Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Niner Skirata

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania




Niner Skirata, pierwotnie znany jako RC-1309, był jednym z klonów Jango Fetta jakie Kaminoanie stworzyli dla Wielkiej Armii Republiki. Narodził się w roku 32 BBY i kolejne dziesięć lat spędził na szkoleniu na Kamino, gdzie był szkolony między innymi przez Kala Skiratę. Został tam członkiem drużyny Lambda. W 22 BBY, gdy wybuchły wojny klonów, brał udział w bitwie o Geonosis, podczas której wszyscy członkowie jego drużyny, poza nim, zginęli. Przypisano go do nowo powstałej drużyny Omega, w której został sierżantem i z którą wykonywał misje w takich miejscach jak Qiilura, Coruscant, Festa, Gaftikar czy Haurgab. Po wydaniu rozkazu 66 miał zamiar zdezerterować, jednak odniósł obrażenia kręgosłupa, które mu to uniemożliwiły. Wraz z Darmanem, który pozostał z nim w wojsku, został częścią drużyny 40 Komandosów Imperialnych. Razem z nim i nowymi członkami drużyny brał udział w akcjach na Chelpori, Coth Furias i Coruscant, uczestnicząc między innymi w zabiciu dawnego dowódcy, mistrza Jedi Iri Camasa.

Biografia

Narodziny i szkolenie na Kamino

Niner narodził się na Kamino w roku 32 BBY, jako stworzony przez Kaminoan klon Jango Fetta.[1] Wraz z trójką innych klonów tworzył drużynę Lambda. W 30 BBY na Kamino przybyli zaproszeni i wyselekcjonowani przez Jango Cuy'val Darzy mający zająć się szkoleniem komandosów. Drużyna Ninera była jedną z jednostek, których wyszkoleniem i wychowaniem zajął się Kal Skirata. Podczas ćwiczeń jeden z komandosów, RC-8028, zginął, a jego miejsce w drużynie zajął inny klon. W momencie wybuchu wojen klonów oprócz Ninera w skład jednostki wchodzili DD, Sev i O-Four.[3]

Nowi towarzysze

Wraz ze swoją drużyną Niner brał udział w rozpoczynającej wojny klonów bitwie Geonosis, podczas której wszyscy członkowie jego oddziału zginęli. Krótko po bitwie Niner znajdował się w barakach Epsilon Pięć na Ord Mantell, gdzie czyścił swoje wyposażenie. Gdy zajmował się butami, przeszkodził mu przybyły do pomieszczenia RC-8015, który przedstawił mu się jako Fi. Klon miał być nowym członkiem jego drużyny. Niner spytał komandosa czy był jedynym, który przeżył dlatego, że pozostał w tyle, podczas gdy jego bracia ruszyli do ataku, na co ten odparł, że wykonywał tylko swoje zadanie.[3]

Niner obserwując Fi widział, że jakkolwiek bardzo do niego podobny, komandos zachowywał się inaczej niż jego bracia z drużyny, z którymi się wychował. W końcu zdecydował się podzielić z nowym towarzyszem przemyśleniami na temat misji na Geonosis, stwierdzając, że było to marnotrawstwo i komandosów nie powinno się używać w taki sposób, w jak zostali wykorzystani, jako piechoty. Fi odparł, że być może po odmrożeniu trafi im się bardziej pasujące do ich umiejętności zadanie. Następnie Niner wrócił do przeglądu swojego sprzętu, a gdy Fi zaczął po cichu śpiewać pieśń, przyłączył się do niego. Gdy chwilę później Fi wyznał, że wcale nie został z tyłu za swoimi braćmi, Niner poczuł się niezręcznie, świadom, że swoją uwagą uraził nowego towarzysza.[3]

Misja na Qiilurze

Poznanie nowej drużyny i wylot

Po trzech miesiącach od bitwy o Geonosis klony-komandosi, w tym Niner, zostali rozmrożeni, jako że czekało ich zadanie. Niner czekał w sali odpraw na pojawienie się czwartego członka drużyny, wraz z Darmanem i Fi, a także mistrzem Jedi Zeyem, jego padawanem Jusikiem i Gurlaninem Valaquilem. Gdy Atin w końcu do nich dołączył, Zey rozpoczął swoją przemowę, informując komandosów, że ich celem będzie Qiilura i znajdujący się na jej powierzchni ośrodek naukowy doktor Uthan, a zadaniem pobocznym ustalenie jaki los spotkał mistrza Jedi, Kasta Fuliera.[3]

Gdy Jusik zaprowadził ich do zbrojowni by wybrali sobie potrzebny podczas misji sprzęt, Niner stwierdził że on i pozostali komandosi stanowili od tamtej chwili rodzinę, wyraził także podziw dla prototypowej wyrzutni rakiet firmy Merr-Sonn Munitions. Chwilę później, jako dowódca drużyny, widząc zapał Darmana do materiałów wybuchowych, stwierdził, iż wyglądało na to, że to właśnie Darman będzie w ich drużynie specem od tychże. Na koniec spytał Jusika ile mieli czasu na zaplanowanie wyprawy i ćwiczenia. Jedi odpowiedział mu, że tylko osiem godzin, gdyż tyle miał zająć im lot na planetę.[3]

Niner znajdował się wraz z pozostałymi komandosami na platformie lądowniczej D-768, gdzie widząc czym mieli wylądować na Qiilirze, niepochlebnie to skomentował. Gdy Jusik stwierdził, że może postarać się lecieć na planetę wraz z nimi, Niner odrzucił tą "propozycję", przypominając Bardanowi, że oficerów Jedi nie dało się hodować na zawołanie, tak jak komandosów. Niner obserwował pozostałych członków drużyny Omega, w tym Atina pochłoniętego nowym sprzętem. Uciął też potencjalną kłótnię między Atinem, a Fi, gdzie temu pierwszemu niezbyt się spodobało, że jego towarzysz zabrał sobie na pamiątkę z Geonosis geonosiańską pikę mocy. Na koniec Jusik w zawoalowany sposób życzył im powodzenia, po czym rampa pojazdu w którym znajdowała się czwórka komandosów i ich sprzęt się zamknęła. Po wymienieniu paru uwag, na stwierdzenie Darmana, że ich zadanie komplikowało konieczność schwytania Uthan żywej, Niner przypomniał, że właśnie do takich trudnych zadań zostali wyszkoleni.[3]

Darman - niesubordynowany podwładny.

Lecąc już w atmosferze Qiilury komandosi zapoznawali się z nowymi funkcjami ich zbroi, natomiast sto kilometrów przed celem założyli hełmy, tak jak zakładał plan. Jednakże gdy ich pojazd zaczął obniżać wysokość lotu coś poszło nie tak - w wyniku zderzenia z lokalnym ptakiem uszkodzeniu uległ atmosferyczny silnik, przez co komandosi musieli jak najszybciej ewakuować się z maszyny. Po tym jak Darman odstrzelił właz, pierwsi wyskoczyli Atin i Fi, następnie Niner kazał wyskakiwać Darmanowi ten jednak chciał zabrać jak najwięcej przydatnego sprzętu, i podał Ninerowi dwa elementy E-Weba żeby je zabrał, ten jednak tylko ponowił swój rozkaz. Wtedy też Darman zrobił coś co zaskoczyło sierżanta - wypchnął go z pojazdu.[3]

Ninerowi udało się otworzyć spadochron na odpowiedniej wysokości, a także w miarę prawidłowo wylądować. Po wylądowaniu zwinął i zakopał spadochron, zabierając z niego linki, jako, że mogły mu się jeszcze przydać. Bez zwlekania ruszył do punktu zbornego Alfa, po drodze rozmyślając na temat tego, że mógł stracić w katastrofie swojego brata, a także tego co wpajał im na szkoleniu ich sierżant. Po dotarciu do PZ Alfa zastał tam czekających już Atina i Fi, którzy podobnie jak on umazali swoje zbroje błotem, by mniej się rzucać w oczy. Na miejscu pozostali komandosi najpierw wypytali Ninera o los Darmana, a następnie po krótkiej rozmowie, w której Ninerowi nie spodobało się, że Atin wydawał martwić się przede wszystkim faktem, że stracili materiały wybuchowe niesione przez Darmana, niż niego samego, ustalili, że będą trzymać się standardowych procedur operacyjnych - udawać się zgodnie z planem do kolejnych punktów zbornych z nadzieją, że w którymś z nich zastaną Darmana.[3]

Spokój zmierzającej do PZ Beta trójki komandosów zakłócił prowadzący poszukiwania powietrzny śmigacz, na dźwięk którego wszyscy padli nieruchomo na ziemię w nadziei, że ich kamuflaż pozwoli im pozostać niezauważonymi. Atin, który zajął najlepszą pozycje do obserwacji, informował pozostałych o ruchach krążącego nad nimi pojazdu. Gdy Niner zobaczył na wyświetlaczu swojego hełmu informację, że był namierzany przez wrogi pojazd, natychmiast wypalił ze swojego DC-17m, którym cały czas śledził maszynę, po czym rzucił się do ucieczki. Po chwili dołączył do niego Fi i dwaj komandosi razem powrócili na miejsce gdzie upadła maszyna, aby odszukać Atina. Udało im się to, komandos ten wydobył z wraku maszyny komputer, stwierdzając, że zawarte w nim informacje mogły im się przydać. Po chwili trójką komandosów kontynuowała swoją podróż do BZ Beta.[3]

Nieoczekiwanie, na drodze stanęli im nieświadomi tego Weequayowie, którzy na skraju skoszonego nieco wcześniej pola urządzili sobie libację, racząc się urrqalem. Niner obserwował ich, ze swojej kryjówki na drzewie, stanowisko obserwacyjne zajął także Fi, z którym Niner rozmawiał na wewnętrznym kanale komunikacyjnym na temat obecnej sytuacji, natomiast Atin oddzielił się od nich, udając się głębiej w las, aby zbadać zdobyte szczątki komputera. W pewnym momencie Fi zameldował, że zbliżało się kolejnych 5 celów. Po krótkiej chwili, Niner również je zobaczył, były to cztery droidy bojowe dowodzone przez Umbaranina. Wbrew obawom komandosa blaszaki nie przyszły jednak jako pomoc dla Weequayów, ale jako ich kres - na rozkaz dowódcy rozstrzelały wszystkich byłych już członków milicji Gheza Hokana, po czym odeszli, zostawiając na miejscu jedynie trupy. Komandosi mogli więc ruszyć w dalszą drogę, podczas której Niner wraz z Atinem mieli nieść zawieszoną na drągu siatkę z dodatkowym sprzętem, a Fi miał iść na czele i prowadzić.[3]

Komandosi dotarli w końcu w okolicę PZ Beta, jednak ku swojemu zdumieniu Niner zamiast zobaczyć las, ujrzał jedynie "łysą" polanę. Wiedząc, że nie mogli się przyczaić w niedającym już schronienia PZ Beta, ale także, że nie mogli ruszać po prostu dalej, bo musieli sprawdzić czy nie zjawi się Darman, Niner spytał Atina gdzie był najbliższy dogodny punkt pozwalający obserwować niedoszły punkt zborny, po czym cała trójka rozpoczęła kilometrową podróż do niego, idąc obok trasy którą przybyli, aby sprawdzić przy okazji czy nikt ich nie śledził. Podczas pochodu Fi z Ninerem wymienili kilka uwag na temat przydatności i natury informacji szpiegowskich, co skłoniło Ninera do rozmyśleń na temat tego jak komandosi rozpoznawali wzajemnie swoje nastroje. Po chwili jednak, Niner ponownie podjął rozmowę, pytając Fi czy ten sadził, że nie dadzą rady wykonać swego zadania, a gdy ten nie chciał zbyt otwarcie o tym mówić, przypomniał mu, że ich komunikatory nadawały na dziesięciometrowym zasięgu, przez co nikt poza nimi nie usłyszałby, czym przekonał go do zwierzeń. Komandos zaczął marudzić na to, że pomimo ważności ich zadań i szkolenia, nie dostawali sprzętu jakiego potrzebowali, a także wspomniał Kala Skiratę, przypominając w pewnym momencie swojemu sierżantowi, że postawa jaką prezentował Mandalorianin, niechęć do klonów, była tylko na pokaz. Ich rozmowę przerwał jednak Atin, który łamiąc ciszę radiową nadając na komunikatorze średniego zasięgu, poinformował ich, że pięćset metrów za nimi znajdowało się dziesięć robotów bojowych i jedna istota organiczna, po czym oznajmił o nawiązaniu kontaktu bojowego.[3]

Niner i Fi natychmiast rzucili na ziemię zbędny balast i pobiegli w okolice miejsca, w którym Atin został przyszpilony przez roboty, by zająć tam dogodne pozycje. Dwójka komandosów szybko wyeliminowała cele, Fi zajął się aqualishańskim dowódcą i kilkoma robotami, pozostałe przy pomocy granatów zniszczył zaś Niner. Gdy wydawało się, że już po wszystkim, zabłąkany, wciąż funkcjonalny robot strzelił w kierunki Ninera, który dzięki ostrzeżeniu Atina uniknął postrzału. Po ocaleniu dowódcy, Atin zniszczył robota, samemu przyjmując jednak jego strzał na płytę swojej zbroi. Fi sprawdził stan komandosa, przekonując się, że zbroja wytrzymała, i Atin prawdopodobnie będzie miał jedynie dużego siniaka, ale nie wykluczając możliwości wystąpienia odmy opłucnej w późniejszym czasie. Z tego powodu Niner zaproponował, że poniesie plecak Atina, a także stwierdził, że nie było sensu czekać na Darmana w tamtym miejscu, i powinni udać się ku kolejnemu PZ, zostawiając mu tylko jakiś znak. W dalszej rozmowie z Atinem, Niner dowiedział się co komandos miał kiedyś na myśli stwierdzając, że "był Darmanem", przekonując się, że bardzo mylił się w ocenie towarzysza i jego odczuć.[3]

Trójka komandosów dotarła w okolice PZ Gamma, gdzie zaczaili się w oczekiwaniu na przybycie Darmana, zabijając czas rozmową, między innymi wspominając swoich sierżantów szkoleniowych z Kamino, a także korzystając z okazji do snu - gdy na straży stał Fi, Niner zmrużył na jakiś czas oczy, aż do chwili gdy obudził go głos towarzysza, informujący o możliwym kontakcie na wschodzie. Po przyjrzeniu się nowemu zjawisku, komandosi ustalili, że była to łuna pożaru, nie mogli jednak domyślić się czy przeciwnikom chodziło o ukaranie farmerów, wykurzenie Darmana z kryjówki, czy jeszcze coś innego.[3]

Kolejną wartę zajął Niner, Fi jednak zamiast iść spać, po kwadransie wrócił do stróżującego sierżanta, pytając go, czy skoro i tak przeciwnik doskonale wiedział o ich obecności, nie mogli by złamać ciszy radiowej i spróbować nawiązać kontaktu z Darmanem, Niner jednak zaprzeczył takowej możliwości, uznając, że choć szansę, że zostali by w ten sposób wytropieni były małe, to nie warto było ryzykować. Po chwili Niner uświadomił sobie, że wokół zapadła podejrzana cisza - okazało się, że to wina przybyłej do nich Jinart, która podchodziła do ukrytych komandosów w sposób jawnie dający znać o swojej obecności, nie chcąc ryzykować przypadkowego postrzału gdyby ich zaskoczyła. Niner gdy tylko zobaczył z czym miał do czynienia, odprężył się i poczekał aż "czarna plama" zmieni się w bardziej formalną postać. Jinart bez zbędnych wstępów poinformowała komandosów, że miała kontakt z Darmanem, powodując radość u Ninera, a następnie wyjawiła im, że kierowali się do złego miejsca. Dodała także, że Darman wciąż był w posiadaniu materiałów wybuchowych a także dokładnych holoplanów ośrodka oraz, że towarzyszył mu Jedi, choć gdy Niner stwierdził, że sądził, że Fulier nie żył, Gurlanka przyznała mu racje, mówiąc, że Jedi była jego padawanka, Etain Tur-Mukan. Ustaliła także z Ninerem dokąd komandosi powinni się udać, obiecując, że przekaże informacje o tym miejscu Darmanowi, aby drużyna mogła znów się zjednoczyć.[3]

