Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Jariah Syn

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych i uwag zawartych w dyskusji.

JariahSyn.jpg
Jariah Syn
Rasa Człowiek
Kolor włosów Czarne
Kolor oczu Zielone
Przynależność




Jariah Syn to ludzki pirat i łowca nagród żyjący w czasach Ery Dziedzictwa. Wspólnik słynnego Cade'a Skywalkera i Delia Blue, z którymi podróżował na statku Mynock.

Biografia

Wczesne życie

"Po co nadstawiać karku dla takich jak on? Nie jest z twojej krwi, Syn... a to Jedi zabił twojego ta..."[1][2]
Rav do Jariaha Syna.
Jariah Syn w roku 130 ABY.

Niewiele wiadomo o przeszłości Syna. Jego ojciec był jednym z najemników na usługach niesławnego pirata imieniem Rav. Cieszył się u swojego pracodawcy wielkim poważaniem i gdy zginął z ręki nieznanego Jedi, czując, że ma u niego dług, przygarnął osieroconego chłopca, który dorastał z nimi ucząc się pirackiego fachu na pokładzie statku Crimson Axe. Gdy dowiedział się, kto odpowiada za śmierć jego ojca, zaczął nienawidzić całego Zakonu. Z czasem poznał pewnego Yuuzhanina, który nauczył go zasad działania pewnych wytworów bioinżynierii swojej rasy.

Wojna sithiańsko-imperialna stanowiła błogosławieństwo dla ludzi pokroju Rava, gdyż na pozostawionych na wyniszczonych światach kosztownościach można było nieźle zarobić. Toteż, gdy tylko ostatnie statki Sithów, którzy w 130 ABY zabili wszystkich Jedi na powierzchni Ossusa, znikły w nadprzestrzeni, Crimson Axe skierował się na orbitę planety.

Tam odnaleźli dryfującego w przestrzeni czternastoletniego rozbitka, którego natychmiast ściągnięto na pokład. Rav od razu uznał go za jednego z cudem ocalałych Jedi i zamierzał pozbyć się ewentualnego zagrożenia. Wtedy do akcji wkroczył Jariah, który zauważył, że przybysz nie posiada miecza świetlnego. Zasugerował, że może być po prostu innym piratem, który dotarł na Ossusa wcześniej i być może, poznał rozkład wszelkich pułapek i niebezpieczeństw. Rozbitek podchwycił tą argumentację, twierdząc, że jego statek handlował wcześniej Jedi, a teraz zostali zestrzeleni przez Imperium. Rav ciągle był bardzo sceptyczny, ale pozwolił włączyć chłopaka do załogi. Złożył jednak na barki Syna pełną odpowiedzialność za niego.

Jariah i Cade Skywalker zawiązują przyjaźń.

Młodzieniec miał na imię Cade Skywalker. Jariah od razu dostrzegł podobieństwo między nimi i zaproponował mu przyjaźń - niezwykle przydatną w tak trudnym zawodzie jak piractwo. Cade zgodził się.

Krótko potem cała załoga wylądowała na powierzchni planety i rozpoczęła grabież zrujnowanego prakseum, wynosząc wszelkie co cenniejsze przedmioty. Gdy Rav przekonał się o ryzyku powrotu imperialnych na orbitę, popędził resztę i zarządził powrót na Crimson Axe. Syn dostrzegł, że Cade przygląda się ciału martwego Jedi. Nie wiedział, że był to jego ojciec. Bojąc się reakcji Rava, kazał przyjacielowi się pospieszyć. Wtedy pojawił się herszt piratów, wyśmiewając się z upadku potężnego Zakonu.

Po kilku latach Cade i Syn zdecydowali, że praca niezależnych łowców nagród opłaca się bardziej od piractwa. Skywalker zdołał dorobić się własnego statku, który nazwali Mynockiem, i który służył im przez całą karierę. Wkrótce potem dołączyła do nich Zeltronka Deliah Blue, która przejęła rolę pokładowego mechanika. Cała trójka szybko dorobiła się sławy, z ich usług korzystał nierzadko sam Rav.

