Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Cal Kestis

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Cal Kestis.png
Cal Kestis
Rasa: Człowiek
Kolor włosów: Rude
Kolor oczu: Zielone
Kolor skóry: Jasna
Przynależność:
Profesja:




Cal Kestis był wrażliwym na Moc mężczyzną z rasy ludzi, dzięki czemu w wieku dziecięcym trafił na szkolenie do Zakonu Jedi. Gdy był adeptem, szkolił go mistrz Yoda, a po przejściu w wiek padawana trafił pod opiekę Jaro Tapala, który szkolił go na pokładzie republikańskiego gwiezdnego niszczyciela, ponieważ był to okres, kiedy szalały wojny klonów. Cal pod okiem Jaro nauczył się wielu technik Mocy oraz zasad postępowania prawdziwego Jedi. W dniu, gdy wydany został rozkaz 66, Kestis wraz z mistrzem próbował uciec kapsułą ratunkową. On sam przeżył, ale Tapal zmarł w wyniku ran postrzałowych. Chłopak trafił na Braccę, nad którą stacjonował wtedy Albedo Brave, ich gwiezdny niszczyciel. Republika została przekształcona w Imperium, nad którym władzę objęli Sithowie, natomiast uznani za zdrajców Jedi zostali poddani eksterminacji. Cal, by się ukryć, podjął się na Bracce pracy złomiarza dla Gildii Złomiarzy, a jego najlepszym przyjacielem został Prauf. Podczas Czystki więź Kestisa z Mocą coraz bardziej się zakłócała, przez co stopniowo zapominał on kolejnych technik, których nauczył się w czasie wojen klonów. Upłynęło tak 5 lat, gdy któregoś dnia w 14 BBY nieszczęśliwy zbieg wydarzeń zmusił Cala do użycia Mocy, aby uratować Praufa. Imperialni dowiedzieli się o tym incydencie, więc na Braccę została przysłana Inkwizycja specjalizująca się w tropieniu ocalałych Jedi. Druga i dziewiąta siostra wykryły Kestisa i go ścigały, ale ocalałemu padawanowi przybył z pomocą jacht Stinger Mantis, którym młodzieniec uciekł z Bracci. Załogę statku tworzyli kapitan Greez Dritus i inna ocalała Jedi, Cere Junda, która odcięła się od Mocy. Polecieli na Bogano, gdzie kobieta miała do Cala sprawę - w tamtejszym Sanktuarium wymarłej już rasy Zeffo znajdował się klucz do odbudowy Zakonu Jedi. Przemierzając planetę, Kestis przypomniał sobie jak biegać po nierównych ścianach oraz spotkał droida BD-1, który pomógł mu dostać się do Sanktuarium. Tam młodzieniec dowiedział się, co było tajemniczym kluczem do odrodzenia Jedi - mistrz Eno Cordova ukrył tam holokron zawierający listę wrażliwych na Moc dzieci, z których można by było wyszkolić następne pokolenie strażników pokoju. Jednak dostęp do tego artefaktu mógł uzyskać tylko ktoś, kto podążył śladami Cordovy i tak jak on zbadał pozostałości po cywilizacji Zeffo.

Pierwszym przystankiem w podróży była planeta Zeffo, gdzie Cal odwiedził grobowiec Eilrama, w którym przypomniał sobie, jak się używa pchnięcia Mocą. Przy sarkofagu mędrca dowiedział się, że Eno odwiedził Kashyyyk, gdzie spotkał się z Tarffulem, więc Kestis również postanowił złożyć wizytę wodzowi Wookieech. Stinger Mantis poleciał na lesistą planetę, co zbiegło się w czasie z działaniami zbrojnymi Partyzantów na tym świecie. Cal zdecydował się dołączyć do bojowników Sawa Gerrery i pomógł im zdobyć imperialną rafinerię oraz uwolnić przetrzymywanych tam Wookieech. Jednak Tarfful ukrył się głęboko w lasach i nikt nie miał pojęcia, gdzie dokładnie. Na dodatek Cere dowiedziała się, iż Imperium na Zeffo wznowiło wykopaliska w ramach Projektu Świder, więc załoga Stinger Mantisa zdecydowała się tam wrócić, uprzednio jednak uzgadniając z Partyzantami, że ci ich powiadomią, gdy Tarfful zostanie odnaleziony. Kestis podczas drugiej wizyty na Zeffo zbadał grobowiec Miktrulla, gdzie przypomniał sobie jak Mocą przyciągać obiekty. Tam dowiedział się, iż Sanktuarium na Bogano odblokowuje specjalny artefakt rasy Zeffo zwany astrium. Przedtem jeszcze przyszło mu stoczyć drugi pojedynek z drugą siostrą, podczas którego dowiedział się, że inkwizytor była Trillą Suduri, dawną uczennicą Jundy, którą ta wydała na imperialnych torturach. W drodze powrotnej Cal został schwytany przez łowcę nagród pracującego dla Pomiotów Haxionu, a powodem były długi, jakie Greez miał u tej organizacji kryminalnej. Jedi trafił na stację kosmiczną Ordo Eris, gdzie przewodzący gangiem Sorc Tormo zrobił z niego gladiatora walczącego na arenie z groźnymi zwierzętami ku uciesze gawiedzi. Jednak kompani namierzyli Kestisa i zgarnęli z Ordo Eris już po jego pierwszej walce. Ten pomimo niewoli nie zapomniał rewelacji, które usłyszał na Zeffo od drugiej siostry i próbował dowiedzieć się od Jundy czy to prawda, ale ta nie była skora do rozmowy, a na dodatek z Kashyyyka przyszła informacja o odnalezieniu Tarffula. To oraz rozmowa z Dritusem sprawiły, że młody Jedi zdecydował się odłożyć na bok pretensje do czarnoskórej kobiety. Stinger Mantis poleciał na ojczyznę Wookieech, a tam Cal spotkał się z ich wodzem. W trakcie rozmowy dowiedział się, iż Eno w ramach swoich badań cywilizacji Zeffo odwiedził szczyt Drzewa Początku, więc padawan również musiał się tam udać. Na wspomnianym szczycie znalazł pomnik pozostawiony przez Zeffo i dowiedział się, że Cordova znalazł tam astrium. Oznaczało to jednak, iż Kestis swoje będzie musiał zdobyć na Dathomirze. Tuż po tym nastąpiło jego ponowne spotkanie z dziewiątą siostrą, z którą stoczył zwycięski pojedynek.

Na Dathomirze Cal spotkał się z bardzo chłodnym powitaniem ze strony Siostry Nocy, Merrin i lojalnych wobec niej Braci Nocy, którzy obwiniali Jedi o masakrę dathomirańskich wiedźm podczas wojen klonów. Kestis próbując dostać się do grobowca Kujeta wpadł w pułapkę zabrackich wojowników, przez co musiał wracać naokoło, po drodze mierząc się z ogromem Braci Nocy i zombie Sióstr Nocy. Zdołał również zabić największy postrach Dathomiry - bestię znaną jako Gorgara. Wróciwszy do grobowca Kujeta próbował się dostać do głównej komnaty, ale drzwi do niej nie chciały się otworzyć, więc Cal postanowił pomedytować. W trakcie medytacji doznał wizji, która ukazała Kestisowi jego lęki i słabości: wpierw raz jeszcze przeżył moment wydania rozkazu 66, a potem stoczył sparringową walkę z Tapalem, podczas której mistrz zarzucił mu nieudolność, zdradę i bycie niegodnym tytułu Jedi. W wyniku wizji zniszczeniu uległ miecz, który Cal otrzymał od Jaro. Po tym niepowodzeniu młodzieniec musiał opuścić grobowiec i spotkał się z poznanym wcześniej Taronem Malicosem, który okazał się być mrocznym Jedi przewodzącym Braciom Nocy. Proponował on Kestisowi dołączenie do niego, kusząc padawana nauczeniem kontroli nad siłą kryjącą się w grobowcu Kujeta. Na to zjawiła się Merrin i wyjaśniło się, czemu obwiniała Jedi o masakrę swojego klanu - to Taron jej to wmówił. Siostra Nocy była wściekła jak Malicos, który kiedyś obiecywał jej zemstę, teraz chciał się bratać z ocalałym Jedi, więc za karę zesłała na nich wszystkie dostępne zombie Sióstr Nocy i Cal musiał uciekać na Stinger Mantisa. Padawan był załamany obwiniając siebie za śmierć mistrza, więc Cere postanowiła, by przeszedł on próbę, która pozwoliłaby mu określić się jako Jedi, a miała nią być budowa nowego miecza świetlnego przez Kestisa. Polecieli na Ilum, gdzie młodzieniec w tamtejszej świątyni Jedi znalazł kyber, który jednak pękł na pół. Do reszty załamało to Kestisa, który uznał, iż wszystko przepadło. Jednak BD-1 pokazał mu nagranie Cordovy, w którym ten pouczał, że porażka nie oznaczała końca i zawsze można było się po niej podnieść i ruszyć dalej. Cal wziął sobie te słowa do serca i zbudował swój drugi miecz świetlny łącząc bronie Jaro i Cere wykorzystując połówki znalezionego kybera. W drodze powrotnej musiał się zmagać z imperialnymi, którzy zajęli Ilum celem wydobycia złoży tamtejszych kryształów.

Kestis wrócił na Dathomirę czując się gotowy zmierzyć się z własną przeszłością. Przed wejściem go grobowca Kujeta raz jeszcze doznał wizji z udziałem Tapala, w której oświadczył zmarłemu mistrzowi, że to nie miecz świetlny czynił Jedi i nie zamierzał uciekać przed bólem straty mentora. Tym samym pomyślnie przeszedł tę próbę i dostał się do grobowca. W środku ponownie spotkał się z Merrin, którą przekonał, iż nie miał wobec niej wrogich intencji i oboje poznali wzajemnie swoje przeszłości. Następnie Cal spotkał się z Taronem, który raz jeszcze chciał go przeciągnąć na swoją stronę. Kestis jednak ani myślał przechodzić na ciemną stronę, więc Malicos postanowił go zgładzić. Był to trudny przeciwnik, ale z pomocą padawanowi przyszła Siostra Nocy i wspólnymi siłami pokonali oni mrocznego Jedi. Po tej walce Cal znalazł astrium w sarkofagu Kujeta, a Merrin postanowiła dołączyć do załogi Stinger Mantisa, która wróciła na Bogano. Tam Kestis użył astrium do odblokowania Sanktuarium i doznał wizji ukazującej mu jak podejmuje się szkolenia nowego pokolenia Jedi, które zostaje znalezione przez Imperium i uczniowie Cala albo giną, albo zostają uwięzieni i torturowani, zaś on sam poddaje się drugiej siostrze i zostaje inkwizytorem (ta wizja była potwierdzeniem wątpliwości, które podczas drogi na Bogano zgłaszała mu Merrin). Kiedy wizja się skończyła, do Sanktuarium wkradła się druga siostra, z którą Kestis musiał stoczyć trzeci już pojedynek. Tym razem to on był lepszy i odebrał przeciwniczce miecz świetlny. Popełnił przez to poważny błąd, ponieważ kiedy wziął do ręki broń inkwizytor, jego dar psychometrii zwrócił się przeciwko niemu - poznał tragiczną przeszłość Trilli i Cere. Kryjący się w tej historii mrok sparaliżował Cala, a druga siostra korzystając z okazji ukradła holokron. Kestis uznał, iż był arogancki i głupi mając wcześniej pretensje do Jundy i po powrocie na Stinger Mantisa przeprosił ją za to. Kiedy przypomniał kobiecie, jak go uczyła, że błędy przeszłości należało zostawić za sobą i skupić się na przyszłości, ta pasowała młodzieńca na rycerza Jedi. Załoga jachtu poleciała na Nur i Cal oraz Cere, która wróciła do Mocy, przeniknęli do twierdzy inkwizytorów, by odzyskać skradziony holokron. Kestis dostał się do pokoju przesłuchań, gdzie przyszło mu stoczyć ostateczny pojedynek z Suduri. Jedi pokonał inkwizytor, na co zjawiła się Junda, która odbyła z byłą padawanką rozmowę, w wyniku której sprowadziła drugą siostrę z powrotem na jasną stronę, za co Trilla po chwili została zabita przez Dartha Vadera, który właśnie zjawił się w twierdzy. Mroczny Lord Sithów był zbyt potężny i Cal ze zdobytym holokronem musiał uciekać. Zdołał zbiec z pokoju przesłuchań, ale w dolnych rejonach placówki Sith dopadł go raz jeszcze i omal nie odebrał holokronu. Z pomocą przyszła mu Cere, która próbując powstrzymać Vadera raz jeszcze znalazła się na granicy ciemnej strony, ale dzięki Calowi się opamiętała. Kestis zniszczył znajdującą się w korytarzu szybę, by woda pochłonęła Sitha. Kiedy Mroczny Lord bronił się przed naporem żywiołu, młody Jedi wziął Jundę, dał jej aparat tlenowy i uciekł w wody Nur. Gdy skończyło mu się powietrze, zjawiła się Merrin, która teleportowała Cala i Cere na Stinger Mantisa. Tam Kestis otworzył odzyskany holokron i postanowił zniszczyć artefakt nie zamierzając narażać dzieci z listy na niebezpieczeństwo i pozostawić ich los woli Mocy.

Biografia

Wojny klonów

Szkolenie

Kestis szkolący się pod okiem Tapala.

Cal Kestis urodził się jako wrażliwy na Moc, więc już we wczesnym wieku został przyjęty w szeregi Zakonu Jedi. Wpierw uczył się jako adept Jedi pod okiem mistrza Yody, a po przejściu w wiek padawański otrzymał własnego mentora, którym został Lasat, Jaro Tapal. W tym okresie w galaktyce szalały wojny klonów, więc Kestis był zmuszony żyć na Albedo Brave, jednym z republikańskich gwiezdnych niszczycieli typu Venator, skąd Tapal musiał dzielić szkolenie Cala z obowiązkami generała Wielkiej Armii Republiki. Młody człowiek miał na Albedo Brave własny pokój oraz salę treningową, gdzie Jaro uczył go posługiwania się Mocą oraz ścieżki Jedi. Kestis podczas swoich lekcji nauczył się wykorzystywać Moc na kilka sposobów: do biegania po nierównych ścianach, odpychania i przyciągania różnych rzeczy oraz spowalniania ich ruchów, a także do wykonywania salta podczas skoku celem zwiększenia pokonywanego dystansu. Tapal wpoił mu wtedy, że dzięki uporowi i wsparciu Mocy dało się pokonać każdą przeszkodę, do czego konieczne było podnoszenie się po każdym upadku i nie można było w takich przypadkach ograniczać się ego czy wymówkami oraz odrzucić strach przed porażką.

Rozkaz 66

Cal walczący z klonami.

W 19 BBY Albedo Brave stacjonował nad Braccą. Pewnego dnia chłopak jak zwykle udał się na szkolenie, po drodze zamieniając słowa z napotkanymi klonami - z jednym umówił się na rewanż w jakiejś rywalizacji, od dwóch innych usłyszał, że podobno mają opuścić Braccę, a kolejny dodał mu otuchy przed szkoleniem. Kiedy Kestis wszedł do sali ćwiczeń, Tapal w ramach treningu kazał mu pokonać tor przeszkód i dotrzeć do niego. Cal wykonał zadanie i Jaro kazał mu do niego przyjść. Kiedy to uczynił, Lasat go poinformował, iż zaczną od szkolenia fizycznego, ale najpierw zamierzał jeszcze przekazać nowe rozkazy - plotki o opuszczeniu Bracci okazały się prawdziwe, gdyż mieli się przenieść na Mygeeto. Ucieszyło to Kestisa. Nagle Tapal zaczął się zachowywać jakby poczuł się źle, a towarzyszący im klon odebrał od kanclerza wieść o wydaniu rozkazu 66. Wyczuwający zagrożenie Jaro zabił próbującego go zastrzelić żołnierza. Kompletnie zaskoczony Cal zaczął wypytywać, co się dzieje. Mistrz mu wyjawił, co wyczuł - klony zdradziły Jedi. Lasat podjął decyzję o natychmiastowej ucieczce. Kazał padawanowi udać się do kapsuł ratunkowych poprzez korytarz techniczny, a samemu zamierzał stworzyć dywersję i dołączyć do niego na miejscu. Gdyby jednak Tapalowi się to nie udało, Kestis miał lecieć bez niego, a spotkać się mieli na powierzchni Bracci. Kiedy dało się słyszeć nadchodzące klony, Cal na polecenie mistrza zaczął uciekać. Zaczął przemierzać korytarz techniczny zabijając napotkanych po drodze żołnierzy. Dotarł do wąskiego przesmyku, którym się przecisnął do pomieszczenia z wentylatorem, przez który przeszedł używając spowolnienia. Przemierzając korytarze Albedo Brave zastanawiał się, co się stało, że klony zwróciły się przeciwko swoim dowódcom. Kestis dotarł do turbowindy. Tam zauważył go przypadkowy klon, którego padawan zabił, ale ten przed śmiercią zdążył powiedzieć innym żołnierzom o położeniu Cala, przez co po chwili zjawiły się dwa kolejne klony. Otworzyły one ogień i chłopak musiał odpalić miecz świetlny, ale nie miał czasu na przyjęcie pozycji obronnej, przez co strzał wytrącił mu broń z ręki. Kestis chciał ją przyciągnąć z powrotem do siebie, ale przez ostrzał nie mógł się skupić i jego miecz świetlny przepadł w odmętach niszczyciela. Nagle zjawił się Tapal, który zabił zagrażających uczniowi żołnierzy. Cal przeprosił Jaro za stracenie broni, a ten kazał mu wspinać się dalej. Chłopak wydostał się z pomieszczenia turbowindy i trafił do szybów wentylacyjnych. Przez kraty widział jak pod spodem jego mistrz eliminuje klony. Lasat nakazał uczniowi dotrzeć do sterowania ręcznego i uruchomienie go, aby mogli uciec. Chłopak wykonał polecenie widząc przez szybę jak Tapal masakruje żołnierzy. Kestis na jego polecenie poszedł prostu do kapsuł. Zastał dwójkę klonów, które zabił Jaro. Cal na jego polecenie zablokował drzwi, ale zza innych wyskoczyła cała chmara republikańskich żołnierzy. Lasat początkowo się przed nimi bronił, ale w końcu częstotliwość strzałów przełamała jego obronę i Tapal parę razy oberwał oraz padł na kolana. Podniósł się jednak i obezwładnił Mocą jeszcze trójkę klonów, ale po chwili trafiły go następne. Jaro wpadł prosto do kapsuły, a Cal w desperacji użył spowolnienia na wszystkich pobliskich żołnierzach, dzięki czemu zdołał bezpiecznie wbiec do kapsuły ratunkowej. Kiedy wystartowali na Braccę, Kestis podbiegł do rannego mistrza, który powiedział mu, że przeciążył reaktory Albedo Brave, by spowodować wybuch okrętu i osłonić ich ucieczkę. Tapal poinstruował padawana, iż wojna wciąż trwa i ma on czekać na sygnał Rady Jedi. Następnie Jaro przekazał Calowi swój miecz świetlny i w ostatnich słowach przekazał chłopakowi, by ufał tylko Mocy. Po chwili Lasat zmarł, a Kestis zaczął wrzeszczeć w rozpaczy.

Pobyt na Bracce

Życie złomiarza

Kestis ratuje Praufa.

Republika została przekształcona w Imperium Galaktyczne, nad którym władzę objęli Sithowie, zaś Jedi zostali zdyskredytowani jako winni próby zamachu stanu, przez co uznano ich za zdrajców i poddano eksterminacji. Przez to oczekiwana przez Cala odsiecz nie nadeszła, więc by przetrwać, musiał on ukryć swoją tożsamość jako Jedi. Podjął się pracy dla Gildii Złomiarzy i zajmował rozbieraniem na części okrętów wojennych z wojen klonów, by Imperium mogło je wykorzystywać w swoim przemyśle zbrojeniowym. Najbliższym przyjacielem Kestisa został Abednedoanin, Prauf, z którym zawsze współpracował. Pod wpływem traumy z rozkazu 66 i upływu czasu w ukryciu, więź młodzieńca z Mocą coraz bardziej zanikała, przez co zapominał on kolejnych technik, których nauczył się w okresie padawańskim - w 14 BBY pamiętał już tylko spowolnienie. W tymże roku, któregoś dnia, przełożony Cala i Praufa nakazał im ręcznie zaczepić kable na linii 10-A, ponieważ zacięły się klamry. Kestis stwierdził, że to nie będzie łatwe zadanie, na co droid brygadzista poinformował ich, iż zostaną im podwojone wypłaty i Prauf namówił młodzieńca na wykonanie zadania. Gdy szli na miejsce, na niebie ujrzeli jak do demontażu jest przysyłany krążownik typu Lucrehulk. Potem ruszyli dalej. Gdy Prauf wszedł na jedną z drabin, nagle ktoś w pobliżu dopuścił do stoczenia się trzech ciężkich beczek, które zniszczyły drabinę. Przez to Cal musiał udać się na linię 10-A inną drogą. W końcu ponownie spotkał się z Praufem, a ten polecił mu udać się do klamer. Kestis do nich dotarł i ręcznie uruchomił trzy klamry za pomocą dźwigni przeskakując z jednej na drugą. Gdy już się uporał ze wszystkimi, dołączył do Praufa, który właśnie podziwiał wrak myśliwca typu Eta-2 Actis. Kiedy Abednedoanin stwierdził, że wrak myśliwca Jedi musiał tam leżeć ze 4 lata, młody człowiek go poprawił, iż od zakończenia wojen klonów minęło 5 lat. Prauf wyraził współczucie wobec losu jaki spotkał Zakon Jedi, a Cal w tym czasie ze smutkiem spoglądał na symbol organizacji. Kiedy Abednedoanin stwierdził, że za Republiki żyło się lepiej, Kestis upomniał go, by zważał na słowa. Prauf na to uświadomił go, iż honorarium za ten wrak pozwoli młodzieńcowi wyrwać się z Bracci. Cal na to spytał skąd stwierdzenie, że chciał opuścić tę planetę, na co przyjaciel powiedział mu, aby nie marnował swojego życia na bycie złomiarzem i poznał swoje przeznaczenie. Oboje chcieli iść dalej, gdy nagle liny trzymające wrak Venatora się zerwały, przez co gwiezdny niszczyciel się przechylił i oboje zaczęli sunąć po równi pochyłej w dół. Kiedy dotarli do krawędzi, Kestis zawisł na kablach, a Prauf się chwycił, lecz nie mógł się wspiąć i pod wpływem kolejnych wstrząsów zaczął spadać. Cal, nie mając wyjścia, musiał użyć spowolnienia, by jego przyjaciel wylądował na przelatującej pod nim platformie. Kestis po chwili również tam zeskoczył, zrzucił nieaktywnego droida siedzącego za sterami i sam za nie chwycił, by wydostać ich spod macek mieszkającego w ziemi wielkiego potwora - złomożera, który zdołał trafić kończyną ich pojazd i Cal z trudem zabrał ich w bezpieczne miejsce. Po wylądowaniu oswobodził Praufa spod metalowej belki. Kiedy odchodzili, Abednedoanin nagle się domyślił, że Kestis użył Mocy, by go uratować. Młodzieniec uprosił przyjaciela, aby nikomu o tym nie wspominał.

