Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Sinjir Rath Velus: Różnice pomiędzy wersjami

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
(Do strony 390.)
(Do strony 425.)
 
Linia 144: Linia 144:
 
Jakiś czas później Norra zwołała zabranie, na którym pojawił się cały zespół z wyjątkiem Temmina. Oznajmiła swoim współpracownikom, że Han Solo postanowił zostać na Kashyyyku i walczyć o wyzwolenie go. Sinjir słysząc to stwierdził, iż to samobójcza misja, lecz Norra kontynuowała, mówiąc, że część ich zespołu powinna zostać i go wesprzeć. Na te słowa na ochotnika zgłosiła się Jas, która jak sama stwierdziła, źle czuła się z faktem nieuwolnienia żadnego z niewolników Slussena Zarazy, co chciała odpracować. Jom przypomniał jej, że mowa jest o całej planecie, a nawet ich zespół miał jakieś ograniczenia. Sinjir dodał, iż wątpliwa była także zapłata za jej poświęcenie. Jas uznał jednak, że tak samo jak wyzwolenie Akivy, zaangażowanie się w tą akcję jest słusznością, po czym zapytała Velusa, jak ten czuł się w momencie torturowania Arama. Widząc jego reakcję odparła, że nie powinien mieć wyrzutów z tego faktu, gdyż działał w słusznej sprawie. Sinjir po namyśle postanowił przyłączyć się do akcji, z myślą, że informacja o jego zdradzie mogła nie dotrzeć jeszcze na Kashyyyk, co może okazać się przydatne. Jom odparł, że wszystkim im odbiło, lecz także postanowił zostać na powierzchni z nimi. Emari zapytała więc Norrę o jej decyzję, na co ta powiedziała, że ma zamiar zabrać z planety więźniów i wrócić na Chandrilę aby posegregować sprawy rodzinne, lecz obiecała postarać się o wysłanie im wsparcia. Jas kazała jej na siebie uważać, po czym pożegnały się, życząc sobie obu powodzenia. Następnie Norra pożegnała się także z Sinjirem i Jomem, po czym odleciała z Kashyyyka razem z Temminem i Brentinem.<ref name="KiPDŻ" />
 
Jakiś czas później Norra zwołała zabranie, na którym pojawił się cały zespół z wyjątkiem Temmina. Oznajmiła swoim współpracownikom, że Han Solo postanowił zostać na Kashyyyku i walczyć o wyzwolenie go. Sinjir słysząc to stwierdził, iż to samobójcza misja, lecz Norra kontynuowała, mówiąc, że część ich zespołu powinna zostać i go wesprzeć. Na te słowa na ochotnika zgłosiła się Jas, która jak sama stwierdziła, źle czuła się z faktem nieuwolnienia żadnego z niewolników Slussena Zarazy, co chciała odpracować. Jom przypomniał jej, że mowa jest o całej planecie, a nawet ich zespół miał jakieś ograniczenia. Sinjir dodał, iż wątpliwa była także zapłata za jej poświęcenie. Jas uznał jednak, że tak samo jak wyzwolenie Akivy, zaangażowanie się w tą akcję jest słusznością, po czym zapytała Velusa, jak ten czuł się w momencie torturowania Arama. Widząc jego reakcję odparła, że nie powinien mieć wyrzutów z tego faktu, gdyż działał w słusznej sprawie. Sinjir po namyśle postanowił przyłączyć się do akcji, z myślą, że informacja o jego zdradzie mogła nie dotrzeć jeszcze na Kashyyyk, co może okazać się przydatne. Jom odparł, że wszystkim im odbiło, lecz także postanowił zostać na powierzchni z nimi. Emari zapytała więc Norrę o jej decyzję, na co ta powiedziała, że ma zamiar zabrać z planety więźniów i wrócić na Chandrilę aby posegregować sprawy rodzinne, lecz obiecała postarać się o wysłanie im wsparcia. Jas kazała jej na siebie uważać, po czym pożegnały się, życząc sobie obu powodzenia. Następnie Norra pożegnała się także z Sinjirem i Jomem, po czym odleciała z Kashyyyka razem z Temminem i Brentinem.<ref name="KiPDŻ" />
  
 +
=== Wyzwolenie Kashyyyka ===
 +
==== Przejęcie Obozu Sardo ====
 
Jakiś czas później wszyscy pozostali republikanie razem z oddziałem Wookieech zebranym przez Hana Solo przegrupowali się, po czym zebrali się do odlotu. Wszyscy zebrali się na pokładzie ''Halo'', za którego sterami stanęła Jas. Podczas lotu Jom zasugerował Hanowi, że wywiad w terenie okazałby się bardziej przydatny niż ich stare i pewnie już nieaktualne dane, na co Solo zakpił sobie z jego sugestii i nazwał wąsatą paszczą. Słysząc to Sinjir i Jas zaczęli się śmiać, aż do momentu kiedy wylądowali na jednej z gałęzi kilkusetmetrowych drzew. Tam opuścili pokład i Solo przedstawił im plan Chewbacki na walkę o planetę. Zgodnie z nim ich celem miał stać się kontrolujący planetę i czipy ogłuszające Wookieech [[Lozen Tolruck]]. Po tym jak Wookiee mieliby swoją wolną wolę, mogliby uwolnić ich kolonie, dzięki czemu zyskaliby armię. Wyjaśnił, że potrzebowaliby jednak informacji, które mogliby pozyskać z bunkra znajdującego się w okolicy pobliskiej tamy. Powiedział, iż cała akcja będzie musiała być szybka, a najlepiej byłoby otworzyć do wrogów ogień z pokładu ''Halo''. Jom spojrzał przez [[Quadnolornetka|quadnolornetkę]] na cel ich ataku, po czym stwierdził, że [[turbolaser]]y którymi otoczony był bunkier rozniosą ''Halo'' natychmiastowo jeśli tam polecą. Jas słysząc to uznała, że komandor obraża jej zdolności pilota, lecz Barell dodał, iż nawet gdyby udało im się dotrzeć do celu nieuszkodzonym statkiem, to nie wiedzą co ich wróg ma w zanadrzu, więc równie dobrze mogli odpowiedzieć im [[All Terrain|maszynami kroczącymi]]. Emari zapytała, czy ten ma lepszy pomysł, na co Barell zasugerował, aby w eskorcie kilku Wookieech przeprowadził atak naziemny i odłączył systemy ochrony twierdzy, dzięki czemu umożliwiłby ''Halo'' przelot. Solo uznał jego plan za dobry, lecz Jas okazała się nie być z niego zadowolona i poprosiła komandosa na słówko.<ref name="KiPDŻ" />
 
Jakiś czas później wszyscy pozostali republikanie razem z oddziałem Wookieech zebranym przez Hana Solo przegrupowali się, po czym zebrali się do odlotu. Wszyscy zebrali się na pokładzie ''Halo'', za którego sterami stanęła Jas. Podczas lotu Jom zasugerował Hanowi, że wywiad w terenie okazałby się bardziej przydatny niż ich stare i pewnie już nieaktualne dane, na co Solo zakpił sobie z jego sugestii i nazwał wąsatą paszczą. Słysząc to Sinjir i Jas zaczęli się śmiać, aż do momentu kiedy wylądowali na jednej z gałęzi kilkusetmetrowych drzew. Tam opuścili pokład i Solo przedstawił im plan Chewbacki na walkę o planetę. Zgodnie z nim ich celem miał stać się kontrolujący planetę i czipy ogłuszające Wookieech [[Lozen Tolruck]]. Po tym jak Wookiee mieliby swoją wolną wolę, mogliby uwolnić ich kolonie, dzięki czemu zyskaliby armię. Wyjaśnił, że potrzebowaliby jednak informacji, które mogliby pozyskać z bunkra znajdującego się w okolicy pobliskiej tamy. Powiedział, iż cała akcja będzie musiała być szybka, a najlepiej byłoby otworzyć do wrogów ogień z pokładu ''Halo''. Jom spojrzał przez [[Quadnolornetka|quadnolornetkę]] na cel ich ataku, po czym stwierdził, że [[turbolaser]]y którymi otoczony był bunkier rozniosą ''Halo'' natychmiastowo jeśli tam polecą. Jas słysząc to uznała, że komandor obraża jej zdolności pilota, lecz Barell dodał, iż nawet gdyby udało im się dotrzeć do celu nieuszkodzonym statkiem, to nie wiedzą co ich wróg ma w zanadrzu, więc równie dobrze mogli odpowiedzieć im [[All Terrain|maszynami kroczącymi]]. Emari zapytała, czy ten ma lepszy pomysł, na co Barell zasugerował, aby w eskorcie kilku Wookieech przeprowadził atak naziemny i odłączył systemy ochrony twierdzy, dzięki czemu umożliwiłby ''Halo'' przelot. Solo uznał jego plan za dobry, lecz Jas okazała się nie być z niego zadowolona i poprosiła komandosa na słówko.<ref name="KiPDŻ" />
 +
 +
Wkrótce zabrali się za wielkiego moffa Lozena Torlucka. Podczas misji polegającej na ataku na bunkier, oddział Joma dokonujący zabezpieczenia lądowiska wpadł w zasadzkę sił Imperium. Podczas gdy jego żołnierze zdołali uciec, Jom został schwytany przez szturmowców, chroniąc dzięki temu resztę zespołu. Dowiedzieli się, że trafił do fortecy Tolrucka, gdzie przetrzymywany był przez tygodnie.<ref name="KiPDŻ" />
 +
 +
Celem uwolnienia jego oraz niewolonych Wookieech Sinjir Rath Velus udał się na misję infiltracji, podczas której miał podawać się za wysłannika Imperium, [[porucznik]]a [[Jorrin Turnbull|Jorrina Turnbulla]], mającego przedyskutować z moffem kwestię obrony przed siłami Nowej Republiki. W obcasie swojego buta ukrył nadajnik hiperfalowy, który miał automatycznie zhakować moduł kontrolny czipów wszczepionych w głowy więzionych Wookieech. Kiedy jego wizyta została umówiona na konkretny termin, Sinjir pod przebraniem udał się do [[Forteca Lozena Torlucka|fortecy Lozena Torlucka]]. Kiedy moff udał się na spotkanie z nim, Velus przedstawił się pod fałszywym nazwiskiem, podając, że przesłała go admirał Rae Sloane. Lozen zapytał o powód jego wizyty, na co Sinjir odparł, iż zostało mu zlecone rozwiązanie jego problemów z republikańskimi oddziałami walczącymi o Kashyyyk. Słysząc jego słowa moff zarzucił mu, że Imperium porzuciło go i przestało wysyłać zaopatrzenie, zmuszając go aby radził sobie samemu we własnym zakresie, co Velus wyjaśnił zamieszaniem powstałym po śmierci imperatora. Torluck uniósł się i zaprzeczył jakoby Palpatine miał zginąć, po czym niechętnie przyznał, że faktycznie posiada pewien problem z terrorystami. Sinjir podał mu kilka informacji na temat ostatnich działań swojego oddziału dotyczących odbicia Aresztu Ashmeada i tożsamości jego dowódców. Moff dodał, że jakiś czas temu schwytali jednego z nich, lecz nie zdołali niczego od niego wyciągnąć, po czym kazał swojemu [[Odair Bel-Opis|attaché]] przyprowadzić go do nich. Po chwili do pomieszczenia została przyniesiona repulsorowa klatka, w której znajdował się pozbawiony oka Jom Barell. Lozen wyjaśnił, że liczył, iż pozbawienie go jednej gałki ocznej rozwiąże mu język, lecz poszło to na marne. Wkrótce rozmowę przerwał attaché moffa, który pokazał mu coś na [[datapad]]zie. Po spojrzeniu Lozena, które rzucił w kierunku Sinjira, mężczyzna domyślił się, że ten odkrył jego prawdziwą tożsamość. Zaczął uciekać, lecz imperialny trafił go w nogę [[Ostrze kishakk|nożem]], przez co Velus upadł. Podszedł do niego attaché, którego Rath zaatakował kopnięciem, skutecznie go powalając. Przeciwnik odpowiedział mu kilkoma ciosami, co doprowadziło do walki na pieści. W trakcie starcia Sinjir wyciągnął z łydki nóż, aby użyć go w walce, lecz imperialny pomocnik zdołał zdominować Velusa i zaczął go dusić, aż ten nie został obezwładniony. Następnie zawlekł go przed oblicze Lozena, który zapytał, po co tu przyszedł. Sinjir zażartował, że chciał pożyczyć szklankę cukru, lecz Tolruck zasugerował, iż mogło chodzić mu schwytanego przyjaciela. Velus rozwiał jednak jego przypuszczania i oznajmił, że jego celem był nadajnik kontrolujący czipy. Moff wyśmiał go i zapewnił, że za kogokolwiek by się nie podał, ten i tak nie dopuściłby go do urządzenia, na co były imperialny powiedział mu o ukrytym w obcasie sprzęcie, który właśnie zdalnie zhakował jego moduł kontrolny. Słysząc to, Lozen kazał niezwłocznie zabić intruza, w związku z czym jego attaché ponownie dobrał się do Sinjira. Zaczął go dusić, podczas gdy Velus próbował dosięgnąć do leżącego na ziemi noża. Zaczął powoli tracić przytomność, kiedy nagle jego oprawcę zaatakował jeden z wyzwolonych Wookieech, który zbliżył do jego głowy piłę tarczową do cięcia [[Drzewo wroshyr|wroshyrów]], po czym rzucił się na niego i wyrwał mu oba ramiona. Ledwo żywy Sinjir wstał i podniósł z ziemi nóż, po czym użył go do otwarcia klatki Joma. Widząc go przyznał, że komandos nie wygląda zbyt dobrze, na co ten zapewnił, iż poczuje się lepiej jeśli zajmą się Lozenem. Velus odparł jednak, że nie mają na to czasu, ponieważ Jas, która miała ich odebrać, najpewniej czekała już przed fortecą. Barell przypomniał, że Tolruck wyłupał mu oko w trakcie tortur, za co obiecał mu się odwdzięczyć. Sinjir przemyślał jego słowa i finalnie zgodził się.<ref name="KiPDŻ" />
 +
 +
Zaczęli szukać moffa, aż dotarli do jego sali tronowej, gdzie ten po zażyciu środków narkotyzujących siedział i czekał na nich. Sinjir na jego widok kazał mu się poddać, co rozzłościło domagającego się zemsty Barella. Velus starał się przekonać go, że ich praca polega na odnajdywaniu i aresztowaniu imperialnych, a nie ich zabijaniu, na co Jom niechętnie zgodził się na takie rozwiązanie sprawy. Tolruck nie zrobił sobie jednak nic z ich słów i oznajmił im, że właśnie wydał rozkaz przeprowadzenia bombardowania orbitalnego na planetę, tłumacząc, że jeśli on nie może rządzić tym światem, to nikt nie będzie. Sinjir czując trzęsącą się ziemię oznajmił towarzyszowi, że powinni uciekać, ponieważ ten pozostając tu i tak był skazany na śmierć. Wybiegli z sali i zaczęli zmierzać ku wyjściu z fortecy, spotykając na zewnątrz Jas w towarzystwie trójki żołnierzy, którzy bronili ''Halo'' przed siłami Imperium. Kiedy dotarli do trapu, Sinjir powiedział Emari, że znalazł w środku Joma. Łowczyni zauważyła, że ten był pozbawiony oka, lecz komandos skwitował jedynie jej uwagę żartobliwie stwierdzając, iż najwidoczniej może być jeszcze przystojniejszy. Po chwili wszyscy weszli na pokład i poderwali statek do lotu.<ref name="KiPDŻ" />
  
 
== Przypisy ==
 
== Przypisy ==

Aktualna wersja na dzień 16:38, 14 wrz 2018

Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.  
Ten artykuł wymaga poszerzenia o: Koniec i początek: Dług życia i Koniec i początek: Kres Imperium.

WEdycji.png
Nie. Zostaw ich mnie. Sam się z nimi rozprawię.

Ktoś właśnie przeprowadza gruntowną edycję tego artykułu.


Aby zapobiec konfliktom edycji inni użytkownicy proszeni są o niedokonywanie w nim zmian do czasu usunięcia tego komunikatu lub skontaktowanie się z archiwistą Darth Kwiatkowski.

Sinjir Rath Velus
Rasa: Człowiek
Przynależność:




Sinjir Rath Velus był jednym z najlepszych agentów Imperium Galaktycznego. Po przegranej przez Imperium bitwie o Endor wystąpił z jej szeregów i zaczął ukrywać się na Akivie, gdzie wsparł miejscową grupkę rebeliantów i pomógł w przerwaniu spotkania imperialnego odbywającego się na powierzchni.

