trzymała się wyłącznie w Światach Jądra. Powodem takiej decyzji była chęć uniknięcia błędów Republiki Galaktycznej, która faworyzowała układy z centrum galaktyki.[14][15]

Poza światem Gwiezdnych wojen

W Legendach, Nowa Republika była państwem utworzonym przez Sojusz dla Przywrócenia Republiki cztery lata po bitwie o Yavin. Po raz pierwszy pojawiła się w trylogii Thrawna Timothy'ego Zahna zaczynającej się w 9 ABY. W kanonie Nowa Republika została wspomniana po raz pierwszy w opisie dodatku Battle of Jakku do gry Battlefront. Rozszerzenie zaprezentowało bitwę o Jakku, której skutkiem są liczne wraki na powierzchni planety pojawiające się w filmie Przebudzenie Mocy.[27]

Przypisy

Źródła


Główne rządy w galaktyce
[Pokaż/Ukryj]