Ucieczka z planety

Cal atakuje drugą siostrę po tym, jak zabiła Praufa.

Udali się do pociągu transportującego pracowników. Tam Prauf wyraził mu wdzięczność za ratunek i poradził Calowi, by uciekał z Bracci. Na to Kestis przedstawił mu swoje zamiary - zamierzał zabrać swoje rzeczy i udać się do Tabbersa, który wisiał mu przysługę. Prauf go poinformował, iż ten osobnik był na Nar Shaddaa, na co Kestis stwierdził, że przez jakiś czas się nie zobaczą. Młodzieniec po chwili usnął. We śnie miał wizję Mocy - zaczęła się w pociągu, gdzie ujrzał odchodzącego Praufa. Cal poszedł w ślad za nim, jednak w jednym z przejść pomiędzy wagonami drzwi nie chciały się otworzyć. Gdy Kestis się odwrócił, znalazł się na pokładzie gwiezdnego niszczyciela typu Venator. Ruszył przed siebie, gdy nagle jedno z wrót się oddaliło wydłużając korytarz, a po chwili znajdujące się w nim drzwi się zamknęły. Cal dotknął najbliższego z nich i podziałał na nie Mocą, a wtedy wyłonił się zza nich Tapal, który uniósł padawana i przypomniał Kestisowi, by ufał wyłącznie Mocy. Wtedy młodzieniec się obudził. Na jawie okazało się, że pociąg się zatrzymał. Po chwili do przedziału weszli szturmowcy, którzy nakazali robotnikom przyszykować dokumenty i stanąć w szeregu. Prauf myślał, iż miała to być kolejna kontrola kontrabandy, ale się mylił. Otóż, całe zdarzenie z użyciem Mocy przez byłego padawana zostało nagrane przez znajdującą się w pobliżu sondę imperialną i Imperium w ten sposób się dowiedziało, że wśród pracowników Gildii Złomiarzy ukrywał się Jedi. Następnie robotnicy zostali wyprowadzeni na zewnątrz. Tam Cal ujrzał szturmowców Czystki oraz nadlatujące TIE Interceptora i TIE Reapera, z których wysiadły dwie inkwizytor. Druga siostra powiedziała zgromadzonym, że wśród nich ukrywał się Jedi i zażądała, aby ten zbieg się ujawnił grożąc, iż inaczej wszyscy obecni robotnicy zostaną zabici. Kiedy szturmowcy Czystki unieśli broń, Prauf zdecydował się zabrać głos. Nie wydał jednak Cala, lecz odważył się otwarcie skrytykować rządy Imperium, za co druga siostra go zabiła. Zszokowany śmiercią przyjaciela, Kestis odpalił miecz świetlny i natarł na inkwizytor, ale ta sparowała jego atak, a następnie pchnęła go wprost w ręce dziewiątej siostry.

Kestis uciekający przez pociąg przed imperialnymi.

Wyrażając się o nim z pogardą, Dowutinka zrzuciła Cala w przepaść, ale ten szczęśliwie spadł do przejeżdżającego właśnie pociągu na linii 213. W wagonie znajdowało się dwóch szturmowców, którzy zaczęli go wypytywać skąd się wziął. Młodzieniec przez chwilę uspokajał żołnierzy, a następnie zabił ich mieczem świetlnym. Ruszył do następnych wagonów po drodze likwidując kolejnych imperialnych. W pewnej chwili wskoczył na dach, gdzie musiał likwidować kolejnych szturmowców i zwiadowców. Nagle zjawiła się kanonierka LAAT/le i Cal musiał się kryć za elementami pociągu przebiegając z jednego do drugiego między seriami pojazdu. Był bezpieczny jedynie we wnętrzach wagonów. W jednym z przejść kanonierka imperialna ponownie nad nim zawisła, ale na szczęście z pomocą przyleciał mu jacht Stinger Mantis, który zestrzelił wrogi pojazd. Po chwili z jachtu wyłoniła się Cere Junda, która poinformowała Kestisa, iż przybyli mu z odsieczą. Kobieta nakazała młodzieńcowi iść dalej i powiadomiła, że zgarną go gdy nadarzy się okazja. Cal kontynuował drogę przez pociąg likwidując kolejnych napotykanych żołnierzy Imperium. Nagle ścigający go TIE Reaper zrzucił bomby na pociąg i Kestis ponownie zaczął sunąć po równi pochyłej. Na jego szczęście, na końcu zjawił się Stinger Mantis i Jedi skacząc schwycił się krawędzi jachtu. Nagle przypadkowy strzał trafił w statek i pod wpływem wstrząsu Cal zaczął spadać. W locie odbił się od przelatującej platformy i chwycił się przypadkowego droida, dzięki czemu bezpiecznie wylądował na najbliższej platformie, przy której po chwili zjawił się TIE Interceptor, z którego wyłoniła się druga siostra. Zaczęła go ona wypytywać kto uczył młodzieńca, ale ten nie odpowiedział, więc Jedi i inkwizytor stanęli do pojedynku. Jednak to druga siostra miała przewagę.

W pewnym momencie doszło między nimi do zwarcia i wtedy ponownie zjawił się Stinger Mantis, który otworzył ogień do inkwizytor. Wybuch odrzucił Cala na kilka metrów i ten na sygnał Cere wskoczył na pokład. Druga siostra zdołała jeszcze wskoczyć na kadłub i używając Mocy przejęła kontrolę nad sterami z rąk pilotującego jacht Laterona, ale Junda mocnym szarpnięciem steru odzyskała kontrolę, co zrzuciło drugą siostrę ze Stinger Mantisa. Statek odleciał na orbitę i wskoczył w nadprzestrzeń. Wtedy Cal wyraził wdzięczność za pomoc i zapytał kim byli jego wybawcy. Wtedy Cere przedstawiła siebie i Greeza Dritusa, który był kapitanem jachtu. Na to Kestis sam się przedstawił i zapytał kim była ścigająca go kobieta. W wyjaśnieniu usłyszał, że to imperialna inkwizytor - użytkowniczka ciemnej strony zajmująca się polowaniem na ocalałych Jedi. Wtedy Cal spytał Cere skąd to wszystko wiedziała i czemu mu pomogła. Junda odpowiedziała, iż podsłuchiwali częstotliwości Imperium i dowiedziawszy się o ich zamiarach na Bracce, postanowili działać. Następnie Cere wyraziła zrozumienie wobec jego braku zaufania i wyjawiła, że w ich działaniu chodziło nie tylko o przetrwanie, ale o coś więcej, a konkretnie o odbudowę Zakonu Jedi. Wtedy Kestis zaczął wypytywać czy byli w to wtajemniczeni jeszcze jacyś inni Jedi - kiedy padło pytanie o Radę Jedi, dowiedział się, że jej członkowie przepadli. Po zakończeniu rozmowy Junda poleciła młodzieńcowi odpocząć i nakazała Dritusowi obrać kurs na Bogano. W drodze na tę planetę zauważył leżący przy kanapie hallikset. Wziął go do ręki i dzięki swojej umiejętności psychometrii rozpoznał jaka była ostatnia grana na instrumencie piosenka i samemu zaczął ją grać. Okazało się, że to Cere napisała tą melodię i ją rozpoznała. Junda tym samym domyśliła się, że to psychometria, którą byli obdarzeni nieliczni Jedi. Kestis zapytał ją skąd o tym wiedziała, a kobieta wyjaśniła, iż także była kiedyś Jedi i znała Tapala. Następnie Cal wyjaśnił jej, że w trakcie Czystki jego więź z Mocą została uszkodzona, co przejawiało się tym, iż kiedy w trakcie medytacji przestawał uważać, to wówczas tracił kontrolę zupełnie jakby wracał do momentu rozkazu 66. Cere na to mu powiedziała, że mimo wszystko przetrwał i nie był już sam. Wtem rozległ się głos Greeza z informacją, iż zbliżali się do celu.

Poszukiwania astrium

Sanktuarium Zeffo

Kestis spotyka BD-1.

Stinger Mantis wylądował na Bogano nieopodal pewnej świątyni. Cal i Cere opuścili pokład. Kobieta wyjaśniła młodzieńcowi, że pewien Jedi odkrył tę planetę przed Czystką i jej istnienie było nieznane dla Imperium. Następnie Junda wskazując na budowlę stwierdziła, iż według niej znajdował się tam klucz do odbudowy Zakonu Jedi, ale tylko ktoś silny Mocą mógł się tam dostać. Wtedy Kestis się domyślił, że ona go potrzebowała, ponieważ sama nie była już Jedi. Cere na odchodnym rzekła, iż szczegóły planu zamierzała zdradzić, gdy młodzieńcowi udałoby się dotrzeć do Sanktuarium, a tymczasem Cal powinien kogoś poznać. Kiedy wróciła na statek, Kestis ruszył w stronę budowli. Po przebyciu kilkudziesięciu metrów natrafił na panel wysuwający most, ale nie miał jak go uruchomić i przez to nie mógł iść dalej. Oddał się więc medytacji obok urządzenia, a ją zakończył, jego oczom ukazał się droid BD, który przedstawił się jako BD-1. Cal mu wyjaśnił, że szukał kogoś, zapewne jakiegoś Jedi. Słysząc to, droid się ożywił i zhakował panel mostu, przez co młodzieniec mógł kontynuować wędrówkę. Posiłkując się holomapą zainstalowaną w BD-1, Kestis szedł w stronę Sanktuarium. Po drodze musiał się mierzyć z lokalną fauną: sploxami, szczurami bagiennymi i największymi z nich, oggdo. Największym wyzwaniem okazał się być niezwykle agresywny i zaciekły, Oggdo Bogdo. Poznawał także sztucznie wybudowane zakamarki Bogano i dzięki echom Mocy poznawał historię owego miejsca - w jednym z miejsc odkrył, że poprzedni Jedi prowadził tam badania, a w innym odkrył kompleks mieszkalny. W tymże kompleksie mieszkalnym naprawił uszkodzoną kończynę BD-1. Próbując stamtąd wyjść, chciał uciąć blokujące mu drogę kable, ale te niespodziewanie eksplodowały odrzucając i raniąc niegroźnie Cala, którego droid uleczył stymem. Kiedy chciał odejść, BD-1 uczepił się jego nogi, więc Kestis wziął go na plecy, którego odtąd cały czas tak nosił. Był już niedaleko świątyni, gdy napotkał fragment złożony z nierównych, pionowych ścian. Nie mógł tamtędy przejść, więc musiał znaleźć inną drogę. Dotarł w dolne i podziemne rejony. Tam przy kolejnej pionowej ścianie napotkał kolejne echo Mocy, poprzez które dowiedział się, iż miejscowe zwierzęta chodziły po tych ścianach. Pozwoliło mu to przypomnieć sobie jedną z lekcji u mistrza Tapala - konkretnie, jak dzięki Mocy można było biegać po nierównych powierzchniach. Dzięki przypomnianej sobie umiejętności mógł wrócić do trefnego przejścia i stanąć przed wejściem do Sanktuarium. Podziałał na nie Mocą i wrota się przed nim otworzyły. Przecisnął się przez wąski przesmyk i znalazł się w głównym holu świątyni.

Cal przed wejściem do Sanktuarium.

Tam BD-1 wyświetlił mu hologram Eno Cordovy. Był to Jedi, który odkrył i badał Bogano. Okazało się, iż Sanktuarium wzniosła wymarła już, starożytna cywilizacja Zeffo, która w czasach swojej świetności była bardzo prężna i potężna. Medytując w owym miejscu, Cordova doznał wizji ukazującej zagładę Zakonu Jedi, więc ukrył w tejże świątyni holokron zawierający listę wrażliwych na Moc dzieci. Eno postanowił, by holokron mogła zdobyć tylko osoba, która podążyła jego ścieżką i tak samo poznała tajemnice Zeffo i ich sposób postrzegania Mocy. Cordova nakazał, by jego następca odszukał grobowce trzech mędrców z tej rasy, a w BD-1 posiadał wszystko, co było konieczne do odbycia tej podróży. Według instrukcji mistrza Jedi, pierwszym przystankiem była planeta Zeffo, gdzie Cal miał znaleźć "spokój w oku cyklonu". Po zakończeniu nagrania, zdumiony Kestis stwierdził, że najwyraźniej to droida miał spotkać. Wyjawił kompanowi, iż przez jakiś czas był całkiem sam żyjąc w ukryciu i bez celu, ale tak się żyć nie dało. Przyznał Cere rację, że czas ukrywania się już przeminął. Po wszystkim Cal i BD-1 opuścili Sanktuarium wracając na Stinger Mantisa, po drodze ponownie rozprawiając się z lokalną fauną i odkrywając następne sekrety Bogano. Przed jednym z drzwi droid zeskanował znajdujący się obok malunek i ponownie wyświetlił obraz Cordovy, który rzekł, że Zeffo byli także zainteresowani Dathomirą. Kiedy dotarli do jachtu, okazało się, iż to Junda przyszykowała BD-1. Zaprosiła Kestisa na pokład, by udzielić wyjaśnień. Tam młodzieniec opowiedział załodze o Sanktuarium i holokronie. Okazało się również, że Eno był mentorem Cere. Podczas rozmowy Junda chcąc wyjaśnić Dritusowi czym był holokron, postanowiła pokazać swój. Cal otworzył artefakt. W środku było nagranie od Obi-Wana Kenobiego informujące o upadku Zakonu Jedi i Republiki Galaktycznej. Cere wyraziła nadzieję, iż lista z ukrytego przez Eno holokronu pozwoliłaby wyszkolić nowe pokolenie Jedi i pokonać Imperium, a Greez postanowił, by brali się do dzieła. Wtedy Kestis im wytłumaczył, że ukryty artefakt mógł zdobyć tylko ktoś, kto podążył ścieżką Cordovy oraz wymienił planety Zeffo i Dathomira. Przed wyprawą, Cal postanowił zapytać Cere dlaczego przestała być Jedi. W odpowiedzi usłyszał, iż kobieta doświadczyła czegoś, przez co odcięła się od Mocy. Kiedy ten stwierdził, że raczej nie miał wyboru i nie mógł już ukrywać się przed Imperium, Junda go pouczyła, iż dopóki będzie żył, zawsze będzie miał jakiś wybór. Na pytanie o ostateczną decyzję, Kestis zdecydował się zostać z nimi.

Grobowiec Eilrama

Kestis po przybyciu na Zeffo.

Pierwszym przystankiem w podróży załogi Stinger Mantisa było Zeffo. Dotarłszy nad tę planetę, radary wykryły szalejącą burzę, na co Cal przypomniał sobie słowa Eno o "spokoju w oku cyklonu" i dostrzegł osadę położoną w centrum nawałnicy, więc wylądowali na tamtejszym lądowisku. Wyszedłszy na zewnątrz spostrzegł jak dwójka scazzów szarpała martwego szturmowca. Kiedy rozprawił się ze zwierzętami, skontaktowała się z nim Cere. Młodzieniec jej przekazał, że imperialni znaleźli Zeffo. Ponieważ nie zaatakowali Stinger Mantisa, znaczyło to, iż coś innego ich tam przywiodło. Kestis zasugerował, że Imperium poszukiwało grobowców mędrców Zeffo. Ruszywszy dalej napotkał kolejną trójkę scazzów, które pokonał. Tuż obok znalazł ukrytą pieczarę. Za pomocą psychometrii odkrył, że ukrywali się tam matka z dzieckiem oraz znalazł skrzynię ze stymem, dzięki czemu wzbogacił BD-1 o jeszcze jeden przybór leczniczy. Idąc dalej, napotkał szturmowców strzelających do scazza. Wybił imperialnych i szedł dalej. Okazało się, że trafił do porzuconej wioski, gdzie stacjonowało więcej żołnierzy Imperium, z którymi się rozprawił. Na jednym z drzwi zobaczył przyklejony nakaz eksmisji, co dało mu do zrozumienia, iż siły rządowe wydaliły mieszkańców z ich ziem, aby zagarnąć je dla siebie, a kolejne echa Mocy przekazały mu, że nieszczęśnicy zostali zabrani do obozów pracy i poznał, że wśród nich było małżeństwo Ostara i Mirienny. Z wioski dotarł do ośrodka turbin. Nie znalazł tam nic szczególnego, lecz włączył ponownie oświetlenie. Wyszedłszy na zewnątrz musiał wybić dwójkę scazzów. Tuż po nich przedostał się przez dwa wirniki dzięki spowolnieniu, które umożliwiło mu użycie wirujących platform jako podestów. Zaraz potem musiał zabić kolejnego przedstawiciela miejscowej fauny - fillaka. Tuż po nim była kolejna grupa szturmowców, wśród których po raz pierwszy miał do czynienia z rakietowym.

Cal w opuszczonej wiosce.

Idąc dalej wybijał kolejne zwierzęta i imperialnych, a następne echo Mocy pozwoliło mu poznać los małżeństwa z wioski - Ostar zginął, ale Mirienna i ich córka Sienna przeżyli. Potem miał okazję poznać ciężkich szturmowców. Kiedy dostrzegł jak z bazy Imperium odlatuje prom towarowy typu Zeta, poinformował o tym Cere, a ta mu przekazała, iż imperialni chcieli przenieść artefakty Zeffo na Coruscant i zapewne imperator interesował się tą rasą. Wszedłszy do bazy, pierwsze co zrobił to sprawdził komputer z pomieszczenia sterującego. Znalazł tam nagranie z pewnym szturmowcem, które przekazało informacje o działaniach Imperium na Zeffo - planeta została przejęta, a jej mieszkańcy wysiedleni na rozkaz Sheeva Palpatine'a w ramach tajemniczego Projektu Świder - imperialni nie zdołali znaleźć żadnych istotnych danych czy reliktów, ponieważ elektromagnetyczne wiatry uniemożliwiały wykorzystanie większości urządzeń wydobywczych. W połączeniu z faktem, iż coraz więcej żołnierzy padało ofiarą miejscowej fauny, sprawiło to, że imperialni postanowili zaniechać dalszych prac i zostawić jeden posterunek jako garnizon. Gdy zmierzał dalej, Junda przekazała Kestisowi, iż oddziały Imperium poznały jego pozycję. Widząc kolejne imperialne pismo zauważył, że ci najpewniej nic nie wiedzieli o Cordovie. Cal przekazał to Cere. Kolejne poszlaki dały mu do zrozumienia, iż był na właściwej drodze do poszukiwanego grobowca. Była to prawda, niedługo później znalazł się przed wejściem do grobowca Eilrama. Wszedł do niego, przedtem rozprawiając się jeszcze z przebywającymi przy wejściu fillakami.

Kestis wchodzi do grobowca Eilrama.

Przebywszy pierwsze kilkadziesiąt metrów zauważył kulistą sferę (identyczne miał okazję widzieć już na Bogano) wewnątrz okrągłej budowli. Wokół niej wirował bardzo silny wiatr wraz z odłamkami skalnymi. By dostać się do środka, Cal musiał użyć spowolnienia na tychże głazach. Ta konstrukcja okazała się być windą, którą się uruchamiało stając na specjalnym przycisku, którego Kestisowi wskazał BD-1. Jadąc w dół, ponownie usłyszał głos Cordovy informujący o tym, iż to bodaj najstarsze odkryte miejsce ze śladami Zeffo i że Eno chciał zbadać jak wizje z tego grobowca ukształtowały cywilizację tejże rasy. Gdy dotarł już na dół, odbył krótką pogawędkę z Cere na temat jej mistrza i miał okazję poznać kolejne miejscowe organizmy - roślinopodobne skungusy. W toku dalszej drogi natknął się na śliski zjazd, na końcu którego było pomieszczenie z Wietrznymi Dzwonkami i grasującymi tam scazzami, które musiał zabić. Następnie musiał odpowiednio aktywować urządzenia z wietrznymi podmuchami, aby jedna z kul trafiła do położonego centralnie gniazda. Dzięki temu ukazało się znajdujące się pod spodem pomieszczenie, które kryło kolejne echo Mocy - wyjawiło ono Calowi, że szkolono tam użytkowników Mocy Zeffo. Przemierzając dalej grobowiec trafił do wielkiego holu, gdzie miał okazję zmierzyć się ze starożytnym droidem ochronnym i raz jeszcze musiał wietrznym podmuchem wpasować Wietrzny Dzwonek do gniazda, aby podniosły się podesty, dzięki którym mógł iść dalej, po drodze zmagając się z kolejnymi scazzami, skungusami i robotami Zeffo. Jedna ze ścian blokowała dalszą drogę, była popękana i zawierała echo Mocy. Kestis je sprawdził i dzięki temu przypomniał sobie lekcje z nauki pchnięcia Mocą, co pozwoliło mu odnowić znajomość tej techniki i otworzyć sobie przejście. Dwa pomieszczenia dalej znajdował się sarkofag samego Eilrama, gdzie czaił się jeszcze jeden Strażnik Grobowca. Kestis go pokonał, a wtedy BD-1 wyświetlił kolejny hologram Cordovy, aby pokazać, że tajemnicze żłobienia na bocznej ścianie były wzorowane na drzewie wroshyr z Kashyyyka. Znaczyło to, iż cywilizacja Zeffo sięgnęła również tamtej planety, a Eno w poszukiwaniu informacji skontaktował się z wodzem Wookieech, Tarffulem.

Cal przypomina sobie używanie pchnięcia Mocą.

Za tymże pomieszczeniem znajdował się wielki hol, z którego Cal wcześniej ruszył do sarkofagu. Ponieważ znał już następny cel podróży, musiał znaleźć wyjście z grobowca. Gdy przesunął sferę do położonego nieco dalej gniazda, odblokowało to przejście do kolejnej kuli. Musiał ją wprowadzić do specjalnego wyżłobienia, aby podmuch wiatru wyniósł sferę na wyższą platformę z kolejnym gniazdem. Stamtąd aktywował przejście do przedsionka tego holu, gdzie znajdowała się kula zawieszona na linie (poprzez nią wcześniej się przedostał do głównego pomieszczenia wspomagając się podmuchem wiatru i spowolnieniem). Za pomocą pchnięcia zrzucił Wietrzny Dzwonek z liny i zniszczył nim pokruszoną ścianę. Ta kula następnie trafiła do wspomnianego wyżłobienia, ale tym razem przeznaczona dla niej droga biegła inaczej i prowadziła do ostatniego już gniazda. Cal musiał przy nim stanąć, aby posiłkując się spowolnieniem i pchnięciem umieścić tam sferę. Uruchomiło to platformę, która podniosła się wystarczająco, by Kestis mógł wrócić do windy. Tam musiał zrzucić umieszczoną centralnie kulę, aby spadła do położonego obok gniazda. Dzięki temu mógł raz jeszcze aktywować przycisk i winda pojechała w górę, do wyjścia z grobowca. Zmierzając tam, Cal ponownie skontaktował się z Cere informując ją, czego się dowiedział. Zapadła decyzja o wyprawie na Kashyyyk. Kiedy już znalazł się u wyjścia, okazało się, że imperialni odkryli drogę do grobowca Eilrama, ponieważ przy wejściu stacjonował oddział szturmowców, z którymi Jedi się rozprawił. Jednocześnie z ukrytych podziemnych szybów wystrzeliły wietrzne podmuchy, dzięki którym mógł dostać się do wyjścia. Prowadziło ono do Lodowych Jaskiń. Tam Kestis miał okazję poznać kolejną z miejscowych bestii - jotaza. Za pomocą skanów BD-1 oraz ech Mocy poznał więcej szczegółów Projektu Świder - Imperium używało rozdrabniaczy MK-270 do przebijania się przez lody tychże jaskiń, ale nie bez strat dla samych imperialnych, gdyż przez swoją chciwość zginęła oficer Krane.

