Bitwa o Chadawę
| Bitwa o Chadawę |
| Konflikt | Galaktyczna wojna domowa |
| Data | 5 ABY |
| Miejsce | Chadawa |
| Wynik | Uratowanie planety przed zniszczeniem. |
| Strony | ||
|---|---|---|
| Nowa Republika | Imperium Galaktyczne | Zbuntowani imperialni |
| Dowódcy | ||
|
Pułkownik Madrighast† | |
| Siły | ||
| ||
| Straty | ||
| Kilka myśliwców | Obie korwety | Całkowite |
Bitwa o Chadawę była batalią mającą miejsce w roku 5 ABY podczas galaktycznej wojny domowej między siłami Nowej Republiki i Imperium Galaktycznego. Jej tłem było wznowienie przez imperialne Skrzydło Cienia Operacji Popiół, co starała się powstrzymać republikańska Grupa Bojowa Barma. Jednym z celów drugiej fazy Operacji Popiół stała się planeta Chadawa zajęta przez zbuntowane siły imperialne pod wodzą pułkownika Madrighasta. Flotylla republikańska pod wodzą generał Hery Syndulli zjawiła się tam, gdy 204 Pułk dowodzony przez pułkownika Sorana Keize właśnie zaczynał zagładę Chadawy, co doprowadziło do bitwy. Republikanie przez większość bitwy byli niemal bezradni z powodu promieniowania spowijającego układ, które uniemożliwiało im dopadnięcie Skrzydła Cienia, lecz w końcu Wyl Lark w ramach dywersji wyzwał na pojedynek Keizego, dzięki czemu Eskadra Grad wyeliminowała niszczące planetę za pomocą satelit korwety typu Raider. 204 Pułk zdołał jednak uciec, ponieważ republikanie zostali zaatakowani przez siły Madrighasta. Sama Chadawa w większości została uratowana przed zagładą.
Preludium
11 miesięcy po bitwie o Endor, 204 Pułk Imperialnych Myśliwców na rozkaz wielkiego moffa Randda wznowił Operację Popiół – tym razem ofiarą padały planety zajęte przez zbuntowane imperialne grupy, które odmówiły podporządkowania się głównym siłom Imperium, skupionym wokół Rady Cienia. Ofiarami padły światy Dybron III, Kortatka i Fedovoi End. Do powtórki rzezi sprzed kilku miesięcy nie zamierzała dopuścić porucznik Yrica Quell, która wróciła do Skrzydła Cienia w układzie Cerberon. Jednak zrobiła to tylko po to, by wystawić 204 Pułk Eskadrze Alfabet – brała udział w zniszczeniu Nacronisa, co było kluczowym wstrząsem w jej życiu. Ponieważ dawne koszmary wróciły, Quell zamierzała przyspieszyć starania – w odosobnionym zakamarku ciężkiego frachtowca Yadeez zbudowała sobie prowizoryczny nadajnik, z którego nadała kilka sygnałów do dawnych kompanów z Nowej Republiki. Zostały one odebrane przez ludzi generał Hery Syndulli, którzy stacjonowali na zdobycznym gwiezdnym niszczycielu Deliverance. Twi'lekanka podjęła stosowne działania, by raz na zawsze skończyć ze Skrzydłem Cienia. Wynikła z tego seria sześciu potyczek, podczas których Grupa Bojowa Barma raz za razem próbowała zniszczyć Yadeez i ostatecznie unicestwić 204 Pułk, któremu jednak za każdym razem udało się zbiec – po jednej z potyczek, imperialni podejrzewali, że wśród nich jest szpieg albo urządzenie naprowadzające, więc Yrica po wysłaniu ostatniej wiadomości była zmuszona zniszczyć swoje urządzenie. Po tych potyczkach republikanie nie mogli już liczyć na swojego informatora (nie wiedzieli, że pomimo wydarzeń w układzie Cerberon, Quell nadal im sprzyjała i wróciła do 204 Pułku tylko po to, by wystawić go na zniszczenie). Mimo tego, domyślili się, iż kolejnym celem wznowionej Operacji Popiół będzie Chadawa – zestawili poprzednie cele ze światami, które w tym sektorze nadal były pod władzą Imperium. Ich przypuszczenia okazały się słuszne.
