Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Gloyd

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
GLoyd
Data śmierci 4975 BBY
Rasa Houk
Kolor włosów Brak
Kolor oczu Żółte
Przynależność




Gloyd był Houkiem płci męskiej, żyjącym w czasach wielkiej wojny nadprzestrzennej. Początkowo dowodził grupą awanturników, lecz zostali oni złapani przez Imperium Sithów, gdy udali się do Kotła Stygiańskiego. Ze względu na swoje umiejętności i doświadczenie Gloyd przeżył i został wcielony do floty Nagi Sadowa, a ostatecznie został oficerem artylerzystą na okręcie Yaru Korsina. W roku 5000 BY brał udział w misji wydobywczej na księżycu Phaegona III, w wyniku której Omen rozbił się na Kesh. Houk przerwał katastrofę i stał się jednym z pierwszych członków Zaginionego Plemienia Sithów. Przez następne lata szukał drogi ucieczki z planety i pozostawał wiernym poplecznikiem Wielkiego Lorda Yaru Korsina, aż do roku 4975 BBY, kiedy zginął w walce ze spiskowcami Seelah i Jariada Korsinów.

Biografia

Wczesne życie

Yaru Korsin, dowódca Gloyda

Gloyd urodził się kilkadziesiąt lat przed wybuchem wojny między Republiką a Imperium Sithów. Początkowo dowodził grupą rozbójników oraz zdobył duże doświadczenie jako artylerzysta oraz piechur, wielokrotnie walczył również z Jedi. Ostatecznie jednak on i jego ludzie uznali, że wewnątrz Kotła Stygiańskiego musiało znajdować się coś wyjątkowego. Na miejscu odkryli Imperium Sithów Nagi Sadowa i zostali złapani. Większość kompanów Gloyda zginęła, lecz ona sam, ze względu na umiejętności i doświadczenie, został wcielony do floty Sithów.[1]W końcu trafił na pierwszy dowodzony przez Yaru Korsina okręt i został jego oficerem artylerzystą. W roku 5015 BBY, gdy Yaru przejął dowodzenie nad pancernikiem o nazwie Omen, Gloyd pozostał w jego załodze, a w ciągu kolejnych lat starł się z Jedi, w wyniku czego nieomal stracił głowę. Po tym wydarzeniu pozostała mu szrama powodująca wrażenie ciągłego ironicznego półuśmieszku, a sam Houk wyrobił sobie po tym wydarzeniu jadowity dowcip, którym dorównywał jego dowódcy. [2]