Chcąc zdobyć dodatkowe materiały wybuchowe, Komandosi udali się do lokalnej stacji wydobywczej, gdzie ustalili, że na straży pozostanie Fi, a rekonesansem zajmie się Niner z Atinem. Dwójka komandosów ruszyła do obiektu, kierując się do znajdującego się na jego terenie niewielkiego domu, zakładając, że to właśnie w nim będą trzymane materiały ich interesujące. Po dotarciu do niego, Atin starał się endoskopem spenetrować drzwi, bezskutecznie jednak, musieli więc skorzystać z posiadanego tarana. Atin wyważył drzwi, zza których natychmiast posypała się seria blasterowych boltów. Nie wiedząc jak wykurzyć przeciwnika na zewnątrz, jako, że większość zwyczajowych metod w przypadku pomieszczenia z materiałami wybuchowymi była zakazana, Atin posłużył się sztuczką, wrzucając do środka zabezpieczony granat, wiedząc, że spłoszy to ukrytych w środku. Tak też się stało, dwójka Trandoshan wybiegła po chwili z domku, zaraz padając od strzałów dwójki komandosów. Następnie obaj weszli do środka, przekonując się, że tak jak podejrzewali, za proces wydobywania minerałów odpowiadał robot, którego wyłączyli. Następnie Atin zaczął sprawdzać jakie materiały znajdowały się w pomieszczeniach, zachwycając się nimi, aż do momentu gdy z sąsiedniego pomieszczenia usłyszeli trzask - natychmiast więc wrócili do trybu pełnej gotowości i sprawdzili co było źródłem tego hałasu. Okazało się, że był to trzeci ukrywający się, Weequay, Guta-Nay, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich, ten jednak wyrażał pełną chęć współpracy. Błagał komandosów by go nie zabijali, twierdząc, że miał informacje które im się przydadzą. Atin niechętny był pomysłowi zabierania jeńca, ale w końcu Niner zadecydował, że mógł im się przydać. Atin wpadł na pomysł, który zaraz wprowadził w życie - przejął kontrolę nad jednym z robotów wydobywczych, żeby mogli łatwiej przetransportować potrzebne im materiały. Ninerowi spodobała się ta myśl, i stwierdził, że on sam weźmie jednego robota, i uda się do Teklet by zniszczyć stację przekaźnikową, natomiast Atin z Fi oraz więźniem wezmą drugi, i udadzą się w okolice miejsca gdzie mieli spotkać się z Darmanem. Dołączywszy do nich w międzyczasie Fi zdjął hełm, następnie zrobił to Niner, a na koniec Atin, wyraźnie przerażając i zaskakując pojmanego Guta-Naya, który nie spodziewał się zobaczyć trójki takich samych twarzy.[3]

Zgodnie z ustaleniami, Niner kierując jedną z maszyn rozpoczął przetransportowywanie materiałów. Początkowo robił to zgodnie z trasą wszystkich maszyn, to znaczy do przetwórni, po drodze mijając kolumnę pięćdziesięciu robotów bojowych, a później z niej zbaczając, i kierując się do Teklet. Wchodząc maszyną do miasta komandos uświadomił sobie, że miała on pięćsetmetrowy promień eksplozji, przez co mogli zginąć także cywile, ale przypominając sobie co mówił im o takich sytuacjach sierżant ich szkolący, postanowił zignorować ten fakt i kontynuował swą podróż, aż do stacji przekaźnikowej. Swoją potężną maszyną staranował siatkę ogrodzeniową i murek - zabezpieczenia z pewnością nie przystosowane do obrony przed potężną maszyną budowlaną, po czym zeskoczył z pojazdu i rzucił się ile sił w nogach do ucieczki, a gdy odbiegł na odpowiednią odległość, nacisnął guzik detonatora, inicjując eksplozję.[3]

Fala wybuchu zwaliła komandosa z nóg. Gdy wstał, sprawdził jak wyglądało miejsce, które zniszczył, a następnie przełączył komunikator hełmu na dalekosiężne działanie, komunikując się z Fi, który sam się domyślił, że skoro sierżant nawiązywał kontakt to wykonał swe zadanie. Gdy Fi streścił swoje położenie komandosowi, ten stwierdził, że zdobędzie jakiś środek transportu, po czym zakończył połączenie. Na okazję zdobycia pojazdu musiał zaczekać kilka minut, aż na drogę, w kierunku niedawnej eksplozji, zbliżyły się dwa pojazdy prowadzone przez Trandoshan. Niner wyeliminował obu precyzyjnymi strzałami snajperskimi, po czym zabrał maszynę jednego z nich - śmigacz.[3]

Komandos dołączył do Atina i Fi, i razem kontynuowali swą podróż - Fi szedł z przodu, Atin wraz z więźniem pośrodku, a Niner zamykał pochód, co niezbyt mu pasowało. Atin zaproponował wypuszczenie zdalniaka, na co Niner przytaknął, zaznaczając żeby obraz z jego kamery przekazał na hełmy wszystkich trzech komandosów. W międzyczasie sierżant wdał się także w dyskusję z pojmanym Guta-Nayem, który starał się być przydatny, ze strachu o własne życie, ale dotychczas jedyną realną pomocą jaką im zapewnił było niesienie ich rzeczy. Chwilkę później zdalniak dotarł do znajdującego się kilka minut drogi przed nimi Darmana, a następnie dalej, do Imbraani, w okolice znajdującej się tam willi. Paradoksalnie, fakt, że nigdzie po drodze nie dostrzegali sił wroga martwił komandosów.[3]

Zjednoczenie z drużyną

W końcu cała trójka doszła do celu - Darmana. Wyraźnie zaskoczona ich prezencją, Etain gapiła się na przybyłych, co Niner żartobliwie zinterpretował jako gapienie się z powodu przyprowadzenia Weequaya. Gdy Etain stwierdziła, że nie była w stanie ich odróżnić, Niner zaczął mówić swój numer służbowy, na co Etain stwierdziła, że wolała by poznać ich imiona, Niner ponownie zabrał głos, stwierdzając, że to nie jest sprawa oficjalna, inicjatywę zabrał jednak Fi, podając Jedi imię swoje i Atina - postawiony w takiej sytuacji Niner również podał swoje. Gdy po chwili Etain rozpoznała kim był pojmany Weequay, spytała Ninera po co go zabrali ze sobą, na co ten odparł, że sądzili iż mógł mieć przydatne informacje. Jedi poprosiła wtedy żeby pozwolili jej spędzić chwilę z więźniem, na co komandosi się zgodzili.[3]

Podczas gdy Etain rozmawiała z pojmanym, Niner zabrał się za czyszczenie swojego pancerza, jako że nie lubił niechlujstwa, a dalsze maskowanie pancerza było już zbędne. Porozmawiał także z Darmanem, zastanawiając się gdzie się powinni udać, do willi czy do ośrodka, Niner nie był bowiem przekonany co do tego, że Ghez Hokan mógłby porzucić łatwy do obrony ośrodek na rzecz zakwaterowania się w willi. Następnie wymienił z Darmanem uwagi na temat dowodzącej nimi Jedi, zauważając, że Jinart nie miała o niej zbyt dobrego zdania. Jego rozmówca, lubiący młodą Jedi, bronił jej. Ninera obserwującego jak padawanka wpływała na Nuta-Gaya niepokoił fakt, że nie będzie już nigdy mógł być pewny czy nie wpływa ona na niego w ten sam sposób.[3]

Gdy Etain wydobyła z przesłuchiwanego co mogła podeszła do Ninera, nazywając go omyłkowo Darmanem, ale zaraz się poprawiając i poinformowała go czego się dowiedziała. W dalszej rozmowie, Niner, zaciekawiony, dociekał dlaczego wpierw go pomyliła, ale zaraz się poprawiła, dowiadując się w jaki sposób komandosi, identyczni pozornie, a jednak bardzo różni byli postrzegani w Mocy, natomiast fakt, że Etain troszczyła się o swoich podwładnych sprawił, że zyskała wiele w jego oczach, uważał bowiem, że to cecha dużo ważniejsza u dowódcy niż rozmaita wiedzą na temat prowadzenia walki.[3]

Spokój jedzących zaimprowizowany posiłek komandosów, został zakłócony przez Fi, meldującego, że coś się zbliżało, Etain szybko jednak wyczula kim był przybysz, informując pozostałych, że to Jinart. Gurlanka przyniosła im kawałek martwego merlie, którego podziałem na kawałki zajął się Darman, a następnie wszyscy udali się by wysłuchać co Gurlanka miała im do powiedzenia. Ta potwierdziła domysły komandosów, że Ghez Hokan będzie się bronił w ośrodku. Darman proponował rozmaite możliwości zniszczenia willi, aż Atin wymyślił by wykorzystać zmodyfikowanego, wypełnionego taśmą termiczną zdalniaka. W dalszej rozmowie Etain stwierdziła, że żeby zniszczenie willi miało sens musiała być ona pełna robotów, musieli więc udawać, że mieli zamiar to właśnie willę zaatakować, a nie ośrodek, i zaproponowała żeby przekazać tą informację Ghezowi, poprzez wmówienie pojmanemu Nuta-Gayowi, że komandosów było więcej niż w rzeczywistości, po czym wysłanie go na pewną śmierć. Gdy Jinart wspomniała, że Qiilura była jej ojczystą planetą, Niner jako pierwszy stwierdził, że nikt z zebranych nie miał pojęcia o tym fakcie.[3]

Gdy Jinart się oddaliła komandosi zjedli posiłek, cały czas wspominając o pozostawieniu porcji dla drugiej drużyny i tym, że ich celem będzie willa, na potrzeby zmylenia Nuta-Gaya. Atin zajął się swoim sprzętem, Darman wraz z Fi zasnęli, natomiast Niner stanął na warcie, pilnując bezpieczeństwa obozu - na warcie czuwał aż zmienił go Darman, wtedy też Niner mógł się trochę zdrzemnąć.[3]

Niedługo później, Niner zastanawiał się jak rozdzielić pomiędzy pozostałych sprzęt, co zabrać, a co - jako, że mieli jedną osobę mniej do dźwigania - pozostawić. Odrzucił propozycję Fi żeby zrobić dwie rundy, przenosząc w ten sposób całość jako zbyt ryzykowną. Gdy po chwili do rozmowy dołączyła się Etain zapewniając, że ona też może nieść sprzęt, sierżant zapytał Darmana na wewnętrznym kanale komunikacyjnym hełmu czy to prawda co ten potwierdził. Następnie wyjaśnił pozostałym szczegóły ich obecnego planu - to jest pokazał na holomapie najlepszy punkt wyjściowy do ataku na ośrodek i wyjaśnił dalsze szczegóły. Gdy ustalili wszystko co istotne i wyruszyli, dowódca drużyny w drodze obserwował jak wyglądały relacje między Etain i Darmanem. Gdy po dotarciu na miejsce Etain pogrążyła się w medytacjach, Niner ponownie odezwał się na prywatywnym kanale do Darmana upewniając się o stan Etain, ten zapewnił go jednak, że powinna dać rade. Gdy Jinart zabrała zdalniaki i wyruszyła wykonać swoje zadanie, Niner zebrał swoje racje żywnościowe i spytał pozostałych ile im pozostało, na co Darman stwierdził, że powinni to wszystko co pozostało zjeść, rozsądnie zakładając, że może to być ich ostatnia okazja na zjedzenie czegoś.[3]

Medytująca Etain, niespodziewanie otworzyła oczy oznajmiając pozostałym, że Guta-Nay zmarł. Gdy starający się ją pocieszyć Darman kazał niezbyt uprzejmie uciszyć się Fi, do ich rozmowy włączył się Niner każąc się zamknąć im obu i przypominając, że powinni siły zachować przeciwko przeciwnikowi, a nie marnować na kłótnie między sobą. Gdy chwilę później komandosi w czwórkę siedzieli w pewnym oddaleniu od Etain, Niner obwieścił pozostałym, że coś odbierał - to Jinart rozmieściła zdalniaki przez co mogli obejrzeć na żywo okolice interesującej ich willi, w tym Gheza Hokana stojącego przed jej głównym wejściem. Widząc jego zachowanie, to Niner jako pierwszy powiedział głośno to o czym Darmana pomyślał - że ich blef udał się zbyt dobrze i Mandalorianin naprawdę sądził, że miał do czynienia z dwoma drużynami, przygotowywał się więc na dwa niezależne ataki, a więc ich plan zwabienia wszystkich robotów do willi nie powiódł się.[3]

Po tym jak podeszła do nich Etain i Darman streścił jej najnowsze wieści, Niner wytypował Fi jako pierwszego na straży obserwującego-obraz-z-holokamer i postanowił się, po uzyskaniu zgody Etain, skontaktować z załogą Majestic by dowiedzieć na jakie wsparcie mogą liczyć.[3]

W rozmowie z Majestic, Niner przekazał dowództwu okrętu informacje na temat obecnej sytuacji misji, a także prośbę o wsparcie artyleryjskie, w razie wywołania odpowiedniego hasła, dowiadując się jednakże, że okręt nie gwarantował pełnej współpracy, jako, że miał towarzystwo jednostki Unii Technokratycznej, mogli więc sami musieć martwić się o przetrwanie. Następnie, po wymianie paru zdań z Fi i dołączeniu do nich Jinart, komandosi zaczęli wpatrywać się w holoplan laboratorium i szukać jakiegoś sposobu na realizację swojej misji bez strat własnych. Niner wyjaśnił Etain, że tak zazwyczaj wyglądały misje komandosów, musieli układać plany na miejscu, w oparciu o zdobyte informacje, podzielił się także niepochlebną opinią na temat informacji zdobywanych przez oficjalny Wywiad Republiki Galaktycznej.[3]

W końcu, w dalszej rozmowie Darman wymyślił plan ataku od wewnątrz, to znaczy dostania się do środka niepostrzeżenie, przez nory gdanów, o których poinformowała ich Jinart, a następnie walce dopiero podczas wyjścia z laboratorium, na co Niner się zgodził, rozkazał jednak by Darman zabrał, ze sobą Atina, tak na wszelki wypadek, podczas gdy on i Fi na zewnątrz zająć się mieli ostrzeliwaniem ośrodka. W dalszej rozmowie z Etain, na temat tego co mogłoby się stać jeśli nie wykonają zadania, Niner zyskał więcej szacunku dla młodej padawanki, starającej się przekazać im wiarę w siebie i przekonanie we własne siły, nieważne czy starała się to osiągnąć tylko swoją charyzmą czy też korzystając z Mocy.[3]

Atak na ośrodek i ewakuacja

DC-17m, broń używana przez komandosów.