Kestis walczący z AT-ST.

W Lodowych Jaskiniach znalazł windę prowadzącą do lądowiska. Tam poinformował Jundę, iż Imperium z wykopaliskami dotarło dalej niż się spodziewali. Ta na to odparła, że imperialni zidentyfikowali go jako Jedi z Bracci i szukali Stinger Mantisa. Młodzieniec zasugerował przeniesienie jachtu w inne miejsce, ale kobieta się z nim nie zgodziła tłumacząc mu, iż uruchomienie silników natychmiast zdradziłoby położenie statku. Kiedy dotarł w pobliże lądowiska ze Stinger Mantisem, który został zaatakowany przez AT-ST. Uzbrojenie jachtu nie działało, więc to Cal musiał zniszczyć maszynę kroczącą podcinając jej nogi mieczem świetlnym. Po wszystkim wrócił na pokład statku. Tam przekazał kompanom, czego się dowiedział w grobowcu Eilrama - że Zeffo potrafili posługiwać się Mocą, a przed swoim zniknięciem udali się na Kashyyyk. Zasugerował, aby się tam udali, by zobaczyć się z Tarffulem. Dritus był przeciwny wyprawie, ponieważ Imperium prowadziło tam działania wojenne. Kestis na to odparł jedynie, aby w takim razie przygotowali się do walki. Po rozmowie poszedł do aneksu kuchennego się napić, a Junda zauważyła, że po akcji z AT-ST stał się on pewniejszy i wyraziła przypuszczenie, iż odpowiadało mu życie Jedi. Młodzieniec jednak nie chciał rozmawiać o swojej więzi z Mocą i zamiast tego spytał Cere czemu ta przestała być Jedi. W wyjaśnieniu usłyszał, iż Junda tuż po wydaniu rozkazu 66 ukryła się ze swoją padawanką Trillą Suduri i kilkoma adeptami, ale imperialni i tak ich znaleźli, więc postanowiła odciągnąć ich uwagę od podopiecznych, przez co została złapana i poddana torturom. Cere zdołała uciec wykorzystując bunt w więzieniu. Jednak imperialni prawie ją złamali i Junda nie była już taka jak przedtem. Kestis wtedy zapytał czy Suduri zdołała przeżyć. Usłyszał odpowiedź przeczącą i przez to kobieta podkreśliła, że nie mogli zawieść.

Wizyta na Kashyyyku

Stinger Mantis poleciał na Kashyyyk. Nad planetą stacjonowało kilka gwiezdnych niszczycieli typu Imperial. Cere ustawiła transponder na imperialne sygnały, a Cal czuwał przy skanerze. Niczego nie wykrył, co znaczyło, że uwaga Imperium była skupiona na powierzchni, więc jacht bez problemu wleciał w atmosferę. Lecąc nad lasami Kashyyyka, Kestis zauważył, że stan planety kiepsko wyglądał, a Junda mu powiedziała, iż imperialni niszczyli glob dla jego zasobów naturalnych, a Wookiee zostali zniewoleni lub przesiedleni. Stinger Mantis leciał sobie spokojnie, gdy nagle tuż przed jego iluminatorem pojawiły się walczące TIE/in i kanonierka LAAT. Cal przez to usłyszał reprymendy od Greeza za nieupilnowanie skanera. Jedi zerknął na monitor i poinformował kompanów, iż Partyzanci wespół z Wookieemi atakowali imperialny konwój. Po chwili Junda wykryła zbliżające się do buntowników maszyny kroczące. Dritus absolutnie nie zamierzał wdawać się w walkę, lecz młodzieniec nie zamierzał zostawić powstańców i postanowił przechwycić jednego z AT-AT. Stinger Mantis podleciał w pobliże pola walki i Cal z BD-1 na plecach zeskoczył do położonego poniżej jeziora, przez które maszerowały dwie AT-AT. Kestis podpłynął do bliższego z nich. Maszyna krocząca cała była w roślinności z jeziora, po której Jedi wdrapał się na kadłub i wkradł do środka. W głównym przedziale tuż przed kabiną była trójka szturmowców zwiadowców, z którymi się rozprawił, a następnie cichcem podkradł do foteli operatorów, których z zaskoczenia zderzył głowami i ci stracili przytomność. Cal przejął stery i zaatakował drugą AT-AT, niszcząc ją. Następnie ruszył w stronę walczących atakując oddziały Imperium. Wtedy na iluminator zeskoczył przywódca Partyzantów, Saw Gerrera, pytając młodzieńca kim był. Ten się przedstawił jako ktoś, kto załatwił buntownikom AT-AT i zapytał rozmówcę o to samo. Ten się przedstawił jako anty-imperialny bojownik i poinformował Kestisa, że Partyzanci nacierali na imperialne lądowisko. Cal za sterami maszyny kroczącej wybił siły Imperium chroniące lądowisko i zaczął niszczyć oddziały stacjonujące bezpośrednio na nim, wliczając w to również stojące tam TIE/ln. Najtrudniejszym wyzwaniem okazał się jednak startujący prom towarowy typu Zeta, który po wymianie ognia zaczął spadać. Pech chciał, że prosto na AT-AT, przez co uderzona maszyna runęła na ziemię. Kestis trochę się poturbował, ale nawet nie stracił przytomności i opuścił zniszczony pojazd. Dzięki jego wsparciu, potyczka o lądowisko zakończyła się zwycięstwem buntowników.

Cal i Saw uzgadniają plan ataku na imperialną rafinerię.

Gdy podszedł do niego Saw, obaj mężczyźni przedstawili swoje imiona i nazwiska. Na pytanie o cel pobytu na Kashyyyku, Cal wyjaśnił, iż szukał kogoś i zapytał Gerrerę o to samo, który wyjaśnił, że Partyzanci chcieli przeszkodzić w dostawach dla Imperium. Po chwili zjawił się również Stinger Mantis. Na pytanie kogo dokładnie szukał, Kestis wyjawił, iż Tarffula. Dowódca buntowników wyjaśnił, że wódz Wookieech był nie do znalezienia. Gdy wysiedli Cere i Greez, Cal przedstawił im Sawa, który zapytał czego chcieli oni od Tarffula. Kestis odparł, iż to sprawy Jedi, na co Gerrera stwierdził, że strażnicy pokoju już wyginęli, czemu Junda zaprzeczyła i młodzieniec pokazał mu miecz świetlny wyjaśniając, iż dostał go od mistrza. Okazało się, że to lądowisko imperialnej rafinerii, gdzie pracowali zniewoleni Wookiee - według wywiadu Partyzantów byli wśród nich również wojownicy. Cal postanowił pomóc jeńcom licząc, iż wśród nich znajdzie się ktoś posiadający informacje o Tarffulu. Saw postanowił ruszyć z podwładnymi na zwiad przed atakiem, a Kestis miał dołączyć później. Zamienił z Jundą i Dritusem jeszcze kilka słów i ruszył w głąb rafinerii. Wpierw trafił do położonego na uboczu warsztatu, gdzie zainstalował w BD-1 kolejne ulepszenie - transformator przeciążający obwody. Dzięki temu droid zyskał możliwość hakowania terminali. Z usprawnionym robotem poszedł do pobliskiego terminala uruchamiającego obrotowy element o nierównej powierzchni, po którym Cal mógł przejść dalej. Po parunastu metrach miał okazję zapoznać się z nieprzyjaznymi przedstawicielami tamtejszej fauny - żukami ogniowymi. Uporawszy się z nimi dotarł na zebranie Partyzantów przed planowanym atakiem. Celem ich ataku była rafineria żywicy. Kiedy Gerrera pokazał mu czip z mapą, Kestis włożył go do BD-1, a ten ją wyświetlił. Plan był następujący: Saw i jego bojownicy mieli wycinaczami odwrócić uwagę imperialnych, a Cal dostać się do cel jenieckich i uwolnić Wookieech.

Kestis przemierzający Kashyyyk.

Dotarłszy do wejścia rafinerii, Cal natknął się na pilnujący wrót oddział szturmowców, z którym się rozprawił, a w środku była jeszcze piątka zwiadowców, których też pokonał. Za kolejnym przejściem ujrzał szturmowca Czystki z piką energetyczną zabijającego Partyzantów. Rozprawił się z nim, a to wszystko z powyższego pomieszczenia widział Saw, który otworzył mu szyb i nakazał ruszać uwolnić Wookieech. Kestis przecisnął się wąskim przesmykiem do pomieszczenia z wycinaczem, gdzie grupa szturmowców zmagała się z żukami ogniowymi. Imperialni wybili zwierzęta miotaczami ognia, a Cal rozprawił się z nimi. Miał również okazję poznać szturmowców ogniowych. Następnie na prośbę BD-1 wspiął się do pobliskiego włącznika, a droid uruchomił wycinacz. Urządzenie zaczęło pracować i ujawniło ukryte przejście, lecz był to przypadek, co BD-1 przyznał w rozmowie z młodzieńcem. Cal użył spowolnienia, aby przejść przez kręcące się śmigło i ujrzał kolejną grupę szturmowców, złożoną z żołnierzy strzelających i ogniowych. Nagle imperialni zostali zaatakowani przez dwójkę wyyyschokków. Jedi rozprawił się i ze szturmowcami, i ze zwierzętami. Po walce przeszedł do bocznego zakamarka zawierającego echo Mocy, które poinformowało Kestisa o kłopotach imperialnych z pająkami. Okazało się, że to była kryjówka wyyyschokka albinosa - mądrzejszego i agresywniejszego podgatunku wyyyschokków. Zwierzę rzuciło się na Cala i przycisnęło do ziemi, ale ten kopniakiem w paszczę odtrącił intruza, uwolnił się i mógł stanąć do walki. Pokonawszy bestię, ruszył dalej wgłąb rafinerii. W pobliżu było pomieszczenie kontrolne, skąd dwójka zwiadowców chciała opanować szalejący wycinacz. Kestis wziął ich z zaskoczenia i zabił, tak samo jak dwóch towarzyszących im strzelców. Zbliżając się do cel został poinformowany przez Jundę, iż Imperium wysłało wezwania o pomoc na cały Kashyyyk. Po chwili natknął się na kolejną piątkę imperialnych: dwóch strzelców, dwóch zwiadowców i szturmowca Czystki. Kiedy ich wybił, otworzył wrota prowadzące do cel. Stanął przy panelu kontrolnym, by otworzyć klatki, gdy nagle droid serii KX zaszedł go od tyłu i odrzucił na kilka metrów. Cal pokonał maszynę i w końcu uwolnił Wookieech. Jeden z nich imieniem Choyyssyk, uścisnął go w ramach podziękowania. Za wyjściem z cel czekała partyzantka Mari Kosan, która z łatwością zachęciła tubylców do walki z Imperium. Kestis wspinając się po zwisających kratach i belkach przeszedł dalej. Natknął się na czwórkę szturmowców. Wybił ich, a BD-1 uruchomił obracający się moduł. Wspomagając się spowolnieniem, Cal przeszedł na boczną platformę, a stamtąd po kratach wspiął się do położonego u góry wejścia.

Cal w rozmowie z Mari Kosan i Choyyssykiem.

W bocznym korytarzu trwała właśnie potyczka między imperialnymi i Partyzantami o kolejne klatki z Wookieemi. Drzwi, przez które buntownicy mogli się wydostać zacięły się, więc Jedi musiał znaleźć sposób na uwolnienie sprzymierzeńców. W bocznym pomieszczeniu było trzech szturmowców i droid strażniczy. Pokonawszy ich, stanął przy panelu kontrolnym i otworzył wszystkie cele. Oddziały Imperium zostały pokonane i Gerrera wydał rozkaz przejścia na dach. Tam ujrzał jak Wookiee byli zabijani przez droida strażniczego i dwóch szturmowców ogniowych. Kiedy Jedi wybił wrogów, nad dachem zawisły dwie kanonierki imperialne, z których zeskoczyło dwóch zwiadowców i czterech strzelców, których Kestis także pokonał. Po nich nastąpił desant AT-ST, ale Cal maszynę kroczącą także powalił. Cała potyczka zakończyła się zwycięstwem buntowników i ci wiwatując zebrali się na dachu. Saw wygłosił płomienne przemówienie o wciąż tlącym się ogniu oporu i o tym, iż Jedi, bojownicy o wolność i Kashyyyk wciąż nie przepadli. Następnie Gerrera podszedł do Kestisa i oznajmił mu, że Jedi byłby mile widziany w szeregach Partyzantów. Padawan jednak odrzucił propozycję tłumacząc się misją, którą wykonywał w imię przyszłości Zakonu Jedi. Potem Cal podszedł do Mari i Choyyssyka. Wookiee poinformował, iż zamierzał zrobić wszystko celem odnalezienia Tarffula, a kobieta zapewniła go, że cały czas będzie z nim w kontakcie. Następnie młody człowiek spytał Choyyssyka czy znał Tarffula. Dowiedział się, iż ten Wookiee był w oddziale wodza i mógł pomóc go znaleźć. Następnie postanowił zamienić jeszcze ostatnie słowa z Gerrerą. Na wstępie zapytał bojownika czego się nauczył przez wszystkie lata ciągłych walk. W odpowiedzi usłyszał, że nieszczęście najmocniej zbliżało ludzi i bojownicy zyskiwali siły z każdą rzeczą, jaką Imperium im odbierało. Następnie udał się do windy łączącej dach bezpośrednio z lądowiskiem. Tam Junda go powiadomiła, iż imperialni reaktywowali Projekt Świder, co groziło znalezieniem przez nich kolejnego grobowca Zeffo. Kiedy dotarł na lądowisko, okazało się, że wśród Partyzantów była kobieta, którą Cal poznał z ech Mocy na Zeffo - Mirienna. Podszedł z nią porozmawiać. Dowiedział się, iż Sienna została bezpiecznie dostarczona na Chandrilę. Potem podszedł do Cere i Greeza, którzy już wiedzieli od Mari o niepowodzeniu w poszukiwaniach Tarffula. Kestis ich zapewnił, że Kosan i Choyyssyk dadzą radę.

Grobowiec Miktrulla

Kestis we wraku Venatora.

Załoga Stinger Mantisa poleciała z powrotem na Zeffo. Tym razem celem był grobowiec innego mędrca Zeffo - Miktrulla, wokół którego imperialni zaczęli wykopaliska. Przed wyruszeniem na miejsce, Cal zamienił jeszcze kilka słów z Cere - ta go uświadomiła, że uciemiężeni przez Imperium liczyli na niego, a młodzieniec wyraził kompanom swoją wdzięczność za wsparcie. Kestis udał się do Lodowych Jaskiń, a tam do windy prowadzącej do wraku gwiezdnego niszczyciela typu Venator, który leżał tam rozbity po bitwie, która podczas wojen klonów rozegrała się nad Zeffo. Przeszedł przez szczątki likwidując napotkane sondy imperialne. Znajdowało się tam przejście prowadzące do imperialnych wykopalisk. BD-1 podprowadził mu linę i Cal wraz z droidem przejechali po niej dostając się do wrót. Kiedy jechał na miejsce windą, odczuł znajome mu uczucie, które pogarszało się wraz ze zbliżaniem do celu wędrówki. Kiedy tam dotarli, Kestis i BD-1 wpierw zjechali linami na dół. W jednym z pomieszczeń zastali ciężkiego szturmowca i dwójkę droidów strażniczych. Cal rozprawił się z nimi i przy tamtejszym stole zainstalował BD-1 kolejne ulepszenie - silnik do linki. Odtąd robot był w stanie wjeżdżać po linach również pod górę. Z tą umiejętnością dostali się w inny rejon wykopalisk, gdzie natknęli się na grupę szturmowców. Jedi ich pokonał i mógł ruszyć dalej przez korytarze. Dotarł do pomieszczenia, przez które dalsze przejście blokowała energetyczna bariera. Był tam szturmowiec Czystki posługujący się dwoma elektropałkami. Kestis pokonał imperialnego, a BD-1 wyłączył barierę. Za nią znajdowało się echo Mocy, które poinformowało młodzieńca, że ktoś ukrył tam relikty Zeffo nie dbając o pogrzebaną w grobowcu historię, a nieco dalej kolejne pokazujące wysiłki imperialnych w Projekcie Świder. Potem zaś Cal trafił na windę prowadzącą prosto do grobowca Miktrulla. Zjechał nią, a kiedy drzwi się rozstąpiły, ujrzał czekającą na niego drugą siostrę.

Inkwizytor okazała się znać imię i przeszłość Kestisa, a na domiar złego wiedziała również o Cordovie i ukrytym przez niego holokronie. Słysząc to, Jedi odpalił miecz świetlny i stanął z inkwizytor do drugiego pojedynku. Cal był już zdecydowanie potężniejszy niż na Bracce, ale to druga siostra nadal była silniejsza. Kobieta walczyła zacieklej i z wykorzystaniem bardziej zaawansowanych technik Mocy. Walczący wymienili między sobą wiele ciosów, aż w końcu inkwizytor uniosła Kestisa i pchnęła go do sąsiedniego pomieszczenia - lecący Jedi zniszczył odgradzające belki, co go nieco poturbowało. Z pomocą przyszedł BD-1, który podniósł laserową barierę w chwili, gdy druga siostra chciała zadać decydujący cios. Inkwizytor przyznała młodzieńcowi, że potrafił się uczyć, choć wolniej niż ostatnia uczennica Cere. Cal przyznał jej, iż sporo wiedział o wspomnianych padawanach. Druga siostra była zdumiona twierdząc, że Junda nie potrafiła dochować tajemnicy i wyjawiła Kestisowi, iż jego nowa mentorka pękła na torturach Imperium i wydała imperialnym swoją uczennicę. Następnie druga siostra zdjęła hełm wyjawiając, że była Trillą Suduri i dalej kontynuowała wywód o tym jak Cere ją zdradziła. Cal odparł, iż nie zamierzał dać się jej zmanipulować i chciał odejść, ale inkwizytor oznajmiła Kestisowi, że Junda wyda również jego. Ten ironicznie oświadczył, iż poradzi sobie sam, a druga siostra poinformowała go, że Cere nosiła w sobie wielki mrok, ponieważ ukazała swoją ciemną stronę po tym jak ujrzała Trillę jako inkwizytor. Kestis odparł informując oponentkę, iż Junda odcięła się od Mocy, a Suduri przestrzegła go, że to tylko kwestia czasu nim jej dawna mistrzyni znów się złamie i go zdradzi oraz spytała czy chciałby mieć on kogoś takiego u boku w momencie znalezienia holokronu i co by na to powiedział Tapal. Zdenerwowany Jedi oznajmił inkwizytor, iż ta nie miała prawa wspominać jego mistrza , dlatego nie pozwolić jej, aby dotknęła dzieci z listy. Wtedy druga siostra odeszła mówiąc, że kiedyś myślała tak samo jak Cal, który z kolei ruszył w swoją stronę - w głąb grobowca Miktrulla.

Kestis przed grobowcem Miktrulla.

Młodzieniec dotarł w końcu do wąskiego przesmyku, przez który się przecisnął i znalazł się przed budynkiem samego grobowca. Widząc go, stwierdził, że różni się od grobowca Eilrama. Przechodząc po zwisających krawędziach zadał pytanie czemu Cere mu nie powiedziała, iż druga siostra to jej była padawanka. Wtedy w jego komunikatorze odezwała się Suduri mówiąc Kestisowi, że Junda była kłamcą. Jedi był zdumiony jak imperialnej się to udało, a inkwizytor mu wyjaśniła, iż przekierowała łączność, gdy ten próbował się skontaktować z Cere. Cal natrafił na kolejny wąski przesmyk, za którym spotkał szturmowca walczącego ze Strażnikiem Grobowca. Pokonał ich obu i pchnięciem rozkruszył ścianę prowadzącą do wnętrza grobowca, a stamtąd w ten sam sposób przedostał się do kolejnego pomieszczenia, gdzie BD-1 zrobił skan starożytnego urządzenia i rozległ się z niego głos Cordovy informujący, że generowały one pole magnetyczne symulujące przyciąganie grawitacyjne planety. Kestis uruchomił je na starożytnym panelu, co przyciągnęło do ściany znicze, a te spaliły zarośla blokujące dalszą drogę. Gdy szedł dalej, raz jeszcze skontaktowała się z nim druga siostra mówiąc mu, że jej zwiadowcy znaleźli w grobowcu ciekawy artefakt, który ona właśnie badała i wyraziła przypuszczenie, iż Eno z zachwytu nad rasą Zeffo mógł ukryć holokron wśród ich szczątków. Po zakończeniu rozmowy napotkał kolejną grupę szturmowców. Rozprawił się z nimi i użył kolejnego magnetycznego urządzenia, by po sześciennym podeście przejść dalej. Natknął się na scazza i starożytnego droida, a po nich na dwójkę szturmowców - ze wszystkimi się rozprawił. Gdy szedł dalej w głąb grobowca, druga siostra raz jeszcze się odezwała informując go, iż z każdą minutą przybywali tam kolejni imperialni. Cal ją zapytał czy ta bała się bezpośrednio stawić mu czoła. Trilla odparła, że łatwo by go zabiła gdyby nie wtrącił się BD-1, na co młodzieniec polecił swojemu droidowi zignorować inkwizytor.

Cal przemierzający grobowiec.

