Gheyr

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Gheyr
Rasa: Trandoshanka
Kolor oczu: Żółte
Kolor skóry: Zielona
Przynależność:
Profesja: Adept Jedi[1]




Gheyr była trandoshańską adeptką szkolącą się na Jedi w ostatnich latach istnienia Republiki Galaktycznej. Przyjaźniła się z Krrsishem, który zaczął mieć wobec niej niepokojące wizje Mocy, gdzie widział ją przechodzącą na ciemną stronę. W swoich obawach zaatakował ją, lecz ich walkę przerwał mistrz Yoda. Po starciu Gheyr zdecydowała się opuścić Zakon, aby uniemożliwić wizjom spełnienie się.

Biografia

Młoda Gheyr odkryta przez Yodę.

Wczesne życie

Gheyr urodziła się wrażliwa na Moc wśród Trandoshan. Gdy była niemowlakiem, jej opiekunowie brali udział w ataku na grupę łowiecką Wookiee'ech na Alaris Prime, lecz w trakcie starcia zostali wybici. Małą Gheyr odnaleźli Wookiee, którzy dostrzegli w niej wrażliwość na Moc i powiadomili o sytuacji Zakon Jedi. Gdy na miejsce przybył mistrz Yoda, wyczuł jej zdolności i mając na uwadze odpowiedni wiek, zabrał dziecko na szkolenie na Coruscant.[2] Jako adept Jedi Gheyr została przydzielona do Klanu Tibidee, gdzie zaprzyjaźniła się z Wookiee'em imieniem Krrsish oraz Jak'zinem.[1]

Spór z Krrsishem

Gheyr, Krrsish i Jak'zin.

Gdy miała 12 lat, razem ze swoim klanem brała udział w ćwiczeniach na zdalniakach. Trening przerwał im Yoda, który przedstawił adeptom mistrza Dooku. Gdy mistrzowie zdecydowali się pokazać uczniom swój sparing, Gheyr razem z Jak'zinem nie zważając na Wookiee'ego pobiegli do przodu, aby mieć lepszy widok. Po zakończonym pokazie wspólnie ekscytowali się uświadczonym widowiskiem, lecz gdy Krrsish minął ich na korytarzu, z zazdrości nie podzielił ich entuzjazmu i odparł, że kiedyś będzie lepszy niż obaj mistrzowie. Wówczas ci zgodnie odparli, iż brakuje mu do tego setki lat treningu, po czym odeszli. Gdy później cała trójka medytowała, Gheyr i Jak'zin ponownie zaczęli dzielić się ekscytacją z niedawnego sparingu, na co Wookiee zareagował złością i wyprosił ich z pokoju, aby nie przeszkadzali mu swoją rozmową.[1]

Jakiś czas później Gheyr razem z Jak'zinem zmierzała na kolejny trening pod okiem Yody, gdy Krrsish szturchnął ją na korytarzu przed salą.[1] Podczas sparingu Trandoshanka zmierzyła się z Jak'zinem i pokonała go w walce, na koniec oddając mu szacunek i życząc powodzenia przy następnym pojedynku. Gdy wychodzili, Wookiee szturchnął ją ponownie, co widząc Yoda poprosił ucznia o zostanie z nim w sali. Pozostała dwójka wyszła i Jak'zin uznał, że ten zasłużył sobie na rozmowę, lecz Gheyr zwróciła mu uwagę, iż nie powinien życzyć innym źle. Dodała także, że ona sama wolałaby, aby ten, zamiast doczekać się konsekwencji, po prostu ponownie został jej przyjacielem. Następnie wspólnie udali się na stołówkę, gdzie Krrsish dołączył do nich i przeprosił za swoje zachowanie, godząc się z koleżanką.[2]

Pojedynek z Krrsishem

Przez kolejne kilka lat wspólnie trenowali i brali udział w aktywnościach związanych ze szkoleniem. Pewnego dnia Yoda zebrał ich klan na pokładzie Crucible i zabrał na Corvair II, gdzie mieli odbyć ważną próbę. Zapowiedział, że spędzą czas w miejscowej głuszy, gdzie czeka na nich wiele niebezpieczeństw, w związku z czym istotne okaże się dla nich zaufanie do siebie nawzajem i poleganie na przyjaciołach. Po wylądowaniu mistrz Jedi zostawił ich samych sobie i udał się na medytację.

Gheyr broni się przed Krrsishem.

Wówczas Krrsish poprosił Gheyr o zamienienie słowa na osobności, a gdy odeszli na bok, opowiedział jej o swojej niedawnej wizji, w której dostrzegł pewne niebezpieczeństwo. Gdy Trandoshanka zapytała o źródło wspomnianego zagrożenia, nagle została przez niego zaatakowana i dowiedziała się, że to ona była przedmiotem jego wizji. Broniąc się Gheyr przerzuciła go przez ramię i zapewniła, że nie stanowi niebezpieczeństwa, lecz w odpowiedzi Wookiee aktywował swój miecz świetlny[2] i mimo prób przekonania go o niewinności uczennicy, zamachnął się na nią. Wówczas Jak'zin rzucił się na Krrsisha, lecz sam został zraniony w ramię i odtrącony na bok, a gdy Wookiee wstał, Gheyr zwróciła mu uwagę na fakt, że to on atakuje swoich przyjaciół. Wyciągnęła swój miecz i stanęła do obrony, nieskutecznie nakłaniając go do opamiętania się. W końcu pchnęła go Mocą i przecięła rękojeść jego broni, lecz ten rzucił się na nią z rękoma i zaczął dusić na ziemi. Wówczas walkę przerwał Yoda, który zapytał o wyjaśnienia. Gdy usłyszał o zarzutach w stronę Gheyr, jakoby ta wedle jego wizji miała przejść na ciemną stronę, dziewczyna zapewniła, że nie ma zamiaru zbaczać ze ścieżki Jedi. Yoda w odpowiedzi zwrócił Krrsishowi uwagę, że nie może osądzać swojej przyjaciółki nie wiedząc, kiedy miałaby urzeczywistnić się jego wizja oraz wypomniał mu kierowanie się strachem i gniewem, co jest znakiem właśnie ciemnej strony. Wówczas Gheyr zepchnęła go ze swojego ciała i zapytana o swój stan odparła, że nic jej nie jest.[3]

Yoda zadecydował o powrocie do świątyni, gdzie ta porozmawiała o zajściu z mistrzem Dooku. Kierując się chęcią opuszczenia Zakonu zapytała go o możliwość towarzyszenia mu w kolejnej misji dyplomatycznej poza Coruscant. Za jego sugestią odnalazła Yodę i przekazała mu o swoim zamiarze, na co ten przypomniał jej, że uczennica nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zdarzenia z Corvaira II. Wówczas Trandoshanka zapytała, czy ten może jej zagwarantować, że wizje Krrsisha nie spełnią się, na co mistrz ze smutkiem zaprzeczył. W odpowiedzi Gheyr uznała, że chce zgodnie z jego naukami podjąć wybór, którym ochroni innych, stwierdzając, iż nawet jeśli wizje były błędne, to da w ten sposób szansę Krrsishowi i upewni się, że żadne z nich nie podąży złą ścieżką. Dziewczyna potwierdziła swoją decyzję i wkrótce na lądowisku pożegnała się z członkami swojego klany, w tym Jak'zinem, po czym odleciała ze świątyni u boku Dooku.[3]

Przypisy

Źródła