Exim Panshard
Exim Panshard to lord Sithów, który posiadał tytuł wicekróla na swojej planecie. Panshard nosił maskę która była nasączona ciemną stroną Mocy i umożliwiła mu zachowanie w niej swojego ducha. Po jego śmierci maskę przejął Yupe Tashu, który później podarował ją Mrocznej Akolitce Kizie, dzięki temu ten zawładnął jej ciałem i dalej mógł żyć, włącznie z używaniem Mocy. W roku 21 ABY został ostatecznie zabity przez Luke'a Skywalkera i Komat na księżycu planety Taw Provode, gdzie jego maska została doszczętnie zniszczona.
Biografia
Rządy jako wicekról
Exim Panshard urodził się w czasach starożytnych jako osoba z potencjałem do korzystania z Mocy, w której został wyszkolony. Wybrał ścieżkę ciemnej strony i dlatego trzymał stronę Sithów, wśród których doczekał się tytułu lorda. Udało mu się wejść w posiadanie charakterystycznego miecza świetlnego o zakrzywionym ostrzu, w kształcie szabli, który kiedyś zbudowała Darth Noctyss i przeszedł do historii jako kolejny właściciel tej legendarnej broni. Podczas swojego życia udało mu się przejąć rządy na pewnej planecie, gdzie zasiadał na tronie z tytułem wicekróla. Był on niezwykle okrutnym tyranem i czerpał radość z zabijania podwładnych, a wystarczył mu do tego najmniejszy objaw niezadowolenia. Podczas jednego z bankietów kuglarze próbowali go zabawiać tańcami, żonglowaniem czy rzucaniem nożami, ale on nie był zadowolony i w końcu zszedł z tronu do bijących mu pokłony poddanych, którzy błagali o życie, na co Exim złowrogo się uśmiechnął i odpalił miecz świetlny, odcinając głowę jednego z kuglarzy, po czym zaczął się z tego śmiać. Którejś nocy na jego planetę spadł meteoryt obfity w brąz. Postanowił wykuć z tego minerału artefakt. Zlecił to zadanie kowalowi i osobiście przyglądał się jego pracy. Kiedy podwładny rozgrzał przedmiot do białości i poprosił o więcej czasu, Panshard włączył miecz świetlny i zatopił ostrze w piecu plazmowym, dzięki czemu artefakt stał się miękki i plastyczny, czyli zdolny do obróbki. Wtedy kowal go zapytał, jaki dokładnie artefakt ma wykuć, a Sith chwycił rozżarzony materiał dłonią w rękawicy, która od gorąca zapłonęła, a skóra i mięśnie jego dłoni się oparzyły. Wicekról zażyczył sobie maski, lecz kształt nadał jej osobiście – chwycił Mocą zarówno artefakt, jak i kowala. Unosząc podwładnego, wrzucił mu rozgrzaną maskę na twarz, zadając poddanemu bolesną śmierć. Czyn ten naznaczył maskę energią ciemnej strony, którą odtąd nosił cały czas. Miał ją na sobie także podczas kolejnej uczty. Uczestnicy jedli i pili w ciszy, obawiając się nawet spojrzeć na swojego władcę, lecz w końcu Exim zażądał, by spojrzeli na jego nowe oblicze, po czym mieczem świetlnym wybił wszystkich obecnych w sali dworzan, a ich cierpienie utrwaliło się echem w masce. Odtąd Panshard uczynił mordowanie podwładnych sensem swoich rządów, gdyż każdy taki czyn wzmacniał mrok tkwiący w noszonym przez niego artefakcie – lord Sithów zrozumiał, że te praktyki z czasem pozwolą mu oszukać śmierć poprzez utrwalenie swojej świadomości w masce. Wybudował więc w swoim zamku maszyny przeznaczone wyłącznie do zabijania na masową skalę, a jego żołnierze cały czas przyprowadzali mu kolejnych mieszkańców planety, by Exim mógł z radością dokonywać kolejnych morderstw. Wicekról w końcu osiągnął swój cel i jego świadomość oraz potęga utrwaliły się w masce, dzięki czemu Panshard wciąż istniał, gdy jego ciało dokonało żywota. Wystarczyło, by jakaś osoba założyła stworzony przez niego artefakt, a duch lorda Sithów z czasem się budził i przejmował kontrolę nad noszącym maskę i Exim w ten sposób odzyskiwał możliwość wpływania na rzeczywistość, między innymi poprzez używanie Mocy.
