Marinda

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.

Marinda
Kolor włosów: Białe
Przynależność:




Marinda była członkiem Rycerzy Ren żyjącym w czasie galaktycznej wojny domowej. Pod wodzą Rena podjęła się współpracy ze Szkarłatnym Świtem, w związku z czym wykradli Krzyczący Klucz z Twierdzy Vader i aktywowali go w siedlisku ciemnej strony.

Biografia

Sparing Marindy z Renem.

Marinda była wrażliwą na Moc kobietą, która w czasie galaktycznej wojny domowej należała do Rycerzy Ren.[1] Zajmowali się głównie rabowaniem i zabijaniem, ukrywając się na Varnaku. W pewnym momencie do ich kryjówki przybyła Qi'ra, która nakłoniła przywodzącego im Rena do podjęcia współpracy ze Szkarłatnym Świtem. Mężczyzna przyjął od niej zadanie wykradnięcia Krzyczącego Klucza z twierdzy Dartha Vadera na Mustafar. Zebrali się więc na pokładzie Night Buzzard i skoczyli w nadprzestrzeń.[2] Po drodze Miranda podjęła się sparingu z Renem, podczas którego wspomniał jej, że w trakcie realizacji zadania będą mogli zabrać wszystko, co tylko uniosą i uznał to za szansę na łatwe wzbogacenie się. Wspomniał o otrzymanych od Qi'ry planach budynku, co miało znacznie ułatwić ich misje. Gdy pochwalił jej umiejętności, Marinda uznała, że Qi'ra nie zniżyłaby się do poziomu ich organizacji, co ten poddał w wątpliwość. Wiedział jednak, iż zrekrutowanie jej musiałoby poskutkować zabiciem któregoś z Rycerzy, w związku z czym nie zakładał tego.[1] Podczas dalszego lotu Miranda poparła wątpliwości jej towarzyszy co do mieszania się w konflikt z Sithami. Wówczas Ren wyjaśnił, że jeśli pozostaną na uboczu, imperator zajmie się nimi tak samo, jak innymi organizacjami korzystającymi z Mocy, w związku z czym powinni uderzyć w nich pierwsi. Marinda zgodziła się z Bazzrą, gdy ta wspomniała, że nawet jeśli Vadera nie będzie na miejscu, to dowie się o kradzieży, lecz ich przywódca stwierdził, iż nikt nie będzie wiedział o ich udziale w przedsięwzięciu. Następnie przedstawił załodze przedmiot ich misji, którym był klucz.[2]

Ucieczka z Twierdzy Vader.

Po wylądowaniu Ren zdecydował o podejściu od południowej strony i razem z Rycerzami użył skuterów repulsorowych do przetransportowania się pod twierdzę, gdzie znaleźli stare wejście niepilnowane przez strażników. Razem użyli Mocy do rozwarcia strumienia lawy tak, aby odkrył drzwi wejściowe, po czym weszli do środka. W środku Marinda wyczuła silną obecność ciemnej strony i powiedziała, że czuje się, jakby mogła ziać ogniem lub latać. Przechodząc przez kolejne pomieszczenia dotarli do miejsca, gdzie dostrzegł ich Vaneé, który uprzedził, że Vader dowie się o wtargnięciu. Wówczas Rycerze otworzyli w jego kierunku ogień, lecz okazało się, iż mężczyzna skrywał się pod polem siłowym. Następnie wezwał szturmowców, którzy otoczyli włamywaczy i doszło do walki. Rycerzom udało się utorować drogę do skarbca Vadera, gdzie Miranda i Vicrul zajęli się odpieraniem szturmowców, podczas gdy Ren w obstawie pozostałych wtargnął do środka po klucz. Gdy zdobył artefakt, żołnierze nagle wycofali się i w ich miejsce pojawił się Vader. Następnie udusił Mocą Fyodora, na co Ren zaatakował Mrocznego Lorda Sithów i nakazał reszcie uciekać. Rycerze wydostali się na zewnątrz, gdzie wkrótce dołączył do nich przywódca. Vader użył Mocy, by odebrać im klucz, lecz Rycerze zdołali wspólnymi siłami przyciągnęli artefakt do siebie, po czym wsiedli na skutery i odlecieli. Po drodze Marinda wspomniała, że bez względu na to, co otwiera zdobyty przez nich klucz, z pewnością kradnąc go narazili się w oczach imperatora.[2]

Wyprawa do siedliska ciemnej strony

Jakiś czas później Rycerze razem z Archiwistką udali się do siedliska ciemnej strony, gdzie ujrzeli masę gigantycznych kamiennych postaci. Kobieta wskazała Renowi, jak aktywować Krzyczący Klucz, po czym dookoła nich rozległ się krzyk, który zbudził kamienne postacie. Rycerze przystąpili do eskortowania Archiwistki i zaczęli biec z nią do komory, gdzie należało umieścić artefakt. Bazzra uratowała Archiwistkę przed przygnieceniem przez jedną z postaci, poświęcając przy tym własne życie. Gdy dotarli do komory, kobieta zaleciła Rycerzom powstrzymanie przeciwników na tyle długo, jak będzie to możliwe, podczas gdy ona sama zajęła się przekręceniem klucza w zamku, co momentalnie zatrzymało kamienne figury.[3]

Przypisy

Źródła