Niner wraz z Fi rozstawili się z E-Webem pięćset metrów od wejścia do ośrodka, wyczekując. W końcu do sierżanta odezwał się Darman meldując, że dostali się do rury ściekowej i mieli przed sobą filtr zanieczyszczeń, który będą musieli wysadzić, wszystko zgodnie z posiadanymi przez komandosów planami. Niner na kolejny kontakt od Darmana musiał poczekać ponad dwie minuty podczas których komandos rozmieszczał ładunki wybuchowe, następnie obaj rozpoczęli odliczanie, by zsynchronizować wywołanie obu eksplozji - przez Darmana w ściekach, a przez Ninera w willi - co im się udało. Podczas gdy Darman i Atin kontynuowali swoją część zadania i weszli do ośrodka, Niner dał Fi rozkaz strzelania z E-Weba wedle uznania, po czym sam zaczął niszczyć wrogie roboty za pomocą swojego DC. Gdy ostrzał dobiegł końca, okazało się, że obaj komandosi wyeliminowali ich okołu dwudziestu. Domyślając się, że pozostałe roboty pozostały wewnątrz ośrodka, a nie chcąc żeby przybyło ich więcej, Niner skontaktował się z dowództwem znajdującego się na orbicie okrętu, by ten obserwował przestrzeń miedzy willą, a ośrodkiem i w razie zauważenia jakichś robotów, dokonał ostrzału z orbity. Wtedy też Fi zwrócił uwagę na wygląd Etain, którego Niner wcześniej nie zauważył, okazało się, że młoda Jedi w czasie gdy komandosi zajęci byli strzelaniem, pilnowała by żaden z kawałków latających szczątków robotów nie zrobił im krzywdy, z czego komandosi dopiero wtedy zdali sobie sprawę.[3]

W pewnym momencie znajdujący się w środku komandosi na otwartym kanale komunikacyjnym poinformowali Ninera, że udało im się, dość przypadkowo, odnaleźć Uthan, w rozmowie rozważyli też opcję dostania się do środka przez znajdujących się na zewnątrz komandosów, ale postanowili tego nie próbować, zamiast tego znajdujący się wewnątrz mieli pojmać i wyprowadzić Uthan. Chwilę później Darman ponownie nawiązał kontakt, informując Ninera, że Uthan była już pojmana i pod ich kontrolą, i że będą opuszczać obiekt.[3]

Komandos ponownie nawiązał kontakt z Majestic każąc artylerzystom przerwać ogień, a później skontaktował z Darmanem i Atinem prosząc, aby podali mu aktualną pozycję - musiał bowiem rozwiązać problem tego, jak zadbać by nikt nie wyszedł z ośrodka, jednocześnie oddalając się na bezpieczną odległość, by nie zginąć w eksplozji ładunków implozyjnych. Zasugerował też Fi żeby wraz z Etain udali się do punktu ewakuacyjnego, gdzie miała znajdować się kanonierka, w czasie gdy on sam miał zostać na straży, komandos jednak odmówił. Do rozmowy włączyła się Etain i wspólnie wymyślili szybszy sposób na wydostanie Darmana i reszty spod ziemi, przy użyciu Mocy.[3]

Niedługo później, po tym jak Etain udało się wydobyć komandosów spod ziemi, Darman zameldował Ninerowi, że znajdowali się już w bezpiecznej odległości od ośrodka, czuwający komandosi mogli więc też opuścić swój posterunek - jednakże właśnie wtedy w obserwowanym ośrodku zgasły światła i na zewnątrz wybiegła szóstka osób. Pilnujący wyjścia komandosi szybko wyeliminowali większość z niespodziewanych przeciwników, dwójce jednak udało się uciec. Fi zaproponował posłanie do przedsionka granatu, na wszelki wypadek, co Niner poparł każąc bratu wysłać od razu cały sześciopak tychże, a następnie obaj komandosi rzucili się do biegu, byle jak najszybciej opuścić pole rażenia ładunków implozyjnych. Chwilę później biegnący Niner został powalony przez fale uderzeniową jaka rozeszła się po eksplozji, ale był to jedyny efekt jaki odczuli, bo udało im się odbiec wystarczająco daleko.[3]

Następnie Niner wraz z Fi udali się do punktu ewakuacyjnego, po drodze rozmawiając na temat natury i lokacji ich przyszłego zadania, a także stanu rannego Atina, aż do momentu gdy idący z przodu Fi krzyknął "padnij", co też Niner bezzwłocznie uczynił. Okazało się, że z prawej strony okrążał ich na skuterze rakietowym Ghez Hokan, także kierujący się do punktu ewakuacyjnego. Leżący w lepszej pozycji Fi strzelił do Mandalorianina gdy tylko uzyskał okazję do czystego strzału, raniąc go i zrzucając z siodełka, spytał także swego sierżanta czy jeśli zabiją przeciwnika to będzie mógł sobie zabrać jego zbroję, na co Niner się zgodził. Przeciwnik, pomimo, że był ranny, wciąż stanowił zagrożenie i od czasu do czasu strzelał w ich kierunku, na szczęście dla nich - chybiając. W czasie dalszej walki, nieoczekiwanie Niner został na pewien sposób oślepiony, gdyż Hokan używając granatu elektromagnetycznego usmażył elektronikę w hełmach komandosów, nie zadziałała także próba użycia przez nich improwizowanych ładunków wybuchowych - również detonatory zostały uszkodzone przez granat. Nie mając lepszego pomysłu, komandos przedstawił Fi swój plan podejścia przeciwnika - chciał zacząć jęczeć, udając poważnie rannego, bo sądził, że Hokan nie odmówi sobie możliwości dobicia niegroźnego już przeciwnika stając z nim twarzą w twarz, a wtedy Fi go zabije. Nie zwlekając, Niner zaczął udawać jęczenie, wspominając w swych jękach Kala Skirata.[3]

LAAT/i - kanonierka używana przez WAR.

Plan się powiódł do pewnego stopnia - Ninerowi udało się wywabić Hokana, który do niego podszedł, Mandalorianina wyeliminowała jednak przybyła właśnie na miejsce Etain, a nie Fi. Komandos zapytał z wyrzutem Fi, gdzie ten się podziewał, na co tamten bronił się, że widząc zbliżających się Etain i Darmana uznał, że sytuacja była pod kontrolą. Niner zasalutował oficjalnie Etain, pytając czy nie miała nic przeciwko żeby zwracał się do niej per dowódco, na co ta przytaknęła. Następnie całą czwórką ruszyli ku czekającej w punkcie ewakuacyjnym kanonierce.[3]

Po tym jak na pokładzie kanonierki znaleźli się już wszyscy komandosi, odleciała ona ku swemu okrętowi macierzystemu, tym samym misja komandosów na Qiilurze została zakończona.[3]

Zadanie w kosmporcie na Coruscant

Miesiąc po misji na Qiilurze, znajdujący się w koszarach kompanii Arca, Niner wszedł do pomieszczenia gdzie znajdowali się Fi i Atin, dopytując się co było źródłem hałasu, który dopiero co słyszał, zirytowany faktem, że strzelali z broni w zamkniętym pomieszczeniu - jednak nie robił im zbyt wielu wymówek jako, że przybył poinformować ich, że mieli zadanie - na terenie kosmoportu terroryści wzięli zakładników, w tym senatora, co spowodowało, że zostali tam wysłani by ich uratować.[6]

Coruscant - miejsce kolejnej akcji komandosów.

Na miejsce zdarzenia komandosi udali się należącym do CSB pojazdem typu VAAT/e. Po drodze Niner poinformował podwładnych i przekazał na ich hełmy, aktualny obraz miejsca akcji i jego schematy, chwilę później zaś skontaktował się z nim Jaller Obrim, komendant Gwardii Senackiej i przekazał informacje na temat tego gdzie konkretnie terroryści się zabarykadowali, jakie posiadali uzbrojenie oraz ilu zakładników pojmali. Po dotarciu na miejsce pilot oświadczył im, że nie mógł wylądować, musieli więc zjechać na poziom gruntu na linach.[6]

Po zjeździe z wysokości piętnastu metrów, Fi zniszczył latającą kamerę HoloNetu, wywołując oburzenie u jej właścicielki. Przy zdumionych gapiach i funkcjonariuszach CSB komandosi podbiegli do miejsca gdzie był Obrim. Niner rozpoczął wyjaśnianie swojego planu akcji, przerwał mu jednak dowodzący akcją porucznik CSB zwany Dovel, stwierdzając, że nie ma mowy o zaminowaniu drzwi czy próbach dostania się do środka i na razie będą czekać na negocjatora, Jedi, który przybędzie niedługo. Zirytowany Niner wyjaśnił więc do czego on i jego bracia zostali wyszkoleni, każąc by ich zawołali gdy będą jednak mogli zacząć działać.[6]

Po tym jak Obrim porozmawiał z dowódcą terrorystów, poinformował ich, że przybył mający negocjować Jedi. Ninera bardziej zainteresował jednak idący za mistrzem Mandalorianin, to jest ich szkoleniowiec, Kal Skirata. Przywitał się on z komandosami, natomiast Jedi poinformował, że miał zamiar udać się do porywaczy, zgodził się zabrać także kamerę paskową by mogli oni zobaczyć jak wyglądała sytuacja wewnątrz.[6]

Wkrótce Kaim dotarł do kryminalistów. Nie minęło dużo czasu gdy ich dowódca zauważył kamerę i w konsekwencji zabił Jedi. Mimo tego, komandosi dowiedzieli się istotnych szczegółów na temat ich ubioru. Porywacz wyrzucił ciało zabitego na zewnątrz, do którego natychmiast podeszli policjanci, a także Niner i Fi - dowódca odchylając płaszcz Jedi zobaczył mająca zaraz wybuchnąć bombę, natomiast Fi odruchowo rzucił się na nią, dzięki pancerzowi Katarn ochraniając przed skutkami eksplozji nieopancerzonych policjantów.[6]

Ordo planujący szczegóły akcji.

Z powodu zmiany sytuacji Darman rozmieścił ładunki wybuchowe, przez co komandosi byli gotowi do rozpoczęcia akcji, jednakże właśnie wtedy skontaktował się z nimi przywódca porywaczy żądając wiader, jedzenia i wody. Kal postanowił, że to on je zaniesie i tak też się stało. Gdy był już wewnątrz, dzięki mikrokomunikatorowi komandosi mogli słuchać co się działo, aż do momentu gdy łączność została przerwana.[6]

W końcu rozpoczął się atak, po wtargnięciu do środka Fi zabił porywacza określanego jako "zielony", Atin zastrzelił "szarego", a Darman i Niner wspólnie wyeliminowali "ciemnobrązowego" - wszyscy szukali pozostałego celu, "jasnobrązowego", a gdy w końcu Fi go zlokalizował, przed jego wyeliminowaniem powstrzymał go Skirata. Natomiast pilnujący zakładników Ordo otworzył ogień do jednego z nich, jak się bowiem okazało jeden z porywaczy zamienił się na ubrania z jedną z pojmanych osób. Zaraz też na miejscu pojawili się spece od materiałów wybuchowych, szybko informując resztę, że zakładnicy byli czyści, a to co brano za materiały wybuchowe to zwykły złom. Chwilę po zakończeniu akcji Obrim wyjaśnił członkom drużyny Omega czemu zapobiegł Skirata - porwany którego niemal zabił Fi był bowiem ważną szychą w zarządzie sektora Wspólnego i jego zabicie przez republikańskiego żołnierza wywołałoby poważne konsekwencje dla Republiki, dotychczas neutralny sektor Wspólny mógłby bowiem dołączyć do Konfederacji.[6]

Chwilę później wszyscy komandosi byli świadkami rozmowy między Obrimem, a Marem Rugeyanem, po czym Ordo poinformował ich, że CSB posłała po nich transportowiec, by wrócili do koszar, gdyż następnego dnia o szóstej rano mieli wyruszyć na nową misję. Słysząc to, Kal Skirata pożegnał się z nimi, obiecując, że gdy wrócą napije się z nimi czegoś mocniejszego.[6]

Misja na Feście

Siedem miesięcy później, w dziesiątym miesiącu po bitwie o Geonosis, Niner wraz z resztą drużyny brał udział w misji na Feście, gdzie ich zadaniem było wysadzenie fabryki produkującej roboty bojowe z phriku.[7]

Akcja antyterrorystyczna na Coruscant

Operacja Interdykcyjna

Typowy klon-pilot.

Trzysta sześćdziesiąt siedem dni po bitwie o Geonosis, Niner wraz z resztą swej drużyny oraz klonem-pilotem o pseudonimie Sicko przebywali na pokładzie jednostki do operacji interdykcyjnych, wyczekując na skrzyżowaniu szlaków koreliańskiego i perlemiańskiego na jakiś cel. Równo o dziewiątej czasu coruscańskiego do Ninera dotarł oczekiwany przez niego przekaz od elitarnego zwiadowcy serii zero - Orda, informującego, że wkrótce w ich okolicy miała pojawić się podejrzana jednostka, którą powinni przechwycić, a pięcioosobową załogę pojmać żywcem, co Niner przyjął do wiadomości, choć nie bez ironicznego komentarza na temat tego jak bardzo można ufać informacjom wywiadu.[7]

Niedługo później Sicko poinformował ich, że z nadprzestrzeni mieli wyskoczyć lada moment oczekiwani bandyci, a także jednostki cywilne, których bandyci używali jako zasłony dymnej. Niner powiedział pilotowi, że decyzję na pokład, której z przybyłych jednostek się włamią podejmą po zobaczeniu jak poszczególne maszyny na nich zareagują. Pilot pierwszej jednostki, która okazała się być cywilną i legalną maszyną, wyciągnął dalekie od prawdziwych wnioski na temat jednostki, w której znajdowali się komandosi, uznając ich za piratów i atakując, ale nie niszcząc.[7]

Gdy pojawiła się kolejna jednostka, od razu atakując pojazd komandosów, Sicko zniszczył jej jednostkę napędową i przybił szybko do jej burty umożliwiając klonom przeprowadzenie abordażu - Niner jako pierwszy wszedł na pokład wrogiej jednostki, choć został poprzedzony dwoma ogłuszająco-oślepiającymi granatami wystrzelonymi przez Darmana. Następnie dwójkę przeciwników ogłuszył Atin, natomiast kolejna trójka ukryła się w sterówce, do której jak przekonał się Niner uniemożliwiono standardowy dostęp.[7]

Podczas gdy przy pomocy materiałów wybuchowych Darman przygotowywał się do wyważenia włazu do sterowni, w wyniku ataku cywilnego frachtowca, Sicko został odstrzelony od jednostki, na której się znajdowali powodując jej dehermetyzację - jak poinformował resztę Darman z pomieszczenia gdzie się znajdowali uszła całą atmosfera - na szczęście dla klonów pancerz Katarn zapewniał dwadzieścia minut powietrza w warunkach próżni. Niner polecił Atinowi by wraz z Darmanem zostali przy drzwiach do sterowni, sam zaś z Fi ruszył ku miejscu, w którym dostali się na pokład abordażowej jednostki - ujrzeli tam jednak tylko dużą wyrwę otwartą na kosmos. W końcu opracowali wstępny plan jak odgrodzić poszczególne części statku żeby możliwie długo przeżyć - Niner uznał, że pomoc wezmą dopiero jeśli będą mieli pewność, że mają szansę przeżyć dłużej niż paręnaście minut, które gwarantowały im zapasy powietrza w zbroi, jako, że w takim czasie i tak nikt by nie zdążył do nich dotrzeć.[7]

Niner nawiązał kontakt bezpośrednio z Ordem, informując go o ich położeniu nadając kod Czerwone Zero, zwiadowca wraz z Kalem Skiratą natychmiast uruchomili misję ratunkową przesyłając stosowne instrukcje do znajdujących się w pobliżu jednostek WAR. Następnie komandosi sforsowali wejście do sterowni, gdzie unieszkodliwili trójkę przeciwników i uzyskali dostęp do zapasu tlenu na dłuższą chwilę. Nie mogąc zrobić nic więcej, rozpoczęli wyczekiwanie na ratunek.[7]

Gdy Fi widząc, że pojmany człowiek źle znosił wyziębienie, zawinął go w koc termiczny. Wtedy Niner spytał pojmanego czy nie chciałby im sam wszystkiego opowiedzieć, zanim zajmie się nim Walon Vau, ten jednak milczał. Chęć przesłuchania pojmanych wyraził także Fi, dowódca przypomniał mu jednak, że nie posiadali stosownego przeszkolenia, następnie wymienił jeszcze kilka uwag z Fi, a także wziął udział w ogólnej rozmowie na temat ogólnego stanu ich szkoleniowca z Kamino, Skiraty.[7]

W pozostawionym otwartym holowyświetlaczu pojawił się nagle Ordo i poinformował, że dwie jednostki ratunkowe powinny pojawić się za niespełna dwie godziny, natomiast ciut szybciej powinni dotrzeć do nich członkowie drużyny Delta. Jego słowa wywołały kpiące komentarze komandosów z drużyny Omega, ku niezadowoleniu Skiraty. Półtorej godziny później, Skirata poinformował ich o dokładniejszym czasie przybycia poszczególnych jednostek, a po chwili przekazał także niepomyślną wieść, którą było zbliżanie się ku nim jednostki wroga. Niner potwierdził Kalowi, że nie mieli żadnego uzbrojenia w pojeździe, w którym byli oraz wyraził nadzieję, że Delty zdołają dotrzeć w przewidywanym czasie.[7]

W końcu Niner dzięki wbudowanej w hełm elektrolornetce nawiązał kontakt wzrokowy ze zbliżającą się do nich neimoidiańską jednostką, którą podróżowała drużyna Delta, o czym niezwłocznie poinformował pozostałych komandosów. Nawiązał też kontakt głosowy z dowodzącym drugiej drużyny, to jest z Bossem, ustalając szczegóły akcji. Sierżant Delt poinformował Ninera, że po przyczepieniu rękawa cumowniczego dołączy do nich Scorch i pomoże w ewakuacji.[7]

