Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Conder Kyl

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.  
Ten artykuł wymaga poszerzenia o: Koniec i początek: Kres Imperium i Ostatni strzał.

Conder Kyl
Miejsce pochodzenia: Chandrila[1]
Rasa: Człowiek[1]
Kolor włosów: Ciemny blond[2]
Kolor skóry:
Przynależność: Nowa Republika[1]
Profesja: Haker[1]




Conder Kyl był hakerem Nowej Republiki i partnerem Sinjira Ratha Velusa.

Biografia

Polowanie na Gorgona

Conder Kyl pracował jako haker dla Nowej Republiki. Był jednym z lepszych w swoim fachu i według wielu umiał złamać prawie każdy system. Kiedy zespół Norry Wexley polował na moffa Gorgona, zmuszeni byli do włamania się w system cybermózgu droida przesłuchującego, którego Temmin nie był w stanie złamać. Conder został wyznaczony do pomocy im, co też zrobił. W trakcie misji poznał Sinjira Ratha Velusa, z którym później wszedł w związek.[1]

Spotkanie w barze

Chandrila, miejsce pochodzenia Condera.

Pewnego razu udał się do baru niedaleko Junari Point, gdzie miał się z nim spotkać. Kiedy wszedł do środka, zauważył Velusa siedzącego przy ladzie. Podszedł do niego i powąchał zawartość jego kubka. Zdziwił się, kiedy wyczuł z jego środka kaf, zamiast przykładowo kowakiańskiego rumu lub rozpuszczalnika do powłoki z kadłubów. Sinjir wyjaśni, że chciał zachować przytomność, aby móc z nim porozmawiać. Następnie przypomniał, że w Akademii Imperialnej miał przezwisko "rozpuszczalnik". Conder pochylił się aby pocałować go w polik, lecz Velus odsunął się. Kyl zapytał, czy ten chciał go już zostawić, lecz Rath zaprzeczył i odparł, że nie lubił zwyczajnie takiej ostentacyjności, o czym mówił mu już wcześniej. Conder usiadł obok niego i przypomniał, że byli na Chandrili, która była bardzo tolerancyjnym miejscem. Sinjir odparł jednak, że nie chodziło mu zupełnie o to, lecz w czasie swojej służby w Imperium przekonał się już wielokrotnie, iż angażowanie się w związek oznaczało słabość, którą można było wykorzystać przeciwko danej osobie. Wówczas do baru weszli dwaj piloci Nowej Republiki, którzy zamówili balmgruyty. Jeden z nich powiedział do Sinjira, że nie lubili tu takich jak on. Velus podziękował mu za potwierdzenie jego tezy i zwrócił się do Condera, pokazując, że ich orientacja najwyraźniej przeszkadza co niektórym klientom. Druga pilot odparła, iż chodziło o jego powiązanie z Imperium, a nie orientację. Kyl odpowiedział, że ten był teraz po ich stronie. Velus przyznał, że imperialni przez długi czas zaniedbywali każdy układ i stację kosmiczną, lecz teraz powoli upadali i przychodząc pod drzwi Nowej Republiki prosili o przebaczenie, a oni powinni pokazać, że w przeciwieństwie do Imperium potrafili przyjąć przeprosiny i wybaczyć. Nagle jeden z pilotów uderzył Sinjira ręką w twarz, na co ten przymierzał się do kontrataku. Kyl zatrzymał jednak jego dłoń sięgającą po kubek i polecił mu, aby zwyczajnie stąd wyszli. Velus zgodził się na jego prośbę i życząc pilotom miłej nocy razem opuścili bar. Poszli do domu Condera i razem spędzili noc, podczas której Sinjir upił się tsiraki. Mimo dobrze spędzonego czasu następnego poranka Kyl obudził się w domu sam.[1]

Współpraca z Leią Organą

Po jakimś czasie do Condera odezwała się generał Leia Organa, która chciała go wynająć. Poprosiła o zbudowanie niewielkiej sondy i wysłanie jej na Kashyyyk, gdzie miała podpiąć się pod imperialną częstotliwość i dać jej dzięki temu jakiekolwiek pojęcie o tym, co się tam dzieje. Conder zabrał się do roboty i wkrótce po tym jak droid zdołał coś nagrać, pojawił się w środku nocy w apartamencie Leii. Kiedy doszło do spotkania, mężczyzna aktywował holoprojektor i przedstawił jej nagrane sceny. Na wideo widać było trzy gwiezdne niszczyciele, które przeprowadzały bombardowanie orbitalne. Po chwili Kyl pokazał jej również przechwycone nagranie audio, na którym wielki moff Kashyyyka, Lozen Tolruck, wydawał dowódcy niszczyciela rozkaz przeprowadzenia owej akcji, informując, że jego fortecę przejęli terroryści, którzy uwolnili wszystkich niewolników. Po odsłuchaniu rozmowy Leia podziękowała Conderowi za wykonaną pracę i zagwarantowała, że przeleje na jego konto stosowne wynagrodzenie. Ten jednak odmówił i zaproponował, aby potraktowała jego pomoc jako prezent, a zapłaci mu przy kolejnej okazji. Wiedząc, że na Kashyyku znajdował się mąż Leii, Han Solo, zapytał co ta zamierza zrobić z tym faktem, na co generał Organa odpowiedziała, że planuje go uratować.[1]