Znalazł się w ogromnym pomieszczeniu pełnym elementów przesuwanych za pomocą starożytnych urządzeń magnetycznych, a w oddali imperialni walczyli za scazzami. Kestis uruchomił panel i ruszył na spotkanie przeciwnikom. Wybijał niebezpieczne zwierzęta i szturmowców, gdy nagle odezwał się szturmowiec Czystki, który przyleciał kanonierką imperialną. Cal wyszedł mu na spotkanie i pokonał go. Dotarł do kolejnego starożytnego panelu, który z kolei oddzielał przesuwane magnetycznie ściany od centralnego rdzenia. Jedi go uruchomił i mógł przejść dalej, gdzie zabił kolejnego zwiadowcę. Po nim był kolejny panel przyciągający magnetycznie ściany. Aby przejść dalej, musiał najpierw włączyć przełącznik, a po przybyciu ścian ponownie wyłączyć, użyć spowolnienia na tejże ścianie i poczekać, aż działanie techniki minie, aby oddalający się element zaniósł go do następnego przejścia. Zaraz potem spotkał scazza, którego zabił rzucając w niego skungusem. Nieco dalej był szturmowiec ogniowy walczący z dwoma scazzami. Uporał się z nimi i doszedł do mostu, gdzie stał fillak. Gdy uporał się ze zwierzęciem, raz jeszcze skontaktowała się z nim druga siostra mówiąc, że to dzięki niemu Imperium mogło zdobyć tamtejsze artefakty. Kestis odparł, iż miało to niemałą cenę, a inkwizytor stwierdziła, że życie szturmowców i robotników nie było zbyt cenne, ponieważ łatwo ich zastąpić. Cal za te słowa nazwał Trillę potworem, na co ta zripostowała się mówiąc, iż to Cere ją taką uczyniła. Jedi aktywował kolejne magnetyczne urządzenie, aby przyciągnęło ono znicze, którymi wypalił pnącza blokujące przejście. Dostał się na najwyższy poziom grobowca. Rozkruszył pchnięciem ścianę, za którą ujrzał szturmowca Czystki z elektropałkami. Pokonał go, choć wtrąciły się wyskakujące z ziemi scazzy. Stamtąd ześlizgnął się niżej, gdzie na moście była kolejna grupa szturmowców. Pokonał ich, ale przejście przez most było zamknięte, więc musiał przejść bocznym obejściem. Wtedy ponownie skontaktowała się z nim druga siostra mówiąc mu, że zabrała wspomniany wcześniej artefakt na statek do analizy. Cal jej powiedział, iż nieważne było co ona ukradła, gdyż i tak miała nie być w stanie tego zrozumieć, w przeciwieństwie do niego samego, o czym będzie miała okazję niedługo się przekonać. Kestis dostał się do przejścia, gdzie były wysuwające się blokady, którymi sterowały starożytne urządzenia magnetyczne - musiał przechodzić w momentach, gdy blokady były wsunięte do wnętrza ściany. Po drugiej stronie był wyłącznik, z którego Jedi nie omieszkał skorzystać.

Kestis przy sarkofagu Miktrulla.

Przeszedł przez wąski przesmyk, za którym ujrzał zawieszony na linach sarkofag Miktrulla, na którym stało czterech szturmowców. Podkradł się tam boczną drogą. Gdy to robił, znów połączyła się z nim druga siostra mówiąc mu, iż odkryła, że sarkofag to dobre miejsce do pozbywania się problemów. Cal domyślił się, iż planowała go tam zwabić i zapytał ją czy planowała to od początku. Kestis dostał się na sarkofag i zaczął zabijać imperialnych, których w międzyczasie wspomógł szturmowiec Czystki z piką energetyczną, który desantował się z kanonierki. Kiedy Jedi zabił żołnierzy, imperialny pojazd otworzył do niego ogień, a gdy młodzieniec odbił strzały, LAAT/le strzeliło do lin mocujących sarkofag. Cal zaczął spadać upuszczając w locie miecz świetlny, jednak wtedy przypomniał sobie lekcje jak przy użyciu telekinezy przyciągać do siebie przedmioty, dzięki czemu odzyskał broń, a zaraz potem wylądował z saltem na poniższej platformie. Wstając zacytował sobie słowa mistrza Tapala o tym, że Moc była wokół ludzi i ich łączyła. Tym samym Kestis odzyskał możliwość przyciągania do siebie różnych rzeczy, wliczając w to inne osoby. Dzięki temu mógł odtąd schwytać przeciwników i przyciągać sobie pod miecz. Młodzieniec przywołał do siebie linę, na której przeskoczył na przeciwległą ścianę, po której wspiął się na pnącza. Następnie zaś z bocznych skrytek przyciągnął znicza i rzucił nim w kolczaste rośliny blokujące dalsze przejście. Dzięki temu Kestis mógł zacząć drogę powrotną. Raz jeszcze połączyła się z nim druga siostra stwierdzając, iż udało mu się przeżyć. Ten ją zapytał czy była zdziwiona, a ta odparła, że zawsze miała plan awaryjny i zakończyła rozmowę. Wróciwszy do korytarza, gdzie były wysuwające się blokady napotkał grupę zwiadowców wspieraną przez dwie sondy. Pokonawszy oponentów natknął się na starożytnego droida. Uporał się z nim i przedostał na drugi koniec przepaści przyciągając do siebie linę. Tam było zablokowane przejście, przez które wcześniej musiał iść naokoło. Jednak tym razem znał już technikę przyciągania Mocą, więc mógł podnieść zapadnię i umieścić linę w mocowaniu, by przejście pozostało otwarte. Na moście był kolejny oddział imperialnych, których Cal również wybił. Za mostem skręcił w boczną dróżkę, gdzie była konieczna do przyciągnięcia lina, a za nią nierówna ściana, więc Kestis mógł zrobić użytek ze swoich umiejętności w Mocy. Następnie była podnoszona liną zapadnia prowadząca do pomieszczenia, z którego młodzieniec rozpoczął swoją wędrówkę po grobowcu Miktrulla. Jednak tym razem byli tam szturmowcy walczący z jotazem. Tuż przed przejściem znajdowało się echo Mocy, dzięki któremu Jedi się dowiedział, że kiedyś złożono tam cenną ofiarę dla Miktrulla. Pokonawszy imperialnych i bestię, Cal wrócił na górę, aby podnieść iglicę grobowca, gdyż tylko tak mógł się stamtąd wydostać. Pokonał kolejnych szturmowców i walczącego z nimi Strażnika Grobowca oraz przypadkowego fillaka. Natknął się na dwa kolejne echa Mocy, które pokazały mu, iż znicze zapalano na cześć Miktrulla i jak jakiś żołnierz Zeffo próbował ukraść ofiarę na cześć mędrca, za co został zabity.

Cal wewnątrz iglicy.

Aby podnieść iglicę, musiał działać następująco: najpierw uruchomił magnetyczne urządzenie, aby przytwierdzić do ściany znicza, które były składowane w bocznej ścianie, a nie mógł rzucać nimi tak po prostu, ponieważ wszędzie wokoło była woda, która gasiła znicze. Z magnetycznej ściany chwycił ponownie znicza i spalił nim pnącze obrastające kolumnę, dzięki czemu spadł z sufitu wielki szklany pojemnik skrywający Wietrzny Dzwonek. Kestis zszedł z powrotem na dół i umieścił przedmiot w gnieździe, a ukryta w podłodze iglica grobowca wyłoniła się. Cal do niej wszedł, a tam BD-1 wyświetlił kolejne nagranie Eno. Mistrz Jedi wyjaśniał w nim rycinę znajdującą się na ścianie. Według niego, rysunek przedstawiał Miktrulla znajdującego się w Sanktuarium na Bogano i trzymającego przedmiot zwany astrium - klucz, który dawał użytkownikowi Mocy dostęp do tajemnic tamtejszej świątyni. Kiedy nagranie się skończyło, Kestis spytał droida czy słyszał kiedykolwiek o astrium. BD-1 zaprzeczył i Cal odpowiedział to samo. Przez ten czas iglica zaprowadziła Jedi do wyjścia z grobowca. Wtedy młodzieniec ruszył w drogę powrotną na Stinger Mantisa. Po chwili raz jeszcze skontaktowała się z nim druga siostra, która sarkastycznie podziękowała mu za oczyszczenie drogi. Padawan spytał o co dokładnie jej chodziło, a Trilla wyjaśniła, że jej zadaniem było odkryć grobowiec Miktrulla, zaś Cal zrobił za nią czarną robotę. Kestis mając dość ciągłych rozmów z Suduri poprosił BD-1, by ten zmienił szyfrowanie komunikatora, co odcięło na dobre inkwizytor. Jedi dostał się po linach na platformę, gdzie stał szturmowiec. Zabił imperialnego i podszedł do znajdującego się tam stołu, przy którym zainstalował w BD-1 procesor sondy imperialnej, co dało jego droidowi możliwość hakowania Viperów. Ruszając dalej, postanowił skontaktować się z kompanami, aby ostrzec ich przed drugą siostrą, ale Stinger Mantis nie odpowiadał, więc zaniepokojony Cal postanowił się pospieszyć. Udał się do wnętrza imperialnego kompleksu, a stamtąd dostał się do Lodowych Jaskiń, gdzie spotkał łowcę nagród Atticusa Rexa, który pracował dla Pomiotów Haxionu. Była to organizacja przestępcza, u której Greez był zadłużony przez swoje zamiłowanie do hazardu. Przez to ta organizacja wzięła na cel nie tylko Dritusa, lecz także jego kompanów. Kestis stanął do walki ze zbirem. Jedi wygrywał z łowcą nagród, gdy nagle ten potraktował młodzieńca impulsem elektrycznym, który pozbawił Cala przytomności.

Niewola na Ordo Eris

Kestis uciekający z cel.

Kestis został zabrany na stację kosmiczną Ordo Eris, gdzie mieściła się główna kwatera Pomiotów Haxionu. Został zamknięty w jednej z tamtejszych cel. Dopiero tam odzyskał przytomność. Ocknąwszy się, zorientował się, że nie było z nim BD-1, brakowało mu miecza świetlnego i był uwięziony. Na jego szczęście w celi znajdowały się kabel i gniazdko ukryte za ściennymi panelami. Cal pościągał telekinezą te osłony i podłączył kabel do gniazdka, co otworzyło drzwi od celi. Przemierzając poziom więzienny poczuł przenikliwe zimno i stwierdził, iż musiał się znajdować głęboko pod ziemią. Na końcu korytarza było pomieszczenie z kolejnymi kablami i gniazdkami. Podłączając właściwe wtyczki otworzył sobie boczne przejście. Jak się okazało prowadziło ono do innego korytarza z celami, gdzie trzymany był BD-1. Cal musiał po zwisającym kablu przedostać się na platformę nad celą i umieścić wtyczkę w gniazdku, co otworzyło przejście do celi BD-1 przez sufit. Spotkawszy swojego droida, Kestis zdjął mu ogranicznik, a następnie zdjął Mocą panel osłaniający terminal, zaś robot zhakował wyjście z celi. Wrócili do wcześniejszego pomieszczenia z kilkoma kablami i gniazdkami. Tam Jedi zmienił wtyczki na zasilanie windy, a BD-1 uruchomił jej zasilanie, dzięki czemu mogli ruszyć dalej, w górę. Zaprowadziło ich to na wielką arenę. Zmierzając tam, Cal usłyszał znaną z Bracci piosenkę Sugaan Essena. Kiedy wyszedł na arenę, pokazał się wielki hologram przedstawiający Umbaranina, Sorca Tormo - przywódcę Pomiotów Haxionu. Postanowił on zorganizować dla widzów pokazową walkę z udziałem Cala jako gladiatora. Na jego rozkaz młodzieniec odzyskał miecz świetlny. Kestis zgodził się na udział w jego walce nie mając innego wyboru. Przyszło mu walczyć ze zwierzętami, z którymi miał do czynienia na wcześniej odwiedzonych planetach. Na początek były żuki ogniowe oraz oggdo. Gdy rozprawił się z pierwszą grupą, Sorc pochwalił go za szybką naukę, a Cal zaproponował gangsterowi, by ten sam do niego zszedł. Tormo skwitował to stwierdzeniem, że był zajęty liczeniem kredytów i wypuścił kolejne zwierzęta - grzbietnika morowca i szczura bagiennego, a chwilę później także scazzy i sploxy. Kiedy się z nimi uporał, Sorc postanowił podnieść poprzeczkę i wypuścił kolejnego oggdo, wyyyschokka i jotaza. Kiedy pokonał te bestie, Tormo postanowił wysłać do walki wynajętego łowcę nagród. Tym samym Kestis zyskał możliwość rewanżu z Atticusem Rexem. Jedi tym razem go pokonał kończąc życie najemnika.

Cal w rozmowie z Greezem.

Wtem na Ordo Eris zjawił się Stinger Mantis, który wylądował bezpośrednio na arenie. Cal od razu wbiegł na pokład. Gdy to robił, Sorc odgrażał się, że będzie go ścigał przez całą galaktykę jeśli będzie musiał. Statek odleciał z Ordo Eris. Kestis sarkastycznie oznajmił Dritusowi, iż ten musiał być tam sławny. Greez wyraził radość, że udało mu się zbiec, a Cere wyraziła pretensje kapitanowi jachtu. Cal pomimo niewoli nie zapomniał rewelacji, które druga siostra wyjawiła mu na Zeffo. Wpierw wyjawił kompanom, iż imperialni wiedzieli o holokronie ukrytym przez Eno, a następnie przeszedł do tematu prawdziwej tożsamości drugiej siostry. Na pytanie co mu powiedziała, wyjawił jak Suduri zdradziła, że Junda wydała padawankę Imperium. Zapytał kobietę czy była to prawda. Cere odparła, iż Trilla zrobiłaby wszystko, aby zaszkodzić ich misji, ale Cal ponowił pytanie bardziej stanowczym tonem. Junda rzekła, że Suduri przed Czystką była jej uczennicą, a Kestis odparł, iż miał prawo znać prawdę. Wtedy wtrącił się Dritus z informacją o szyfrowanej wiadomości z Kashyyyka. Młody Jedi postanowił jej wysłuchać. Nagranie było od Mari Kosan, która zdołała znaleźć Tarffula i wódz Wookieech chciał się z nim widzieć. Była również zła wiadomość - imperialni wyparli Partyzantów z rafinerii i Saw musiał się wycofać, ale część z jego bojowników została z Wookieemi. Po zakończeniu nagrania Cal i Cere zgodnie postanowili, że sprawę drugiej siostry mieli omówić kiedy indziej. Kestis na czas podróży na Kashyyyk postanowił zdrzemnąć się w swojej kajucie. Po jakimś czasie obudził go Dritus chcąc z nim porozmawiać. Młodzieniec ciężko się podnosząc usiadł na swojej koi, a Lateron obok niego. Greez na wstępie oświadczył, że to, co się działo między Calem i Cere to zapewne obce mu sprawy Jedi. Kestis powiedział, iż to nie sprawa Dritusa, na co ten odparł, że jako członka załogi ta sprawa też go dotyczyła. Następnie Greez ze skruchą przeprosił Cala, iż ten przez jego długi omal nie zginął, a po chwili ze śmiechem rzekł, że wszyscy popełniali błędy. Młodzieniec jednak nic nie raczył powiedzieć i Lateron poradził mu, by trochę odpuścił Cere i stwierdził, iż spotkanie Jundy i Kestisa było najlepszym, co go w życiu spotkało, ponieważ wcześniej interesował się wyłącznie hazardem. Następnie Greez rzekł, że życie to nie gra i zanim poznał obecnych przyjaciół dbał tylko o siebie, ale teraz było inaczej.

Drzewo Początku

Kestis po powrocie na Kashyyyk.

Stinger Mantis poleciał z powrotem na Kashyyyk. Tak jak wcześniej, wylądował na lądowisku przy rafinerii. Gdy Cal wysiadł, od razu zauważył leżący na ziemi hełm jakiejś partyzantki, więc sprawdził to echo Mocy. Powiedziało mu ono, że druga siostra skazała właścicielkę hełmu na cierpienie za współpracę z Kestisem. Kilka metrów dalej stała Mirienna, która powiedziała mu, że Mari i Choyyssyk narysowali mapę spotkania z Tarffulem i odbył z nią rozmowę na temat obecnej sytuacji powstańców na Kashyyyku. Następnie młodzieniec przeszedł do rozmowy ze stojącym obok Choyyssykiem. Zapewnił go, iż zamierzał zrobić wszystko, by pomóc uciemiężonym Wookieem. Według przesłanej przez Miriennę holomapy, Kosan i Tarfful czekali na Kestisa w Krainie Cieni, a droga do niej prowadziła przez Zarośniętą Przełęcz. Udał się windą na dach po drugiej stronie rafinerii, a stamtąd ruszył w drogę. Opuszczając budynek skontaktował się z Mari, której przekazał, że otrzymał współrzędne miejsca spotkania i właśnie zmierzał na nie najszybciej jak tylko mógł. Gdy zakończył połączenie, natknął się na grupę żuków ogniowych oraz slyyyga. Rozprawił się z nimi i natknął na zwisające liny blokujące dalszą drogę, które musiał przeciąć mieczem świetlnym. Za nimi znajdował się śliski zjazd, który zaprowadził Cala bezpośrednio do Zarośniętej Przełęczy. By przejść dalej musiał telekinezą opuścić metalową kładkę, lecz jednocześnie zaatakował go czający się tam mykal, którego był zmuszony zabić. Po kilku metrach znajdowała się podniesiona rura, którą Kestis musiał opuścić pchnięciem, a następnie przedostał się po dwóch linach do imperialnego budynku, gdzie musiał się rozprawić z grupą szturmowców. Tuż po nich był kolejny zjazd, a za nim następny ciężkozbrojny szturmowiec w towarzystwie szturmowca Czystki z ciężkim blasterem. Pokonawszy ich skontaktował się raz jeszcze z Mari mówiąc jej, iż zbliżał się do Krainy Cieni. W pobliżu byli następni szturmowcy walczący ze slyyygiem. Pokonał zarówno imperialnych jak i zwierzę i ruszył dalej. Po linie przedostał się na drugą stronę przepaści, gdzie czekał jeszcze jeden slyyyg atakowany przez trójkę szturmowców rakietowych. Cal zabił ślimaka i pod wspiął się wyżej, by dopaść imperialnych. Znalazł się na platformie, z której prowadziła długa, biegnąca w dół lina, na której Kestis zjechał po BD-1. Z niej zeskoczył do niewielkiego stawu. Na brzegu zastał kolejne echo Mocy, które nosiło znamię niedawnej potyczki - Partyzanci się tędy wycofywali do Krainy Cieni. Zaraz potem była jaskinia, w której czaiły się żuki ogniowe. Jedi zabił owady i przedostał się na drugi koniec korytarza.

Cal na spotkaniu z Tarffulem.

Wychodząc z jaskini poczuł ładny zapach i poznał kolejne groźne okazy flory Kashyyyka - sidłowce i saavy. Jeden z nich zabił nieuważnego szturmowca, więc Calowi zostały na głowie tylko kolejne żuki ogniowe. Z boku było kolejne echo Mocy, które ukazało Kestisowi więcej szczegółów sporu między Gerrerą i Kosan odnośnie pozostania Partyzantów na Kashyyyku. Dotarł do liny, po której musiał wspiąć się wyżej. U celu zobaczył grupę imperialnych żołnierzy na czele ze szturmowcem Czystki, którzy walczyli z sidłowcami. Pokonawszy wrogów zeskoczył na poniższy podest. Jednak był on zrobiony ze spróchniałego drewna, więc Jedi spadł jeszcze niżej. Musiał podejść do pobliskich pnączy, by wspiąć się z powrotem, po drodze klucząc wśród saav. Natrafił na dwie nierówne, drewniane ściany. Przebiegł po nich i zeskoczył do położonego poniżej Jeziora Początku. Wokół niego roiło się od przedstawicieli wrogiej fauny Kashyyyka - Kestis musiał zabić po dwa wyyyschokki, slyyygi i żuki ogniowe. Tam spotkał również kolejny typ tamtejszej rośliny - płucnicę, która mogąc się kurczyć i puchnąć potrafiła wybijać człowieka na kilkanaście metrów w górę. Cal wykorzystał te właściwości, by dostać się na położoną u góry platformę, gdzie czekali Mari i Tarfful. Kestis od razu przeszedł do rzeczy - przekazał wodzowi Wookieech, iż przybywał w imieniu Cordovy i tak samo jak on szukał artefaktu Zeffo, który miał pomóc ocalić Zakon Jedi. Wtedy Kosan powiedziała mu, by szukał informacji na szczycie Drzewa Początku, ponieważ to tam udał się Eno. Cal nie wiedział, gdzie zacząć wędrówkę i Mari zasugerowała mu drogę przez system korzeni. Rzecz w tym, że większość tychże korzeni znajdowała się pod wodą, więc partyzantka dała mu aparat tlenowy. Potem zapytał Kosan co dokładnie stało się między nią i Gerrerą. Dowiedział się, iż dowódca Partyzantów uznał Kashyyyk za stracony, ale jego podwładna nie zamierzała zostawić Wookieech w potrzebie. Na to Kestis spytał co jeśli to Gerrera miał rację, a Kosan odparła, że Imperium zbudowano na strachu oraz bierności i działanie razem kwestionowało sens istnienia rządu. Na koniec poznał jeszcze przeszłość Mari i ruszył do Drzewa Początku.

Kestis przepływający system korzeni.

Cal zeskoczył do Jeziora Początku i zanurkował. Pod wodą przedostał się na drugą stronę jeziora, która normalnie była odcięta. Była tam płucnica, która wybiła go na ścienne pnącza, po których Jedi się wspiął. Zastał grupę szturmowców walczących z dwoma slyyygami. Pokonał oponentów i wskoczył do oczka wodnego, pod którym przepłynął do ukrytej pieczary. Był tam błotny zjazd, z którego Kestis musiał skoczyć na ścienne pnącza, po których przeszedł dalej musząc uciekać przed saavami. Przeskoczył do dwóch sidłowców na kolejne pnącza, gdzie także musiał unikać saav. Przeszedł na poziom niżej, a kilka metrów dalej były jeszcze jedne pnącza prowadzące kilka metrów w górę i w bok. Tam również czaiły się saavy. Gdy się wspiął, ujrzał czwórkę szturmowców, których musiał zabić. W bocznej jaskini było jeszcze echo Mocy pilnowane przez jednego żuka ogniowego. Pokazywało ono jak imperialni ścigali Partyzantów i Wookieech. Potem Cal przyciągnął do siebie linę i przedostał się na pnącza, po których się wspiął. Następnie był mały staw, pod którym przepłynął w dalsze rejony systemu korzeni. Gdy wydostał się na brzeg, pobiegł do kolejnej liny, po której musiał się wspiąć. Robiąc to, zastanawiał się czy to aby nie przez niego imperialni rzucili aż takie siły na Kashyyyk - Kestis obwiniał siebie o sprowadzenie na tę planetę Inkwizycji i zamartwiał się czy aby nie zawiódł Kosan i Tarffula. Następnie po systemie płucnic i drewnianych ścian dostał się na drewnianą platformę, gdzie byli kolejni imperialni na czele ze szturmowcem Czystki. Zanim Cal zdążył go zabić, ten powiadomił inkwizytor o obecności Jedi. Kiedy młodzieniec zabił szturmowców, nad platformą zawisł TIE Reaper, z którego wyjrzała dziewiąta siostra. Zaśmiała się ona drwiąco i ucieszyła się z faktu, że pomyliła się sądząc, iż Cal po pokonaniu Partyzantów już się nie pojawi na Kashyyyku. Następnie imperialny lądownik otworzył ogień niszcząc podest, na którym stał Kestis i ten spadł na znajdujący się poniżej błotny zjazd, który tym razem był długi, a na dodatek młodzieniec znajdował się pod ostrzałem. Po sidłowcach i drewnianej ścianie przedostał się na pnącza, po których musiał przejść w bok, na kolejny błotny zjazd. Zaprowadził go on do trzech płucnic, które wyniosły Cala na następny zjazd, który kończył się następną płucnicą, która to wybiła Kestisa do wąskiego przesmyku drewnianych ścian, po których Jedi musiał przebiec, wprost na następny zjazd przerywany jeszcze jedną wybijającą rośliną. Po drugiej stronie zawisł TIE Reaper ostrzeliwując Cala, lecz nagle zjawił się wielki ptak shyyyo, który staranował i zniszczył lądownik. Kestis zaś bezpiecznie zjechał do stawu. Tam przepłynął podwodną jaskinią do kolejnych zakamarków korzeni Drzewa Początku.