Przebieg
Tuż po wyłonieniu się z nadprzestrzeni, republikanie mieli na pasmach same zakłócenia, więc Syndulla rozkazała przełączyć na czujniki optyczne i zresetować układy łączności, a także ustawić 300% mocy nominalnej, bez szyfrowania. W tym czasie Skrzydło Cienia zbliżało się do Chadawy, a siły Madrighasta wylatywały im na spotkanie – miał on pół tuzina statków na orbicie, z których największy był gwiezdny niszczyciel Unyielding. W ocenie Hery to wystarczyło do spowolnienia 204 Pułku. Rozkazała ona, gdy tylko będzie to możliwe, wysłać do Chadawan wiadomość, że Nowa Republika przybyła z pomocą. Strategicznym punktem planety były złożone z satelit pierścienie – sztucznie wybudowany glob posiadał silniki zasilające ruch obrotowy i ogrzewające oceany. Emitowały one ogromne ilości promieniotwórczych cząstek, które były pochłaniane właśnie przez rzeczone pierścienie i okresowo wyrzucane w próżnię. Nawet w normalnym stanie promieniowanie było na tyle silne, by zakłócać nasłuch i łączność, a podczas wyrzutu z satelit tak wzrastało, że padały wszystkie układy każdej jednostki – pojazdy kosmiczne stawały się bezpieczne dopiero po przekroczeniu pola ochronnego emitowanego przez pierścienie. Na nieszczęście dla republikanów zbliżał się moment kolejnego wyrzutu, a Skrzydło Cienia było na tyle blisko, by się schronić na czas. Oznaczało to, że po przekroczeniu satelit, 204 Pułk będzie się mógł umocnić na orbicie spoczynkowej i rozpocząć zagładę Chadawy, nie martwiąc się jednocześnie siłami Nowej Republiki. Walka między dwoma imperialnymi grupami trwała w najlepsze, gdy republikańskie myśliwce także dotarły na miejsce. Otrzymały od Syndulli rozkaz do ataku, choć Deliverance było od nich oddalony o jakąś minutę lotu. Nagle z pokładu Yadeez wystartowała nowa jednostka – był to transportowiec zbudowany w technologii o wiele bardziej zaawansowanej niż to, czym dysponowały walczące strony. Yrica Quell znalazła go na dużej asteroidzie w układzie Cerberon i to właśnie na jego pokładzie wróciła do Skrzydła Cienia. To ona go pilotowała, oddalając się z pola walki i emitując silne pole zakłócające. Za nią podążyły Chass na Chadic i Kairos, które miały osobistą urazę do Quell – pragnęły zemsty na Yrice za zagładę Nacronisa i kłamstwa, którymi je karmiła podczas pobytu w Eskadrze Alfabet. Niebawem starożytny statek skoczył w nadprzestrzeń, a w ślad za nim zrobiły to B-wing i U-wing, ku wyraźnemu niezadowoleniu Hery. Tuż po tym, jednostki 204 Pułku zaczęły się przebijać przez pierścienie, a siły Madrighasta wycofywać w dolne partie atmosfery. Po chwili zaś satelity wydały puls energetyczny – wyrzucone promieniowanie unieruchomiło republikańskie siły, a Skrzydło Cienia mogło się skupić na obrońcach Chadawy.