Pośmiertna egzystencja
Nowe naczynie
Słuch o masce ze świadomością Exima zaginął na kolejne wieki. Artefakt wziął ponownie udział w galaktycznych wydarzeniach dopiero pod koniec galaktycznej wojny domowej. Wtedy to działała czcząca ciemną stronę sekta o nazwie Mroczni Akolici, która po śmierci imperatora Sheeva Palpatine'a chciała ponownie pogrążyć galaktykę w mroku, a zamierzała to uczynić poprzez zebrane przez jej członków sithańskie artefakty. Wśród nich znalazła się również maska Pansharda, która była najcenniejszym nabytkiem Mrocznych Akolitów – przewodzący sektą Yupe Tashu klucza do realizacji swoich planów upatrywał właśnie w potędze Exima. Samemu jednak nie zamierzał zakładać maski, ponieważ wiedział, że wtedy zostanie opętany przez dawnego Sitha, więc Yupe postanowił dać artefakt komuś innemu licząc, że wtedy zdoła pokierować Panshardem zgodnie z własnymi zamiarami. Wybór padł na Pantorankę imieniem Kiza, protegowaną Tashu. Noszenie przez nią maski wkrótce obudziło świadomość Exima, który zaczął przejmować kontrolę nad nową nosicielką, w zamian oferując jej swoją potęgę, dzięki czemu Kiza zawsze mu ulegała i była mu lojalna. Wraz z postępującym opętaniem, Pantoranka przestawała poznawać swoich towarzyszy z sekty. Zaniepokoiło to inną Mroczną Akolitkę o imieniu Komat, która chcąc ocalić kompankę przed zatraceniem się, próbowała odebrać jej maskę. Między kobietami doszło do walki, w którą wmieszał się również Tashu. W jej wyniku Yupe został (błędnie) uznany za martwego, zaś Kiza uciekła i odtąd działała zgodnie z wolą Pansharda.
Z biegiem lat wpływ Exima na Kizę coraz bardziej rósł, aż do 21 ABY całkowicie przejął nad nią kontrolę i Pantoranka stała się jedynie jego nosicielką, poprzez którą Panshard mógł realizować, swój cel, jakim było dostanie się na Exegol – antyczny świat Sithów, który według legend był źródłem wielkiej potęgi, a nawet wiecznego życia. Exim liczył, że tkwiąca w planecie potęga w pełni przywróci go do życia razem ze wszystkimi Sithami, którzy żyli między jego czasami i współczesnymi. Nie miał jednak dostępu do tellurium, ale znał inny sposób na dostanie się na Exegol – rozsiane po galaktyce odłamki wielkiego kryształu kyber, które rezonowały ze swoim źródłem i między sobą. Właśnie to połączenie dawało Panshardowi szansę na przebycie Czerwonej Przestrzeni i dostanie się na sithański świat. Warunkiem było jedynie posiadanie wystarczająco dużej masy kryształów, aby rezonans był dostatecznie silny. Przez te wszystkie lata Kiza odbyła liczne wyprawy, podczas których gromadziła liczne przedmioty związane z Sithami – antyczne księgi, miecze świetlne (z których najcenniejszy był ten zbudowany przez Darth Noctyss, co znaczyło, iż Exim odzyskał swoją dawną rękojeść), a nawet komorę medytacyjną, w której Pantoranka urządziła sobie sypialnię. Kiza jedynie chwilami odzyskiwała własną wolę i w takich chwilach nachodziła ją ochota na zniszczenie maski, ale nigdy nie potrafiła się przemóc, gdyż tkwiąca w artefakcie potęga była dla niej zbyt kusząca – przedmiot umożliwiał jej między innymi korzystanie z Mocy, o czym niewrażliwa z urodzenia Pantoranka mogła jedynie pomarzyć, więc ostatecznie Panshard zawsze odzyskiwał nad nią kontrolę. Kiza zamieszkała w mauzoleum znajdującym wewnątrz wraku modułu dowodzenia krążownika typu Lucrehulk pośród złomowiska statków kosmicznych, które znajdowała się na asteroidzie dryfującej u wejścia do Czerwonej Przestrzeni. Tam budowała armię droidów bojowych, w których umieszczała skrwawione kybery z odzyskanych podczas licznych wypraw mieczy świetlnych, dzięki czemu te ją czciły i były całkowicie lojalne wobec Kizy i Exima. Dla zrealizowania celu Pansharda, Pantoranka nawiązała sojusz z Wiecznymi Sithami, którzy byli kultystami ciemnej strony pochodzącymi właśnie z Exegola. Dzięki temu przymierzu Kiza zdołała między innymi zdobyć spory fragment kybera z planety Sithów.