Cal pomagający ptakowi shyyyo.

Tam natknął się na największe jak dotąd skupisko nieprzyjaznych zwierząt - trzy wyyyschokki, dwa slyyygi i pięć żuków ogniowych. Zdołał jednak je pokonać. W bocznym zakamarku natknął się na dwa echa Mocy - jedno mu pokazało, jakie znaczenie w kulturze Wookieech miało Drzewo Początku, a drugie tragiczny los szturmowca zaciągniętego tam przez jakiegoś stwora. W przejściu znajdowała się jeszcze jedna grupa żuków ogniowych wraz ze slyyygiem. Tam po nierównych ścianach dostał się na płucnice, które wyniosły go na położoną wyżej ścieżkę. Przez szparę drzewa ujrzał raz jeszcze ptaka, który zniszczył pojazd dziewiątej siostry. Kazał BD-1 być cicho, gdyż nie wiedział, jakie zamiary miało to zwierzę. Ścieżka prowadziła prosto do shyyyo, który ujrzawszy Jedi odleciał. Tam Kestis wskoczył na kolejną grupę płucnic. Skacząc po nich doznał wizji Mocy, która przypomniała mu kolejną lekcję od mistrza Tapala - jak używać techniki skoku Mocy do wykonywania w powietrzu salta zwiększającego wysokość lotu i tym samym przeskakiwany dystans. Tym samym Cal przypomniał sobie wszystkie nauki, jakich udzielił mu Jaro. Po linie przedostał się na kolejny system nierównych ścian i płucnic, który powiódł go dalej. Kestis biegł na większą polanę, na której nagle wylądował shyyyo. Jedi widząc jego ranę chciał mu pomóc, lecz ten po chwili ponownie odleciał. Zamiast niego zjawiła się trójka mykali. Kiedy Cal je pokonał, sprawdził znajdujące się tam echo Mocy - ukazywało ono kulisy spotkania Eno i Tarffula - Cordova dowiedział się wtedy, że Drzewo Początku łączy jądro Kashyyyka z niebem. Następnie zaczął się wspinać po znajdującej się na polanie linie. Powiodła go ona na konary, gdzie Kestis natrafił na echo Mocy pokazujące, że Wookiee musieli się wspinać na Drzewo Początku w ramach rytuału przejścia. Spotkał również kolejnego przedstawiciela tamtejszej fauny - przyjaznego tacha. Po linie dostał się na bujającą się platformę. Za nią były dwa zwisające podesty, a z nich na kolejną bujającą się platformę. Wspinając się po pnączach przypomniał sobie, że w czasie wojen klonów na Kashyyyku również miała miejsce bitwa, która dla Wookieech wciąż trwała i zadał sobie pytanie czy działania Jedi podczas tamtego konfliktu miały sens. Po dwóch linach przebujał się na dalszą ścieżkę. Trafił na kolejne echo Mocy, które pokazało mu, że spotkany przez niego shyyyo mógł być ostatnim z gatunku. Dalej znajdował się ciąg nierównych ścian, po których Cal musiał przebiec wspomagając się saltami Mocy.

Dotarł do niewielkiej polanki, gdzie leżał wyczerpany shyyyo. Kestis chciał pomóc zwierzęciu, ale ostrożnie, by go nie wystraszyć. Dał ptakowi do zrozumienia, że był przyjaźnie do niego nastawiony, a BD-1 wziął się za skanowanie, dzięki czemu znalazł przyczynę słabego stanu shyyyo - w jednym ze skrzydeł utknął fragment TIE Reapera dziewiątej siostry. Cal wyciągnął Mocą trefny element, uprzednio uprzedzając wielkiego ptaka, iż miało to odrobinę zaboleć i kiedy ten krzyknął, BD-1 dał młodzieńcowi stym, z którego ten natychmiast zrobił użytek. Dzięki temu shyyyo był już zdrowy. Zwierzę wyraziło swoją wdzięczność i odleciało, zaś droid zrobił kolejny skan, w trakcie którego puścił nagranie głosowe Cordovy, w którym mistrz Jedi zachwycał się widokiem ze szczytu Drzewa Początku. Po tym Kestis ruszył dalej w drogę po wystającym konarze, na którego końcu czekał shyyyo zapraszający Jedi, by ten go dosiadł. Cal tak też zrobił i na grzbiecie wielkiego ptaka poleciał na szczyt Drzewa Początku. Kestis wysiadł przy niewielkim kamiennym stole, gdzie zmodyfikował nieco miecz świetlny mistrza. Udał się ścieżką do głównego celu podróży, gdzie znajdował się pomnik pozostawiony przez Zeffo. Tam BD-1 wyświetlił hologram Eno, który pokazał, że mistrz Jedi właśnie tam znalazł astrium podczas swojej podróży śladami Zeffo, dzięki czemu Cordova nie musiał udawać się na Dathomirę, gdzie tamtejszy mrok uniemożliwił Eno zdobycie astrium z grobowca Kujeta. Oznaczało to jednak, iż Cal swoje astrium musiał zdobyć właśnie tam. Spod pomnika udał się na leżącą kilkanaście metrów dalej polanę, gdzie czekał na niego shyyyo. Niespodziewanie trafił tam laserowy strzał, przez który zwierzę spadło. Sprawcą zamieszania okazał się być TIE Reaper. Kestis desperacko unikał ostrzału, gdy nagle na polanie zjawiła się dziewiąta siostra. Oznaczało to, że inkwizytor przeżyła katastrofę swojego lądownika. Oboje odpalili miecze świetlne i Jedi jej oznajmił, iż skończyło się niszczenie Kashyyyka. Dziewiąta siostra oświadczyła, że w przeciwieństwie do drugiej siostry nie była sentymentalna, więc zamierzała się szybko rozprawić z Calem. Wtedy zaczął się pojedynek.

Inkwizytor jako Dowutinka dysponowała potężną siłą fizyczną, co było największą bolączką Kestisa. Zaś z drugiej strony czyniło to dziewiątą siostrę powolną i ociężałą oraz podatną na kontrataki po wyprowadzaniu własnych ciosów. Cal nie omieszkał korzystać z atutu szybkości, dzięki czemu toczył równą walkę, gdyż jego potęga także znacznie wzrosła od czasu spotkania z drugą siostrą na Zeffo. Po pierwszej wymianie ciosów dziewiąta siostra oznajmiła mu, że jak na śmiecia nieźle walczył. Kestis sarkastycznie się zripostował pytając jak walczył jak na Jedi. Dowutinka postanowiła odtąd traktować walkę poważnie. Włączyła drugie ostrze swojego miecza świetlnego i kontynuowała pojedynek wyciągając wszystkie asy z rękawa - szarżowała wprost na Cala, skakała na niego, rzucała mieczem, czy też stosowała technikę odrzucenia. W połączeniu z Dowutińską siłą uczyniło to inkwizytor bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem, ale Kestis wykorzystując szybkość i zwinność dzielnie się trzymał. W pewnym momencie doszło między nimi do zwarcia. Kiedy Jedi się z niego uwolnił i zaszedł oponentkę od tyłu tnąc jej plecy mieczem świetlnym, ale ta za sprawą pancerza i Dowutińskiej siły ledwo to odczuła. Doszło do kolejne wymiany ciosów i następnego zwarcia, po którym Kestis prześliznął się pod dziewiątą siostrą. Ta w pewnej chwili nawet chwyciła go Mocą i przyciągnęła nieco do siebie, ale Cal zdołał się wyrwać i uniknąć jej miecza. Nastąpiła następna wymiana ciosów, w trakcie której Jedi stopniowo zyskiwał przewagę. Doszło do zwarcia, po którym Kestis uciął inkwizytor dłoń robiąc poziomy piruet. Kiedy dziewiąta siostra padła na kolana, Cal jej oznajmił, że walka się skończyła. Ta odparła, iż w Inkwizycji nauczyła się przezwyciężać każdą trudność i po wyparciu się samego siebie utrata ręki była niczym. Mówiąc to, Dowutinka uniosła telekinezą swój miecz leżący za plecami Kestisa - chciała go podstępnie przebić, ale młodzieniec w ostatniej chwili zrobił unik. Dziewiąta siostra wyjawiła, że też kiedyś była Jedi i oświadczyła mu, iż chciałaby go pojmać i patrzeć jak będzie łamany na torturach jak inni, którzy stali się inkwizytorami. Kazała mu przygotować się na izolację, tortury i okaleczenie. Kiedy posunęła się do wspomnienia jego przyjaciół, Cal oznajmił, że nie zamierzał pozwolić ich tknąć. Ta odparła, iż nie uda mu się powstrzymać Imperium, na co Jedi stwierdził, że ją mógł powstrzymać. Kestis zakończył zwarcie, trafił mieczem świetlnym w drugą rękę oponentki, przeskoczył nad nią z piruetem i wykonał cięcie przez plecy, a kiedy ta chciała na niego zaszarżować. Cal wykonał pchnięcie Mocą posyłając dziewiątą siostrę w czeluście Kashyyyka.

Cal z kompanami przy posiłku.

Jedi był pewien, że udało mu się zabić inkwizytor. Po chwili wrócił shyyyo, który zabrał Kestisa z Drzewa Początku prosto do imperialnej rafinerii, przez którą młodzieniec zaczął wracać na Stinger Mantisa. Tam przyszło mu jeszcze stoczyć walkę z łowcami nagród wysłanymi przez Pomioty Haxionu - Deedotem Irepipem i pomagającym mu Flatakkiem. Jedi ich zabił i wrócił na lądowisko. Wsiadłszy na pokład Stinger Mantisa ujrzał jak Cere i Greez szykowali posiłek, więc Cal też usiadł przy stole. Poinformował kompanów, że według Eno klucz do Sanktuarium z Bogano znajdował się na Dathomirze. Na pytanie czy udało mu się spotkać Tarffula udzielił odpowiedzi twierdzącej, ale dodał przy tym, iż imperialni mocno przycisnęli buntowników. Na pytanie Jundy o inkwizytorów odpowiedział, że druga siostra na razie zniknęła, ale wciąż ich szukała, a następnie pochwalił się zwycięstwem nad dziewiątą siostrą. Gdy Kestis przystępował do konsumpcji, Junda zdradziła mu więcej szczegółów ze swojego przesłuchania przez Imperium - zapewniła go, iż opierała się i wolała zginąć niż kogoś wydać, ale przyszedł mroczny cień gorszy niż najstraszliwszy koszmar, pod którym w końcu uległa. Cere stwierdziła, że nie zdoła cofnąć zdradzenia Trilli, ale wciąż istniała szansa ocalenia dzieci z holokronu. Wtedy Cal opowiedział jak dziewiąta siostra mówiła mu o stawaniu się inkwizytorem - jakby przejście na ciemną stronę było nieuniknione, ale Junda jednak zdołała się temu oprzeć. Zapewnił ją, iż nie miał już pretensji o wydanie Suduri i postanowił, by wzięli się za znalezienie holokronu. Podjął decyzję o niezwłocznym wyruszeniu na Dathomirę.

Wizyta na Dathomirze

Kestis po dotarciu na Dathomirę.

Gdy dotarli do celu, Cal przed wyruszeniem wgłąb Dathomiry odbył jeszcze rozmowę z Cere, która go pouczyła, że choć wiele się wydarzyło od akcji na Bracce, to przed nimi wciąż była daleka droga. Młodzieniec ją zapewnił, iż sobie poradzi, gdyż wiedział, co miał robić. Zapewnił Jundę, że będzie dobrze, a ta poprosiła go, by uważał na siebie na ów mrocznej planecie. Potem Kestis się jej zwierzył, iż chociaż odzyskał pełnię swojej więzi z Mocą i przypomniał sobie dawne nauki, to czuł się zablokowany. Konkretnie chodziło o to, że kiedy otwierał się na Moc, zawsze widywał mistrza Tapala. Cere na to oświadczyła, iż mimo tego nie poprzestawał pogłębiania swojej więzi z Mocą i zapytała Cala czy wiedział co to oznaczało. Ten uznał, że świadczyło to o tym, iż sam nie wiedział, co dla niego dobre, na co kobieta go pouczyła, że miał on dość siły, aby zmierzyć się ze swoimi emocjami. Wtedy rozmowa się zakończyła i Kestis ruszył na poszukiwania astrium. Doszedł do ściany porośniętej pnączami, po której wspiął się na platformę, gdzie czyhał pomniejszy nydak, z którym Jedi musiał się rozprawić. Niedługo po tej bestii miał okazję zapoznać się jeszcze z grzbietnikiem morowcem, z którym miał do czynienia już na Ordo Eris. Idąc dalej pokonał kamienne schody, za którymi BD-1 znalazł tablicę z pismem Zeffo. Cal przyglądał się znalezisku, gdy nagle poczuł czyjąś obecność, a po chwili kilka metrów od Kestisa zmaterializowała się sprawczyni jego dziwnego odczucia - Merrin. Padawan mógł się tym samym przekonać, że wbrew temu, co Junda opowiadała podczas lotu na Dathomirę, Siostry Nocy wcale nie wyginęły (Merrin była jednak ostatnią przedstawicielką klanu). Kazała mu ona opuścić Dathomirę, na co Jedi zrozumiał, iż miał do czynienia z Siostrą Nocy i oznajmił jej, że według posiadanych przez niego informacji te wiedźmy już wyginęły. Merrin na to zaprzeczyła jego stwierdzeniu i za pomocą swoich czarów sprowadziła do pomieszczenia dwóch wojowników z plemienia Braci Nocy i ponowiła żądanie opuszczenia planety przez Jedi. Ten odmówił, lecz przy tym zaproponował, aby sobie pomogli. Kiedy Zabrakowie przyjęli pozycję bojową, Cal zapewnił, że nie miał wrogich zamiarów, na co Merrin odparła, iż czyny Jedi temu przeczyły. Następnie wzmocniła swoją magią Braci Nocy i znikając nakazała wojownikom zaatakować Kestisa.

Cal spotyka Tarona Malicosa.

Zabrakowie okazali się być silniejszymi przeciwnikami niż przeciętni szturmowcy, ale Jedi dał im radę. Potem na dwóch linach przebujał się na drugą stronę przepaści, gdzie czekała kolejna trójka Braci Nocy, w tym łucznik, których oczywiście pokonał. Główne przejście było niedostępne — można je było otworzyć tylko z drugiej strony — dlatego Cal musiał iść naokoło. Zza jednego z rogów wyskoczył na niego kolejny Zabrak, a kilka metrów dalej jeszcze jeden. Pokonał ich i dotarł na drewnianą platformę, gdzie czaili się dwaj kolejni Bracia Nocy, a w przejściu kolejna dwójka łuczników. Pokonał ich wszystkich i doszedł do pomieszczenia, do którego musiał zeskoczyć. Był tam następny Brat Nocy oraz grzbietnik morowiec. Za nimi znajdowało się przejście, którego nie mógł wcześniej otworzyć. Tym razem jednak stał po dobrej stronie wrót, więc mógł otworzyć sobie skrót. Znajdowała się tam ścieżka złożona z kilku wystających segmentów, a prowadziła prosto do grobowca Kujeta. Na jednym z występów stał tajemniczy, brodaty człowiek. Był to Taron Malicos, były Jedi. Kestis jednak o tym nie wiedział, tak samo jak o tym, że tajemniczy jegomość stał się mrocznym Jedi przewodzącym Braciom Nocy. Wędrowiec go zagadnął mówiąc, iż młodzieniec przeżył spotkanie z Siostrą Nocy, a kiedy ten zauważył miecz Cala, padawan próbował schować broń, ale Taron poprosił go, by tego nie robił. Kestis zapytał rozmówcę kim był, na co Malicos odpowiedział, że zwykłym podróżnikiem badającym naturę wymarłych kultur i martwych filozofów. Młodzieniec zapytał czy chodziło o Siostry Nocy, na co wędrowiec wyjawił odrobinę na temat przeszłości Merrin - była ona ledwie dzieckiem, gdy klan Sióstr Nocy został zgładzony podczas wojen klonów (dlatego Merrin ocalała - była za mała na udział w walkach). Następnie Cal zapytał o grobowiec Kujeta. Taron mu wyjaśnił, że Merrin i Bracia Nocy ulegli czającej się w nim potędze i przestrzegł młodzieńca, by unikał tamtego miejsca, bo inaczej skończyłby tak samo. Kestis go nie posłuchał i ruszył w kierunku grobowca. Przy końcu ścieżki czekała trójka zabrackich łuczników. Jedi ich zabił i podszedł do ściany, po której jednak nie mógł się wspiąć, a na skok było za wysoko. Nagle stojący na górze Brat Nocy dźwignął wielki głaz i zrzucił na Cala. Padawan nie został trafiony, ale kamień zniszczył drewniany podest, na którym stał, przez co spadł on na znajdujący się poniżej śliski zjazd. Oznaczało to długi powrót okrężną drogą.

Kestis walczy z Braćmi Nocy.

Idąc nią, wpierw natknął się na dwójkę grzbietników morowców, a potem wąskim przesmykiem ruszył dalej. Gdy go przeszedł, ponownie zjawiła się Merrin, która kazała mu się zatrzymać. Cal odpalając miecz świetlny nakazał, by zeszła mu z drogi, na co Siostra Nocy powiedziała, że miał rację ten, który mówił, iż Jedi to złodzieje i kłamcy przynoszący śmierć. Ketis na to ją uprzedził, że jeśli znowu go zaatakuje, będzie musiał ją zabić. Merrin odparła, iż zrobią to jej zabite siostry. Wtedy Dathomirianka użyła magii na zwisających przy nich kokonach, z których wyłoniły się zombie zmarłych już Sióstr Nocy. Cal uporał się z nieumarłymi wiedźmami, a potem uniósł drewnianą barykadę blokującą mu dalszą trasę. Za nią zastał kolejną grupę ożywionych trupów, ale je pokonał. Wspiął się po ścianie i zniszczył kolejną zmumifikowaną wiedźmę oraz towarzyszącego jej grzbietnika morowca. Przeszedł po wystającym cienkim konarze i zastał kolejną unoszoną barykadę, za którą się czaiły kolejne zombie oraz jeszcze jeden pająk. Kestis zniszczył wszystkich przeciwników. Wspinając się po ściennych pnączach zastanawiał się jak Merrin za nim podążała (głos Siostry Nocy co jakiś czas się rozlegał mówiąc o zemście i ponawiając żądania o opuszczeniu Dathomiry). Jedi przypomniał sobie słowa Cere mówiące, iż te wiedźmy posługiwały się Mocą i stwierdził, że nigdy nie widział takiego sposobu jej wykorzystywania. Nakazał BD-1 zachować czujność. Gdy się wspiął, w oddali ujrzał lecącą Gorgarę. Zapytał droida czy znał to stworzenie i wyraził nadzieję, iż nie będą mieli okazji bliżej się z nim zapoznać. Przeszedł przepaść po wąskich konarach, a po drugiej stronie zastał trzech Braci Nocy z toporami siedzących przy ognisku. Pokonał ich i wszedł do bocznego korytarza, gdzie musiał się zmierzyć z kolejnymi zombie i dwójką łuczników. Sprawdził również echo Mocy, które mu pokazało, że zabraccy wojownicy prowadzili za kimś pościg. Cal ruszył dalej i natknął się na następną grupę łuczników, którym pomagały grzbietniki morowce. Kiedy ich pokonał, w korytarzu na chwilę pojawiła się Merrin raz jeszcze żądając od Kestisa, aby zawrócił, ale ten nic sobie z tego nie zrobił. Dotarł do jakiejś areny, która okazała się być siedliskiem pomniejszego nydaka. Jedi zabił bestię i z bocznej jamy przyciągnął drewnianą klatkę, po której wspiął się na pnącza, po których trafił do wyjścia. Przedtem sprawdził jeszcze echo Mocy, które mu pokazało, że wielu Braci Nocy zginęło walcząc z bestią.

Cal przemierzający Dathomirę.

Korytarzami trafił w okolice wioski Braci Nocy. Zeskoczywszy z wąskiej drewnianej kładki musiał się zmierzyć z następnym Zabrakiem. Następnie dotarł do kolejnego zeskoku. Znajdująca się tam brama była zamknięta, więc Cal musiał iść w drugą stronę, po moście, który opuścił Mocą. Jednak przez to zauważyli go kolejni Bracia Nocy. Przejście po drugiej stronie mostu się zamknęło i Kestis uciekając przed ostrzałem łuczników musiał skręcić w lewo, wprost na śliski zjazd, który zaprowadził młodzieńca na Bagno Poświęcenia. Tam musiał się zmierzyć z kilkoma grzbietnikami morowcami. Kiedy zabił pająki, wszedł do umieszczonej centralnie budowli, po której przeszedł do sąsiedniego zakamarka bagna. Tam na polanie znajdował się pomniejszy nydak. Kiedy pokonał stwora, sprawdził tamtejsze echo Mocy, dzięki któremu się dowiedział, że kiedyś była to arena Braci Nocy. Był tam jeszcze kolejny nydak, a do tego grupa nieumarłych Sióstr Nocy oraz kolejne grzbietniki. Kolejne echo Mocy pokazało Kestisowi, iż na bagnie kiedyś rozbił się statek, a jego załoga przed czymś uciekała. Cal po pnączach wspiął się na wyższy poziom, skąd mógł iść dalej. Była tam jeszcze dwójka zombie. Kiedy się z nimi uporał, wąski konar zaprowadził go do następnego zakamarka bagna. Tam było kolejne echo Mocy, które zdradziło mu nieco szczegółów na temat Talzin - przywódczyni Sióstr Nocy podczas wojen klonów. Padawan użył kombinacji pchnięcia i spowolnienia, aby po ruchomym fragmencie ściany dostać się na pnącza, które zaprowadziły go na górę. Była tam grupa Braci Nocy, z których jeden został porwany przez Gorgarę, zaś łucznicy chcieli mu pomóc, ale gdy ujrzeli Cala, to jego wzięli na cel. Po chwili zeskoczyło jeszcze dwóch wojowników z toporami, ale Kestis zabił całą czwórkę. BD-1 przeskanował porastający ścianę ognisty porost, po którym można było się wspinać, ale z odpowiednim sprzętem. Młodzieniec go nie posiadał, więc musiał ruszyć przeciwną ścieżką. Tam zastał kolejne ożywione trupy. Pokonał je i trafił do ciemnej pieczary. Zeskakując po wystających skałach trafił na arenę, która okazała się być siedliskiem Gorgary.