Biografia

Wczesne życie

Sinjir za młodu dorastał w domu razem z rodziną. Jego matka czasem chłostała go witkami z rosnącego przed posesją drzewa, za co ten ją znienawidził. Mimo to dalej kochał ją tak jak każdy syn kochał swoich rodziców. Często zrywała także i dawała mu jagody oi-oi.[1]

W Imperium

Sinjir służąc w Imperium pracował jako oficer śledczy. W Akademii Imperilanej nazywano miał ksywkę "rozpuszczalnik". Często zajmował się torturowaniem przesłuchiwanych i stosował brutalne metody wydobywania prawdy. Z imperialnych podręczników dowiedział się, że w ludzkim ciele było czterysta trzydzieści cztery punkty bólu, przy czym sam odkrył trzy nowe. Mimo swojego osiągnięcia nie udało mu się wprowadzić zmiany do podręczników, ponieważ tego typu poprawki rzadko przechodziły.[2]

Przesłuchania Rilo Tanga

W czasie galaktycznej wojny domowej Sinjir zajmował się wielokrotnym przesłuchiwaniem oficera artylerii, Rilo Tanga. Miał on w zwyczaju kraść wszystkie przedmioty, które nie były w żaden sposób zabezpieczone. Były to często osobliwe przedmioty załogi, które nie miały żadnej wartości, takie jak identyfikatory czy holozdjęcia. Sinjir kilkukrotnie ostrzegał go o skutkach tego uzależnienia, aż pewnego razu ten ukradł pierścień z klejnotem moffa, w którym zawarte były zakodowane informację. Velus zaczął torturować go, aby ten przyznał się do przestępstwa, lecz zanim to nastało, musiał złamać kilka jego kości i oszpecić. Po wszystkim Sinjira dobiegły słuchy o tym, że chłopak trafił do prac przy zgniatarkach śmieci.[1]

Bitwa o Endor

Bitwa o Endor.

W roku 4 ABY Sinjir przebywał na Endor gdzie miał za zadanie pomóc w walce przeciw rebeliantom podczas bitwy. Przechodząc po polu walki widział zwłoki znanych mu kolegów, takich jak Cerk Lormin czy też kapitan Blevins, z którego śmierci akurat się cieszył. Velus postanowił kontynuować swoje zadania i kiedy coraz bardziej zbliżał się do osady wrogów, zauważył w krzakach zwłoki jednego z nich. Przebrał się więc w ubrania żołnierza i podszywając się pod niego miał zamiar zbliżyć się do dowódców Sojuszu i dyskretnie ich zlikwidować. Zanim jednak zdążył do nich podejść, zauważył zabracką kobietę. Kiwnęła mu głową na powitanie i odsłaniając z krzaków i liści swój skuter repulsorowy, wsiadła na niego i odjechała. Wkrótce druga Gwiazda Śmierci została zniszczona, a rebelianci cieszyli się wygraną, biorąc Sinjira za jednego z nich. Doszło do niego, że jego misja nie powiedzie się i nie miało sensu służenie Imperium. Po tym wszystkim Velus nieoficjalnie wystąpił z Imperium, dezerterując. Ci uznali go więc za poległego w czasie bitwy na Endorze.[1]

Pobyt na Akivie

Poznanie Orgadoma Dokury

Przez kolejne dni Sinjir postanowił ukryć się na Akivie. Przebywał głównie w stolicy,Myrrze, gdzie godzinami przesiadywał w jednym z barów. Zamawiał kolejne i kolejne drinki, aż dołączył się do niego Twi'lek. Pokazał mu hologram z nagraniem, na którym ukazała się księżniczka Leia Organa. Powiedziała, że Gwiazda Śmierci została zniszczona, ale nie oznaczało to końca wojny i zachęcała do przeciwstawiania się Imperium. Kiedy hologram się skończył, Twi'lek stwierdził że nadchodzi nowy świt, lecz Sinjir odniósł się do tego niejako. Stwierdził, że to chwilowe, a wkrótce jedna siła zastąpi drugą. Po chwili w barze pojawili się dwaj oficerowie imperialni z dwoma szturmowcami. Podeszli do Sinjira i Twi'leka łapiąc ich za ramię. Ogonogłowy w przypływie odwagi zaczął ich wyzywać, za co został uderzony w twarz. Po chwili kalamariański barman, Pok, także zareagował, pokazując im wiszący na górze napis, informujący o zakazie wstępu dla imperialnych. Także nie przyniosło to większych efektów, poza tym że szturmowcy zbliżyli się do niego. Velus chciał wyjść z baru, aby nie narobić sobie problemów, lecz gdy wstał, jeden z oficerów pchnął go z powrotem na siedzenie, na co były agent wyłamał mu dwa palce oraz zasłonił się nim tak, że strzelający w jego kierunku szturmowcy trafili jedynie jego, pozbawiając swojego przełożonego życia. Następnie pchnął go w kierunku strzelających przeciwników i zaatakował drugiego z oficerów. Powalił go na ziemię i zaczął bić po twarzy. Kiedy Pok unieszkodliwił szturmowców, Sinjir zaczął dopytywać oficera o powód ich przylotu. Musiał jeszcze kilkukrotnie uderzyć w jego nos, aby wyciągnąć od niego prawdę, po czym ostatecznie dobił go, powodując utratę przytomności i wyszedł.[1]

Kiedy Sinjir wybiegł z baru, zaczął szukać sposobu na ucieczkę z Akivy. Wiedział, że niedługo zacznie się tu strzelanina i przybędą wojska Imperium. Dostrzegł biegnącego za nim Twi'leka. Starał się on zatrzymać go i namówić do walki z imperialnymi. Wkrótce ten nazwał go rebeliantem, z czy Sinjir postanowił się zgodzić i potwierdził jakoby miał być agentem Nowej Republiki. Zatrzymał się, kiedy za Twi'lekiem dostrzegł trójkę idących w ich kierunku szturmowców. Razem ukryli się za murem, a Twi'lek przedstawił mu się jako Orgadomo Dokura. Velus natomiast postanowił nie ujawniać swojej tożsamości i powiedział, że nazywa się Markoos Cozen. Powiedział także, iż jeśli ten chciałby mu pomóc, musiałby załatwić mu transport, tak żeby mógł dostarczyć informacje o obecności Imperium do Republiki. Kiedy wyszli zza muru, wlecieli w dwójkę szturmowców. Jeden z nich rozpoznał ich i otworzyli ogień. Sinjir zaatakował go i wyrwał mu broń, po czym zaczął strzelać do reszty. Kazał Orgadomie uciekać, po czym pokonał przeciwników i razem z nowym towarzyszem udał się w poszukiwania nijakiego Surata, który jak twierdził Twi'lek, mógł załatwić im wywóz z planety.[1]

Bitwa w Alkazarze

Zabrakowie, rasa Jas Emari.

W swojej podróży trafili do baru o nazwie Alkazar. Tam Sinjir, którego męczył kac, razem z Orgadomą usiadł do baru aby się napić. Zza lady wychylił się niechlujny barman. Twi'lek poprosił o piwo, podczas gdy Velus chciał kupić jogańską rakiję. Barman powiedział, że w ofercie mieli wyłącznie piwo, między innymi grog lub gwiezdne skee. Sinjir zamówił więc jedno skee, po czym dając barmanowi pieniądze za zamówienie dyskretnie dopytał go, gdzie może znaleźć Surata, oferując mu sto kredytów za pomoc. Barman uśmiechnął się jedynie, po czym powiedział że właśnie tu wszedł. Sinjir odwrócił się i dostrzegł niewielkiego Sullustanina z obstawą zbirów. Jeden z nich prowadził ze sobą zabracka kobietę, którą poznał na Endor kilka miesięcy temu. Od razu ją poznał i szepnął do Twi'leka, że poznał ją. Wstał i wypijając zawartość kieliszka podszedł do Surata. Zaczął za nim iść, aż ten odwrócił się i zapytał, czy ten miał może jakiś problem. Sinjir zaprzeczył, ale miał za to jedno pytanie, po czym zaczął pochlebiać mu aby wzbudzić jego zainteresowanie. Musiało mu się to udać, gdyż Sullustanin wyraźnie zainteresował się sprawą. Zapytał o co chodzi, na co ten odparł, że ciekawi go, czy kobieta, którą prowadzi jest na sprzedaż. Ten odparł, że planuje raczej drogę licytacji, na co Velus zasugerował mu, że zapłaci ekstra, lecz niski bandyta odparł, iz jej osobą zainteresowało się już Imperium. Wtedy przedstawił się swoim prawdziwym nazwiskiem i powiedział że jest imperialnym agentem, który przebywa na Akivie w celu misji dyplomatycznej, a teraz ma zakupić od niego Zabrakankę. Surat powiedział, że musiał być on przy okazji jasnowidzem, gdyż tak naprawdę Imperium jeszcze nie wiedziało o nowym towarze. Nazwał go rebeliantem i nakazał swoim zbirom otworzyć w jego stronę ogień. Następnie doszło do strzelaniny, podczas której Sinjir natychmiastowo zaczął szukać ukrycia. Próbując znaleźć bezpieczne miejsce przewrócił jeden ze stołów do gry, przez co osoba która zebrała się do zbierania żetonów z ziemi otrzymała serię w plecy z blastera. Velus natomiast pobiegł dalej, aż przewrócił się na blat kolejnego ze stołów. Przez chwilę nie mógł złapać oddechu, lecz postarał się przechylić w kierunku barierki. Wtedy ujrzał barmana, który widząc popękane szklanki i zniszczone stoły uderzył pięścią Velusa, przez co ten zemdlał.[1]

W celi Surata

Obudził go kamień rzucony w jego głowę. Wstał z bólem i rozejrzał się dookoła. Zorientował się, że trafił do gigantycznej klatki nad głęboką studnią. Zobaczył Sakiyanina ciągnącego na sznurze dziwną bestię. Nagle ktoś za nim odezwał się w jego kierunku. Obejrzał się i zobaczył wiele identycznych jak jego klatek, z czego w jednej uwięziona była Zabrakanka. Domyślił się, że to ona rzucała kamienie, na co ta przypomniała, że próbował ją kupić. Sinjir zaprotestował, na co kobieta zapytała o wytłumaczenia. Velus dopytał, czy ta serio go nie zapamiętała, na co Zabrakanka zaprzeczyła. Przypomniał jej więc, że widzieli się na Endorze, kiedy bitwa się zakończyła. Kobieta zorientowała się, że mężczyzna miał rację, na co ten natychmiastowo zapytał ją, czy nie uważa że ich spotkanie tu nie było przypadkiem. Kobieta odpowiedziała, że nie wierzy w żadne moce i przeznaczenia, po czym zapytała mężczyznę, czy ten był rebeliantem. Sinjir zawahał się, lecz postanowił ostatecznie udawać dalej. Kobieta zapytała więc, czemu tutaj trafił, na co ten powiedział, że przyszedł do Surata. Zapytał co stało się z jego przyjacielem, na co Zabrakanka odpowiedziała, że wynieśli go nieżywego zaraz po nim. Velus zamknął więc oczy i zmówił krótką improwizowaną modlitwę, po czym zapytał kobietę co ona tu robiła. Powiedziała tylko, że zamierzała stąd uciec. Widząc jak strażnik opuszcza ich kierując się na dół, złamała jeden ze swoich rogów na głowie. Velus zapytał, czy ją to bolało, na co to odparła, że był on sztuczny. Wyjęła z niego dziwny przyrząd i otworzyła nim zamek w swojej klatce. Zaproponowała, aby Sinjir poszedł z nią, na co ten chętnie przystał. Zabrakanka rozbujała więc swoją klatkę i wyskoczyła w kierunku mężczyzny. Widząc to Rath z podziwem odparł, że jest akrobatką. Kobieta odpowiedziała, że on z kolei jest nieprzydatny, po czym zaczęła wspinać się po łańcuchu w górę. Sinjir wydarł się, iż nie był tak naprawdę rebeliantem, a agentem Imperium. Powiedział, że na Endorze ukradł jego identyfikator i uniform. Kobieta słysząc to wróciła i odparła, że teraz stał się o wiele bardziej przydatny. Powiedziała, że jeśli pomoże jej upolować jej cel, wtedy go uwolni. Sinjir odparł, że zrobi to jeśli ta pomoże mu w ucieczce z planety. Kobieta zgodziła się i przedstawiła jako Jas Emari. Velus także wymówił swoje nazwisko i z chęcią przyjął ofertę współpracy.[1]

Ratunek Temmina

Temmin Wexley jako dorosły.

Razem z Jas udali się do tuneli przebiegających pod całą konstrukcją. Błąkali się po nich przez długi czas, aż usłyszeli jak Surat osobiście przesłuchuje jakiegoś chłopaka, Temmina Wexleya. Podsłuchali ich rozmowę i usłyszeli, jak gangster nadaje swojemu zbirowi polecenie zabrania więźnia do celi i przegotowanie go do amputacji języka. Herglicki strażnik wykonał polecenie i zaczął wynosić chłopaka z pomieszczenia. Jas widząc to odparła, że powinni mu pomóc. Sinjir powiedział, iż do tej pory myślał, że kobieta martwiła się tylko o użyteczne osoby. Zabrakanka odpowiedziała, że chłopak byłby pożyteczny, ponieważ mógłby naprawić jej broń. Sinjir przypomniał sobie jeszcze raz wszystkie wydarzenia od bitwy o Endor aż do chwili aktualnej, po czym ujrzał przechodzącego obok nich Herglica. Jas także go zauważyła i pchnęła Velusa w kierunku zbira. Sinjir musząc zareagować przypomniał sobie, że słabym punktem ssaków są kolana, więc kopnął przeciwnika w jedno z nich. Poczuł jednak, że ten ani drgnął, a wręcz przeciwnie, jego samego zabolała noga. Herglic chwycił go obiema rękami i podniósł, lecz dłonie jego były tak śliskie przez śluz, że Sinjir zdołał mu się z nich wymknąć. Następnie obrał sobie kolejny słaby punkt ssaków i chwycił przeciwnika za szyję. Zapomniał jednak, że jego rasa nie miała szyi, przez co zdołał on chwycić go ponownie, lecz tym razem od razu zaczął odbijać nim od ścian. Jas krzyknęła, aby zaatakował w nos, co Rath z chęcią zrobił. Uderzył wroga w nozdrza, na co ten błyskawicznie wręcz złapał się za obolały organ. Emari kazała zabrać chłopaka, więc Sinjir podszedł do niego, pomógł mu wstać i powiedział, aby pobiegł z nimi. Kiedy ten zauważył Jas, powiedział, że skądś ją skojarzył. Ta jednak odparła, że porozmawiają o tym później i zaczęła uciekać, a za nią Sinjir i chłopak. Wbiegli na wyższy poziom konstrukcji i zauważyli dwójkę imperialnych oficerów w obstawie szturmowców. Z drugiej strony znajdowali się natomiast przestępcy Surata. Wbiegli więc na piętro baru, gdzie Jas pokierowała ekipę w kierunku bocznych drzwi. Znajdował się tam jednak ithoriański strażnik. Jas nie dała się jednak zbirom Sullustanina i wskoczyła na niego, oplątując go nogami i powalając na ziemię. Sinjir natychmiastowo dorwał się do drzwi, lecz zobaczył, że były one zamknięte. Zdenerwowany kopnął w nie i zaczął przeklinać. Kiedy Jas zrozumiała, że byli w potrzasku, rozejrzała się i zobaczyła znajdujący się na ścianie panel szyfrowy. Wkrótce na piętro wbiegli imperialni, po czym otworzyli ogień. Jas odepchnęła zakutego w kajdany chłopaka na bok, przez co wiązka wystrzelona z blastera trafiła w panel. Wbrew podejrzeniom otworzyło to drzwi. Jas wypchnęła towarzyszy na dwór i sama pobiegła za nimi. Udali się przed siebie, aż przebiegając przez fale deszczu dotarli do rozwidlenia. Jas zatrzymała się na chwilę, lecz kiedy zobaczyła nadbiegających z naprzeciwka szturmowców, wybrała drugą stronę i popchnęła w jej kierunku Sinjira i chłopaka. Dobiegli jednak do ślepego zaułka, o czym Rath poinformował ekipę. Chłopak powiedział do Jas, aby przebiła jego kajdanki. Zabrakanka wykonała prośbę i wkrótce chłopak mógł już delektować się wolnością. Zauważył on drabinę burzową, na co podbiegł do ściany i zaczął szukać przycisku aktywującego. Kiedy odnalazł go, puścił drabinę i zaczął się na nią wspinać. W międzyczasie podbiegli do nich ścigający ich imperialni i przestępcy Surata, po czym otworzyli ogień. Chłopak przeszedł kawałek po drabinie i zaczepy odpadły, przez co spadł na ziemię. Emari krzyknęła aby odsunął się na bok, dzięki czemu nie spadła na niego drabina. Kiedy uderzyła ona o ziemię, Jas pomogła chłopakowi wstać. Nie mogli już jednak uciekać, ponieważ goniący ich otoczyli już ich trójkę na dobre. Ktoś krzyknął, aby Jas rzuciła broń. Zabrakanka zawahała się, lecz ostatecznie wykonała polecenie.[1]

Kiedy cała trójka stałą bezradnie przed tłumem wściekłych zebranych, nagle z jednego z dachów zeskoczył zmodyfikowany droid Temmina, Pan Bones. Zaatakował no przeciwników, ścinając najpierw dwóm z nich głowy, a następnie odpierając ataki kolejnych. Mimo że tłum zaatakował go ogniem strzałów, ten zdołał bronić się szybciej od wrogów. Temmin powiedział do niego, że muszą uciekać, po czym razem we trójkę zebrali się do biegu. Drogę zagrodził im jednak Gran, jeden ze zbirów Surata. Wycelował w ich stronę wyrzutnią sieci, lecz zanim z niej wystrzelił, został powalony przez pewną osobę siedzącą na bala-bala, która stałą za nim. Jak się okazało, była to matka Temmina, Norra Wexley. Widząc syna kazała mu wsiadać, a kiedy już mieli zbierać się do odlotu, Temmin poprosił ją o zabranie także jego przyjaciół, którzy uratowali mu życie. Odparł, że bez nich nie odjedzie. Słysząc to Sinjir także wsiadł na pojazd, wciskając się do kosza na warzywa. Problemem było jednak znalezienie miejsca dla Jas Emari, która nie dość że nie miała jak wsiąść na skuter, to dodatkowo popędzała ją kolejna grupa przestępców. Wyszli oni wówczas z baru na czele z samym Suratem. Jas poprosiła Sinjira, aby rzucił jej łańcuch, a kiedy ten wykonał rozkaz, kobieta przywiązała nim do pojazdu zwłoki Grana. Wsiadła na nie i kazała ruszać, na co Norra odpaliła pojazd i wkrótce poszybowali nad ziemią, pozostawiając gangsterów w tyle.[1]

Narada w domu Esmell

Norra Wexley.

