Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Gwardia Imperialna

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
WEdycji.png
Nie. Zostaw ich mnie. Sam się z nimi rozprawię.

Ktoś właśnie przeprowadza gruntowną edycję tego artykułu.


Aby zapobiec konfliktom edycji inni użytkownicy proszeni są o niedokonywanie w nim zmian do czasu usunięcia tego komunikatu lub skontaktowanie się z archiwistą Piett.

Royal-guard.jpg
Gwardia Imperialna
Twórca/Twórcy Palpatine
Przywódca/Przywódcy
Kwatera główna Coruscant
Lokacja/Lokacje Yinchorr
Data założenia 32 BBY
Data rozwiązania 11 ABY
Przynależność



Gwardia Imperialna, znana też wcześniej pod nazwą Gwardia Czerwona, była elitarną formacją wojskową, której głównym zadaniem było ochranianie Wielkiego Kanclerza, a później już Imperatora Palpatine'a. Została powołana niedługo po mianowaniu Palpatine'a kanclerzem, celem zapewnienia mu dużo lepszej ochrony niż mogłaby by to robić niepewna i słabiej wyszkolona Gwardia Senacka. Po proklamowaniu Imperium Galaktycznego Gwardia po pewnych reformach funkcjonowała nadal w tej samej formie przez okres panowania Imperatora.

Przez większość jej okresu istnienia jej cel pozostawał jeden - ochrona życia Palpatine'a, nawet za cenę własnego życia. Jej członkowie byli wspaniale wyszkolonymi żołnierzami, rekrutowanymi do niej z najlepszych oddziałów wojskowych Imperium, głównie szturmowców. Kandydaci przechodzili trudne szkolenie, którego główną korzyścią było to, że byli bez względnie oddani swojemu władcy. Dodatkowo członkowie gwardii nabywali dzięki temu wspaniały "esprit de corps", który objawiał się głębokim koleżeństwem pomiędzy jej członkami. Gwardziści w przeciwieństwie do innych formacji zbrojnych Imperium nie podlegali władzy ani armii ani floty, odpowiadając jedynie przed swoim władcą. Sam Palpatine prawie nigdy nie udawał się w podróż bez towarzystwa swoich odzianych w czerwień gwardzistów. Po części dzięki temu stali się jednym z symboli władzy Imperatora.

Historia

Sformowanie i początki (32 BBY - 19 BBY)

Przyczyny powstania

Viento: "Są wśród nas tacy, którzy uważają, że powinien pan mieć własną ochronę, Najwyższy Kanclerzu! Jest pan zbyt ważny, by..."
Palpatine: "Nonsens! Gwardia Senatu zapewnia więcej niż dobrą ochronę." [1].

Początków formacji będącej jedną z najbardziej znanych formacji zbrojnych Imperium należy szukać w ostatnich latach istnienia Republiki Galaktycznej. W roku 32 BBY odbyły się przyspieszone wybory, mające na celu wyłonienie następcy Wielkiego Kanclerza Valoruma. Zwycięzcą tej konfrontacji został senator z Naboo, Palpatine. Wybór nastąpił nastąpił w krytycznym okresie dla Republiki, jakim była inwazja Federacji Handlowej na ojczystą planetę nowego Kanclerza [2]. Dodatkowo nakładało się na siebie wiele innych problemów, mniej lub bardziej związanych z osłabieniem władzy Coruscant nad resztą systemów członkowskich. Nowy Kanclerz zabrał się bardzo szybko do przeprowadzania reform mających usprawnić sprawowanie swojej władzy. Tym samym narobił sobie bardzo wielu wrogów, gotowych posunąć się nawet do zamachu na jego życie, celem zapobieżenia tym reformom. Z tych powodów niektórzy ze stronników nowego kanclerza, tacy jak np. senator Viento zaczęli namawiać go do stworzenia własnej, podlegającej tylko niemu formacji ochraniającej jego osobę. Palpatine początkowo jednak odmawiał, stwierdzając że jego obecna ochrona doskonale wywiązuje się ze swojej pracy.

Zamach na życie Kanclerza Palpatine'a.

Gwardia Senacka odpowiadała za bezpośrednią ochronę osoby Kanclerza i pozostałych senatorów. Odziani w niebieskie szaty gwardziści byli jedną z najbardziej elitarnych jednostek pilnujących porządku na Coruscant, a także w trakcie wielu misji dyplomatycznych. Wszyscy jej członkowie musieli być dobrze wyszkolonymi żołnierzami oddanymi Republice. Kanclerz Palpatine był ochraniany przez nich w budynkach Senatu na Coruscant, a także podczas wizyty na Naboo krótko po zakończonej wojnie. Jednak nawet i ową formację zaczynała dotykać typowa dla skostniałego systemu korupcja. Nieznani bliżej zleceniodawcy zdołali przekabacić na swoją stronę co najmniej dwóch członków niebieskiej straży. Kilka miesięcy po objęciu władzy przez Palpatine'a obaj zamachowcy dostali sposobność zabicia Kanclerza, dostając zadanie jego ochraniania. Nie wiadomo czy był to zbieg okoliczności, czy też dostali taki rozkaz od swoich zwierzchników, być może również wtajemniczonych w spisek. Wydawało by się to jednak logicznie ponieważ najczęściej eskorta w budynku biurowym Senatu składała się co najmniej z czterech gwardzistów, natomiast teraz tylko oni dwaj stanowili eskortę [3]. Próba zamordowania Kanclerza nastąpiła zanim pojawili się dodatkowi ochroniarze. Zabójcy wymierzyli w plecy Kanclerza z karabinów blasterowych, jednak na szczęście ich zamiary wyczuł przebywający obok Kanclerza Rycerz Jedi, Ronhar Kim który odbił ich strzały z pomocą miecza świetlnego. Jeden z zabójców zginął natychmiast, drugi natomiast zdążył sobie wstrzyknąć śmiertelną dawkę trucizny.

Nigdy nie zostało ustalone ponad wszelką wątpliwość kto był prawdziwym zleceniodawcą zamachu. W każdym razie zamach pokazał że Palpatine nie może ufać gwardii senackiej, w której mogło być więcej potencjalnych zdrajców. Kanclerz postanowił w końcu posłuchać rady swoich doradców, którzy wcześniej już doradzali mu utworzenie własnej straży przybocznej [4].

Pierwsze lata

Czerwony gwardzista pełniący straż w biurze Najwyższego Kanclerza.

Niedługo potem udało się uformować nową jednostkę gwardyjską zgodnie z wymaganiami postawionymi przez Kanclerza. Pierwszymi członkami Czerwonej Gwardii byli wyselekcjonowani członkowie dotychczasowej Gwardii Senackiej. Wybrano ich spośród tych których Biuro Kanclerza uznało za najbardziej lojalnych i najmniej podatnych na zdradzenie swojego zwierzchnika. Następnie członkowie formacji przechodzili dodatkowe szkolenia, tym bardziej niezbędne w sytuacji kiedy oprócz broni laserowej zaczęli używać służących do walki wręcz elektrycznych pik mocy. Straż Palpatine'a zaczęła mocno odróżniać się od niebieskiej straży. Gwardziści otrzymali nowe ociekające czerwienię mundury. Pancerze gwardzistów, z najbardziej charakterystycznym hełmem z czarnym wizjerem, były wzorowane na umundurowaniu istniejącej od stuleci formacji zwanej Gwardią Słońca. Była to budząca grozę grupa najemników, obeznanych z naukami Sithów i wprawionych m.in w sztuki walk Echanich, wywodząca się z planety Thyrsus. Prawdziwym powodem dla którego stanowili oni wzorzec dla czerwonej straży mogło być to, że w rzeczywistości owi komandosi od lat w tajemnicy służyli w formie m.in zabójców działającym w ukryciu Lordom Sith, w tym obecnemu lordowi, Darthowi Sidiousowi, będącemu alter egiem Kanclerza Palpatine'a. Słoneczni gwardziści byli jednymi ze szkleniowców straży Palpatine'a, a niektórzy z nich nawet się do niej zaciągali. Na tym wczesnym etapie istnienia większość z gwardzistów najprawdopodobniej nie wiedziała nic o tajemniczej stronie życia swojego zwierzchnika. W kluczowych sprawach Palpatine wymykał się po kryjomu z Gmachu Senatu, podążając tajnym tunelem do jednego z walących się gmachów w dzielnicy przemysłowej, gdzie spotykał się m.in z Hrabią Dooku. Gwardziści nigdy nie eskortowali go do miejsca tych spotkań co tylko zwiększa prawdopodobieństwo tego że byli w to wtajemniczeni [5] [6].