Łowca nagród

Schwytanie Jedi

"Tyle roboty i to wszystko, co za nią dostajemy?! To życie jest do bani! A faszerowanie się tym sprawia, że jest jeszcze gorsze!"[3][4]
— Jariah Syn do Cade'a Skywalkera.
Jariah i reszta wracają z kolejnej udanej misji.

Do 137 ABY stosunki między Cade'em a Jariahem się trochę pogorszyły. Często kłócili się, kiedy należy zostawić cel przy życiu, a kiedy nie, gdyż Syn nie był typem ryzykanta. Pewnego dnia, znowu będąc na zleceniu Rava, cała trójka wdarła się do kantyny na planecie Lok w poszukiwaniu hazardzisty imieniem Naxy Screeger. Nieopatrznie ujawnił się wtedy również przebywający w knajpie bothański Jedi - Hosk Trey'lis. Cade zajął się Screegerem, a Synowi polecił unieszkodliwienie Trey'lisa. Ten, nie chcąc, by Jedi usiłował wpłynąć na jego umysł, chciał go zabić. Wtedy nagroda nawet za martwych rycerzy była bardzo wysoka. Cade jednak ze złością powstrzymał go przed tym i udało im się dowlec do śmigacza obu więźniów.

Hosk usiłował namówić Cade'a, by pozwolił mu odejść, argumentując, że w ten sposób przysłuży się Sithom. Jariah skomentował to wspominając oziębłość Skywalkera wobec pozostałych piratów jeszcze na Crimson Axe. Następnie udali się Mynockiem prosto na planetę Socorro, siedzibę Rava.

Na miejscu Hosk wyrwał się i usiłował uciec. Syn coraz bardziej gorączkowo namawiał Cade'a, by wreszcie z nim skończył, jednak ten, rzucając się na Jedi, zmusił go do zaprzestania stawiania oporu i obezwładnił. Wtedy pojawił się Rav, chcąc wyregulować rachunki. Trio nie wyszło na transakcji najlepiej: koszty zatankowania Mynocka i uzupełnienia jego gazu tibanna niemal zredukowały całe honorarium, pozostawiając tylko kilka kolejek w kantynie i - jako prowizję - igiełki śmierci dla Cade'a.

Kolejny konflikt na linii Skywalker-Syn.

Syn wściekł się nie na żarty. Nie po to ryzykowali życie, by ich towarzysz mógł zaspokoić swój narkotykowy głód. Skywalker w odpowiedzi kazał Jariahowi przestać wtrącać się w jego życie - chyba że ma ochotę zaokrętować się na innym statku. Ciągle będący w pobliżu Rav zaoferował Synowi powrót na jego garnuszek. Dodał, że lubi, jak inni są mu coś winni. Na argument Jariaha, że sam zapracował na swoją wolność, Rav odparł, że nic mu nie zawdzięczał - tylko jego ojcu. Spłacił ten dług, gdy pozwolił Cade'owi zostać na "Crimson Axe. Zasugerował, że powinien zadbać o to, by móc troszczyć się tylko o siebie. Syn musiał przyznać mu rację - Cade kiedyś był inny. Deliah Blue skomentowała to tym, że w Skywalkerze po prostu coś pękło.

Nieoczekiwani pasażerowie

"Może zechcesz wytłumaczyć, kim są ci pasażerowie i czemu tak się spieszymy, żeby opuścić tę planetę?!"[3][5]
— Jariah Syn do Cade'a Skywalkera.
Jariah niechętnie stosuje się do rozkazu Cade'a.

Cała trójka w nie najlepszych humorach wróciła do statku. Cade wszedł pierwszy i zatrzasnął za sobą właz, chcąc w spokoju zażyć igiełki śmierci. Nagle jednak objawił mu się duch jego przodka Luke'a. Gdy widzenie się skończyło, Skywalker pozwolił wejść swoim towarzyszom, nic nie wspominając o zjawie. Jariah, bluzgając przekleństwami, ukrył się we wnętrzu.

Chwilę potem Cade wrócił - ale nie sam. Towarzyszyła mu młoda dziewczyna rasy ludzkiej i jej twi'lekańska służka. Co więcej, Skywalker zarządził natychmiastowy odlot z Socorro. Jak można się domyślić, Syn od razu zażądał wyjaśnień. Cade obiecał, że mu ich udzieli - jak tylko odlecą na bezpieczną odległość. Później Jariah dowiedział się, że tajemnicza para była ścigana przez agentkę Sithów.