Pierwsza faza walki z Gorgarą.

Na arenie BD-1 od razu ruszył w stronę ciała martwego Zabraka leżącego przy ognistym poroście. Cal pochylił się, by sprawdzić, co stało się z Bratem Nocy. Próbował go podnieść, gdy nagle po przeciwnej stronie ujrzał Gorgarę, która obrała sobie Kestisa na ofiarę. Tym samym Jedi musiał zmierzyć się z bestią. W początkowej fazie walki używał na nim różnych technik i ranił parę razy stwora mieczem świetlnym. Podrażniona Gorgara zmieniła sposób atakowania - zaczęła się wznosić na kilkanaście metrów, by potem z gwałtownym impetem lądować, aby fala uderzeniowa przewróciła Kestisa. Jedi jednak tego unikał podskakując w odpowiedniej chwili. Stosując błyskawiczne kontrataki po unikach nadal wygrywał z Gorgarą, choć ta wytoczyła kolejny atak - szarżowanie na padawana. W końcu Cal zmusił bestię do ucieczki z areny poprzez szczelinę prowadzącą na zewnątrz. Kiedy stwór go zostawił, Jedi wrócił do zwłok Brata Nocy, od którego wziął pazury wspinaczkowe, dzięki którym zyskał możliwość wspinania się po ognistych porostach, po których natychmiast ruszył w dalszą drogę. Wspinając się po skalnej ścianie trafił do pewnego korytarza, gdzie przeszedł wąski przesmyk, za którym zastał echo Mocy, które mu pokazało, że najsilniejsi Bracia Nocy schodzili do legowiska Gorgary w ramach rytuału przejścia. Potem po wystających, wąskich konarach przeszedł na drugą stronę przepaści. Dotarł do kolejnej ściany pokrytej ognistym porostem. Podczas wspinaczki wróciła Gorgara, która zaczęła się wspinać za nim próbując dopaść Jedi. Wywoływane przez bestię wstrząsy powodowały zarywanie się i spadanie odłamków skalnych. W ten sposób resztę wspinaczki Cal spędził będąc zagrożonym z dwóch stron. Już prawie dotarł na górę, gdy Gorgara złapała go w swoje szpony. Stwór wzleciał w górę ze zdobyczą. Kestis odpalił miecz świetlny i zaczął nim dźgać agresora w łapę. W końcu udało mu się przebić kończynę na wylot. Gorgara z bólu zwolniła uścisk, a Cal korzystając z okazji wspiął jej się na tors. Wtedy stwór skrzydłem strącił go z siebie. Jedi jednak odpowiednio pokierował sobą w locie, dzięki czemu wylądował na plecach bestii pomagając sobie telekinezą. Gorgara wciąż chciała go zrzucić i w tym celu zderzyła się z wystającą rośliną, przez co Kestis raz jeszcze wyleciał w powietrze, ale ponownie zdołał wrócić na plecy Gorgary, która to wierzgała i naleciała na kurs kolizyjny ze skałą. Cal tym razem przewidział jej zamiary i zeskoczył na tę górę na moment przed tym jak stwór w nią uderzył. Choć skała trochę się pokruszyła, młodzieniec utrzymał się na niej, stając na wystającej platformie.

Druga faza walki z Gorgarą.

Jednakże stamtąd nie dało się zejść w normalny sposób, więc za radą BD-1 zdecydował się na jeszcze jeden skok, który znów się udał. Gorgara w desperacji zaczęła uderzać w każdą napotkaną przeszkodę, gdy nagle gwałtownie wzbił się w górę, po czym równie gwałtownie zaczął opadać w korkociągu. Spadając, stwór jeszcze kilka razy się poobijał - na tyle poważnie, by odnieść śmiertelne rany i umrzeć. Gorgara zderzyła się z ziemią na Bagnie Poświęcenia - dokładnie w miejscu, gdzie wcześniej Kestis nie mógł się wspiąć po ścianie porośniętej ognistym porostem. Zastał również echo Mocy, które mu pokazało, iż Merrin próbowała negocjować z Malicosem. Padawan wspiął się na powyższy poziom, skąd mógł kontynuować powrót do grobowca Kujeta. Trafił na niewielką arenę, gdzie ujrzał grupę Braci Nocy walczących z pomniejszym nydakiem. Rozprawił się i z Zabrakami, i ze zwierzęciem. Następnie telekinezą opuścił dwa ruchome segmenty, po których przebiegł dalej. Znalazł się w okolicach mostu prowadzącego do wioski Braci Nocy. Idąc dalej znalazł się dokładnie pod tym mostem. Przeszedł na drugą stronę zwisając z przytwierdzonego do spodu budowli konaru. Znalazł się w systemie podziemnych korytarzy, które zaprowadziły go prosto do wioski. Cal do niej zeskoczył i wybił przebywających tam Zabraków oraz pomagającego im grzbietnika morowca. Kiedy chciał iść dalej, brama w przejściu zamknęła się tuż przed nim, więc musiał przedostać się na drugą stronę przejściem powyżej. Przeniósł Mocą znajdującą się w wiosce drewnianą klatkę, po której wspiął się na powyższe przejście. Zeskoczywszy natknął się na jeszcze jednego Brata Nocy z toporem, a w dalszych zakamarkach korytarzy jeszcze jednego oraz tego z łukiem. Pokonał ich i dotarł do wąskiej drewnianej kładki, z której dostał się na linę, po której wspiął się na górę. W tamtejszym korytarzu zastał jeszcze jednego łucznika, za którym była spiralna kładka biegnąca w górę, nad wioską Braci Nocy. Na szczycie była kolejna lina, po której raz jeszcze musiał się wspiąć. Kiedy dotarł na górę, odezwała się Cere z pytaniem czy znalazł już grobowiec Kujeta. Cal wyjaśnił, że zboczył z kursu, ale był już blisko i wychodził właśnie z wioski Braci Nocy. Korytarzem dotarł do wrót, za którymi było miejsce, w którym Kestis rozpoczynał swoją wędrówkę i po raz pierwszy spotkał Merrin. Znaczyło to, że wrócił w pobliże grobowca Kujeta.

Kestis w szoku po doznaniu wizji z Tapalem.

Cal ruszył prosto do budowli likwidując po drodze napotkanych Braci Nocy. Zmierzając zauważył, że tajemniczy brodacz z wcześniej zniknął - wysnuł przypuszczenie, iż mogli go dopaść zabraccy wojownicy. Dzięki pazurom wspinaczkowym wspiął się po ścianie, po której uprzednio nie mógł. Tuż przed grobowcem skręcił jeszcze w boczny zaułek, gdzie zabił nydaka alfa oraz kilku Braci Nocy i towarzyszących im grzbietników morowców, a także wzbogacił BD-1 o kolejny stym. Wtedy wszedł do grobowca. Najpierw był w przedsionku, a kiedy stanął przed wejściem do głównej komnaty, nawiązał interakcję z zawartym we wrotach echem Mocy. Jednak przejście nie chciało się otworzyć, a Kestis wyczuł, że jeśli cokolwiek tam było, to przepadło. Cal postanowił pomedytować tuż przed wrotami. Podczas medytacji doznał wizji, która raz jeszcze pokazała mu wydarzenia z momentu wydania rozkazu 66, zaś potem Kestis przeniósł się w niej do jakiegoś ciemnego pomieszczenia. Rozglądał się po nim, gdy nagle pojawił się przed nim Tapal, który oznajmił uczniowi, że czas na szkolenie. Młodzieniec musiał odbyć sparringowy pojedynek ze swoim mistrzem. Ataki Cala co rusz były odpierane, a techniki Mocy w ogóle nie działały na Jaro, który zarzucał padawanowi, iż kierował nim strach, który zakłócał jego więź z Mocą, jego wola była słaba i brak mu dyscypliny. W końcu Kestis przebił mieczem Tapala, który oświadczył uczniowi, że ten miał jego krew na rękach, a następnie nazwał go nieudacznikiem i zdrajcą niegodnym bycia Jedi. Wtedy wizja się skończyła, a Cal krzyknął "nie". Następnie spojrzał na miecz świetlny otrzymany od Jaro. Jak się okazało, broń w trakcie wizji uległa uszkodzeniu, na tyle poważnemu, by nie można było jej odpalić. Po nieudanej próbie dostania się do astrium, Kestis postanowił opuścić grobowiec Kujeta. Przy wyjściu czekał na niego Malicos, który zobaczywszy, że młodzieńcowi się nie udało, przypomniał mu jak go ostrzegał, by nie wchodził do grobowca. Cal chciał, by ten dał mu spokój, ale Taron nie chciał tak łatwo odpuścić. Wtedy Kestis uznał, iż wystarczy tych gierek i spytał rozmówcę, kim tak właściwie był. Wtedy Malicos się przedstawił i wyjawił, że był byłym Jedi. Kiedy powiedział, iż mieli wiele wspólnego, Cal wyraził co do tego wątpliwość, na co Taron wyjawił mu swoją historię - udało mu się przeżyć rozkaz 66, po którym uciekł na Dathomirę. Mrok panujący na planecie niemal pochłonął Malicosa, ale ten zdołał go okiełznać przechodząc na ciemną stronę. Kestis się domyślił, że jego rozmówca przewodził Braciom Nocy i zarzucił Taronowi, iż postępował wbrew wartościom Jedi, na co ten mu objaśnił, że żyli w mrocznych czasach, które miały ich pochłonąć jeśli nie stanęliby ramię w ramię. Cal odparł, że go nie potrzebował i chciał odejść, ale mroczny Jedi domyślił się, iż padawan w grobowcu Kujeta ujrzał coś strasznego.

Cere postanawia poddać Cala decydującej próbie.

Malicos zaproponował Kestisowi, aby do niego dołączył kusząc go możliwością nauczenia kontroli nad siłą kryjącą się w grobowcu. Na to zjawiła się Merrin przypominając Taronowi, jak ten kiedyś mówił jej to samo, a następnie zarzuciła mu jak opowiadał, że to Jedi stali za masakrą jej klanu, a teraz Malicos chciał się bratać z jednym z nich. Ten jej oznajmił, iż musiała się z tym pogodzić, ponieważ była zbyt słaba. Siostra Nocy zarzuciła mrocznemu Jedi, że oszalał, Dathomira go zmieniła i wykorzystał jej lojalność do zawładnięcia Braćmi Nocy i oświadczyła, iż dathomirańskie wiedźmy nie zdradzały swoich. Następnie Merrin ożywiła trupy z licznych kokonów otaczających grobowiec Kujeta. Otoczony przez zombie Cal musiał uciekać na Stinger Mantisa po drodze informując kompanów, co się działo. Wbiegłszy na pokład kazał Greezowi startować. Ten miał do niego pretensje, że przyprowadził ze sobą ożywione trupy wiedźm, na co Jedi odparł, by Lateron po prostu leciał. Załamany Kestis usiadł na podłodze. Pod wpływem wizji doznanej w grobowcu obwiniał siebie o śmierć Tapala. Podzielił się tymi zarzutami z Jundą. Ta chciała mu wyjaśnić, że był wtedy dzieckiem, na co Cal stwierdził, iż mógł ocalić Jaro gdyby był wtedy silniejszy, odważniejszy i posłuszny. Na to Cere postanowiła mu wyjawić, co z nią się działo, gdy uciekła z imperialnej niewoli - kiedy przyprowadzili przed jej oblicze przekabaconą Trillę, coś w niej umarło, przez co sięgnęła ku ciemnej stronie i zabiła wszystkich obecnych w pomieszczeniu. Junda przez lata nie mogła sobie wybaczyć, co uczyniła i była na siebie wściekła oraz pragnęła wyłącznie umrzeć, ale podbudowała ją wieść o holokronie i świadomość, że wciąż była nadzieja na przywrócenie Zakonu Jedi. Następnie kazała Kestisowi wstać, co ten uczynił. Oznajmiła mu, iż nie zmieni ona swoich czynów, a on nie ocali już mistrza, ale to już była przeszłość, którą należało zostawić za sobą i iść dalej. Cal ją zapytał jak to zrobić, na co Cere postanowiła, że zacznie on od budowy nowego miecza świetlnego.

Nowy miecz świetlny

Kestis na Ilumie.

Stinger Mantis poleciał na Ilum - odwieczną planetę Jedi, gdzie w tamtejszej świątyni adepci znajdywali swoje kybery. Cal był tam już kiedyś z mistrzem Yodą, ale w ramach obecnej próby miał jeszcze raz przejść rytuał kongregacji. Po wylądowaniu na śnieżnej planecie Cere oświadczyła mu, że czekała go próba, na co młodzieniec odparł, iż był tego świadomy, na co Junda wyjaśniła mu, że to wyzwanie nie miało być związane wyłącznie ze świątynią, lecz również z pokusami ciemnej strony - mówiąc to, dała Kestisowi swój miecz świetlny. Kestis na to stwierdził, iż kobieta zmagała się z mrokiem nawet po tym, jak odcięła się od Mocy. Cere na to powiedziała, że taka walka dla Jedi nigdy się nie kończyła i na tym miała polegać próba Cala. Młodzieniec wziął jej miecz i porównał wzrokowo z tym Tapala, a następnie stwierdził, iż pora, aby się dowiedział, kim sam naprawdę był. Następnie Kestis wyszedł na zewnątrz i przez strzaskane jezioro udał się w pobliże wejścia do świątyni Jedi. Zauważywszy wąski przesmyk stwierdził, że to tamtędy biegło przejście, więc przecisnął się przez nie. Zaraz za nim ujrzał śnieżycę krążącą wokół świątyni - stwierdził, iż zjawisko pogodowe i budowla były ze sobą powiązane. Dostał się na ścianę pokrytą nierównym lodem, po którym mógł się wspinać za pomocą pazurów wspinaczkowych. W ten sposób odnalazł wejście do świątyni, uprzednio jeszcze znalazłszy pomnik poświęcony Mar Ti Kam'ronowi wraz z leżącym przy nim kapeluszem. Sprawdził otaczające go echo Mocy, dzięki któremu dowiedział się, że mistrz Jedi medytował w tym miejscu celem kontemplacji swoich przygód i osiągnięć. Kiedy Cal wszedł do świątyni, wpierw znalazł się w Sali Kongregacji. Następnie użył telekinezy, aby podłączyć do gniazda wysuwaną linę i otworzyć okno powiększające, aby wpuścić do środka skupione z zewnątrz naturalne światło i wpuścić nieco ciepła.

Cal topi przejście do Kryształowych Jaskiń.

Znalazł się w pomieszczeniu będącym przedsionkiem Kryształowych Jaskiń. Pamiętał jak Yoda ustawił zwisający z sufitu kryształ wzmacniający światło tak, aby pokierował i stopił lód blokujący przejście. Tym razem jednak Kestis musiał sam to rozgryźć. W końcu rozpracował łamigłówkę odpowiednio podłączając i przełączając znajdujące się w przedsionku wtyczki do przesuwanego panelu z gniazdkiem. Wtedy Cal wszedł do Kryształowych Jaskiń. Zaczął przemierzać korytarze i przepływać system wód podziemnych, by dostać się do pomieszczenia z kyberem. Dostawszy się do pewnego holu ujrzał po raz pierwszy blask tego kryształu i poczuł, jak ten go wzywał, a następnie wyjaśnił BD-1, że to nie Jedi wybierał kyber, lecz na odwrót. Kestis dotarł do lodowego zjazdu i po nierównym lodzie wspiął się na górę. Wszedł do następnego systemu korytarzy i zaskoczony ujrzał sondę imperialną. Ponieważ nie mógł użyć miecza świetlnego, musiał zniszczyć Vipera Mocą. Dostał się do kolejnego holu, gdzie znalazł echo Mocy pokazujące losy grupy adeptów, którą kiedyś prowadził mistrz Ooba-Neba Nocci - dowiedział się, iż jeden z młodzików zgubił się w korytarzach świątyni. Ruszył dalej i natknął się na dwie kolejne sondy. Uporawszy się z Viperami poszedł w dalszą drogę. Wrócił do holu, w którym był przed chwilą i natrafił na wielki stalagmit, który skruszył pchnięciem, który spadając ulokował się jako most otwierający poprzednio niedostępne przejście. Cal ruszył w tamtym kierunku i raz jeszcze ujrzał blask upragnionego kybera, tym razem wyraźniej. Kestis znowu musiał przepłynąć pod ziemią i znalazł się w innym zakamarku Kryształowych Jaskiń. Zaczął iść tamtejszymi korytarzami. Kiedy przeciskał się przez wąski przesmyk, niepodziewanie zarwał się pod nim lód. Cal chwytając się krawędzi powiedział BD-1, by nie podchodził, a następnie spadł do wody. Zaczął płynąć tym korytarzem, lecz kiedy był u wyjścia, zabrakło mu powietrza. Nie utonął jednak, ponieważ nad taflą wody ujrzał młodszą wersję siebie, która wyciągnęła do niego dłoń. Starszy Kestis przyjął pomoc młodszego i został wyciągnięty. Wydostawszy się całkowicie z wody ujrzał jak wizja Cala sprzed pięciu lat oddala się, by po chwili zniknąć i odsłonić kyber. Prawdziwy Kestis zaczął człapać do niego resztkami sił.

Kestis znajduje kyber.

Doszedł do upragnionego kryształu i wziął do ręki. Zachwycał się jego widokiem uradowany, iż jego próba zakończyła się sukcesem, gdy niespodziewanie kyber pękł na pół. Cal się całkowicie załamał i zaczął krzyczeć w bezsilnej złości i rozpaczy jednocześnie. Stwierdził do samego siebie, że to koniec i zawiódł. Wtedy rozległ się głos Cordovy mówiący, iż porażka nie oznaczała końca. Emitował go BD-1, którego Kestis ujrzał. Cal ucieszył się widząc go, a wtedy droid wyświetlił kolejne nagranie Eno, w którym ten wyjaśniał jak wyczuł nadchodzącą zagładę Zakonu Jedi, ale porażka to nie był koniec, lecz nieodłączny element ścieżki i nadzieja nie ginęła w tych, którzy wciąż walczyli. Następnie Cordova z nagrania wyraził nadzieję, że BD-1 znajdzie kogoś równie dzielnego i wytrwałego jak sam droid. Po chwili zapytał robota czy na pewno chciał się poświęcić i stracić pamięć. BD-1 z nagrania wyraził aprobatę i Eno zaczął szyfrowanie pamięci instruując droida, że jego wspomnienia wrócą tylko, jak ten nawiąże więź zaufania. Potem Cordova wyraził wiarę w robota i osobę, która zostanie jego nowym właścicielem. Mistrz Jedi pożegnał BD-1 i nagranie się zakończyło. Wtedy Cal zapytał mechanicznego kompana czy ten ryzykował dla niego. Usłyszawszy potwierdzenie i wyrazy wiary odparł ze wzruszeniem w głosie, że też wierzył w BD-1. Następnie Kestis spojrzał na połówki kybera i przyznał robotowi, iż szansa zawsze istniała. Wziąwszy sobie do serca to, co Cordova przekazał w nagraniu, podszedł do stojącego w pobliżu lodowego stołu, na którym położył miecze Tapala i Jundy. Umieścił w rękojeściach połówki znalezionego kybera i połączył je ze sobą tworząc swój drugi miecz świetlny - broń była podwójna z możliwością rozłączania na dwa, aby Cal miał pełne możliwości walki tego typu orężem - jednym ostrzem, podwójnym i dwoma pojedynczymi naraz. Kiedy miecz był ukończony, Kestis ruszył do wyjścia ucinając blokujące przejście sople. U wyjścia niespodziewanie zastał grupę szturmowców zwiadowców. Podczas walki zjawiły się jeszcze kolejne drużyny, ale Jedi rozprawił się ze wszystkimi imperialnymi. BD-1 zhakował przejście do pomieszczenia, gdzie znajdowało się aż siedem droidów serii KX, ale z nimi Cal też się uporał.

Po walce robot Kestisa przeprowadził skan znajdującego się w pomieszczeniu imperialnego sprzętu, który pokazał, że Imperium zajęło Ilum celem przeprowadzenia prac wydobywczych złoży kyberu. Cal poinformował o tym Cere i ruszył w drogę powrotną. Przemierzał zakamarki świątyni, w których był wcześniej, lecz tym razem stacjonowali tam imperialni na czele ze szturmowcami Czystki. Jedi jednak wybijał ich wszystkich. Nagle Junda powiadomiła go, iż siły Imperium mówiły tylko o obecności Kestisa i wysyłały na niego wszystkie dostępne środki. Kiedy dotarł do przedsionka Kryształowych Jaskiń, jedna ze ścian została wysadzona, przez co przez wyłom dostali się imperialni złożeni z droida ochroniarza, sierżanta zwiadowców, szturmowca śnieżnego i dwóch sond. Cal rozprawił się z nimi i wszedł do przejścia utworzonego przez wrogów, gdzie zastał jeszcze dwóch zwiadowców. Pokonał ich i opuścił świątynię. Wtedy ponownie odezwała się Cere z informacją, że Imperium wezwało na Ilum wszystkie gwiezdne niszczyciele z sektora. Cal zapewnił ją, iż zdąży przed wrogami. Po chwili zastał dwójkę AT-ST. Nakazał Jundzie, aby zamknąć wejście na Stinger Mantisa. Dritus był bardzo zdziwiony tą decyzją, na co Kestis poprosił go, by po prostu mu zaufał. Jedi zniszczył maszyny kroczące i wrócił na swój statek. Ujrzawszy kompanów powiedział im, iż bez nich by go tu nie było i wyjawił jak podczas pobytu na Bracce marzył o szturmie na Coruscant u boku ocalałych członków Rady Jedi, a teraz los Zakonu był w rękach zwykłych partaczy, czyli hazardzisty, upadłej Jedi i słabego padawana. Kiedy Greez się z nim zgodził, Cal powiedział, że można było polegać tylko na BD-1 i ujawnił jak droid dał sobie wymazać pamięć, aby móc ich teraz prowadzić. Następnie rzekł, iż Cere i Greez chcieli poświęcić wszystko i parli naprzód, chociaż szanse były niemal zerowe. Junda na to odparła, że porażki były częścią życia, na co Kestis zapewnił ją, iż teraz sam to rozumiał i wyraził kompanom wdzięczność, za wszystko, co dla niego robili. Zakończywszy rozmowę, Cal czując się gotowy, postanowił wrócić na Dathomirę, by raz jeszcze podjąć się próby dostania do grobowca Kujeta.

Odnalezienie astrium

Kestis sprzymierza się z Merrin.