Przez kolejne lata sprawowania urzędu przez Palpatine'a gwardziści stali się symbolem rosnącej władzy Najwyższego Kanclerza. Gdziekolwiek Palpatine by się nie udał, zawsze towarzyszyło mu dwóch a zwykle i więcej gwardzistów. Tyczyło się to zarówno Coruscant jak i wizyt dyplomatycznych poza stolicą. Chociaż ich głównym zadaniem była ochrona kanclerza, ten czasami użyczał ich jako honorowej eskorty dla niektórych polityków, którym chciał okazać szacunek bądź zaufanie [7]. Były to jednak raczej sporadyczne sytuacje, zdarzające się tylko w wyjątkowych okazjach.

Od początku swojego istnienia gwardia budziła szerokie kontrowersje, nie mniejsze niż działania samego Kanclerza. Wielu politykom nie podobało się to że Palpatine okazując nieufność Straży Senackiej, pokazywał również brak zaufania im samym. Komisje senackie irytował fakt że chociaż gwardię opłacano z budżetu Senatu, to jednak nie dowiadywano się prawie nic o sposobie szkolenia, jak i rekrutacji późniejszych kandydatów. Co jakiś czas kolejni politycy próbowali znaleźć kruczki prawne, które uznałyby formację za niekonstytucyjną i umożliwiłyby jej rozwiązanie. Wszystkie te działania jednak nie przyniosły oczekiwanego rezultatu [8].

Kanclerz Palpatine oraz Anakin Skywalker w otoczeniu gwardzistów w roku 24 BBY
.

Słuszność powołania owej formacji potwierdziła się w roku 24 BBY. Wtedy to syn Mrocznego Jedi Xanatosa, niejaki Granta Omega zawiązał spisek, mający na celu zamordowanie Kanclerza Palpatine'a. Ten razem z naukowcem Jenną Zan Arbor stworzył substancję chemiczną, która po rozpuszczeniu w atmosferze sprawiała że znajdujący się w pobliżu osobnicy humanoidalni dostawali szału, jednocześnie wykonując w tym czasie rozkazy władającego Mocą Omegi. Gaz został rozpuszczony w pobliżu gmachu biurowego Senatu, gdzie znajdowało się biuro Kanclerza. W wynik tego incydentu setki opętanych osób rozpoczęło szturm na biuro Palpatine'a, zabijając lub raniąc po drodze wiele przypadkowych osób. Na pomoc zostały wezwane służby porządkowe i rycerze Jedi, jednak musiało upłynąć nieco czasu zanim nadeszła pomoc. W krytycznym momencie władający pikami mocy czerwoni gwardziści poradzili sobie dużo lepiej niż ich koledzy z oddziału senackiego, szkoleni bardziej do walki ogniowej z dystansu. Chociaż w pewnym momencie niewiele brakowało, gwardziści uniemożliwili zamachowcom zabicie Kanclerza. Sytuacja została ostatecznie opanowana kiedy zjawili się Jedi, z Obi-Wanem Kenobim i jego uczniem Anakinem Skywalkerem na czele, opanowując tłum. Sam Omega zdołał uciec, jednak Jedi go ścigali i zabili niedługo potem w jego kryjówce na Korribanie. W tym smutnym dniu w biurowcu oprócz wielu zwykłych mieszkańców zginęło wielu pracowników biurowych, 21 senatorów i jeden rycerz Jedi. Jednak sam Kanclerz pozostał przy życiu dzięki sprawnej ochronie zapewnionej przez swoją Gwardię. To wydarzenie jak mało które podkreśliło słuszność ustanowienia tej formacji [9].

Nie wiadomo co stało by się z formacją po ustąpieniu Palpatine'a ze stanowiska Kanclerza. Druga i formalnie ostatnia kadencja miała się kończyć w roku 24 BBY. Przyszłość jednostki pod nowym przywódcą mogłaby potoczyć nie najlepiej, zwłaszcza pamiętając o tym jak wiele razy politycy szukali sposoby by rozwiązać gwardię. Jednak historia potoczya się inaczej, z racji tego że w czasie panowania Kanclerza pomimo jego działań rósł w siłę Ruch Separatystów, skupiający systemy które żądały niezależności i odłączenia się od Republiki. Kryzys narastał do tego stopnia, że Senat obawiając się wojny domowej zdecydował że Kanclerz zachowa swoje stanowisko dopóki nie nastąpi spokój. Z miesiąca na miesiąc zaczynała się raczej zaogniać niż uspokajać, tak więc jednostka ochraniająca życie Kanclerza miała zapewnioną przyszłość na najbliższe lata.

Wojny klonów

W roku 22 BBY wybuchły Wojny klonów. Chociaż Coruscant przez większość wojny pozostawała z dala od pierwszej linii frontu to jednak wojna szpiegowska jak i nawet niewielkie zagrożenie inwazją Separatystów na stolicę powodowało konieczność zwiększania sił bezpieczeństwa. Dzielnica Senacka wraz z miejscem pracy kanclerza i jego doradców cywilnych i wojskowych stała się najsilniej zabezpieczoną strefą na Coruscant. Standardowe policyjne siły planety zostały radykalnie wzmocnione przez jednostki floty i armii. Do ochrony dzielnicy senackiej wyznaczono dodatkowo specjalną jednostkę żołnierzy klonów, zwaną Strażą Coruscant. Jednostki Straży Senackiej zostały dodatkowo wzmocnione wyselekcjonowanymi ze straży oddziałami komandosów, znacznie lepiej radzących sobie w razie dużego ataku. Czerwona Gwardia tradycyjnie pozostawała ostatnią, a zarazem najważniejszą formacją w łańcuchu sił broniących życia Kanclerza.

Gwardziści pełniący straż podczas wizyty senatora Baila Organy w biurze Najwyższego Kanclerza
.

W czasie trwania wojny Kanclerz przebywał zwykle w towarzystwie swojej zwiększonej liczebnie straży. Zdarzało się sporadycznie że Kanclerz sporadycznie powierzał swoje bezpieczeństwo Straży Senackiej, chcąc okazać im swoje zaufanie. Którymś razem nie omal nie zakończyło się to tragedią, kiedy kilku działających na zlecenie Separatystów łowców nagród, przewodzonych przez Cada Bane'a zdołało wziąć za zakładnika Palpatine'a, jak i kilkudziesięciu innych senatorów, którzy zostali jednak niedługo potem oswobodzeni przez Rycerzy Jedi [10]. Sama akcja pokazała całą nieudolność Senackich Komandosów. W trakcie tego incydentu odziani w czerwień gwardziści przebywali gdzie indziej i nie zdołali na czas zareagować. Taka sytuacja później więcej się już nie powtórzyła i przez resztę trwania wojny Palpatine zawsze korzystał z ochrony swojej gwardii przybocznej.

W trakcie konfliktu reputacja czerwonej straży została wzmocniona. Nastąpiło to nawet pomimo tego że ich służba była owiana dużą tajemnicą. Musieli to docenić nawet rycerze Jedi którym również nie podobał się fakt że nie wiedzieli prawie nic o ludziach którym Kanclerz powierzył swoje życie. Faktyczna liczba gwardzistów pozostawała tajemnicą, jednak najprawdopodobniej oscylowała w granicach kilkudziesięciu osób. Jedi postanowili pomóc w szkoleniu jej członków, na wypadek gdyby musieli kiedyś bronić swojego zwierzchnika przed wrogiem wyposażonym w miecze świetlne. Jednak wielu z nich, jak np. Mistrzowie Mace Windu czy Yoda nie potrafili im w pełni zaufać. Wynikało to przede wszystkim z tego że wokół Kanclerza wyczuwali rosnącą aurę Ciemnej Strony Mocy. Nie przychodziło im przez głowę że źródłem tej aury był sam Kanclerz. Zamiast tego podejrzewali że wśród członków gwardii przybocznej Palpatine'a może przebywać jeden z Sithów, a być może nawet sam Lord posądzany o rozpętanie trwającej wojny [6].

