Jakoli

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Jakoli
Data i miejsce śmierci: 20 BBY, Serenno[1]
Miejsce pochodzenia: Rodia[2]
Rasa: Rodianin[2]
Wzrost: 174 cm[2]
Kolor oczu: Niebieskie
Kolor skóry: Żółta
Profesja: Łowca nagród[1]




Jakoli był rodiańskim łowcą nagród. Żył w ostatnich latach istnienia Republiki Galaktycznej. Podczas walki używał prostego, pirackiego blastera. Był jednym z łowców nagród, którzy zostali wynajęci przez hrabiego Dooku do porwania Kanclerza Palpatine'a. Jakoli zginął na trzecim poziomie testów.

Biografia

Jakoli pochodził z Rodii[2] i w okresie wojen klonów zarabiał jako łowca nagród znany z tego, że nie bierze jeńców. W roku 20 BBY zainteresował się nim hrabia Dooku, który złożył mu propozycję udziału w misji porwania kanclerza Palpatine'a. Aby wyselekcjonować finalny zespół łowców, przed misją mieli oni przejść test zorganizowany przez Moralo Evala. W tym celu Sinrich udał się na Serenno, gdzie razem z resztą najemników miał przejść przez Pudło.[1]

Jakoli i inni łowcy podczas testu.

Gdy do łowców przybyli Eval i Dooku, najemnicy weszli do środka. W ramach pierwszego poziomu zamknięto ich w pomieszczeniu, gdzie rozpylono trujący dioksys, zmuszając ich do znalezienia drogi wyjścia, zanim zginą. Jakoli, tak samo jak reszta, wszedł początkowo na jedną z kolumn, które wysunęły się z podłogi. Wyjście z pokoju znalazł jednak Obi-Wan Kenobi podający się za Rako Hardeena, który odszukał otwór w podłodze, umożliwiając łowcom przejście pierwszego poziomu. Następnie trafili do kolejnego pomieszczenia, gdzie ze wszystkich stron zaczęły wysuwać się podłóżne konstrukcje zakończone laserowym ostrzem. Kenobi ponownie odszukał wyjście z pokoju, a Jakoli tak samo jak pozostali poszedł jego śladem, aż przeskakując po konstrukcjach w odpowiedniej kolejności wydostali się z sali. W trzecim pokoju na ścianach pojawiły się naelektryzowane bariery energetyczne, przez które przejść mógł tylko jeden z nich po zażyciu podłożonego w pokoju serum. Jakoli od razu zaczął rozglądać się po pomieszczeniu, aż z podłogi wyrosła platforma. Rodianin nie zdążył w porę na nią wbiec, przez co został porażony przez barierę, gdy ta po chwili pojawiła się również na podłodze.[1]

Przypisy

Źródła