Deliverance wycofał się na skraj układu Chadawa, gdzie kłopotliwe promieniowanie niemal zanikało – Syndulla musiała odbyć naradę z innymi republikańskimi dowódcami odnośnie sytuacji w galaktyce. Nad planetą natomiast Yadeez trzymał bezpieczną pozycję – planetarny system obronny był skuteczny tylko w obrębie atmosfery, więc wiszący poza nią ciężki frachtowiec był odporny na ostrzał. Keize zamierzał zejść niżej dopiero po wyeliminowaniu obrony naziemnej. Siły Madrighasta natomiast przegrupowały się w górnych partiach atmosfery po przeciwnej stronie globu. Kiedy Eskadra Piąta zakończyła swój pierwszy przelot, Soran skontaktował się z dowodzącym nią komandorem Teso Brooshem. Dowódca Skrzydła Cienia nakazał mu, by dowodził natarciem myśliwców z mostka Yadeez. ten choć nie chciał jeszcze zostawiać swoich ludzi, to wypełnił polecenie Kiedy promieniowanie zaczęło opadać, Wyl Lark na czele siedmiu najszybszych republikańskich myśliwców udał się na misję – ich zadaniem był jedynie zwiad, mieli jedynie zrobić zdjęcia Chadawy i sprawdzić, w jaki sposób Skrzydło Cienia zamierza zniszczyć życie na planecie. Na starcia z 204 Pułkiem i krzyżowanie jego zamiarów nie starczyło czasu – okno czasowe do kolejnego wyrzutu promieniowania było za małe. Wyprawa zakończyła się sukcesem, lecz piloci Nowej Republiki nie zebrali wystarczających danych. Rozmieszczenie korwet typu Raider przy satelitach sugerowało Syndulli, iż imperialni planują posłużyć się pierścieniami do zgładzenia Chadawy. Zapadła więc decyzja, by nastęnym razem zaatakować Raidery – republikańskie myśliwce miały nękać atakami imperialne korwety i opóźniać misję Skrzydła Cienia do czasu aż opad promieniowania będzie na tyle długi, by możliwe było ostateczne starcie. Gdy już doszło do tych potyczek, 204 Pułk stosował taktykę polegającą na rozpraszaniu wrogów i trzymaniu ich z dala od korwet, aż kolejny wyrzut promieniowania nie zmusi republikanów do odwrotu. Doszło do trzech takich starć, podczas których nikt nie zginął i oddano tylko jeden celny strzał w Raidera. Przerwy pomiędzy kolejnymi starciami, piloci postanowili umilać sobie kontaktując się z wrogami i opowiadając sobie historie ze swojego życia – zainicjował to Lark (a zainspirowało go wspomnienie z gromady Oridol, gdzie piloci obu stron również umilali tak sobie czas podczas impasu).
Skrzydło Cienia niszczyło Chadawę w następujący sposób – sabotowali satelity, by pochłaniały jak najwięcej promieniowania, po czym każdym kolejnym ciskali w planetę, zamieniając kolejny skrawek powierzchni w pogorzelisko. Syndulla przewidywała, że przyspieszenie procesu zajmie 204 Pułkowi kolejną dobę, ale nie chciała czekać aż połowa Chadawy ulegnie zagładzie, więc zarządziła kolejną misję podczas następnego opadu promieniowania. Miała ona przebiegać następująco – Eskadry Flara i Dzikusów miały zetrzeć się z TIE-sami Skrzydła Cienia, natomiast republikańskie bombowce pod wodzą Natha Tensenta okrężną drogą podkraść się pod Raidery i je zaatakować. Według wyliczeń, Y-wingi Eskadry Grad miały dolecieć do wrogich korwet 3 minuty po tym, jak dowodzona przez Larka dywersja spotka się z imperialnymi myśliwcami. Jednakże potyczka z TIE-ami zaczęła się minutę wcześniej, gdyż Skrzydło Cienia oddaliło się od Chadawy, by zetrzeć się z wrogami na otwartej przestrzeni – zmusili tym Flary i Dzikusów do rozproszenia. Republikańska misja zakończyła się fiaskiem, gdyż wyrzut promieniowania zaczął się nim Eskadra Grad doleciała do celu – zmusiło to Herę do zarządzenia odwrotu. Mający dość tego impasu Wyl Lark zdecydował się na bardzo śmiały i niespodziewany krok – postanowił wyzwać na pojedynek 1 na 1 Sorana Keizego. Przegrana strona miała wycofać się z układu i zaniechać szukania zemsty na oponentach. Kiedy znaleźli się naprzeciw siebie, Soran oddał pierwszą salwę ostrzegawczą, którą Wyl bez problemu ominął. Gdy się minęli, Lark chciał zatoczyć pętlę, ale stracił Keizego z oczu, więc wykonał szereg skrętów po spirali, by oponent nie wszedł mu na ogon. W końcu dostrzegł wrogiego TIE-a, który to ruszył w kierunku Chadawy. Imperialny nagle odciął zasilanie silników, by przeciwnik go wyprzedził. Republikanin w porę zareagował i także zamknął przepustnicę, więc Soran skręcił w pierścień z satelitów, a Wyl podążył za nim. Wtedy obaj piloci zaczęli co rusz zmieniać kierunki, zataczać pętle i zamieniać się pozycjami. Gdy minęli jednego z satelitów, którego strumień cząstek wprawił ich myśliwce w turbulencje, Lark dostrzegł idealną okazję do strzału, ale jego salwa chybiła o jakieś 10 metrów. Soran wykorzystując strumień cząstek, odbił w bok. Jego oponent, który ledwo wyrównał A-winga do oddania strzału, nie był w stanie za nim podążyć, więc po 3 sekundach imperialny znalazł się za nim i otworzył ogień, zaczynając pozbawiać republikanina osłon.