Gdy tylko Mynock wbił się w przestrzeń, Skywalker umieścił kobiety w kabinie Deliah, zachowując się wobec nich podejrzanie uprzejmie. Po powrocie do kokpitu skierował statek na Vendaksę, po czym stwierdził, że arogancja ludzkiej dziewczyny przywodzi na myśl kogoś z gwardii Rycerzy Imperialnych. Jariah od razu zrozumiał, że mają szansę otrzymać więcej niż niewiadoma zapłata czekająca na Vendaksie. Jednak się pomylił - nagroda za księżniczkę Marasia Fel była dużo wyższa, niż za zwykłą strażniczkę ukrywającego się obalonego Imperatora Roana Fela. A tak się złożyło, że to właśnie księżniczka była na pokładzie Mynocka.

Cade objaśnia Synowi swój plan.

Podniecony Syn od razu chciał zawrócić statek w kierunku najbliższej stacji lojalnej Darthowi Kraytowi. Cade jednak nie zgodził się na to. Stwierdził, że odstawią parę kobiety tam, gdzie będą chciały, zabiorą należną sumę, po czym poczekają w ukryciu, aż Roan Fel przybędzie odebrać córkę, bądź w jakikolwiek inny sposób dowiedzą się o jego miejscu pobytu. Wtedy odbiorą nagrodę od Imperium Krayta za umożliwienie schwytania niebezpiecznego zdrajcy.

Vendaxa

"A, przymknij się i coś zabij!"[3][6]
— Cade Skywalker do Jariaha Syna.
Jariah i Cade uciekają przed lokalną fauną Vendaksy.

Gdy tylko Mynock osiadł na powierzchni dzikiej planety, cała grupa wyszła w kierunku wraku statku rodziców służki Marasiah, Astraal Vao. Wierzyła, że tam spotkają się z jej bratem Shadem. Jednak od razu po zstąpieniu na trawę, rzuciły się na nich drapieżne bestie. Deliah i Jariah spowalniali ich ogniem zaporowym, jednak przy samym wraku czekał na nich potężny acklay. Zanim jednak doszło do tragedii, olbrzymi stwór został unieszkodliwiony przez mistrza Jedi Wolfa Sazena i jego ucznia, Shada Vao.

Plan trójki zaczął się walić. Jedi mogli poważnie utrudnić sprawę, a o obezwładnieniu ich i dołączeniu do nagrody nie mogło być mowy. Chwilę potem księżniczka Fel przyznała, że nie mają pieniędzy na honorarium dla nich, lecz dobrze wiedzą, że chcieli za nią zgarnąć sporą pulę u Sithów. Zaproponowała im nowy układ: ona, Astraal i Jedi odlatują z Vendaksy, a oni otrzymują to, co im się należy. Cade, nie mając wielkiego wyboru, zgodził się, choć Syn oponował. Nie chciał zostać tak wykiwanym, dlatego zażądał od nich sumy dwukrotnie większej niż na początku.

W tej samej jednak chwili pojawiła się między nimi Darth Talon, która zdołała ich wyśledzić. Przywołała na pomoc krwiożerczą lokalną faunę i rozpoczęła się walka. Syn i Deliah nie mieli się jednak zamiaru w nią angażować, w przeciwieństwie do Cade'a, u którego obudziły się dawne wspomnienia, gdy sam był Jedi, a jego mistrz (właśnie Wolf Sazen) stracił rękę, a ojciec - życie, w pojedynku z Sithem. Przywołując dawne umiejętności Mocy zrzucił przeciwniczkę ze stoku. Ta jednak przeżyła i postanowiła na razie po cichu ich obserwować.

Jariah daje się ponieść emocjom.

Gdy wszyscy powrócili do Mynocka (statek Jedi uległ zniszczeniu), Deliah rozpoczęła niezbędne naprawy. Gdy cała trójka została sama, Cade zapytał ich, czy zdecydowali, na co wydadzą nagrodę - za niego, jako Jedi. Blue natychmiast zdecydowanie zaoponowała, lecz Syn wcale nie miał takich skrupułów. Nie ufał Jedi, a Cade'owi też już dawno przestał ufać. Zarzucił mu, że już próbował nimi manipulować za pomocą Mocy. W odpowiedzi Skywalker przypomniał mu jego pierwszą zasadę dotyczącą Jedi - martwy nie stanowi żadnego zagrożenia.