Poszukiwania odłamków kybera z Exegolu
Pewnego dnia, kolejnym zadaniem dla Wiecznych Sithów było udanie się do łowcy nagród imieniem Ochi, któremu już wcześniej zdarzało się przyjmować zlecenia od Sithów podczas wojen klonów i galaktycznej wojny domowej. Tym razem miał on odnaleźć małżeństwo Dathana oraz Miramir i porwać Rey, ich córkę (była ona kluczem do odrodzenia Dartha Sidiousa, ale tego Kiza i Panshard nie byli świadomi, jak również faktu, że Palpatine wciąż żyje). Pantoranka w towarzystwie kilku kultystów udała się na księżyc-złomowisko, gdzie mieszkał Ochi, który również chciał się dostać na Exegol. Kusząc go możliwością realizacji tego zamiaru, powiedziała mu, czego Wieczni Sithowie chcą w zamian oraz wręczyła łowcy specjalne sithańskie ostrze, które miało być kluczem do wszystkiego. Po realizacji tego zadania wróciła do swojego mauzoleum. Po jakimś czasie, gdy obudziła się w swojej komorze medytacyjnej i rozejrzała się po swoim domu, z maski przemówił Exim ze słowami, że przed nimi jeszcze wiele pracy, a następnie za pomocą Mocy uruchomił wszystkie systemy w sali. Kizie wtedy znowu wrócił rozum i ponownie naszła ją ochota na zniszczenie artefaktu. Odpaliła swój miecz świetlny i już się przymierzała do zadania ostatecznego ciosu, lecz Panshard sparaliżował ją spowolnieniem i telekinetycznie cisnął rękojeścią o ścianę, powodując zniszczenie broni. Jednocześnie nakazał Kizie się wsłuchać, która ponownie mu się oddawszy, usłyszała jak rezonujące z maski krzyki cierpienia jej ofiar ustępują miejsca innej muzyce. Exim oznajmił nosicielce, że to dysharmonia Mocy i nadszedł ich czas, a usłyszana muzyka ma ją poprowadzić ku celowi. Na koniec nakazał jej wziąć na akcję miecz świetlny należący kiedyś do Darth Noctyss, czyli swoje dawne ostrze. Kiza tak też zrobiła i z założoną maską poszła do swojego TIE Defendera, którym odleciała na kolejną wyprawę wiedząc, iż poprowadzi ją dysonans w Mocy.
Kiza poleciała do kolonii górniczej Nocna Strona, gdzie przebywali Dathan, Miramir i Rey. Dowodzący stacją Zargo Anaximander postanowił ich wydać i wkrótce zjawił się tam gang robotów-piratów Nawała Droidów z Bestoona należący do Ochiego. Dotarła tam akurat, gdy trwało starcie między droidami-bandytami i lokalną służbą porządkową. Jednak przybycie Kizy nie miało z nimi nic wspólnego, gdyż jej celem był Luke Skywalker, który wraz z Lando Calrissianem ruszył tropem Ochiego, by powstrzymać łowcę przed porwaniem Rey. Mistrz Jedi na Yoturbie wszedł w posiadanie kilku kolejnych odłamków wielkiego kybera z Exegola i Pantoranka chciała mu je odebrać. Postawiła TIE Defendera na szczycie piramidalnej grupy platform. Skywalker, który wyczuł obecność Pansharda, sam tam przyszedł – Pantoranka ujawniła mu się, gdy akurat zaglądał do jej myśliwca. Luke od razu wyczuł, że to Exim jest źródłem mroku, a Kiza to tylko jego nosicielka. Kiedy Jedi zapytał kim ona jest, ta w odpowiedzi odpaliła swój nowy miecz świetlny, a on na to włączył własny. Skywalker raz jeszcze ją spytał kim ona jest i skąd ma rękojeść Noctyss. Pantoranka odparła, że ten miecz należy do niej i jest ona wielością: łowczynią, służebnicą, mistrzynią i kolekcjonerką w jednym, a przybyła tu po to, by odebrać kryształy z Yoturby, które uważała za należące do niej i Pansharda. Kilka razy zażądała ich zwrotu. Luke zapytał skąd się wzięły znalezione przez niego odłamki kybera i kto leciał statkiem, który rozbił się na Yoturbie (to w nim znalazł te kryształy). Nagle nieopodal został zestrzelony jeden ze statków należących do Nawały Droidów z Bestoona, który spadał prosto na platformę, na której stali. Mistrz Jedi rzucił się, by uratować Pantorankę przed spadającymi odłamkami, co samemu przypłacił zsunięciem się na platformę poniżej, a Kiza korzystając z okazji wsiadła do TIE Defendera i odleciała z walącego się fragmentu Nocnej Strony.