Po dotarciu na Dathomirę Kestis ruszył prosto do grobowca, po drodze niszcząc ożywione trupy Sióstr Nocy. Jednak przed wejściem czekała na niego kolejna dwójka łowców nagród wysłana przez Pomioty Haxionu: droid Brzęk i pomagający mu Wściekły Mieszko. Rozprawił się z nimi i wszedł do grobowca. Przed wrotami od głównej komnaty raz jeszcze spróbował je otworzyć działając na nie Mocą. Tym samym doznał kolejnej wizji z Tapalem. Mistrz na wstępie mu oznajmił, że błędem było przychodzenie bez broni, na co Cal pokazał mu swój nowy miecz świetlny. Wtedy Jaro go zapytał czy uważał, iż miecz świetlny czynił z niego Jedi. Młodzieniec zaprzeczył i oświadczył Lasatowi, że nie zamierzał uciekać od wspomnień, które dręczyły go od momentu wydania rozkazu 66. Na to Tapal postanowił odbyć z nim kolejny sparringowy pojedynek. Kestis tym razem radził sobie lepiej niż podczas poprzedniej wizji. Kiedy Jaro zapytał czy siła to odpowiedź, Cal odparł przecząco i wyłączył miecz. Wtedy Lasat na niego natarł, ale zatrzymał swoją broń tuż przed głową ucznia, który oświadczył mu, że nigdy nie zapomni tej straty, ponieważ była ona częścią niego samego. Powiedział też, iż zamierzał uszanować nauki oraz poświęcenie Tapala. Wtedy jego mistrz zaczął odchodzić, na koniec przypominając Kestisowi, że wytrwałość ujawniała ścieżkę. Po chwili wizja się zakończyła, a wrota do głównej komnaty grobowca otworzyły się. Tam czekało trzech Braci Nocy - dwóch z toporami i jeden łucznik. Pokonał ich i poszedł sprawdzić dwa boczne korytarze - w każdym z nich znajdowało się echo Mocy, które ukazały Calowi kulisy dawnego paktu między Merrin i Taronem. Potem Kestis przecisnął się przez wąski przesmyk, za którym znajdowało się kolejne pomieszczenie. Ledwo się w nim znalazł, gdy wyczuł czyjąś obecność, co zmusiło go do odpalenia miecza świetlnego. Po chwili zmaterializowała się przed nim Merrin. Cal wyłączył broń chcąc z nią porozmawiać. Na wstępie przedstawił się, a następnie powiedział jej, że to, co słyszała o Jedi, to kłamstwo. Dathomirianka odparła, iż Malicos też wiele mówił, na co Kestis uświadomił ją, że Taron był kiedyś Jedi, ale sam nie wiedział, kim ten osobnik się dokładnie stał. Potem oświadczył jej, iż to nie miecz świetlny czynił Jedi i dał Merrin do potrzymania swoją broń. Ta spytała, co więc czyniło i Cal jej wyjaśnił, że kiedyś Zakon Jedi stał na straży pokoju, ale został zdradzony przez tych, których strzegł. Kestis rzekł, iż był ścigany przez Imperium Galaktyczne i mógł być jednym z ostatnich Jedi. Merrin na to odpalając miecz objaśniła Calowi swoją historię: była dzieckiem, gdy wojownik uzbrojony w miecze świetlne zaatakował i zabił jej klan, przez co została ona sama, do czasu aż nie przybył Malicos obiecując jej zemstę w zamian za zdradzenie sekretów Sióstr Nocy. Kestis odparł, że wiedział jakie to uczucie stracić wszystko i Taron niesłusznie to wykorzystał.

Cal w walce z Taronem.

Cal oświadczył Merrin, iż nie musieli być wrogami. Na to Dathomirianka oddała mu broń i zniknęła, zapewniając przy tym, że będzie czuwać nad rozwojem wydarzeń. Odtąd Kestis kontynuował rozmowę wyłącznie z jej głosem. Kiedy Siostra Nocy oznajmiła mu, iż mógł jeszcze zawrócić od spotkania z Malicosem, padawan odparł, że na szali wisiało życie niewinnych dzieci, które przez narodziny z wrażliwością na Moc byłyby mordowane. Cal poszedł na znajdującą się nieopodal arenę, gdzie czekał Taron, po drodze jeszcze sprawdzając boczny korytarz z echem Mocy, które mu pokazało, że Kujet zmusił swoich zwolenników do zabicia własnych pobratymców obiecując im potęgę i władzę. Ujrzawszy padawana, mroczny Jedi na wstępie zapytał, co tak kusiło młodzieńca w ruinach. Kestis wtedy spytał o to samo, na co Malicos wyjawił, iż w grobowcu tkwiła potęga będąca poza wiedzą Jedi, którą miał pod kontrolą i chciał nauczyć Cala tego samego. Padawan na to wyjaśnił mu, że nie szukał potęgi, lecz chciał odbudować Zakon Jedi. Wtedy Taron nazwał go głupcem nieświadomym tego, iż Jedi upadli zanim zaczęły się wojny klonów, ponieważ byli spętani tradycją, ogłuszeni dawną chwałą i zaślepieni wieczną walką. Kestis wtedy mu oznajmił, że mógł mieć on rację, ale to jeszcze nie był koniec, gdyż z tej porażki można było wyciągnąć cenne nauki. Malicos na to stwierdził, iż dla Jedi nie było przyszłości i zaproponował młodzieńcowi, że razem mogli stworzyć coś innego i lepszego. Cal odmówił i Taron odpalając swoje miecze świetlne oświadczył mu, iż miał zostać pogrzebany na Dathomirze. Padawan też włączył swoją broń i obaj stanęli do pojedynku. Choć Malicos był potężny i odpierał ataki Mocą Kestisa, to Jedi nadrabiał to w mieczu świetlnym. Po pierwszej dłuższej wymianie ciosów doszło między nimi do zwarcia, potem jeszcze parę razy skrzyżowali ze sobą miecze, gdy nagle Taron chwycił Cala telekinezą unosząc go poziomo w powietrzu. Następnie mroczny Jedi cisnął padawanem o ziemię, oderwał kawałek pobliskiej kolumny i naprowadził nad Kestisa chcąc go zmiażdżyć, który to nie mógł się ruszyć sparaliżowany Mocą przez Malicosa. Jednak młodzieńcowi z pomocą przyszła Merrin niszcząc skalny odłamek. Siostra Nocy oświadczyła Taronowi, iż ten nie miał praw do Dathomiry i jej magii, a następnie zaczęła w niego ciskać energetycznymi kulami. Mroczny Jedi wszystkie odbił i rzucił mieczem w kolumnę, na której stała Dathomirianka, a następnie przewrócił Mocą tę kolumnę. Merrin lądując na arenie powiedziała Calowi, by wstał i kontynuował walkę. Padawan tak też zrobił i wznowił pojedynek. Po kolejnej wymianie ciosów doszło do następnego zwarcia. Tym razem to Kestis okazał się być silniejszy zmuszając Malicosa do odchylenia się, a następnie go odepchnął, przez co przeciwnik opuścił zasłonę i Cal wykorzystał tę okazję kopiąc Tarona w nogę, a dokończyła Merrin ciskając w mrocznego Jedi kulą energii. Po kolejnej wymianie ciosów sytuacja powtórzyła się.

Kestis znajduje astrium.

Z pomocą Siostry Nocy, młody Jedi przejął inicjatywę i stopniowo zyskiwał przewagę nad oponentem, aż w końcu go powalił. Kiedy Malicos chciał się podnieść, Dathomirianka spętała go swoją magią i wciągnęła pod arenę, aby tam Taron sczezł w mroku. Wdzięczny za jej pomoc Kestis postanowił raz jeszcze z nią porozmawiać. Na pytanie o prawdziwy cel wizyty opowiedział jej o astrium i o liście wrażliwych na Moc dzieci, której szukało także Imperium, które chciało zniszczyć wszystkich wrażliwych na Moc, by nikt nie sprzeciwiał się rządowi. Wtedy Merrin stwierdziła, że w takim wypadku imperialni mieli zawitać też na Dathomirę i postanowiła pomóc Calowi znaleźć astrium. Następnie Jedi podziękował za pomoc w walce z Malicosem. Po zakończeniu rozmowy Kestis opuścił pomieszczenie z areną i przeszedł do sąsiedniego, gdzie znajdował się sarkofag Kujeta. Kiedy ukazało się w nim astrium, Cal natychmiast do niego podszedł i wziął artefakt. Uradowany Cal oświadczył Merrin, że to mógł być klucz do następnego pokolenia Jedi, która na to odparła, iż cieszyła się razem z nim, ale i tak nic miało nie przywrócić jej klanu. Wtedy Kestis jej opowiedział jak po wydaniu rozkazu 66 przez długi czas był samotny kryjąc się i obawiając, że jego tożsamość zostanie wykryta. Kiedy Siostra Nocy spytała co od tamtego czasu się zmieniło, Jedi jej wyjawił, iż Prauf kazał mu znaleźć swoje miejsce w galaktyce i wyjaśnił, że życie zmuszało ludzi do działania, czasem nawet wbrew ich własnej woli i właśnie dlatego ostatecznie trafił do grobowca Kujeta. Wtedy Merrin postanowiła dołączyć do załogi Stinger Mantisa. Cal wyraził zgodę, ale zaznaczył jednocześnie, iż trzeba będzie przekonać także Cere i Greeza. Po zakończeniu rozmowy Kestis ruszył do wyjścia, a Dathomirianka podążała za nim, co jakiś dystans pojawiając się przed człowiekiem. Tuż za areną zjawiły się dwa pomniejsze nydaki, z którymi Cal się rozprawił. Kiedy wracał przez grobowiec, Merrin zapytała go o Jundę i ten udzielił jej ogólnego wyjaśnienia, że to była Jedi. Opuszczając grobowiec, padawan i Siostra Nocy ustalili, iż spotkają się przy statku. Kestis poszedł prosto na Stinger Mantisa po drodze rozprawiając się z napotkanymi zombie. Wchodząc na pokład pokazał kompanom astrium i przedstawił im Merrin. Greez był zszokowany jej obecnością, a Cal mu wyjaśnił, że to dzięki jej pomocy zdobył astrium i dlatego ufał Siostrze Nocy. Junda wyraziła aprobatę, więc i Dritus ustąpił.

Zdobycie holokronu

Odblokowanie Sanktuarium

Cal umieszcza astrium w Sanktuarium.

Stinger Mantis obrał kurs na Bogano. Podczas podróży przez nadprzestrzeń Cal, Cere i Merrin dyskutowali o tym, czy uda się otworzyć tamtejsze Sanktuarium. Nagle zjawił się Greez proponując steki ze scazza. Kestis i Junda docenili jego wkład w tę misję, na co Dritus wyraził nadzieję, że uda się znaleźć holokron. Wtedy odezwała się Siostra Nocy pytając, czy aby na pewno powinni byli znaleźć ukryty przez Cordovę artefakt. Padawan zapytał, o co jej chodziło, na co ta wyraziła niepokój czy jeśli Cal miał odnaleźć dzieci z listy i zrobić z nich Jedi, to czy one również miały być ścigane przez Imperium. Ten odparł, iż nie mógł pozwolić, aby holokron wpadł w ręce wroga. Po chwili rozległ się sygnał, że jacht docierał do celu podróży. Stinger Mantis dotarł na Bogano i wylądował nieopodal Sanktuarium. Opuściwszy pokład, Kestis zamienił słowo z każdym z kompanów. Merrin powiedziała mu, że czuła się na planecie inaczej niż na Dathomirze, którą spowijały cienie, podczas gdy Bogano wydawało się banalne. Cal jej wyjaśnił, iż to wyjątkowy świat, na którym Zeffo wznieśli Sanktuarium. Dathomirianka powołując się na fakt, że Bogano przez stulecia było nietknięte, zapytała go, czy życiu dzieci, które Kestis chciał chronić, coś zagrażało nim zaczął szukać holokronu. Padawan jej wyjaśnił, iż wytrenowanie tych dzieci na Jedi pozwoliłoby zbudować galaktykę szanującą takie miejsca jak Bogano. Siostra Nocy zapytała czy w takim wypadku miało to być zgodne z wolą tychże dzieci, a młody człowiek odparł, że potrzebowali siebie nawzajem i bez odbudowanego Zakonu Jedi mogli nie przetrwać. Następnie zapytał ją jak jej się podobała reszta galaktyki. Merrin wyjaśniła, iż teraz rozumiała jak życie na Dathomirze było ograniczone, na co Cal wyjawił, że tak samo czuł się tuż po opuszczeniu Bracci. Podczas rozmowy z Greezem wpierw została poruszona kwestia postrzegania przyrody przez Laterona, następnie Dritus przypomniał ich pierwszą wizytę na Bogano i wyjawił, iż wtedy nie sądził, że Kestisowi się uda, ale od tego czasu zmienił zdanie. Następnie Jedi zapytał przyjaciela jak się dogadywał z Merrin. Kiedy ten wyjaśnił, że wciąż się jej bał przez umiejętność ożywiania trupów, Cal go zapewnił, iż Siostra Nocy nie chciała jego śmierci. Podczas rozmowy z Cere, kiedy ta rzekła, że Sanktuarium było niewiadomą, Kestis odparł, iż liczyło się tylko zdobycie holokronu za wszelką cenę, na co Junda powiedziała, że Cordova chciał ochronić artefakt. Padawan zrozumiał, iż ta martwiła się o niego i zapewnił ją, iż nic mu nie będzie i że miał ze sobą BD-1. Następnie zapytał ją czy była gotowa na ostateczne wyzwanie. Cal usłyszał odpowiedź twierdzącą oraz komplementy na temat swojego wyszkolenia i gotowość do próby Eno. Następnie przypomniał Cere swoją pierwszą wizytę na Bogano, na co ta wyraziła zdumienie jak bardzo młodzieniec stał się potężniejszy w tak krótkim czasie. Kestis wtedy zasugerował, by szkolili swoich adeptów według jego pomysłów, które nie przewidywały ryzyka, na co Junda go uświadomiła, że obie strony musiały być chętne do nauki.

Kestis jako inkwizytor w wizji.

Po zakończeniu rozmowy z kompanami, Kestis ruszył do Sanktuarium. Zbliżając się do niego, Jedi poczuł coś dziwnego i wyjaśnił BD-1, że to zapewne przez astrium. Cal przez wąski przesmyk przecisnął się do głównego holu i umieścił astrium w przeznaczonym dla niego miejscu. Wtedy gniazdko zaczęło się obracać, tak samo jak ruchome elementy sklepienia, a koło na jednej ze ścian również się obróciło odsłaniając zwierciadło. Zdumiony Kestis stwierdził, iż całe Sanktuarium było jak holokron. Jedi podszedł do zwierciadła i dotknął go lewą ręką. Doznał wtedy kolejnej wizji - znalazł się na ścieżce w ciemnym pomieszczeniu, a w oddali znajdował się Zeffo. Kiedy Cal zaczął po niej iść, mędrzec opowiadał historię cywilizacji jego rasy - wyjawił, że Zeffo upadli, ponieważ pomimo osiągnięć przez swoje dogmaty zeszli ze ścieżki równowagi i pozwolili, by zdeprawowała ich duma. Kiedy mędrzec zniknął, ukazał się holokron. Kiedy Kestis go dotknął, ujrzał siebie szkolącego własnych padawanów. Idąc dalej ujrzał kolejne sceny możliwej przyszłości - Imperium odnalazło jego uczniów i zaatakowało, zaś Cal chcąc ocalić życie podopiecznych, musiał poddać się drugiej siostrze. Potem wizja przeniosła się do imperialnej placówki, gdzie Kestis ujrzał jak jego przerażeni padawani byli więzieni i torturowani. Nagle zapadła ciemność, a kiedy Cal oświetlił sobie drogę mieczem świetlnym, ten był czerwony, zaś on miał na sobie czarne ubranie inkwizytora. Pobiegł do samego końca korytarza, gdzie znajdowało się zwierciadło. Dotknął go i pokrywające je powłoka zniknęła ukazując, co było po drugiej stronie - prawdziwy Kestis znajdujący się aktualnie w Sanktuarium. Wtedy Cal w bezsilnej złości uderzył prawą ręką w zwierciadło krusząc je, zaś wizja się skończyła. Jedi podszedł na środek holu, gdzie lewitował holokron. Kiedy chciał go schwycić, ujrzał drugą siostrę, która włączyła swój miecz. Kestis oznajmił jej, że przeczuwał, iż ją tu zobaczy. Kiedy ta pochwaliła jego przenikliwość i stwierdziła, że największą zaletą Cala był upór w ponoszeniu ciągłych porażek, ten jej oświadczył, iż popełniła błąd oszczędzając go na Bracce, na co Trilla stwierdziła, że w zamian miała zdobyć artefakt, który miał zapewnić jej przychylność imperatora. Kestis odparł, iż nie zamierzał pozwolić jej odejść z holokronem. Suduri na to rzekła, że oboje byli na to zbyt dumni, lecz jego duma kosztowała go życie wszystkich dzieci z listy i jego samego.

Cal wtedy również odpalił miecz świetlny i oświadczył drugiej siostrze, iż zgodnie z jej słowami, był uparty. Wtedy oboje zaczęli swój trzeci już pojedynek. Kestis zrobił użytek z potęgi, jaką nabył podczas wszystkich przygód od momentu opuszczenia Bracci i tym razem to on miał przewagę. Kiedy pierwsza wymiana ciosów zakończyła się zwarciem, Cal nagle wyłączył miecz, by Trilla się zachwiała i wykorzystał ten moment, używając na niej pchnięcia Mocy, a następnie przywołał do drugiej ręki jej miecz świetlny. Okazało się to być poważnym błędem, gdyż wtedy dar psychometrii zwrócił się przeciwko Kestisowi przez mrok, jakim emanowała broń drugiej siostry. Suduri wykorzystała tę okazję uciekając z holokronem, zaś Jedi ujrzał przeszłość inkwizytor - kulisy tego, jak przeszła na ciemną stronę. To pozwoliło jednak Calowi zrozumieć, jak bardzo się mylił mając wcześniej pretensje do Cere, kiedy dowiedział się, że druga siostra to Trilla Suduri. Młodzieniec opuścił Sanktuarium. Na zewnątrz musiał zmierzyć się ze szturmowcami, którzy przybyli tam w towarzystwie inkwizytor. Rozprawił się z nimi oraz z oggdo i wrócił na Stinger Mantisa. Tam oznajmił Jundzie, iż znał już przeszłość jej oraz Suduri i stwierdził, że był arogancki i głupi i nie był w stanie pojąć, przez co Cere przeszła, a następnie wyjawił, iż druga siostra ukradła holokron nie wiedząc nawet, dokąd ta zamierzała zabrać artefakt. Junda na to rzekła, że była odpowiedzialna za los byłej uczennicy i postępki Trilli były ceną błędów Cere. Cal wtedy jej powiedział, iż ich błędy były już przeszłością, a odpowiedzialność mogli okazać podejmując kolejny krok i że to ona go tego nauczyła. Wtedy Junda wyjawiła, że holokron został zabrany do kwatery głównej Inkwizycji i używając miecza drugiej siostry odprawiła na Kestisie scenę ceremonii pasowania Zakonu. Uczyniła go tym samym rycerzem Jedi.

Misja na Nur

Kestis zakrada się do twierdzy Inkwizycji.

Stinger Mantis obrał kurs na układ Mustafar, gdzie na wodnym księżycu, Nur, mieściła się twierdza inkwizytorów. Na orbicie znajdowało się kilka gwiezdnych niszczycieli typu Imperial i była to zbyt silna obrona, by dało się ją sforsować zmyślnymi sztuczkami pilota. Z pomocą przyszła Merrin, która uczyniła jacht niewidzialnym. Kiedy Stinger Mantis znalazł się nad Nur, Cal i Cere, która wróciła do Mocy, ruszyli w kapsułach na powierzchnię - Junda miała odwrócić uwagę imperialnych, natomiast Kestis znaleźć holokron i po odzyskaniu artefaktu natychmiast uciekać, nie bacząc na los kompanki. Przed wylotem młodzieniec zasugerował, by trzymali się razem, ale na nic się to nie zdało. Wylądowawszy w wodach Nur, Cal założył aparat tlenowy, opuścił kapsułę i zaczął płynąć w stronę fortecy, do której dostał się przez obwód obronny. Wyszedłszy z wody, spotkał kilku szturmowców, z którymi natychmiast się rozprawił. Wtedy odezwała się Cere z pytaniem czy już trafił do środka. Kiedy młodzieniec to potwierdził, kobieta przysłała na holomapę BD-1 lokalizację holokronu - był w sali przesłuchań. Kiedy jego droid zhakował drzwi, oczom Kestisa ukazała się imperialny droid strażniczy oraz następni szturmowcy. Idąc wgłąb korytarza napotykał kolejnych żołnierzy Imperium na czele ze szturmowcami Czystki. Jedi miał już dopaść dwójkę ciężkich szturmowców oraz towarzyszącego im zwiadowcę, został od nich oddzielony drzwiami, które się zamknęły. Wtedy Cal udał się w boczny korytarz, który prowadził do sterowni. Tam zastał droida z serii KX, zwiadowcę i ciężkozbrojnego. Pokonał imperialnych, a następnie podpiął kabel z przesuwanego po suficie zasilacza do gniazdka. Wywołało to eksplozję w innej części fortecy, a uszkodzenia dotarły aż do jego pozycji. Kiedy ruszył dalej, skontaktowała się z nim Cere informując go, że unieruchomiła zewnętrzne pole siłowe i kazała mu zalać bazę oraz płynąć do głównej warowni. Kestis przecisnął się przez drzwi, które wcześniej się przed nim zamknęły. Tam zastał wielką szybę, którą zniszczył pchnięciem Mocy, by zgodnie z instrukcją Jundy zalać sekcję. Kiedy znalazł się pod wodą, zaczął płynąć w dalsze rejony imperialnej placówki. Dotarł do wewnętrznej fortecy i wyszedł z wody. W jednym z pomieszczeń zastał kolejną grupę szturmowców. Kiedy się z nimi rozprawił, wszedł po schodach na wyższą platformę, skąd przez szybę ujrzał, co się znajdowało dalej - dojo, w którym akurat ćwiczyło dwóch szturmowców Czystki.

Jedi wyszedł im na spotkanie i pokonał. Wtedy do pomieszczenia zaczęły schodzić kolejne oddziały imperialne: wpierw trzech zwiadowców, szturmowiec ogniowy i droid strażniczy, następnie pięciu zwykłych szturmowców, czterech zwiadowców i dwa astromechy, a po nich strzelający szturmowiec Czystki w towarzystwie kolejnego KX, potem jeszcze po dwóch szturmowców Czystki i rakietowych. Cal rozprawił się ze wszystkimi, a wtedy BD-1 zhakował przejście do kolejnego pomieszczenia, gdzie znajdowały się cele. W bloku więziennym ulokowani byli strzelający szturmowcy stojący na dwóch platformach oraz jeszcze jeden szturmowiec Czystki. Kiedy pokonał żołnierzy Imperium, odezwała się Junda informując go, iż jest blisko niego, ale utknęła za grodziami. Wtedy Kestis podszedł do konsoli sterowniczej i otworzył przejście dla kompanki. Przez szybę ujrzał jak ta zabijała szturmowców Czystki. Następnie Jedi zamienili parę słów - Cal zapytał ją czy wszystko w porządku, stwierdził, że przykro mu, iż musieli tam wrócić, zapytał Cerę czy widziała już drugą siostrę usłyszawszy odpowiedź przeczącą dowiedział się, że holokron znajdował się w sali przesłuchań. Cere otworzyła mu drogę do tamtego pomieszczenia, a sama zamierzała zająć się imperialnymi posiłkami. Idąc tam przeszedł przez turbowindę uznając, iż najpewniej przez nią będzie szła jego droga powrotna. Kestis po dwóch wysuwanych mostach dotarł pod wrota do sali przesłuchań. Kiedy BD-1 przeskanował systemy bezpieczeństwa, młodzieniec stwierdził, że nawet jak na Imperium były one złożone. BD-1 zhakował wejście i Cal wszedł do środka. Stanął przed konsolą szukając holokronu, gdy nagle zaatakowała go druga siostra nadlatując z góry. Jedi zrobił unik i również odpalił miecz świetlny. Kilka razy skrzyżowali swoje bronie, gdy nagle Trilla go odepchnęła Mocą. Kestis wstał i zaczął swój ostateczny pojedynek z Suduri. Toczyli wyrównaną walkę wykorzystując całą swoją potęgę. Jednak podczas pierwszej wymiany ciosów to inkwizytor zdawała się mieć przewagę w pewnej chwili dopadając Jedi i faszerując go jakąś trucizną, ale ten się uleczył stymem.