Wkrótce zostali przewiezieni do domu siostry Norry, Esmell. Kiedy reszta poszła spać, Jas razem z Sinjirem zostali w kuchni. Kobieta przekazała mu, że ma zamiar dokończyć swoje zlecenie i muszą udać się do pałacu satrapy. Pozbierali kilka przedmiotów z pomieszczenia i ułożyli z nich prowizoryczną mapę miasta. Zaczęli planować dalsze posunięcia, kiedy do pomieszczeni weszła Norra. Zapytała o cel ich układanki, lecz nikt z nich nie planował powiedzieć prawdy. Sinjir stwierdził, że jest to zwykła gra, lecz Norra uznała to za mapę. Velus zaprzeczył, lecz Jas zgodził się z nią. Wexley zapytała więc co wskazywała, lecz obaj nie chcieli jej dalej wtajemniczać. Kobieta sama podeszła więc do blatu i zaczęła zastanawiać się nad mapką. Po chwili rozpoznała w niej kilka miejsc, lecz Sinjir dalej twierdził, że ta się myliła. Emari przyznała jej jednak rację i zapytała, czy ta mieszka tu od urodzenia. Kobieta potwierdziła, na co Jas dopytała, czy jest rebeliantką. Norra zdziwiła się i zapytała, czy aż tak to widać. Zabrakanka odpowiedziała, że sama jest łowczynią nagród i działa na zlecenie Nowej Republiki oraz zaproponowała jej udział w jej aktualnej misji. Sinjir słysząc to przypomniał jej, że obiecała mu procent z nagrody, a teraz dzieli kolejne na następną osobę. Jas odpowiedział, że liczyła na jej bezinteresowny udział, zważając na to, iż celem są imperialni. Kobieta odparła jednak, że nie może tego zrobić, ponieważ musi zająć się wywiezieniem syna z planety. Nagle do pomieszczenia wszedł Temmin, który usłyszał ich rozmowę z pokoju. Powiedział, żeby zajęła się lepiej ratowaniem swojego przyjaciela Wedge'a. Matka odpowiedziała, że zrobi to ktoś inny, lecz chłopak nie przejął się tym i zapytał, czy wrócił już jego droid. Sinjir zainteresował się tematem i zapytał, czy był to droid bojowy. Temmin potwierdził, na co Sinjir uznał, że walka ze szturmowcami nie powinna być dla niego problematyczna. Jas przypomniała, że nie powinni lekceważyć szturmowców, skoro ci potrafią być niebezpieczni w grupie. Sinjir porównał ich do bawołów błotnych i stwierdził, że nie równa się to ze skutecznością. Wrócił do rozmowy z Temminem i stwierdził, że mimo zdolności jego przyjaciela dobrze byłoby gdyby miał kogoś na wszelki wypadek. Chłopak odpowiedział, że byłoby to zbędne i zapytał czy na stole ułożyli mapę. Velus porównał go do matki, podczas gdy Jas kontynuowała planowanie. Powiedziała, że w pałacu odbywa się aktualni zebranie imperialnych. Norra nagle zdała sobie sprawę z tego, że był to powód, dla którego złapano Wedge'a. Sinjir wyjaśnił niewtajemniczonej Jas, że mowa o pilocie Sojuszu, na co Norra zapytała, skąd ten o nim wie. Rath niepewnie odparł, że także był rebeliantem. Jas stwierdziła, że najpewniej Wedge dalej żyje, a atakując pałac nie tylko mocno zranią Imperium, ale także odbiją Antillesa. Norra jednak zaprzeczyła i powiedziała, że powinni odlecieć z powierzchni i poinformować Republikę. Jas odpowiedziała, że w ten czas narada dobiegnie końca, a Wedge pewnie przepłaci życiem. Temmin zgodził się na udział, lecz zażądał swojej części zapłaty. Sinjir przypomniał mu, że nie dawno uratowali go z rąk Surata, lecz Jas zaproponowała mu połowę zapłaty Velusa. Sinjir zaprotestował, lecz Zabrakanka powiedziała mu, że i tak starczy mu na najdroższe alkohole galaktyki. Mężczyzna zgodził się, lecz Norra dalej nie była przekonana. Zawahała się, lecz pod wpływem Jas dała się namówić, w zamian za gwarancję o późniejszym odlocie z planety. Emari zgodziła się i razem zaczęli przygotowywać się do misji.[1]

Następnego ranka do domu wrócił Bones, a Sinjir razem z Jas kontynuowali tworzenie mapy. Powiększyli ją o kilka przedmiotów, lecz znudzony Velus zapytał, czy nie mógłby najzwyczajniej siedzieć i patrzeć, skoro i tak tylko jej kibicował. Wziął łyk alkoholu z butelki, lecz Jas nagle mu ją wyrwała. Na pytanie o to, co ta wyprawia, kobieta nazwała go pijakiem. Sinjir wyjaśnił, że pije aby uzupełnić poziom rauszu, lecz Jas odpowiedziała, iż potrzebowała go czystego. Velus zapewnił, że jest czysty jak łza, na co Emari przypomniała sobie sytuację z Endora i zapytała go o moment, kiedy tan stał przed nią cały we krwi. Rath powiedział, że nie chciałby o tym gadać, lecz Jas dalej byłą zaciekawiona. Powiedziała, że została łowczynią, ponieważ czerpała wzorce ze swojej cioci, Sugi. Wyjaśniła, że ta zawsze pracowała ze swoim oddziałem, co nauczyło ją, że jeśli miałaby działać razem z kimś, musiałaby bezgranicznie mu ufać, a ona sama nie potrafiła się na to zebrać, więc pracowała sama, a w tej chwili musiała współpracować razem z nim. Sinjir zapewnił ją, że nie mogła trafić lepiej, po czym zapytał, gdzie ukryła swój statek. Jas odpowiedziała, że ukryła go w dżungli kilka dni marszu od miasta, aby nikt go nie znalazł. Sinjir przyznał, że było to zrozumiałe, ale niewygodne. Emari kontynuowała i zapytała ponownie o sprawę z Endoru. Sinjir powiedział, że przecież ta wiedziała co się działo, ponieważ była tam razem z nim, lecz Zabrakanka sprecyzowała, że nie wiedziała co działo się wówczas z nim. Rath niechętnie zaczął opowiadać, lecz kiedy tylko powiedział, że pracował wówczas dla Imperium, zauważył w drzwiach Norrę. Kobieta wściekła się, lecz ten zapewnił, że musiała coś źle usłyszeć. Norra zacytowała jego słowa i rzuciła się w jego kierunku. Pchnęła go na lad i złapała za gardło. Zaczęła mówić, że powinna była się tego domyślić, aż nagle usłyszała szczek blastera za sobą. Jas przyłożyła jej broń do głowy i powiedziała, że ta musiała się z tym pogodzić, a teraz mężczyzna nie pracował dla imperialnych, więc mógłby im się przydać. Norra zdała sobie sprawę, że mimo wszystko go potrzebowali i puściła go. Sinjir zaczął masować szyję, aż usłyszał w pomieszczeniu Temmina. Chłopak zapytał, co go ominęło, lecz nie uzyskał odpowiedzi, więc powtórzył pytanie. Norra odparła, że mieli plan. Przedstawiła swój pomysł na atak na Imperium, a reszta zgodziła się na jej wizję.[1]

Atak na stację radiową

Myśliwiec TIE.

Wkrótce Sinjir zgodnie z planem udał się do pobliskiej stacji radiowej, gdzie miał wykorzystać swoją tożsamość i wtargnąć do niej. Pilnujący wejścia szturmowcy nie rozpoznali go, na co ten zapewnił ich, że powinni byli, po czym poprosił o rozmowę z ich oficerem. Jeden z żołnierzy skontaktował się więc z oficerem Rapace i zameldował o sytuacji. Po rozłączeniu się, przekazał Sinjirowi, że ten już do niego szedł. Po chwili imperialny przybył i zapytał Sinjira, w czym leżał jego problem. Mężczyzna zapytał czy miał przyjemność z oficerem Rapace, po czym przedstawił się. Oficer zdziwił się, gdyż myślał, że nie stacjonowali tu żadni tajni agenci, po czym zeskanował jego twarz skanerem. urządzenie potwierdziło jego tożsamość, lecz jak powiedział Rapace, uznało go za poległego na Endorze. Sinjir wytłumaczył to jako urzędowy błąd, po czym wyjaśnił, że przebywał tu na urlopie, a teraz chce zgłosić się do ponownej służby. Zapytał, czy mogliby wejść do środka, na co Rapace zasalutował mu i zaprosił do wnętrza stacji. Sinjir rozkazał wejście razem z nimi dwójce szturmowców, lecz ci zapewniali, że nie mogli, ponieważ pilnowali drzwi. Velus przypomniał im, że był oficerem rządowym, a oni powinni wykonywać jego polecenia i zagroził przejrzeniem ich kartotek oraz porozmawianiem z ich przełożonym o niesubordynacji. Żołnierze weszli więc za nim, a kiedy oficer zaczął wchodzić na piętro po schodach, w drzwi zapukał przedzielony z Sinjirem Bones, który oznajmił, że pora na atak. Velus wyszarpał więc oficerowi blaster z kabury i zastrzelił go, podczas gdy droid wtargnął do środka i obezwładnił szturmowców. Rath usłyszał kroki kolejnych żołnierzy i ukrył się za szafką, aż w pewnej chwili wyskoczył i zastrzelił kolejną dwójkę żołnierzy. Kazał Bonesowi przekazać Temminowi, że pora na jego kolej, na co droid upomniał go, żeby zwracał się do chłopaka na "pan". Sinjir powtórzył zdanie, tym razem stosując się do zalecenia droida, po czym ten wykonał polecenie. Po chwili przybył do nich Temmin, a zgodnie z planem Sinjir przebrał się w uniform oficera i wzięli się za nagranie fałszywego wideo, które planowali publicznie wyemitować. Temmin włożył pod koszulkę jeden z paneli ochronnych i odegrali akcję, gdzie błagał on imperialnego o litość, a ten bezlitośnie strzelał w jego kierunku, zabijając go. Bones nagrał scenkę i mogli wyjść ze swoich ról. Temmin zauważył, że mało brakowało, a panel zostałby przebity, na co Sinjir odparł, że to było jego własnym pomysłem, bez czego nie daliby rady sfingować akcji. Poprosił chłopaka, aby zapytał droida, czy ten wszystko nagrał, na co Bones potwierdził. Następnie podszedł do pracującego przy komputerze Temmina i zapytał, czy ten miał ze sobą holodysk. Temmin potwierdził oraz dodał, iż wiadomość dotrze w każdy wybrany przez nich punkt, jeśli tylko uda mu się zhakować sygnał. Po chwili zyskał połączenie z linią, lecz nagle ktoś zaczął dobijać się do drzwi. Velus przestrzelił zamek, aby zablokować wejście, a Temmin nadał gotową wiadomość z przemową Norry oraz sfingowanym nagraniem. Po chwili osoby po drugiej stronie drzwi wpuściły w użycie palnik. Towarzysze przygotowali się na odparcie ataku, kiedy nagle Temmin zwrócił uwagę na znajdujący się na suficie osuszacz powietrza. Sinjir przypomniał mu, że to nie to samo co wentylacja, więc nie dadzą rady się tam ukryć, lecz chłopak wspiął się i zapukał w jeden z zawiasów. Kiedy odpowiedziało mu echo, Sinjir zrozumiał, że to nie prawdziwe urządzenie, a ukryta droga ewakuacyjna. Chłopak wspomniał, że w tej stacji urzędował kiedyś jego ojciec, po czym uderzył w sztuczny osuszacz, otwierając go. Przedostali się na dach, gdzie czekały na nich kolejne kłopoty. W ich kierunku nagle zaczął lecieć myśliwiec TIE. Temmin pokierował Sinjira i Bonesa za obudowę klimatyzatora, dzięki czemu schronili się przed ostrzałem. Po chwili dach stanął w ogniu, razem z anteną, która zleciała z niego i wpadła do pobliskiej fontanny, przerywając audycję. Temmin wydał Bonesowi polecenia, podczas gdy Velus zajął się strzelaniem do statku. Nie udało mu się nic zrobić, więc zdecydował się zająć ostrzałem w kierunku wejścia na dach, z którego wychodzili powoli szturmowcy. Kiedy TIE zbliżał się po oddanie kolejnej serii, Pan Bones wyskoczył w górę i wleciał w jego kokpit. Myśliwiec wpadł w korkociąg i zniknął im z widoku. Nagle Sinjir zauważył nadlatujący do nich trzeci statek. Ten jednak był pilotowany przez Norrę, która zaatakowała drugi TIE, ratując ich tym samym z opresji.[1]

Po całej akcji Sinjir wraz z Temminem udali się do baru Poka, gdzie na wszelki wypadek mieli się spotkać. Wkrótce dołączył do nich Bones, a Velus zamówił butelkę alkoholu. Kalamarianin podał mu zielony napój, który ten lekko wahając się zaczął pić. Dołączył do towarzyszy, na co Temmin zapytał go, czy ten serio pił tak ohydny napój. Sinjir potwierdził i odparł, że nie wiedział nawet czym to było. Chłopak rozpoznał to jako sfermentowany sok plooey. Velus przyznał, że nie był smaczny, ale przyciągający. Po chwili zauważył, że Wexley wyraźnie był poddenerwowany. Domyślił się, że chodziło o to, iż jego matka do tej pory nie przyszła. Temmin zaprzeczył i zapewnił go, że nie bał się o nią, ponieważ wiedział, że ta dała sobie radę. Sinjir wyjaśnił, że każdy syn martwi się o matkę, tak samo jak matka o syna. Przyznał się, że mimo iż jego rodzicielka chłostała go w młodości witkami drzewa sprzed domu, nienawidził jej i jednocześnie potrafił ją kochać. Temmin powiedział, że mama zostawiła go aby walczyć na wojnie, więc wiedział, że nie musiał się o nią bać. Bones potwierdził słowa swojego właściciela, na co Rath Velus przyznał im w końcu rację, wiedząc że nic nie wskóra. Po chwili do baru weszła Jas. Po jej wyrazie twarzy Sinjir domyślił się, że ta przyniosła smutne wieści. Zabrakanka podeszła do Temmina i zameldowała mu, że Norra wypełniła misję, lecz przepłaciła w jej trakcie życiem. Temmin załamał się i odwrócił wzrok w stronę ściany by ukryć łzy. Po chwili jednak do stołu dosiadła się kolejna osoba. Była nią Norra, która jak się okazało przeżyła. Jas na jej widok powiedziała, że widziała jak rozbił się jej TIE, na co Wexley odpowiedziała, że miał on wbudowaną katapultę. Kiedy zauważył ją Temmin, rzucił się w jej objęcia, zrzucając po drodze butelkę trunku Sinjira.[1]