Z czasem wojna zaczęła przechylać szalę na korzyść wojsk Republiki. W ostatnich tygodniach wojny zdesperowani Separatyści dowodzeni przez Hrabiego Dooku i generała Grievousa przeprowadzili desperacki, acz bardzo silny atak na planetę Coruscant. Rozegrana wtedy bitwa stała się najcięższym testem dla czerwonej gwardii od początków swojego istnienia. W trakcie trwania chaotycznych walk do gmachu Senatu zdołał się przebić Grievous wraz ze swoimi oddziałami droidów bojowych. Kanclerz został ewakuowany przez osłaniających go własną piersią gwardzistów i rycerzy Jedi, którzy kolejką podmiejską przewieźli go do tajnego bunkra. Jednak Grievous poznał jego lokalizację i z zaskoczenia zaatakował go wraz z oddziałem swoich uzbrojonych w długie piki energetyczne robotów IG-100 MagnaGuard, zdolnych do walki z Jedi. Czterech Jedi wraz z gwardzistami stoczyło nierówną walkę z napastnikami. Gwardziści skupili się na walce z robotami, skutecznie eliminując kilka z nich z walki. Koniec końców jednak ulegli potężnemu cyborgowi, który zdołał zabić kilku Jedi i członków czerwonej straży. Pozostali członkowie formacji nie zdążyli przybyć z odsieczą, a sam Kanclerz został uprowadzony na pokład flagowego okrętu floty Separatystów, krążownika Invisible Hand. Na szczęście zanim przetrzebiona flota Konfederacji zdołała wycofać się ze swoim cennym zakładnikiem, rycerze Jedi Obi-Wan Kenoni i Anakin Skywalker zdołali odbić Kanclerza i bezpiecznie odstawić go na Coruscant. Walka z generałem Grievosem pokazała, że chociaż czerwoni strażnicy byli doskonałymi wojownikami, to jednak mieli kłopoty w walce z przeciwnikiem uzbrojonym w miecz świetlny. Płynęły z tego logiczne wnioski związane z koniecznością poprawienia ich szkolenia w tej dziedzinie [6] [11].

Kilka dni potem nastąpił radykalny zwrot zdarzeń. Rycerze Jedi w końcu odkryli że Kanclerz Palpatine jest również Lordem Sithów którego od lat szukali. Czterech Jedi na czele z Macem Windu wyruszyło do Gmachu Senatu, chcąc pojmać Kanclerza. Gwardzistów wtedy nie było przy Kanclerzu, ponieważ ten wiedząc co się stanie postanowił ich odprawić ich przed walką. W wyniku tej walki wszyscy Jedi zginęli zabici przez Palpatine'a, który poradził sobie z nimi z dużą pomocą swojego przyjaciela Anakina Skywalkera, który został wtedy jego nowym uczniem, Darthem Vaderem. Chociaż gwardziści w rzeczywistości nie wzięli udziału w tej walce, to jednak w oficjalnych przekazach nie było wzmianki o udziale w niej nowego ucznia Kanclerza. Holonet oficjalnie podawał że Palpatine został uratowany przez gwardzistów wspieranych przez żołnierzy-klonów i to ta wersja zdarzeń stała się oficjalna [11].

W służbie Imperatora (19 BBY - 4 ABY)

"Czerwony Gwardzista miał gdzieś przywileje. Jedynym celem naszego życia było służyć Imperatorowi i Nowemu Ładowi, który stworzył. I możesz mi wierzyć, że byliśmy za to gotowi umierać!"
Grodin Tierce.[12].

Pierwsze lata i transformacja

Po nocnej masakrze w biurze Kanclerza w kolejnych dniach nastąpił radykalny zwrot przebiegu zdarzeń. Zakon Jedi został praktycznie unicestwiony, a ocalali niedobitkowie zaczęli być ścigani po całej Galaktyce. Z Zachowanych źródeł nie wynika by członkowie formacji wzięli udział w pierwszych starciach z Zakonem, ze szturmem oddziałów Legionu 501 na Świątynię Jedi na Coruscant. Niedługo potem Senat oficjalnie mianował Palpatine'a dożywotnim imperatorem, natomiast Republika została przekształcona w Imperium Galaktyczne. Chociaż wydarzenia następowały teraz po sobie błyskawicznie, nie zmieniała się jeszcze organizacja samej Gwardii. Jedyną zmianą było to, że zamiast Czerwoną, zaczęto ją od teraz nazywać Gwardią Imperialną.

Dwóch gwardzistów podążą za Imperatorem.

Niedługo potem miała miejsce próba zamordowania nowego Imperatora przez mistrza Jedi, Yodę. W tym czasie władca przebywał w Gmachu Senatu w towarzystwie swojego doradcy Masa Ameddy oraz dwóch ochraniających go gwardzistów. Ci ostatni nie odegrali praktycznie żadnej roli w starciu, ponieważ zostali błyskawicznie ogłuszeni przez Yodę za pomocą silnego pchnięcia Mocą. Palpatine stoczył z nim walkę na miecze świetlne, z której wyszedł z trudem cało. Chociaż na miejsce starcia szybko zaczęli przybywać członkowie Gwardii Imperialnej oraz oddziały Straży Coruscant, to jednak nie udało im się schwytać rycerza Jedi który zdołał zbiec z miejsca zdarzenia. Następnie Imperator postanowił jak najszybciej udać się na planetę Mustafar, przeczuwając że jego uczeń może znaleźć się w niebezpieczeństwie. Bardzo szybko opuścił Coruscant na pokładzie swojego promu klasy Theta, zabierając ze sobą czterech gwardzistów oraz kilku sklonowanych szturmowców. Po przybyciu na planetę jego podwładni zaczęli szybko przeszukiwać miejsce niedawnego starcia Vadera z Obi-Wanem Kenobim. Niedługo potem zlokalizowali ciężko poranionego Lorda, dzięki czemu zdołano uratować mu życie, zabierając go na Coruscant [11].

W kolejnych tygodniach gwardziści brali udział w różnych uroczystościach, mających na celu zademonstrowanie siły nowo utworzonego Imperium. Ich widok kiedy poprzedzali każde wystąpienie Imperatora, wraz z demonstracją Lorda Vadera potrafił podziałać otrzeźwiająco na potencjalnych przeciwników nowej władzy. Jedną z taką sytuacji było spotkanie na jakie wezwano dowódców flot imperialnych, które odbyło się na Coruscant kilka tygodni po proklamowaniu Imperium [13]. Kilka miesięcy później Palpatine w towarzystwie kilku gwardzistów udał się na planetę Otavon XII, chcąc odwiedzić Lorda Vadera podczas wykonywania przez niego misji tłumienia lokalnego powstania kierowanego przez dwóch Jedi. Na szczęście ta wizyta obyła się bez większych incydentów na które musieli by reagować jego oddani ochroniarze [14].

Po bitwie o Endor (4 ABY - 10 ABY)

Zagłada (10 ABY - 11 ABY)

Dziedzictwo

Esprit de corps

Szkolenie

Walka treningowa gwardzistów.
"Sporo podróżowałem i widziałem różne rzeczy. Podobnie jak ty walczyli tylko rycerze Jedi... i członkowie elitarnej gwardii Palpatine'a."
Tem Merkon do jednego z członków gwardii, Kira Kanosa.[15].

Nie zachowało się wiele informacji o tym jak przebiegało szkolenie gwardzistów w okresie republikańskim. Jednak z całą pewnością musiało o no mieć miejsce, ponieważ Palpatine uważał gwardię senacką za nie najlepiej przygotowaną do ochrony jego osoby. Gwardziści wywodzili się w dużej mierze z bardziej zaufanych członków gwardii senackiej, i prawdopodobnie tak jak oni przechodzili dodatkowe przeszkolenie na Coruscant. I chociaż czerwoni gwardziści byli oddani Kanclerzowi, on sam uważał że to jeszcze jest za mało, a sam proces szkoleniowy miał zostać w przyszłości znacząco zmodyfikowany.

Okazja do wprowadzenia zmian nastąpiła dopiero w momencie powstania Imperium i utworzenia nowego ośrodka szkoleniowego na planecie Yinchorr. Surowe warunki panujące na tej planecie w połączeniu z wysiedleniem tutejszej ludności dawały wrażenie całkowitego odcięcia od cywilizowanego świata, tak potrzebne dla stworzenia wojowników doskonałych. Specjalnie utworzony dla potrzeb gwardii ośrodek szkoleniowy był celowo urządzony po spartańsku, tak by jeszcze lepiej wpoić przyszłym członkom formacji trudy służby, jaką im przyjdzie pełnić po opuszczeniu ośrodka. Szkoleniowcami w jednostce byli najczęściej gwardziści, którzy przeżyli już swoje w jednostce i starali się przekazać swoje doświadzcenie nowym rocznikom.

Szkolenie trwało rok, podczas którego szkolono średnio około czterdziestu kandydatów, wybranych spośród ochotników wywodzących się z najlepszych żołnierzy służących w imperialnych siłach zbrojnych. Po przybyciu na Yinchorr rozpoczynali intensywne ćwiczenia w posługiwaniu się bronią, przede wszystkim tą służączą do walki wręcz, choć nie tylko. Głównym stylem jaki starali się opanować wszyscy gwardziści, była sztuka walki stosowana przez wojowników Echani. Treningi prowadzono zarówno w terenie jak i przeznaczonych do tego celu salach. Głównym miejscem, w którym kandydaci sprawdzali swoją sprawnośc, była znajdującą się pośrodku placu arena zwana nawałnicą. Był to pomost w kształcie symbolu Imperium, znajdujący się ponad przpaścią, w której śmierć znalazło kilku studentów. Treningi były trudne i chociaż starano się by nikt nie zginął przed ostateczną próbą, to jednak nie jeden kandydat poległ w ich trakcie w wyniku różnych incydentów. Oprócz walki, studenci doznawali intesywnejindotkrynacji politycznej, w wyniku której uczyli się całkowitego posłuszeństwa wobec Imperatora. W wyniku tego procesu większość gwardzistów stawała się żywym ucieleśnieniem ideii Nowego Ładu, jednak nie zawsze udawało się wyplenić z nich ambicję. Nie wiadomo czy można było zrezygnować w trakcie szkolenia, i czy po tym niedoszły kandydat mógł wrócić do swojej macierzystej jednostki.