Niewiele by brakowało, a Jariah rzeczywiście spełniłby te przewidywania, lecz Cade Mocą wytrącił mu broń z ręki, zanim zdążył jej użyć. Rozwścieczony Syn wrócił na pokład.

Kilka minut później, zwabiony hałasem, wybiegł przed statek. Talon wróciła - ale nie sama. Towarzyszyło jej kilku innych Sithów. Na szczęście w tej samej chwili z nieba dosłownie i w przenośni spadła odsiecz w postaci dwóch Rycerzy imperialnych. Cade rozkazał wspólnikom startować, na co najchętniej przystał właśnie Jariah. Po drodze zabrał jednak ze sobą Astraal, która w obecnej sytuacji nie na wiele mogła się przydać. Zabrał się do podnoszenia tarcz Mynocka.

Syn z miejsca zarządził odlot, nie chcąc mieszać się w prywatną wojnę między Imperium, Sithami a Jedi. Napotkał jednak dość zdecydowaną opozycję. Astraal ani myślała zostawić księżniczkę na pastwę nieprzyjaciela, a Deliah nawet zagroziła, że wyrzuci Jariaha za burtę podczas snu. Pozostało mu tylko siedzieć cicho i być w gotowości do natychmiastowego startu.

Jariah decyduje się wspomóc Cade'a w walce z Sithami.

Po kilku minutach zobaczył na monitorze ranną księżniczkę wnoszoną na pokład. Wyszedł ze statku i rozejrzał się po polu bitwy. Nagle przypomniał sobie, że Sithowie są jeszcze gorsi od Jedi, i uznał, że najwyższa pora, aby i on na coś się w tej walce przydał. Dołączył do Cade'a walczącego z potężnym Darthem Nihlem i odciągnął jego uwagę ostrzałem z blastera. Niemniej jednak Sith nie tylko bez problemu radził sobie nawet z dwoma przeciwnikami, ale też błyskawicznie odepchnął Syna Mocą. Dało to jednak Skywalkerowi wystarczająco dużo czasu, by zrzucić wroga ze skarpy. Nakazał Jariahowi, by przestał przeszkadzać, wrócił do statku i kazał Blue startować. Ten przyznał, że od dawna jej to proponował. Cade ze złośliwym uśmiechem domyślił się, że jego towarzysz nie zdołał jej do tego namówić.

W końcu wszyscy zdołali wrócić na pokład i odlecieć z niebezpiecznej planety. Rycerz Antares Draco nakazał kurs na Bastion. Zaskoczonemu Synowi objaśnił, że planeta została odbita z rąk Krayta, i tylko tam księżniczkę będzie można uleczyć. Rozkazał im wycisnąć z silników Mynocka tyle, ile się tylko dało - inaczej przysiągł, że ich zabije. Jariah stwierdził, że co jak co, ale ten Rycerz zna się na motywacji.

Syn nie był przy dramatycznym uzdrawianiu Marasiah przez Cade'a, chociaż później się o tym dowiedział. Gdy dolecieli na Bastion, księżniczka została odeskortowana do jej komnat. Jariah i Deliah dostali od Roana Fela sporo pieniędzy za udział w uratowaniu córki. Cade podjął decyzję, że musi skończyć ze swoim dotychczasowym życiem. Spory wpływ na to miał fakt, że nie mógł już ufać Synowi. Był jednak przekonany, że jego dawni towarzysze znajdą inny statek, gdyż miał zamiar zabrać ze sobą Mynocka.

Znowu w tarapatach

Schwytanie

"Jariah Syn Delia Blue. Jesteście aresztowani przez Imperium za ukrywanie Jedi Cade'a Skywalkera."[1][7]
Nyna Calixte do Jariaha Syna i Delia Blue.
Jariah często nie doceniał temperamentu swojej towarzyszki.