Wyzwanie Keizego na pojedynek było jedynie podstępem Larka – chodziło o skupienie uwagi Skrzydła Cienia na sobie, aby w tym czasie prowadzona przez Tensenta Eskadra Grad wznowiła i dokończyła swoją misję, polegającą na zaatakowaniu korwet typu Raider. Nath rozkazał T5 przekazać to reszcie Y-wingów, które dzięki promieniowaniu przekradły się niezauważone do Skrzydła Cienia. Republikańskie myśliwce zerwały szyk, gdy imperialne korwety otworzyły ogień zaporowy. Do czasu minięcia satelit przez Tensenta padły dwa Y-wingi. Dowodzący Eskadrą Grad planował zająć się jedynie pierwszym Raiderem, ponieważ w jego stronę ruszyła eskadra TIE-ów. Po chwili Y-wingi wypuściły torpedy i dwie z nich sięgnęły imperialnej korwety, uszkadzając wystarczająco, by okręt Imperium był już bezużyteczny w bitwie. Ku zdziwieniu Natha, myśliwce TIE nie poleciały na niego, lecz w stronę masywnego okrętu, który ujrzał na skanerze po zresetowaniu. Ustawił się on między Raiderami i Yadeez, więc Eskadra Grad skorzystała z okazji i ruszyła ku drugiej korwecie. Po chwili Tensent odkrył, czym była tajemnicza pomoc – był to Unyielding, gwiezdny niszczyciel Madrighasta. Drugi z Raiderów obrócił się dziobem do Y-wingów i otworzył ogień z turbolaserów, dział i rakiet wstrząsowych, niszcząc jeden myśliwiec. Wtedy Eskadra Grad się podzieliła – dwóch pilotów wzniosło się nad wrogą jednostkę, a trzech wleciało pod nią – wśród tych drugich był też Nath, który niebawem posłał torpedę w podbrzusze korwety, lecz tą niespodziewanie strącił pocisk wstrząsowy. Okazało się, że Unyielding strzela zarówno do Skrzydła Cienia, jak i republikanów, więc wściekły Tensent nakazał podwładnym odwrót. Z całej Eskadry Grad ocalało czterech pilotów. Tymczasem w pojedynku Larka i Keizego, walczący znaleźli się nad księżycem, a po chwili zwrócili się ku zewnętrznemu pierścieniowi Chadawy. Soran był pewien rychłego zwycięstwa, ponieważ przez ostatnie minuty mozolnie pracował nad osłabieniem tarcz Wyla i wiedziała, że lada chwila padną, a promieniowanie nie pozwoli ich ponownie naładować. By zamienić się miejscami, Lark próbował odbić mocno w bok, na co Keize zatoczył pętlę, po czym poprawił tor lotu, wypośrodkował iluminator i wystrzelił, niszcząc lewy statecznik A-winga, który opuścił pierścień satelitów i poleciał ponownie ku księżycowi z kanionami, gdzie spadek sterowności aż tak bardzo by nie doskwierał, ale nim tam doleciał, Soran zdołał zadać ostateczny cios i A-wing się rozbił, a Wyl zdołał się katapultować. Szybko obejrzał miejsce katastrofy wroga, po czym natychmiast wrócił na Yadeez, ponieważ jeszcze podczas pojedynku Broosh mu przekazał, iż Quell wróciła. Poznawszy sytuację, rozkazał natychmiastowy odwrót z Chadawy, choć niszczenie planety nie doszło nawet do połowy.