Zebranie w sklepie Temmina

Wkrótce razem z Norrą i Jas udał się do sklepu Temmina po ważne według Norry przedmioty, podczas gdy chłopak ze swoim droidem poszli po mapy i plany okolicy do miejsca które nazwali "tajnym dziuploschronem". Kiedy drużyna Sinjira dotarła do celu, razem z Norrą wszedł do środka budynku i zaczął go przeczesywać, podczas gdy Emari stała na straży przy wejściu. Wkrótce Norra odnalazła cel ich poszukiwań i pokazała mu zarzuconą na stół skrzynię pełną detonatorów termicznych. Poczuł się niebezpiecznie i zapytał Wexley, czy mógł czuć się niezagrożony, kiedy ta posługiwała się ładunkami wybuchowymi w tak nieostrożny sposób. Kobieta odbiegając od tematu zapytała go, czy ten był w szeregach Imperium żołnierzem, na co Velus odpowiedział, że każdy w ich szeregach nim był. Norra wyjaśniła, że chodziło jej o walkę na froncie i wytłumaczyła, że po jego zachowaniu domyśla się, że ten pracował jako ktoś ważniejszy, ponieważ nie wiedział, że detonatory termiczne trzeba odpalić aby wybuchły, więc samoczynnie się nie zapalą, a ten mógł traktować je jak zwykłe błyszczące kamienie. Sinjir zapowiedział jednak, że będzie trzymał się od nich na dystans. Norra zapewniła, że byli całkowicie bezpieczni, lecz były imperialny zauważył, że coś ją trapiło. Zapytał o jej zmartwienie na co ta wyjaśniła, że on mógł jej zaufać, lecz ona nie wiedziała czy mogła liczyć na wzajemność. Velus zapytał bezpośrednio, czy chodziło o jego poprzednie zatrudnienie dla Imperium. Norra odpowiedziała, że słudzy imperialnych za zwyczaj byli nadmiernie lojalni bo wiedzieli na co mogą liczyć jeśli dopuszczą się zdrady, a ten w jej oczach przez długi czas będzie jeszcze wrogiem. Sinjir zgodził się z jej słowami i dodał, że ta nie zdawała sobie nawet sprawy z zakresu jego obowiązków. Wyjaśnił, iż musiał on być tak przenikliwy, aby poza torturami fizycznymi umieć złamać kogoś psychicznie poprzez wykrywanie jego najsłabszych punktów. Zapytał, czy mógłby opowiedzieć jej historię, na co ta zgodziła się z powodu Temmina, który jeszcze do niech nie przyszedł. Sinjir odparł więc, że przeważnie zajmował się przesłuchiwaniem miękkich ludzi, którzy byli nie wiele warci w jego oczach. Raz jednak trafiło mu się na Rilo Tanga, który kradł osobliwe rzeczy członków załogi. Dodał, że ten pewnego dnia zabrał ważny dla moffa pierścień, do czego przyznał się dopiero po serii tortur. Norra zrozumiała, że Velus był kiedyś złym człowiekiem, na co ten odparł, że się to nie zmieniło, lecz starał się być lepszym niż dawniej. Wexley zapytała, czy został teraz rebeliantem, na co mężczyzna zastanowił się poważnie nad odpowiedzią i zaprzeczył, mówiąc, że mimo swojej ciągnącej się od dawna nienawiści do Imperium nie był po żadnej ze stron. Norra odpowiedziała, że nie ufała tym, którzy byli w akcji jedynie dla siebie, na co Sinjir stwierdził, że może nie powinna mu ufać.[1]

Detonator termiczny.

Niedługo później do ekipy dołączył Temmin wraz z Bonesem. Pokazali oni reszcie przyniesioną mapę a Norra zaprezentowała im drogę do pałacu satrapy. Temmin odparł, że zamurowano większość tuneli, więc przejście do ich celu mogło zostać zablokowane. Norra przypomniała, że plotki mówiły, iż satrapa miał w zwyczaju wymykać się z budynku tunelami, więc najpewniej przejście było dalej aktywne, a nawet jeśli nie, to mieli do dyspozycji zapas detonatorów. Jas pochwaliła ich przygotowanie i dobry plan oraz zapytała czy wejście do sieci korytarzy było umieszczone za stojącym na zapleczu valachordem. Temmin potwierdził, lecz dodał także, że w jego oczach coś śmierdziało niczym spaliny skutera i gazy eopie. Sinjir skomentował jego słowa, mówiąc, że ten mógłby zostać poetą, na co chłopak wyjaśnił, iż mapa była stara, więc mogła nie być aktualna. Norra stwierdziła, że ten eksplorował przecież korytarze, więc powinien bez problemu poprowadzić ich do celu, na co chłopak odpowiedział, iż nie posuwał się tak daleko, a poza tym po drodze będą przechodzić obok starej fabryki droidów. Jas zapytała, czy to stamtąd ten pozyskiwał części do sklepu, lecz Wexley zaprzeczył, mówiąc, że brał je z pobliskich zsypów. Emari dopytała, czemu ten nie zabierał ich bezpośrednio z budynku, na co Temmin wyjaśnił, że według wielu był on nawiedzony. Sinjir parsknął śmiechem, na co Norra uderzyła go w żebra, aby go uciszyć. Temmin wytłumaczył, że wiele osób tak mówiło, a niejedni udali się tam i nie wrócili. Norra odparła, że nie mieli mapy i pewnie zabłądzili, a dalej była to najszybsza droga. Jas zapytała, czy była inna możliwość, na co Temmin odpowiedział, że zawsze mogliby tam nie iść. Wyjaśnił, że na planecie wybuchł już bunt, a Nowa Republika pewnie i tak przejmie nad nią kontrolę i bez względu na swoje położenie na terenie Zewnętrznych Rubieży Akiva nie będzie niesamowicie ważnym punktem i nie powinno zmienić się na niej wiele, a ich wkład w bunt także tego nie odmieni. Sinjir powiedział, że do tej pory uważał siebie za cynicznego. Norra odpowiedziała na słowa syna, iż nawet mała grupka mogłaby wiele zmienić swoim zawzięciem. Jas dodała, że jeśli nie dopadną imperialnych, nikt nie dostanie zapłaty, co ostatecznie przekonało powrotnie Temmina do ataku.[1]

Droga do pałacu satrapy

Po ustaleniu szczegółów załoga weszła do tunelu przez zaplecze sklepu. Sinjir odpalił droidy świetlne i razem z Norrą wyszedł na przód, podczas gdy Temmin, Bones i Jas zostali z tyłu. Wkrótce Norra zaniepokoiła się i popędziła ich. Udali się razem w drogę, podczas której przechodzili przez ciasne i wąskie korytarze. Sinjir był przyzwyczajony do takiego typu przestrzeni, ponieważ Imperium stosowało podobne wymiary w swoich konstrukcjach. Minęli fengla, który na widok światła błyskawicznie zniknął z ich otoczenia. W pewnym momencie Velus zauważył, że Temmin zachowywał się nietypowo i wydawał się być poddenerwowany. Podszedł więc do Jas i postanowił przedyskutować z nią temat. Ta widząc jego chęć na rozmowę, odparła od razu, że musi przyznać mu, iż był satysfakcjonujący. Sinjir nie zrozumiał co ta miała na myśli, więc zdziwił się jej wypowiedzą, podczas gdy ta wyjaśniła, że zrozumiała co ten chciał jej powiedzieć i po zakończeniu misji zgodzi się z nim zejść. Mężczyzna zakłopotał się i dopytał czy ta myślała o tym na serio. Łowczyni zdenerwowała się i stwierdziła, że jeżeli ten miał zamiar się z niej śmiać, to mógł śmiało to zrobić i zapomnieć o jej ofercie. Sinjir wyjaśnił więc, że chodziło mu o to, iż nie pociągały go takie jak ona. Emari poddenerwowała się jeszcze bardziej i zapytała, czy chodziło mu o jej zabrackie pochodzenie, na co ten wytłumaczył, że problemem było dla niego to, że ta była kobietą. Zrobiło się niezręcznie, więc łowczyni dopytała, co ten chciał jej wcześniej powiedzieć. Sinjir powiedział, że chodziło mu o Temmina. Jas zażartowała i ostrzegła go, iż ten był dla niego o wiele za młody. Velus odparł, że miał na myśli jego niecodzienne zachowanie, które dawało znać o fakcie ukrywania czegoś przed resztą. Jas zbagatelizowała przypuszczenia byłego imperialnego, na co ten sprecyzował, że chodziło o mapę, która rzekomo była stara i niedokładna, a najpewniej była aktualna, lecz chłopak starał się przekonać ich do odstąpienia od tej trasy. Poszedł o krok dalej i zasugerował, iż w korytarzach mógłby być ukryty skarb, który ten chciał przed nimi zachować. Jas wydało się to sensowne i zgodziła się z nim, po czym ostrzegła, aby był ostrożny. Velus odpowiedział tym samym i odszedł.[1]

Postanowił podejść do Temmin i wyciągnąć od niego jak najwięcej. Zaczął więc rozmowę od wychwalania jego droida, mówiąc, że ten był dobrze wykonany. Wexley zgodził się z nim, na co Sinjir kontynuował temat i zapytał, czy znalazł go w tunelach. Chłopak odparł, że droid leżał w jednym ze zsypów śmieci. Sinjir dalej ciągnął rozmowę, iż ten nie był standardowym produktem dzięki jego modyfikacją. Chłopak ironicznie zapytał więc, czy ten miał zamiar wyjaśnić mu zaraz która końcówka blastera strzelała, lub czemu nie nadawałby się do szkoły walki dla Wookiee'ech. Sinjir ostrzegł, że ten i tak go nie przegada, a chciał tylko dowiedzieć się co było wgrane w systemie Bonesa, skoro ten zachowywał się tak nietypowo. Temmin odpowiedział, iż zamontował w nim samouczący się program bojowy walki dla droidów, holowidy instruktażowe sztuk walki, zapisy strategii pewnego generała z czasów wojen klonów i układ choreograficzny tancerek la-ley z Ryloth. Sinjir zapytał, czy było coś jeszcze, na co chłopak nie potrafił odpowiedzieć. Velus dopytał więc, czy było coś o czym ten chciałby im powiedzieć, lecz chłopak nie zorientował się o co mu chodziło i poddenerwował się oskarżeniami Ratha. Sinjir ostrzegł, że chciał tylko zapewnić go o braku zamiarów do plądrowania jego skarbców, na co Wexley zapewnił, że nie posiadał nic takiego, co można byłoby splądrować. Były imperialny wyjaśnił, iż obawiał się o ukrywanie czegoś z jego strony, aby chronić fabrykę przed dostaniem się do niej kogoś kto zrobiłby to przed nim samym. Zapewnił go, że wyczuwa jego próby ukrywania czegoś, kiedy nagle przerwała im Jas, która zauważyła, iż dotarli już do fabryki. Sinjir ostrzegł, że kontynuują jeszcze rozmowę później.[1]

Fabryka droidów

Stojąc przed fabryką Norra wyjaśniła, że budynek pochodził z czasów wojen klonów i był wykorzystywany przez Separatystów. Emari zaciekawiła się, w jaki sposób ci wypuszczali stąd droidy, na co Temmin odpowiedział, iż używali teleskopowych platform, a sam zastanawiał się czy nie skorzystać jednej z nich aby pominąć długą część trasy, lecz okazały się za bardzo zniszczone. Zapytał, czy mogliby już iść dalej, bo przebywanie w pobliżu fabryki przyprawiało go o dreszcze, na co Sinjir postanowił udowodnić reszcie, że w budynku nic nie straszyło. Zabrał z ziemi kamień i rzucił nim w jedną z budek przed wejściem. Temmin ostrzegł spanikowany, aby ten tego nie robił, kiedy Jas zwróciła uwagę na to, że brama powinna była być zamknięta. Nagle coś zaczęło wyć i biec w ich kierunku. Załoga zaczęła czym prędzej uciekać. Po chwili zaczęły gonić ich zastępy droidów bojowych. Jas starała się walczyć z nimi, lecz te szybko zaczęły podchodzić coraz bliżej niej. Temmin próbował namówić ją na ucieczkę, ale Zabrakanka była uparta. W pewnym momencie zdali sobie sprawę, że to nie były droidy, ale Uugteenowie, humanoidalna dzika rasa zamieszkująca jaskinie Akivy. Wkrótce Jas zdecydowała się na zamię strategii i zaczęła ostrzeliwać przyporę podtrzymująca tunel. Ostatecznie ta zawaliła się i zatrzymała drogę przeciwnikom. Emari i Temmin dobiegli do Bonesa, który gotowy był na odparcie ataku przedzierających się powoli jaskiniowców. Wexley starał się przekonać go, aby uciekał razem z nimi, lecz ten stojąc przy skrzynie z detonatorami miał zamiar poddać się walce. Chłopak postanowił więc odpalić jeden z detonatorów i wrzucić go do skrzyni z resztą. Cała załoga zaczęła uciekać, a skrzynia wybuchła, kiedy zbliżyli się do niej przeciwnicy. Jas razem z droidem dobili przetrwałych, po czym łowczyni pogratulowała pomysłu Temminowi. To samo zrobiła jego matka, lecz mimo entuzjazmu pozostałych Sinjir zwrócił uwagę na to, iż nie mieli teraz jak przebić się do pałacu satrapy. Jas oparła, że nie mogli się teraz wycofać, a chłopak zapewnił, że dadzą rade znaleźć inną drogę do celu. Chwycił za mapę i zaproponował przejście okolica banku i wyjście przy nim na powierzchnię. Velus zauważył, że dalej miał na sobie mundur imperialnego oficera i może wykorzystać ją, aby wejść do pałacu przekonać resztę imperialnych, iż tunele byłyby bezpieczniejszą drogą.[1]

Aresztowanie przez Imperium

Admirał Rae Sloane.