Rzeczywiście im się to udało - gdy z wściekłością przekonali się o ucieczce Cade'a, od Wookieeego Chaka i jego drugiego pilota Kee wypożyczyli za pół wynagrodzenia Deliah jednostkę o nazwie Grinning Liar. Mieli nadzieję, że nowe zlecenie, jakie przygotował dla nich na Socorro Rav, okaże się wystarczająco wiele warte, by zakupić własny statek.

Jariah nie był jednak na tyle naiwny, by uznać Rava za szczególnie chętnego do pomocy innym w potrzebie. Bezskutecznie usiłował wyciągnąć od Deliah pieniądze do wykorzystania w okolicznych kasynach. Pogroziła mu nawet blasterem, gdy stwierdził, że jest mu to winna. Koniec końców, dotarli wreszcie do Rava.

Rav pokazuje Jariahowi "dowody" na prawdziwą tożsamość Cade'a.

Tam wymyślili naprędce usprawiedliwienie nieobecności Cade'a. Pirat nieszczególnie się tym przejął i zaprowadził gości do sąsiedniego magazynu na rozmowę na temat wynagrodzenia. Do tejże jednak nie doszło - głównie za sprawą czekającej na nich imperialnej moff Nyny Calixte w towarzystwie dwóch szturmowców. Oskarżyła ich o udzielanie schronienia zbiegłemu Jedi, Cade'woi Skywalkerowi. Gdy Deliah zaprzeczyła, Rav pociągnął Syna do monitora, któy ukazał mu nagranie z bójki pomiędzy Hoskiem a Skywalkerem - ten drugi nazwał młodzieńca Jedi. Dla Imperium były to dostateczne dowody.

Stary pirat zaczął namawiać Jariaha, podsycając jego nienawiść do Jedi, by sprzedał dawnego przyjaciela. Niemniej jednak Imperium i Sithów darzył jeszcze większą niechęcią i odmówił składania zeznań, mimo że Calixte obiecała mu po fakcie całkowitą wolność. Moff, widząc, że nic nie wskóra, kazała zawlec dwójkę łowców na swój statek i przykuć do ścian celi. Całą drogę na Coruscant miał im towarzyszyć bezwzględny droid przesłuchujący. Nic mu jednak nie zdradzili.

Uwolnienie

"Nie masz prawa! Nie będę ci nic winien!"[8][9]
— Jariah Syn do Cade'a Skywalkera.
Deliah i Jariah pod wpływem Yorik-Kulu.

Wiele godzin później Jariah i Deliah zostali zaprowadzeni do Świątyni Sithów na Coruscant, gdzie ze zdumieniem napotkali Cade'a. Z tym, że towarzyszył mu sam Darth Krayt, który chciał użyć Skywalkera, by go uzdrowił. Jednak ten ciągle się opierał i właśnie dlatego potrzebna mu była para łowców.

Znienacka Darth Maladi cisnęła w nich Yorik-Kulem - organicznymi nośnikami choroby podobnej do tej, na jaką cierpiał Krayt. Z miejsca na Deliah i Synu wyrosły potężne kolce, sprawiając im coraz większy ból. Sith postawił Cade'owi ultimatum - albo użyje ciemnej strony Mocy, by uleczyć przyjaciół, albo oni zginą. Jako że Skywalker nie wiedział, czy zdoła naraz uratować ich obojga, Jariah zaczął rozpaczliwie błagać go, by zaczął od Deliah. Jednak udało się i po olbrzymich wyrostkach nie został nawet ślad.

Cade złożył Kraytowi ofertę - zostanie w Świątyni, jeżeli Blue i Syn będą mogli wyjść. Deliah oponowała, zaś Jariah ustalił, że nie będzie robił sobie z tego powodu wyrzutów. W końcu Darth Talon odprowadziła ich do samego wyjścia i pozwoliła odejść.

Tajemnicza sojuszniczka

"Zawsze po linii najmniejszej oporu, co, Jariah?! Nie tym razem! Jesteśmy Cade'owi coś winni! Gdyby nie on, żarłyby nas robaki!"[8][10]
— Deliah Blue do Jariaha Syna.

