Gundark
Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Gundarki to zwierzęta pochodzące z planety Vanqor.
Wygląd i charakterystyka
Gundarki nie były zbyt duże jednak uważano je za równie groźne co potężne rancory. Stworzenia te słynęły ze swej szybkości i brutalności. Nie oznacza, że zwierzęta te były słabe, wręcz przeciwnie, jeden osobnik dorównywał siłą dwudziestu ludziom. W połączeniu z poprzednimi atrybutami gundarki stawały się niebezpiecznymi zabójcami. Zaletą tych stworzeń był wyostrzony słuch. Pomimo iż ich uszy stały się tematem kpin to dzięki nim gundarki mogły szybko odkryć zbliżające się zagrożenie. Wielu łowców nagród za późno dowiedziało się, że jedynym sposobem na upolowanie tych zwierząt jest strzał z daleka.Historia
Przez wieki gundarków poszukiwali wytrawni myśliwi. Jednym z powodów była prymitywna kultura społeczna. Jedno stworzenie stanowiło wyzwanie podczas polowania, a prymitywne społeczności jeszcze bardziej utrudniały zadania.
Uwaga: Poniższy fragment historii pochodzi z serii Wojny klonów (The Clone Wars), której chronologia nie została jeszcze określona.
W bliżej nieokreślonej fazie wojen klonów Anakin Skywalker i Obi-Wan Kenobi ścigali Dooku. Ich pościg dotarł na Vanqor. Tam hrabia zwabił dwóch Jedi do jaskini. W pewnym momencie Anakin i Obi-Wan zostali zaatakowani przez gundarki. Kiedy na pomoc przybyła im Ahsoka Tano i klony pozostał już tylko jeden stwór, który i tak został zabity.
Kiedy łowcy nagród w tym Boba Fett i Aurra Sing przejęli niszczyciel typu Venator Endurance. W ślad za nimi ruszył znowu Skywalker w towarzystwie Mace'a Windu. Obaj Jedi przylecieli w towarzystwie droidów astromechanicznych: R2-D2 i R8-B7. Kiedy roboty przeszukiwały statek w poszukiwaniu przeżyłych żołnierzy zostały zaatakowane przez dwa gundarki. Jeden z nich zniszczył R8. Wybuch, który spowodował zasypanie Jedi uratował R2 od podzielenia losu swego towarzysza. Kiedy droid dotarł do Anakina, próbował odkopać rycerz ten kazał mu polecieć na Coruscant i sprowadzić pomoc. R2 sprowadził Ahsokę i klony, a obaj strażnicy pokoju zostali uratowani.