Ostateczny test następował już po zakończeniu właściwego szkolenia. Wcześniej, w trakcie całego szkolenia kandydcai uczyli się walczyć w parach, poznając wszelkie zalety i słabości swoich kolegów. Po zakończeniu szkolenia następowała tajna ceremonia, na którą udawali się obaj. W tym momencie stawali naprzeciwko Imperatora, który przylatywał do ośrodka na zakończenie roku szkoleniowego. Kandydaci stawali na przeciwko niego, a także towarzyszących mu gwardzistów. Palpatine oznajmiał im że ma tylko jedno wolne miejsce u swojego boku, po czym prosił ich by stoczyli dla niego walkę na śmierć i życie. W tym też momencie rozdawano im broń, jaką były wibroostrza. Ten fakt był szokiem dla kandydatów, którzy przez ostatni rok uczyli się na sobie nawzajem polegać, zdobywając swoje zaufanie. Mimo to szkolenie brało wtedy górę nad innymi słabościami i obaj staczali ze sobą walkę, z której żywy wychodził tylko jeden z nich. Po zakończonej walce Imperator podchodził do zwycięzcy walki, kładł rękę na jego ramieniu, gratulując mu przejścia testu. Po tym ciężkim teście lojalności, kandydat stawał się pełnoprawnym członkiem gwardii imperialnej.

Służba

"Przeszedłeś ostatni test. Będziesz dobrze służył swojemu Imperatorowi."
Palpatine.[15].

Wyposażenie

Umundurowanie

Gwardziści wychodzą z promu klasy Lambda.

Bez wątpienia najbardziej zauważalną rzeczą w wyposażeniu gwardzistów były ich charakterystyczne zbroje. Ich ubiór bardzo odbiegał od standardowych zbrój, jakie nosiła większość jednostek wojskowych Imperium, z formacjami szturmowców na czele. Tak jak większość formacji utrzymywała na pancerzach kolor biały bądź czarny, stroje gwardzistów natomiast były koloru krwistoczerwonego. Pod spodem noszono ciemny kombinezon, bardzo zbliżony kształtem i kolorem do tego noszonego przez szturmowców, tak samo było z rękawicami. Na tym podobieństwo się kończyło, ponieważ reszta stroju była bardzo odmienna. Ciało otaczała bardzo solidna zbroja, uzupełniana przez solidne osłony zakładane na ręce i nogi. Całość potrafiła pochłonąć część wystrzałów, jak i większość ciosów zadawanych przez broń białą. Najważniejsze było jednak to, że zbroja umożliwiała bardzo dużą swobodę ruchów, konieczną w trakcie nagle wywiązanej walki wręcz z pomocą własnej piki mocy. Wyglądała przy tym bardzo efektownie, ale przez większość czasu była zasłonięta przez szkarłatną tunikę, przez większość czasu zasłaniającą większość umundurowania, tak że widoczna była głównie ręka gwardzisty, ściskającego przy ramieniu swoją broń. Jednocześnie była tak dobrze dopasowana, że w trakcie walki nie utrudniała poruszania się. Zdarzały się jednak sytuacje w których tuniki były w całości odpięte od zbroi. Całość bojowego stroju uzupełniał znajdujący się pod tuniką osobisty blaster zamocowany w kaburze. Ta z kolei była przytroczona do czerwonego pasa, do którego po bokach klamry były przytroczone niewielkie ładownice z zapasowymi magazynkami do blastera. Głowa gwardzisty była osłaniana przez owalny hełm, z którego patrzyło się przez czarny wizjer. Kask ten zakrywał całą powierzchnię głowy, był jednak przy tym odpowiednio wentylowany, by można było w nim wytrzymać długie godziny stania na warcie. Widoczność jego była zadowalająca, a przy tym potrafiła zbudzić odpowiedni strach i respekt u osób postronnych.

Oddzielne stroje nosili ludzie, których dopiero czekało szkolenie sprawdzające czy nadają się do gwardii. Niewiele wiadomo o wyglądzie takiego stroju w ostatnich latach istnienia Starej Republiki, natomiast dokładniejsze informacje dotyczą stroju używanego już po ustanowieniu Imperium. Swój pierwszy strój przyszły gwardzista otrzymywał jeszcze podczas pobytu w ośrodku szkoleniowym gwardii na Yinchorr. Poza zajęciami z bronią kandydaci nosili proste tuniki, które nie miały jednolitej barwy dla wszystkich kandydatów. Można było spotkać praktycznie wszystkie odmiany kolorystyczne tuniki, jednak każda z nich oddzielnie była utrzymana w jednym kolorze. Natomiast noszone przez nich spodnie miały zawsze ten sam, czarny kolor, podobnie było z rękawicami i okalającym ciało pasem. Wysokie buty miały barwę jednolitą w stosunku do noszonej przez kandydata tuniki. Do treningów bojowych zakładano specjalne ochraniacze, które miały przynajmniej zabezpieczać użytkowników przed obrażeniami. W tym celu zakładali ochraniacze na ręce, a także duże naramienniki, osłaniające górną część ciała. Hełm natomiast występował w dwóch wersjach, w jednej z nich posiadał ciemny wizjer na oczy, w innej nie miał takiej osłony. W obu wypadkach wizjer był dosyć wąski, i bardzo przypominał ten, który nosili już pełnoprawni gwardziści. Na kasku występował jeden z kilku rodzajów emblematów, prawdopodobnie oznaczający przydział do konkretnego szkoleniowca gwardii. Chociaż taki strój zapewniał pewną ochronę przed uderzeniami, to jednak z racji specyficznego systemu doboru kandydatów z założenia nie stanowił w pełni dostatecznej osłony. Tą musiały być przede wszystkim własne umiejętności przetrwania poszczególnych kandydatów.

Oprócz najbardziej popularnej zbroi wprowadzono też bardziej praktyczne wyposażenie, noszone w trakcie akcji w terenie. Uznano, że w niektórych misjach noszenie bardziej praktycznego kombinezonu bojowego będzie wskazane. Była to zbroja, której wygląd wyszedł ze standardowej zbroi imperialnego szturmowca. Pancerz jednak był nieco mocniejszy od standardowego kombinezonu piechoty, w dodatku był w całości pokryty charakterystyczną dla gwardii czerwienią. Bardzo niewiele wiadomo o akcjach bojowych dokonanych w tym umundurowaniu. Najbardziej znaną akcją była misja na planecie Epsilon 9, jaką kilku gwardzistów wykonało już po tragicznej bitwie o Endor dla jednej z funkcjonariuszek imperialnego wywiadu, Lumiyi [16]. Nie zachowały się natomiast żadne zdjęcia przedstawiające gwardyjskich pilotów zmodyfikowanych myśliwców. Przypuszczalnie jednak nie odbiegał znaczącą od standardowego kostiumu imperialnego pilota.

Broń do walki wręcz

Pika mocy, używana przez gwardię imperialną.

Główną bronią gwardzistów była pika mocy. Broń ta z licznymi modyfikacjami była używana od tysiącleci, a jej użytkownikami nierzadko byli członkowie oddziałów zbrojnych, na których wzorowała się straż przyboczna Palpatine'a. Używali oni zmodyfikowanego egzemplarza wyprodukowanego przez SoroSuub Corporation, jednolitego dla wszystkich członków formacji. Długość egzemplarza używanego przez gwardię wynosiła około jednego metra, a ważyła ona około siedmiu kilogramów. Była najbardziej widoczną bronią gwardzistów, widoczną podczas ich służby. Dlatego też nadano jest prosty, acz elegancki wygląd, dzięki czemu wyglądała dobrze dla oka. Jednak była to nie tylko ozdoba używana przy uroczystościach, ale też i przede wszystkim narzędzie, które służyło do walki. Była to broń, która w ręku sprawnego wojownika stanowiła śmiertelne zagrożenie dla wszystkich tych, którzy znaleźli się w jej zasięgu. Pika zawierała w sobie ładunek elektryczny, który był uaktywniany przyciskiem w krótkiej, prawie niezauważalnej chwili. Siła jej rażenia mogła być ona regulowana, toteż mogła posłużyć do zadawania zróżnicowanych ran. Lekkie natężenie było szczególnie pożyteczne w trakcie wewnętrznych treningów, ale także wtedy kiedy trzeba było zapanować nad tłumem, bądź też chcąc schwytać przeciwnika żywcem, ogłuszyć go bodźcem energii. Silniejsze natężenie powodowało już dużo większe obrażenia, prowadzące w wielu wypadkach d śmierci przeciwnika. Służyła przede wszystkim do walki z istotami humanoidalnymi, także tymi wyposażonymi w lekkie bądź średnie pancerze, które mogły być łatwo przebite przez władającego sprawnie swoją bronią gwardzistę. Nadawała się też do walki z robotami bojowymi, co też zostało nie raz sprawdzone w boju [6].