Niedługo później udali się tunelami w planowanym kierunku. Sinjir rozdzielił się z resztą drużyny, lecz wkrótce został złapany podczas planowanej zasadzki. W walce został pobity, po czym oprawcy zaprowadzili go do pałacu satrapy. Tam okazało się, że złapano także resztę ekipy. Rzucono go na ziemię przed dowodzącą imperialnym spotkaniem admirał Rae Sloane. Bones zaczął się wyrywać, na co uspokoił go Temmin. Zakuli w kajdanki także Norrę i Jas, podczas gdy chłopak wstał z miejsca i podszedł do admirał. Poprosił, aby ta pozwoliła odejść jemu i matce wraz z droidem, przypominając jej o układzie, który zawarli. Rae odpaliła w odpowiedzi hologram Surata i zauważyła, że to z nim zawierał on umowę, a teraz uległa ona zmianie. Temmin powtórzył, że ta obiecała im wolność, na co matka zażądała od niego wyjaśnień. Chłopak rzucił jej błagalne spojrzenie, na co Sinjir powiedział oczywistą rzecz, informując resztę, iż ten ich zdradził. Temmin wyjaśnił, że chciał zostać na planecie, ale musiał dać coś Suratowi, aby ten ich nie zabił. Admirał oznajmiła, że puszczą go wolno, ale reszta zostaje z nią, chyba jeżeli ten chciałby ponownie do nich dołączyć. Jas powiedziała, że Temmin zostałby świetnym łowcą nagród, na co Sinjir dodał, iż byłby równie dobrym imperialnym. Chłopak wezwał Bonesa do ratowania załogi, na co droid wyskoczył w górę, lecz został postrzelony. Upadł na ziemię, a Sloane oddała kilka strzałów w jego głowę. Przypomniała Temminowi, że mógł odejść, po czym rozkazała szturmowcom wyprowadzić go drogą przez dach. Chłopak zaczął się wyrywać, na co Norra poderwała się aby go ratować. Została jednak uderzona kolbą blastera jednego z nich, podczas gdy imperialni wynosili szarpiącego się Temmina po schodach.[1]

Odlot z Akivy

Po chwili zostali wyprowadzeni na dach, gdzie przyleciał imperialny jacht. Kilku szturmowców odpowiedziało na rzucane przez tłum kamienie poprzez otwarcie w ich kierunku ognia. Admirał Sloane upomniała ich jednak, po czym na pokład weszli zebrani na planecie imperialni. Wprowadzony został także więziony przez nich od początku Wedge Antilles, pilot Republiki, który poznał Norrę. Kobieta zapytała, co teraz z nimi będzie, na co Velus odpowiedział, iż jemu najpewniej wytoczą proces, Jas zabiją, a ona trafi do więzienia lub w najlepszym wypadku na wymianę za więźniów Nowej Republiki. Wexley przeprosiła go, lecz Emari odpowiedziała, że nie była to jej wina. Sinjir zauważył, że jej syn ich zdradził, więc chyba zasłużył na przywilej aby mieć jej to za złe. Norra zgodziła się z nim, lecz odparła, iż liczyła aby z Temminem było wszystko dobrze. Emari przyznała, że chłopak był twardym zawodnikiem, więc z kimś z nich miałoby być dobrze, to jedynie z nim. Jakiś czas później zostali sprowadzeni na pokład jachtu i zamknięci w jednej kajucie razem z imperialnymi: bankierem Arsinem Crassusem, generał Jylią Shale, doradcą Yupe Tashu i wielkim moffem Valco Pandionem. Sinjir zauważył, że moff wpatrywał się w niego, więc skomentował ironicznie, iż zdawał sobie sprawę ze swojej przystojności. Ten chciał odpowiedzieć, lecz nagle korytarzem przebiegła grupka szturmowców. Velus zadowolony zapytał, czy coś poszło nie tak, na co Pandion zagroził, że odstrzeli mu głowę, jeśli ten nie przestanie mówić. Wkrótce jacht został przez kogoś trafiony, a system awaryjny podzielił go na trzy części za pomocą grodzi. Imperialni przebywający w pomieszczeniu zaczęli się obawiać o swój odlot z planety, kiedy do pokoju wszedł szturmowiec, ostrzegając załogę, iż zostali uszkodzeni przez działo planetarne oraz odcięci od przedniej część statku. Pandion skontaktował się ze Sloane, lecz ta odmówiła mu rozmowy, tłumacząc, że były zajęte. Ten zapytał, czy uda im się dolecieć, na co admirał potwierdziła i zameldowała, iż znajdowali się prawie na orbicie.[1]

Po chwili Pandion zapytał Sinjira, czy to prawda, że ten służył kiedyś Imperium jak tajny agent rządowy. Velus potwierdził, na co ten zapytał go, czy tak jak inni składał Imperium ślubowanie wierności. Sinjir odpowiedział, że szkolono go do znajdywania słabości we wszystkim, więc normalnym było, iż kiedyś zauważy je także w Imperium, po czym dodał, że jeżeli uważnie się przyjrzy, to też dostrzeże do tego jak ich system był zniszczony. Valco zdenerwowany zaczął iść w jego stronę i odparł, że jedyną słabością Imperium były osoby takie jak on, dezerterzy i zdrajcy. Sinjir odpowiedział mu tym samym, sugerując iż ten był nikczemny i pragnął jedynie władzy. Następnie zaczął szydzić z jego stanowiska, mówiąc iż ten był jedynie podrzędnym władcą sektora, przy czym słowo "moff" brzmi jak odgłos wydawany przez psa, któremu cofał się posiłek. Pandion uderzył go pięścią w twarz, lecz ten zlizał ją i zaczął naśladować rzekome odgłosy. Norra ostrzegła go, aby przestał, lecz Valco zaatakował go ponownie, uderzając trzykrotnie z całej siły, po czym nazwał Norrę suką i nakazał jej zamknięcie się. Sinjir w odpowiedzi na jego wcześniejsze ciosy splunął zębem w jego czoło, po czym wykorzystał jego zdezorientowanie i uderzył go głową w twarz. Pandion odskoczył do tyłu i wyszarpał blaster z kabury, informując byłego agenta, że ten nie doczeka procesu. Jas przeszkodziła Pandionowi, proponując wyręczenie go za odpowiednią cenę. Moff zdziwił się jej propozycją i przypomniał, że sama wcześniej się z nimi zadała. Ta odpowiedziała, iż nagroda za jego głowę była zbyt kusząca, ale ten powinien mieć pieniądze aby ją opłacić. Przytoczyła jacht Crassusa za przykład, mówiąc, że ten byłby w stanie zapłacić jej sporo więcej niż Nowa Republika zaoferowała za zabicie go. Pandion zaciekawiony zapytał więc, jaka była jej cena, na co kobieta zaoferowała dziesięć tysięcy kredytów. Moff zaoferował dwadzieścia, o ile ta zabije dla niego Sinjira. Crassus zaprotestował, przypominając, iż nie składał takiej oferty ze swojej strony. Pandion wycelował w niego blasterem i stwierdził, że ten nie mógłby odmówić Imperium pomocy w tak ważnej sprawie. Mężczyzna wystraszony przytaknął, podczas gdy Valco odwrócił się do Jas i pozwolił jej działać, po czym ironicznie przypomniał sobie, iż ta była skuta. Wymierzył w nią z kolby blastera, kiedy ta wstała i wyrwała mu broń, po czym wycelowała w niego z lufy i zagroziła zastrzeleniem go. Valco kazał strażnikom nie atakować i wysłuchać łowczyni nagród. Nagle Sinjir zauważył przechodzącego za kratką wentylacyjną Temmina. Chłopak pomógł mu uwolnić się z kajdanek, po czym ten wstał ze swojego miejsca, a Wexley powędrował do Norry. Rozkuł i ją, a Sinjir pomógł mu wyjść z kanału, aby pilot mogła go uściskać. Pandion w tym czasie zapytał, co Emari planowała zrobić dalej, ponieważ po wylądowaniu znajdzie się pewnie ktoś, komu nie będzie zależało na jego życiu i zaatakuje ją. Jas odpowiedziała, że najlepiej wychodzi im improwizacja. Moff ostrzegł ją, iż zapłaci mu za wszystko, na co ta odpowiedziała, że to im za wszystko zapłacą.[1]

Prom typu Lambda, który odleciał z hangaru Vigilance'a.

Nagle pojazd wleciał do hangaru zaplanowanego niszczyciela, lecz na skutek uszkodzeń nie zdołał zahamować i rozbił się o podłoże. Kiedy się ocknął, Jas chodziła po pomieszczeniu i obezwładniała dalej żywych imperialnych ładunkiem ogłuszającym. Z ziemi podniosła się także Norra która przebudziła nieprzytomnego Temmina. Przytuliła go, a chłopak próbował ją przeprosić, lecz ta odpowiedziała, że nie było teraz na to czasu. Emari zauważyła ich i powiedziała, iż ci się spóźnili. Norra przeprosiła ją, lecz ta zapewniła, że nic się nie stało, a ważne, że wszyscy przeżyli. Sinjir słysząc ich słowa odparł, iż zaraz zwymiotuje od ich sentymentalizmu, a zamiast zwlekać powinni zająć się zleceniami. Jas dogryzła mu, że ten za dużo narzekał na zwlekanie, na co ten odpowiedział do niej to samo w kwestii jej ciągłych docinek. Norra przywołała ekipę do porządku i zapytała o sytuację. Jas wskazała ogłuszonego Tashu i Shale oraz martwego Crassusa, dodając przy tym, że Pandion musiał gdzieś im uciec, ponieważ nie udało jej się go znaleźć. Wyszli z pomieszczenia i zauważyli rozbrzmiewający w hangarze alarm. Po opuszczeniu pokładu dostrzegli toczącą się bitwę kosmiczną. Norra spoglądając na stojący niedaleko prom Lambda rozkazała Jas przenieść na niego swoje łupy i na pokładzie wylecieć z hangaru, po czym zapytała ją, czy umiała pilotować. Emiar potwierdziła, co powtórzył także Sinjir. Norra kazała mu więc jej pomóc, podczas gdy synowi poleciła wejście do wnętrza jachtu i odnalezienie Antillesa. Chłopak zapytał, co będzie z nią, na co kobieta odparła, że musiała wsiąść do jednego z TIE i dołączyć do bitwy, oraz dogonić osobę, która przed chwilą wyleciała jednym z promów z hangaru. Następnie weszła do wnętrza statku i odleciała. Towarzysze wykonali swoje zadanie, przy czym poza Antillesem znaleźli na pokładzie także pomocniczkę Sloane, Adeę Ritę. Norra w tym czasie w pogoni za promem znalazła się za blisko, kiedy ten wybuchł i jej statek został poważnie uszkodzony/[1]

Po bitwie o Akivę

Po wszystkim Norrę w stanie śpiączki przewieziono do szpitala w Hanna City na Chandrili, która była stolicą Nowej Republiki. Jas po wszystkim odszyfrowała dane z ukradzionej skrzyni Surata, które jak się okazało, były ważnymi dla Republiki informacjami o niektórych więzieniach Imperium i ich przestępczych lojalistów. Oznaczało to, że Surat planował zabezpieczyć się na wypadek złapania, ale Temmin zdołał ukraść mu jedyną kartę przetargową, więc ten zmuszony był uciec z planety. Sinjirowi tak samo jak reszcie zaoferowano więc pracę w zespole, który byłby odpowiedzialny za łapanie imperialnych zbirów. Velus zgodził się, tak samo jak reszta ekipy. Kiedy Norra wyzdrowiała i opuściła szpital, razem z synem wróciła na Akivę, gdzie rządziła wówczas Nowa Republika. Odnaleźli tam szczątki Bonesa i naprawili go za pomocą części od Esmelle. Sinjir i Jas zostali wysłani aby odebrać ich z planety na pokładzie fregaty szturmowej SS-54. Poznali tam Joma Barella, który został przyłączony do ich drużyny. Okazało się, że w czasie powstania na Akivie, został wysłany na planetę przez siły specjalne, lecz rozbił się, co nie przeszkodziło mu jednak w dobraniu się do działa planetarnego i uszkodzenia z jego użyciem jachtu którym odlatywali. Kiedy wylądowali, powitał ich Temmin wraz z nowo naprawionym Bonesem. Norra zagadała się z Barellem, lecz po chwili zebrali się wszyscy na pokładzie. Norra powiedziała, iż cieszyła się z tego, że każdy z nich zgodził się na wspólną pracę jako łowcy imperialnych głów, na co Jas wyjaśniła, że ważne były dla niej kredyty, którymi będą nagradzani od każdego złapanego imperialca, a Sinjir dodał, że on otrzymywać będzie w zamian darmowe drinki. Barell powiedział, że szykowała się dla nich niezła przygoda.[1]

W szeregach Nowej Republiki

Poznanie Condera

Przez jakiś czas Sinjir razem z resztą ekipy zajmował się wypełnianiem zleceń od Nowej Republiki, polegających głównie na aresztowaniu imperialnych celów. Zajęli się oni między innymi zleceniami na komendanta Stradda, kapitana Kosha, moffów Keonga i Nyalla, wiceadmirała Adambo oraz ministra IBB Venna Eowelta. Kolejnym z ich celów był moff Gorgon, którego chcąc złapać musieli dostać się do systemu cybermózgu droida przesłuchującego. Temmin nie radził sobie jednak z tym zadaniem, w skutek czego Nowa Republika przydzieliła im na pomoc Condera Kyla. Ten pomógł im w hakowaniu, a po misji bliżej poznał się z Sinjirem, z którym wszedł w związek.[2]

Misja na Vorgal

W końcu przyszedł i czas na pojmanie Perwina Gedde, który po zdezerterowaniu z szeregów Imperium ukrywał się na Vorlag w fortecy Slussena Zarazy. Celem złapania go towarzysze zdecydowali się wysłać Jas Emari, aby ta wtargnęła w szeregi przestępców jako łowca nagród i po jakimś czasie umożliwiła im dotarcie do budynku poprzez wyłączenie systemów alarmowych. Kiedy nadszedł dzień, w którym republikanie mieli ostatecznie pojmać Perwina, Sinjir razem z Norrą i Jomem zostawili Temmina oraz Bonesa na pokładzie Halo i na tratwie repulsorowej udali się w kierunku fortecy. Berell ciągnął całą platformę z użyciem łańcuchów, kiedy podczas drogi wyznał reszcie, że całe zajście mu się nie podobało. Sinjir zdziwił się jego opinią, zauważając, że w tej sytuacji nie było nic do podobania, ponieważ pogoda była słaba a on trzeźwy. Opowiedział o knajpie, która znajdywała się na pierwszej Gwieździe Śmierci, lecz jego wypowiedź przerwała Norra, która uznała, iż wszystko było w porządku. Jom odparł, że lepiej aby Emari wykonała swoją część misji. Velus odpowiedział, iż ta byłaby zła słysząc wtrącanie się w jej sprawy, kiedy nagle przerwał mu Jom, który przypomniał, że ta była łowczynią nagród. Sinjir odpowiedział, że wiedział doskonale o jego braku zaufania wobec najemników i byłych imperialnych, ale po wszystkim co przeszli mógłby chociaż spróbować im zaufać. Berell przypomniał co Imperium zrobiło galaktyce, kiedy przerwała mu Norra. Kobieta przyznała, że doskonale go rozumiała, po czym wskazała mu widoczne przed nimi kontury fortecy. Chwyciła wyrzutnię i zamontowała w niej kotwiczkę. Wystrzeliła w kierunku jednej z bliskich kompleksowy skał i czekali na sygnał świetlny od Jas. Kiedy zauważyli migające światełko u góry fortecy, ruszyli dalej, a Sinjir odparł, że od początku wiedział, iż ta sobie poradzi. Przedostali się zgodnie z planem do sali karmienia hrothów, gdzie zgodnie uznali unoszący się odór za nie do wytrzymania. Przymocowali tratwę do skał i zaczęli iść tunelem, szukając gdzieś w okolicy Jas. Nagle dookoła nich aktywowała się laserowa krata, która tym samym odczepiła platformę od krawędzi skał. Otoczyli ich strażnicy, na których czele stanął Slussen Zaraza. Vorlaggn wyraził swoje oburzenie ich wtargnięciem na jego teren, kiedy Jom wycelował w niego i oznajmił, iż to ni on był ich celem, lecz Gedde. Sinjir obiecał mu spokój w zamian za wydanie towarzysza, lecz mężczyzna nie zainteresował się ofertą. Zamiast tego zawołał Perwina, który wyszedł zza rogu trzymając Jas i przykładając jej do głowy blaster. Zaraza oznajmił, że każe zastrzelić łowczynię, jeśli ci się nie poddadzą. Norra i Sinjir rzucili swoją broń, lecz Jom stał i celował dalej, wyjaśniając, że uczono go przywiązania do broni, jakby ta byłą częścią jego ciała. Sinjir wyszarpał mu pistolet i rzucił go na ziemię, przypominając, iż ci złapali Jas. Wówczas Emari wyszła z uścisków Gedde'ego i przeprosiła ich, tłumacząc, że ci zapłacili jej więcej, a potrzebowała pieniędzy. Berll wyznał, że zawsze jej ufał, lecz ta wiedziała doskonale, iż tak nie było. Dodała, że za każdego z nich obiecano jej 15% z nagrody za ich głowy. Norra poprosiła ją, aby tego nie robiła , lecz łowczyni nie zmieniła zdania i pożegnała się z nimi.[2]

