Bric

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Przeglądasz kanoniczną wersję tego artykułu.
Przejdź do legendarnej wersji tego artykułu.


Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.

Bric
Miejsce pochodzenia: Mileva[1]
Rasa: Siniteen[1]
Wzrost: 191 cm[1]
Kolor oczu: Żółte
Kolor skóry: Szara
Przynależność: Republika Galaktyczna[2]
Profesja: Łowca nagród[2]




Bric był siniteeńskim łowcą nagród, który razem z El-Lesem pracował dla Republiki Galaktycznej podczas szkolenia klonów-kadetów na Kamino.

Biografia

Bric pochodził z Milevy.[1] W czasie wojen klonów pracował jako łowca nagród. W roku 22 BBY razem z El-Lesem podjął się zlecenia dla Republiki Galaktycznej, w ramach którego u boku mistrzyni Jedi Shaak Ti prowadzili szkolenia dla klonów-kadetów na Kamino.[2]

Bric rozdziela Echo i Hevy'ego.

Gdy Oddział Domino przechodził przygotowania do końcowego testu, wspólnie przyglądali się ich postępowi na polu treningowym. Obserwacja sprawiła, że Ti dostrzegła problemy w ich oddziale, a zapytany o zdanie Bric uznał, iż ci nie nadają się na front i zasugerował przeniesienie ich do służby porządkowej. El-Les odparł jednak, że należy dać im czas, gdyż podjęty przez nich Program Cytadela jest najtrudniejszym ze wszystkich. Mistrzyni Jedi nie podzieliła stanowczości Brica, lecz przyznała mu część racji, uznając klonów za niegotowych do służby. Ich próba zakończyła się niepowodzeniem, a Siniteen pozostawił ich przegraną bez komentarza, podtrzymując swoje wcześniejsze zdanie. Po wszystkim udał się do ich kwater i rozdzielił bijących się Echo i Hevy'ego, mówiąc, że gdyby zamiast walczyć miedzy sobą, skupili się na droidach, byliby znacznie lepsi na polu treningowym. Hevy w odpowiedzi zasugerował, iż mogliby wykazywać się lepiej, gdyby zamiast łowców nagród szkolili ich Jedi, na co ten wypomniał im wiązane z nimi początkowo nadzieje oraz brak postępów od początku ich szkolenia.[2]

Bric, El-Les i Colt przyglądają się egzaminowi.

Gdy przyszła pora na egzamin końcowy, Bric przemówił przed zebranymi kadetami i przekazał głos komandorowi Coltowi. Po odprawie razem z El-Lesem udał się na poziom obserwacyjny i przyglądał się Oddziałowi Bravo, który wzorowo przeszedł swoją próbę. Colt pochwalił efekty szkolenia dokonane przez łowców, po czym na poligon treningowy wyszedł Oddział Domino. Komandor pochwalił ich początkowy postęp, na co Bric zapewnił, że gdy otrzymają dalsze rozkazy, pogubią się i udowodnią, iż nie są jeszcze gotowi. Gdy jeden z nich został ranny, a koledzy zostawili kadeta na polu walki, program przerwano ze względu na naruszenie podstawowych zasad. Po wszystkim Bric przekonsultował zajście z El-Lesem, który wspomniał o złożeniu wniosku do Shaak Ti o powtórzenie ich egzaminu. Siniteen zdziwił się jego zaangażowaniem w sprawę Domino i powiedział, że osobiście przejmuje się głównie swoją zapłatą, uznając przejście kursu przez ich jednostkę za niemożliwe. Odparł również, że sam złożył wniosek o przeniesieniu ich do służby porządkowej, co oddawało ostateczną decyzję mistrzyni Jedi. Następnie wezwał do siebie Hevy'ego, któremu przypisał wszystkie porażki ich oddziału. W dalszej wymianie zdań próbował sprowokować go do agresji fizycznej, a gdy uderzył klona w brzuch, ten cynicznie podziękował mu za jego słowa. W odpowiedzi łowca nakazał mu zejść z jego oczu i zapewnił, że w ten czy inny sposób wkrótce zostanie wyrzucony z armii.[2]

Bric i El-Les wydają medale Oddziałowi Domino.

Niedługo później oddział dopuszczono do kolejnej próby, podczas której Domino wykazało się znacznie lepszą współpracą niż poprzednio. Gdy podeszli pod finalny etap programu, który polegał na zdobyciu symulowanej cytadeli, okazało się, że w wyposażeniu klonów zabrakło linek wspinaczkowych. Bric cynicznie odparł, że te musiały im się zgubić, na co El-Les domyślił się o jego ingerencji w egzamin. Siniteen przypomniał, iż najlepsi powinni radzić sobie bez względu na utrudnienia, a Shaak Ti uznała to za niespodziankę, która może wystąpić na polu walki i zdecydowała się kontynuować egzamin. Klony ku ich zaskoczeniu zniszczyły działka cytadeli i użyły ich do wspinaczki, co wywołało zaskoczenie Brica. Oddział finalnie zdał swoje podeście, a mistrzyni Jedi pochwaliła efekty szkoleniowe łowców, uznając Domino za najsprytniejszych, jakich widziała. Po wszystkim obaj zeszli do ich kwater i wręczyli żołnierzom medale zaświadczające o dopuszczeniu do służy na froncie. Następnie łowcy udali się na oficjalną odprawę, podczas której klony wkroczyły na pokład krążownika odlatującego z Kamino.[2]

Przypisy

Źródła