Rissa Mano

| Rissa Mano |
| Rasa: | Devaronianka[1] |
| Kolor włosów: | Czerwone |
| Kolor oczu: | Różowe |
| Kolor skóry: | Różowa |
| Przynależność: | |
| Profesja: | Rycerz Jedi[1] |
Rissa Mano była devaroniańską rycerz Jedi żyjącą w czasie ostatnich latach panowania Republiki Galaktycznej. W roku 22 BBY brała udział w misji na Hissrichu.
Biografia
Życie w Zakonie Jedi
W czasie ostatnich lat panowania Republiki Rissa należała do Zakonu Jedi, gdzie zasłynęła ze swoich umiejętności pilotażu. Wykazywała się sprawnym zmysłem technicznym, a jej potencał w walce przekraczał oczekiwania wobec kogoś w tak młodym wieku. Podczas szkolenia studiowała nauki Mace'a Windu, którego styl szermierki stał się podstawą jej własnego.[1] Posługiwała się mieczem świetlnym o niebieskim ostrzu, który nazwała Marcie.[2] W okresie wybuchu wojen klonów została świeżo mianowana na rycerza Jedi.[1]
Misja na Hissrichu

W roku 22 BBY Mace Windu wytypował ją do pomocy w misji na Hissrichu razem z Kitem Fisto i Prossetem Dibsem. W związku z tym zasiadła za sterami zmodyfikowanego promu Westwind i doleciała nim na miejsce. Gdy byli nad planetą, zakłóciła sygnał statku i po wyjściu z nadprzestrzeni wylądowała na powierzchni. Opuścili pokład, a Rissa przekazała reszcie, że wedle skanu główny bastion droidów znajduje się kilka kilometrów na zachód. Przed wymarszem Mace zabrał Prosseta na stronę, a Mano zagadała Kita, któremu przekazała o swoim zadowoleniu z możliwości brania udziału w misji u boku samego mistrza Windu. Uznała go za jednego z pięciu najlepszych Jedi w historii Zakonu, na co Fisto dopytał o swoje miejsce na jej liście. W odpowiedzi kobieta żartobliwie uplasowała go w granicy trzydziestej pozycji. Ich rozmowę przerwało dostrzeżenie przez Mace'a grupy droidów, które postanowił razem z Rissą zaatakować z ziemi, podczas gdy pozostała dwójka miała uderzyć z góry. Wspólnymi siłami uderzyli w pozycje przeciwników i pocieli je na kawałki, a Fisto i Dibs powalili Octuptarrę. Windu pochwalił powodzenie ataku, a gdy Mano uznała niszczenie droidów za ich specjalność, ostrzegł ją, że powinni skupić się na utrzymaniu pokoju, przy którym walka z droidami jest jedynie dodatkiem.[1]

Nagle wyczuli dookoła zbliżających się mieszkańców planety[1], którzy mimo braku wspólnego języka zdołali pokierować ich do swojej jaskini, gdzie okazało się znajdować ich podziemne miasto. Widząc osadę Jedi zaczęli zastanawiać się nad sensem okupowania Hissrichu przez Separatystów, a Rissa zasugerowała, że mogą oni chcieć wykorzystać odosobnienie planety na potrzeby prowadzenia tajnych zbrojeń. Jeden z mieszkańców pokazał im zniszczonego droida B1, którego Mano postanowiła przejrzeć pod kątem możliwości wydobycia danych z jego bazy. Przerwało jej jednak trzęsienie ziemi, które okazało się być wywołane przez Separatystów wyrywających z powierzchni roślinność planety. Gdy z otworów po korzeniach wyleciały na nich zastępy droidów, Windu nakazał grupie osłanianie tubylców, podczas gdy on miał wyeliminować droideki. Po chwili Mace'a zaatakował AD-W4, który w walce strącił go na niższe piętro jaskini, w związku z czym zwrócił się do Rissy z prośbą o ponowne towarzyszenie mu w ataku. Pochwycili jeden z korzeni, który po chwili został wyrwany przez kombajn Separatystów, dzięki czemu wydostali się na powierzchnię. Mano zaczęła zastanawiać się nad celem operacji prowadzonej przez wroga, na co Mace domyślił się, że z racji na nadzwyczajną zdolność miejscowej roślinności do gromadzenia energii słonecznej, mogą one mieć cenne zastosowanie jako źródło zasilania. Widząc dwie Octuptarry wspólnie zaatakowali je i po chwili zniszczyli.[3]