Republikanie zostali zabrani do lochów, gdzie zamknięto ich w klatkach. Po jakimś czasie spędzonym w ich wnętrzu Jom zapytał Sinjira, czy ten dalej uważał, że powinni ufać Jas. KU jego zaskoczeniu były imperialny zapewnił, iż Jas jeszcze ich z tego wyciągnie. Norra i Berell nie byli do tego jednak pozytywnie nastawieni i obawiali się najgorszego. Nagle strażnicy zaczęli karmić hrothi, kiedy jeden z nich zaczął lecieć w kierunku klatki Sinjira. Uderzył głową o kraty, na co w odpowiedzi Velus kopnął go w pysk. Zwierzę pochwyciło jego nogę i zabrało mu buta, co widząc Jom ostrzegł, aby ten nie dał im się dotknąć, ponieważ te posiadały paraliżujący jad. Hroth próbował przecisnąć się przez kraty w dalszym ciągu, kiedy Sinjir zauważył na jego szyi błyszczący klucz. Domyślił się, że ktoś musiał zamontować go tam aby dać im szanse na ucieczkę. Stwór odleciał, więc Velus zawołał go ponownie. Nie zdołał jednak w porę cofnąć reki i bestia chwyciła za jego ramię. Zaczął odczuwać paraliżujący jad zwierzęcia, lecz nie wycofał się, a zdrowa ręką chwycił za klucz i odsunął dopiero po wyrwaniu go. Spróbował się uspokoić i stłumić ból. Kiedy zwierzęta przestały atakować jego przyjaciół i wyleciały na zewnątrz, Sinjir użył klucza i otworzył soja klatkę, po czym zawołał przyjaciół, aby zwrócić ich uwagę. Norra zapytała, jaki cudem ten otworzył klatkę, na co Velus odpowiedział, iż Jas musiała zostawić na szyi jednego z hrothów klucz, co słysząc Jom zauważył, że nie musiała być to akurat Emari. Sinjir nie odpowiedział i zaczął wspinać się na klatkę, a następnie łańcuch, aż dotarł do skalnego parapetu. Towarzysze motywowali go w trakcie wspinaczki, dzięki czemu ten zdołał podać klucz Norrze, a po tym jak dołączyła do niego na skalnej półce, przekazał go także w ręce Joma. Kiedy załoga była komplecie, zaczęli zastanawiać się w jaki sposób przedrzeć się przez laserową kratę. Barell wiedząc w jaki sposób działały emitery oznajmił, że będzie mu potrzebny jedynie kamień, po czym pochwycił jeden i z jego użyciem zaczął uderzać w emiter, aż w końcu doprowadził do zniszczenia systemu i zlikwidowania kraty. Zaczęli iść więc przez salę karmienia bestii, gdzie Norra dopytała o dalszy plan, przypominając o pomocy ze strony Jas, która dalej była w fortecy. Barell oznajmił, że postąpią zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, a nie wiedzieli czy cała inicjatywa wypłynęła ze strony Zabraczki. Sinjir wiedząc, że będą musieli wspinać się drabinką przez tunel oznajmił, iż nie da rady tego zrobić, ponieważ był zmęczony a jego ręka była bezwładna po jadzie hrotha. Jom odparł, że ten będzie musiał bardziej dbać o formę, na co Velus przypomniał, iż przed chwilą go uratował, za co powinien być całowany po stopach. Norra przerwała ich sprzeczkę i zaproponowała, aby Sinjir został na dole i załatwił im komunikator do połączenia się z Jas lub Temminem. Nagle jednak w ich kierunku zaczęły zmierzać dźwięki czyjegoś kroku. Kiedy Wexley zauważyła strażników Slussena z hrothami na smyczach, zaczęła obrzucać ich mięsem z karmienia bestii, co sprawiło, że zwierzęta zaatakowały swoich właścicieli. Następnie zaczęli uciekać, aż dotarli do lawowego tunelu. Tam rozdzielili się i był imperialny został na dole. Jakiś czas później z góry zeszła Jas, która przekazał mu informację o przybyciu Halo i o tym, że na pokładzie byli już Jom i Norra wraz z Perwinem. Udali się do wyjścia jaskini i tam czekali na statek, a kiedy ten przybył, dołączyli do reszty towarzyszy. Od razu po wejściu na pokład zebrali się do ucieczki przed myśliwcami TIE Imperium, które musiał wezwać Slussen. Po chwili lotu udało im się jednak odlecieć na dość daleko, aby TIE zrezygnowały z pościgu.[2]

Halo.
Broda Hana.png

Na pokładzie Sinjir zajął się leczeniem ramienia. Znalazł pakiet medyczny i zaczął smarować kończynę mazią. W międzyczasie Jom zarzucił Jas, że ta nie mogła od tak zmieniać planu, na co ta poinformowała, iż ten był taki od początku i nic nie zmieniała. Norra słysząc to zapytała co się stało. Emari zakomunikowała, że wszystko przemyślała, podczas gdy Barell złapał ją za ramię i upewnił się, czy ta ustaliła z góry grę na dwa fronty. Norra zapytała o powód jej decyzji. Jas odparła, iż powodem były liczne zlecenia na ich załogę, co oznaczało jasno, że nie zostanie przyjęta przez Slussena z otwartymi rękami. Zdradziła ich więc, po czym pomogła się uwolnić i złapać Gedde'ego. Wexley upomniała ja, że powinna była im o tym powiedzieć, lecz Zabraczka odpowiedziała, że nie była tym kim oni i wolała grać oraz ufać samej sobie. Sinjir wtrącił się i zapytał o obiecany mu zastrzyk z bacty. Jom widząc, że ten się wtrącił, zapytał Velusa, czy ten wiedział o całym planie. Sinjir zaprzeczył, kiedy nagle pojawił się Temmin, która przyznał, iż on o wszystkim słyszał, a Jas uprzedziła go na zapas, aby był gotowy. Jom słysząc to oskarżył Norrę, że nie kontrolowała zachowania swojego syna. Ta przypomniała, iż była dowódcą zespołu, więc mogła wychowywać dziecko jak tylko chciała. Jom zasugerował więc, że być może nie powinna dowodzić zespołem, na co Jas zaproponowała, że jeśli temu coś się nie podobało, to powinien znaleźć inny statek, po czym wpadła na pomysł aby znaleźć bactę dla Sinjira. Były imperialny słysząc, iż ta nazwała go "płetworękim", ironicznie odparł, że raniło to jego uczucia. Po chwili jednak kiedy łowczyni poszła po leki, pokłóciła się z Barellem, a w wyniku szarpaniny zamknęli się w jednej z kajut. Dźwięk sprzeczki zainteresował Sinjira, Norrę, Temmina i Bonesa, którzy zebrali się pod drzwiami i dosłyszeli, że ci zamiast ze sobą walczyć zaczęli się obściskiwać. Norra poleciał załodze wracać do pracy i ustawić kurs na Chandrilę, podczas gdy Velus odparł, iż chyba nie doczeka się obiecanego zastrzyku, a jego ramię zaraz eksploduje jak pławożuk. Norra zaproponowała więc swoją pomoc i zdecydowała się poszukać jakiegoś pakietu medycznego.[2]

Po zaaplikowaniu środku medycznego ramię Sinjira wyglądało trochę lepiej. Sinjir żartobliwie powitał swoją rękę z powrotem, po czym udał, że ta mu odpowiadała. Kiedy z kajuty wyszedł Jom, Velus zauważył, że ten się rozczochrał. Pomógł mu ułożyć włosy, co komandos uznał za miły gest z jego strony. Zapytał Barella jak poszła mu "walka" z Jas. Jom przyznał, że Emari była dobra w starciach, z czym też Sinjir się zgodził. Zmienił temat i przypomniał towarzyszowi, iż był imperialnym oficerem śledczym, w związku z czym znał kilkaset punktów bólu w ludzkim ciele. Jom zapytał go, czy ten mu groził, co Sinjir jasno potwierdził. Ostrzegł, że jeśli ten skrzywdzi Jas, osobiście pokaże mu wszystkie te punkty. Jom pochwalił jego lojalność i obiecał wziąć sobie jego uwagę do serca, lecz odparł, iż prędzej krzywda stanie się jemu. Zapytał jednak, czemu tego tak to obchodziło, skoro nie interesowały go kobiety. Velus przyznał, że traktował Jas jako osobę bliską definicji przyjaciela, z którą miał dość silną więź. Życzył mu miłej zabawy z Jas i przypomniał o swoim ostrzeżeniu. Po chwili Halo wylądował na Chandrili, a Sinjir dumnie opuścił pokład oznajmiając, że planował się czegoś napić.[2]

Spotkanie z Conderem

Sinjir zgodnie z zapowiedzią udał się do baru niedaleko Junari Point. Zamówił sobie do picia kaf i czekał na przybycie swojego partnera, Condera Kyla. Kiedy ten wszedł do baru, powąchał zawartość kubka Velusa i zaskoczony stwierdził, że nie był to żaden napój alkoholowy pokroju kowakiańskiego rumu czy rozpuszczalnika do powłoki z kadłubów. Sinjir odparł, iż chciał zachować przytomność, aby móc z nim pomówić, po czym przypomniał, że w Akademii Imperialnej mówili na niego "rozpuszczalnik". Conder pochylił się aby pocałować Velusa w polik, lecz ten odsunął się. Kyl zapytał, o co mu chodziło, na co Sinjir odparł, iż nie podobała mu się taka ostentacja, o czym już wcześniej wspominał. Conder usiadł obok niego i przypomniał mu, że byli na Chandrili, która była bardzo tolerancyjnym miejscem. Sinjir odpowiedział, że nie chodziło mu o to. Wytłumaczył, że w szeregach Imperium nauczył się, że angażowanie się w związek oznaczało słabość i umożliwiało łatwe rozgryzienie człowieka. Zauważył poza tym, że zwracało to uwagę innych klientów. Wówczas do środka weszli dwaj piloci Nowej Republiki. Zamówili dwa balmgruyty, po czym jeden z nich podszedł do Velusa i odparł, że nie lubili takich jak on. Sinjir podziękował mu za potwierdzenie jego tezy i zwrócił się do Condera, mówiąc, iż tej dwójce nie podobała się ich orientacja. Druga pilot podeszła do swojego towarzysza i wyjaśniła, że chodziło im o kręcących się tu imperialnych. Sinjir zapytał, czy ci mieli z tym problem, podczas gdy Kyl dodał, że Rath był po ich stronie. Mężczyzna pochylił się nad nimi i wykrzyczał, że Sinjir był jedynie imperialcem, który poderżnie im gardła przy pierwszej okazji. Sinjir wziął łyk swojego kafu i odparł, że Imperium Galaktyczne przez długi czas sponiewierało każdy układ i stację, lecz teraz ci rozpadali się, a wszyscy źli ludzie ustawiali się pod drzwiami Nowej Republiki prosząc o przebaczenie. Zauważył jednak, że stawiało ich to w kłopotliwej sytuacji, ponieważ teraz powinni pokazać, że byli tymi dobrymi i umiejącymi wybaczać. Nagle słuchający go pilot uderzył Velusa w twarz. Sinjir chwycił za kubek z kafem, lecz Conser zatrzymał jego rękę i zasugerował aby stąd wyszli. Piloci wstali licząc na walkę, lecz Sinjir wykonał prośbę Kyla i życząc im miłej nocy wyszli razem z baru. Udali się do domu Condela, gdzie spędzili resztę nocy.[2]

Następnego ranka Sinjir czując skutki wczorajszego upicia się wyszedł i wrócił do baru, co uznał za idealne zakończenie poprzedniej nocy. Spotkał tam dwójkę pilotów, którzy poprzedniej nocy go zaczepili. Wdał się z nimi w bójkę, w skutek czego pobił ich obu. Po jakimś czasie do baru przyszła Jas Emari, która przywitała go i zauważyła, że ten musiał nieźle się upić. Velus wyjaśnił, że była to zasługa tsiraki, lecz Jas słysząc to skrzywiła się. Sinjir polecił jej nie ocenia przed spróbowaniem, na co ta odpowiedziała, iż próbowała tsiraki i smakowała dla niej jak wymiociny ślimaka. Reth uznał jej zdanie za skutek tego, że ta była niepijąca, po czym dodał, iż stanowiło to z nich świetny duet, ponieważ ona była rzeczową i fachową łowczynią nagród, a on żałosnym lecz uroczym prowokatorem. Jas zapytała, czy ten był na nią zły, na co Sinjir stanowczo zaprzeczył. Emari dopytała, czy chodziło mu o Joma Barella, co słysząc Velus zdał sobie sprawę z faktu, że nie uda mu się uniknąć tej rozmowy. Wyjaśnił, że powodem jego zachowania był jej plan w fortecy Slussena, o którym powiedziała Temminowi, lecz jemu nie. Łowczyni przyznała, że faktycznie i jego powinna była poinformować. Sinjir odparł, iż zwyczajnie nie lubił błądzić po omacku, tym bardziej kiedy w grę wchodziła ona, a fakt że nie wyczuł jej podstępu oznaczał jedynie, że albo tracił intuicję, aby zaczynał im ufać, co zaczynało go martwić. Zapytał Jas, czemu ta w ogóle działa w ich zespole, na co łowczyni podała za powód soje długi. Sinjir odpowiedział, że trudno było mu w to uwierzyć, co słysząc Emari stwierdziła, że jeśli ten nie chce, to nie musi. Następnie zapytała go o to samo, przy czym mężczyzna za powód podał nudy. Jas podobnie jak on nie mogła w to uwierzyć, na co Sinjir odparł, iż najwidoczniej obaj mieli długi, których nie mogli spłacić kredytami. Widząc, że rozmowa stała się bardzo poważna, zapytał Emari jak ta go tu znalazła. Jas odpowiedziała, iż powiedział jej Conder. Velus zdziwił się, że ta o nim wiedziała, na co łowczyni odparła, że ona wiedziała o wszystkim. Po chwili wspomniała, iż Norra wzywała ich na kolejną robotę. Sinjir stwierdził, że mieli przecież odpocząć, co słysząc Jas wskazała na półprzytomnych pilotów i zapytała, czy właśnie tak ten spędzał wolny czas. Dopytała, czym ci mu nabruździli, na co Velus powiedział, iż byli nieuprzejmi. Jas zdecydowała zabrać się za pracę i poleciła towarzyszowi to samo.[2]

Zaginięcie Solo

Han Solo.

Jakiś czas później cały zespół przybył na pokład Halo gdzie wybuchło zamieszanie. Sinjir zaczął żałować, że nie wziął ze sobą butelki tsiraki, więc zaczął pytać towarzyszy, czy ktoś z nich nie miał może jakiejś przy sobie. W pewnym momencie do środka przybyła Norra. Temmin rozwiesił wówczas karty z podobiznami złapanych przez nich celów, podczas gdy Norra poinformowała towarzyszy o potwierdzeniu otrucia jako przyczyny zgonu Gedde'ego. Emari upewniła się, czy był to śluzowiec, a kiedy usłyszała potwierdzenie, domyśliła się kto mógł być sprawcą. Zasugerowała, że mógł być to Mercurial Swift, który używał tego rodzaju substancji jako swojego popisowego numeru. Jam zdziwił się sugestią, iż Imperium mogłoby nasyłać na swoich ludzi zabójców, lecz Norra zauważyła, iż nie było na to potwierdzenia. Temmin odparł jednak, że imperialni mogliby w ten sposób upewnić się, iż nikt ich nie wyda ich sekretów. Barell zasugerował więc, aby pozwolić Imperium posprzątać swoich stronników, lecz Jas stwierdziła, że stracą przez to wyznaczone za ich głowy kredyty. Jom uznał, że powinni zajmować się utrzymaniem porządku a nie zarabianiem, lecz Emari zaprzeczyła, przypominając przy tym, że skoro ci byli tacy szlachetni, to powinni nie polować na Gedde'ego, lecz zająć się o wiele bardziej szkodliwym Slussenem Zarazą, który handlował niewolnikami. Jom za powód takiego postępowania podał rozkazy dowództwa, na co łowczyni stwierdziła, że ten mówić to brzmiał jak imperialny. Zdenerwowało to Barella, lecz Norra przerwała ich wymianą zdań i uznała to za nieważne w aktualnej chwili, gdyż powinni zając się nowym zleceniem, którym były poszukiwania zaginionego. Jas spytała o tożsamość osoby którą mieli się zająć, na co Temmin strzelił, że chodzić będzie o Luke'a Skywalkera lub Hana Solo, ponieważ nikogo z nich nie widać od czasu bitwy o Endor. Norra potwierdziła jego przypuszczania i wyjaśniła, iż chodziło o Hana, który jakiś czas temu podał się do dymisji. Jom zakwestionował priorytet poszukiwania go, skoro na tą chwilę był jedynie przemytnikiem, lecz Wexley przypomniała, że był to rozkaz kierowany od ważnej osoby. Tym razem Emari spróbowała zgadnąć i domyśliła się, iż mowa była o Leii Organie, co Norra potwierdziła. Temmin powiedział, że ci wzięli podobno ślub, na co Sinjir dodał, iż z tego co zauważył Leia była ponadto w ciąży, o czym domyślił się po jej luźnym stylu ubierania się i odruchach zasłaniania brzucha. Emari dopytała o jakieś informacje na temat Hana, na co Norra wyjaśniła, że chciał on zająć się walką o wolność Kashyyyka, lecz po tym jak zaginął jego drugi pilot Chewbacca, zaczął on poszukiwania towarzysza, ale nie wiadomo gdzie w ich efekcie dotarł, gdyż mogło być to potencjalnie kilka układów. Sinjir zaproponował, że zajmie się przesłuchaniem złapanych na Akivie więźniów, którzy mogą coś na ten temat wiedzieć, na co Jas zasugerowała rozpuszczenie wici pośród swoich kontaktów. Norra postanowiła więc udać się na pokład Moth i przeszukać miejsce, gdzie schwytano Chewiego. Po rozmowie Jas zabrała się do przygotowań, w czym przeszkodził jej Sinjir. Zauważył, że podczas narady ta nie zapytała nawet o kluczowe dla niej na ogół informacje, takie jak zapłata za zlecenie. Emari słysząc to zakłopotała się i przerwała Velusowi, karząc mu zająć się swoimi sprawami.[2]

