Bree Menaren

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Bree Menaren
Miejsce pochodzenia: Turrak[1]
Rasa: Scalvi[1]
Kolor włosów: Czarne
Kolor oczu: Czarne
Kolor skóry: Fioletowa
Przynależność: Wioska Scalvich[1]
Profesja:




Bree Menaren był Scalvim, który za czasów Wielkiej Republiki wezwał pomoc na planetę Turrak, gdzie jego rasę atakował gang Crulkonów dowodzony przez Riaka. Na miejsce przybył mistrz Yoda, który zamieszkał ze Scalvimi i stanął w ich obronie. Gdy celowo dał się uprowadzić Crulkonom, aby dać lekcję Bree, chłopak zawiódł go i zabił Riaka, po czym Yoda opuścił Turrak. W konsekwnecji Bree został legendą Scalvich i przypisano mu zażegnanie konfliktu, lecz ten nie był zadowolony z obrotu spraw i okoliczności rozejścia się z Yodą. Gdy był dorosły, mistrz Jedi powrócił na powierzchnię, a Bree zażegnał spór z Crulkonami po tym, jak dowiedział się, że głodują i zaprosił ich do zamieszkania w wiosce, aby wspólnie dzielili się dobrami.

Biografia

Wezwanie Yody

Bree wzywa pomoc.

Bree Menaren żył w czasach Wielkiej Republiki na Turraku. Mieszkał w wiosce Scalvich i był synem Maty oraz bratem Litah. W roku 250 BBY pracował przy odnalezionym przez siebie wraku statku, który chciał przywrócić do działania, gdy siostra rzuciła w niego owocem i oznajmiła, że ich matka chce, aby wrócił do domu i zajął się obowiązkami. Chłopak odparł, iż jest zajęty naprawą pojazdu, który będzie mógł pomóc im w wiosce. Nagle usłyszeli alarm od wartownika, który oznaczał atak Crulkonów, w związku z czym obaj pobiegli na brzeg, aby zobaczyć najazd na własne oczy. Gdy starszy Vireen został przy nich zestrzelony z dział agresorów, Mata kazała im uciekać do kryjówki, co też zrobili. Bree jednak zboczył z drogi i uciekł do swojego statku, skąd nadał wołanie o pomoc.[1]

Przez kolejne dwa dni Scalvi zostali najechani przez Crulkonów jeszcze dwa razy, a rodzina Bree ukrywała się w schronieniu. Chłopak wierzył, że ktoś zareaguje na jego komunikat, a gdy do pomieszczenia wtargnęła Klask z zamiarem zabicia ich toporem, jej broń niespodziewanie została wyrwana Mocą przez przybyłego do wioski mistrza Yodę. Jedi stanął w ich obronie i mierząc się z Crulkonami zniszczył ich uzbrojenie. Następnie przekazał topór Bree i stanął do dalszej walki, niszcząc łazik przeciwników. Wówczas Menaren podszedł do powalonego Crulkona i zamachnął się, aby zabić go toporem, lecz Yoda powstrzymał go Mocą i wskazał, iż nie jest to właściwa droga. Następnie wykorzystał swoją przewagę i zmusił Crulkonów do odwrotu, oznajmiając, że od teraz zamieszka w wiosce i będzie jej bronił.[1]

Bree ratuje dziecko.

Wieczorem osadnicy świętowali przy ognisku, gdzie Yoda zagadał Bree, pytając o ich plemienną muzykę graną na taratti. Mistrz Jedi zainteresował się ich kulturą i odparł, że wiele będzie musiał się jeszcze nauczyć o ich życiu. Obaj przedstawili się sobie[1] i spędzali razem kolejne dnie. Bree kontynuował prace przy swoim wraku, a gdy Yoda zmuszony był opuścić ich na kilka dni, aby wrócić do Zakonu, chłopak przywitał go po powrocie na Turrak i pokazał powstałą pod jego nieobecność wieżę obserwacyjną. Wówczas pracujący przy konstrukcji Trikk przypadkiem zrzucił na dół kilka desek, a Bree rzucił się na ratunek siedzącemu pod wieżą chłopcu. Yoda użył Mocy do zatrzymania w powietrzu spadających elementów, czym uratował ich obu. Przez kolejne dni Jedi pozostał w wiosce i integrował się ze Scalvimi. Bree skonstruował mu własne taratti, aby mógł nauczyć się na nim grać. Mistrz Jedi podzielił się z nim kilkoma opowieściami, a gdy wspomniał o zdarzeniach na planecie Dalna, zainspirował go do stworzenia systemu nagłośnienia o wysokiej częstotliwości, którego aktywowanie mogłoby odstraszyć Crulkonów przy kolejnym natarciu.[3]

Odbicie Yody

Gdy kiedyś doszło do sporu Menarena z Trikkiem, który zabrał mu aktywator opracowanego wcześniej nagłośnienia, mężczyzna nazwał go śmieciarzem i wytknął, że chłopak spędza czas przy swoim wraku, zamiast uczestniczyć w treningach. Sprowokowany Bree nieskutecznie spróbował go uderzyć, na co w odpowiedzi Trikk powalił go na ziemię. Do skłóconych Scalvich podszedł Yoda, który wyczuł zbliżający się atak Crulkonów, a gdy doszło do najazdu, zrozumieli że natarcie przyszło od strony dżungli, w związku z czym wartownicy o nim nie zaalarmowali. Wybuchła walka, podczas której Bree dostrzegł, że Yoda niespodziewanie zniknął. Pobiegł więc po swój aktywator i odpalił nagłośnienie, które oszołomiło Crulkonów i zmusiło ich do ucieczki. Po wygranej chłopak wytknął Trikkowi lekceważenie efektów jego prac oraz wyszydzanie Yody. Następnie zaczęli zastanawiać się, gdzie zniknął mistrz Jedi, a Leet przyniosła porzucony w wiosce miecz świetlny. Bree uznał, że coś musiało się wydarzyć i Scalvi rozpoczęli poszukiwania. Wkrótce odnaleźli porzuconą łódź Crulkonów i doszli do wniosku, że ci musieli porwać Yodę. W tej sytuacji Bree postanowił zorganizować odbicie mistrza Jedi z rąk ich przeciwników.[3]

Bree zabija Riaka.