Wykorzystując gwałtowne spadanie promieniowania, Syndulla wydała rozkaz, by Deliverance dołączył do walki. Yadeez tymczasem oddalał się od Chadawy, a Unyielding podążał za nim na bezpieczną odległość. Według wyliczeń, Skrzydło Cienia miało wykonać skok za 4 minuty, natomiast Yadeez miał się znaleźć w zasięgu strzału Deliverance za dwie. Usłyszawszy, że promień ściągający został naprawiony, Hera nakazała go przygotować. Republikański niszczyciel otworzył ogień, znajdując się półtora odległości optymalnej od ciężkiego frachtowca. Nagle Yadeez zwolnił, by zabrać na pokład statek Quell. Wtedy Syndulla dostrzegła okazję i rozkazała dać silniki na pełną moc oraz wycelować promień ściągający. Nagle Deliverance gwałtowanie szarpnęło – okazało się, że Unyielding go zaatakował. Arvad kazała uruchomić promień ściągający i wypuścić myśliwce licząc, iż w ten sposób schwytają Yadeez i jednocześnie zabezpieczą tyły. Jednak Hera nakazała zwrot w stronę niszczyciela Madrighasta tłumacząc, że ich rufa by nie wytrzymała. Twi'lekanka próbowała się skontaktować z dowódcą chadawańskich imperialnych, ale daremnie. Oba gwiezdne niszczyciele zaczęły się okrążać i pruć do siebie salwami burtowymi. Jednak ten republikański był w pełni sprawny, podczas gdy imperialny poharatany jeszcze przed bitwą, więc okręt Syndulli szybko zyskał przewagę, która kwestię Yadeez postanowiła zostawić Eskadrom Flar i Dzikusów. Usłyszawszy, że centrum bitewne Unyielding zostało poważnie uszkodzone, Hera nakazała ruszyć w ponowny pościg za Skrzydłem Cienia, ale okazało się, iż już uciekło z układu. Po chwili Madrighast ponownie zaatakował, tym razem odpowiadając na wezwanie Syndulli. Okazało się, że imperialny pułkownik wcale nie uważał 204 Pułku za wrogów nawet pomimo zamiaru zgładzenia Chadawy, w przeciwieństwie do republikanów. Madrighast wolał śmierć niż niewolę, więc postanowił doprowadzić do zderzenia Deliverance i Unyielding. Republikański niszczyciel dał całą moc do turbolaserów i zniszczył imperialny, nim ten zdołał do staranować.
Rozstrzygnięcie
Bitwa o Chadawę zakończyła się ocaleniem większości planety przed zagładą. Nowa Republika straty poniosła wyłącznie w myśliwcach – z Eskadry Grad ocalało tylko czterech pilotów, pozostałe eskadry republikańskie również potraciły swoich ludzi. Wyl Lark przeżył walkę z Soranem Keize, ale został ranny i musiał trafić do ambulatorium. Skrzydło Cienia również poniosło straty, a konkretnie wyeliminowane zostały obie korwety typu Raider. Największe straty ponieśli natomiast imperialni z Chadawy – w pierwszej fazie batalii została wyeliminowana ich obrona naziemna, zaś pod koniec zniszczony został gwiezdny niszczyciel Unyielding, gdy Madrighast zwrócił się przeciw republikanom. Yrica Quell opuściła układ, ponieważ pułkownik Keize zlecił jej szczególną misję – miała udać się wraz z Nordem Kandende, Frą Raidą, Jeelą Brebtin, Agiasem Riktonem i Alchorem Mirro na planetę Netalych, która była zdominowana i rządzona przez droidy. Jednym z nich był Chirurg, którego Keize poznał, gdy był tułaczem o pseudonimie Devon. Ów robot świetnie znał się na maszyneriach, więc zadaniem Quell było zabranie do niego szczątków Posłańca, by poznać sekrety pamięci droida podającego cele Operacji Popiół – Soran z tymi właśnie tajemnicami wiązał nadzieje na ocalenie Skrzydła Cienia. Misja rzeczonego oddziału zakończyła się powodzeniem i wrócili oni z pożądanymi rewelacjami na Yadeez, ale bez Yrici, która na Netalychu została schwytana przez Chass na Chadic i Kairos.
Źródła
- Eskadra Alfabet: Cena zwycięstwa (Pierwsze pojawienie)