Przesłuchanie imperialnych więźniów

Wkrótce każdy zabrał się za wykonywanie swoich zadań. Sinjir razem z Temminem udali się do placówki więziennej, gdzie mieli porozmawiać ze złapanymi podczas bitwy o Akivę imperialnymi więźniami. Kiedy szli w stronę celi, Temmin zaczął męczyć Sinjira swoimi fochami. Velus namówił go, aby powiedział mu wprost co go denerwowało, więc chłopak wyjaśnił, że zaczął wahać się nad tym, co właściwie tutaj robił. Sinjir uznał to za kryzys osobowości, co było typowe dla osób bliskich dorosłości. Wexley zapytał, czy jego także czasami to męczyło, na co Velus potwierdził, iż on także czasami błądził we mgle i nie wiedział czemu był tu gdzie był i robił to co robił, a znając moc ironii, zrozumie wszystko dopiero na kilka sekund przed śmiercią. Kontynuowali swoją drogę i dotarli do pierwszej cel, gdzie przebywała Jylia Shale. Weszli do środka i poczęstowali się herbatą, podczas czego Sinjir zapytał ją, jak smakował jej napój, bo jego zdaniem był o wiele lepszy niż to co serwowano im w Imperium. Jylia odparła, że był dobry, lecz nie zgodziła się z jego wypowiedzią, mówiąc, iż w szeregach Imperium dysponowała własnymi zasobami. Velus odłożył herbatę i wyświetlił jej holomapę regionów, gdzie mógł zaginąć Solo. Zapytał ją, czy coś na temat wiedziała, lecz Shale twierdziła, że jej wiedza na ten temat była zerowa. Nagle zapytała go, czy chodź trochę nie tęsknił on za Imperium, lecz mężczyzna zaprzeczył, dodając przy tym, że bardziej tęsknił za tym kim był zanim zaczął dla nich pracować. Jylia zgodziła się z jego słowami i przyznała to samo ze swojej strony. Ponownie powtórzyła, że nie wiedziała nic na temat wskazanych regionów, lecz poleciła mu porozmawiać z Yupe Tashu, który wedle jej wiedzy upodobał sobie te regiony.[2]

Mężczyzna zrobił tak jak mu polecono i razem z Temminem odnalazł celę Tashu. Przez chwilę przyglądali się jego obłąkanemu zachowaniu, aż w pewnym momencie Velus dostrzegł, że Temmin czuł się nieswojo w jego towarzystwie. Chłopak przyznał, iż nie wiedział czy da radę uczestniczyć w rozmowie, więc Sinjir zaproponował mu, aby zwyczajnie odszedł i za nim poczekał. Wexley nie był pewny, lecz Rath widząc jego zachowanie nalegał, aby to zrobił. Kiedy chłopak odszedł, Velus zapytał stojącego pod celą strażnika, czy Yupe zawsze zachowywał się w taki sposób. Ten po chwili milczenia potwierdził, na co Sinjir poprosił go o otworzenie celi. Strażnik jednak wahał się przed wykonaniem rozkazu, co zrobił dopiero po ponownym wydaniu go. Velus wszedł do środka i powitał Tashu, który na jego widok przyznał, że go znał. Sinjir powiedział, iż przyszedł aby zadać mu kilka pytań na temat imperialnych więzień. Yupe odparł jednak, że nic na ten temat nie wiedział. Następnie popadł w jeden ze swoich ataków obłędu i zaczął sam się okaleczać, poprzez wyłamywanie palców i przegryzanie paznokci do krwi. Sinjir przyglądał się widowisku, wiedząc, że nic nie mógł zrobić. Nagle zadzwonił jego komunikator, w związki z czym mężczyzna wyszedł na chwilę z celi, aby odebrać rozmowę. Odezwała się Jas Emari, która powiedziała mu o tym, że zdobyła przed chwilą informacje. Velus ucieszył się słysząc to, bo przyznał, iż jego przesłuchania szły nieefektownie. Emari poleciła mu, aby zapytał więźnia o Irudiru, co według jej wiedzy było planetą położoną w Dzikiej Przestrzeni. Sinjir postanowił zastosować się do porady i wrócił do celi. Kiedy ponownie znalazł się w środku, od razu zapytał o poznaną nazwę. Kiedy Tashu usłyszał to słowo, od razu zamarł. Zaprzeczył jednak, jakoby miało być tam więzienie i wyjaśnił, że zamiast niego znajdował się tam architekt więzień.[2]

Wystąpienie z Nowej Republiki

Rozmowa na Chandrili

Po wszystkim Sinjir udał się na drużynowe przegrupowanie. Tam stwierdził, że skoro Tashe powiedział o wszystkim bez namysłu, to han musiał wpakować się w naprawdę duże bagno. Jom zasugerował, że nie powinni dalej zajmować się jego poszukiwaniem i zamiast tego zając się polowaniem na admirał Sloane, którą mieli już jak na tacy. Na te słowa Norra przypomniała, że gdyby nie Solo i Leia, to Gwiazd Śmierci dalej byłaby na miejscu i siała spustoszenie, więc powinni okazać minimum wdzięczności. Po chwili do ich grupy dołączyli komodor Kyrsta Agate, Wedge Antilles, admirał Gial Ackbar i Leia. Na widok Kalamarianina Sinjir zażartował, że ten najpewniej udzieli im nagany, lecz Leia wyjaśniła, iż działali z jej polecenia, więc to ona ją otrzymała. Ackbar dodał, że pomijając fakt poddania się do dymisji Hana Solo i tak nie mogliby wysyłać całych sił Nowej Republiki na poszukiwanie jednej osoby, w związku z czym zdecydował o przerwaniu ich misji i odesłaniu do kolejnych zadań. Wexley nie zgodziła się jednak na jego plecenia i w związku z długiej, który w jej oczach republikanie mają wobec Leii i Hana, zapowiedziała, że będą kontynuować poszukiwania. Gial upewnił się, czy ta aby rozumie co właśnie zapowiedziała, na co Norra potwierdziła i zrzekła się przydziału wojskowego na rzecz kontynuowała poszukiwań. Sinjir słysząc to odparł, iż zrobiło się ciekawie. Po chwili po stronie Norry stanął także Temmin, a Leia przypomniała, iż ta nie musi tego robić. Wexley nie zamierzała jednak odwołać swojej decyzji i ze względu na brak stopnia wojskowego pożegnała Ackbara i odeszła. Sinjir, Jas i Temmin stanęli po jej stronie i zapowiedzieli wsparcie jej kosztem braku poparcia ze strony Nowej Republiki. Po wszystkim znaleźli płacząca Norrę, która na ich widok przeprosiła za zostawienie zespołu. jas wyjaśniła, iż stanęli po jej stronie, przy czym Sinjir zaczął wypominać jej, że po raz kolejny będą stratni finansowo. Emari zapowiedziała jednak, iż ma zamiar spłacić ten najważniejszy. Norra zapytała o Joma, na co Jas powiedziała, że ten stchórzył, tak samo jak Antilles. Wexley zrozumiała jednak ich decyzje i zdecydowała o zabraniu się za kontynuowanie poszukiwań.[2]

Misja na Irudiru

Po jakimś czasie cała grupa udała się na Irudiru, gdzie ukryli się w suchotrawie i zaczęli nadzorować kompleks należący do imperialnego architekta więzień, Golsa Arama. Obserwowali okolicę, lecz przez wiele godzin nic ciekawego się nie działo. Sinjir co godzinę meldował Norrze, że się nudzi, lecz ta zbywała go i kazała wracać do swojego zadania. W końcu Velus zaproponował powrót do Kai Pompos i przemyślenie wszystkiego przy alkoholu, lecz Norra odmówiła i przypomniała po co tu przybyli. Temmin zaproponował wysłanie na miejsca Pana Bonesa, który odszukałby Arama i przyprowadził go do nich, na co Jas zapytała, czy ten zrobił o co go poprosiła. Chłopak potwierdził i wyjął z kieszeni pluskwę oraz nabój. Łowczyni wyjaśniła, że miała zamiar wystrzelić nabój w stronę kompleksu, co ma zapewnić im podsłuch w budynku, po czym dała Sinjirowi pluskwę i kazała nasłuchiwać. Zanim jednak wystrzeliła, zerwało się w ich stronę stado moraków. Cała drużyna zaczęła przed nimi uciekać, aż po chwili zwierzęta dogoniły ich. Nagle przed pojawił się szereg błysków i pisków, który spłoszył zwierzęta, a osobą, która ich uratowała okazał się być sam Han Solo.[2]

Cała ekipa udała się do wspomnianej wcześniej knajpy, gdzie mięli zamiar przedyskutować całe zajście. Kiedy barman przyniósł im drinki, Solo zapytał kim właściwie są i czego chcą od Arama. Norra odpowiedziała, że ich misją było namierzyć jego, a Golas miał tylko ich naprowadzić. Han ironicznie złożył im gratulacje z faktu dopełnienia swojego celu. Wówczas Emari sprostowała, że nie są łowcami nagród, co słysząc Sinjir przypomniał jej, że w zasadzie ona jest. Norra powiedziała o obawach Leii od czasu ich ostatniej rozmowy, która została gwałtownie przerwana. Han wyjaśnił, że zaatakowali go łowcy niewolników z Bandy Dodath, przez co połączenie zostało urwane, a on nie dał znać, ponieważ umie o siebie zadbać, a wolał nie narażać Leii. Wexley zapewniła, iż pomogą mu znaleźć Chewiego. Solo obwiniał się za winnego jego aresztowania i opowiedział im wszystko od początku. Powiedział, że Republika nie interesowała się sprawą wyzwolenia Kashyyyka, a kiedy ten skorzystał z okazji aby się w to zaangażować, jego informatorka wydała ich Imperium, które schwytało Chewbaccę i resztę biorących udział w akcji Wookieech, podczas gdy on jako jedyny zdążył uciec. Wyjaśnił, że udał się na Irudiru, ponieważ ukrywa się tutaj Golas Aram, który jest projektantem Aresztu Ashmeada, w którym zamknęli Chewiego. Podczas obserwacji jego posiadłości zauważył, że chcieli wystrzelić pluskwę, a wiedząc, że ten z pewnością wykryje ją przed zmrokiem, spłoszył zwierzęta aby im przeszkodzić. Powiedział, aby Leia nie obwiniała się za całe zajście i w nie nie mieszała, po czym wyszedł. Wówczas Sinjir opróżnił zawartość swojego kieliszka, aż po chwili przed barem usłyszeli głuche łupnięcie, a kiedy wyszli przed drzwi, zobaczyli Pana Bonesa, który jak zameldował, unieszkodliwił cel ich misji.[2]

Ogłuszonego Solo zabrali na pokład Halo i obudzili podstawiając mu pod nos samogon z korzenia korva, który swoją intensywnością zapachu od razy rozbudził Hana. Ten wymamrotał, że zaatakował go droid z czasów wojen klonów, a kiedy zobaczył przechodzącego po pokładzie Pana Bonesa, zorientował się, że to on go uderzył. Norra wyjaśniła, że to droid jej syna, za co przeprasza. Dodała, iż jego rana to tylko stłuczenie, które już opatrzyła. Przemytnik podziękował i kazał im wynosić się z planety, aby mógł skończyć co zaczął. Wexley powiedziała, że chcą mu pomóc, lecz ten nie znał ich i zaczął zastanawiać się, czemu tak im na tym zależy. Norra odparła, że on i jego przyjaciele są bohaterami galaktyki, a teraz po tym jak ich ocalił, nie mogą zostawić go w potrzebie. Han początkowo niechętny do współpracy z nimi zrozumiał, że musi uwolnić Chewbaccę, a sam może z tym sobie nie poradzić. Zgodził się na przyjęcie ich wsparcia, lecz pod warunkiem, że będą wykonywać jego polecenia. Norra zgodziła się na ten warunek i podali sobie ręce w geście rozpoczęcia współpracy. Opracowali plan i udali się w teren, aby go zrealizować.[2]

Kiedy wszyscy zajęli swoje miejsca, Temmin wyłączy zasilanie w kompleksie, aby Sinjir mógł wtargnąć do środka omijając zabezpieczenia. Nagle zaatakowały go jednak droidy komandosy, które strzegły posesji. Velus otworzył do nich ogień ze swojego blastera i zaczął powoli się cofać, podczas gdy Jas odstrzeliwała je kolejno ze swojego karabinu snajperskiego z pobliskiego wzgórza. Po chwili strzelaniny wszystkie maszyny zostały pokonane, więc Sinjir wszedł do środka kompleksu w poszukiwania Arama. Jak się jednak okazało, ten zdążył uciec, zostawiając w środku osmalone systemu komputerowe i puste składy droidów. Kiedy wychodził z kompleksu, zobaczył Jas w towarzystwie Joma Barella, na widok którego zapytał, skąd ten się tu wziął. Jom nie odpowiedział jednak na pytanie, więc Rath wyjaśnił, że Golas zniknął i nie ma pomysłu gdzie mógł uciec. Jas przypomniała sobie, że Norra i Han dokonywali eksploracji tunelów, które leżały pod kompleksem, po czym połączyła się z Solo aby zapytać go o skutki. Ten odparł, iż Aram staranował go swoim fotelem repulsorowym i poleciał dalej, lecz nie zdołał go schwytać. Na te słowa Wexley zameldowała, iż zdołała ogłuszyć ich cel po tym jak namierzyła jego prom i poczekała aż wejdzie na pokład aby go zaatakować. Poprosiła także o sprowadzenie Halo, aby mogła zabrać stamtąd nieprzytomnego Golasa.[2]

Siniteenowie, rasa Golasa Arama.

Na pokładzie Sinjir jako specjalista od tortur zajął się przesłuchaniem schwytanego. Ten od początku nie był jednak skłonny do współpracy i ignorował groźby użycia przemocy. Velus podszedł więc do sprawy na spokojnie i przesłuchanie poprzedził dłuższą rozmową z Aramem. Ten nie angażował się jednak w rozmowę i nieustannie podkreślał swoje wielkie ego. Sinjir zauważył, że Aram bardzo skupia się na swoim mózgu, więc w dalszej "rozmowie" skupił się właśnie na nim. Wyjął ze skrzynki na narzędzia Temmina niewielką antenkę i zapytał z natury wielkogłowego Siniteena, co stałoby się, gdyby włożył mu ją między zwoje mózgowe lub wsadził do ucha, po czym zaczął drażnić się z nim owym przyrządem i smyrać torturowanego w okolicach ucha. Ten zareagował gwałtownie i zaczął panikować oraz krzyczeć, podczas gdy Velus wpychał ją głębiej. Zaczął z udawanym żalem zastanawiać się, co stałoby się, gdyby przedziurawił jego mózg i jak duży wpływ miałoby to na jego inteligencje. Kiedy dojrzał paniczny strach w oczach schwytanego, wyszedł z przedziału i zameldował reszcie załogi, że Aram jest gotowy do przesłuchania, po czym opuścił pokład aby wyjść na powietrze. Przez jakiś czas patrzył się przed siebie i rozmyślał, aż przyszedł do niego Solo. Przemytnik powiedział, że udało mu się złamać Golasa, gdyż ten przekazał im wszystko co chcieli wiedzieć. Następnie zauważył, że ten był kiedyś imperialnym, na co Sinjir odparł, iż on także nie lubi swojej przyszłości. Solo jeszcze raz przypomniał mu, że odwalił kawał dobrej roboty, po czym udał się razem z Norrą po zaopatrzenie do Kai Pompos. Po chwili z pokładu wyszła także Jas Emari w towarzystwie Joma, która również zaczepiła Sinjira i zapytała, czy wszystko gra. Rath potwierdził sztucznym uśmiechem, na co ci wrócili na pokład zając się swoją robotą. Wkrótce mężczyznę zaczepił także Temmin, który zauważył, że ten nie wygląda dobrze. Velus odparł, że to nie było miłe, na co chłopak wyjaśnił, że ten sprawia wrażenie martwiącego się o coś. Sinjir szorstko odpowiedział, iż on zawsze się o coś martwi, wymieniając za przykład wścibskich chłopaków, którzy zadają niegrzeczne pytania. Temmin widząc, że ten nie ma ochoty na rozmowę, postanowił wrócić na pokład, lecz Rath zatrzymał go i zapytał, czemu chłopak patrząc na Tashu podczas przesłuchań na Chandrili tak bardzo przejął się tym, jak Yupe wyglądał. Wexley stwierdził, że każdy wystraszyłby się tak zapuszczonej osoby, lecz były imperialny nie kupował jego słów i zauważył, iż tego wyraźnie poruszył ten widok. Temmin zaproponował więc, że jeśli ten powie mu co go dręczy, to on także mu się zwierzy. Mężczyzna zgodził się i wyjaśnił, że po prostu nie chce już być ta samą osobą, którą był kiedyś, tłumacząc, że jako ten dobry nie ma zamiaru więcej zmuszać innych istot żywych do zwierzeń grożąc im torturami. Wexley zapytał więc, czemu to zrobił, na co mężczyzna stwierdził, iż bycie dobrym czasami wymaga poświęceń i robienia tego, na co nie ma się ochoty. Po tych słowach Sinjir zapytał o jego sekret, na co chłopak wyznał, że chodzi o jego ojca, który być może jest zamknięty w celi tak samo jak Tashu, i także mógł się poddać i zwariować. Sinjir zauważył, że jak na wścibskiego dzieciaka była to dość głęboka myśl, na co chłopak odpowiedział podobną zaczepką. Droczyli się jeszcze przez chwilę, finalnie stwierdzając, że ta rozmowa poprawiła im obu humor.[2]

