Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


The Old Republic: Smuggler's Vanguard

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
The Old Republic:
Smuggler's Vanguard
Autor: Robert Chestney
Tytuł oryginalny: The Old Republic: Smuggler's Vanguard
Wydanie oryginalne: StarWars.com
25 marca 2010
Liczba stron oryginału: 4

The Old Republic: Smuggler's Vanguard to czterostronicowe opowiadanie autorstwa Roberta Chestney'a, które ukazało się 25 marca 2010 na stronie StarWars.com. Opowiadanie jest ściśle związane z grą sieciową The Old Republic, przy której Chestney pracował jako scenarzysta. Główną bohaterką opowieści jest mirialańska przemytniczka Hylo Visz, znana z jednego z holonagrań Timeline, traktującego o przełamaniu blokady Mandalorian, i którego współautorem był właśnie Chestney.

Streszczenie

W tym haśle należy dodać lub rozbudować streszczenie oraz spis zawartości.

Pilotowany przez Mirialankę Hylo Visz statek Crimson Fleece wylatuje z nadprzestrzeni w okolicach Korelii. Visz obserwuje kometę, która przelatuje za iluminatorem na tle księżyców Talus. Hylo wykonuje zlecenie dla Hutta Barrgi. Jej zadaniem jest dostarczenie cennego ładunku z Nar Shaddaa do bazy wojsk Republiki na Korelii. Z polecenia Hutta pilnują jej dwaj mężczyźni - małomówny i niebezpieczny Weequay oraz gadatliwy Nikto Musk. Gdy Hylo kieruje się w kierunku planety, Musk zagaduje ją na temat oszustwa w kasynie Gromada Gwiazd. Nikto przechwala się, że brał udział w operacji, podczas której włamano się do komputerów kasyna, a następnego dnia zawarto wiele niepozornych zakładów, dzięki czemu złodzieje się obrobili. Hylo, która wie, że tak delikatnej operacji nie mógł przeprowadzić żaden z gangów Huttów, wyśmiewa go, twierdząc, że nie brał udziału w tej akcji. Nikto próbując bronić swojej historyjki informuje, że pracuje nie tylko dla Barrgi. Nie chcąc się kłócić z Muskiem, Hylo mówi, że rzeczywiście to mógł być on. Zadowolony z siebie Nikto informuje ją, że zarobił mnóstwo kredytów i stworzy własny gang. Hylo upewnia się, czy ma przy sobie blaster i wraca do pilotowania maszyny, wsłuchując się w szum silników i próbując zignorować próżne gadanie Muska. Zaczyna myśleć o swoim statku, który choć niepozorny, jest trzykrotnie więcej warty niż jego pierwotny koszt. Visz wspomina, jak wielokrotnie naprawiała i wymieniała części statku. Po chwili kontaktuje się z nią pracownik orbitalnej stacji ochrony, prosząc o identyfikacje i podanie kodów dostępu. Hylo podaje kody, gdy Musk pyta, czy wyłączyć hipernapęd. Visz zrzuca jego ręce z panelu, nie pozwalając mu tego zrobić, twierdząc, że nigdy go nie wyłącza, bo to przynosi pecha. Początkowo oburzony Nikto zaczyna się śmiać, po czym wstaje i opuszcza kabinę by porozmawiać ze swym towarzyszem. Hylo wspomina, jak jako dziecko żyła na Balmorrze, lecz gdy jej ojciec, projektant droidów, został schwytany, ona, jej matka i wielu innych uchodźców opuściło planetę. Visz przypomina sobie, jak przez chorobę jej matki, która umarła wkrótce po tym, obie musiały pozostać na Nar Shadda. Hylo została sierotą i w raz z innymi dzieciakami kradła, by przeżyć. Visz cieszy się jednak, ze jak inni nie została członkinią gangu, lecz znalazła w sobie miłość do maszyn, co pozwoliło jej zostać mechanikiem i pilotem. Przypomina sobie, jak po kupieniu statku chwytała się różnych prac, by zdobyć zaufanie Kartelu Huttów, podejmując się nawet zlecenia dla Imperium Sithów, czego bardzo żałuje. Rozmyślania przerywa jej Musk, który jest zdenerwowany długim oczekiwaniem. Nikto nie jest w stanie zrozumieć, że na Korelii panują inne zasady niż na Nar Shadda i mówi Visz, żeby kazała stacji ochrony ich przepuścić. Pomiędzy Mirialanką a Nikto doszło do krótkiej wymiany zdań, lecz Visz przypomniała, ze to ona jest kapitanem i to ona dowodzi. Nikto nie jest z tego zadowolony, lecz daje jej spokój. Po chwili pracownik stacji pozwala jej wylądować na platformie A-17 na lądowisku Korporacji Maszyn Rendili. Hylo jest zdziwiona, bo wymiana najprawdopodobniej ma odbyć się w bazie Republiki. Zdziwiony pracownik odpowiada, że jej ładunek jest przecież przeznaczony dla Korporacji. Dodaje, że Republika jest w stanie wojny i nie mogą wpuszczać cywili do bazy bez ważnego powodu. Przemytniczka zgodziła się, by nie wzbudzać podejrzeń, po czym zakończyła rozmowę, zauważając, ze Musk ponownie opuścił kabinę.

Linki zewnętrzne


The Old Republic
[Pokaż/Ukryj]





Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!