Bree, Leet i Trikk w trójkę przedostali się do osady wroga i postrzelili przewodzącego siłom przeciwnika Riaka. Następnie mierząc z blasterów do niego i Klask, próbowali zmusić ich do ujawnienia miejsca pobytu Yody, lecz niespodziewanie zostali otoczeni przez Crulkonów. Wówczas Leet i Trikk stanęli do wymiany ognia, otwierając Bree drogę do pomieszczenia, gdzie przetrzymywany był Yoda. Chłopak wbiegł do środka i używając miecza uwolnił mistrza z więzów. Następnie dostrzegł przebywające w pomieszczeniu wystraszone dzieci Crulkonów, a gdy do środka wbiegł Riak, Bree wbił mu miecz w pierś i zabił przywódcę. Po powrocie do wioski Bree został bohaterem. Gdy Scalvi świętowali zwycięstwo, Yoda nie był zadowolony z przebiegu zdarzeń i w ciszy odszedł od osady i skierował się na swój statek. Gdy Jedi wchodził po trapie, Menaren dogonił go i zapytał, czemu milczy od czasu ich powrotu. Yoda wyjaśnił, że nie był w faktycznym niebezpieczeństwie i celowo poddał się Crulkonom, aby sprawdzić, czego nauczył się Bree. Uznał jednak wynik zdarzenia za swoje niepowodzenie i wyraził zawód faktem, iż chłopak posunął się do zabicia Riaka. Następnie wszedł na pokład i odleciał.[3]

Powrót Yody

Przez kolejne lata Bree dorósł i został legendą ich plemienia oraz starszym sławionym za zabicie Riaka. Stał się również wujkiem dla dzieci swojej siostry: Carli i Trena. Nie był jednak dumny ze swojego osiągnięcia i nie był zadowolony, że jego siostrzeńcy bawili się odtwarzając sławetny pojedynek. Gdy któregoś dnia kolejny raz nakrył ich na zabawie, Leet opowiedziała dzieciom o całej historii i odejściu Yody, lecz Bree słysząc to, nie był zadowolony. Wówczas siostra wypomniała mu, iż sam chciał, aby te poznały kiedyś prawdę. W odpowiedzi Menaren stwierdził, iż wszyscy mieszkańcy dobrze znają całą opowieść, lecz mimo to powtarzają wygodną dla siebie wersję, w której uznają go za bohatera. Gdy Tren podtrzymał niekorzystną dla niego wersję zdarzeń i lekceważąco wypowiedział się o Yodzie, Bree w złości zniszczył swój stół do majsterkowania, co odstraszyło chłopaka. Następnie przeprosił siostrę za swój wybuch, gdy nagle w pobliżu pojawił się niewidziany przez lata mistrz Jedi grający na taratti. Menaren zdziwiony zapytał, co skłoniło go do powrotu, a Yoda odparł, że chciał pokazać mu swój postęp w grze na instrumencie. Wówczas doszło do wydania alarmu, a Trikk zasiadający na wieży strażniczej oznajmił, że dostrzegł na horyzoncie grupę zwiadowczą Crulkonów. Bree zdziwił się, mając na uwadze, że do ataków nie dochodziło już latami, po czym zrozumiał, iż Jedi wyczuł nadchodzące starcie i pojawił się w związku z nim. Zapytał Yodę, co powinni teraz robić, lecz ten jedynie w milczeniu grał na taratti.[2]

Bree zawiera pokój z Klask.

Bree nakazał więc wzmocnić obronę, tak aby uniemożliwić przeciwnikom wtargnięcie, lecz Tren nie zgodził się z jego pomysłem i odparł, że powinni przenieść walkę na teren Crulkonów. Menaren zignorował go i zdecydował się wstrzymać od zbędnego eskalowania konfliktu. Wieczorem powrócił do swojej chaty, gdzie dowiedział się, że Tren bez jego wiedzy wziął udział w uprowadzeniu Milok, która była córką Klask przewodzącej Crulkonom po śmierci Riaka. Bree widząc to stwierdził, że muszą oddać im dziewczynkę, lecz Tren proponował, aby zrobić to dopiero, gdy przeciwnicy obiecają nie atakować więcej ich wioski. Menaren powiedział, iż ci nie robili tego od dekad, a podsycanie konfliktu sprowadzi na nich kłopoty. Wówczas pod bramy wioski przybyła łódź Klask, która nakazał im oddanie córki pod groźbą zniszczenia całej osady, na co Scalvi odpowiedzieli zachęcając Crulkonów do walki. W tym czasie Bree porozmawiał z Milok i dowiedział się, że jej rasa od lat głoduje. W związku z tym wyszedł z tłumu trzymając ją na rękach i zagwarantował Klask, że jej córkę nie spotkała żadna nieprzyjemność. Wspomniał o tym, co od niej usłyszał i postanowił wykorzystać fakt, że ich wyspa generuje więcej dóbr, niż potrzebują Scalvi dla samych siebie. Zaprosił więc Crulknów do zamieszkania wspólnie z nimi w wiosce. Doszło do pojednania ras i wspólnej uczty, podczas której Yoda uznał swoją misję za skończoną i odleciał zostawiając mieszkańców w dobrych stosunkach.[2]

Przypisy

Źródła