Zaraz po wyjściu ze Świątyni Deliah i Jariah udali się do kantyny Rika, nieopodal której Cade zaparkował Mynocka - kody do statku przekazała im właścicielka knajpy, Huttka Jool. Tam odnaleźli droida R2-D2, który wyświetlił im wiadomość od Skywalkera, nagraną na właśnie taką okazję. Cade nakazał Blue posłuchanie Syna i odlot Mynockiem z Coruscant. Ten bez najmniejszego wahania na to przystał.

Deliah nie zamierzała się jednak tak łatwo poddawać i, mierząc z blastera, zarzuciła Synowi, że zawsze szuka najłatwiejszego wyjścia z trudnej sytuacji i nic nie obchodzi go, co dla nich zrobił Cade. Jariah nie zamierzał się kłócić. Jeśli miał zginąć, to lepiej tam, a nie z powrotem w Świątyni Sithów.

W tej samej chwili w kantynie pojawili się starzy znajomi: Chak i Kee. Para chciała odzyskać swojego Grinning Liara - choćby wykorzystując takie argumenty, jak groźba użycia potężnych łap Wookieego do wyrwania kończyn Deliah i Jariaha. Niemniej jednak nie można było odzyskać statku. Rav przejął go, gdy wydał ich w ręce Imperium.

Syn, sięgając po następną kolejkę alkoholu, zaproponował w zamian Mynocka. Jednak Blue, która ciągle uważała, że jednostka należy do Cade'a, nie zgodziła się na to. Chak postawił im ultimatum: zachowają ręce, o ile pomogą mu odzyskać Grinning Liara. Ta jednak nie miała zamiaru wracać na Socorro bez Skywalkera.

Syn początkowo nie wierzył, że Corde jest matką jego byłego towarzysza.

Nagle jakaś kobieta dosiadła się do ich stolika i stwierdziła, że, w przeciwieństwie do nich, ona ma plan, jak tego dokonać. W tej samej chwili w jej głowę skierowały się cztery lufy blasterów. Jednak Jool niemal od razu ją rozpoznała - to była Morrigan Corde, niezależna i, od czasu do czasu, imperialna agentka. Okazało się, że wiele wie o całej czwórce. O Jariahu słyszała w kategoriach łowcy nagród i mistrza wyjętego spod sprawa sprzętu. Ten odparł, że owszem nimi jest, ale w nic się nie mieszał i Cade musi sam sobie radzić.

W tej samej chwili rzuciła się na niego Deliah i powiedziała, że Syn po prostu nie może się pogodzić z tym, kim okazał się Cade. A przecież przez cały okres ich współpracy mieli szansę oglądać wystarczająco wiele dowodów na to wskazujących i w głębi duszy od początku znali prawdę.

Jariah, żeby nieco rozładować krępującą sytuację, zapytał Corde, jaki interes w odnalezieniu Jedi ma imperialna agentka, na co ta odparła, że jest jego matką. Początkowo Syn zbił to śmiechem, nie przekonał go nawet hologram przedstawiający ją, ojca Cade'a, Kol Skywalker i niego samego. Chak jednak nie zgodził się z nim i w końcu Jariah też przyjął to do wiadomości.

Ostatnie przygotowania

"Chyba się zakochałem."
"Syn! To mama Cade'a! I jest bardzo stara."
"No i co? Kobieta wie, co lubię."[8][11]
— Jariah Syn i Deliah Blue.

Corde rozkazała im udać się do wskazanego przez nią dystryktu, gdzie na nich czekała, razem z niezbędnym do powodzenia misji sprzętem. Na miejscu, tuż zanim Corde wkroczyła na pokład, Deliah zaczęła głośno wątpić w prawdziwość jej intencji. Wtedy pojawiła się agentka, krótko skwitowała nieufność Blue, po czym zaprezentowała swój dobytek.

Gdy tylko wysypała na stół zawartość torby, serce Jariaha zabiło szybciej. Udało jej się zdobyć około trzech tuzinów robali Yuuzhan Vongów, których oswajania nauczył się w dzieciństwie. Nawet on, przy wszystkich jego kontaktach, z trudem zdobyłby na czarnym rynku choć sześć sztuk. Corde zaczynała mu imponować do tego stopnia, że wyznał Deliah, że chyba się zakochał. Fakt, że była od niego jakieś dwa razy starsza niewiele go obchodził.