Po powrocie do swojego mauzoleum, Kiza straciła przytomność, a maska spadła jej z twarzy. Gdy się ocknęła, nie pamiętała drogi powrotnej, a jedynie sam moment konfrontacji z Jedi. Pantoranka była przerażona, gdyż była pewna, iż ona i Exim nie będą mieli szans z tak potężnym oponentem, a więc nie odbiorą posiadanych przez niego odłamków i przez to nie dotrą do Exegolu. Na to z maski rozległ się krzyk, co Kiza odebrała jako gniew Pansharda. Po chwili przyszła holowiadomość – skontaktowali się z nią Wieczni Sithowie, którzy mieli pretensje, że nie wsparła Ochiego w jego akcji na Nocnej Stronie. Po tej rozmowie, z maski odezwał się Exim, by nie zwracała uwagi na tych, którzy nie chcą im dać tego, na co zasługują i że mają wiele do zrobienia. Pantoranka nie potrafiła oprzeć się pokusie i ponownie założyła sithański artefakt, po czym spytała swojego mistrza, co ma robić. Panshard rzekł, iż należy przekuć wszystkie kawałki kybera w jeden, by mogli dostać się na Exegol. Kiza na to ponownie przytoczyła swój strach przed Luke'em Skywalkerem, na co antyczny Sith odparł, by się nie bała, a odłamki kybera wskażą im drogę do celu. Następnie rzekł, że dysonans w Mocy zniknął, ale za to ciemne geometrie wskażą drogę na Exegol, a także do samego siebie. Kiza nie rozumiała, o co mu chodzi, na co Exim powiedział, by po prostu oddała mu się we władanie. Pantoranka tak też uczyniła. Kontrolując jej ciało, Exim zaniósł swój fragment kybera do kuźni droidów, umieszczając kryształ na elektrokowadle. Następnie wziął wielki młot, którym uderzył dwa razy i kyber roztrzaskał się na wiele długich odłamków, po czym przestawił dźwignię w panelu sterowania kuźni. Piec buchnął silnym, białym płomieniem. Następnie przeszedł do głównej sali, gdzie nogą przewrócił jednego z droidów, którego zaciągnął do kuźni na ukrytą w podłodze płytę i nacisnął przycisk obok głównej dźwigni pieca, a stół z droidem wyłonił się z podłogi. Wziął klucz magnetyczny i odsłonił korpus robota. Po chwili wziął szczypcami jeden z rozbitych odłamków kybera i zanurzył go w piecu, a kiedy szczypce zaświeciły na czerwono, umieścił rozgrzany kryształ w klatce piersiowej droida. Po jakimś czasie Kiza odzyskała świadomość, po czym założyła robotowi z powrotem napierśnik i umocowała mu w szyi długą sondę, zaś oczy maszyny stały się białe, a następnie krwistoczerwone. Tym samym został stworzony pierwszy droid poszukiwawczy, który wykorzystując rezonans między odłamkami kybera z Exegolu podłączony do własnych systemów miał za zadanie odnaleźć kawałki kryształu będące w posiadaniu Skywalkera.
Pojedynek z Luke'em Skywalkerem
Droidy z podłączonymi kyberami dotarły na Polaar i zaatakowały Luke'a Skywalkera, Lando Calrissiana i Komat (która się tam osiedliła po opuszczeniu Mrocznych Akolitów). Oddział jedenastu robotów został odparty, a dzięki współrzędnym z jednego z ich statków, mistrz Jedi poznał lokalizację kryjówki Kizy i udał się do Czerwonej Przestrzeni z zamiarem zniszczenia Pansharda. Gdy jednak już znalazł mauzoleum Pantoranki, przytłoczył go mrok kryjący się w masce i cierpienie, na jakim została stworzona. Na to wróciła Kiza mówiąc, że Exim żyje i obiecywał jej władzę, chwałę i potęgę. Luke na to stwierdził, iż to nie jest jej wola i poradził kobiecie, by posłuchała swoich uczuć, a czas Pansharda już minął. Pantoranka na to parsknęła ze zwierzęcą złością i odparła, że Exim zawsze jest z nią i dzięki niej dawny Sith się odrodzi i wypełni swoje przeznaczenie, a ona się z nim zjednoczy. Skywalker zaczął jej tłumaczyć, iż Panshard tylko ją wykorzystuje jak marionetkę i z jego pomocą Kiza zdoła się uwolnić od Exima, jeśli tylko posłucha swoich uczuć. Pantoranka jednak pozostawała przy lojalności wobec Pansharda, nie