Katastrofa Omenu

W roku 5000 BBY Gloyd, wraz z resztą załogi Korsina, był obecny na flotylli, która zebrała się na rozkaz Sadowa wokół Primus Goluud. Stamtąd Omen oraz Harbinger, krążownik pod dowództwem upadłego Jedi, Saesa Rrogona, wyruszyły nad Phaegon III, gdzie na księżycu planety grupa górników pod przywództwem Devore'a Korsina miała zająć się wydobyciem kryształów lignan. Po zakończonych pracach, Sithowie planowali udać się na Kirrek, lecz zostali zaatakowani przez samotny myśliwiec kosmiczny Jedi. W wyniku zderzenia się okrętów Omen zboczył z kursu podczas aktywowania hipernapędu i ostatecznie został wyrwany z nadprzestrzeni przez studnię grawitacyjną nieznanej planety, po czym zaczął padać w jej atmosferę. Chwilę po eksplozji pokładu technicznego, w wyniku której zginęła Lohjoy, Gloyd zawołał, aby dać mu coś do czego mógłby strzelać, był jednak świadomy, że znaleźli się w beznadziejnej sytuacji, a gdy chmury pojawiły się przed iluminatorem okrętu wszystkich obecnych na mostku przeraził fakt, że mogli upadać w głąb gazowego olbrzyma. Kiedy osłona pokładu pękła i atmosfera planety wdarła się do środka, jasne stało się, że nadaje się ona do oddychania, lecz Gloyd zauważył, że to jedynie krótkotrwała ulga. Po chwili na mostek przyszła Seelah Korsin, która poinformowała resztę, że widziała ląd pod kadłubem, na co kapitan zapytał się Gloyda, czy klapy wyrzutni torped zadziałają, na co Houk potwierdził, jednak dodał, że bez zasilania konieczne było uruchomienie kołków odpalających.
Omen, ostatni przydział Gloyda
Jako niewrażliwy na Moc, Gloyd nie mógł wspomóc reszty, lecz obserwował krajobraz przed nimi. Gdy zauważyli ostre skały wystające z wody, Korsin wydał polecenie zajęcia stanowisk, sam zaś rzucił się ratować Seelah. Gdy tylko pancernik uderzył o ziemię, nie czekając, aż ten się zatrzyma, Gloyd oraz nawigator Boyle Marcom rzucili się w stronę kapitana, który, nie mając osłony, został rzucony w przód w chwili zderzenia. Ostatecznie jednak pancernik utrzymał się na klifie, zaś Gloyd był jednym z trzystu pięćdziesięciu pięciu ocalałych. Po opuszczeniu okrętu, Houk, wraz z resztą rozbitków, udali się w dół zbocza, gdzie w końcu natrafili na polanę, na której rozłożyli obóz. Niedługo potem jego uwagę przykuło zamieszanie, kiedy Devore Korsin zaatakował Marcoma, jednak dotarł na miejsce, gdy było już po wszystkim. Podszedł więc do stojącego po środku zgromadzenia Yaru i, obserwując otaczających ich Sithów, poinformował go o trzech możliwych wyjściach. Według Houka mogli albo wydostać ludzi z gór czymkolwiek co lata, lub znaleźć schronienie. Korsin spytał się jednak, co z trzecią opcją, na co Gloyd przyznał, że ta nie istnieje. Porozmawiali jeszcze trochę, a Houk spróbował zjeść znaleziony przez siebie łuskowaty korzeń, lecz bez pomyślności. Gdy Yaru ruszył w stronę wraku, były oficer artylerzysta zebrał się wraz z niedobitkami ze swojego oddziału przy drugim, mniejszym ognisku i pozostali tam, póki kapitan Omenu nie wrócił. Korsin, którzy przyniósł zapasy oraz skłamał o włączeniu boi nadprzestrzennej przywołał ich do siebie, a następnie wraz z Gloydem pogrążyli się w rozmowie.[2]

Następnego dnia Gloyd był świadkiem jak za pomocą Mocy do ich obozu ściągnięta zostaje przedstawiciele miejscowej ludności, Adari Vaal. Po trzech dniach Houk obecny był, gdy Yaru wysłał kobietę po pomoc, lecz nie był przekonany o słuszności decyzji swojego dowódcy. Korsin miał jednak rację i po tygodniu od katastrofy, Gloyd stanął wraz pozostałymi ocalałymi po środku Odwiecznego Kręgu w Tahv, gdzie zostali powitani jako bogowie. Następnie mężczyzna zajął jeden z domów Neshtovari, kasty rządzącej na planecie, a przez następnie kilka dni często spotykał się z Yaru, Adari, która pełniła rolę ambasadorki swojego ludu, oraz innymi najważniejszymi ocalałymi. Podczas jednego z takich spotkań wyjaśnił Vaal, że ich miecze będą lepiej działać, gdy już odzyskają kryształy lignan z wraku, a następnie zaczął wraz z Korsinem dyskutowań na temat ich nowego projektu, czyli poszukiwania złóż metali koniecznych do naprawy statku.[3]