Dzień Wyzwolenia

W podziękowaniu za pomoc Leia Organa poleciła Condera, co sprawiło, że ten znalazł wiele zleceń. Przez jakiś czas pracował przy projektach biura bezpieczeństwa Nowej Republiki, podejmując się każdego zadania, jakie mu się trafiło. Kiedy podczas obchodów Dnia Wyzwolenia doszło do zamachu na republikańskich oficjeli, za co odpowiedzialni byli więźniowie wyzwoleni z Aresztu Ashmeada na Kashyyyku. Conder zajął się sprawą i zbadał bioczipy, za pomocą których Imperium mimowolnie zmusiło ich do ataku na władzę. Dzięki pomocy Kyla rozpracowano działanie tych urządzeń.[1] Nie udało mu się jednak nic z nich wydobyć, więc zdecydowano o spaleniu imperialnej technologi.[2] Wkrótce do Condera wrócił Sinjir, który po tym jak brał udział w kampanii na Kashyyku zdecydował o powrocie do swojego partnera. Na jego widok Conder spytał go, czy wszystko w porządku. Mężczyzna odparł, iż jest lepiej niż gorzej, po czym się pocałowali. Sinjir stwierdził jednak, że nie jest dla niego dobrą partią, bo ten zasłużył na kogoś lepszego.[1]

Podsłuch u Leii Organy

Leia Organa, jedna ze zleceniodawczyń Condera.

Po długiej przerwie Sinjir przybył do Condera w dość poważnym humorze. Spytał, czy może wejść do środka i porozmawiać, na co Kyl zgodził się i zaprosił go do środka swojego mieszkania. Tam Velus powiedział, że będzie potrzebował jego pomocy w pewnej sprawie związanej z Leią. Kyl zasugerował, że księżniczka mogła do niego zwyczajnie zadzwonić, lecz Sinjir wyjaśnił, iż cała sytuacja jest dość śliska. Conder zaproponował Velusowi aby usiadł i spytał, czy czegoś się napije, lecz ten odmówił. Kyl zdziwił się z powodu jego odpowiedzi i faktycznie przyznał, że ten się zmienił, po czym spytał o szczegóły sprawy, z którą przychodzi. Sinjir wyjaśnił, że w gabinecie Leii najpewniej została ukryta pluskwa, na co Conder domyślił się, iż może to mieć coś wspólnego z odkrytą niedawno obecnością Imperium na Jakku, pytając przy tym, czy ten ma coś wspólnego z całym tym zamieszaniem. Rath powiedział, że na powierzchni planety wylądowały dwie członkinie jego zespołu: Norra Wexley i Jas Emari. Conder zapewnił, iż pomoże jego przyjaciołom tak jak będzie to możliwe, lecz pod warunkiem, że ten powie mu, co było powodem dla którego go zostawił. Sinjir udzielił zdawkowej odpowiedzi, iż po prostu chciał zakończyć ich związek, na co rozczarowany Kyl przeszedł do rzeczy zapewnił, że pomoże mu, po czym spytał czy sprawa z którą przychodzi jest tak pilna jak mu się wydaje, co Velus potwierdził.[2]

Wkrótce Conder przybył do pomieszczenia, gdzie miała znaleźć się rzekoma pluskwa i poprosił wszystkich, aby zostawili go w nim samego. Następnie aktywował droida, który podjął się skanowania pomieszczenia. Po dłużej chwili wyszedł z pomieszczenia i ogłosił, że nie znalazł żadnych śladów podsłuchów w pomieszczenia. Sinjir odparł, iż zawiódł się na nim i najwidoczniej Wartol musi mieć na swoich usługach ludzi, których umiejętności go przewyższyły. Nagle droid Kyla wydał z siebie dźwięk sygnalizujący wykrycie czegoś w pobliżu i ponownie aktywował się celem wykonania skanu otoczenia. Skupił się na droidzie Leii, T-2LC, który po chwili analizy okazał się być źródłem podsłuchu.[2]

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!