Tak też się stało, podczas gdy załoga również przybyłego na miejsce Fearlessa, zniszczyła zagrażającą im jednostkę Separatystów, Scorch zakończył proces cumowania i wycinania otworu w iluminatorze sterówki i wszedł do środka. Niner kazał zamknąć się żartującemu jak zwykle Fi i kazał by mu pomógł z przepchnięciem na drugi statek pojmanych. Zaraz po zakłądnikach, na pokład jednostki Delt przeszli komandosi. Gdy wszyscy byli na miejscu, Boss zapieczętował właz i przywitał z Ninerem, jako dowódcą Omeg, pytając czy podobało im się wnętrze statku, przedstawił także Ninerowi i jego towarzyszom skład swojej drużyny, przedstawiając Seva, Fixera i Scorcha, którego już jednak poznali podczas ewakuacji. Gdy chwilę później doszło do poważnej słownej sprzeczki między Sevem, zaczepiającym werbalnie Atina, Niner musiał zainterweniować zanim przerodziła się ona w coś poważniejszego, co mu się udało. Oświadczył także Atinowi, że ten musi mu wyjaśnić o co właściwie chodzi w jego niechęci do Vau, ten jednak odmówił, Niner uznał więc, że zajmą się tą sprawą później.[7]

Po wylądowaniu na pokładzie Fearlessa, jako pierwsza z ich pojazdu wysiadła drużyna Delta, następnie zaś Omegi - Fi jako pierwszy podszedł do wyczekującej na nich Etain, natomiast Niner i Atin zaraz po nim, również witając się z Jedi. Następnie całą trójką udali się ku prysznicom, by się odświeżyć.[7]

Po dotarciu na Coruscant, Omegi opuściły pokład Fearlessa zaraz po klonach z 41 Elitarnego Legionu, a następnie wraz z członkami drużyny Delta zabijali czas rozmową na wewnętrznym kanale komunikatora. Gdy Scorch zażartował w pewnym momencie z Kala Skiraty, ten dołączył do rozmowy zaskakując komandosów, którzy nie zdawali sobie sprawy, że ich podsłuchiwał. W ramach kary za dowcip członkowie drużyny Delata musieli wykonać pięćdziesiąt pompek.[7]

Po chwili, Mandalorianin pojawił się osobiście za plecami Omeg, witając się z całą ósemką i inicjując rozmowę, która jednak została zakłócona przybyciem nieoczekiwanej cywilnej jednostki. Kal zaraz uspokoił zajmujących pozycje bojowe komandosów i przeprosił, że ich nie uprzedził, gdyż jak się okazało pojazdem przybyła Enacca, mająca zabrać trójkę pojmanych do Walona Vau.[7]

Podjęcie działań przeciwko terrorystom

Jeszcze tego samego dnia obie drużyny przybyły do sali odpraw numer 8 w kwaterze głównej brygady do zadań specjalnych, gdzie Kal zorganizował z nimi spotkanie. Mandalorianin wytłumaczył zebranym charakter czekającej ich misji, po czym dodał że będą zdani na własne siły bo działali "poza systemem". Gdy do pomieszczenia przybył Ordo, by przekazać Kalowi informacje jakie Vau wydobył z pojmanych, Kal ogłosił koniec spotkania, wychodząc wraz ze zwiadowcą ze spotkania i dając komandosom możliwość spędzenia trochę czasu razem - będąc jednak na zewnątrz podsłuchał jak Niner nazwał go Jatne'buir, co w Mando'a oznaczało najlepszy ojciec.[7]

Niner, wraz z pozostałymi komandosami z drużyn Delta i Omega oraz Bardanem Jusikiem, grał na placu apelowym koszar kompanii Arca w nieznaną z nazwy grę. Sierżant był w drużynie z Darmanem, Scorchem i Fixerem - zgodnie z naleganiami Kala, który zachęcał do mieszanych składów. Komandosi przerwali grę gdy na plac przyszedł sam Kal, rugając ich za granie bez pancerzy grożące kontuzją, na co nie mogli sobie pozwolić. Zgromadzeni opuścili więc plac, kierując się ku odświeżaczom.[7]

Równo o godzinie ósmej, Niner brał udział w kolejnym prowadzonym przez Kala zebraniu, na które oprócz niego przybyli pozostali członkowie obu drużyn komandosów, Enacca oraz Etain i Jusik. Podczas spotkania Kal poinformował zebranych o detalach czekającej ich misji oraz tym co wiedzieli, a czego musieli się dopiero dowiedzieć. Na koniec obwieścił zebranym, że spotkają się ponownie o godzinie dwudziestej pierwszej.[7]

Wczesnym wieczorem komandosi znajdowali się w bazie operacyjnej w chacie Qibbu, do której przybył Jusik przynosząc potrzebny sprzęt - między innymi prototypowy pył śledzący. Byli tam także Kal, Ordo i Etain, którzy przynieśli torbę owoców i słodkości. Skirata przypomniał niemogącym się doczekać potyczki z wrogiem Deltom, że musieli wykazać się cierpliwością, po czym podzielił komandosów na kilka dwuosobowych grup, które miały na zmianę zajmować się analizą zdobytych informacji, odpoczynkiem lub obserwacją potencjalnych miejsc dostawy. Niner został partnerem Scorcha, z którym został przydzielony do trzeciej wachty, oznaczonej kolorem zielonym.[7]

Gdy Kal kazał wszystkim udać się na posiłek, Niner udał się wraz ze Skiratą w kierunku łazienki, gdzie zamknęła się Etain z Darmanem, pytając komandosa czy szedł z nimi na posiłek. Ten jednak odparł, że nie, i zjedzą na górze, na co Skirata spytał czy dwa steki mogą być, co tamten potwierdził. Następnie Niner wraz z reszta udał się na dół, do jadalni w chacie Qibbu, zostawiając Darmana i Etain samych.[7]

O godzinie szesnastej dnia następnego, Niner mógł obserwować jak Kal "przesłuchiwał" Jusika, Seva i Fi, którzy tłumaczyli się dlaczego pojmali pracownicę wydziału logistycznego WAR, Vinnę Jiss. Po tym jak Mandalorianin ogłosił co dwójka komandosów i Jusik mogli zrobić lepiej, dopuścił do głosu Ninera, następnie zaś Bossa, który to wdał się w przepychankę słowną i fizyczną z dowódcą Omeg na temat sposobu działania obu drużyn, przytaczając także fakt, że Delty były w swoim pierwotnym składzie podczas gdy Omegi to zbieranina jedynych ocalałych z innych drużyn. Kalowi udało się jednak zapanować nad sytuacją, a Boss wyciągnął rękę do Ninera i go przeprosił.[7]

Już po północy, a więc trzysta osiemdziesiąt jeden dni po bitwie o Geonosis, Ordo zajmował się układaniem zdobytych materiałów wybuchowych w równe kupki, tymczasem zafascynowany zdobyczą Darman bawił się jedną z tychże kostek, czym denerwował Ninera.

Chwilę później przybył Walon Vau, powodując u wszystkich zajęcie pozycji bojowych, nie spodziewali się go bowiem tak wcześnie. Gdy wyjaśnił czego się dowiedział, Ordo zaproponował, że zajmie się inwigilacją centrum logistycznego, zamieniając się miejscem z pełniącym tam służbę Correm.[7]

Nawiązanie kontaktu z terrorystami

Następnego dnia równo o godzinie jedenastej, Kal wraz z towarzyszącym mu Jusikiem i strillem stawili się na umówionym miejscu spotkania z potencjalnym kontrahentem - podczas gdy komandosi, to jest Sev, Scorch, Darman i Fi zajęli pozycje wokół placu. Sam Niner nie brał bezpośredniego udziału w akcji, przebywając w chacie Qibbu, gdzie po tym jak komandosi oznaczyli cele pyłem śledzącym, potwierdził rozmawiającemu z nim Fi, że miał ich odczyty.[7]

Pięć i pół godziny później, Niner wciąż znajdował się z innymi członkami zespołu w chacie Qibbu, gdzie zajęty był analizowaniem ścieżek oznaczonych terrorystów, ich punktów styku i tym podobnych informacji. Gdy Skirata pochwalił Jusika za pomysł z pyłem, Niner zaproponował by poświęcili dodatkowy dzień lub dwa na dalszą obserwację ścieżek celów, na co Kal przytaknął każąc zrobić harmonogram obserwacji na najbliższą dobę, następnie zaś pochwalił za dobrze wykonaną robotę i pozwolił się im oddalić, by coś zjeść.[7]

Po północy, gdy Skirata wraz z Corrrem notowali na arkuszach flimsiplastu najistotniejsze informacje zdobyte dzięki obserwacji oznaczonych pyłem celów, Niner wraz z Walonem i Darmanem przyglądali się jak Jusik z Etain starali się uratować rannego Gurlanina, którego postrzelili po tym jak śledzili pojmaną wcześniej przez komandosów Jissę, którą Vau zabił, a która zdawała się jednak żyć - zmiennokształtna istota przyjęła jej postać nieświadoma jaki los ją spotkał i że wystawiała się tym samym na cel grupy operacyjnej Kala.[7]

Ranna Gurlanka w końcu odzyskała przytomność i jak się okazało, była to znana Ninerowi i reszcie Omeg Jinart, z którą współpracowali na Qiilurze. Wyjaśniła ona zgromadzonym, że nie współpracowała wcale z Separatystami, zaoferowała nawet że powie im kto to robił, w zamian za zadbanie o usunięcie kolonistów z Qiilury, czym Skirata obiecał się zająć.[7]

Podczas gdy Darman obserwował pojmaną Jinart, czyszczący broń Kal stał wraz z Ninerem i Ordem przy zawieszonych na ścianie arkuszach flimsiplastu, omawiając z nimi odwiedzane przez Separatystów miejsca.[7]

Chwilę po godzinie trzynastej trzydzieści, trzysta osiemdziesiątego piątego dnia po bitwie o Geonosis, Niner wraz z komandosami drużyn Omega i Delta, przebywali w głównym pokoju bazy operacyjnej, gdzie przygotowywali plany ataku na każdy z możliwych czterech miejsc gdzie moogli zmierzyć się z przeciwnikiem.[7]

Rozprawienie się z terrorystami

Atin, członek drużyny Omega.

O godzinie osiemnastej, Niner wraz ze wszystkimi członkami grupy operacyjnej poza Etain i Walonem znajdowali się w głównym barze w chacie Quibbu, gdzie Corr uczył Scorcha sztuczki związanej z nożem, a Mereel popisywał się znajomością przekleństw w wielu językach. W pewnym momencie niespodziewanie z Kalem skontaktował się Perrive, informując, że z powodu nieprzewidzianych okoliczności musieli sfinalizować transakcje jeszcze tamtej nocy. Słysząc to, Kal przekazał tą wieść wszystkim pozostałym członkom grupy informując, że za trzy godziny zaczną akcję.[7]

Skirata w rozmowie z Perrive'em dowiedział się, że zatrzymany został jeden z jego podwładnych, z powodu niemającego związku z ich współpracą, co Ordo przy pomocy Obrima potwierdził. Dzięki pyłowi śledzącemu grupa mogła zobaczyć gdzie przebywał Perrive, który zapowiedział że nie będzie brał udziału w przekazaniu materiałów. Kal zlecił zajęcie się nim Walonowi z Etain, a następnie przypomniał wszystkim, że mieli nie brać jeńców. W akcji miało wziąć udział ośmiu komandosów w zbrojach typu Katarn, jedna w zbroi zwykłego klona, trójka w zbrojach Mandaloriańskich, dwójka w zbrojach elitarnych zwiadowców, a także krucho wyglądająca w porównaniu z resztą Etain, która również założyła pancerz, jednak mniej masywny i rzucający się w oczy.[7]

Komandosi podzielili się na kilka grupek - Niner znalazł się w pięcioosobowej grupie wraz z dwoma innymi członkami drużyny Omega, to jest z Fi i Darmanem, towarzyszyli im także Mereel i Corr. Po dotarciu na miejsce, gdy Ordo z Sevem zajęli już pozycje na dachu skąd mogli obserwować lądowisko, zwiadowca skontaktował się z Ninerem, który zameldował, że jego grupka znajdowała się sto pięćdziesiąt metrów od miejsca akcji, obok stacji segregowania odpadów.[7]

Niner skomentował w pewnej chwili kwestię białych zbroi odbijających światła czerwonych neonów, jakie mieli na sobie Corr i Mereel. Elitarny zwiadowca przypomniał mu jednak, że liczyło się to jak ktoś się poruszał, a nie w jakiej był zbroi, dodał też, że Niner zbyt ufał swemu matowo-czarnemu pancerzowi.[7]

Skirata wraz z Jusikiem znajdowali się w pobliżu miejsca spotkania, oczekując na skuterze rakietowym na potwierdzenie otrzymania kredytów. Gdy je otrzymali, Malndalorianin poinformował o tym pozostałych członków grupy i ruszył dokonać wymiany. Przebiegła ona praktycznie bezproblemowo, dlatego już po chwili Jusik z Kalem odlatywali z miejsca transakcji. Kal poinformował Obrima, że mógł ruszać, a następnie dał zielone światło do działania Ordowi, który to wydał pozostałym klonom rozkaz do ataku.[7]

Gdy Ordo wydał polecenie i wraz z Sevem wyeliminował główne źródła światła, uczestnicy akcji szybko wyeliminowali będących an zewnątrz terrorystów, a także pojazdy, którymi mogli by uciec. Następnie unieruchomili także ten, w którym znajdowały się przekazane przez Kala materiały wybuchowe, a także dwójka ukrytych przeciwników.[7]

Wiedząc jakie stanowili oni zagrożenie, gdyby zdecydowali się wysadzić posiadane materiały wybuchowe, Ordo polecił Ninerowi i Scorchowi by ustawili się przed dziobem ciężarówki, czym mieli odwrócić uwagę zamachowców wewnątrz, sam zaś swoimi bliźniaczymi blasterami odstrzelił zamocowania klapy, po czym wyznaczeni do tego zadania Boss i Fixer wskoczyli do środka i wyeliminowali przeciwników. Chwilę później, zwiadowca zlecił Corrowi, Ninerowi i Bossowi wyniesienie z ciężarówki "odzyskanych" materiałów wybuchowych, reszcie zaś przydzielił zadania związane ze szturmem magazynu, w którym zamknęli się pozostali przy życiu wrogowie.[7]

Kal, Jusik i reszta poradziła sobie z przeciwnikami w środku, Niner z dwójką towarzyszy również wykonali swoje zadanie, i zaraz wszyscy ewakuowali się z miejsca akcji, spotykając się w punkcie zbornym znajdującym się dwa kilometry od magazynów CoruFresh. Skirata upewnił się, że odzyskali wszystkie materiały, dodając, że następnego dnia Ordo je zneutralizuje i podrzuci z powrotem do magazynów skąd zostały "wypożyczone". Ustalili także, że wyeliminowali dwadzieścia sześć celów - dwadzieścia cztery w magazynach, oraz Perrive'a i uciekiniera z miejsca akcji poza nimi. Kal powiedział wszystkim, że był z nich dumny, nawet ze strilla, poinformował także, że czekał ich powrót do bazy operacyjnej w chacie Qibbu.[7]

Po północy, trzysta osiemdziesiątego szóstego dnia po bitwie o Geonosis, Niner został zbudzony odgłosami walki, jak się okazało pomiędzy Atinem, a Walonem Vau. Również obudzony, Jusik zapanował nad walczącymi, każąc wszystkim postronnym wracać spać, co dowódca Omeg uczynił.[7]

Świętowanie udanej akcji

Dwa dni później, Niner znajdował się wraz z większością grupy operacyjnej w klubie personelu CSB, gdzie zaprosił ich wszystkich Obrim. Brał tam udział w zainicjowanym przez Fi odtańczeniu Dha Werdy Verdy.[7]

Tydzień później, drużyna Omega przebywała w koszarach kompani Arca, przygotowując się psychicznie do nowego zadania - mieli bowiem rankiem nadchodzącego dnia znaleźć się na pokładzie Fearlessa, by polecieć na planetę Skuumaa, gdzie wyruszyły już wcześniej Delty by przygotować teren. Odwiedził ich Skirata, pytając jak się czuli, a także dając każdemu żeton kredytowy o sporym nominale i zachęcając ich do "wypadu na miasto" - Fi chciał odmówić ale Niner wiedząc, że Kal chciałby porozmawiać z Darmanem sam na sam, wypchnął komandosa w kierunku drzwi i wszyscy trzej wyszli zostawiając Darmana z Mandalorianinem.[7]