Życie na Kesh

W ciągu kolejnych lat okazało się, że na Kesh nie ma żadnych złóż metali, zaś Korsin nakazał budowę rezydencji wokół wraku Omenu, gdzie ostatecznie Sithowie przenieśli się z Tahv[1]. Gloyd, który zachował od czasów katastrofy detonator protonowy, zawsze nosił go przy sobie i chwalił się, że jeśli ktoś postanowi go pokonać, to nie wyjdzie z tego żywy, aby móc się tym chwalić. Jakiś czas po narodzinach córki Yaru, zgodnie z jego prośbą, Gloyd pomógł upozorować śmierć kilku członków załogi, którzy następie zajęli się szkoleniem dziewczyny w arkanach Sithów.[4]Houk jednak nie porzucił nadziei i wymyślał coraz to nowe metody komunikacji ze światem zewnętrznym. W roku 4985 BBY zaproponował wykorzystanie pozostałych działających laserów górniczych do wysyłania sygnałów w przestrzeń kosmiczną, lecz został wyśmiany przez zastępcę nawigatora z pancernika, Ermona Parraha, który zauważył, że wysyłany sygnał szybko stanie się nieodróżnialny od białego szumu. Chociaż Yaru odmówił, a przybyła na miejsce Seelah wyśmiała Houka, ten nie zraził się i roześmiał na przytyk o przygotowywanym jedzeniu, które może pokonać. Następnego dnia do rezydencji dotarła informacja, że nad Jeziorami Ragnosa, dokąd udał się Ravilan Wroth ze swoimi ludźmi. Gloyd natychmiast udał się na miejsce wraz z Yaru, Seelah oraz grupą Sithów, gdzie odkryli, ze cała populacja Tetsubalu zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. Na rozkaz Korsina, Houk natychmiast wsiadł na swojego uvaka i udał się do Tahv, gdzie przebywała Nida, którą miał sprowadzić w góry. Dzięki machinacjom Seelah, która nakazała wymordowanie pozostałych miast odwiedzonych przez Pięćdziesięciu Siedmiu, Worth i jego ludzie zostali skazani na śmierć, w wyniku czego Houk został ostatnim nieczłowiekiem, który pozostał w Plemieniu.[1] Sithowie postanowili zrzucić winę za wymarłe miasta na brak wiary ich mieszkańców w ich boskość, a następnie, zgodnie z pomysłem Gloyda, znany keshirski dysydent zaczął prawić kazania po środku Odwiecznego Kręgu, gdy nagle zmarł.[4]

Po dziesięciu latach od zdrady Ravilana, w roku 4975 BBY, Sithowie postanowili powrócić do Tahv, zaś Gloyd pełnił oficjalnie rolę ochroniarza Wielkiego Lorda. W dniu uroczystego powrotu do stolicy, Houk znajdował się z mieczem świetlnym w dłoni na podwyższeniu, tuż za Yaru, i ogłaszał kolejnych oficjeli, w tym Adari Vaal oraz Jariada Korsina. Następnego dnia udał się wraz ze swoim dowódcą oraz grupą strażników do górskiej świątyni, gdzie Korsin oraz Seelah mieli dopilnować ostatniego etapu przenoszenia szpitala. Na miejscu okazało się jednak, że to pułapka zastawiona przez wdowę po Devorze oraz jego syna. Gloyd oraz Korsin stanęli po środku kręgu ich strażników, podczas gdy Miecze Sithów Jariada otoczyli ich. Sam bratanek Wielkiego Lorda zbliżył się powolnym krokiem i podjął rozmowę z ojczymem, lecz ten wyśmiał go, zaś Houk, jak tylko zrozumiał żart, ryknął śmiechem. Ich przeciwnicy już mieli ich zaatakować, gdy wszystkie uvaki ze świątyni zostały poderwane do lotu przez Keshirich. Wielki Lord skorzystał z zamieszania i rzucił się do ucieczki, zaś Houk ruszył za nim gratulując mu sztuczki ze zwierzętami. Z czasem się jednak rozdzielili, a były artylerzysta został zagoniony przez dworzan Seelah do innej części kompleksu. Nie poddawał się jednak i część z nich pokonał, a po przybyciu z odsieczą Nidy Korsin i jej Strażników Zrodzonych z Nieba przeniósł potyczkę do jednej z komnat Seelah, która sama włączyła się do walki. Ostatecznie został przyparty do muru i, wiedząc, że to jego koniec, aktywował detonator, którego wybuch zabił go oraz zawalił część świątyni.[4]

Dziedzictwo

Fakt, że wierny Korsinowi do końca Gloyd był ostatnim nieczłowiekiem w Plemieniu, spowodował, że został ona zapamiętany przez wiele lat. Około roku 3000 BBY istniało powiedzenie "Na krew Gloyda", z którego korzystał między innymi Varner Hilts. Nie wszyscy jednak żywili do byłego artylerzysty ciepłe uczucia. Neera, przywódczyni frakcji Siła Pięćdziesięciu Siedmiu, która istniała w czasie Ery Zepsucia, uważała, że Houkowi pozwolono żyć jak zwierzęciu.[5]

Przypisy

Źródła