chcąc porzucać swoich wieloletnich wysiłków w realizacji jego planów. Luke próbował ją przekonać, że Sithowie kłamią, a Exim jest zwykłym pasożytem żywiącym się złością i cierpieniem Kizy, który w końcu ją zabije, po czym znajdzie sobie nowego nosiciela. Kobieta jednak twierdziła, iż zostanie uwolniona i uzdrowiona, gdy tylko uda się odnaleźć Exegol. Następnie rzekła, że geometrie potęgi wskazują drogę jako części połączone z całością, po czym spytała Skywalkera, gdzie są odłamki kybera z Yoturby. Ten odpowiedział, iż w bezpiecznym miejscu i Kiza też może być bezpieczna, jeśli z nim pójdzie. Gdy podchodził do niej z wyciągniętą ręką, Pantoranka zdecydowała się ją ująć. Jedi był już przekonany, że ta przyjęła jego pomoc i chciał coś powiedzieć, lecz nagle niespodziewanie Kiza gwałtownie go szarpnęła w swoją stronę, po czym odskoczyła w bok dalej trzymając jego rękę, odpaliła miecz świetlny i już miała wykonać śmiertelny cios, ale Luke w porę się uwolnił i włączył swoje ostrze. Wściekła Pantoranka wyprowadziła z góry oburącz cios w jego głowę, ale Jedi to zablokował, po czym kopnął ją w brzuch, a Kiza z okrzykiem bólu cofnęła się i potknęła. Następnie podeszła do komory medytacyjnej i wyciągnęła rękę, a maska podleciała do jej twarzy, na której osiadła (choć Skywalker próbował zatrzymać artefakt Mocą, ale tkwiący tam mrok uniemożliwił mu to).
Wykorzystując potęgę maski, Kiza wykonała wysoki skok wspomagany Mocą, w szczytowym punkcie obracając zakrzywioną krawędź ostrza na Luke'a, planując zadać jeden, śmiertelny cios, ale oponent odbił jej miecz, po czym to on nad nią przeskoczył i zaatakował zza jej pleców, ale Pantoranka się obroniła. Nastąpiła wymiana ciosów, podczas której Kiza atakowała z dużą siłą, ale obrona Skywalkera była jeszcze silniejsza i za nic nie mogła przełamać defensywy oponenta. Po jakimś czasie Pantoranka wywnioskowała, że przeciwnik skupia się głównie na obronie, a atakuje tylko po to, by wytrącić ją z koordynacji. Tak więc kontrolowana przez Pansharda kobieta przyspieszyła swoje ruchy i zadawała o wiele szersze i silniejsze ciosy. Przeszli tak przez całą salę, aż znaleźli się obok droidów. Coraz wścieklejsze i gwałtowniejsze ataki Kizy poprzecinały korpusy robotów i ryły szczeliny w podłodze, bezproblemowo blokowane przez Luke'a, który czekał aż zmuszane przez Exima do nadludzkiego wysiłku ciało Pantoranki opadnie z sił. W końcu mistrz Jedi wykonał mocne pchnięcie i odtąd to on zaczął napierać, przejmując inicjatywę w pojedynku. Kiza jednak nie ustępowała i gdy znowu znaleźli się za komorą medytacyjną, wrzasnęła z furią i zaczęła odpierać Skywalkera szybkimi pchnięciami z każdego kierunku. Nagle odepchnęła oponenta i pobiegła do kuźni droidów, gdzie uruchomiła piec. Luke poszedł za nią i gdy oboje obchodzili maszynerię, Jedi powiedział, że może ona teraz zakończyć swoje cierpienie i zniszczyć kontrolującą ją potęgę. Pantoranka na to odparła, iż nie może tego powstrzymać i nie ma dla niej odwrotu, gdyż Panshard jest zbyt potężny, a ona zyska wolność wtedy, gdy Exegol zostanie odnaleziony. Następnie uniosła miecz świetlny i ze wściekłym okrzykiem przeskoczyła nad piecem, lądując tuż przed Skywalkerem, który zablokował jej atak, a następnie mocno ją pchnął i Pantoranka upadła na bok pieca, którego ściana została przecięta przez jej ostrze. Kiza po odzyskaniu równowagi przecięła dół paleniska w poziomie i wybiegła z powrotem do głównej sali stając w przejściu tak, aby jej oponent wciąż pozostał w kuźni, przed którym po chwili zatrzasnęły się pancerne drzwi. Pantoranka liczyła, że wylewający się z pieca stopiony metal pochłonie Luke'a, ale ten zdołał się uwolnić – Kiza to obserwowała, stojąc na wierzchołku komory medytacyjnej.