Pika mocy była główną bronią, ale nie okazjonalnie używano też innych broni. W ramach szkolenia wojskowego, podczas treningów podnoszono zdolności posługiwania się innymi broniami, takimi jak sztylety, noże wibromiecze, wibroostrza. Nie wiadomo natomiast nic na temat tego, by kiedykolwiek w swoich rękawicach gwardziści stosowali ukryte ostrza, mogące służyć do nagłego ataku z zaskoczenia. Okazjonalnie gwardziści mogli zabierać taką broń oprócz standardowych pik na akcje w terenie, aczkolwiek to miało miejsce niezbyt często. Jeśli jednak już do tego dochodziło to radzili z tym sobie jak mało kto [15]. Gwardziści nie nosili natomiast nigdy mieczy świetlnych, ponieważ ta broń była z zasady zarezerwowana dla Imperatora, Lorda Vadera i kilku innych niższych rangą wojowników jak np. polujący na Jedi inkwizytorzy, którzy zresztą posiedli zezwolenie na ich posiadanie od swojego władcy.

Broń strzelecka

Gwardzista celujący z pistoletu blasterowego.

Chociaż główną bronią gwardzisty była pika mocy, to jednak w razie zaistnienia większego zagrożenia byli gotowi korzystać z broni dystansowej. Większość rekrutów wywodziła się z różnych jednostek sił zbrojnych Imperium, z formacjami szturmowców na czele. Tym samym posiadali doskonałe umiejętności do korzystania ze wszelkiej broni palnej. Przede wszystkim wchodziła w niej biegłość w używaniu broni wojsk Imperium, takich jak np. karabinek blasterowy typu E-11 czy pistolet blasterowy DH-17. W miarę możliwości gwardziści uczyli się posługiwania się innymi broniami tego typu. Czerwoni gwardziści posiadali zwykle pod płaszczem poręczny pistolet blasterowy. Mimo wszystko w razie potrzeby ochrony życia Imperatora gwardziści stawali zwykle do walki przy użyciu swojej broni białej. Karabiny sprawdzały się bardziej w rzadszych, nietypowych sytuacjach takich jak np. zlecenie przez władcę misji w terenie, zabójstw i td.

Pojazdy kosmiczne

Główną bazą rekrutacyjną dla Gwardii pozostawali szturmowcy i inne formacje wojsk lądowych Imperium. Jednak część gwardzistów u których odkrywano predyspozycje do pilotażu, była wybierana do dalszych szkoleń. Ci spośród gwardzistów zdobywali umiejętność pilotowania różnych pojazdów, takich jak promy kosmiczne, myśliwce, na bombowcach skończywszy. Po bitwie o Yavin zakładach Sienar Fleet Systems stworzono nawet specjalną odmianę myśliwców TIE Interceptor, która miała być pilotowana wyłącznie przez imperialnych gwardzistów. Ów myśliwiec posiadał wszelkie cechy będące atutami świetnego pierwowzoru, jednak eliminował także część jego wad. Oryginalny myśliwiec nie posiadał w wariancie podstawowym tarcz ochronnych ani jednostki hipernapędu, w co zostały wyposażone myśliwce dla Gwardii Palpatine'a. Dzięki modyfikacjom myśliwiec posiadał jeszcze większą zwrotność jak i ulepszoną prędkość w przestrzeni kosmicznej. W rękach doświadczonych pilotów ów myśliwiec był wręcz zabójczym przeciwnikiem dla swoich ówczesnych przeciwników w arsenale Sojuszu Rebeliantów. Sam myśliwiec w tej wersji wyróżniał się też wizualnie, ponieważ był w dużej mierze pomalowany na czerwono.

Zmodyfikowany myśliwiec TIE Interceptor Gwardii Imperialnej.

Nieznana jest liczba wyprodukowanych myśliwców. Taktyka użycia sprowadzała się do tego że piloci-gwardziści mieli osłaniać prom Palpatine'a podczas przelotów na planety bądź statki kosmiczne. Wiadomo jednak że owe maszyny nie zawsze towarzyszyły Imperatorowi w podróżach, często wyręczając się po prostu eskortą standardowych eskadr myśliwców Imperium. Wiadomo też na pewno, że myśliwce z Gwardii nie towarzyszyły Imperatorowi podczas najgroźniejszej sytuacji, w której jego życie było zagrożone. W roku 3 ABY podczas Wielki Admirał Demetrius Zaarin przeprowadził nieudany Zamach stanu Zaarina, kiedy to spróbował zamordować Imperatora. Wybrał do tego celu moment jego powrotnego przelotu w stronę Centrum Imperialnego (niektóre źródła podejrzewają że w rzeczywistości w promie klasy Lambda znajdował się dubler). Pomimo nieobecności myśliwców Gwardii atak się nie powiódł, ponieważ zbuntowane dywizjony myśliwców Zaarina zostały przepędzone przez lojalne wobec Imperatora eskadry, dowodzone przez Lorda Vadera, i jednego z największych asów Imperium, Maarka Stele'a [17].

Podobne formacje

Odziani w szkarłatne stroje gwardziści są bez wątpienia najważniejszą formacją zbrojną związaną z ochroną osoby Palpatine'a. I chociaż to oni w większości wypadków odpowiadali za jego ochronę, to jednak nie byli jedyni. Zdarzało się że w ochronie władcy stawały inne, specjalistyczne jednostki, wyróżniające się w ogromnych siłach zbrojnych Republiki i Imperium. Niektóre z nich pełniły zupełnie inne role, jednak wyróżniały się za to tym, że sprzęt lub szkolenie ich członków był wzorowany na Gwardii Imperialnej.

Straż Coruscant - była to formacja wojskowa powołana do życia wraz z wybuchem wojen klonów. W jej skład wchodziły różne oddziały klonów, jednak główny trzon formacji, stale stacjonujący w stolicy stanowiły oddziały klonów z oddziałów szturmowych. Ci doskonale wyszkoleni żołnierze wspomagali miejscowe siły porządkowe w sprawowaniu kontroli nad stolicą. Głównym zadaniem oddziałów szturmowych była ochrona budynków rządowych w dzielnicy senackiej, ale też i w niektórych wypadkach eskortowanie senatorów, czy nawet samego Wielkiego Kanclerza Palpatine'a. Uzupełniali w tym role Gwardii Senackiej czy też Czerwonej Gwardii Kanclerza. Ich głównym uzbrojeniem była typowa broń żołnierzy klonów z zakładów BlasTech Industries, jak np. pistolet blasterowy DC-19 czy też nieco cięższy DC-15A. Zbroje klonów były typowe dla żołnierzy z tego okresu, wyróżniali się jednak czerwonymi elementami pancerza, co siłą rzeczy kojarzyło ich z czerwonymi gwardzistami.

Najbardziej znaną akcją w ochronie życia Palpatine'a, była pomoc, jakiej mu udzielili podczas jego pojedynku z mistrzem Jedi Yodą. Następnie Imperator udał się pospiesznie na Mustafar, swoim promem T-2C|promem typu Theta, pilotowanym przez kapitana Kagi. Oprócz czterech gwardzistów zwyczajowo ochraniających go, Palpatine zabrał ze sobą pospiesznie kilku szturomwców ze Straży Coruscant. To właśni ci żołnierze zlokalizowali ciężko poranionego Lorda Vadera, dzięki czemu zdołano uratować mu życie.

W późniejszych latach Straż Coruscant dalej wykonywała swoje zadania. Z czasem jednak zaczęto przyjmować też do niej nie sklonowanych żołnierzy, a ich ubiór został zmodernizowany w postaci zupełnie nowych, czerwonych pancerzy, wzorowanych na zbrojach szturmowców.

Imperialny Gwardzista Cienia.