Misja na Gaftikarze

Przylot na planetę

Czterysta siedemdziesiątego dnia po bitwie o Geonosis, Niner przebywał wraz z resztą Omeg na pokładzie zmierzającego na Mirial okrętu Core Conveyor. W czasie podróży, gdy komandosi przytwierdzali do swych zbroi standardowy pakiet odrzutowy podniebnych oddziałów, wdali się w konflikt słowny z sierżantem Barleksem. Powodem dyskusji było to, że walczył on wraz ze swoją jednostką z Separatystami, po których stronie walczyli Mandalorianie, natomiast Omegi się z nimi utożsamiali. Komandosi wzięli udział w prowadzonej przez przebywającego na Coruscant, Arligana Zeya, holoodprawie, w której wyjaśnił im że ich zadaniem była pomoc oddziałom lokalnej rebelianckiej milicji, całkiem niezłe już przygotowanej, nie musieli więc zaczynać wszystkiego od początku, wyjaśnił także że na planecie przebywał zwiadowca serii Alfa, Sull, ale miał on wtedy status zaginionego w akcji.[8]

Po chwili, komandosi znów wdali się w rozmowę z jednym z podróżujących z nimi klonów, pełniącym funkcję szefa załadunku, wpierw na temat sprzętu który mieli dostarczyć rebeliantom, a następnie na temat tego czy komandosi czuli się Mandalorianami. Ich rozmówca wspomniał, że miał okazję z nimi walczyć. Fi stwierdził że nie czuł się osobiście obywatelem Republiki, Niner jednak przerwał dyskusję, rozkazując drugiemu klonowi, by nie kwestionował ich lojalności. Przez chwilę komandosi mogli obserwować faunę Gaftikaru, następnie zaś szef załadunku otworzył drzwi ładowni, przez które wpierw wyleciał zestaw ekwipunku dla rebeliantów, następnie zaś sami komandosi kolejno jeden po drugim "wyszli" - szybko zostali też odnalezieni przez jaszczurczych rebeliantów, którym towarzyszył A'den.[8]

Po dotarciu do bazy rebeliantów, A'den rozpalił ognisko i poinformował komandosów, że została jeszcze jakaś potrawka z dnia poprzedniego, którą chciał podgrzać. Komandosi rozpoczęli rozmowę, podczas której Darman wykazał zainteresowanie losem Sulla, natomiast Niner wykazywał przede wszystkim zainteresowanie siłami Separatystów na planecie - wspólnie podjęli także rozmowę na temat znaczenia samego Eyat.[8]

Gdy jeden z Maritów podszedł do nich, informując że potrawka którą jedli została przyrządzona z jego martwej prababci, Atin czym prędzej oddalił się by zwymiotować, natomiast Niner jako pierwszy podjął kontynuowanie posiłku. A'den wyjaśnił im, że Merici w ten sposób po prostu pozbywają się swoich zmarłych, tak funkcjonowała ich kultura, dodał też, że z punktu widzenia komandosów nie był to też kanibalizm, jako że byli inną rasą. W dalszej zaś rozmowie komandosi podjęli kwestię tego jak prowadzona była wojna i jak rozciągnięte były linie frontu, a także zbiegu okoliczności, że wojna wybuchła dokładnie w momencie jak komandosi oraz tysiące szeregowych klonów byli gotowi do ruszenia do boju.[8]

Pojmanie dezertera

Czterysta siedemdziesiątego trzeciego dnia po bitwie o Geonosis, Darman wraz z Atinem udali się do Eyat na zwiady, gdzie zlokalizowali także przypadkowo Sulla, którego zaczęli śledzić. Atin skontaktował się chwilę po rozpoczęciu śledzenia z Ninerem podając mu ich współrzędne, a także informując kogo znaleźli. Darman dodał żeby sierżant porozmawiał z Jusikiem i dowiedział się czy było coś o czym nie wiedzieli - czy Sull nie brał udziału w supertajnej operacji, którą mogliby zakłócić. Po dotarciu przed dom gdzie udał się Sull, Darman skontaktował się ponownie z Ninerem, podając mu aktualną swoją pozycję, a także plan działania - ponownie zaś Darman odezwał się do Ninera, z którym cały czas otrzymywał otwarty kanał, po tym jak udało im się już obezwładnić Sulla - komandos poinformował swojego sierżanta, że zwiadowca sądził, iż komandosi przyszli by go zabić.[8]

Atin zdobył ścigacz i razem z Darmanem przetransportowali skrępowanego Sulla do obozu rebeliantów. A'den przegonił gapiących się Maritów, następnie zaś wdając się w rozmowę z przybyłymi na temat pojmanej przez nich osoby, przyznając, że domyślał się co Sull zrobił, ale postanowił nie drążyć tego. Niner uważał, że powinno się zgodnie z przepisami aresztować dezertera, A'den jednak zamiast tego uwolnił pojmanego z więzów. Dezerter opowiedział im o jednostkach, których celem było zabijanie dezerterów, wspominając o Sparze, któremu udało się ich uniknąć oraz o swym przyjacielu, Tavo, który nie miał tyle szczęścia. Wyjaśnił też czym się zajmował w Eyat, na co A'den postanowił, że go wypuszczą, ale będzie musiał opuścić planetę, a gdy ten zaoponował, zwiadowca serii zero wyprosił Omegi, by porozmawiać z nim sam na sam.[8]

Gdy to zrobili, na zewnątrz Niner dalej twierdził, że Sull był zdrajcą, co spowodowało dyskusję komandosów na temat ich zaufania do Republiki oraz jej wywiadu.[8]

Gdy po chwili A'den z Sullem wyszli z budynku, szkolony przez Skiratę klon obwieścił im że Sull opuści planetę, oficjalnie zaś zgłoszą go jako martwego i przekażą do bazy jego wyposażenie. Dowódca Omeg nie chciał jednak odpuścić, A'den dał mu więc komunikator każąc skontaktować się z Zeyem i wyjaśnić sytuację, skazując Sulla na śmierć. Komandos stwierdził, że być może właśnie taki los powinien spotykać zostawiających swych towarzyszy dezerterów, nie zdecydował się jednak użyć komunikatora.[8]

A'den wytypował Darmana jako osobę mającą udać się po rzeczy Sulla, ten zaś podszedł do Ninera, pytając go czy gdyby mógł teraz odejść, zostawić ich, członków drużyny, to czy by się na to zdecydował. Po przemyśleniu całej tej trudnej sprawy komandos odparł jednak, że to się nie stanie - nie odpowiadając tym samym wprost na zadane pytanie.[8]

Będący w mieszkaniu Sulla, Darman został zaatakowany przez dwójkę klonów którzy przybyli zabić dezertera, komandos jednak ich pokonał. Ze wsparciem do niego udali się Niner oraz Fi, lecz dotarli na miejsce po dwóch godzinach od zdarzenia. Niner postanowił pochować martwych braci. Próbując pocieszyć brata, który zabił dwójkę klonów, sierżant przypomniał, że Kalowi zdarzyło się kiedyś coś podobnego i powinien on z nim o tym porozmawiać. W końcu gdy się ściemniło komandosi wyruszyli z powrotem do bazy rebeliantów, nim wyjechali jednak z miasta do zatrzymania zmusił ich policyjny ścigacz.[8]

Podchodzący do nich policjant kazał im trzymać ręce na widoku oraz pokazać co wieźli z tyłu, wyjaśniając że miał raport o ścigaczu wykorzystanym do wynoszenia przedmiotów z mieszkania, a ich maszyna idealnie do tego opisu pasowała. Gdy sięgnął on ku zawiniętym ciałom, Niner rzucił się na niego, a Fi używając zdobycznej pałki ogłuszającej pozbawił go przytomności. Niner oczekiwał, że Darman zabije policjanta podczas walki, ten jednak nie był w stanie się na to zdobyć. Gdy po usunięciu mężczyzny z widoku ruszyli dalej, Niner starał się dostrzec plusy sytuacji, wyjaśniając przepraszającemu Darmanowi, że przynajmniej nie będą mieli dodatkowego kłopotu z zabitym. Gdy Niner dotarł do obozu przybyły trochę szybciej Fi poinformował ich, że jak dowiedział się dzięki nasłuchom policyjnych częstotliwości, prawdopodobnie zabili mającego słabe serce policjanta. Gdy Fi odszedł pomóc Atinowi kopać grób, Niner spytał A'dena co powinni jego zdaniem zrobić lepiej, ten więc odparł, że zabić przeciwnika, wyjaśniając, że co prawda nic by to nie zmieniło, ale obawiał się tego, że stronili od zabijania. Chwilę później także Darman udał się pomóc kopać groby, zostawiając Ninera samego z A'denem.[8]

Następnego dnia wszyscy przygotowywali się do ataku na Eyat, Darman spytał sierżanta czy mógł skontaktować się z Etain, na co ten wyraził zgodę. Niedługo później Niner poinformował go, że nadciągali Separatyści - a także, że ich szacowany czas przybycia to następny dzień oraz że w Eyat pojawiło się sześć myśliwców, co mogło skomplikować ich zadanie. W sztabie dowodzenia A'den pokazywał towarzyszom najnowsze, pochodzące sprzed piętnastu minut obrazy z kamery szpiegowskiej. Klon dowiedział się też dla Darmana, że Etain nie było z przylatującą z Qiilury flotą. Wiedząc co gryzło komandosa, Niner dał mu zgodę na oddalenie się, by mógł znów skonstatować z Etain. Chwilę później, sierżant poinformował zaś go, że nastąpiła mała zmiana planów i jak tylko się ściemni to ruszą ustalić pozycje kluczowych maszyn przeciwnika.[8]

Atak na Eyat

Niner wraz z resztą drużyny, armią Maritów oraz znajdującym się niedaleko nich A'denem zbliżał się do Eyat, po drodze każąc zgasić swoim towarzyszom "światła", to jest obramowanie wizjerów przez co stali się całkowicie niewidoczni dla wrogich czujników i niemal niewidoczni gołym okiem. Dowódca drużyny Omega skontaktował się z Levelerem, nie uzyskując jednak żadnych przydatnych informacji, co skomentował złośliwie na wewnętrznym kanale komandosów, okrętowi odpowiadając jednak uprzejmie. Zaraz też wylądował obok nich jeden z LARTów, którym podlecieli do centrum HoloNetu - podczas zabezpieczania obiektu Darman i Fi wpadli w zastawioną pułapkę, w której to drugi klon poważnie ucierpiał.[8]

Ranny komandos został natychmiast przetransportowany na pokład Levelera, gdzie przybyli wraz z nim Darman i Niner. Tam, natychmiast zdobyli uwagę robota medycznego streszczając mu stan Fi. Droid poinformował ich, że ranny miał obrzęk mózgu i zaraz zabrał go do sekcji medycznej, a niemogącego udać się za nim Darmana, Niner starał się pocieszyć, informując także, że musieli zająć się również lekko rannym Atinem oraz sprawdzić profilaktycznie stan samego Darmana.[8]

Czuwanie przy Fi

Czterysta osiemdziesiątego dnia po bitwie o Geonosis, Niner dołączył do odwiedzającego w sekcji medycznej Fi, Darmana, wspominając, że robot medyczny zaczynał się złościć, że tam przychodzili. Komandosi zamienili kilka zdań na temat stanu Fi, Niner poinformował towarzysza także, że lecieli na Coruscant, gdzie mieli spotkać się z Correm i ponownie skompletować drużynę, następnie zaś odciągnął brata od zbiornika, przekonując, że wrócą tam później.[8]

Dwa dni później, Atin przebywał wraz z Darmanem i Ninerem na oddziale medycznym, wbrew woli droidów medycznych, obserwując starania tychże robotów przy Fi. Mogli oni obserwować jak komandos był wyjmowany z bacty, a po zbadaniu go robot wyjmował z jego przełyku rurkę intubacyjną. Wtedy, wbrew przewidywaniom maszyny, Fi nie przestał oddychać. Niner natychmiast zażądał wyjaśnień od droida, ten więc objaśnił, że postępował zgodnie z procedurą każącą odłączyć od aparatury podtrzymującej życie osobę, której mózg po dwóch dobach śpiączki nie wykazywał odpowiedniej aktywności. Komandosi wymusili na nim by podpiął Fi z powrotem do kroplówki, po czym skontaktowali się z Kalem Skiratą, wiedząc że potrzebne będzie im jego wsparcie.[8]

Fi już pod opieką Jusika.

Nazajutrz, Darman przebywał wraz z Atinem i Ninerem w barakach kompani Arca, gdzie dołączyć do nich miał noszący zbroję Fi, Corr. Dwójka Omeg starała się dać mu do zrozumienia, że był pośród swoich i tak powinien się czuć, ten wolał jednak zaznaczyć, że był tylko w zastępstwie i nie chciał zająć miejsca Fi na stałe. Atin i Corr starali się pocieszyć Darmana, którego niezwykle smucił fakt, że Fi nie udało się znaleźć żadnej ukochanej. Sierżant przypomniał mu także, że Fi wciąż żył. Tymczasem do sali gdzie przebywali wszedł Kal, Ordo oraz Walon z Mirdem, ku zaskoczeniu wszystkich pojawił się również Jusik, który powinien przebywać na Dorumaa z Deltami. Jedi wyjaśnił jednak pytającemu Kalowi, że Delty dadzą sobie radę bez niego, wyjaśnił też, że miał zamiar zająć się leczeniem Fi, taka bowiem była powinność Jedi. Jusik oddalił się wraz z Ordem i Skiratą kierując się ku apartamentowi Obrima gdzie przebywał ranny, podczas gdy Walon pozostał z Omegami, zamieniając z nimi parę luźnych uwag.[8]

Nieco później, Niner wraz z resztą Omeg wykonał zadanie podczas, którego Corr wysadził magazyn gazu na Liul.[8]

Poznanie Venku

Pięćset czterdziestego ósmego dnia po bitwie o Geonosis, Niner znajdował się w apartamencie Besany Wennen, na Coruscant, gdzie była także sama pani gospodarz, Kal Skirata z niemowlęciem oraz pozostali komandosi z drużyny Omega. Mandalorianin oznajmił im, że dziecko nazywało się Venku, zamienił z nimi także parę słów. Podczas rozmowy komandosi zaproponowali jak nazwaliby swoje dzieci - Dar wybrałby "Kad", Corr stwierdził, że wybrałby "Jori", a Atin z Ninerem nie wyrazili swych propozycji.[8]

Nieco później, Ordo wraz z Mereelem, Kalem, Correm, Ninerem i Atinem grali w limmie na placu parad, czego świadkami byli kierujący się do swoich kwater członkowie drużyny Delta.[8]

Misja na Haurgab

Dziewięcset trzydziestego siódmego dnia po bitwie o Geonosis, Niner przebywał wraz z towarzyszami na planecie Haurgab, gdzie obserwowali drogę wyczekując okazji do zabicia przywódcy rebeliantów, Jolluca. Podczas rozmowy, w czasie której Corr narzekał na dostarczany im sprzęt, Atin wyznał, że myślał o ślubie z Laseemą, wywołując tym sprzeciw u Ninera uważającego, że takie coś było wykluczone - dowódca jeszcze bardziej się zirytował gdy Atin wspomniał o swoich myślach związanych z dezercją. Kontynuując rozmowę, komandosi zapytali Darmana czy planowali z Etain dzieci, na co ten odparł, że jeszcze było na to za wcześnie.[4]

Pojawienie się długo wyczekiwanego konwoju przerwało ich rozmowy - zobaczyli także ubranego w zbroję klona przywódcę rebeliantów, którego niezwłocznie zlikwidowali. Siły rebeliantów okazały się jednak być dużo większe niż sądzili i korzystający prawdopodobnie z sieci tuneli przeciwnicy mogli stanowić dla nich spory problem.[4]