Kestis w starciu z Darthem Vaderem.

Po chwili doszło do pierwszego zwarcia. Cal wtedy oświadczył Trilli, że widział, przez co ona przeszła, ale nie było za późno, aby się zmieniła. Druga siostra odparła, iż ból uczynił ją silniejszą, odskoczyła i wyjęła na chwilę spod pazuchy holokron. Następnie Jedi i inkwizytor wznowili pojedynek. Suduri zaczęła się posuwać do tanich sztuczek w postaci granatów oślepiających, ale Kestis to neutralizował wykorzystując widzenie przy użyciu Mocy. Doszło do kolejnego zwarcia, podczas którego Cal zdołał trafić drugą siostrę w ramię. W trakcie następnej wymiany ciosów szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Jedi, który w końcu odniósł zwycięstwo wykonując cios mieczem, którym wytrącił inkwizytor z ręki jej broń. Kiedy druga siostra padła na kolana, Kestis przyciągnął do siebie holokron i wyłączył własny miecz. Na to zjawiła się Junda, która postanowiła porozmawiać z byłą padawanką. Przeprosiła ona Suduri, czym sprowadziła ją z powrotem na jasną stronę. Wtedy jednak zjawił się Darth Vader, który za porażkę i nawrócenie ukarał Trillę, zabijając ją. Cal na wstępie wyczuł od Sitha wyjątkową grozę. Kiedy nowo przybyły zamierzał wziąć się za Jedi, Cere nakazała młodzieńcowi uciekać, a sama rzuciła się na Mrocznego Lorda, ale ten bez problemu zrzucił ją Mocą w przepaść. Kiedy Vader oświadczył Kestisowi, że rozsądniej byłoby się poddać, ten sarkastycznie uznał, iż przeciwnik mógł mieć rację. Młody Jedi zaatakował Sitha, ale był zbyt potężnym przeciwnikiem, aby Cal mógł mu cokolwiek zrobić. W końcu został schwytany w duszenie Mocą. Rycerz próbował zaskoczyć Mrocznego Lorda zrzucając na niego spory fragment z konstrukcji na suficie, ale oponent bez problemu zatrzymał to drugą ręką, a następnie rzucił Kestisem aż pod drzwi i ten musiał uciekać, co wcale nie było łatwe - Vader ciskał w niego fragmentami podłogi i nawet unosił je tuż pod nogami młodzieńca, ale ten mimo wszystko zdołał dotrzeć do turbowindy. Gdy stanął przy panelu, okazało się, że Mroczny Lord Sithów był kilka metrów od niego. Na szczęście dla Jedi, drzwi w porę się zamknęły i turbowinda zaczęła jechać w dół, choć przeciwnik chciał sobie wyciąć wejście mieczem świetlnym.

Cal otwiera holokron.

Cal dotarł do przejścia tranzytowego wieży pewny, że zgubił Vadera i obiecał sobie, że ofiara Cere nie pójdzie na marne. W pewnej chwili wywołał go Greez. Młody Jedi mu odpowiedział, by Lateron był w pogotowiu oraz powiedział mu o rzekomej śmierci Jundy. Dritus i Siostra Nocy kazali mu uciekać. Kiedy dotarł do pewnych drzwi, zza nich niespodziewanie wyłonił się Vader, który powalił Kestisa zaledwie dwoma ciosami miecza świetlnego. Kiedy młodzieniec klęczał, doszło do zwarcia. BD-1 wykorzystując okazję wszedł na Sitha i poraził go impulsem elektrycznym, co posiadający sporo mechanicznych części oponent poważnie odczuł. Cal nie zmarnował szansy i wbił w Mrocznego Lorda miecz świetlny, ale było to niegroźnie trafienie w bok. Vader w zasadzie tego nie odczuł i w odpowiedzi odepchnął młodego Jedi na kilka metrów. Kestis próbował przyciągnąć do siebie miecz świetlny, ale przeciwnik także użył Mocy i oboje zaczęli siłować się Mocą o broń. Sith zażądał oddania holokronu, czego Jedi zdecydowanie odmówił. Jednakże to Vader był potężniejszy i zaczął wygrywać siłowanie - obrócił miecz Cala o 180 stopni i włączając na odległość ostrze pchnął nim w Jedi, który także został trafiony w bok, ale on to odczuł zdecydowanie poważniej. Jednak wtedy nadeszła nieoczekiwana pomoc - okazało się, że Cere wcale nie zginęła. Zaatakowała ona Vadera, lecz ją również powalił po kilku ciosach. Junda czuła złość do Mrocznego Lorda bojąc się o los dzieci z holokronu. Ten to wyczuł i próbował podsycać w niej ciemność. Cere na moment raz jeszcze sięgnęła ku ciemnej stronie Mocy, dzięki której chwilowo unieruchomiła Vadera. Opamiętała się dopiero po interwencji Cala. Odrzucając mrok, Junda zablokowała cios Vadera barierą Mocy. Kestis, aby uciec, podjął ryzykowną decyzję - zniszczył iluminator chroniący korytarz i wypłynął w wody Nur, biorąc ze sobą kompankę, której dał aparat tlenowy - Mroczny Lord Sithów ich nie ścigał, ponieważ sam musiał się bronić przed naporem żywiołu. Jednak młodemu Jedi wkrótce skończyło się powietrze i nie mógł dalej płynąć. Jednak Cal i Cere nie utonęli, ponieważ z pomocą przyszła Merrin, która teleportowała ich na Stinger Mantisa. Kiedy Kestis się obudził na swoim łóżku, ujrzał czuwającego nad nim Dritusa. Zaczął wypytywać o Jundę i dowiedział się, że z nią też wszystko w porządku. Cal ledwo człapiąc poszedł do głównego przedziału jachtu, gdzie uścisnęła go Merrin. Domyślił się, iż to Siostra Nocy uratowała go z wody i podziękował jej. Następnie usiadł obok Cere. Kiedy rozmowa zeszła na temat holokronu, Kestis go otworzył. Postanowił, że to nie im było decydować o losie tych dzieci, lecz samej Mocy i zniszczył artefakt mieczem świetlnym, a następnie zapytał, dokąd mieli się udać dalej.

Umiejętności

Użytkownik Mocy

Cal Kestis był biegle wyszkolony w używaniu Mocy, co było zasługą Jaro Tapala, który podczas wojen klonów nauczył go wielu technik i sztuczek. Trauma związana ze śmiercią mistrza sprawiła, że młodzieniec doznał zakłócenia więzi z Mocą, co objawiało się zapominaniem przez niego technik podczas pobytu na Bracce. Kiedy jednak zaczął ponownie działać jako Jedi, stopniowo przypominał sobie nauki w używaniu Mocy. Kestis swoją potęgę zwiększał nabierając wprawy podczas walki z licznymi przeciwnikami oraz dzięki medytacji i ostatecznie Cal wyrósł na Jedi zdolnego do walki z przeciwnikami na poziomie mistrza Jedi oraz inkwizytorami. Jednak od najpotężniejszych użytkowników Mocy jego czasów dzieliła go przepaść, co dobitnie pokazało spotkanie z Darthem Vaderem.

Cal Kestis poznał wiele technik Mocy, które stawały się coraz potężniejsze, gdy ten rósł w siłę. Należały do nich:

  • Telekineza - była to najpowszechniejsza technika związana z używaniem Mocy, a polegała na przemieszczaniu różnych obiektów bez użycia siły fizycznej. Cal używał jej głównie do przyciągania do siebie różnych rzeczy, a nawet przeciwników, by bezbronni trafili pod jego miecz. Jednak taka sztuczka działała na słabszych oponentów pokroju zwyczajnych szturmowców, gdyż silniejsi typu szturmowcy Czystki wiedzieli jak stawiać opór, by nie trafić pod broń Kestisa, a inni użytkownicy Mocy byli za silni, by w ogóle dało się ich przyciągnąć - w ten sposób można było ich jedynie na chwilę wytrącać z równowagi. Oprócz tego, Cal używał telekinezy, aby rzucać mieczem świetlnym w stronę przeciwników, gdy na przykład nie chciał do nich podchodzić. Wraz z nabieraniem potęgi był w stanie przyciągać do siebie grupy wrogów, powalać ogromnych oponentów czy rzucać dalej mieczem świetlnym.
  • Spowolnienie - technika, za pomocą której Kestis mógł zdecydowanie zmniejszyć tempo poruszania się obiektu, na który podziałał Mocą. Była to jedyna sztuczka Jedi, której nie zapomniał podczas pięcioletniego pobytu na Bracce. Wraz ze wzrostem potęgi Cal był w stanie wydłużyć czas działania spowolnienia i używać go na grupach wrogów, a nie tylko pojedynczych osobnikach.
  • Pchnięcie Mocą - umiejętność pozwalająca Kestisowi uderzyć przeciwnika Mocą czy nawet obezwładnić. Mógł ją posyłać tylko w jednym kierunku. Dzięki pchnięciu był w stanie odepchnąć od siebie dowolny obiekt, zrzucić oponenta w przepaść czy nawet posłać wystrzeloną w niego rakietę z powrotem w stronę strzelającego. Wraz z nabieraniem potęgi był w stanie wysyłać coraz silniejsze pchnięcia, które zaczęły działać na większych przeciwników czy też ich grupy.
  • Odrzucenie - potężniejsza wersja pchnięcia polegająca na wysłaniu fali uderzeniowej od użytkownika we wszystkich kierunkach. Cal używał jej do powalania grup wrogów, gdy zostawał otoczony. By jej użyć, musiał wpierw znaleźć się w powietrzu i lądując położyć dłoń za ziemi, a wtedy od niego ze wszystkich stron wystrzeliwała fala uderzeniowa Mocy.
  • Skok Mocy - technika pozwalająca wybić się na wysokość większą niż pozwalały na to fizyczne umiejętności. Kestis wykorzystywał ją do wykonywania w powietrzu salt, które zwiększały pokonywany przez niego w powietrzu dystans. Nauczył się tego od Tapala w czasie wojen klonów. Ukrywając się na Bracce zapomniał tej umiejętności, ale przypomniał ją sobie podczas drugiej wizyty na Kashyyyku.
  • Doskok - umiejętność, za pomocą której Cal mógł pokonać kilka metrów w bardzo szybkim tempie, ledwo dostrzegalnym dla niedoświadczonego oka i szybszym niż jakikolwiek bieg. Umożliwiało mu to dopadnięcie przeciwnika, zanim ten by zdążył zareagować. Nauczył się tego podczas swoich przygód w 14 BBY.
  • Psychometria - zdolność, która wyróżniała Kestisa jako wyjątkowego Jedi, ponieważ była bardzo rzadkim darem. Polegała ona na poznawaniu historii związanej z danym przedmiotem poprzez wyczuwanie i sprawdzanie echa Mocy, którym ów rzecz była naznaczona.
  • Bieg po ścianie - ponieważ Moc wzmacniała walory fizyczne użytkownika, Cal potrafił wykorzystywać te właściwości, by móc przebiec niewielki dystans po nierównej ścianie. Jednak odległość nie była zbyt wielka - wynosiła ledwie kilka metrów i jeśli biegł po pionowej powierzchni zbyt długo to wówczas spadał ze ściany. Nauczył się tej umiejętności podczas szkolenia u mistrza. Wprawdzie zapomniał jej podczas ukrywania się na Bracce, ale poprzez echo Mocy przypomniał ją sobie już podczas pierwszej wizyty na Bogano.
  • Widzenie dzięki Mocy - umiejętność, która pozwalała Kestisowi zrekompensować brak zmysłu wzroku za pomocą Mocy. Zrobił z niej użytek podczas walk z łowcami nagród oraz w trakcie finałowego pojedynku z drugą siostrą, którzy posuwali się do używania granatów oślepiających.
  • Wyczuwanie w Mocy - Cal był w stanie wyczuwać zakłócenia Mocy, co pozwalało mu domyślić się nieprzyjemnych z jego punktu widzenia zdarzeń przed dotarciem na miejsce. Doświadczył tego między innymi przemierzając imperialne wykopaliska przy grobowcu Miktrulla, czy też na Bogano, gdy wyczuwał coraz silniejsze oddziaływanie astrium wraz ze zbliżaniem się do Sanktuarium.
  • Medytacja - był to stan umysłu, podczas którego Kestis nawiązywał pełną więź z Mocą, kompletnie odcinając się od świata zewnętrznego. Poprzez medytację mógł on zwiększyć swoją potęgę oraz odpocząć po wyczerpującym wysiłku. W tym stanie mogły go nachodzić również wizje Mocy.

Cal Kestis biegle wyszkolony był także w mieczu świetlnym, za pomocą którego mógł odbijać laserowe strzały i walczyć wręcz. Stylu walki tradycyjnym orężem Jedi nauczył go Jaro Tapal. Przez 5 lat bezczynności podczas pobytu na Bracce jego umiejętności w mieczu świetlnym zdecydowanie odstawały od innych użytkowników Mocy, ale kiedy wrócił do działania jako Jedi, musiał odtąd ciągle stawiać czoła rozmaitym wrogom, dzięki czemu nabierał coraz większej wprawy i mógł stawiać czoła coraz silniejszym wrogom, aż w końcu przewyższył pod tym względem drugą siostrę, dzięki czemu ją pokonał. Umiejętności szermiercze Cala okazały się być istotne także podczas walki z Taronem Malicosem, który wprawdzie przewyższał go w Mocy, ale Kestis nadrabiał to właśnie w mieczu świetlnym, co w połączeniu z pomocą Merrin dało mu zwycięstwo nad byłym mistrzem Jedi. Jednakże zdolności fechtunku młodzieńca były zdecydowanie niewystarczające na najpotężniejszych użytkowników Mocy jego czasów, co pokazało spotkanie z Darthem Vaderem - młody Jedi nic nie był w stanie zrobić Sithowi, natomiast ten potrafił wytrącić go z równowagi jednym ciosem miecza świetlnego. Cal Kestis nabierając wprawy, nauczył się odbijać strzały nawet podczas sprintu - zarówno normalnego, jak i biegu po ścianie.

Mechanik

Podczas ukrywania się na Bracce, Cal pracował jako złomiarz, przez co chlebem powszednim była dla niego styczność z różnymi maszynami. Dzięki temu posiadł solidne zdolności jako mechanik i majsterkowicz. Podczas poszukiwań astrium również miał nieraz okazję zrobić użytek z tych umiejętności, ponieważ ciągle usprawniał BD-1, aby ten był w stanie mu lepiej pomagać. Potrafił mu również zdjąć ogranicznik.

Wygląd

Cal Kestis był przeciętnego wzrostu jasnoskórym człowiekiem o rudych włosach i zielonych oczach. Jako padawan ubierał się w typowy strój przeznaczony dla tego okresu w nauce na Jedi, a podczas ukrywania się na Bracce musiał nosić strój roboczy Gildii Złomiarzy. Kiedy trafił do załogi Stinger Mantisa, podczas swoich przygód wraz z BD-1 znajdował różnorakie stroje i poncza, dzięki czemu zyskał bogate możliwości zmiany odzienia.

Osobowość

Cal Kestis jak przystało na Jedi, pragnął chronić życia innych, szczególnie najbliższych mu osób - czuł się o nich zatroskany i był gotowy się za nich poświęcić. Na obelgi potrafił się sarkastycznie zripostować, ale na co dzień był on osobą poważną i do tego niezbyt charyzmatyczną. Cal był wytrwałym Jedi i z wielkim uporem dążył do osiągnięcia celu, czego zresztą nie wstydził się przyznawać przed oponentami. Kestisa najmocniejsza więź łączyła z jego mistrzem, a śmierć Tapala odcisnęła na nim wielkie piętno - trauma tak mocno utkwiła w jego głowie, że nawet jak po pięciu latach zaczął ponownie działać jako Jedi, to wspomnienie utraty mentora nadal mocno go męczyło, a sam Cal uświadomił sobie tę słabość podczas pierwszej, nieudanej próby dostania się do grobowca Kujeta. Przełom nastąpił podczas wyprawy na Ilum, gdzie Kestis się przekonał, iż porażka nie oznaczała końca i zawsze można było się po niej podnieść i iść dalej. Pozwoliło mu to nabrać pewności siebie, odnaleźć swoją ścieżkę Jedi oraz zaakceptować utratę Tapala jako część siebie. Ta przemiana pozwoliła mu zdobyć astrium. Po poznaniu przeszłości drugiej siostry chciał ją nawrócić z powrotem na jasną stronę, co było pokłosiem przekonania się, że ból przeszłości można było porzucić. Cal początkowo pragnął wyszkolić nowe pokolenie Jedi i wierzył, iż poradzi sobie jako mentor. Ziarno zwątpienia zasiały w nim obiekcje Merrin, a wizja doznana w Sanktuarium Zeffo pokazała Calowi, że biorąc swoich uczniów mógł doprowadzić do ich zguby ściągając na nich Imperium, a samemu skończyć jako inkwizytor. Przez to Kestis ostatecznie zdecydował, iż to wola Mocy powinna była decydować o losie dzieci z listy, a nie on sam i zniszczył holokron. Cal był również bardzo odporny na pokusy ciemnej strony, co pokazał podczas spotkań z Taronem Malicosem nie będąc ani odrobinę zainteresowany jego namowami. Jak prawdziwy Jedi, Kestis nie dążył do walki i nie szukał wrogów, woląc rozwiązywać spory po dobroci - dzięki takiemu podejściu zyskał Merrin jako sojuszniczkę.

Ekwipunek

Broń

Cal jako broni używał wyłącznie miecza świetlnego i nigdy nawet nie sięgnął po blaster, ponieważ zwyczajnie nie natrafiła się taka potrzeba. Tradycyjny oręż Jedi służył mu do odbijania laserowych strzałów na czele z działami laserowymi oraz do zabijania wrogów wszelkiej maści. Był to niezwykle skuteczny oręż, gdyż bardzo mało było rzeczy, które mogły wytrzymać cięcia mieczem świetlnym.

BD-1

Był to najcenniejszy kompan Cala, bez jego pomocy nie zdołałby w ogóle znaleźć holokronu. Kestis poznał tego droida podczas pierwszej wizyty na Bogano i odtąd BD-1 cały czas mu służył, siedząc na plecach młodzieńca. Jego pomoc podczas przygód była nieoceniona - wskazywał Calowi drogę za pomocą holomapy, potrafił uleczyć niegroźne rany Kestisa dzięki stymom leczniczym, których BD-1 był w stanie pomieścić do dziesięciu, czy też umożliwiał mu przejście dalszej drogi za pomocą hakowania odpowiednich urządzeń oraz możliwości jeżdżenia po linach. Droid nawet w walce potrafił być pożyteczny. Podczas wizyt na kolejnych planetach, Cal stopniowo ulepszał BD-1 instalując w nim nowe elementy znajdywane na przypadkowych stołach: zaczęło się na Zeffo, gdzie Kestis zainstalował nowe łącze komputerowe, dzięki czemu droid zyskał możliwość hakowania paneli, potem na Kashyyyku robot dostał urządzenie do przeciążania, aby móc dowolnie włączać i wyłączać urządzenia, następnie w czasie drugiej wizyty na Zeffo BD-1 dostał silnik do linki i mógł od tamtej chwili po nich wjeżdżać również pod górę oraz procesor sondy zwiadowczej Viper oraz droida serii KX otrzymując możliwość hakowania tychże maszyn, by służyły młodemu Jedi i atakowały imperialnych.

Aparat tlenowy

Przyrząd umożliwiający długie przebywanie pod wodą. Cal otrzymał go od Mari Kosan na Kashyyyku, dzięki czemu zyskał możliwość nurkowania (dotąd mógł wodzie jedynie przepływać z jednego brzegu na drugi). Aparat tlenowy był mu potrzebny do przepłynięcia systemu korzeni Drzewa Początku, aby stamtąd dostać się na jego szczyt. Następnie używał tego przyrządu na Ilumie, aby pod wodą dostawać się w kolejne zakamarki świątyni Jedi i w końcu na Nur, by sekretnie dostać się do twierdzy inkwizytorów, a następnie uciec przed Darthem Vaderem.

Pazury wspinaczkowe

Kestis znalazł je u martwego Brata Nocy podczas walki z Gorgarą, a pozwoliły mu one wspinać się odtąd po powierzchniach wcześniej dla niego niedostępnych - na Dathomirze mógł on wchodzić po ognistym poroście, natomiast na Ilumie po ścianach pokrytych nierównym lodem. Pazury wspinaczkowe przyspieszyły również jego tempo wspinania się.

Miecze świetlne

  • Pierwszy — gdy przechodził swój trening Jedi będąc padawanem, miał własny miecz świetlny o kolorze niebieskim, jednak podczas rozkazu 66 przez przypadek upuścił go, a nowy miecz dostał od swego mistrza.
  • Miecz mistrza — kiedy utracił własną broń, jego mentor podarował mu własną broń tuż przed swoją śmiercią. Ta broń posiadała dwa ostrza. Używał tego miecza do czasu wizji na Dathomirze, kiedy w jej wyniku zniszczył miecz.
  • Drugi — by odnaleźć swoją drogę Jedi, Cere postanowiła, by Cal zbudował sobie nowy miecz wraz z nowo zdobytym kyberem na Ilumie. Udał się tam i w komnacie, w której znalazł kryształ, złożył nowy miecz świetlny będący połączeniem mieczy Tapala i Jundy. Broń miała dwa ostrza, a rękojeść można było rozłączać, aby Kestis mógł walczyć dwoma mieczami naraz.

Poza światem Gwiezdnych wojen

Postać Cala Kestisa została stworzona na potrzeby gry Jedi: Upadły zakon, gdzie jest on głównym protagonistą. W jego rolę wciela się Cameron Monaghan, natomiast w polskiej wersji językowej głosu użycza mu Stefan Pawłowski.

Źródła

Ossus mini 2.png
Zobacz kolekcję grafik dotyczących
Cala Kestisa.





Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!