Gwardia Cienia - została ustanowiona już po powstaniu Imperium Galaktycznego. Stosunkowo niewiele wiadomo o tej organizacji. Wykonywali misje zlecone im przez samego Imperatora. Nikt, wliczając w to przywódców Imperium z Lordem Vaderem na czele nie wiedział dokładnie, kim oni naprawdę są, a także nie znał ich dokładnej liczby. Najprawdopodobniej była to grupa rycerzy Jedi, schwytanych podczas Wielkiej Czystki Jedi, którzy zostali następnie poddani torturom, w wyniku których stali się praktycznie bezwolnymi wykonawcami rozkazów Imperatora. Ten z kolei zlecał im m.in zadania zabijania swoich co groźniejszych przeciwników, przede wszystkim rycerzy Jedi i innych użytkowników Mocy. Uzupełniali tym samym działalność m.in inkwizytorów czy Rąk Imperatora.

Uzbrojenie i ubiór Gwardzistów Cienia był niemal identyczny ze znaną znacznie lepiej Gwardią Imperialną. Mimo to różnili się poprzez nieco inne, ciemne zbroje i zmodyfikowane wizjery w hełmach. Część walczyła za pomocą energetycznych pik mocy, inni używali nawet mieczy świetlnych, które jednak były mocno zmodyfikowane poprzez umieszczenie ostrza miecza w długiej pice. Większość z nich prawdopodobnie poległa jeszcze przed bitwą o Yavin. Podejrzewa się że wśród członków tej formacji mogło przewinąć się kilku gwardzistów imperialnych, jednak nawet jeśli to była prawda - stanowili mniejszość, a powszechnie znani użytkownicy Mocy spośród nich dostąpili rangi Najwyższych Protektorów.

Carnor Jax - Jeden z Najwyższych Protektorów.

Najwyżsi Protektorzy - była to grupa ludzi, którym Palpatine nadał bardzo wysokie miejsce w hierarchii dowodzenia. Protektorzy zostali prawdopodobnie powołani dopiero przez odrodzonego Imperatora, szykującego się na planecie Byss do zadania ciosu Nowej Republice. Większość tych wpływowych dostojników wywodziła się z Gwardii Imperialnej. Odrodzony Palpatine awansował do tej rangi gwardzistów, których najbardziej cenił za umiejętności, i jak mniemał, bezgraniczną lojalność wobec swojej osoby. Część z wybranych gwardzistów była wrażliwa na Moc co też władca Imperium postanowił wykorzystać. Wybrani Protektorzy byli szkoleni przez jego adeptów Ciemnej Strony Mocy, tak by mogli nawet osiągnąć rangę Mrocznych Jedi. Jednym z takich protektorów był Carnor Jax, jednak jego to szkolenie nie dotyczyło w takim stopniu, ponieważ po bitwie o Endor był w tajemnicy szkolony przez Lady Sithów Lumiyę.

Część Protektorów towarzyszyła stale Palpatinowi. Inni przebywali stale na Byss, bądź na flagowych okrętach Imperatorach - Eclipse i Eclipse II. Inni otrzymywali pod swe dowództwo niektóre rejony bądź floty. Jeśli idzie o samo umundurowanie -nie obowiązywała jakaś szczególna reguła. Znane są przypadki posiadania przez nich różnych strojów, często jednak dawni gwardziści pozostawali przy swoich poprzednich strojach, w różnym stopniu je modyfikując. Większość Protektorów zginęła podczas operacji operacji Ręka Cienia, podzielając los samego odrodzonego Imperatora.

Znani członkowie Gwardii

Gwardziści żyli i ginęli służąc swojemu władcy. Wielu z nich oddało życie, a wiedza o ich prawdziwych nazwiskach nie zachowała się, dlatego pomimo swoich dokonań pozostali dla historii anonimowi. Jednak pomimo tych trudności udało się dotąd ustalić część nazwisk członków tej elitarnej formacji, z tym jednak że biografie niektórych osób przynajmniej na razie są znane tylko w formie szczątkowej

Gwardziści

Carnor Jax.
  • Carnor Jax - Okryty największą niesławą członek Gwardii Palpatine'a. Zaczynał jako zwykły szturmowiec, lecz po tym jak wykazał się swoimi niezwykłymi umiejętnościami, został zwerbowany na kandydata do Gwardii Imperialnej. Przeżył morderczy trening w ośrodku treningowym na planecie Yinchorr, ostatecznie zostając gwardzistą. Po śmierci Imperatora Palpatine'a w bitwie o Endor Jax nadal służył w gwardii u boku ówczesnej przywódczyni Imperium, Ysannie Isard. Wtedy to też poznał Lady Sithów Lumiyę, która wyczuła w nim wrażliwość na Moc. Wprowadziła go w podstawowe tajniki wiedzy o Mocy, mając nadzieję, że ostatecznie wyszkoli go na pełnoprawnego Lorda Sithów. Ten jednak powrócił do służby u boku odrodzonego Imperatora, który za jego wcześniejsze zasługi dla Imperium mianował go jednym ze swoich Najwyższych Protektorów. W roku 11 ABY w wyniku spisku doprowadził do ostatecznej śmierci Palpatine'a i śmierci większości ocalałych gwardzistów. W krótkim czasie Jax ustanowił Radę Tymczasową, która pod jego przywództwem starała się zdobyć władzę nad pozostałościami osłabionego Imperium. Na drodze planom Carnora stanął jednak jego dawny kolega z Gwardii, Kir Kanos, który postanowił zabić uzurpatora. Ścigał Kanosa, obawiając się że może on być główną przeszkodą dla jego władzy. Ostatecznie obaj stoczyli pojedynek na planecie Yinchorr, w wyniku którego Carnor zginął z ręki Kira.
Kir Kanos.
  • Kir Kanos - Szkolenie na Yinchorr odbył m.in z Carnorem Jaxem. Przez lata z jak wielu innych z oddaniem służył swojego władcy. Gdy po śmierci klonów Imperatora większość ocalałych gwardzistów została zabita przez siły Imperium wysłane przez Carnora Jaxa, Kir Kanos był jednym z nielicznych którzy ocaleli. Poprzysiągł zabić Jaxa, podobnie jak wszystkich tych którzy spiskowali razem z nim przeciwko Imperatorowi. Podczas pobytu na planecie Phaeda przez krótki okres czasu współpracował z miejscowymi Rebeliantami. Ostatecznej zemsty na Jaxie dokonał podczas pojedynku na Yinchorrze. W późniejszym czasie Kanos, działając pod imieniem Kenix Kil, doprowadził do upadku kolejnego samozwańczego imperatora, Xandela Carivusa. Mimo że dla osiągnięcia celu przez krótki czas współpracował m.in z siłami Nowej Republiki, nie przyłączył się do nich, pozostając wierny ideom Imperium. Jak dotąd nie wiadomo czy powrócił później do służby w podnoszącym się z upadku Imperium, wiadomo jednak że planował zemścić się na jednym ze sprawców śmierci Imperatora, Luke'u Skywalkerze.
  • Chik Apla - Swoją służbę dla Imperium zaczynał w oddziałach komandosów. Za swoje zasługi został zwerbowany do Gwardii Imperialnej. W trakcie swojej służby dorobił się kilku dużych blizn, którymi się szczycił, jako dowodem swojej wspaniałej służby. Nie było go wraz z innymi gwardzistami podczas masakry na Yinchorze, co najprawdopodobniej ocaliło mu życie. Później służył m.in pod rozkazami admirał Daali. Chcąc pomścić klęskę Imperium, wraz z kilkoma imperialnymi wojskowymi próbował w roku 20 ABY dokonać zamachu na Luke'a Skywalkera i Marę Jade podczas ich ślubu na Coruscant. Zamach ostatecznie się nie powiódł, a Apla został aresztowany przez siły Nowej Republiki.
  • Kile Hannad - był jednym z tych gwardzistów, którzy przeżyli klęskę Imperatora na Byss i atak na Onderonie. Spotkał się wraz z innymi ocalałymi gwardzistami na Yinchorrze, by wspólnie przeżywać żałobę i podjąć decyzję na temat ich przyszłości. Wraz z innymi poprzysięgał zabicie zdrajcy Carnora Jaxa. Podczas ataku szturmowców na ośrodek treningowy on i Kir Kanos byli ostatnimi ocalałymi. Rzucili oni monetą, który ma się poświęcić, by drugi mógł uciec i zabić Jaxa. Wypadło na Hannada, który zaatakował żołnierzy Imperium dając jednocześnie wolną drogę Kanosowi. Zginął zastrzelony podczas tego ataku, w tym też momencie eksplodował jego ładunek wybuchowy, który zabił wszystkich w pomieszczeniu, dzięki czemu Kanos zdołał uciec.
  • Ved Kennede - Był uważany za jednego z najlepszych i najbardziej lojalnego członka gwardii, dlatego Palpatine mianował go głównym instruktorem w placówce szkoleniowej na Yinchorrze. Przez lata wyszkolił wielu gwardzistów, m.in Kir Kanosa i Carnora Jaxa. Po śmierci odrodzonego Imperatora wraz z większością ocalałych udał się na Yinchorr, by tam opłakiwać śmierć władcy. Gdy któryś z gwardzistów przekazał wieści o zdradzie Carnora Jaxa, Kennede i inni poprzysięgli pomścić Palpatine'a i śmierć zdrajcy. Krótko potem zostali zaatakowani przez oddziały Imperium lojalne wobec Jaxa. Po długiej walce Kennede zginął zabity przez szturmowców, podobnie jak większość gwardzistów. Kennede miał syna Tava, który pomagał później Kanosowi w ściganiu zdrajców, winnych m.in śmierci ojca.
Myn Kyneugh.
  • Myn Kyneugh - w czasie służby dla Imperatora bardzo się zasłużył. Za swoje dokonania został nagrodzony przez Imperatora, który mianował go jednym z instruktorów szkoleniowych Gwardii. Miał swój udział w wytrenowaniu wielu gwardzistów. Oprócz tego nadal brał udział w wielu misjach u boku swego władcy. Był jednym z sześciu gwardzistów, którzy towarzyszyli Palpatine'owi podczas jego pobytu na drugiej Gwieździe Śmierci. Kyneugh zginął wraz ze swoimi towarzyszami, w wyniku zniszczenia stacji bojowej podczas bitwy o Endor.
  • Vin Northal - To jedyny znany przypadek gwardzisty, który zdradził Imperium na rzecz Sojuszu Rebeliantów. Już w młodości dorastał, wierząc w idee imperialnego Nowego Ładu. Wstąpił do wojska i został z czasem oficerem szturmowców w stopniu komandora. Jako świetny oficer wojsk lądowych został ostatecznie przydzielony do Gwardii. Pomimo to, często zdarzało się że oprócz typowych zadań typowych dla gwardzistów, Northal co jakiś czas nadal służył w niektórych akcjach jako oficer wojsk lądowych. Podczas galaktycznej wojny domowej wziął udział m.in w zwycięskim dla Imperium starciu na Meastrinnar. Jednak niektóre rzeczy które widział, wstrząsnęły nim tak bardzo, że zdezerterował. Szybko znalazł swoje miejsce w siłach specjalnych Sojuszu Rebeliantów, zostając z czasem pułkownikiem w ich oddziałach komandosów [18].
  • Grodin Tierce - Swoją służbę zaczynał w oddziałach szturmowców. Doceniony, odbył szkolenie na Yinchorre, po czym kontynuował swoją służbę w Gwardii. Po bitwie o Endor Tierce dalej służył Imperium, powracając do jednostek szturmowców, gdzie później zastała go kampania Thrawna. Grodin został wybrany przez Wielkiego Admirała Thrawna jako jeden ze wzorców dla tworzonej na Waylandzie armię klonów. Tierce stacjonował na Gwiezdnym Niszczycielu Chimaera, gdzie w stopniu majora sumiennie dowodził ochroną swojego dowódcy. Nie był wstanie jednak przewidzieć, że podczas Bitwa o Bilbringi zabije go jego zaufany ochroniarz, Rukh. Tierce krótko potem zabił zdradzieckiego Noghriego podczas próby ucieczki. Porucznik Tierce zginął niedługo później w trakciej działań wojennych.
  • Gaege Xarran - pierwotnie służył w korpusie szturmowców. Doceniony, odbył szkolenie na gwardzistę, służąc wiernie Imperium. Jednak podobnie jak to było z niektórymi członkami, Xarran później też zakończył dobrowolnie służbę w gwardii, powracając do sił zbrojnych, gdzie dosłużył się rangi generała wojsk lądowych [19].