Komandosi odpierali nadchodzących Maujasian, obserwując sytuację, dzięki umieszczonej wysoko sondzie szpiegowskiej zdawali sobie sprawę jak ciężka była ich sytuacja. Dzięki Darmanowi i jego materiałom wybuchowym udało im się uzyskać trochę czasu, stworzył on bowiem nowy kanion, niepozwalający przeciwnikom dojść do nich, ale i im się ewakuować. Gdy komandosi przejrzeli swoje zapasy okazało się że Darman i Atin zużyli wszystkie swoje granaty, natomiast Niner podobnie jak Corr zostawili sobie po jednym, by nie dać się pojmać żywcem. Gdy Ninerowi pomimo wielu prób nie udało się skontaktować z bazą Hadde, Corr połączył się bezpośrednio z Coruscant, gdzie dzięki Maze'owi dowidzieli się, że baza Hadde była atakowana oraz że inna baza, w Neski wysłała im wsparcie w postaci kanonierki, która miała dotrzeć za godzinę. Komandosi wyczekiwali na jej przybycie, jednak wcześniej pojawiła się jednostka wroga, z której wysypało się wielu przeciwników, z którymi musieli toczyć walkę pozycyjną - w końcu jednak pojawiła się przyjazna kanonierka wspierając ich ogniem oraz zabierając ich z miejsca walki. Gdy jeden z klonów nie zrozumiał wplatającego w swą wypowiedź słówka w Mando'a Darmana, komandosi przełączyli się na wewnętrzny kanał, zastanawiając się czy klony które ich uratowały były tymi od dawna wyczekiwanymi posiłkami dla WAR.[4]

Półtora miesiąca później, Niner wraz z resztą członków drużyny Omega wciąż przebywali na Haurgabie, gdzie znajdowali się wraz z innymi klonami i Etain w stołówce. Wtedy też nastąpił atak rakietowy na ich bazę, powodujący ogólny chaos.[4]

Pół godziny po ataku, Niner wraz z resztą Omeg, Deltami oraz Etain udał się na miejsce, z którego wystrzelono rakiety w kierunku ich bazy. Po dotarciu tam, podzielili się rolami - Darman miał wyważyć specjalnym pociskiem drzwi oraz z trzema członkami drużyny Delta czuwać na zewnątrz, natomiast Niner ze Scorchem i pozostałą dwójką Omeg miał zabezpieczyć wnętrze domu. Akcja wewnątrz przebiegła pomyślnie, a gdy w jej wyniku wysadzony został dach, sierżant wydał rozkaz opuszczenia obiektu. Scorch nie usłuchał go, wywlókł bowiem na zewnątrz ciała wszystkich zabitych przeciwników posyłając na oczach wszystkich strzały do już martwych wrogów - Etain wyczuwając jakie targają nim emocje zabroniła jednak komukolwiek interweniować. Widząc to, Niner na wewnętrznym kanale swojej drużyny upewnił się, że wszyscy jego bracia mieli się dobrze i nikt nie miał zamiaru wykonać podobnej akcji.[4]

Poznanie tożsamości Venku

Dziewięćset dziewięćdziesiątego szóstego dnia po bitwie o Geonosis, jakiś czas po wylądowaniu na stacji kosmicznej Nerrif, Darman powrócił do swoich kolegów z drużyny gdzie przekazał im czego dowiedział się od Etain - że Venku, którego mieli okazję widzieć na Coruscant w apartamencie Besany był w rzeczywistości jego synkiem. Gdy prawda wyszła na jaw, Niner starał się bronić Kala Skiraty, Darman miał natomiast mocno niepozytywne odczucia względem sierżanta, który go oszukał i zawiódł jego zaufanie.[4]

Dwa dni później, Niner wraz z drużyną przebywał w koszarach kompani Arca, gdzie był świadkiem "rozmowy" między Kalem, a Darmanem, podczas której Skirata wyjawił im jaki los spotkał Jilkę, że przygotowywali z Walonem drogę ucieczki dla klonów oraz szukali sposobu na przywrócenie im normalnego tempa starzenia się oraz poprosił o wybaczenie zatajenia przed Darmanem informacji o jego synu. Komandos nie został jednak usatysfakcjonowany i zaatakował niebroniącego się Mandalorianina. Chcących interweniować komandosów, Vau wygonił, każąc im by pozwolili załatwić tej dwójce sprawę samemu, co ci zrobili opuszczając pomieszczenie.[4]

Bitwa o Coruscant

Tysiąc osiemdziesiątego dnia po bitwie o Geonosis i pięć godzin po rozpoczęciu bitwy o Coruscant, używając szybkiego statku desantowego WAR, Omegi dostali się w pobliże Coruscant, gdzie mogli podziwiać ogrom trwającej w przestworzach bitwy. Ich uwagę przykuł przede wszystkim fakt, że walczące okręty były praktycznie nowe. Darman skontaktował się z Zeyem i ten podał im koordynaty miejsca gdzie mieli wylądować, a gdy Niner spytał dowódcę Jedi skąd wzięło się dodatkowe wsparcie, Zey przyznał, że był jego pojawieniem równie zaskoczony co oni. Podczas zbliżania się do planety, Darman zadeklarował, że zdezerteruje z armii, podobną chęć wyrazili także Atin i Corr, a jako ostatni również Niner. Po dostaniu się pod tarcze planetarne, komandosi poradzili sobie z jednostką wroga, która wleciała wraz z nimi, niszcząc jednakże także swoją maszynę. Gdy wydostali się z wraku pojazdu Niner poinformował ich, że nie chcieli ich już w H-6, ale w kwaterze głównej, dziesięć kilometrów od miejsca gdzie wylądowali. Na szczęście dla nich, podleciał do nich statek CSB, z którego wyszedł funkcjonariusz, z którym zamienili kilka zdań na temat sytuacji na Coruscant i który zgodził się ich podrzucić do siedziby WAR, co znacznie ułatwiło im zadanie.[4]

Cztery dni później, podczas wciąż trwającej bitwy, Niner wraz z towarzyszami walczyli w pobliżu siedziby kanału informacyjnego HoloNetu, gdzie dowodzeni przez ARC, Avena, wraz z komandosami z drużyny Yayax, bronili ośrodka przed nadchodzącymi regularnie falami droidów. Krótkie chwilę spokoju wykorzystywali na sen. Ich zadaniem było umożliwienie ekipie HoloNetu dalszego nadawania - dziennikarze odwdzięczyli się osłaniającym ich siłą dzieląc się z nimi zdobytymi z bufetu słodkościami. Gdy ekipie HoloNetu w końcu udało się ewakuować wraz z przenośnym nadajnikiem pozwalającym im nadawać, komandosi pozostali na stanowiskach. Darman spróbował skontaktować się z Etain, ale bez rezultatów. Wysłał jej więc w formie tekstowej mandaloriańską przysięgę ślubną z prośbą by odpowiedziała - o czym też zaraz poinformował zaciekawionych towarzyszy - to samo zrobił Atin, jemu jednak udało się połączyć z Laseemą, która zgodziła się zostać jego żoną - nie musiał nawet mówić o tym towarzyszom, gdyż wyczytali to oni z jego mowy ciała.[4]

Po zakończeniu bitwy o Coruscant, tysiąc osiemdziesiątego dziewiątego dnia po bitwie o Geosnosis, Niner przebywał w koszarach kompani Arca, gdzie wraz z członkami drużyy Yayax, Aquila i Manka, brał udział w prowadzonej przez Maze'a odprawie. Zwiadowca wyjaśnił ciekawemu Covowi, dowódcy Yayax, że ich zadaniem miało być dbanie o porządek i na każdy pojazd CSB miało przypaść dwóch komandosów, po czym kazał im ruszać do czekających na placu defilad pojazdów. Do Omeg, które podzieliły się na pary Darman-Niner oraz Atin-Corr, podszedł i zagadał Cov pytając czy słyszeli jaki los spotkał Seva. Niner oświadczył, że nie powinni się martwić, bo choć Deltom nakazano odwrót to wciąż były tam inne klony, natomiast Atin stwierdził, że powinni się zgłosić na ochotników jako ekipa poszukiwawcza, ciekawemu Covowi potwierdził też, że jego również szkolił Vau. Komandos z drużyny Yayax nie mogąc uwierzyć jak Delty mogły kogoś zostawić, wyjaśnił, że sam hołdował zasadzie wszyscy albo nikt, po czym odszedł w swoją stronę.[4]

Rozkaz 66

Niner znajdował się wraz z Darmanem w pojeździe CSB gdy otrzymali informacje o rozkazie 66 - każącym zabić wszystkich Jedi. Niner spytał agentów CSB czy mogli wysadzić ich gdzieś w pobliżu, udając obojętność względem usłyszanego polecenia. Sierżant starał się uspokoić Darmana na wewnętrznym kanale, skontaktował się też ze Skiratą informując go o rozkazie 66, ten stwierdził, że już o nim słyszał, po czym polecił im by jak najszybciej dotarli do punktu zbornego, zapewniając, że bezpieczeństwem Etain zająć się mieli Jusik i Ordo.[4]

Palpatine wydający rozkaz 66.

Gdy komandosi dowiedzieli się od agentów, że Jedi próbowali dokonać zamachu stanu, wysiedli z ich pojazdu. Niner zapewnił brata, że jego ukochana da sobie rade, oświadczył także, gdy ten o to spytał, że jeśli natkną się na jakichś Jedi to ich zignorują, co było spora zmianą u tego dotychczas niezwykle regulaminowego komandosa. Następnie zarekwirowali przypadkowemu przechodniowi skuter i odlecieli kawałek, a po zajęciu dogodnej pozycji zajęli się obserwacją i nasłuchem częstotliwości WAR, na której żołnierze z całej galaktyki meldowali wykonanie rozkazu.[4]

Przed godziną dwudziestą trzecią, Niner i Darman dotarli w okolice holoteatru gdzie szukali Etain. Jej trasę do tego miejsca odtworzyli na podstawie informacji od Jusika oraz wiadomości jakie przesłała Darmanowi. Słuchając informacji z kanału CSB, Niner zastanowił się dlaczego Etain do nich nie zadzwoniła i czy naprawdę uważała, że nie będą jej szukać, Dar przypomniał mu więc, że byłą ona taka sama jak Kal i też uważała, że jak im czegoś zabroniła to jej posłuchają. Darman wyjawił także Ninerowi że Jedi przyjęła jego przysięgę ślubną, co znaczyło, że formalnie byli małżeństwem. Niner zadecydował, że nie czekają dłużej i skierował się ku Aay'hanowi, zostali jednak zatrzymani przez patrol CSB, którym dowodził na ich szczęście Obrim. W czasie gdy z nim rozmawiali, ten wyjaśnił im dlaczego w pobliżu było tak wiele służb WAR. Wtedy z Darmanem skontaktowała się Etain informując, że znajdowała się przy moście Shinarcan. Niner zdecydował się udać w okolice tegoż, by mieć na wszystko oko, a Obrim zaoferował im transport, z którego skorzystali. Do rozmowy dołączył także Kal Skirata, zauważając że kazał im wracać, ale wyraził zgodę by udali się ku Etain, zastrzegając by nie szaleli.[4]

Po dotarciu na miejsce, obydwaj komandosi szybko zauważyli Etain, zobaczyli też jak chwilę później wybucha wywołana przez Jedi panika, a także jak Etain staje między anonimowym klonem, a jednym z Jedi, ratując życie klona i przyjmując przeznaczony mu cios mieczem. Podczas dalszych wydarzeń, jeden z Jedi spadł wraz z Ninerem kilka poziomów niżej - widząc to Darman zaraz używając linki opuścił się na poziom gdzie ten wylądował i sprawdził jego stan, poinformował też niemogącego ruszać stopami komandosa, że Etain zginęła. Niner nalegał by Dar go zostawił i uciekał wraz z innymi, ten jednak odmówił nie chcąc zostawić wykazującego objawy uszkodzenia kręgosłupa brata na pastwę systemu, mając w pamięci jaki los czekał Fi. Dar wyjaśnił wołającemu go Atinowi w jakim stanie był Niner, po czym odciął łączność. Niner wciąż protestował przeciwko wybranemu przez Darmana rozwiązaniu, przypominając mu, że Kad będzie go potrzebował, ten jednak pozostał niewzruszony i razem z medykami, którzy zabrali Ninera na nosze wsiadł na pokład kanonierki którą Ci przybyli, po czym odlecieli z miejsca gdzie zginęła Etain.[4]

Służba Imperium

Tysiąc dziewięćdziesiątego szóstego dnia po bitwie o Geonosis, Niner spotkał się z Darmanem, pokazując mu, że dzięki cybernetycznym klamrom mógł chodzić i zapewnił, że za kilka tygodni wróci do służby. Spróbował zainicjować rozmowę na temat niedawnych wydarzeń, Darman jednak nie podjął tematu, sierżant podziękował mu, że z nim został dodając iż miał u niego dług życia, Dar jednak przypomniał, że braci się po prostu nie zostawiało.[4]

Trzy tygodnie od nastania Imperium Galaktycznego, Niner przebywał wraz z bratem w koszarach w Imperial Center, jak się wtedy zwało Coruscant - obserwując towarzysza zastanawiał się co działo się w jego głowie. Komandosi wymienili parę neutralnych zdań, między innymi zastanawiając czym będą się zajmować w najbliższej przyszłości. Chwilę później Niner zabrał brata na plac defilad, gdzie kazał mu położyć na ziemi hełm, niby pod pozorem testowania alarmów zbliżeniowych - w rzeczywistości komandos obawiał się, że nowa władza mogła ich w jakiś sposób podsłuchiwać. Po odejściu na bezpieczną odległość od hełmów, Niner spróbował nawiązać z Darmanem rozmowę o wydarzeniach z mostu Shinarcan, a gdy ten stwierdził że nie wiedział o co chodzi, sierżant uznał, że kolega cierpiał na dysocjacyjną amnezję.[5]

Niner pogodził się z tym, stwierdzając, że prawdopodobnie komandos niedługo dojdzie do siebie, po czym wrócili do swoich hełmów, następnie zaś udali się na odprawę, która miała być prowadzona przez samego lorda Vadera. Do Ninera podszedł Scorch, zamieniając z nim parę zdań na temat jego kontuzji, a także losu Seva. Ich rozmowę zakończyło przybycie Vadera - ten od razu przeszedł do rzeczy informując zgromadzonych, że wielu zdrajców uniknęło Czystki, po czym poinformował, że zgromadzeni stali się częścią jednostki do zadań specjalnych komandosów Imperium, mającej zająć się polowaniem na zdrajców i dezerterów. Na liście ściganych osób jaką im przekazał, Niner odnalazł Sulla i Maze'a, którego obecność go zdziwiła, spostrzegł także Etain, gdyż Imperium nie wiedziało co się z nią stało. Zdawał sobie sprawę jaką reakcję wywoła widok jej nazwiska u Darmana, starał się go więc profilaktycznie uspokoić. Vader przypomniał zgromadzonym, że osoby z listy ich zdradziły i nie zasługiwały na łaskę, po czym pozwolił im się rozejść, co komandosi zrobili. Wtedy, do Ninera ponownie podszedł Scorch stwierdzając, że przydzielili im do drużyny jakąś nową osobę, na co Dar poinformował, że do ich drużyny dołączą dwie osoby z drużyny Galaar, Ennen i Bry. Dodał też, że od tamtej chwili byli drużyną 40. Poinformował także brata, że dostało im się zadanie wyeliminowania kogoś zwanego Jilam Kester. W dalszej rozmowie Dar wyznał bratu, że nie miał nic przeciwko polowaniu na Jedi, a wręcz przeciwnie, jako, że przez nich stracił wszystko co miało dla niego jakiekolwiek znaczenie.[5]

Misja na Celen

Niner przebywał wraz z Darmanem oraz nowymi towarzyszami na lądowisku dowództwa imperialnych jednostek specjalnych, gdzie czwórka komandosów rozmawiała na wewnętrznym kanale - Bry uważał, że imperialny agent, Sa Cuis, którego widzieli to szpieg. Komandosi zastanawiając się dlaczego odprawiani byli bezpośrednio na lądowisku, wdali się także w lekką sprzeczkę związaną ze swoim pochodzeniem - Bry i Ennena szkolił bowiem Cuy'val Dar będący Korelianinem, a nie Mandalorianinem jak w przypadku Darmana i Ninera. Obserwujący Cuisa, Darman stwierdził że zachowywał się on jak ktoś posługujący się Mocą, o czym poinformował towarzyszy. Sa podszedł niedługo później do nich, wręczając Ninerowi mikroobwód z informacjami, wyjaśnił im, że ich celem ma być Jilam Kester, Antariański Strażnik, który wiedział gdzie ukrywali się Jedi. Potwierdził także, że mieli go pojmać żywcem, a także że nie musieli, gdy już go złapią, dbać o dyskrecję, przeciwnie, wszyscy powinni widzieć że przed Imperium nie było schronienia.[5]