Wraz ze Skywalkerem, do głównej sali zaczął się wlewać roztopiony metal, przez który po chwili w komorze medytacyjnej rozpętał się pożar. Mistrz Jedi postanowił tam wejść, chcąc ocalić księgi, które Kiza przez lata zebrała. Kiedy skończył i wyszedł z sypialni Pantoranki, skulił się na podłodze owionięty gorącem. W tym oszołomieniu oponenta przez ogień, Kiza dostrzegła doskonałą okazję na atak i zeskoczyła prosto na Luke'a, celując ostrzem w dół w próbie przebicia oponenta na wylot, ale ten w porę zrobił unik i jej miecz świetlny zarył w podłogę. Następnie zaszarżowała na Skywalkera i nastąpiła kolejna wymiana ciosów, podczas której Pantoranka spychała przeciwnika w tył poprzez wściekłe ataki, które nadawała furia Pansharda i jego starożytne wyszkolenie w walce wręcz i broni białej. Choć takie ataki były nieprzewidywalne, to i tak były nieskuteczne przeciwko doskonałemu szermierczemu wyszkoleniu mistrza Jedi. Kiza niebawem zaczęła opadać z sił i wtedy Luke przeszedł do kontrofensywy, spychając ją przez pobojowisko droidów. Tam Pantoranka się potknęła i upadła, uderzając głową w tors jednego z robotów, przez co spadła jej maska. Wtedy Skywalker do niej podszedł, wyciągnął rękę i raz jeszcze zaproponował, by przyjęła jego pomoc. Kiza odmówiła i znowu przywołała do siebie maskę, nakładając ją z własnej woli. Przez cały ten czas pożar coraz bardziej się wzmagał i naruszał konstrukcję wraku, aż w końcu otoczenie zaczęło się walić – jako pierwsza padła nadbudówka z górnych partii. Ogromna ściana leciała prosto na Kizę, którą Luke odepchnął Mocą, ale ta reakcja była spóźniona – gruzy zmiażdżyły jej rękę, w której trzymała miecz świetlny, ale najgorsze było to, że jeden z ostrych kawałków metalu przebił Pantorance klatkę piersiową i trafił prosto w serce, co pozbawiło ją życia. Skywalker sprawdził, co się z nią stało, po czym musiał uciekać z coraz bardziej rozpadającego się wraku Lucrehulka – zdołał ocalić jedynie kilka papierów ze starych książek. W całym tym zamieszaniu zgubiła się maska Pansharda, przysypana przez gruzy, zaś cierpienie Kizy dołączyło do potępionych głosów wydobywających się z artefaktu.
Po zakończeniu pojedynku, dziewięć ocalałych droidów Kizy ponownie się uruchomiło dzięki zamontowanym w nim skrwawionym kyberom i te podjęły działania, by Exim raz jeszcze mógł ożyć – odnalazły one maskę, wygrzebały zwłoki Pantoranki i udały się do kuźni. Wyciekły płynny metal wciąż był gorący i doprowadził do zniszczenia sześciu droidów, ale trzy ocalałe dotarły do pieca. Ten niosący maskę zanurzył się razem z nią w płomieniach, drugi robot trzymający miecz Noctyss wyrwał z siebie i z tego trzeciego kybery, które wrzucił do pieca – w ten sposób maska pokryła się warstwą skrwawionych kryształów. Kiedy to się działo, jeden z droidów odczepił swoją lewą rękę, którą zastąpił zmiażdżoną kończynę Kizy, po czym wyciągnął maskę, którą założył na twarz Pantoranki. W ten sposób Panshard odzyskał możliwość interakcji z otoczeniem, nawet bardziej zaawansowaną niż poprzednio – tym razem Kiza nie była jedynie nosicielką, lecz jej martwe ciało stało się naczyniem dla świadomości Exima (która jednak wciąż żyła jedynie w masce). Gdy roboty wykonały swoje zadanie i padły pozbawione zasilania, Sith wziął miecz świetlny Noctyss i opuścił kuźnię. Udał się do TIE Defendera Kizy i poleciał w ślad za Star Heraldem, statkiem Skywalkera.