Morrigan zbyła jego "flirty", po czym zaczęła tłumaczyć mu, jak należy się z nimi obchodzić, lecz Jariah poinformował ją o naukach wyciągniętych na Crimson Axe. Corde przydzieliła go do współpracy z Kee, która miała za zadanie wszczepić im mikrokamery i generatory zakłóceń, a także umożliwić zdalne sterowanie. Syn miał dopilnować, by przy okazji Devarionianka nie stała się ofiarą jadowitych stworzeń. A także, by te, po wykonaniu przeszpiegów, zadbały o wywołanie solidnej eksplozji w murach Świątyni.

Morrigan poleciła Deliah i Jariahowi przepisanie Mynocka na własność Chaka, by imperialni przestali interesować się tym statkiem, co pokrótce wyjaśniła wzburzonej Blue. Sama udała się do Świątyni ucharakteryzowana na Sitha, po czym umieściła niewrażliwe na Moc robaki w kanałach wentylacyjnych.

Syn i reszta załogi Mynocka ruszają na pomoc Cade'owi.

Po kilku godzinach żmudnego czekania, stworzenia odnalazły Cade'a i przesłały jego obraz do Mynocka. Nie spodobał się on jednak nikomu, a szczególnie Deliah, jako że Skywalker obejmował na nim namiętnie Darth Talon. Corde rozkazała przenieść robaka szpiegującego pod komnaty Krayta, a te z ładunkami - w okolice hangaru. Jariah zapytał wtedy, co, jeżeli Cade naprawdę stał się Sithem. Odparła, że wtedy nie uzna go za swojego syna.

W końcu stworzenie przekazało obraz Skywalkera, ubranego jak dawniej, i kierującego się w stronę wyjścia. Corde zarządziła odlot. Na pytanie Syna, czy należy go zabrać, czy zestrzelić, Morrigan delikatnie zasugerowała, że ktoś tak grzeczny jak jej syn zasługuje na coś lepszego niż bolesną śmierć w płomieniach. Rozpoczął się ostatni etap misji.

Na ratunek

"Sprzedaliście mój statek Wookiee'emu?!"
"Nie oskarżaj mnie. To był pomysł twojej mamy."[8][12]
— Cade Skywalker i Jariah Syn.
Corde wyrusza na ratunek Cade'a żegnana przez Jariaha.

Na miejscu okazało się, że Świątynia Sithów stała już w ogniu. Cade jednak dał się złapać i został przetransportowany do wieży Mrocznego Lorda. Przez transpastalowe okno dojrzeli rozbłyski trzaskających mieczy świetlnych.

Corde założyła plecak rakietowy i nakazała przysunąć Mynocka jak najbliżej Świątyni. Do włazu odprowadził ją Jariah, któremu cała sytuacja zaczynała coraz bardziej się nie podobać. W przeciwieństwie do niego Morrigan wydawała się zupełnie obyta z przysuwaniem się blisko płonącego budynku z dużą prędkością. Tuż przed opuszczeniem pokładu przypomniała Synowi o ostatnim akcie jego roli w całej misji. Gdy agentka opuściła się w kierunku Świątyni, Syn z zażenowaniem powrócił do kokpitu.

Po chwili w przestrzeni nad budowlą pojawiła się znikąd imperialna Eskadra Czaszek, która rozpoczęła ostrzał Mynocka. Syn rozpaczliwie wezwał Corde przez komunikator, która nakazała im jak najdłuższe unikanie pocisków, jednocześnie nie oddalając się od Świątyni. Co, chcąc, nie chcąc, musieli uczynić.

Doborowa Eskadra nie miała jednak zamiaru szybko zrezygnować. Chociaż Deliah, na rozkaz Syna, starała się bronić statku jak mogła, ich porażka była tylko kwestią czasu. Nagle jednak misja imperialnych została odwołana - żadne statki nie miały prawa zakłócać przestrzeni powietrznej wokół Świątyni.

Chyba tylko łut szczęścia sprawił, że Jariah akurat przechodził nieopodal włazu, którego w ostatniej chwili chwycił się Cade wypadający z okna wieży Krayta. Udało mu się uciec, gdy Corde powaliła, choć nie zabiła, Mrocznego Lorda strzałem z blastera. Po chwili obaj mężczyźni uściskali się jak starzy przyjaciele.