Drużyna 40 dotarła na Celen, gdzie przygotowywali się do przejęcia celu. Bry podszedł do maszyny policjantów, którzy go nie zauważyli - jeden z nich oblał się wystraszony jakimś płynem. Policjanci streścili komandosom wszystkie informacje jakie zdobyli, jakie rozmowy przez komunikator przechwycili, a także poinformowali, że od wczoraj ich cel nie opuścił kryjówki, obserwowało ją bowiem sześć jednostek wywiadowczych. Komandosi zorientowali się także jak wyglądał plan domu oraz strategiczne obiekty w pobliżu. Gdy jeden z obserwatorów zameldował, że kamera na podczerwień wykrywała jakiś ruch w pobliżu tylnych drwi, komandosi zdecydowali się przystąpić do akcji. Niner z Darem poszli od przodu, a Bry z Ennenem mieli wejść tylnymi drzwiami. Na znak Ninera, obydwie pary wysadziły drzwi, którymi mieli się dostać do środka i rozpoczęły penetrację obiektu. Pomieszczenie po pomieszczeniu meldowali o ich zabezpieczeniu, a w końcu zajęli się kuchnią, w której podejrzewali, że ukrył się Kester. Niner przełączył się na zewnętrzny głośnik i starał skłonić cel do poddania się, lecz bezskutecznie. Następnie zaś, mając gotowe do strzału lasery PEP, komandosi wpadli do kuchni krzycząc, by wystraszyć przeciwnika. Ten jednak spokojnie podniósł się zza jednej, ze skrzyń, cały czas trzymając jedną rękę w ukryciu przed ich wzrokiem - komandosi kazali mu rzucić cokolwiek tam miał, dopiero wtedy zobaczyli, że ich przeciwnikiem nie był wcale ten kto powinien, ale mistrz Jedi, Iri Camas, swego czasu dowódca komandosów. Aktywował on skryty w ręce miecz i ich zaatakował. Podczas walki nastąpiła eksplozja gazu, w której zginął zgodnie ze swoim planem Camas, a także Bry, którego bezskutecznie starał się na zewnątrz reanimować Ennen. Tymczasem Niner ruszył z powrotem do środka, by ocalić komputer, który tam zauważył, a Darman wraz z nim. Po chwili, udało im się go wydobyć, lecz był w większości stopiony. Po wyjściu zamienili parę zdań z Ennenem, który nalegał by Brya skremowano, tego bowiem wymagała koreliańska tradycja, po czym udali się do swojego wahadłowca. Tam Niner wydłubał z resztek komputera pozornie pusty obwód pamięciowy, zdawał sobie jednak sprawę, że specjalista w tej dziedzinie mógł w stanie coś z niego odczytać.[5]

Przebywanie na Coruscant i zaniechana próba dezercji

Mandalora - miejsce gdzie komandosi mieli zdezerterować.
Po powrocie na Coruscant Niner szedł wraz z Darmanem do biura Imperialnej Służby Bezpieczeństwa, podczas gdy Ennen został przy wahadłowcu by zapewnić Bry właściwy pochówek. Po dotarciu na miejsce obaj komandosi zgodnie z wymogiem zdjęli hełmy, zaś po dotarciu na czterdzieste piętro czekała ich niespodzianka - okazało się bowiem, że spotkać się mieli z Jallerem Obrimem, który powitał ich serdecznie. Cała trójka zamieniła kilka neutralnych zdań, nie wspominając nijak o wydarzeniach na moście Shinarcan, po czym udali się do wewnętrznej części laboratorium. Gdy Darman odszedł do stoliczka ze słodyczami, Obrim spytał Ninera czy drugi komandos dobrze się czuł, a gdy ten oznajmił, że nie doszedł jeszcze całkiem do siebie, poinformował go, że porozmawia z nim. Następnie Niner także podszedł do słodyczy, a Obrim zajął się mikrochipem. Były agent CSB poinformował Dara, że mógł wziąć tyle słodyczy ile chciał, ten więc zaczął napełniać kieszenie, a on w tym czasie poinformował Ninera, że Camasowi udało się zlikwidować wszystkie dane z chipu, co nie było jednak prawdą, bowiem agent podmienił chipy, a ten prawdziwy wcisnął ukradkiem Ninerowi gdy podawał mu rękę. Niedługo potem komandosi odeszli. Dar stwierdził, że podzieli się słodyczami z Ennenem, natomiast Niner był zadowolony, bo doszedł do wniosku, że Jaller zachowywał się bardzo ostrożnie, podobnie jak on sam, nie był więc jedyną osobą mającą paranoję na punkcie inwigilacji przez Imperium.[5]

Niner wraz z Darmanem wrócili do koszar, komandos cały czas stresował się posiadanym w tajemnicy mikroobwodem. Zamienił wraz z towarzyszem parę zdań na temat nowego członka drużyny, którym miał być jeden z wyhodowanych w Spaarti klonów, imieniem Rede. Niner podejrzewał, że chcieli przetestować jak tak hodowany klon może sprawić się w roli komandosa. Darman spytał towarzysza co się z nim działo, bo zauważył, że nie był sobą, ale ten odbił zarzut, stwierdzając, że to samo myślał o nim. Następnie Dar stwierdził, że pójdzie do sali gimnastycznej. Niner spytał kolegę czy dalej chciał się stamtąd wynieść, zaraz jednak stwierdzając, że chodziło mu o wyniesienie na salę gimnastyczną, w razie inwigilacji. Po dotarciu na salę, Dar zamknął swoją zbroję w kodowej szafce, Niner zaś zostawił ją tylko na ławeczce, i obaj udali się poćwiczyć - Niner z mikroobwodem ukrytym w kieszeni. Oprócz wykonywania ćwiczeń grali także w procopiłkę, następnie zaś obaj udali się pod prysznice - Niner musiał schować mikroobwód w ustach, by go nie zamoczyć. Niespodziewanie Dar zwrócił się do zajmującego sąsiednią kabinę Ninera, że nie wiedział kiedy znów mógłby być sobą i go przeprosił, Niner zapewnił jednak, że wszystko było w porządku.[5]

Darman znajdował się w sali odpraw, wraz z Ninerem, gdy do sali wszedł ich nowy dowódca Roly Melusar, razem z Ennenem - gdy komandos dosiadł się do nich poinformował ich, że dowódca był w porządku i zorganizował dla Bry pogrzeb zgodny z oczekiwaniami Ennena. Do rozmowy na wewnętrznym kanale hełmów włączyli się także Fixer i Boss, pierwszy zastanowił się gdzie był szpicel, jak określali So Cuisa, drugi natomiast zasugerował, że zapewne przesłuchiwał kogoś w jakiejś ciemnicy. Tymczasem Holy rozpoczął przemowę, informując zgromadzonych komandosów wpierw, że agent Cuis otrzymał inne zadanie, następnie zaś minutą ciszy uczcił pamięć zmarłego Bry. Później kontynuował swoją przemowę, tłumacząc zgromadzonym dlaczego galaktyka stanie się bezpieczniejsza jeśli zostaną z niej wyeliminowani wszyscy użytkownicy Mocy. Wyjaśnił im też dokładnie wszystkie swoje zarzuty przeciwko Jedi, związane z ich finansową potęgą, a także najbardziej niebezpieczna umiejętnością - wpływania na umysły.[5]

Melusar stanął przed pierwszym rzędem komandosów rozmawiając z Jezem z drużyny Aiwha, jednej z drużyn szkolonych przez Kala Skiratę. Na wewnętrznym kanale komunikacyjnym, Scorch zażartował na temat możliwości ogłoszenia poprzez Holy'ego konkursu na komandosa miesiąca. Holy odpowiedział wspominając między innymi o Haruun Kal, Niner zaś zastanowił się głośno czy wiedział on, że Palpatine był Sithem, a więc także użytkownikiem Mocy. Dar stwierdził jednak, że nawet jak wiedział to albo go to nie interesowało albo nie uważał Sithów za groźnych. Poinformował on także zgromadzonych, że wśród ocalałych użytkowników Mocy często przewijało się nazwisko Altis, wyjaśnił także czym jego sekta różniła się od głównej gałęzi Zakonu.[5]

Podczas spotkania Ordo nawiązał kontakt głosowy z Ninerem, mówiąc mu, że znajdowali się na Coruscant, ten jednak nie wyraził zbytniego entuzjazmu zaznaczając, że to już nie czasy Zeya i komandosom nie wolno było swobodnie wchodzić i wychodzić z koszar. Niner wyjawił im też, że nie był ostatnio w stanie przewidzieć co mógł zrobić Darman. Zamienili także z komandosem parę zdań na temat ich ostatniej akcji, w której zabili Camasa, a także nowego dowódcy, Niner przyznał, że o mało go do siebie nie przekonał - jak jednak wyjaśnił chce jak najszybciej się wyrwać by nie zadomowić się zbytnio w nowej armii.[5]

Niedługo później, Niner stwierdził, że pójdzie na strzelnicę, wiedząc, że to jedno z miejsc gdzie mógł swobodnie porozmawiać z Darmanem. Klon skontaktował się z Ordem i ustalili wspólnie szczegóły miejsca gdzie mogli by się spotkać - zwiadowca podał mu charakterystykę statku Ny, Niner zaś zaproponował by za siedem godzin spotkali się przy jednym z zakładów przetwarzania odpadów. Tymczasem Dar "dźgnął" Ninera pod żebro stwierdzając, że ten coś knuł, sierżant kazał mu więc zdjąć kubeł z głowy, co też ten uczynił, Niner także powyłączał wszystkie urządzenia w swoim hełmie. Sierżant zbył żarty kolegi przechodząc do sedna i pytając czy Darman wciąż chciał odlecieć do Kada, ten jednak nie odpowiedział wprost, wyjaśniając, że obawiał się jak mogłoby być gdy go zobaczy, a także o to jak miał zapewnić mu bezpieczeństwo jeśli kiedyś powrócą Jedi. W odpowiedzi na to, Niner zapewnił go, że takowi musieliby wpierw poradzić sobie z klanem Skiraty, nieświadomy faktu, że w Kyrimorut wraz z Kadem ukrywała się także dwójka Jedi. Dar wyznał też, że zastanawiał się co się stało z ciałem Etain, a gdy Niner stwierdził, że zamierza zapytać o to Orda, domyślił się, że miał on kontakt z Zerami. Gdy spytał go kiedy zamierzał mu o tym powiedzieć, Niner zapewnił go więc, zgodnie z prawdą, że dopiero trwającego dnia skontaktowali się z nim, wyjaśnił też, że byli na Coruscant i przylecieli by ich zabrać, a także dodał, że hełm Darmana nie został zmodyfikowany ponieważ zamknął go w szafce. Niner spytał czy chciał żeby spytał Orda o Etain, Dar potwierdził po czym odszedł by "zaopiekować" się Redem. Niner zrobił jak zapowiedział, dowiadując się od Orda, że jej ciało zostało zgodnie z tradycją Jedi skremowane, a jej prochy czekały na przybycie Darmana. Gdy wrócił do mesy, pozostali trzej członkowie drużyny siedzieli razem - nowy klon przywitał się służbowo z Ninerem, ten jednak kazał mu by zwracał się do niego po imieniu, a nie numerem. Wypytał go także czy do bycia komandosem zgłosił się na ochotnika oraz jak się zapatrywał na fakt, że został do nich przydzielony. Po tym jak na pytanie o cel ich działania, komandos udzielił brzmiącej jak wyuczona formułka odpowiedzi, Niner kazał Ennenowi pokazać nowemu jego pryczę i szafkę. Następnie stwierdził, że musiał porozmawiać prywatnie z Darmanem - tonem sugerującym reprymendę, co było oczywiście grą na potrzeby postronnych.[5]

Dromund Kaas - rodzinny świat nowego dowódcy Ninera.
Niedługo później Melusar wezwał Ninera i Darmana na odprawę. Gdy przybyli do jego gabinetu, dowódca spytał wpierw retorycznie czy Camas był ich dowódcą, co Niner potwierdził zaznaczając jednak, że większość okresu gdy ten dowodził spędził w zastojniku, stwierdził więc, że wykonanie na nim zadania było łatwiejsze niż w przypadku klonów które znały lepiej swoich dowódców Jedi. Dodał także, że nie było nic heroicznego w tym co zrobili, wykonali po prostu swoje zadanie. Melusar wyjaśnił im, dlaczego zabijanie mistrzów było najistotniejsze. Stwierdził, że mogli oni przywrócić kult Jedi, Niner zwrócił wtedy uwagę, że rycerze również byli bardzo mądrzy, z czym rozmówca zgodził się konkludując, że należało zabijać wszystkich Jedi. Wyjaśnił im także, że gdy Jedi zepchnięci zostali do defensywy chętnie stawali na czele ruchów oporu i podobnych, a gdy Niner spytał czy oczekiwał od nich śledzenia buntów, by odnaleźć Jedi, ten spytał czy rozumieli, że ich rozmowa była prywatna i nie powiedzą o niej nawet członkom swojej drużyny - Niner zapewnił, że tak będzie, choć był świadom, że nawet w tamtej chwili Ordo poprzez jego hełm przysłuchiwał się spotkaniu. Roly poprosił ich o opinie o Jusiku. Niner pomimo obaw opisał Jusika jako kogoś kto opuścił Zakon bo wstydził się jego działań i uważał, że stracił on moralny autorytet. Roly stwierdził, że było to nietypowe, wspominając, że pośród nich także byli użytkownicy Mocy, których nie akceptował. Następnie wyjaśnił im, że rozmawiał z nimi bo poszukiwał kilku lojalnych osób, które mogłyby czasem wykonywać pewne zadania poza wiedzą wywiadu, nie był bowiem pewien czy tenże był wolny od użytkowników Mocy. Wspomniał także, że żałował, że nie mieli w sztabie Jusika. Niner wiedząc jakby to ułatwiło im sprawę spytał czy mógłby z Darem wieczorem opuścić koszary, tak jak robili to kiedyś, na co ich dowódca się zgodził sugerując by zabrali też Rede'a. Gdy wyszli zamienili parę zdań na temat dopiero co odbytej rozmowy, Dara zaniepokoiło to, że Holy nie ufał nawet wywiadowi, przez co obawiał się o swojego synka. Gdy dotarli do szatni Rede spytał sierżanta czy mógłby nauczyć go technik walki wibroostrzem, ten jednak okłamał go obiecując, że zrobi to następnego dnia, choć wiedział, że już go tam nie będzie. Po tych słowach zaś, opuścili koszary - Niner skontaktował się z Ordem informując, że nadchodzili, zaś zwiadowca poinformował go o przeszłości Remusara, o tym, że pochodził z Droomund Kas, stwierdzili także, że Kal polubiłby ich dowódcę. Niner zapewnił także Darmana, nie mającego bezpiecznego połączenia z Ordem, że wszystko przebiegało zgodnie z planem.[5]

Niner zauważył, że mieszkańcy Coruscant się ich bali i podzielił się tą obserwacją z Darmanem. Ten w odpowiedzi spytał czy sądził, że wiedzieli kim naprawdę był Palpatine i czy dopóki mieli holoserial do oglądania i trochę kredytów, byli tym w ogóle zainteresowani. Po drodze Niner stwierdził zaskoczony, że Ny po drodze zrobiła też zakupy, nieświadom myśli jakie zaczęły kiełkować w głowie Darmana, a których owocem była jego deklaracja, że nie poleci, a musi zostać. Zdenerwowanemu Darmanowi komandos wytłumaczył, że musiał zostać aby zadbać o polowanie na wszelkich Jedi i Sithów, bo tylko wtedy Kad byłby bezpieczny, a do tego czasu opiekować mogli się nim inni członkowie klanu. Komandos starał się go przekonać wszelkimi sposobami, prośbą i groźbą, odwołując się do jego ojcowskich uczuć a także szantażując, że skoro on nie leciał, to Niner rówież nie, jednak bezskutecznie. Darman odwrócił się i zostawił Ninera samego, ten udał się więc na spotkanie z Zerami, by przekazać im mikrochip z danymi, ale nie mając zamiaru zostawiać brata samego na Coruscant.[5]