Ostateczna śmierć
Skywalker poleciał na Taw Provode, by pomóc kompanom w walce z Ochim i sprzymierzonymi z nim siłami Zarządu Sektora Wspólnego. Jedi i jego przyjaciele pomogli uciec Dathanowi, Miramir i Rey oraz zmusili do ucieczki Bestoonianina i ZSW. Luke, Lando i Komat chcieli ruszyć w pościg za łowcą nagród, ale przeszkodził im w tym Exim, którego TIE Defender zjawił się na Taw Provode zaraz po odlocie Ochiego. Panshard otworzył do nich ogień z dział myśliwca, co Skywalker odparł mieczem świetlnym. Kiedy Sith nawracał do kolejnego ataku, jego wrogowie przez zespół zbiorników paliwa przemknęli do swoich statków. Postanowili się rozdzielić – Lando wraz z R2-D2 na pokładzie Star Heralda mieli udać się na poszukiwania ściganej rodziny, natomiast Luke, Komat i KB-68 wzięli Warglaive, planując ostatecznie rozprawić się z Eximem. Wyleciawszy w przestrzeń kosmiczną, zaczęli oni ścigać TIE Defendera. Kiedy Panshard znalazł się na tle pobliskiego księżyca, Warglaive otworzyła ogień, pozbawiając myśliwiec Sitha jednego ze skrzydeł i maszyna zaczęła szybko spadać na powierzchnię globu. Jednak Skywalker użył Mocy, by zdecydowanie spowolnić lot TIE-a, dzięki czemu Panshard bezpiecznie wylądował na księżycu, nawet nie uszkadzając jego diamentowej powierzchni (mistrz Jedi myślał, że wciąż ma do czynienia z żyjącą Kizą i nie chciał dopuścić do jej śmierci). Wrogowie wylądowali jakieś 100 metrów od lorda Sithów, który zaczął iść w ich kierunku, a Luke zrozumiał, iż tym razem jego oponentem jest sam Exim, operujący na martwym ciele Pantoranki. Pansharda naglił czas – kontrolowanie trupa drenowało jego siły, których w tamtym momencie nie pozostawało zbyt wiele, więc musiał czym prędzej znaleźć sobie nowe naczynie (Skywalker również to wyczuwał). Exim w końcu się odezwał metaliczno-ognistym głosem, żądając od Luke'a wskazania drogi na Exegol, na co Jedi odparł jedynie, że czuje ulatniające się z Sitha siły. Panshard pogroził Skywalkerowi, iż umrze, jeśli nie spełni jego żądania, na co oponent mu powiedział, by pozwolił się ulotnić swojej potędze i poddał śmierci, aby zyskać upragniony spokój. Lord Sithów wtedy głucho się roześmiał i oznajmił, że nie szuka spokoju, lecz wojny oraz władzy i chce pożywić się duszami wszystkich mieszkańców galaktyki, by dostać się na Exegol i odrodzić. Exim następnie wyciągnął organiczną rękę i telekinetycznie wyrwał spod szaty Luke'a zawiniątko z odłamkami kybera, po czym rozwinął materiał, odsłaniając kryształy. Panshard odpalił miecz świetlny i rzekł, iż rozkazuje architekturom Mocy, a ich złowroga symetria zaprowadzi go na Exegol, gdzie powróci do życia razem ze wszystkimi Sithami, którzy żyli między jego czasami i dniem dzisiejszym.
Exim zacisnął pięść, by przyciągnąć do siebie kawałki kybera, a Luke w odpowiedzi również pochwycił kryształy Mocą. Sith i Jedi przez moment siłowali się na telekinezę, po czym Skywalker użył całej swojej potęgi i odłamki zaczęły lecieć z powrotem do niego. Wtem wtrąciła się Komat, która odpaliła swój biały miecz świetlny i uderzyła nim w kybery, które rozpadły się na mnóstwo małych kawałków i rozbryzgnęły na wszystkie strony. Panshard wtedy wpadł w furię i ruszył naprzód z uniesionym mieczem świetlnym, a Skywalker wyszedł mu na spotkanie i ich ostrza się skrzyżowały. Sith odepchnął klingę Jedi i zablokował atak Komat. Rozpoczął się pojedynek, podczas którego głównym oponentem Exima był Luke wykonujący oszczędne, defensywne ruchy i testujący umiejętności przeciwnika, zaś Komat ograniczała się do roli wspierającej, zadając ciosy tylko wtedy, gdy dostrzegała lukę w obronie Pansharda, który niebawem zaczął opadać z sił, a jego machnięcia mieczem niszczyły diamentową skorupę księżyca. Jednocześnie ciosy Sitha stały się szybsze i bardziej oszalałe. Nagle Exim zaatakował Komat pchnięciem Mocy. Kobieta upadła, a jej ostrze wbiło się w skałę. Panshard postanowił to wykorzystać na swoją korzyść – telekinetycznie powiększył pęknięcia pochodzące od miecza Komat, a następnie wyrwał z powierzchni tony diamentowych