Kandydaci

  • Burr Danid - Podczas treningów na arenie na Yinchorrze był uważany za najlepszego kandydata na gwardzistę. Kiedy ośrodek odwiedził Imperator, ten poprosił Danida by zmierzył się z Darthem Vaderem, by udowodnić swej zręczności i siły. Niestety okazał się niewystarczająco dobry by pokonać Lorda Sithów. Vader odciął mu rękę, a następnie zepchnął w rozpadlinę. Zasmucony tym zdarzeniem Palpatine powiedział, że uczniów czeka jeszcze długa praca, zanim będą mogli zostać prawdziwymi gwardzistami.
Alum Frost.
  • Alum Frost - to kandydat na przyszłego gwardzistę, w swojej grupie uważany za jednego z najbardziej obiecujących . Pod koniec szkolenia wraz z trzema innymi kandydatami, Kanosem, Jaxem i Taukiem z czterech najlepszych i skierowany do ostatniej próby. Miał zmierzyć się w walce ze swoim partnerem ze szkoleń, Carnorem Jaxem. Okazał się jednak słabszy od rywala i zginął z jego ręki.
  • Lemmet Tauk - Był jednym z kandydatów na przyszłego gwardzistę. Został wybrany jako jeden z czterech najlepszych i skierowany do ostatniej próby. Miał zmierzyć się z innym kandydatem, Kirem Kanosem. Obaj byli przyjaciółmi i niechętnie przyjęli próbę, aczkolwiek lojalność wobec Imperium wzięła górę. W końcu Kanos przebił mieczem Tauka, co jednak wtedy wstrząsnęło Kanosem.

Powiązani

  • Grodin Tierce (klon) - jeden z wielu klonów prawdziwego majora Tiercego. Odziedziczył po nim jego umiejętności, jednak w przeciwieństwie do innych myślał że jest prawdziwym Tiercem. To samo mówił później m.in Moffowi Disrze, który cieszył się że może mieć za doradcę "prawdziwego" imperialnego gwardzistę. W roku 19 BBY Disra, 'Tierce' i udający Thrawna aktor Flint spiskowali by zapobiec podpisaniu pokoju pomiędzy Imperium a Nową Republiką. Klon zginął jakiś czas później, zastrzelony przez dowódcę sił imperialnych, admirała Gilada Pellaeona.

Niekanoniczne pojawienia

Historia świata Gwiezdnych wojen pełna jest historii, które uznawane są za niezgodne z obowiązującym kanonem. W Większości wypadków dotyczy to opowieści będących alternatywną wizją samych głównych filmów. To samo tyczyło się parokrotnie samych imperialnych gwardzistów. Czasami były to alternatywne zdarzenia w których to wzięli udział sami gwardziści. W innych wypadkach - ich udział w znanych wydarzeniach był po prostu parodiowany. Poniżej wymieniono najbardziej znane przypadki z ich udziałem.