Dobra atmosfera trwała aż do czasu, gdy Cade przekonał się, że Chak jest nowym właścicielem Mynocka. Od razu chwycił Syna i zażądał wyjaśnień, na co ten odparł, że to był pomysł jego matki. Jego słowa zostały potwierdzone, gdy z komunikatora rozległ się głos Corde, nakazującej im natychmiastową ucieczkę w nadprzestrzeń. Sama miała zamiar wydostać się inaczej. Cade obiecał swojej matce, że pewnego dnia ją odnajdzie i zmusi do odpowiedzenia na kilka pytań. Następnie jednak zastosował się do jej słów, dzięki czemu po chwili zniknęli z Coruscant.

Osobowość

"I Jariah Syn - łowca nagród i mistrz nielegalnej broni. Jesteś taki dobry, jak mówią?"[8][13]
Morrigan Corde do Jariaha Syna

Jariah był szorstkim, twardym człowiekiem, po trudnym dzieciństwie niespodziewającym się od życia niczego dobrego. Jako dziecko, mimo nienawiści do Jedi, którą zresztą w dużej mierze tłumaczą okoliczności śmierci ojca, starał się być przyjazny. Jako jedyny z całej załogi Rava wyciągnął rękę do Cade'a, a następnie pomógł mu odnaleźć się w nowym zawodzie. Był ambitny, uczył się od kolegów-piratów wszystkiego, czego tylko mógł, na przykład zasad obchodzenia się ze stworzeniami wyhodowanymi przez Yuuzhan Vongów.

Gdy dorósł, zmienił się. Stał się niezwykle drażliwy i często miewał humory. Nade wszystko nienawidził być komuś dłużnym. Był niezwykle praktyczny i niechętnie przyjmował do wiadomości przepuszczania przez Cade'a cennych pieniędzy na narkotyki, które i tak nikomu z nich nie dawały żadnych korzyści.

Syna można uznać za dość tchórzliwego, szczególnie w stosunku do Deliah, na przykładzie braku chęci z jego strony do ratowania Cade'a z łap Sithów - mimo faktu, że ten wcześniej uratował mu życie. Należy jednak pamiętać, że nie wydał Skywalkera ani podczas przesłuchania przez Calixte, ani Krayta.

Podczas walk często zamiast na zabijaniu skupiał się na kąśliwych uwagach. Potrafił od czasu do czasu zażartować.

Syn, podobnie jak Cade, upodobał sobie huttańskie przekleństwa, takie jak e chu ta, sleemo lub koochu. Zwykle korzystał z niego w chwilach stresujących, co sugeruje, że był z nim bardziej oswojony niż z basiciem.

Jariah niezwykle wprawnie posługiwał się blasterem.

Ciekawostki

Przypisy

  1. 1,0 1,1 Dziedzictwo: Duchy
  2. "Why stretch your neck out for the likes of this one? He's no blood to you, Syn... and it was a Jedi that killed your da..."
  3. 3,0 3,1 3,2 Dziedzictwo: Złamany
  4. "All that work and this is all we get for it?! This life stinks! And hitting yourself up with those things just makes it worse!"
  5. "You want to maybe explain who these passengers are and why we're in such a damned hurry to get off this rock?!"
  6. "Ah, shut up and kill something!"
  7. "Jariah Syn, Deliah Blue. You are under arrest by the Empire for harboring a Jedi named Cade Skywalker."
  8. 8,0 8,1 8,2 8,3 8,4 Dziedzictwo: Smocze szpony
  9. "You got no right! I won't be owing you!" -
  10. "Always the easy way out with you, huh, Jariah?! Well, not this time! We owe Cade! If not for him we would've been worm food!"
  11. "I think I'm in love."
    "Syn! She's Cade's mom! And she's really old!"
    "So? The woman knows what I like!"
  12. "You sold my ship to the Wookiee?!"
    "Don't blame me. It was your mom's idea."
  13. "And Jariah Syn... bounty hunter and master of illegal weapons. Are you as good as they say?"

Źródła