skał. Zamierzał posłać je na Skywalkera, gdy nagle skorupę księżyca znowu rozerwało, a Exim się zachwiał i upuścił wszystkie głazy. Przyczyną były dwa żyjące w oceanie węże, które postanowiły wyłonić się na powierzchnię. Chciały zaatakować Komat, którą z opresji uratował Luke, po czym oboje schowali się w wodzie. Wtedy bestie obrały nowy cel – Pansharda. Jeden z węży owinął się wokół jego ciała, a drugi chciał go połknąć w całości, przed czym Exim się uratował, zadając cios mieczem świetlnym i odcinając zwierzęciu górny rząd zębów i ranny wąż się wycofał. Następnie Sith machnął ostrzem w głowę drugiej bestii, ale broń odbiła się od pancernych łusek i wypadła mu z ręki. Panshard zaczął wołać pomocy głosem Kizy, żeby podpuścić Komat do ruszenia z odsieczą. Podstęp się udał – kobieta ruszyła do niego, podpierając się jego mieczem świetlnym. gdy była w połowie drogi, lord Sithów unieruchomił ją Mocą, jednocześnie rozrywając na strzępy trzymającego go węża, po czym telekinetycznie wyrwał z ręki Komat swoją rękojeść, którą w powietrzu złapał Luke. Exim ryknął z furii i zaczął się szykować do ataku na mistrza Jedi, lecz nim zdążył cokolwiek zrobić, Skywalker zerwał telekinetycznie maskę z twarzy Kizy, którą Panshard w locie obrócił wewnętrzną stroną do oponenta licząc, że w ten sposób zrobi z niego swoje nowe naczynie. Kiedy artefakt był tuż przed nim, Luke ciął oboma mieczami świetlnymi, rozcinając maskę na cztery części. Tym samym Exim Panshard ostatecznie zakończył swoje istnienie.
Umiejętności
Użytkownik Mocy
Exim Panshard posiadał wielki talent do korzystania z Mocy i wyrósł na jednego z najsilniejszych Sithów swoich czasów, o czym niewątpliwie świadczy fakt, że udało mu się oszukać śmierć poprzez przeniesienie świadomości do przedmiotu. W samej walce jego potęga również była imponująca, gdyż jego telekineza potrafiła wyrwać tony głazów z diamentowej powierzchni czy rozerwać na kawałki pięćdziesięciometrowego węża. Zdołał opanować sporo technik Mocy, a należały do nich: pchnięcie Mocą, spowolnienie, odrzucenie, skok Mocy. We władaniu mieczem świetlnym, Exim był wyszkolony według metod walki wręcz i na broń białą znanych w jego czasach, które polegały głównie na wściekłości i zawziętości. Czyniło to ciosy Pansharda nieprzewidywalnymi i choć w starożytności taki styl miał rację bytu, to nie miał szans przeciwko zaawansowanej szermierce późniejszych użytkowników Mocy, w której Luke Skywalker był doskonale wyszkolony.
Pilotaż
Exim potrafił pilotować statki kosmiczne i latanie po galaktyce nie sprawiało mu problemów. Choć pochodził z czasów starożytnych, to nie miał żadnych problemów z dostosowaniem się do maszyn produkowanych w czasach Imperium Galaktycznego i Nowej Republiki. Jednak nawet pomimo faktu bycia użytkownikiem Mocy nie sprawiał wrażenia jakiegoś mocno zdolnego pilota, gdyż podczas akcji w układzie Taw Provode dał się łatwo zestrzelić, choć zasiadał ze sterami bardzo zaawansowanego i wytrzymałego oraz silnie uzbrojonego TIE Defendera.
Mechanik
Panshard posiadał unikalną wiedzę w sztuce bycia konstruktorem, ponieważ potrafił podłączyć kyber do systemów droida, aby uczynić maszynę zdolną do szukania innych kryształów kierującą się rezonansem między nimi. Kluczowa w tym aspekcie była jednak jego znajomość Mocy. Znał się również na samym budowaniu robotów.
Osobowość
Exim Panshard był niebywale okrutnym Sithem, pozbawionym jakichkolwiek przejawów sumienia, który czerpał radość ze śmierci niewinnych i cierpienia, z czasem czyniąc nawet swoją żądzę mordu sposobem na oszukanie śmierci. Był także chciwym, kompletnym egoistą i liczyło się dla niego tylko to, na co miał ochotę, a tych, którzy nie potrafili lub nie chcieli spełniać jego zachcianek bez wahania mordował. Gdy coś poszło nie po jego myśli, wpadał w furię. Posiadał również wielką żądzę władzy i marzyło mu się panowanie nad całą galaktyką. Nikogo nie darzył szacunkiem, a inne osoby postrzegał jako pionki i sługusów mających wyłącznie spełniać jego pragnienia.
Źródła
- Cień Sithów (Pierwsze pojawienie)