Gwardziści wyposażeni w miecze świetlne.
  • W niekanonicznym komiksie Star Wars Infinities: The New Hope, Gwiazda Śmierci zdołała zniszczyć bazę na Yavin IV. Księżniczka Leia po przeprowadzonej indotkrynacji została uczennicą Palpatine'a i Vadera. Natomiast Luke Skywalker po pięcioletnich naukach u Yody wraz z załogą Sokoła Millenium udaje się do Centrum Imperialnego. Skywalker i Han Solo chcąc przekabacić Leię z powrotem na swoją stronę, włamują się do dawnej Świątynii Jedi. Na ich drodze stają czterej czerwoni gwardziści. Co ciekawe - wszyscy są uzbrojeni w dwustronne miecze świetlne o czerwonej barwie ostrza, wyraźnie wzorowane na broni, z której niegdyś korzystał dawny uczeń Dartha Sidiousa, Darth Maul. W dodatku gwardziści posługiwali się Mocą, wspomagając dzięki niej m.in wyskoki ponad głowę przeciwnika. Reforma Gwardii nie objęła samych szat i pancerzy, które pozostały bez zmian. Wszyscy czterej natarli na Skywalkera i Solo, jednak po krótkiej i zaciętej walce wszyscy czterej zostali przez nich zabici.
  • W niekanonicznym komiksie Star Wars Infinities: Return of the Jedi, gwardziści tak jak to miało miejsce oryginalnie w filmie pojawili się wraz z Imperatorem na Gwieździe Śmierci, pełniąc przy nim straż. Jednak zmiana zachodzi w tym, że Leia Organa przybywa na Gwiazdę Śmierci by uratować swojego brata z rąk Imperium. Zostaje jednak schwytana, a w doprowadzeniu jej przed oblicze władcy pomagają dwaj gwardziści. Podobnie jak to miało miejsce w filmie, nie biorą udziału w późniejszym pojedynku rodzeństwa Skywalkerów z Vaderem.
  • Czerwoni gwardziści pojawiają się ponownie w Sithisis, niekanonicznym komiksie będącym częścią większego zbioru, Visionaries. Główną rolę gra w nim Wielki Kanclerz Palpatine który jako Darth Sidious ze swoich tajnych komnat na Coruscant koryguje swoje plany, wpadając przy tym w swego rodzaju amok. Po zakończeniu swoich poczynań wychodzi z komnaty medytacyjnej, gdzie czeka już na niego tuzin Gwardzistów, którzy pomagają mu się przebrać w jego szaty kanclerskie i ogólnie dojść do siebie. Co warto odnotować - akcja dzieje się podczas wojen klonów co mogłoby sugerować że przynajmniej część Gwardzistów wiedziała by już wtedy że ich Kanclerz jest Lordem Sithów. Sam komis jest jednak niekanoniczny, a w innych źródłach nie ma jednoznacznego potwierdzenia tej tezy.
  • 'W niekanonicznym komiksie Tag & Bink: Revenge of the Clone Menace zostaje sparodiowana scena rozmowy Palpatine'a i Anakina Skywalkera w Operze Galaktycznej na Coruscant. W oryginale bezpośrednio za nimi w loży kanclerskiej stali dwaj członkowe Gwardii Czerwonej. Tutaj też się pojawiają jednak tutaj... obijają się i czytają sobie w kącie gazety codzienne.
Dwaj "gwardziści" na pokładzie Drugiej Gwiazdy Śmierci.
  • W niekanonicznym komiksie The Return of Tag & Bink: Special Edition, w żartobliwy został poruszony wątek gwardzistów eskortujących Imperatora na drugą Gwiazdę Śmierci. Głównymi bohaterami opowieści są Tag Greenley i Bink Otauna - dwaj fajtłapowaci oficerowie wywiadu Nowej Republiki. Mieli za zadanie dostać się do stolicy Imperium, Coruscant, gdzie mieli wykonać pewną misję szpiegowską, zleconą przez samą Mon Mothmę. Jako przebrania dostali stroje Gwardii Imperialnej. Na nieszczęście dla nich, zostali tam wzięci za prawdziwych gwardzistów. W towarzystwie czterech gwardzistów i dwóch innych ochroniarzy (Cyloni z serialu Battlestar Galactica) zostali wysłani by ochraniać Palpatine'a podczas jego pobytu na Gwieździe Śmierci. Następnie towarzyszą władcy w jego wieży obserwacyjnej. Niestety, nie przewidziano systemu zmian i obaj musieli tak sterczeć przez dwa dni. Zejść mogli dopiero wtedy kiedy Imperator odprawił ich podczas spotkania z Vaderem i Lukiem Skywalkerem. Obaj "gwardziści" (tak samo jak było oryginalnie w Powrocie Jed) udali się w przeciwne strony w stosunku do głównej windy, tam jednak się okazało że nie ma drogi do drugiej windy. Bojąc że wyjdą na idiotów, przeczekali cały pojedynek Luke'a z Vaderem, wychodząc z ukrycia dopiero po tym jak zginął Imperator. Ostatecznie obaj zginęli w eksplozji stacji bojowej.
  • W komiksie Nowe imperia upadają pojawiają się elementy wyposażenia imperialnych gwardzistów. Kilka miesięcy po bitwie o Endor załoga Sokoła Millenium ląduje na bliżej nieznanej planecie, opuszczonej przez imperialny garnizon. Udają się do fabryki zbrojeniowej w której spotykają nieco szurniętego starca, Mekona. Ten pokazał im swoje "dzieło" - monument zbudowany z hełmów szturmowców i innych formacji zbrojnych Imperium. Co ciekawe są tak też co najmniej cztery kaski należące do członków Gwardii Imperialnej. Nie wiadomo jak się tam znalazły, jednak obecność w okolicy nieczynnych zakładów zbrojeniowych sugeruje że hełmy gwardzistów po prostu produkowane. Sam komiks jest uznawany za kontrowersyjny, a jego kanoniczność nie została nigdy jednoznacznie sprecyzowana.

Ciekawostki

Zawsze u boku umiłowanego władcy.
  • Gwardia Imperialna po raz pierwszy pojawiła się w ostatniej części Starej Trylogi, Powrocie Jedi, kiedy to sześciu gwardzistów towarzyszyło Imperatorowi Palpatine'owi podczas jego wizyty na drugiej Gwieździe Śmierci. Jednak przez wiele następnych lat wiedza o Gwardii pozostawała raczej uboga. Znacząco zmieniło się to dopiero w 1997, kiedy to wydawnictwo Dark Horse wydało serię komiksową Karmazynowe Imperium.
  • Kwestia pochodzenia gwardzistów wywoływała nieco kontrowersji. Twórca Karmazynowego Imperium, Randy Stradley stwierdził kiedyś w jednym z wywiadów, że jego pierwotnym zamysłem było to, by Imperialni Gwardziści byli klonami. Scena w której Kir Kanos ściąga maskę z martwego Jaxa, miała sugerować, iż mają identyczne twarze. Jednak stało to w sprzeczności z tym, że obaj byli dawniej członkami oddziałów szturmowców. Sama armia imperialna pomimo posiadania w swoich szeregach pewnej ilości żołnierzy, sklonowanych z kilku wzorców, była przede wszystkim armią z poboru, co potwierdza sporo źródeł. Ostatecznym gwoździem do trumny dla teorii o klonach był artykuł Evil Never Dies: The Sith Dynasties, zamieszczony w czasopiśmie Insider 88. Tam też stwierdzono jednoznacznie, że przynajmniej niektórzy gwardziści, jak np. Carnor Jax mieli rodziców. Tym samym można po prostu uznać że Jax i Kanos byli po prostu do siebie podobni z wyglądu.
  • Pierwotne rysunki koncepcyjne imperialnych gwardzistów dla "Powrotu Jedi" były zupełnie różne od ostatecznego efektu. W oryginale nie mieli w całości czerwonych szat, twarze mieli częściowo odkryte, natomiast ich hełmy i zbroje bardziej przywodziły na myśl wojowników pokroju samurajów, rzymskich legionistów, bądź innych znanych z historii wojowników. Ostatecznie jednak projekt nie został wykorzystany w filmie, jednak powrócono do niego wraz z wydaniem przez wydawnictwo Dark Horse komiksu Mroczne Imperium. Zainspirowany pierwotnym projektem gwardzistów, rysownik Cam Kennedy stworzył na ich podstawie zupełnie nowe postacie, Strażników Imperialnych.
Plik:Gw FG.jpg
Palpatine oraz gwardziści imperialni w jednym z odcinków serialu Family Guy
.
  • Ze źródeł powstałych przed premierą serialu Wojny klonów wiadomo, że za ochronę Palpatine'a w czasie trwania konfliktu z Separatystami odpowiadała Gwardia Czerwona. Jednak co znamienne, mimo że wiele odcinków skupia się wokół osoby Kanclerza Palpatine'a, czerwoni gwardziści nie pojawiają się ani razu w jego towarzystwie. Jedynymi osobami, które go chronią są Komandosi Senaccy. Gwardziści nie pojawiają się nawet wtedy, kiedy w odcinku Hostage Crisis jest bezpośrednio zagrożona osoba Kanclerza. Wpadka twórców serialu jest tym bardziej rażąca, że już w poprzedzającym akcję serialu Ataku klonów pojawili się członkowie straży Palpatine'a.
  • Chociaż prawdopodobnie nie było to pierwotnym zamysłem, ze znanych w historii świata formacji wojskowych Gwardia Imperialna najbardziej przypomina Kohorty Pretoriańskie, powołane przez Oktawiana Augusta. Podobnie jak Gwardia Palpatine'a, jej zalążki sięgały czasów Republiki Rzymskiej, podobnie jak to że zostały stworzone przez człowieka który faktycznie przekształcił państwo rzymskie w Cesarstwo pod swoim przywództwem. Pretorianie tak jak czerwoni gwardziści służyli wiernie swojemu władcy zarówno w Rzymie jak i na wojnach. Podobnie też było z losami tej formacji w późniejszych czasach, kiedy to obie formacje uczestniczyły w obalaniu i ustanawianiu kolejnych rządów w obu Imperiach. Podobnie też zdarzało się, że to sami oficerowie Gwardii ogłaszali siebie nowymi cesarzami, i podobnie jak to miało miejsce np. z Carnorem Jaxem ich rządy stosunkowo szybko upadały.
  • Gwardziści Imperialni pojawiają się w grze Empire at War w trybie Podboju Galaktyki. Kiedy siły Sojuszu Rebeliantów atakują Centrum Imperialne, ci wychodzą do walki z Pałacu Imperialnego, który pełni funkcję koszar. Wraz ze zniszczeniem budynku znika ich baza rekrutacyjna w trakcie rozgrywanej bitwy [20].
  • W jednym z odcinków amerykańskiego serialu animowanego Family Guy, Barely Legal pojawia się krótki humorystyczny skecz, parodiujący film Powrót Jedi. W scenie przy tronie Imperatora obok Palpatine'a widać bardzo dobrze dwóch imperialnych gwardzistów.

Przypisy

Źródła

Niekanoniczne pojawienia






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!