Windu uznał za konieczne namierzenie AD-W4, którego pozbycie się mogłoby zamknąć działania Separatystów, a gdy dostali się na wzniesienie, dostrzegli prawdziwą skalę całego przedsięwzięcia.[3] Razem zeszli na dół i zaatakowali obecne tam droidy. Rissa zapytała o plan, na co Windu wskazał jej na pokierowanie się Mocą. Następnie rzucił się na jeden z kombajnów, a Mano rzuciła mu swój miecz świetlny, aby mógł łatwiej powalić maszynę. W międzyczasie zaszły ją trzy droidy, które zestrzeliła podniesionym z ziemi karabinem. Gdy skończyła, Mace zniszczył już kombajn i oddał jej broń. Ocenił, iż powierzchnię może pokrywać wielokrotnie więcej takich machin, przez co eliminowanie ich jedna po drugiej może okazać się nieskuteczne. Wobec tego za konieczne uznał namierzenie bazy wroga. Udali się w dalszą drogę przez las, po drodze eliminując jeden z patroli. Mano zdziwiła się widząc mobolizację droidów, lecz Windu wyjaśnił jej, że mimo chwilowej przewagi, na tle trwającej wojny wyeliminowanie ich będzie korzystne dla Separatystów. Za kolejnymi krzakami dostrzegli następny liczny zastęp droidów i mistrz ocenił, iż powinni przeprowadzić atak dopiero w pełnej grupie. Postanowili więc wrócić na pokład Westwind, gdzie poczekali na powrót pozostałej dwójki Jedi. Gdy spotkali się przy promie, Prosset ku zaskoczeniu pozostałych słownie zaatakował Mace'a, którego oskarżył o wspólne działanie z Radą Jedi w celu przejęcia miejscowych źródeł energii. Gdy Rissa nie zgodziła się z jego słowami, uznał ją za młodą i naiwną, po czym w dalszych wypowiedziach wytknął Windu śmierć tubylców i zrównał działania Zakonu z operacją Separatystów. Po chwili konflikt zaognił się i Dibs uderzył Mace'a, następnie wyciągając przeciwko niemu miecz świetlny. Mano chciała zainterweniować, lecz Fisto powstrzymał ją, wskazując, że ci muszą sami rozwiązać ten spór.[2]

Przyglądali się więc ich walce, podczas której Kit wyczuł zdenerwowanie młodej Jedi. Kobieta wskazała, iż jako członkowie Zakonu nie powinni walczyć między sobą, lecz wspólnie stanąć przeciwko prawdziwemu złu. Fisto zgodził się z częścią jej słów, lecz podkreślił, że jest to swoisty sprawdzian dla postawy Prosseta, który na chwilę obecną oblewa. W trakcie dalszej walki Windu powalił i ogłuszył przeciwnika, którego następnie zdecydował się skuć i zabrać na prom, aby po wszystkim mogła osądzić go Rada Jedi. Po wszystkim Jedi wrócili do tematu ich misji i za sugestią Windu zdecydowali się rozdzielić zadania tak, aby finalnie doprowadzić zarówno do pokonania droidów w bazie jak i kombajnów pracujących na powierzchni.[4] Rozdzielili więc zadania i gdy Fisto frontowym atakiem na bazę odwracał uwagę droidów, Rissa razem z Mace'em przedostała się do środka tajnym wejściem. Gdy Risso zapytała Windu o pewność podjętego planu, ten uznał, że i tak jest zbyt późno, aby teraz go zmienić. Rozdzielili się i Mano zajęła się podłożeniem ładunków wybuchowych pod transportowiec z pozyskanymi roślinami. Po wszystkim dołączyła do Kita, który jak się okazało, pod naporem droidów był bliski poddania się. Mano zaatakowała więc przeciwników z drugiej strony, wyznając mistrzowi, że nie spodziewała się po nim kapitulacji. Nautolanin zażartował, że tylko dawał jej szansę na efektowne wejście, po czym zapytał o jej obecność w pomieszczeniu, mając na uwadze, iż miała zająć się czym innym. Gdy pokonali otaczające ich droidy, kobieta wyjawiła, że chciała pomóc mu po wykonaniu wcześniejszej części swojego zadania. W międzyczasie Windu wyeliminował AD-W4 i tym samym doprowadził ich zadanie do sukcesu. Po wszystkim Jedi powrócili do świątyni Jedi na Coruscant.[5]