Wyzwolenie Aresztu Ashmeada

Wkrótce, kiedy wszyscy byli już gotowi, cała ekipa poleciała na Kashyyyk. Solo i Norra polecieli na pokładzie Millennium Falcona, podczas gdy Jas została wybrana do pilotowania Halo, na którym leciała reszta ekipy, jako rzekoma eskorta dla frachtowca Hana. Kiedy pierwszy statek nawiązał połączenie głosowe z jednym z niszczycieli stanowiącym blokadę, Dominionem, ten nie chciał ich przepuścić ze względu na bezwzględna kwarantannę. Wówczas Norra połączyła z się z Sinjirem i zapytała go o coś w rodzaju imperialnego kody awaryjnego. Velus zastanowił się przez chwilę i przypomniał sobie jeden z nich, uznając, że ta może spróbować go użyć. Kod okazał się prawidłowy i dzięki użyciu go zdecydowano o przepuszczeniu ich przez blokadę. Kiedy statek zleciał do atmosfery, oczom zebranej w sterowni załogi ukazał się widok zniszczonego krajobrazu planety. Wkrótce Temmin zauważył i wskazał Jas Areszta Ashmeada, która równolegle z Falconem skierowała w jego stronę lot. Podczas lądowania minęli kilka zniszczeń oraz martwych Wookieech. Kiedy finalnie dotarli do podłoża, załoga opuściła pokład i wyszła przed areszt, który stanowił rozbity na Kashyyyku okręt kosmiczny z czasów Starej Republiki. Sinjir widząc go zasugerował, że wszystko może być zasadzką opracowaną przez Imperium, lecz Han zlekceważył zagrożenie i uznał, iż gdyby ci chcieli ich wykończyć, zrobiliby to podczas ich przelotu przez blokadę. Jas także nie była przekonana, aby wchodzić do środka, na co Han postanowił zrobić to bez ich pomocy. Emari podzieliła się z Norrą swoim przeczuciem, iż coś się święci. Wexley przyznała jej rację, lecz nie miała zamiaru zostawiać Solo w potrzebie. Kazała Temminowi zostać przed wejściem razem z Bonesem, podczas gdy resztę zaprosiła razem z nią do środka. Ostrzegła ich jednak, że mimo wskazówek od Arama, które mają pomóc im ominąć zabezpieczenia, w środku mogło być coś na co nie są przygotowani, więc poleciała zachować ostrożność.[2]

Kiedy Bones otworzył wejście do aresztu, załoga weszła do ciemnego wnętrza wraku. Po kilku krokach w środku rozbłysło światło, które oświetliło im dalszą drogę. Solo zdecydował o rozdzieleniu się i polecił Norrze iść razem z Sinjirem i Jomem na gorę, podczas gdy sam razem z Jas miał zając się przeszukaniem dołu. Po kilku krokach aktywował się system zabezpieczeń, który zażądał od nich podania hasła. Sinjir słysząc to parsknął śmiechem, co system zrozumiał jako podanie kodu dostępu, odpowiadając, że było to złe hasło, i pozostały im dwie próby. Norra dała towarzyszą znak, aby zaczęli cofać się w stronę wyjścia, lecz nagle system powiadomił o ponownym udzieleniu złej odpowiedzi, za co tym razem winny był Solo. Po chwili Han zaczął odgrażać się komputerowi i nakazał mu wypuścić Chewbaccę, co zmarnowało ich ostatnią szansę i aktywowało system ochronny. Wyjście zostało zablokowane, a na republikanów ze wszystkich stron wyszły droidy strażnicze, z którymi ci zaczęli się strzelać. Po chwili walki Velus został schwytany przez jednego z droidów, który wbił mu w szyję igłę ze środkiem usypiającym, po czym zaczął wlec go ku górze statku. Tam nieprzytomnego zamknęli go w jednej z komór, w który trzymali byli więźniowie.[2]

Kashyyyk.

Kiedy Sinjir doszedł do siebie, miał w ustach posmak baterii. Zaczął wołać o pomoc, na co przybyła po niego Jas, która uwolniła go z komory. Velus opuszczając swoją "celę" zdał sobie sprawę, że wszystkie droidy zostały unieszkodliwione, a jego zespół zaczął już ewakuować innych więźniów. Po chwili zauważył Norrę, którą zapytał, czy ta również została zamknięta w jedne z komór. Wexley odpowiedziała, że było blisko, na co Sinjir nie polecił jej próbować, gdyż te są strasznie niewygodne. Następnie zapytał, czy któraś z nich nie zabrała przypadkiem ze sobą jakiegoś alkoholu, na co Jas zagabnęła go, czy ktoś powiedział mu kiedyś, że ma problem z piciem. Sinjir skomentował to jedynie stwierdzając, że jego jedynym problemem z piciem był fakt, iż aktualnie jest trzeźwy. Norra poleciła mu zająć się ewakuacją więźniów, co ten też zrobił. Kiedy zabezpieczono wszystkich więźniów, okazało się, że wśród nich pojawił się także Brentin, mąż Norry, który przed laty został aresztowany przez Imperium.[2]

Jakiś czas później Norra zwołała zabranie, na którym pojawił się cały zespół z wyjątkiem Temmina. Oznajmiła swoim współpracownikom, że Han Solo postanowił zostać na Kashyyyku i walczyć o wyzwolenie go. Sinjir słysząc to stwierdził, iż to samobójcza misja, lecz Norra kontynuowała, mówiąc, że część ich zespołu powinna zostać i go wesprzeć. Na te słowa na ochotnika zgłosiła się Jas, która jak sama stwierdziła, źle czuła się z faktem nieuwolnienia żadnego z niewolników Slussena Zarazy, co chciała odpracować. Jom przypomniał jej, że mowa jest o całej planecie, a nawet ich zespół miał jakieś ograniczenia. Sinjir dodał, iż wątpliwa była także zapłata za jej poświęcenie. Jas uznał jednak, że tak samo jak wyzwolenie Akivy, zaangażowanie się w tą akcję jest słusznością, po czym zapytała Velusa, jak ten czuł się w momencie torturowania Arama. Widząc jego reakcję odparła, że nie powinien mieć wyrzutów z tego faktu, gdyż działał w słusznej sprawie. Sinjir po namyśle postanowił przyłączyć się do akcji, z myślą, że informacja o jego zdradzie mogła nie dotrzeć jeszcze na Kashyyyk, co może okazać się przydatne. Jom odparł, że wszystkim im odbiło, lecz także postanowił zostać na powierzchni z nimi. Emari zapytała więc Norrę o jej decyzję, na co ta powiedziała, że ma zamiar zabrać z planety więźniów i wrócić na Chandrilę aby posegregować sprawy rodzinne, lecz obiecała postarać się o wysłanie im wsparcia. Jas kazała jej na siebie uważać, po czym pożegnały się, życząc sobie obu powodzenia. Następnie Norra pożegnała się także z Sinjirem i Jomem, po czym odleciała z Kashyyyka razem z Temminem i Brentinem.[2]

Wyzwolenie Kashyyyka

Przejęcie Obozu Sardo

Jakiś czas później wszyscy pozostali republikanie razem z oddziałem Wookieech zebranym przez Hana Solo przegrupowali się, po czym zebrali się do odlotu. Wszyscy zebrali się na pokładzie Halo, za którego sterami stanęła Jas. Podczas lotu Jom zasugerował Hanowi, że wywiad w terenie okazałby się bardziej przydatny niż ich stare i pewnie już nieaktualne dane, na co Solo zakpił sobie z jego sugestii i nazwał wąsatą paszczą. Słysząc to Sinjir i Jas zaczęli się śmiać, aż do momentu kiedy wylądowali na jednej z gałęzi kilkusetmetrowych drzew. Tam opuścili pokład i Solo przedstawił im plan Chewbacki na walkę o planetę. Zgodnie z nim ich celem miał stać się kontrolujący planetę i czipy ogłuszające Wookieech Lozen Tolruck. Po tym jak Wookiee mieliby swoją wolną wolę, mogliby uwolnić ich kolonie, dzięki czemu zyskaliby armię. Wyjaśnił, że potrzebowaliby jednak informacji, które mogliby pozyskać z bunkra znajdującego się w okolicy pobliskiej tamy. Powiedział, iż cała akcja będzie musiała być szybka, a najlepiej byłoby otworzyć do wrogów ogień z pokładu Halo. Jom spojrzał przez quadnolornetkę na cel ich ataku, po czym stwierdził, że turbolasery którymi otoczony był bunkier rozniosą Halo natychmiastowo jeśli tam polecą. Jas słysząc to uznała, że komandor obraża jej zdolności pilota, lecz Barell dodał, iż nawet gdyby udało im się dotrzeć do celu nieuszkodzonym statkiem, to nie wiedzą co ich wróg ma w zanadrzu, więc równie dobrze mogli odpowiedzieć im maszynami kroczącymi. Emari zapytała, czy ten ma lepszy pomysł, na co Barell zasugerował, aby w eskorcie kilku Wookieech przeprowadził atak naziemny i odłączył systemy ochrony twierdzy, dzięki czemu umożliwiłby Halo przelot. Solo uznał jego plan za dobry, lecz Jas okazała się nie być z niego zadowolona i poprosiła komandosa na słówko.[2]

Wkrótce zabrali się za wielkiego moffa Lozena Torlucka. Podczas misji polegającej na ataku na bunkier, oddział Joma dokonujący zabezpieczenia lądowiska wpadł w zasadzkę sił Imperium. Podczas gdy jego żołnierze zdołali uciec, Jom został schwytany przez szturmowców, chroniąc dzięki temu resztę zespołu. Dowiedzieli się, że trafił do fortecy Tolrucka, gdzie przetrzymywany był przez tygodnie.[2]

Celem uwolnienia jego oraz niewolonych Wookieech Sinjir Rath Velus udał się na misję infiltracji, podczas której miał podawać się za wysłannika Imperium, porucznika Jorrina Turnbulla, mającego przedyskutować z moffem kwestię obrony przed siłami Nowej Republiki. W obcasie swojego buta ukrył nadajnik hiperfalowy, który miał automatycznie zhakować moduł kontrolny czipów wszczepionych w głowy więzionych Wookieech. Kiedy jego wizyta została umówiona na konkretny termin, Sinjir pod przebraniem udał się do fortecy Lozena Torlucka. Kiedy moff udał się na spotkanie z nim, Velus przedstawił się pod fałszywym nazwiskiem, podając, że przesłała go admirał Rae Sloane. Lozen zapytał o powód jego wizyty, na co Sinjir odparł, iż zostało mu zlecone rozwiązanie jego problemów z republikańskimi oddziałami walczącymi o Kashyyyk. Słysząc jego słowa moff zarzucił mu, że Imperium porzuciło go i przestało wysyłać zaopatrzenie, zmuszając go aby radził sobie samemu we własnym zakresie, co Velus wyjaśnił zamieszaniem powstałym po śmierci imperatora. Torluck uniósł się i zaprzeczył jakoby Palpatine miał zginąć, po czym niechętnie przyznał, że faktycznie posiada pewien problem z terrorystami. Sinjir podał mu kilka informacji na temat ostatnich działań swojego oddziału dotyczących odbicia Aresztu Ashmeada i tożsamości jego dowódców. Moff dodał, że jakiś czas temu schwytali jednego z nich, lecz nie zdołali niczego od niego wyciągnąć, po czym kazał swojemu attaché przyprowadzić go do nich. Po chwili do pomieszczenia została przyniesiona repulsorowa klatka, w której znajdował się pozbawiony oka Jom Barell. Lozen wyjaśnił, że liczył, iż pozbawienie go jednej gałki ocznej rozwiąże mu język, lecz poszło to na marne. Wkrótce rozmowę przerwał attaché moffa, który pokazał mu coś na datapadzie. Po spojrzeniu Lozena, które rzucił w kierunku Sinjira, mężczyzna domyślił się, że ten odkrył jego prawdziwą tożsamość. Zaczął uciekać, lecz imperialny trafił go w nogę nożem, przez co Velus upadł. Podszedł do niego attaché, którego Rath zaatakował kopnięciem, skutecznie go powalając. Przeciwnik odpowiedział mu kilkoma ciosami, co doprowadziło do walki na pieści. W trakcie starcia Sinjir wyciągnął z łydki nóż, aby użyć go w walce, lecz imperialny pomocnik zdołał zdominować Velusa i zaczął go dusić, aż ten nie został obezwładniony. Następnie zawlekł go przed oblicze Lozena, który zapytał, po co tu przyszedł. Sinjir zażartował, że chciał pożyczyć szklankę cukru, lecz Tolruck zasugerował, iż mogło chodzić mu schwytanego przyjaciela. Velus rozwiał jednak jego przypuszczania i oznajmił, że jego celem był nadajnik kontrolujący czipy. Moff wyśmiał go i zapewnił, że za kogokolwiek by się nie podał, ten i tak nie dopuściłby go do urządzenia, na co były imperialny powiedział mu o ukrytym w obcasie sprzęcie, który właśnie zdalnie zhakował jego moduł kontrolny. Słysząc to, Lozen kazał niezwłocznie zabić intruza, w związku z czym jego attaché ponownie dobrał się do Sinjira. Zaczął go dusić, podczas gdy Velus próbował dosięgnąć do leżącego na ziemi noża. Zaczął powoli tracić przytomność, kiedy nagle jego oprawcę zaatakował jeden z wyzwolonych Wookieech, który zbliżył do jego głowy piłę tarczową do cięcia wroshyrów, po czym rzucił się na niego i wyrwał mu oba ramiona. Ledwo żywy Sinjir wstał i podniósł z ziemi nóż, po czym użył go do otwarcia klatki Joma. Widząc go przyznał, że komandos nie wygląda zbyt dobrze, na co ten zapewnił, iż poczuje się lepiej jeśli zajmą się Lozenem. Velus odparł jednak, że nie mają na to czasu, ponieważ Jas, która miała ich odebrać, najpewniej czekała już przed fortecą. Barell przypomniał, że Tolruck wyłupał mu oko w trakcie tortur, za co obiecał mu się odwdzięczyć. Sinjir przemyślał jego słowa i finalnie zgodził się.[2]

Zaczęli szukać moffa, aż dotarli do jego sali tronowej, gdzie ten po zażyciu środków narkotyzujących siedział i czekał na nich. Sinjir na jego widok kazał mu się poddać, co rozzłościło domagającego się zemsty Barella. Velus starał się przekonać go, że ich praca polega na odnajdywaniu i aresztowaniu imperialnych, a nie ich zabijaniu, na co Jom niechętnie zgodził się na takie rozwiązanie sprawy. Tolruck nie zrobił sobie jednak nic z ich słów i oznajmił im, że właśnie wydał rozkaz przeprowadzenia bombardowania orbitalnego na planetę, tłumacząc, że jeśli on nie może rządzić tym światem, to nikt nie będzie. Sinjir czując trzęsącą się ziemię oznajmił towarzyszowi, że powinni uciekać, ponieważ ten pozostając tu i tak był skazany na śmierć. Wybiegli z sali i zaczęli zmierzać ku wyjściu z fortecy, spotykając na zewnątrz Jas w towarzystwie trójki żołnierzy, którzy bronili Halo przed siłami Imperium. Kiedy dotarli do trapu, Sinjir powiedział Emari, że znalazł w środku Joma. Łowczyni zauważyła, że ten był pozbawiony oka, lecz komandos skwitował jedynie jej uwagę żartobliwie stwierdzając, iż najwidoczniej może być jeszcze przystojniejszy. Po chwili wszyscy weszli na pokład i poderwali statek do lotu.[2]

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!