Ordo nakazał Ninerowi przyjść do nich, bo jak wyjawił miał zamiar przebrać się w jego zbroję i osobiście udać po Darmana. Gdy Niner dotarł do statku i wszedł do wnętrza, Ordo ironicznie zwrócił mu uwagę, że potrafił rozprawić się z tabunem robotów bojowych, a nie umiał przyprowadzić Darmana. Kazał mu też zdjąć zbroję, ten jednak odmówił i wręczając im chip z danymi zdobyty przez Obrima dodał, że tylko tego będą potrzebować, bowiem on także zamierzał zostać. Wiedział dlaczego Dar podjął taka decyzje, Ordo starał się więc go przekonać, że obydwaj mieli z nimi odlecieć, przypomniał także, że wciąż rządził Palpatine, ten sam co wcześniej. Ani Niner ani Ordo nie mieli zamiaru ustąpić, gdy Prudii poinformował ich, że mieli towarzystwo. Jak się po chwili przekonali byli to złodzieje kradnący towar z zaparkowanych pojazdów. W końcu dwójka rabusiów zainteresowała się też frachtowcem Ny i weszła na jego pokład, podczas gdy trzeci pozostał na straży. Zera zabiły obu nieproszonych gości, tymczasem pozostawiony na straży Bothanin zaniepokoił się długą nieobecnością wspólników. Widząc to, Niner zadeklarował, że zamierzał go zatrzymać, a w tym czasie oni mieli odlecieć i tak też się stało. Sierżant zniszczył przy pomocy wyrzutni granatów pojazd, którym uciekał złodziej, natomiast Ny łamiąc obowiązujące przepisy poleciała ku przestrzeni, i natychmiast jak tylko mogła skoczyła w nadprzestrzeń.[5]

Po powrocie do koszar Niner udał się do gabinetu Melusara, którego przepraszał za zabicie złodzieja pojazdów, na którego się natknął, tłumacząc się nadpobudliwością będąca wynikiem przeżytej wojny. Dowódca stwierdził jednak, że rozumiał dodając, że instynktowne reagowania na zagrożenie to jedna z cech które tworzyły z komandosa tak dobrego żołnierza. Podczas gdy Niner czuł się paskudnie z powodu okazywania mu współczucia, na które jak sądził nie zasługiwał, Melusar wezwał do swojego gabinetu także Darmana, a gdy ten przybył, nie dał po sobie poznać żadnego zdziwienia widokiem Ninera. Dowódca wyznał im następnie, że nie był z nimi całkowicie szczery i wyjawił, że szczególne zainteresowanie okazał im nie z powodu tego jak poradzili sobie z Camasem, ale tego, że Dar wyczuł, że Cuis był wrażliwy na Moc, informując ich także, że agent ten zginął podczas misji. W dalszej rozmowie wyjaśnił im, że oczekiwał iż będą donosili o wszystkim bezpośrednio jemu, a czasem nawet mieszali szyki użytkownikom Mocy w strukturach Imperium. Dodał też mającemu wątpliwości Ninerowi, że działanie przeciwko użytkownikom Mocy, którzy nie służyli Imperium było służeniem zwykłym ludziom, czyli czymś nieuznawanym za zdradę. Stwierdził także, że wiedział iż mieli w WAR opinię przereklamowanych Mandofanów, a także, że byli jedynymi komandosami którzy mieli tak bliski kontakt z Zerami podczas swej służby. Gdy wyraził nadzieję że im dwóm także zależało na zmniejszeniu wpływu użytkowników Mocy na politykę, Darman niespodziewanie zapytał go czy to prawda ze jego rodzina pochodziła z Dromund Kaas, wiedząc jakie wrażenie zrobić mogło na ich dowódcy wyjawienie, że wiedzieli o czymś tak tajnym, układ ten wszakże oficjalnie nie istniał. Zaskoczony Holy przeszedł do meritum całej rozmowy, wyjawiając, że ciekawił go beskar i spytał komandosów czy widzieli kiedyś ten metal w akcji. Niner wyznał więc, że większość Cuy'val Darów nosiła pancerze z niego i bił on na głowę inne stopy, dodając, że był on idealny przeciwko użytkownikom Mocy, zaznaczył jednak, że oprócz samego żelaza potrzeba też współpracy mandaloriańskich kowali. Gdy obydwaj komandosi opuszczali jego gabinet, Holy wspomniał jeszcze o swoim dzieciństwie na Dromund Kaas, dodając, że kiedyś będą musieli porozmawiać skąd w ogóle wiedzieli o istnieniu tego świata. Korzystając z bezpieczeństwa kompleksu, w którym się znajdowali, Niner wspomniał o Barlexie, Darman zażądał jednak od niego wyjaśnień dlaczego ten wrócił do koszar, a nie odleciał z Zerami, ten streścił więc co się wydarzyło, przyznając jednakże, że wrócił głównie z powodu Darmana. Obydwaj zamienili parę zdań, poruszając między innymi temat garnizonu Imperium na Mandalorze, Dar stwierdził także, że spróbuje przesłać Kadowi jakieś holonagranie, by nie zapomniał on jak wyglądał jego ojciec, a także podziękował Ninerowi, wyznając, że bez niego byłoby mu ciężko w armii.[5]

Potyczka z "Jedi" na Coruscant

Niner wrócił z odświeżacza i dołączył do pozostałych członków drużyny, informując ich, że policja trafiła na kogoś w kradzionym ścigaczu, kto posiadał miecz świetlny, przez co mieli się tym zająć. Cała drużyna udała się więc na lądowisko, skąd kanonierka LAAT miała zabrać ich na miejsce akcji. Po drodze na prywatnym kanale, Niner stwierdził że Dar miał możliwość nawiązywania łączności z Kyrimorut, lecz wtedy ten wyjawił mu, że chciał powiedzieć Ennenowi o Kyrimorut, Niner uznał jednak tak samo jak Darman, że wpierw musieli to skonsultować z Ordem. Po dotarciu do zablokowanej dzielnicy komandosi zamienili jeszcze parę uwag z Rede'em, zapewniając go, że Jedi nie byli nieśmiertelni i popełniali oni błędy jak wszyscy.[5]

Po dotarciu na miejsce i otrzymaniu od lokalnych stróżów prawa wszelkich istotnych informacji na temat terenu gdzie mieli działać, a także ich potencjalnego celu, Niner wezwał przeciwnika do poddania się, a gdy ten nie nie odpowiedział na wezwanie, rozpoczęli akcję. Dzięki skoordynowaniu działań weszli błyskawicznie do środka i niemal natychmiast zabili przeciwnika - Ennen go wyeliminował, nie przestając strzelać jeszcze długo po tym jak ten padł martwy - wyładowywał w ten sposób żal z powodu śmierci brata, Brya. Niner skontaktował się z przebywającym na zewnątrz Anskowem informując go, że budynek był czysty, natomiast Ennen przeszukał zabitego, znajdując przy nim cały plik fałszywych kard identyfikacyjnych - okazało się bowiem, że nie był on wcale Jedi, ale zwykłym złodziejaszkiem, który wszedł w posiadanie miecza. Zaraz też komandosi udali się z powrotem do kanonierki, która zabrała ich do koszar - humor Ennena nie poprawił się po tym jak zabili zwykłego cywila zamiast Jedi, choć Dar starał się go przekonać, że gdyby był to prawdziwy Jedi to ich akcja byłaby wzorowa. Po dotarciu do koszar Ennen wysiadł jako pierwszy i skierował się prosto do kabiny odświeżaczy - Dar zaproponował by zaczekali na niego w pobliżu, tak też zrobili rozmawiając z Rede'em na temat Mando'a. W końcu uznali, że komandos zbyt długo już siedział w odświeżaczu, więc Darman ruszył sprawdzić co z nim - jedynie by usłyszeć charakterystyczny odgłos salwy z blastera . Wkrótce dołączył do niego Niner i razem ustalili, że stało się to czego się bali, Ennen popełnił samobójstwo. Niner kazał Rede'emu wezwać droidy medyczne oraz przegonił przybyłych komandosów, zamienił też z Darmanem kilka słów na temat byłego już członka drużyny. Gdy następnie Dar oddalił się od Ninera, ten zaniepokojony chciał wiedzieć gdzie szedł, komandos zapewnił go, że nie zamierzał postąpić tak jak Ennen, miał bowiem dla kogo żyć.[5]

Misja na Coth Fuuras

Jakiś czas później, Melusar zapytał komandosów czy chcieli kogoś w miejsce Ennena czy woleliby działać w trójkę. Klony odpowiedzieli mu, że preferowali działanie w trójkę i w takim też składzie udali się na stację kosmiczną Coth Fuuras gdzie mieli wykonać swoje kolejne zadanie. Na miejscu, podczas śledzenia monitorów systemu ochrony komandosi rozmawiali o zmarłym bracie, zastanawiając się czy mogli mu jakoś pomoc - Niner stwierdził że może próba poznania jego koreliańskich korzeni sprawiłaby, że wszystko wyglądało by inaczej, choć w rzeczywistości myślał raczej o czymś o czym nie mógł mówić przy Rede - to jest o Kyrimorut i tym, że wiedza o istnieniu miejsca gdzie można było uciec nadała by martwemu komandosowi cel w życiu. Wyhodowany na Centax-2, klon spytał ich także jak czuli się z faktem, że pozostali dwaj członkowie ich drużyny zdezerterowali, Dar przyznał, że za nimi tęsknił, cokolwiek zrobili - tymczasem Niner przerwał ich rozmowę informując że zlokalizował cel, rycerza Jedi zwanego Borik Yelgo. Komandosom udało się go, między innymi dzięki ogłoszonemu alarmowi pożarowemu zapędzić w kozi róg, gdzie podjęli z nim walkę - w której jak zauważył Niner, Rede radził sobie dużo powyżej jego oczekiwań - to on bowiem przeszkodził Jedi gdy ten chciał użyć transparistalowej ściany jako źródła śmiertelnie groźnych odłamków, a także zaraz po tym go zabił. Tymczasem korzystając z okazji Darman poinformował Ninera, że oddalał się na chwilę - sierżant domyślił się, że miał on zamiar skontaktować się z Kyrimorut.[5]

Ponownie na Coruscant

Gdy Darman wraz z Ninerem i Rede znaleźli się w gabinecie Melusara, ten pochwalił ich za świetnie wykonane zadanie i skreślił kolejne personalia Jedi z posiadanej przez siebie na ścianie listy. Następnie zaś poprosił Rede by poszedł zdobyć dane na temat kontraktów z Mandalorą dotyczących beskaru - chciał się go pozbyć, by móc porozmawiać prywatnie z pozostałą dwójką komandosów. Gdy ten wyszedł, wyjaśnił im, że miał dla nich nowe zadanie - mieli się zająć namierzeniem Djinna Altisa, jako, że stanowił dla nich potencjalne zagrożenie, ponownie wspomniał też jak bardzo zależało mu na tym by wrażliwych na Moc eliminować, a nie włączać w struktury wywiadu. Darman zapytał go dlaczego traktowali tę sprawę tak osobiście, wyjawił im więc jak wyglądało jego dorastanie na Dromund Kaas i jak radzili sobie tam prorocy ciemnej strony, a także jak okrutny los spotkał jego ojca, stwierdził także, że wszyscy użytkownicy Mocy byli tacy sami i nie byli po stronie zwykłych ludzi. Tymczasem powrócił do nich Rede przynosząc dane, po które został wysłany. Dowódca przekazał te informacje na ich HUDy po czym odprawił by udali się coś zjeść. Tak też zrobili, Niner wysłał jednak Rede przodem by zajął im stolik, sam zaś skontaktował się z Jaingiem pytając czy wszystko słyszeli - ten przytaknął, dodając jednak, że musieli grać na zwlokę z Altisem ponieważ weszli oni z nim w układ - co wywołało kolejny wybuch wściekłości u przysłuchującego się rozmowie Darmana, który zaraz po tym zakończył łączność i skierował się do mesy. Niner porozmawiał jeszcze chwilę z Jaingiem, po czym także skierował się do mesy, gdzie zastał zachowującego się w rozmowie z Rede jak gdyby nigdy nic Darmana.[5]

Niner był zaniepokojony przedłużającym się przebywaniem Darmana w kabinie odświeżacza, ten go jednak uspokoił informując, że miał zamiar poprosić Melusara by wysłał ich na Mandalorę, po drodze do gabinetu, gdy ten spytał co zrobią z Rede jeśli będzie im sprawiał problemy, Darman odparł, że zrobią co będą musieli i kazał bratu zastanowić się nad tym gdy on będzie rozmawiał z Melusarem. Gdy dowódca zgodził się ich przyjąć, Dar wyjaśnił bez zbędnych wstępów, że sądził iż wiedział jak znaleźć Altisa i jego grupę. Dodał też, że w tym celu będą musieli odświeżyć pewne stare znajomości, a by to zrobić musieli udać się na Mandalorę - Melusar zgodził się na to pytając czy czegoś potrzebowali dodatkowo, nakazał też im zabrać ze sobą Rede'a, żeby nie wzbudzali zbędnych podejrzeń związanych z tym że jeden z komandosów z czterdziestki pozostał w koszarach.[5]

Po wyjściu Niner stwierdził, że paskudnie czuł się okłamując dowódcę, Darman jednak wyjaśnił mu, że naprawdę miał zamiar przyprowadzić mu Jedi na których mu zależy, w myślach dodając, że zrobi to niezależnie od tego jakie plany z nimi związane miał Jaing.[5]

Osobowośc i umiejętności

Niner był bardzo regulaminowym klonem, niepomyślnie wyrażającym się o takich pomysłach jak Atin chcący ożenić się z Laseemą czy też o idei dezercji - na ten temat wdał się w dyskusję z jednym z Zer, A'denem, uważał bowiem że Sull, właśnie dezerter, powinien zostać zgodnie z regulaminem osądzony i skazany. W końcowym okresie wojny jednak zdecydowanie się zmienił, podczas bitwy o Coruscant stwierdzając, że zdezerteruje wraz z braćmi, natomiast po wydaniu rozkazu 66 oświadczając Darmanowi, że jeśli zobaczą Jedi to ich zignorują.[5]

Ciekawostki

  • W 2007 roku firma Hasbro wypuściła dla Entertainment Earth dwa ekskluzywne zestawy dotyczące klonów i Mandalorian. W każdym było po 7 figurek. W tym nazwanym Mandalorians & Omega Squad znalazł się właśnie Niner, wraz z pozostałymi członkami drużyny Omega, pozostała trójka figurek to Llats Ward, Rav Bralor oraz B'arin Apma.
  • Jako jedyny członek drużyny Omega, Niner nie znalazł sobie żadnej ukochanej, podczas gdy Darman miał Etain, Atin - Laseemę, Fi - Parję, a Corr - Jilkę.

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 Clone Troopers w Encyclopedii (Link archiwalny z dnia 28.06.2014 na web.archive.org)
  2. 2,0 2,1 Atak klonów
  3. 3,00 3,01 3,02 3,03 3,04 3,05 3,06 3,07 3,08 3,09 3,10 3,11 3,12 3,13 3,14 3,15 3,16 3,17 3,18 3,19 3,20 3,21 3,22 3,23 3,24 3,25 3,26 3,27 3,28 3,29 3,30 3,31 3,32 3,33 3,34 3,35 3,36 Komandosi Republiki: Bezpośredni kontakt
  4. 4,00 4,01 4,02 4,03 4,04 4,05 4,06 4,07 4,08 4,09 4,10 4,11 4,12 4,13 4,14 4,15 4,16 Komandosi Republiki: Rozkaz 66
  5. 5,00 5,01 5,02 5,03 5,04 5,05 5,06 5,07 5,08 5,09 5,10 5,11 5,12 5,13 5,14 5,15 5,16 5,17 5,18 5,19 5,20 5,21 5,22 Komandosi Imperium: Legion 501
  6. 6,0 6,1 6,2 6,3 6,4 6,5 6,6 6,7 Drużyna Omega: Cele
  7. 7,00 7,01 7,02 7,03 7,04 7,05 7,06 7,07 7,08 7,09 7,10 7,11 7,12 7,13 7,14 7,15 7,16 7,17 7,18 7,19 7,20 7,21 7,22 7,23 7,24 7,25 7,26 7,27 7,28 7,29 7,30 7,31 7,32 7,33 7,34 7,35 7,36 Komandosi Republiki: Potrójne Zero
  8. 8,00 8,01 8,02 8,03 8,04 8,05 8,06 8,07 8,08 8,09 8,10 8,11 8,12 8,13 8,14 8,15 8,16 8,17 8,18 8,19 Komandosi Republiki: Prawdziwe barwy

Źródła

Członkowie drużyny Omega

RC-1309 "Niner" (dowódca)
RC-1136 "Darman" - RC-3222 "Atin" - RC-8015 "Fi" - RC-5108/8843 "Corr"




Podyskutuj o Gwiezdnych wojnach na forum Ossusa!